 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-07-2009 23:42 | Sylwek (15472 punktów) | Homofobia na forum
13 na 15 | Nie wiem czy kogokolwiek zainteresuje taki mamuci tekst, ale trochę się dzisiaj już zirytowałem i poświęciłem te kilka godzin by spłodzić co spłodziłem. W kilku wątkach toczy się dosyć burzliwa "dyskusja" na temat legalizacji adopcji przez pary homoseksualne. Ale ja wolałbym się skupić na czymś innym - mianowicie na niepokojącym zjawisku na jakie zwrócił uwagę Poziomczyński - jawnym szerzeniu uprzedzeń i postaw homofobicznych na podobno racjonalistycznym forum. Ale nie ucieknę od tematu homoadopcji ponieważ jest to obecnie najbardziej wyrafinowana i wyjątkowo perfidna forma dyskryminacji homoseksualistów i metoda na okazywanie homofobicznych postaw, co wyjaśnię poniżej.
Na początek jednak, chciałbym zwrócić uwagę na inny fakt - uprzedzenia często są wrośnięte w nasze Ja. Każdy z nasz kształtował się w takim a nie innym środowisku i w toku swojego rozwoju stykał się z takimi a nie innymi bodźcami. Taka natura ludzka, że kategoryzujemy swoje doświadczenia. A ciemna stroną tej kategoryzacji jest uprzedzenie. Uprzedzenie - etycznie niewłaściwe przenoszenie negatywnych cech niektórych osobników na całą grupę. Cech, które są nierelewantne jako kryterium wyróżniające grupę (choć czasami statystycznie mogą być nadreprezentowane w danej grupie).
Jestem uprzedzony do Arabów. Wiem to. Wiem, poznaję po tym jak odruchowo, czujnie się na nich spoglądam gdy widzę ich na ulicy. Poznaję po treści niesmacznego żartu jakiego wysłałem koleżance, która podzieliła się nowina o nowym chłopaku arabskiego pochodzenia: "Musisz już nosić worek zamiast kiecki?". Jestem świadom swojego uprzedzenia, bo na hasło islam widzę autobus pełny dzieci rozrywany w samobójczej eksplozji obłąkanego fanatyka. I te lęki projektuję odruchowo na każdego Araba, czy kogoś o Arabskim wyglądzie. Może właściwie to bardziej uprzedzenie do Islamu, niż Arabów. W każdym razie nie jestem islamofobem. Bo pomimo swojego uprzedzenia wkładam sporo aktorstwa w ukrycie go. Bo wiem, że jakkolwiek odruchowe, jest niewłaściwe. Ale nade wszystko świadomy jestem jego przyczyn - tak naprawdę nie znam bliżej większej liczby Arabów/wyznawców islamu. Znam tylko ich twarz z telewizji, twarz wykrzywionego obłędem fanatyka. I dlatego odruchowo, w myślach, krzywdzę cała tą masę ludzi, która niczym się ode mnie nie rożni, poza tym, że inni o tej samej etykiecie bywają religijnymi wariatami. Napisałem o tym swoim uprzedzeniu by każdy kto straci czas na czytanie dalszej części moich wynurzeń powstrzymał się z pochopnym wnioskiem co do mojego gejowskiego fanatyzmu, który każe mi wszędzie tropić homofobię i homofobów. Ja po prostu uważam, że można żywić homofobiczne uprzedzenia, ale jeśli jest się w miarę uczciwym człowiekiem, nie powinno się ich okazywać - nie jest się wtedy homofobem. Ta osobliwa zasad nosi nazwę (także nader często obśmiewanej na tym forum) poprawności politycznej.
