 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-07-2009 23:42 | Sylwek (15472 punktów) | Homofobia na forum
13 na 15 | Nie wiem czy kogokolwiek zainteresuje taki mamuci tekst, ale trochę się dzisiaj już zirytowałem i poświęciłem te kilka godzin by spłodzić co spłodziłem. W kilku wątkach toczy się dosyć burzliwa "dyskusja" na temat legalizacji adopcji przez pary homoseksualne. Ale ja wolałbym się skupić na czymś innym - mianowicie na niepokojącym zjawisku na jakie zwrócił uwagę Poziomczyński - jawnym szerzeniu uprzedzeń i postaw homofobicznych na podobno racjonalistycznym forum. Ale nie ucieknę od tematu homoadopcji ponieważ jest to obecnie najbardziej wyrafinowana i wyjątkowo perfidna forma dyskryminacji homoseksualistów i metoda na okazywanie homofobicznych postaw, co wyjaśnię poniżej.
Na początek jednak, chciałbym zwrócić uwagę na inny fakt - uprzedzenia często są wrośnięte w nasze Ja. Każdy z nasz kształtował się w takim a nie innym środowisku i w toku swojego rozwoju stykał się z takimi a nie innymi bodźcami. Taka natura ludzka, że kategoryzujemy swoje doświadczenia. A ciemna stroną tej kategoryzacji jest uprzedzenie. Uprzedzenie - etycznie niewłaściwe przenoszenie negatywnych cech niektórych osobników na całą grupę. Cech, które są nierelewantne jako kryterium wyróżniające grupę (choć czasami statystycznie mogą być nadreprezentowane w danej grupie).
Jestem uprzedzony do Arabów. Wiem to. Wiem, poznaję po tym jak odruchowo, czujnie się na nich spoglądam gdy widzę ich na ulicy. Poznaję po treści niesmacznego żartu jakiego wysłałem koleżance, która podzieliła się nowina o nowym chłopaku arabskiego pochodzenia: "Musisz już nosić worek zamiast kiecki?". Jestem świadom swojego uprzedzenia, bo na hasło islam widzę autobus pełny dzieci rozrywany w samobójczej eksplozji obłąkanego fanatyka. I te lęki projektuję odruchowo na każdego Araba, czy kogoś o Arabskim wyglądzie. Może właściwie to bardziej uprzedzenie do Islamu, niż Arabów. W każdym razie nie jestem islamofobem. Bo pomimo swojego uprzedzenia wkładam sporo aktorstwa w ukrycie go. Bo wiem, że jakkolwiek odruchowe, jest niewłaściwe. Ale nade wszystko świadomy jestem jego przyczyn - tak naprawdę nie znam bliżej większej liczby Arabów/wyznawców islamu. Znam tylko ich twarz z telewizji, twarz wykrzywionego obłędem fanatyka. I dlatego odruchowo, w myślach, krzywdzę cała tą masę ludzi, która niczym się ode mnie nie rożni, poza tym, że inni o tej samej etykiecie bywają religijnymi wariatami. Napisałem o tym swoim uprzedzeniu by każdy kto straci czas na czytanie dalszej części moich wynurzeń powstrzymał się z pochopnym wnioskiem co do mojego gejowskiego fanatyzmu, który każe mi wszędzie tropić homofobię i homofobów. Ja po prostu uważam, że można żywić homofobiczne uprzedzenia, ale jeśli jest się w miarę uczciwym człowiekiem, nie powinno się ich okazywać - nie jest się wtedy homofobem. Ta osobliwa zasad nosi nazwę (także nader często obśmiewanej na tym forum) poprawności politycznej.
O co mi chodzi? Najlepiej wyjaśnię to na przykładzie. Klasyczny rodzaj uprzedzenia: czarni kradną, inaczej, Murzyni to złodzieje. "Racjonalny" wyznawca takiego uprzedzenia przedstawi następującą teorię: statystycznie rzecz biorąc, czarni częściej trafiają za kratki. Na czym polega uprzednie? Chociaż faktycznie istnieje taka korelacja, to nie może ona być podstawą do dyskryminowania z góry każdego Murzyna jako złodzieja. Dlatego, że to po prostu nieprawda i byłoby zadawaniem niepotrzebnego cierpienia, gdyby bogu ducha winnemu człowiekowi odmówiono na przykład pracy. Albo adopcji. Wyobraźmy sobie takie rozumowanie: nie należy pozwalać na adopcję Afroamerykanom, ponieważ są złodziejami.
