Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
01-05-2010 04:30Piotrek_84 (631 punktów)Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
0 na 4
Nie bardzo wiedziałem, w którym dziale umieścić ten wątek, ale ten chyba będzie najbardziej odpowiedni.
Jak większość już pewnie wie, wczoraj w Belgii parlament uchwalił zakaz zasłaniania całej twarzy lub jej części w miejscach publicznych, w sposób uniemożliwiający identyfikację. Złamanie zakazu grozi karą grzywny bądź więzienia.
Ja tak retorycznie zapytam: Czy skoro zakaz odnosi się ogólnie do zasłaniania twarzy, to czy także zakazane jest owijanie twarzy szalikiem w mroźne styczniowe poranki?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..
#286
04-05-2010 22:37
 Ocena 1 na 1
Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi nomilk
>Eeee... tam. Niech pozdrowi Mamę i poprosi o parę fotek na użytek forum.

Poprosić mogę, ale wątpię, żeby zgodziła się ci je wysłać za darmo

P.S.
Tego żartu też pewnie 90% forum nie zrozumie. A jakimś cudem nawet mohery rozumieją.

Edycja:
Spora część tego forum wydaje się jakby pochodziła z rodzin, w których całkowicie brak poczucia humoru. Może byliście bici pasem za rozsypanie okruszków na dywanie?
Skoro nie rozumiecie takiego humoru, jak ten dot. mojej matki, to wcale bym się nie zdziwił, gdybyście właśnie mieli takich strasznych rodziców...

Druga edycja:
Masz szczęście. Zgodziła się jedno pokazać za darmo.
www.insanus.org/novacorja/archives/fat-chick.jpg

^^

Proponowałbym dodatkowo zmienić nazwę tego forum na "Forum Polskiego Stowarzyszenia Zatwardziałych Antyliberałów".... bardziej ta nazwa pasuje do tej społeczności.

Kolejna edycja:
Jak teraz patrzę na to wszystko,,, to wychodzi na to, że nawet moja 85-letnia babka ma lepsze poczucie humoru od was. Nawet filmy pornograficzne można razem z nią oglądać i się śmiać przy tym wesoło...
Ale dla was taki humor pewnie i za 100 lat będzie nie do pojęcia.

#287
05-05-2010 00:55
 Ocena 5 na 5
spray (5875 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi Piotrek_84
A jednak powinieneś iść spać.

#288
05-05-2010 07:17
 Ocena 8 na 8
Adamiak (36436 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi Piotrek_84
>Jednak zrezygnowałem z położenia się spać wcześniej, więc ci odpisuję,,, może się wreszcie odczepisz

   Poczytam sobie.

>Moja wypowiedź:
>>Skoro osoba X twierdzi, że aborcja to morderstwo, to dlaczego miałaby nie mieć prawa, żeby osobę, która się takiemu zabiegowi poddała, nazwać mordercą?

>>Przecież każdy ma prawo w sensie, że może coś "takiego" powiedzieć, ale każdy też powinien się liczyć z konsekwencjami swoich słów, konsekwencjami prawnymi sensu stricte. Tak samo każdy ma prawo kraść.
>Twoje powyższe wypowiedzi to Wyraźna sugestia, że nie zgadzasz się z moją wypowiedzią.
   Bo nie zgadzam, napisałem wyraźnie (teraz wytłuściłem), że każdy może sobie gadać co chce, tylko niech się liczy z konsekwencjami.

>A moja wypowiedź to dla przypomnienia: "dlaczego miałaby nie mieć prawa, żeby osobę, która się takiemu zabiegowi poddała, nazwać mordercą?"
   Napisałeś nawet więcej, skromnisiu: Nie dostrzegam w tym żadnej obrazy. Po prostu ten człowiek wypowiada swoje zdanie na temat czynu kobiety, które ma swoje uzasadnienie w jego systemie wartości. Dlaczego miałby nie mieć prawa tego mówić?

>Skoro już uzgodniłem, że sugerujesz wyraźnie, iż się z tą wypowiedzią nie zgadzasz, to znaczy, że twierdzisz, że taka osoba NIE powinna mieć prawa do użycia opisywanego przeze mnie słowa.
   Oczywiście, że się nie zgadzam, ale nie z czyimś brakiem prawa do używania jakichś słów, tylko z zasadnością użycia tych słów w kontekście, kłamczuszku.