O co mi chodzi? Najlepiej wyjaśnię to na przykładzie. Klasyczny rodzaj uprzedzenia: czarni kradną, inaczej, Murzyni to złodzieje. "Racjonalny" wyznawca takiego uprzedzenia przedstawi następującą teorię: statystycznie rzecz biorąc, czarni częściej trafiają za kratki. Na czym polega uprzednie? Chociaż faktycznie istnieje taka korelacja, to nie może ona być podstawą do dyskryminowania z góry każdego Murzyna jako złodzieja. Dlatego, że to po prostu nieprawda i byłoby zadawaniem niepotrzebnego cierpienia, gdyby bogu ducha winnemu człowiekowi odmówiono na przykład pracy. Albo adopcji. Wyobraźmy sobie takie rozumowanie: nie należy pozwalać na adopcję Afroamerykanom, ponieważ są złodziejami.
Absurdalne czyż nie? Wszak, od tego są urzędy adopcyjne by określić czy dany kandydat nadaje się na rodzica. Jeśli faktycznie Murzyni częściej się parają przestępczym procederem, to ten urząd zadba o to by rzadziej dostawali prawo do adopcji. Ale nie stworzy zróżnicowanych kryteriów: biali - adopcja po spełnieniu kryteriów, czarni - wcale, bo część kradnie. Czy szanowni państwo zaczynają rozumieć, dlaczego kwestia zakazu adopcji dla homoseksualistów zasadnie może być rozpatrywana jako forma dyskryminacji? Wszak opiera się na milczącym założeniu, że wszyscy bez wyjątku homoseksualiści będą złymi rodzicami. Tak jakby nie można było dać im równych praw z heteroseksualnymi i pozostawić ocenę konkretnych przypadków, konkretnych podań o adopcję właściwym urzędom. Zamiast tego z góry eliminuje się wszystkich. Samo to jest homofobicznym postępowaniem, jest formą dyskryminacji. Zasłanianie się wolnością wypowiedzi nic nie da, jeśli istota argumentacji sprowadza się do stwierdzenia: "nie damy adoptować bo to homoseksualiści". Nieważne, jak bardzo dobre mniemanie ma osobie wyznawca takich poglądów. Nieważne jak bardzo poza tym jest tolerancyjny - przejawia zachowania, postawy homofobiczne. I w pewnym sensie to oczywiste. Łatwo nam wyciszyć odruchowe, deprecjonujące wyobrażenia o gejach dopóki odgraniczmy ich od siebie - czynimy z nich odrębna subpopulacje rządząca się własnymi prawami. Dopiero wizja wprowadzeni pomiędzy gejowską parę małego dziecka pozwala sobie uświadomić, że są oni częścią tego samego społeczeństwa. Nagle kontakt się odnawia i odżywają potwory wstrętu do homoseksualistów. Wstrętu tak skutecznie wtłaczanego w naszej kulturze od samego dziecka, że często nieuświadomionego.
Isnieje też bardziej prostacka wersja uprzedzeń - na przykład: Żydzi zabili Jezusa więc trza ich tępić; tudzież, Żydzi przerabiają dzieci chrześcijańskie na macę, więc trza ich tępić. Jest on bardziej prostacki, bo pozbawiony zupełnie podstaw. Wydaje mi się, ale tylko intuicyjnie, nie będę wymyślał żadnego uzasadnienia dla tego twierdzenia, że jest tez moralnie bardziej naganny.