Absurdalne czyż nie? Wszak, od tego są urzędy adopcyjne by określić czy dany kandydat nadaje się na rodzica. Jeśli faktycznie Murzyni częściej się parają przestępczym procederem, to ten urząd zadba o to by rzadziej dostawali prawo do adopcji. Ale nie stworzy zróżnicowanych kryteriów: biali - adopcja po spełnieniu kryteriów, czarni - wcale, bo część kradnie. Czy szanowni państwo zaczynają rozumieć, dlaczego kwestia zakazu adopcji dla homoseksualistów zasadnie może być rozpatrywana jako forma dyskryminacji? Wszak opiera się na milczącym założeniu, że wszyscy bez wyjątku homoseksualiści będą złymi rodzicami. Tak jakby nie można było dać im równych praw z heteroseksualnymi i pozostawić ocenę konkretnych przypadków, konkretnych podań o adopcję właściwym urzędom. Zamiast tego z góry eliminuje się wszystkich. Samo to jest homofobicznym postępowaniem, jest formą dyskryminacji. Zasłanianie się wolnością wypowiedzi nic nie da, jeśli istota argumentacji sprowadza się do stwierdzenia: "nie damy adoptować bo to homoseksualiści". Nieważne, jak bardzo dobre mniemanie ma osobie wyznawca takich poglądów. Nieważne jak bardzo poza tym jest tolerancyjny - przejawia zachowania, postawy homofobiczne. I w pewnym sensie to oczywiste. Łatwo nam wyciszyć odruchowe, deprecjonujące wyobrażenia o gejach dopóki odgraniczmy ich od siebie - czynimy z nich odrębna subpopulacje rządząca się własnymi prawami. Dopiero wizja wprowadzeni pomiędzy gejowską parę małego dziecka pozwala sobie uświadomić, że są oni częścią tego samego społeczeństwa. Nagle kontakt się odnawia i odżywają potwory wstrętu do homoseksualistów. Wstrętu tak skutecznie wtłaczanego w naszej kulturze od samego dziecka, że często nieuświadomionego.
Isnieje też bardziej prostacka wersja uprzedzeń - na przykład: Żydzi zabili Jezusa więc trza ich tępić; tudzież, Żydzi przerabiają dzieci chrześcijańskie na macę, więc trza ich tępić. Jest on bardziej prostacki, bo pozbawiony zupełnie podstaw. Wydaje mi się, ale tylko intuicyjnie, nie będę wymyślał żadnego uzasadnienia dla tego twierdzenia, że jest tez moralnie bardziej naganny.
Niektórym wstręt do homoseksualistów będący taką prostacką wersja uprzedzeń wystarcza. Objawia się w okrzykach o "chorobliwości" homoseksualizmu. O obrzydliwości homoseksualnego seksu. Przyjmuje tez kuriozalne formy. Na przykład rozważań jakim koszmarem dla dziecka byłby dom gejowski a jakim rajem dom lesbijski - wiadomo,
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej..witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Odp: Homofobia na forum | > >Cywilizacja zachodnioeuropejska zaczyna się rozkładać. Wartości, na których została budowana, zanikają.> Oczywiście masz na myśli uniwersalnewartościchrześcijańskie? Bo jeśli nie to o jakie Ci chodzi?A Tobie o jakie? |
#227 2 na 2 | Rutkiewicz (1290 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Raczej zdziwiłem się, ze ktoś kto wydawałoby się rozumie nieistotność kwestii seksu sam zaczyna post od opisywania własnego obrzydzenia.> To pan napisał o "ewolucyjnym odrzucie" i radzeniu z nim sobie. Być może źle zrozumiałem ale nic nie poradzę, że mnie się to z wykładnia kościoła skojarzyło.Ponieważ taki obrałem punkt wyjścia, gdyż mówiąc o pokonywaniu czegoś w sobie zaczyna się zwykle od tego, co należy pokonać. Po prostu mówiłem o pewnej perspektywie czasowej, mogę się spowiadać z poszczególnych etapów zdawania sobie sprawy z różnych rzeczy, ale to chyba niczyja sprawa. Poza tym, źle Pan to połączył. To nie jest nieistotność, bo dla mnie to akurat jest istotne, po której stronie się znajduję - mówiąc bez ogródek - sęk w tym, że pojąłem już jakiś czas temu, że innym to się może przedstawiać inaczej, i niech tak będzie - nie