   Nie zgadzam się właśnie ze względu na (wytłuszczoną) ideologiczną motywację użycia* tegoż słowa, nie mającą (na razie) niczego wspólnego z kodeksami prawnymi w Polsce, mały krętaczu.

>Ty odpisujesz:
>>Więc każdy je ma, razem z konsekwencjami, tylko, że konsekwencje dla niektórych są dotkliwsze z różnych względów.
>Jest to kolejna wyraźna sugestia, jakobyś twierdził, że istnienie konsekwencji prawnych, ze względu na wyrażanie swoich opinii, jest słuszne.
   Nie "jakobyś" i nie "konsekwencji prawnych", tylko piszę, że konsekwencje są dla niektórych dotkliwsze z różnych względów - tutaj (w podtekście) ze względu na sprawowaną funkcję społeczną, mały łgarzu.

>Mam dalej wklejać całą rozmowę? Czy już widzisz, że sugerowałeś (nawet nieświadomie), to o co cię oskarżam?
   A wklejaj co chcesz - na razie widzę tylko, że się wijesz jak piskorz.

>Ale przecież nie ma co tutaj domagać się sprawiedliwości...
   Ahaaa, to już sam się domyślasz, że twoja argumentacja nadaje się jedynie o kant dupy rozbić...?

>Na koniec tego posta zacytuję opinię mojego znajomego o tym forum: "Nawet mohery są bardziej tolerancyjne i otwarte niż PSRacjonaliści".
   Nikt Wam nie zabrania pisania na moherowym forum, dobrzy ludzie, a na razie aktualnym pozostaje swój skromny apelik:

Proszę wskazać mój tekst z którego wynika, że "jestem zwolennikiem prawa, które umożliwia karanie za jakieś słowa".

* - Bo to, że np. moja ideologia mogłaby uzasadniać nazwanie ciebie debilnym, łgarskim kretynem tudzież popierdolonym, kłamliwym skur*wysynem wcale nie znaczy, że nie możesz iść z tym kwiatkiem do sądu - teraz rozumiesz?

   No i byłaby to chyba nieprawda, bo jesteś tylko małym kłamczuszkiem.

PS
   Napiszę ci tak: ogólnie podoba mi się twój sposób myślenia, z wyjątkami jw. i za ten wyjątek minus.

#289
05-05-2010 08:03
 Ocena 3 na 3
nomilk (1013 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi Piotrek_84

Poprosić mogę, ale wątpię, żeby zgodziła się ci je wysłać za darmo

Spoko, będzie dofinansowanie z Caritas.

Tego żartu też pewnie 90% forum nie zrozumie. A jakimś cudem nawet mohery rozumieją.

90% forum nie zrozumie? Więcej, pewnie! co najmniej 60%!

Spora część tego forum wydaje się jakby pochodziła z rodzin, w których całkowicie brak poczucia humoru.

Spora część tego forum pochodzi od Tyranozaura, co się Dziwisz?

Może byliście bici pasem za rozsypanie okruszków na dywanie?

Mnie bito tylko dywanem.

Skoro nie rozumiecie takiego humoru, jak ten dot. mojej matki, to wcale bym się nie zdziwił, gdybyście właśnie mieli takich strasznych rodziców...

A co tu rozumieć...?

Masz szczęście. Zgodziła się jedno pokazać za darmo.
www.insanus.org/novacorja/archives/fat-chick.jpg


Co Ci jest...?

Proponowałbym dodatkowo zmienić nazwę tego forum na "Forum Polskiego Stowarzyszenia Zatwardziałych Antyliberałów".... bardziej ta nazwa pasuje do tej społeczności.

Wolę: Stowarzyszenie Ignorowania Trolli

Jak teraz patrzę na to wszystko,,, to wychodzi na to, że nawet moja 85-letnia babka ma lepsze poczucie humoru od was. Nawet filmy pornograficzne można razem z nią oglądać i się śmiać przy tym wesoło...
Ale dla was taki humor pewnie i za 100 lat będzie nie do pojęcia.


Szkoda czasu na moje komentarze.


three of a perfect pair

#290
05-05-2010 10:51
 Ocena-1 na 3
Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi Adamiak
>   Ahaaa, to już sam się domyślasz, że twoja argumentacja nadaje się jedynie o kant dupy rozbić...?