Niektórym wstręt do homoseksualistów będący taką prostacką wersja uprzedzeń wystarcza. Objawia się w okrzykach o "chorobliwości" homoseksualizmu. O obrzydliwości homoseksualnego seksu. Przyjmuje tez kuriozalne formy. Na przykład rozważań jakim koszmarem dla dziecka byłby dom gejowski a jakim rajem dom lesbijski - wiadomo,
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej..witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Odp: Homofobia na forum |
> A mój "fach" to pisanie prac naukowych, więc tu też Ci coś się poważnie myli - nie zajmuję się zawodowo seksem..  Zostaje nadzieja, że przynajmniej amatorsko.  |
#212 3 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > > Ty chcesz, żebym ja (i politycznie wszyscy) udawali, że ty nie jesteś inny... puknij się łeb i pogódź się z rzeczywistością, a nie z jej "przyjazną" dla ciebie wersją.> Nie, polityczna poprawność, o której mówię, zabroni ci tylko głośno gadać o twoich wyobrażeniach o gejach. Błąd twojego rozumowania polega na tym, że mnie... że komukolwiek można cokolwiek zabronić. Spróbuj zabronić padać deszczykowi, bo ci niepolitycznie spier****ł urlop. > Gdybyś się ograniczył do faktów - że pociągają ich mężczyźni - byłoby ok. Hipokryzja aż wali z każdej literki użytej przez ciebie w tekście - nie zauważasz czy nie chcesz zauważyć (stawiam na to drugie) że ten fakt nawet bazowym nie jest? To, że geja pociągają mężczyźni nie jest przyczyną, lecz skutkiem ich inności, mającej kontrowersyjną genezę. A faktów/implikacji tej słabo poznanej bazy jest multum, nie tylko seks z drugim facetem. W przyrodzie geje są statystycznie nienormalni tak, jak statystycznie normalni są wierzący. Co wcale mi nie przeszkadza wierzących nazywać chorymi i nikt mi tego politycznie nie zabroni. > W momencie gdy zaczynasz szerzyć fałszywe opowieści o ich brakach emocjonalnych - nie jest ok. Jasne, że nie jest ok, nic co fałszywe nie jest ok, ale po tekstach na tym forum wnioskuję, że "Wy" chcecie zakazać mówienia niewygodnych dla "Was" prawd, a nie zmyślonych historyjek. Dlatego nie ma zrozumienia między nami, co sygnalizuję ci już od dawna, że ty się obrażasz za każde słowo, które tobie nie pasuje bez względu na jego umocowanie w prawdzie. Stąd się biorą twoje określenia: brzydka natura, złośliwa pogoda czy podstępne geny. Dla mnie przyroda jest zwyczajną (normalną) przemianą materii/energii nie tracąc niczego ze swej "wspaniałości w różnorodności". W tym, że trawa jest zielona a lwy są żółte, ale ludzie określili sobie dla ułatwienia komunikacji, że coś co występuje częściej jest "normalne" i kropka. Więc normalny lew jest żółty, nienormalny (biały) to albinos, normalny facet to hetero a gej jest nienormalnie homo... kropka. Mieszanie praw natury z etyką miesza ci w głowie, ale nie zmiksuje praw przyrody. Świat nie będzie "przyjazny" tylko dlatego, że tak go nazwiesz a gej nie będzie "normalny" dlatego, że ty zakażesz "homofobom" mówienia pedał. Deszcz też nie przestanie padać, jak zapiszesz w ustawie, że ma padać politycznie tylko rolnikowi na pole, ale tobie na plaży już nie. > Rozumiesz co mam na myśli? Dla ciebie byłoby lepiej, gdybyś zrozumiał co ja mam na myśli, ale nie nalegam... ustawy na to nie proponuję, bo byłaby tak samo śmieszna, jak twoja o politycznych nazwach normalnych czy nienormalnych zjawisk. Miłej niedzieli życzy Normalny Niebieski Słoń... [rotfl x 50]  |
#213 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > > Bardzo wiele (większość?) teorii powstaje przy użyciu innych teorii, że wspomnę niedawno przytaczaną przeze mnie teorię o egoizmie genetycznym, która została zbudowana w oparciu o teorię gier, przez J. M. Smith i G. R. Priece.> Powstawać przy użyciu albo na bazie innych teorii to co innego, niż udowadniać za pomocą jednej teorii inną o zupełnie różnej treści i przedmiocie. Nie chcę ci już udowadniać, jakie dyrdymały serwujesz, więc napiszę tak: swoją teoryjkę wymyśliłem sam z nieznaczną pomocą losowo wybranych z netu haseł i... wyszło mi, że geje nie nadają się do adopcji dzieci bo są zwichrowani psychicznie czego dowodem głównym jest ich homoseksualizm, a ty z moją teoryjką biedzisz się już trzy tygodnie i obalić jej nie możesz. Teraz lepiej? |