wpływa to na moje relacje z nimi, ponieważ tak samo, jak odrzuciłbym agresywnego seksualnie faceta, tak samo odrzuciłbym takąż kobietę. Mój wywód o pokonywaniu obrzydzenia miał raczej na celu ekstrapolowanie własnych doświadczeń, aby znaleźć przyczynę określonych - piętnujących - zachowań u innych. I to obrzydzenie połączyłem z obawą wobec tego, co nieznane. Odrzutem ewolucyjnym nazwałem zaś właśnie takie obawy. Zaś Kościół nie mówi o odrzucie ewolucyjnym - nie cały jeszcze uznaje ewolucję - ale o grzechu i to w akcie a nie potencji. > >To nie jest uprzedzenie. (...)> Jeśli pisze pan, że coś u homoseksualistów się częściej zdarza, i to ma być jakaś przesłanka do dyskryminacji całej inkryminowanej grupy to mamy klasyczna wariację motywu "Murzyna-złodzieja" Czy teraz zechce się pan odnieść do tak sformułowanego przeze mnie zarzutu?Tak. Niżej napisałem "To jest obawa (...)" I nie chodzi o predyspozycje rodzicielskie par homoseksualnych - choć i to stanowić może problem, ale tu się na to nie powołuję, ponieważ jest to bardziej dyskusyjne i ciężej ten argument wykorzystać - tylko o to, że takie dzieci mogłyby stać się amunicją w wojnie obyczajowej. A ja tego nie chcę, bo poza zrozumiałym niesmakiem, mam na względzie dobro dzieci. Oraz, co napisałem, całego społeczeństwa i gatunku. > Dla mnie interesy maja czujące istoty. Nie społeczeństwa, narody, gatunki, biosfera. Wdawałbym się w dalszą dyskusję, ale w tym celu musielibyśmy założyc osobny wątek o etyce i podstawach etyki czy moralności. Jeśli pan chce brać udział w takiej dyskusji to proszę bardzo, z chęcią sobie podyskutuję ale w innym wątku właśnie.To nie są podstawy etyki - nie skądinąd na tym się znam - tylko romantycznej wizji witalizmu. Interesy mają wyłącznie istoty ludzkie - inne istoty tylko analogicznie - oraz ich konglomeraty, takie jak rodzina, grupa zawodowa, społeczeństwo, naród, gatunek. Czująca istota niewiele mogłaby sama zdziałać i niewielkie ma też potrzeby, w porównaniu z potrzebami grupy. Interesy grupy mają dwa wymiary. Po pierwsze jest nimi suma potrzeb i dążeń jednostek, po drugie potrzeby i dążenia swoiste dla danej grupy. Nie da się ukryć, że dla naszego społeczeństwa, narodu (europejskiego), czy w ogóle całej ludzkości, istotnym interesem jest stosunek homoseksualistów do heteroseksualistów przynajmniej 30:70%, ponieważ inaczej grozi nam degeneracja genetyczna (proszę obejrzeć Anglików, albo Żydów, choć tam rzecz jasna inna jest przyczyna tej degeneracji [co zresztą nie jest określeniem pejoratywnym]), oraz spadek liczby urodzeń, do ujemnego przyrostu włącznie, co jest problemem i demograficznym i gospodarczo-ekonomicznym. > >A przed masturbacją powstrzymało mnie obrzydzenie do siebie, jakie czułem na samą myśl. Dzięki czemu ulokowałem własną energię seksualną w sporcie, dzięki czemu żyję zdrowo i w dobrym samopoczuciu.> LOLNiespecjalnie rozumiem. > W USA w tej chwili ateiści są grupa bardziej dyskryminowana niż geje. Oczywiście ta dyskryminacja dotyczy zwykle innych sfer, ale i tak się włos na głowie jeży. Dość powiedzieć, że ateista cieszy się równie wielką społeczną nieufnością jak u nas gej.Proszę Pana, w USA jest podział na stany północno-wschodnie (bardziej laickie) i południowo-zachodnie (bardziej ortodoksyjne i mocno katolickie). Nie wiem jak wyrażać się ma ta nieufność w pierwszych, ale ostatnio zdjęto krzyż z auli wykładowej prywatnego katolickiego uniwersytetu, ponieważ pojawił się w muchołap na uroczystości. > Są tez kraje, na przykład niektóre rządzone prawem islamskim, w których za jedno i drugie można zawisnąć.Proszę się krajów islamskich nie tykać. Już od dawna widać, że panświatowa kultura nie ma szans zaistnienia, i należy się skupić