Moja argumentacja jest poprawna i właściwa. Jednak nie zostanie ona uznana z jednego powodu - ja Tobie nie ubliżam i potrafię się przyznać, że "oto doszło do nieporozumienia". Natomiast Ty ubliżasz (nazywając mnie kłamcą i łgarzem) oraz nie potrafisz się przyznać, że doszło do zwyczajnego nieporozumienia, lecz starasz się pokazać, że niby ja specjalnie celowo mijam się z prawdą, i że chcę niby coś ukryć.
Nie potrafisz po prostu podać mi ręki na zgodę i przyznać się, ze zaszło nieporozumienie. Ja od jakiegoś już czasu tę rękę do ciebie wyciągam, jednak ty nie zgadzasz się na "remis" mówiący, że "doszło do wzajemnego niezrozumienia". Ty MUSISZ koniecznie wygrać dyskusję przez wykazanie mi, jaki to ze mnie "mały kłamczuszek i łgarz".

Gdybym był taki jak ty, też bym ciebie mógł nazywać ciągle łgarzem, kłamcą, itd.. Wtedy pewnie by moja argumentacja już została potraktowana za "sensowną" i zostałbym szczodrze wypunktowany na plusie. Bo tutaj na tym forum większość osób za "wygraną stronę" dyskusji uznaje tą, która więcej bluzga i bardziej gardzi rozmówcą. Zresztą nie tylko na tym forum. W szkole podstawowej dzieci też tak robią, gdy się o coś spierają - w opinii otoczenia wygrywa ten, kto kogo głośniej głupkiem nazwie. Osoba ugodowa, starająca się w przyjacielskiej atmosferze dojść do sedna nieporozumienia, jest z góry uznawana za tą, która jest "w defensywie".

>Nikt Wam nie zabrania pisania na moherowym forum, dobrzy ludzie, a na razie aktualnym pozostaje swój skromny apelik:

Wskazywałem już ten tekst. Wyjaśniłem to już w wystarczający sposób. Jednak ty nie widzisz, lub nie chcesz dostrzec, że doszło do nieporozumienia. Złego zrozumienia twoich słów. A większość osób zrozumiałaby je tak, jak ja.
Lecz tak jak pisałem wcześniej, tobie nie na rękę się przyznać "ok, doszło do nieporozumienia" i podać sobie rąk na zgodę. Nie.. Ty chcesz na siłę pokazać tutaj na tym forum, jaki to z ciebie super szpenio, bo niby wykazałeś komuś, że jest "łgarzem i kłamcą". Więc jakiekolwiek argumenty by ci nie przedstawiać, ty zawsze będziesz brnął w swoje... Nie ma więc sensu dalej z tobą na ten temat rozmawiać.

>No i byłaby to chyba nieprawda, bo jesteś tylko małym kłamczuszkiem.

j.w.

***

Przypuszczam, że kolejną twoją odpowiedzią do mnie, będzie dalsze zadawanie tego samego pytania o wskazanie, gdzie sugerowałeś omawianą sprawę, na które już wielokrotnie odpowiedziałem, oraz dalsze nazywanie mnie "łgarzem i kłamcą". Będzie to skutkować dalszym pozytywnym punktowaniem twoich wypowiedzi przez innych forumowiczów. Co jest zrozumiałe, mając na uwadze to, że zachowują się dokładnie tak jak dzieci ze szkoły podstawowej..... Pamiętam do dziś,, gdy jako mały 8-letni chłopczyk zostałem zbluzgany i wyśmiany przez starszych o 6 lat kolegów ze szkoły podstawowej, gdy powiedziałem, że "Dunaj wypływa z Niemiec". Wtedy wszyscy zaczęli się śmiać i wyzywać mnie od głupka. Czy miałem jakiekolwiek szanse, by im udowodnić, że to ja mam rację, a oni się mylą? Nie. Nawet nie mieli zamiaru zajrzeć do atlasu, który wyjąłem, żeby udowodnić swoją rację. Oni słyszeli, że większość osób się ze mnie śmieje i mnie wyzywa, a więc automatycznie przyjęli, że skoro to ja jestem wyzywany przez większość, to muszę się mylić, a oni muszą mieć rację. I w ten oto sposób, ja jako 8-letni chłopczyk, mimo że miałem rację, odszedłem w płaczu upokorzony. A oni triumfowali.
To forum bardzo przypomina taką właśnie podstawówkę...

#291
05-05-2010 10:57
 Ocena 1 na 1
Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi nomilk
>A co tu rozumieć...?
>...
>Co Ci jest...?
>...
>Wolę: Stowarzyszenie Ignorowania Trolli
>Szkoda czasu na moje komentarze.