#214 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Odp: Homofobia na forum | > >Nie. Konsekwencja. Skoro nie uważasz, że samotni nie nadają się do adopcji to chyba z tego powodu, że dobro dziecka lepiej zapewni Dom Dziecka. Skoro dobro dziecka wymaga, żeby było w Domu Dziecka zamiast być wychowywanym przez samotnego rodzica, to chyba należałoby te dzieci w tych Domach Dziecka umieszczać.> >Gdzie jest błąd w rozumowaniu?> Przyczyny błędu w Twoim rozumowaniu szukałbym w Twoim zacietrzewieniu.> Nie uważam, że osoby samotne nie nadają się. Uważam tylko, że takie osoby nadają się mniej, w porównaniu do par. Męsko damskich, żeby uniknąć nieporozumień. Stąd stan, w którym liczba par oczekujących na adopcję zaspokaja bieżące potrzeby, co sprawia, że adopcja przez osoby samotne natrafia na poważne trudności, uważam za dobry.Moje rzekome zacietrzewienie, to twój wymysł. Nie mamy stanu, w którym liczba par starających się o adopcję zaspokaja potrzeby. A ty napisałeś, że dobrze, że osoby samotne (mimo iż formalnie mogą adoptować) są odrzucane w procedurze adopcyjnej. Myślałem, że napiszesz dlaczego to dobrze. A ty personalnie. |
| Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> Mieszanie praw natury z etyką miesza ci w głowie, ale nie zmiksuje praw przyrody. Świat nie będzie "przyjazny" tylko dlatego, że tak go nazwiesz a gej nie będzie "normalny" dlatego, że ty zakażesz "homofobom" mówienia pedał.Ok, skończmy to. W kilku postach pisałem jak głupią rzeczą jest przenoszenie reguł "natury" w obręb etyki jeśli nie umiem ci tego przekazać, to naprawdę czas już zakończyć tą gadkę. To metsys, nie ja, miesza etykę z naturą. Ja jedynie stwierdziłem, że ewolucja, czy szerzej natura to przede wszystkim cierpienia zamieszkujących ją istot. Dodałem jeszcze, że próba przekładania ewolucyjnych reguł na reguły postępowania prowadzi do zachowań skrajnie nieetycznych. Nawet nie próbujesz już udawać, że krytykujesz moje twierdzenia - zamiast tego wkładasz w moje usta dokładne przeciwieństwo tego co mówię i potem to sobie obśmiewasz. Ale to znaczy, że siebie tak naprawdę obśmiewasz, więc mojej pomocy w tym już nie potrzebujesz. > To, że geja pociągają mężczyźni nie jest przyczyną, lecz skutkiem ich inności, mającej kontrowersyjną genezę. A faktów/implikacji tej słabo poznanej bazy jest multum, nie tylko seks z drugim facetem.Nie sądzę by kiedyś do ciebie dotarło, że to po prostu twój wymysł. Jedyną racją dla takiego twierdzenia jest twoja teoria, sama w sobie pozbawiona jakichkolwiek racji, co najważniejsze sprzeczna ze współczesną wiedza psychologiczną i psychiatryczną. Człowieku nie znajdziesz ani jednej publikacji naukowej która by mówiła cokolwiek podobnego do ciebie. Obrażasz ludzi, bo inaczej się tego nazwać nie da, i jeszcze śmiesz nadawać temu pozory racjonalności stawiając jako uzasadnienie autorytet i zmyślność "Adamiaka" utalentowanego w produkcji psudonaukowych teorii. PS. Co do twoich żenujących uwag na temat roli poprawności - gdybyś chciał znaleźć właściwą analogie dla swoich bzdur, to nie o padającym deszczu ale "głupich, leniwych murzynach" albo "brudnych cyganach" powinieneś napomknąć i wyśmiać, że byłoby równie śmiesznie zaprzeczać takim "oczywistościom". |