na tym, co jest na własnym podwórku. Wtykanie paluchów tam gdzie nie trzeba od XI wieku przynosi same konflikty i porażki. Najpierw kultury islamskiej nie szanowano z pobudek religijnych, a teraz światopoglądowych. Uruchomiłbym pomoc dyplomatyczną dla tych, którzy chcą żyć na zasadach zachodnich, aby mogli przenieść się na Zachód, a resztę zostawił w świętym spokoju. > Na serio wierzy pan, że kobiety nie są de facto własnością mężczyzn ot tak same z siebie, bo czekały aż społeczeństwo samo się zmieni.A Pan wierzy, że kobiety mogłyby sobie coś samodzielnie wywalczyć, gdyby nie zmieniło się podejście społeczne? Proszę Pana, niby wywalczyły, a proszę się przejechać w jakieś wiejskie ostępy i sprawdzić, czy kobiety mają prawo do opieki medycznej, czy mężowie nie puszczają ich do "obcego faceta (lekarza) na macanko". Nic się proszę Pana nie da, bez przyzwolenia społecznego, zmienić na siłę. Już nie wspomnę, że feminizm nie jest spójnym środowiskiem ogólno-kobiecym, tylko pewną grupą i to niewielką. > Nie nigdy bym tak nie pomyślał i w ten sposób nie rozumiał. Czy pan uważa, że cewnikowanie powinno się kobiecie kojarzyć z seksem? Nie. Chodzi o pewne analogie. Wyobrażam sobie przez analogię, że homoseksualne czynności seksualne nie byłyby dla mnie zupełnie przyjemne. Choć to słaby argument - pomyślałem - bo nie dlatego nie jestem homoseksualistą, ale raczej z zasady. |
#228 3 na 3 | R. Grochala (970 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > >>Cywilizacja zachodnioeuropejska zaczyna się rozkładać. Wartości, na których została budowana, zanikają.> >Oczywiście masz na myśli uniwersalnewartościchrześcijańskie? Bo jeśli nie to o jakie Ci chodzi?> A Tobie o jakie?O dokładnie te. Do czasu przed oświeceniem, Europa była budowana (przez rządzący kler) na tych wartościach. Nie uważam by ich zanik był wielką tragedią, wręcz przeciwnie.
"I ciebie nagabują o twe "tak" lub "nie". Biada, jeśli zechcesz między "za" i "przeciw" wcisnąć swój stołek." (F. Nietzsche) |
| Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> To nie są podstawy etyki - nie skądinąd na tym się znam - tylko romantycznej wizji witalizmu. Interesy mają wyłącznie istoty ludzkie - inne istoty tylko analogicznie - oraz ich konglomeraty, takie jak rodzina, grupa zawodowa, społeczeństwo, naród, gatunek. Czująca istota niewiele mogłaby sama zdziałać i niewielkie ma też potrzeby, w porównaniu z potrzebami grupy. Interesy grupy mają dwa wymiary. Po pierwsze jest nimi suma potrzeb i dążeń jednostek, po drugie potrzeby i dążenia swoiste dla danej grupy.Według mnie interesy posiadają wszystkie istoty zdolne odczuwać cierpienie (dodałbym, cierpienie w buddyjskim znaczeniu słowa dukkha). A jeśli chodzi o interes "wyższych" poziomów społecznej organizacji, można o nim mówić jedynie w kontekście sumy interesów tworzących je jednostek. Ale to, jak mówiłem temat do ewentualnej dyskusji w innym watku. Co do reszty albo się zasadniczo zgadzam, albo różnice dotyczą ocen i nie warto ich dyskutować. Pozdrawiam. |
witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Odp: Homofobia na forum |
> >>Oczywiście masz na myśli uniwersalnewartościchrześcijańskie? Bo jeśli nie to o jakie Ci chodzi?> >A Tobie o jakie?> O dokładnie te. Do czasu przed oświeceniem, Europa była budowana (przez rządzący kler) na tych wartościach. Nie uważam by ich zanik był wielką tragedią, wręcz przeciwnie.Nie wypowiadałem się na temat samych wartości i ich pochodzenia. Jest to szerokie zagadnienie. Nie sposób oczywiście pominąć wpływu chrześcijaństwa na kształtowanie się cywilizacji europejskiej, czy ci to odpowiada, czy też nie. |