Pewnie tego nie zauważyłeś, ale potwierdziłeś tylko wszystko to, o czym pisałem.

#292
05-05-2010 15:14
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi Piotrek_84
>>No i znów do moderacji... Piaskownicowy ten twój humor nieco, kolego.
>>
>Nie masz poczucia humoru. ^^

Kwestia tego, chłopcze, co uważasz za poczucie humoru.
Takiego, jak ty, chyba rzeczywiście nie mam.

#293
05-05-2010 15:26
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi Piotrek_84
>>>Dlaczego tak często ludziom brakuje humoru na temat samego siebie?
>>Samego siebie? Nie pamiętam, bym cię, chłopcze, rodziła.
>Teraz ty nie rozumiesz wypowiedzi. "samego siebie" odnosiło się do ludzi ogólnie, a nie do ciebie w szczególności.
>P.S.
>Psyk pewnie na moim miejscu napisałby powyższe zdanie w zupełnie inny sposób, a mianowicie nazwałby ciebie idiotką, debilką, nieukiem i głupkiem. Czy dostrzegasz różnicę między moim a jego sposobem zwracania uwagi na nieścisłości i brak zrozumienia?

Dostrzegam zasadniczą pomiędzy twoim rozumowaniem a rozumowaniem Psyka. On zauważyłby w wypowiedzi oponenta drwinę, tobie- jak widać po powyższym- należy ją specjalnie podkreślać

#294
05-05-2010 17:52
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi Piotrek_84
>Moja argumentacja jest poprawna i właściwa.
   Poprawna argumentacja broni się sama.

>Natomiast Ty ubliżasz (nazywając mnie kłamcą i łgarzem)...
   Stwierdziłem fakt.

>... oraz nie potrafisz się przyznać...
   Nie mam do czego.

>... doszło do zwyczajnego nieporozumienia, lecz starasz się pokazać, że niby ja specjalnie celowo mijam się z prawdą, i że chcę niby coś ukryć.
   Ostrzegałem: nie manipuluj - teraz przeczytaj sobie co pisałem o tym, że każdy ma prawo gadać/pisać/robić co chce, ale doczytaj też o konsekwencjach.
   Jeśli chcesz, oczywiście.

   I wcale mi nie zależy na tym, żebyś cokolwiek zrozumiał.

PS
    Każdy ma też prawo kraść - nikt nie zabroni biednemu bogato żyć.

Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi liliac
>Dostrzegam zasadniczą pomiędzy twoim rozumowaniem a rozumowaniem Psyka. On zauważyłby w wypowiedzi oponenta drwinę, tobie- jak widać po powyższym- należy ją specjalnie podkreślać

Ależ ja właśnie przed tą drwiną się broniłem, tłumacząc ci, że nie miałaś powodu, by z tego drwić. Zrozumiano?

Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi Adamiak
>   Poprawna argumentacja broni się sama.

Podawanie argumentów komuś, kto nie posiada (lub nie chce posiadać) zdolności logicznego myślenia, jest jak podawanie lekarstwa trupowi.
Trupowi żadne lekarstwo nie pomoże, podobnie tobie nie pomogą żadne argumenty.

>>Natomiast Ty ubliżasz (nazywając mnie kłamcą i łgarzem)...
>   Stwierdziłem fakt.

Znowu ubliżasz.

>>... oraz nie potrafisz się przyznać...
>   Nie mam do czego.

Owszem masz.

>teraz przeczytaj sobie co pisałem o tym, że każdy ma prawo gadać/pisać/robić co chce, ale doczytaj też o konsekwencjach.

I właśnie to twoja wypowiedź, w której piszesz o konsekwencjach, sugeruje wyraźnie, że jesteś zwolennikiem tego, by takie konsekwencje były przez te osoby ponoszone. Co należało dowieść. Ale ty pewnie i tak dalej będziesz przeczył temu, co już udowodniłem kilkakrotnie.

>   I wcale mi nie zależy na tym, żebyś cokolwiek zrozumiał.

Mnie też już coraz bardziej przestaje zależeć, żebyś ty cokolwiek zrozumiał, bo widocznie nie chcesz zrozumieć, a raczej nie chcesz się przyznać, że rozumiesz, ponieważ za wszelką cenę chcesz w oczach pozostałych forumowiczów "zachować twarz".