#216 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> Nie chcę ci już udowadniać, jakie dyrdymały serwujesz, więc napiszę tak:> swoją teoryjkę wymyśliłem sam z nieznaczną pomocą losowo wybranych z netuWygląda raczej, że zamiast próby losowej korzystałeś z serwisów młodzieży wszechpolskiej i pewnie religijnych ekspertów od psychologii próbujących wymyślić "naukawe" uzasadnienie dla biblijnego przekonania o obrzydliwości. Nawiasem mówiąc, zabawne, że dla ciebie niepojęta jest agresywna reakcja kogoś, kogo uważasz za psychicznie zwichrowanego. Najbardziej zabawne jest, że poglądu takiego nie uważasz za homofobicznego, a tych co sądzą inaczej określasz mianem paranoików. PS. Kiedy homoseksualizm był jeszcze uznawany za chorobę, za chorobliwe uchodziło po prostu odczuwanie popędu do własnej płci. Nawet wtedy jednak, psychologom nie przyszło by do głowy by łączyć homoseksualizm z tak głębokimi upośledzeniami psychicznymi jak wygaszenie instynktów i zdolności opiekuńczych. Dla ciebie mówieni takich rzeczy o ludziach których nie znasz, i to bez podstaw, jest niczym złym, a sam masz czelności obrażać się za wyśmianie nieznajomości języków. "Adamiak", co do jednego masz rację, mamy zupełnie różne standardy uprzejmości. |
#217 1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Odp: Homofobia na forum | > >Może zdarzyć się, że gej żył w związku hetero, w którym dorobił się potomka (to nie musi być jego biologiczny potomek). Żona niestety zmarła. Dziecko jest w sensie prawnym jego dzieckiem. Ale gej postanowił, że nie będzie żył w kłamstwie i wyjechał do dużego miasta, gdzie poznał miłość swojego życia, z którą zawarł związek partnerski.> Normalnie jaja jak berety, z pół minuty się śmiałem. Nasi forumowi geje wymyślają lepsze scenariusze niż w Hollywood. Rozumiem, że jest gorąco i mamy weekend, ale jak mocno narąbanym trzeba być, żeby takie brednie wypisywać...> 1. Za Wiki: Potomstwo - są to organizmy, które posiadają część materiału genetycznego swoich rodziców. Zatem w jaki to sposób można dorobić się potomka nie będącego biologicznym potomkiem? Zwyczajny bełkot!> 2. Skoro to dziecko jest już jego zstępnym to nie będzie przecież obiektem adopcji.> >Pojawia się możliwość adopcji dzieckaWiem, że to wołanie na puszczy, ale Zawecki przed pisaniem czegokolwiek w tym temacie mógłby zajrzeć do kodeksów (zwłaszcza KRiO). W sensie prawnym ojcem dziecka urodzonego w trakcie trwanie małżeństwa uważa się męża matki. Mąż ma 6 miesięcy na zaprzeczenie ojcostwa. Cytat: Art. 62. § 1. (52) Jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia, domniemywa się, że pochodzi ono od męża matki. Domniemania tego nie stosuje się, jeżeli dziecko urodziło się po upływie trzystu dni od orzeczenia separacji. § 2. Jeżeli dziecko urodziło się przed upływem trzystu dni od ustania lub unieważnienia małżeństwa, lecz po zawarciu przez matkę drugiego małżeństwa, domniemywa się, że pochodzi ono od drugiego męża. § 3. Domniemania powyższe mogą być obalone tylko na skutek powództwa o zaprzeczenie ojcostwa. Art. 63. Mąż matki może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę.
(Z tego powód na przykład robienie przez ojców testów DNA własnych dzieci jest nielegalne bez zgody żony i bezzasadne, bo ojciec nie ma możliwości prawnych zaprzeczyć ojcostwu po 6 miesiącach.) No i najfajnieszy kwiatek: Jeżeli Zawecki mówi, że dziecko małżonka z poprzedniego małżeństwa nie jest obiektem adopcji, to o czym mówi ten artykuł KRiO: Cytat: Art. 122. § 1. Przysposobiony otrzymuje nazwisko przysposabiającego, a jeżeli został przysposobiony przez małżonków wspólnie albo jeżeli jeden z małżonków przysposabia dziecko drugiego małżonka - nazwisko, które noszą albo nosiłyby dzieci zrodzone z tego małżeństwa.
albo ten Cytat: Art. 1211. § 1. Przepisu art. 121 § 3 nie stosuje się względem małżonka, którego dziecko zostało przysposobione przez drugiego małżonka, ani względem krewnych tego małżonka także w razie przysposobienia po ustaniu małżeństwa przez śmierć tego małżonka.