#231 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Ok, skończmy to. Jasne, ale niekoniecznie tak, jak ty sobie chcesz - lepsze byłoby wspólne ustalenie tego końca. > W kilku postach pisałem jak głupią rzeczą jest przenoszenie reguł "natury" w obręb etyki jeśli nie umiem ci tego przekazać, to naprawdę czas już zakończyć tą gadkę. No właśnie, bo piszesz coś wręcz przeciwnego. > To metsys, nie ja, miesza etykę z naturą. Uważam, że jest inaczej, ale jedźmy dalej. > Ja jedynie stwierdziłem, że ewolucja, czy szerzej natura to przede wszystkim cierpienia zamieszkujących ją istot. No widzisz? Już mieszasz: natura to nie cierpienia tylko przyczyny i skutki a cierpienie to negatywny stan psychiczny, ale negatywny, bo tak sztucznie nazwany przez człowieka - w naturze nie ma negatywnych uczuć, tylko przyczynowo-skutkowa przemiana materii w energię i tego nie zmienisz, możesz tylko inaczej nazwać... a ty przez zmianę nazwy chcesz zmienić naturę, nadać jej "ludzkich cech". > Dodałem jeszcze, że próba przekładania ewolucyjnych reguł na reguły postępowania prowadzi do zachowań skrajnie nieetycznych. Ale tylko wtedy, gdy się miesza te pojęcia i wykazuje maksymalne chciejstwo w traktowaniu natury. > Nawet nie próbujesz już udawać, że krytykujesz moje twierdzenia - zamiast tego wkładasz w moje usta dokładne przeciwieństwo tego co mówię i potem to sobie obśmiewasz. Nie obśmiewam, tylko pokazuję ci niekonsekwencje, jak wyżej. > >To, że geja pociągają mężczyźni nie jest przyczyną, lecz skutkiem ich inności, mającej kontrowersyjną genezę. A faktów/implikacji tej słabo poznanej bazy jest multum, nie tylko seks z drugim facetem.> Nie sądzę by kiedyś do ciebie dotarło, że to po prostu twój wymysł. Nie rozumiem...? Ok, sprecyzujmy stanowiska: czyli według ciebie co jest przyczyną tego, że ktoś jest gejem? > PS. Co do twoich żenujących uwag na temat roli poprawności - gdybyś chciał znaleźć właściwą analogie dla swoich bzdur, to nie o padającym deszczu ale "głupich, leniwych murzynach" albo "brudnych cyganach" powinieneś napomknąć i wyśmiać, że byłoby równie śmiesznie zaprzeczać takim "oczywistościom". Wiesz co, "Sylwek"? Ty zupełnie co innego czytasz, niż ja piszę. Znowu gadasz według swojego, emocjonalnego rozumienia tematu i właśnie ty mi imputujesz niewypowiedziane przeze mnie słowa. Gdybym pisał o brudnym gościu, to napisałbym brudas, o leniwym napiszę leniwy a o głupim napiszę głupi... ale o złodzieju Adamiaku też napiszę... no, złodziejaszek Adamiak.  Natomiast w przypadku trzech murzynów żądających, by ich nazywać białymi napiszę pieprznięte czarnuchy, a gdy dwóch gejów-kochanków mi powie, że mam ich nazywać normalnym związkiem, albo małżeństwem, to napiszę, że to kretyńskie geje i mam gdzieś ich (i twoją) politykę nomenklaturową. Bo ja rozumiem, że są w związku, ale nie rozumiem, dlaczego mam go nazwać "normalnym". On jest normalny dla nich, ale nie dla mnie i żadna ustawa tego nie zmieni. Po prostu nazywam (staram się) ludzi i rzeczy po imieniu bez wyjątku, jacy to są ludzie czy rzeczy. Brudny cygan też napiszę, jeśli jego niechlujstwo będzie statystycznie częste u cyganów, tak, jak czarna czarność u murzynów. Dopóki gadamy jak człek z człekiem to nie interesuje mnie nic poza tematem gadki, ale jak gadam z gejem o adopcji, to gadam jak normalny heteryk z nienormalnym statystycznie gejem i wszelkie pretensje świadczą o twoim ograniczeniu, a nie o mojej, za przeproszeniem, "homofobii". W przypadku tylko "brudnego cygana" cały zwrot jest nielogiczny i może być epitetem, jeśli "cygan" nie jest dodatkową informacją. To ty chcesz stosować hipokryzję w wybiórczej nomenklaturze i pomyślisz "głupek"", ale powiesz: "normalny człowiek o niezrównoważonym zachowaniu wskazującym na kłopoty w myśleniu"... Se gadaj - ja będę po swojemu. |