A w ogóle od kiedy zupełnie obca osoba jest zstępnym? Można wypowiadać się o adopcji z dużą swadą, nie mając zupełnie pojęcia o obowiązującym prawie. I nie widząc potrzeby, żeby doczytać. Skoro wszystko wie się najlepiej. Zresztą tak wygląda wiele dyskusji tutaj. Można palcem pokazać, że jet inaczej niż rozmówcy się wydaje. Wtedy zawsze można przejść od meritum do ataków personalnych. |
#218 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Czy uważasz te zjawiska za korzystne, godne poparcia, obojętne, negatywne? Dla mnie zmiany modelu (erozja?) związków nie mają żadnego znaczenia - i tak jestem w związku jaki sam sobie wymodeluję, jeśli w ogóle w jakimś chcę być. > Uważam raczej, że jest to jedna z wielu cegiełek, które pracowicie wydłubujemy z fundamentu, na którym opiera się nasza zachodnia cywilizacja. No to co? > W Polsce możemy to jeszcze mieć w nosie, ale chyba już niedługo. Co najmniej troskę słyszę w Twym tonie, Placowniku. Jasne, że masz prawo do swojego poglądu, ale skąd wiesz co będzie dobre dla naszych wnuków? Może dla nich co innego będzie normą i z małżeństwa w dotychczasowej formie będą sobie jaja robić, jak my teraz z patriarchatu? Eksplozja technologiczno-obyczajowa na to mi wskazuje. > Ockniemy się, być może, kiedy do zakłócających ciszę kościelnych dzwonów zaczną się dołączać głosy muezinów. Może naszym wnukom będą brzmiały, jak najlepsza muzyka? Albo zabrzmią tylko w skansenie, jak kaszubskie piosenki? > >Ale może rzeczywiście. Może to jest argument najbardziej rozsądny z możliwych - homoadopcja jako wstęp do końca cywilizacji.> Jak wyżej. A bo to pierwsza cywilizacja (co to jest "cywilizacja"?) się "skończy"? Przepraszam za wcinkę i pozdrawiam życząc miłej niedzieli.  |
#219 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum | Nie sądzę, by ci się spodobało co teraz napisze ale muszę. Czynnikiem, który najbardziej przekonał mnie, że jesteś uprzedzony w jakimś stopniu czy sensie wobec gejów jest właśnie to, że o ile zwykle piszesz bardzo rozsądne rzeczy, przejście do tematyki związanej z homoseksualizmem powoduje u ciebie produkcję destylatu głupoty. I dla mnie jest po prostu nie do pojęcia by ktoś dosyć rozsądny, mógł pisać tak absurdalne rzeczy z powodu innego niż uprzedzenie. Może ci się to nie spodobać, możesz to uznać za kolejny atak, ale właśnie takie a nie inne pobudki mam. |
| Robert Zawecki (4718 punktów) | Odp: Homofobia na forum | Ej Poziomczyński, szkoda więcej słów na ten bełkot. W zacietrzewieniu tak się zagubiłeś, że gonisz własny ogon. Sam napisałeś: " Dziecko jest w sensie prawnym jego dzieckiem", więc po jakiego grzyba te tyrady? (pytanie retoryczne, błagam nie odpowiadaj)
Heterofobicznej mowie nienawiści mówię NIE! Eminem: Homophobic? Nah, you're just heterophobic. |
#221 4 na 4 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > I dla mnie jest po prostu nie do pojęcia by Generalnie w tym właśnie problem.