#232 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum | Nie nawykłem do odpowiadania na pół postu, a w przybliżeniu dolne pół twojego nie kwalifikuje się do odpowiedzi. Tak więc skończyliśmy. Nie jak ja chcę ale tak jak to się skończyło. |
#233 3 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Nie sądzę, by ci się spodobało co teraz napisze ale muszę. Czynnikiem, który najbardziej przekonał mnie, że jesteś uprzedzony w jakimś stopniu czy sensie wobec gejów jest właśnie to, że o ile zwykle piszesz bardzo rozsądne rzeczy, przejście do tematyki związanej z homoseksualizmem powoduje u ciebie produkcję destylatu głupoty. I dla mnie jest po prostu nie do pojęcia by ktoś dosyć rozsądny, mógł pisać tak absurdalne rzeczy z powodu innego niż uprzedzenie. Przeczytaj co napisałeś i pomyśl chwilę - niby jestem rozsądny i nagle mi się zmieniło(?)... większość z tych z którymi gadasz są rozsądni i też coś im się zmienia(?) w rozmowie z tobą(?????)... i z kim jest problem...? Słusznie zauważył Zawecki przed chwilą, że dla ciebie jest nie do pojęcia fakt, że ja cię traktuję N O R M A L N I E, jak każdego, ale ty wymagasz, bym zmienił kryteria swego normalnego myślenia tylko ze względu na twoją, nienormalną orientację seksualną... a, że nie zmieniam bo cały czas piszę poważnie (staram się) to, co myślę... więc jestem homofobem. Każdy, kto nie zgadza się traktować cię na wyjątkowych prawach jest wg ciebie homofobem. Żądasz przywilejów, "Sylwek", ale ode mnie ich nie dostaniesz. > Może ci się to nie spodobać, możesz to uznać za kolejny atak, ale właśnie takie a nie inne pobudki mam. Żaden atak - cały czas tak myślisz i ja to od początku widzę, stąd moje uwagi od zarania dyskusji: ty nie chcesz normalnego traktowania (jakie masz i będziesz u mnie miał), ale przywilejów... bujaj się. Stąd też moje sugestie, byś zmienił percepcję rzeczywistości i chciał normalnego traktowania... po co ci przywileje? Żebyś jeszcze bardziej nienormalnie się czuł? |
| Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum | Odpowiem ci tak, czułbyś się dotknięty, gdybyś nagle w Niemczech zaczął być traktowany jak złodziej dlatego że jesteś Polakiem? Albo, czy uznałbyś za przywilej, gdyby prawo ścigało kogoś, za to że nazwał cię złodziejem tylko dlatego, że Polacy to są złodzieje? |
#235 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum | Chociaż, po namyśle postanowiłem coś ci odpisać. Do tej pory nie używałem tego "argumentu" ponieważ nie jest to prawdziwy argument - w tym sensie, że nie można takich introspekcyjnych obserwacji traktować jako dowodzących czegokolwiek. Masz swoją teorie i uważasz że jest prawdziwa. Jesteś świadomy, że twoja teoria ma za przedmiot wszystkich gejów bez wyjątku. A więc, jest tożsama ze stwierdzeniem, że żaden gej nie jest zdolny właściwie wychować dzieci, bo pozbawiony jest zdolności odczuwania do tego niezbędnych emocji, instynktów, motywacji czy jak tam to nazwiemy. Uważasz, że masz dowody na takie twierdzenie. Otóż, problem w tym, że mówiąc w ten sposób, mówisz tak o mnie. A wcale mnie nie znasz. Ani troszeczkę. Bazujesz na własnej teorii, nie prowadziłeś żadnych badań, twojej teorii nie potwierdzają żadne psychologiczne obserwacje, na jej poparcie masz wątpliwa analogię to dosyć ogólnej teorii badacza, który o ile wiem nigdy nawet nie badał naczelnych. A ja znam siebie dosyć dobrze. Ponad połowę życia musiałem spędzić na ukrywaniu kim jestem, musiałem tez dobrze wyczuć granicę i zakres moich różnic w stosunku do "normalnych". Możesz sobie uważać, że wiesz, co siedzi w mojej głowie. Możesz sobie uważać, że wiesz co siedzi w głowie każdego innego geja. Możesz wreszcie ignorować, że jedyne co można powiedzieć o gejach, to