Heterofobicznej mowie nienawiści mówię NIE! Eminem: Homophobic? Nah, you're just heterophobic. |
#222 2 na 2 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Odp: Homofobia na forum | > Ej Poziomczyński, szkoda więcej słów na ten bełkot. W zacietrzewieniu tak się zagubiłeś, że gonisz własny ogon. Sam napisałeś: "Dziecko jest w sensie prawnym jego dzieckiem", więc po jakiego grzyba te tyrady? (pytanie retoryczne, błagam nie odpowiadaj)Bełkot, to próba udowodnienie wikipedią, że dziecko jest potomkiem tylko wtedy, jeżeli jest biologiczne, choć dyskusja dotyczyła prawa a nie biologii. Ale to jest normalny chwyt Zaweckiego - zmienić kontekst. Nie pierwszy raz mamy do czynienia z wypowiedzą świadczącą o braku znajomości Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego. Po za tym bzdurą było pisanie, że dziecko małżonka z poprzedniego związku jest zstępnym swojego ojczyma/macochy. I że dziecko nie jest obiektem takich adopcji. Te dwie sprawy zostały w odpowiedzi pominięte. Z powodu przekroczenie możliwości percepcyjnych czy z powodu braku argumentów? |
#223 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Odp: Homofobia na forum |
> Z pewnością nie jest to sedno problemów. Uważam raczej, że jest to jedna z wielu cegiełek, które pracowicie wydłubujemy z fundamentu, na którym opiera się nasza zachodnia cywilizacja. W Polsce możemy to jeszcze mieć w nosie, ale chyba już niedługo. Ockniemy się, być może, kiedy do zakłócających ciszę kościelnych dzwonów zaczną się dołączać głosy muezinów.Gorszy pieniądz wypiera lepszy, rozwinięte systemy cywilizacyjne starzeją się, zaczyna się ich rozkład. Zastępują je systemy mniej rozwinięte, bardziej ekspansywne i bezwzględne. Cywilizacja zachodnioeuropejska zaczyna się rozkładać. Wartości, na których została budowana, zanikają. W to miejsce pojawia się niczym nie ograniczona tolerancja, uprawiana w imię humanizmu i wolności jednostki. Rozkład wartości wspierany jest rozbudowanym aparatem biurokratycznym, a w miejsce autorytetów, weszły kolegia intelektualistów, które do wartości podstawowych nie przywiązują większej uwagi. Pewnie jest to po prostu normalna kolej rzeczy. Pozdrawiam. |
| Sylwek (15472 punktów) | Odp: Homofobia na forum |
> Cywilizacja zachodnioeuropejska zaczyna się rozkładać. Wartości, na których została budowana, zanikają. W to miejsce pojawia się niczym nie ograniczona tolerancja, uprawiana w imię humanizmu i wolności jednostki.Jeśli wartości podstawowe dla europejskiej cywilizacji zanikają pod naporem "humanizmu i wolności jednostki" to chyba faktycznie dobrze, że ta cywilizacja umiera. Choć ja zawsze sądziłem, że Europa właśnie była budowana na bazie poszanowania jednostki i humanizmu a odstępstwa od tych zasad miały charakter cywilizacyjnych kryzysów. |
#225 2 na 2 | R. Grochala (970 punktów) | Odp: Homofobia na forum | > Cywilizacja zachodnioeuropejska zaczyna się rozkładać. Wartości, na których została budowana, zanikają.Oczywiście masz na myśli uniwersalnewartościchrześcijańskie? Bo jeśli nie to o jakie Ci chodzi? > W to miejsce pojawia się niczym nie ograniczona tolerancja, uprawiana w imię humanizmu i wolności jednostki.To ciekawe. Ja myślałem, że od epoki oświecenia, fundamentem Europy był właśnie humanizm i wolność jednostki.
"I ciebie nagabują o twe "tak" lub "nie". Biada, jeśli zechcesz między "za" i "przeciw" wcisnąć swój stołek." (F. Nietzsche) |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|