że pociągają ich mężczyźni. Może do ciebie nie docierać że reszta to tylko twoje przypuszczenia, które gdybyś je zachował dla siebie, nikomu by nie wadziły, ale wypowiadane na głos są obelgą dla wielu osób. Możesz się oszukiwać że masz podstawy do mówieni takich rzeczy, a sprzeciw ze strony takich jak ja to zaklinanie rzeczywistości i faktów. Ja wiem, że gdyby mi się przytrafiło dziecko, to bym je pokochał i starał się wychować tak dobrze jak potrafię. Ale wiem też, że dziecko mi się nie przytrafi. Więc, dopóki nie uznam, świadomie i w sposób zaplanowany, że chcę i jestem gotowy, to w przeciwieństwie do heteryków nie będę zmuszony stać się ojcem. A dziecko mi się nie przytrafi nie dlatego, że fundamentalnie nie chcę dzieci - ale dlatego, że z jednej strony pociągają mnie mężczyźni a spłodzić z facetem dziecko nie jest łatwo, z drugiej strony, póki co nie mam warunków do wychowania dziecka by starać się o nie metodami bardziej wyrafinowanymi. Ty jednak masz swoja teorię, i na je podstawie twierdzisz że nie mogę chcieć dzieci bo nie mam ku temu potrzebnych zdolności czy właściwości psychicznych. I mówisz mi to, choć nigdy mnie na oczy widziałeś. A potem sobie żartujesz, że dyskusja nadszarpnęła moja równowagę emocjonalną. Owszem, gdy ktoś mówi takie rzeczy o mnie w ogóle mnie nie znając, to wyprowadza mnie z równowagi. Myślisz, że ignoruję dobro dzieci. Mylisz się. Powiem więcej, zgadzam się, że dobro dzieci jest ważniejsze od potrzeb potencjalnych rodziców adopcyjnych. Dlatego w trakcie adopcji przeprowadzana jest weryfikacja. Składa się na nią rozmowa z psychologiem. Nie sądzisz, że gdyby każdy gej miał te upośledzenia o których mówisz , to psycholog by to wykrył? Ja sadzę, że przynajmniej nie każdy gej tak ma. I dlatego mówię o dyskryminacji. A z racji istnienia procedury weryfikacyjnej nie uważam, by zniesieni tej dyskryminacji zaszkodziło dzieciom. W każdym razie mam nadzieję, że zrozumiesz czemu nie mam już ochoty z tobą gadać. PS. Co do tego: > No widzisz? Już mieszasz: natura to nie cierpienia tylko przyczyny i skutki a cierpienie to negatywny stan psychiczny, ale negatywny, bo tak sztucznie nazwany przez człowieka - w naturze nie ma negatywnych uczuć, tylko przyczynowo-skutkowa przemiana materii w energię i tego nie zmienisz, możesz tylko inaczej nazwać... a ty przez zmianę nazwy chcesz zmienić naturę, nadać jej "ludzkich cech".Cierpienie jest negatywne. Gdy my istoty będące etycznymi podmiotami je zadajemy, dokonujemy czynów etycznie negatywnych. Oczywiście, nie ma nic etycznie negatywnego gdy lew zadręcza antylopę - trudno wymagać od lwa etycznej refleksji. Ale nawet w przyrodzie istnieje negatywny, biologiczny charakter cierpienia, przejawiający się między innymi próbami uniknięcia go jakie podejmują wszystkie istoty. Chcesz sobie pogadać o etyce i roli cierpienia, załóż wątek. |
#236 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Nie nawykłem do odpowiadania na pół postu, a w przybliżeniu dolne pół twojego nie kwalifikuje się do odpowiedzi.> Tak więc skończyliśmy. Nie jak ja chcę ale tak jak to się skończyło. Jasne, bo zadałem zupełnie głupie pytanie: co "według ciebie co jest przyczyną tego, że ktoś jest gejem?" Na tak postawione pytanie już nie chcesz odpowiadać po chciejskim stwierdzeniu: > Gdybyś się ograniczył do faktów - że pociągają ich mężczyźni - byłoby ok. ... bo to jest fakt, ale zupełnie nie jedyny, a reszta faktów ci jest strasznie "niepolityczna... na przykład fakt, że seks faceta z facetem jest objawem a nie przyczyną, o czy nie lubisz gadać. Chcesz to se kończ i ogłaszaj referendum, najlepiej z pytaniem: jak zmienić świat zmieniając jego nazwę i dlaczego nazwa "świat przyjazny" jest najlepsza.
|
| Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> >Gdybyś się ograniczył do faktów - że pociągają ich mężczyźni - byłoby ok.> ... bo to jest fakt, ale zupełnie nie jedyny, a reszta faktów ci jest strasznie "niepolityczna... na przykład fakt, że seks faceta z facetem jest objawem a nie przyczyną, o czy nie lubisz gadać.To ty już chyba zupełnie zapomniałeś, że mówisz o swoich hipotezach nie faktach. Reszta jak napisałem poniżej. |
#238 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Odpowiem ci tak, czułbyś się dotknięty, gdybyś nagle w Niemczech zaczął być traktowany jak złodziej dlatego że jesteś Polakiem? Dotknięty??? Czym? Tym, że ten kto mnie tak potraktował jest kretynem? Po prostu bym mu powiedział, że jest głupi, jak rabarbar.  Ale nie powiedziałbym, że Niemcy to kretyni, bo znam normalnych Niemców... znam też normalnych gejów, jeśli coś ci to mówi. > Albo, czy uznałbyś za przywilej, gdyby prawo ścigało kogoś, za to że nazwał cię złodziejem tylko dlatego, że Polacy to są złodzieje? Co jeszcze wymyślisz? |
#239 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Chociaż, po namyśle postanowiłem coś ci odpisać. I znowu poprzekręcać fakty.  > Masz swoją teorie i uważasz że jest prawdziwa. Nie, nie uważam tak, ale nie znam lepszej, poza tym moja wydaje się dość logiczna. > Jesteś świadomy, że twoja teoria ma za przedmiot wszystkich gejów bez wyjątku.> A więc, jest tożsama ze stwierdzeniem, że żaden gej nie jest zdolny właściwie wychować dzieci, bo pozbawiony jest zdolności odczuwania do tego niezbędnych emocji, instynktów, motywacji czy jak tam to nazwiemy. Pisałem zupełnie coś innego pisząc o natężeniu choroby. > Uważasz, że masz dowody na takie twierdzenie. Dowodem są wypowiedzi twoje i dajmoniona świadczące o przedmiotowym traktowaniu dzieci. > Otóż, problem w tym, że mówiąc w ten sposób, mówisz tak o mnie. A wcale mnie nie znasz. Ani troszeczkę. Nie żałuję - sam dobieram znajomych. Znajomość wirtualna wyklucza inną. > Bazujesz na własnej teorii, nie prowadziłeś żadnych badań, twojej teorii nie potwierdzają żadne psychologiczne obserwacje, na jej poparcie masz wątpliwa analogię to dosyć ogólnej teorii badacza, który o ile wiem nigdy nawet nie badał naczelnych. A co ma teoria gier do egoizmu genetycznego? > Możesz wreszcie ignorować, że jedyne co można powiedzieć o gejach, to że pociągają ich mężczyźni. Nie ignoruję, pytam: czy pociągają bez przyczyny? > .... ale wypowiadane na głos są obelgą dla wielu osób. Jakbym czytał Art. 196 KK. > Myślisz, że ignoruję dobro dzieci. Niektóre z twoich wypowiedzi o tym świadczyły - wskazywałem je na bieżąco i z tego co pamiętam, nie tylko ja. > Nie sądzisz, że gdyby każdy gej miał te upośledzenia o których mówisz , to psycholog by to wykrył? Nie wiem, ale pewnie zależy od dokładności badań. > I dlatego mówię o dyskryminacji. Ja mówię inaczej. > A z racji istnienia procedury weryfikacyjnej nie uważam, by zniesieni tej dyskryminacji zaszkodziło dzieciom. Najpierw udowodnij, że nie zaszkodzi. > W każdym razie mam nadzieję, że zrozumiesz czemu nie mam już ochoty z tobą gadać. Rozumiem, ale widzę inną przyczynę. > Ale nawet w przyrodzie istnieje negatywny, biologiczny charakter cierpienia, przejawiający się między innymi próbami uniknięcia go jakie podejmują wszystkie istoty. Nieprawda - "negatywnym" nazwali tylko ludzie - próba uniknięcia cierpienia/zjedzenia jest dyktowana instynktem samozachowawczym. W przyrodzie nie ma zjawisk "negatywnych" lub "pozytywnych" - po prostu są, obojętne. > Chcesz sobie pogadać o etyce i roli cierpienia, załóż wątek. Pisałem o postrzeganiu natury w kontekście twojego żądania polityczności, czyli chciejstwa. |
#240 4 na 4 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> Jaka mądra ta natura...Sylwek ma rację, pisząc o wyczerpywaniu się tradycyjnej formuły, jaką jest małżeństwo/rodzina. Dotąd to głównie ona przyczyniała się do wzrostu liczebności ludzi. Coraz więcej tzw. singli Faktycznie wygląda więc na to, że homoseksualizm jest naturalną reakcją Ziemi na problem przeludnienia. www.eioba.pl/a89056/hipoteza_gaiInteresująco brzmi również hipoteza o niezbędności ateizmu, odpowiedzią Ziemi na podziały religijne oraz globalizacja, skutkująca scalaniem państw w większe organizmy. Efektem finalnym będzie to, co nieuniknione - dojście do momentu w którym ojczyzną Człowieka będzie Ziemia. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|