Edycja:

O! Przeglądałem sobie Twoje wypowiedzi i cóż takiego znalazłem? Twoja wypowiedź z wczoraj z godziny 15:52:

>Słusznie, że wygrywają takie sprawy, bo nazwanie kogoś "alkoholikiem" może być poczytane za obraźliwe, jeśli było użyte w formie inwektywy, oraz motywowane chęcią obrazy.

Nadal twierdzisz, że NIE sugerowałeś, iż jesteś zwolennikiem prawa umożliwiającego skazywanie ludzi za wypowiedzenie słów?

Powtórzmy jeszcze raz, co napisałeś, wytłuszczonym drukiem, żebyś dobrze widział, jeśli niedowidzisz:

> Słusznie, że wygrywają takie sprawy

Oczekuję w tej chwili przeprosin od Ciebie za wszystkie inwektywy w moim kierunku, za nazywanie mnie kłamcą, łgarzem i krętaczem.
Wykazałem powyżej, że niesłusznie przez prawie całą dobę usiłowałeś mnie skompromitować na oczach forumowiczów,,,,, to teraz mnie przepraszaj.

Zaznaczam, że jeśli jednak dalej będziesz się upierał przy swoim zdaniu, którego fałszywość Ci właśnie wykazałem, będzie to przeze mnie zignorowane jak powietrze, którym oddycham.

Pozdrawiam.

#297
05-05-2010 19:28
 Ocena 1 na 1
Kornowski (835 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi Adamiak
Podoba mi się twoje podejście do tematu. Przepisy przepisami, ale nic nie zastąpi rozsądku. Problem z tym, że ze zdrowym rozsądkiem bywa bardzo różnie. Również wśród tych co tworzą prawo czy inne normy. Mnie na ten przykład wręcz bawią "obowiązkowe"* torebki na buty w szpitalach zwane marketingowo obuwiem ochronnym, które chronią jedynie przed nadmiarem złotówek w kieszeniach. Uważam jednak że normy powinny umożliwić nam zadbanie o siebie (obowiązek podawania ile szynki w szynce) i chronić również tych co nie potrafią o siebie zadbać.

>Poproszę o źródło

Wygląda na to że sporo przesadziłem... w drugą stronę:

>"przy pracy zdarza się zaledwie 1,5% spośród wszystkich wypadków śmiertelnych, oraz około 1,4% wypadków wszystkich"
R. Studencki, "Poprawianie natury", Atest 3/2010, Kraków
Przez wypadki w artykule rozumiano przypadki wymagające pomocy medycznej, ambulatoryjnej hospitalizacji (czy grabarza).

*mnie jakoś nikt nie molestował z powodu ich braku. Może dlatego że "obowiązek" jest równie prawdziwy jak właściwości ochronne?

pozdrawiam

#298
05-05-2010 20:30
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi Kornowski
>Uważam jednak że normy powinny umożliwić nam zadbanie o siebie (obowiązek podawania ile szynki w szynce) i chronić również tych co nie potrafią o siebie zadbać.
   Też jestem "za" normami w dostarczaniu optymalnych informacji, ale już decyzje co z tą info zrobić, zostawić samym zainteresowanym.

>Wygląda na to że sporo przesadziłem... w drugą stronę:
   Tak mi się zdawało.

>*mnie jakoś nikt nie molestował z powodu ich braku. Może dlatego że "obowiązek" jest równie prawdziwy jak właściwości ochronne?
   To wydaje się świetną puentą na większość "obowiązków".

   Pozdrawiam.

#299
05-05-2010 21:18
 Ocena 2 na 4
Adamiak (36436 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi Piotrek_84
>... "zachować twarz".
   W tym temacie jesteś najmniej przekonujący.

>>Słusznie, że wygrywają takie sprawy, bo nazwanie kogoś "alkoholikiem" może być poczytane za obraźliwe, jeśli było użyte w formie inwektywy, oraz motywowane chęcią obrazy.
>Nadal twierdzisz, że NIE sugerowałeś, iż jesteś zwolennikiem prawa umożliwiającego skazywanie ludzi za wypowiedzenie słów?
   Znowu skromnie pominąłeś dalszy ciąg wyrywając z kontekstu: "ja bym z takim duperelem do sądu nie poszedł, albo: sam bym za to nie karał, bo uznaję jedynie za czyn nieelegancki, a nie karalny."

   Nie, niczego nie sugerowałem, tylko napisałem wprost, że słusznym jest, iż ktoś obrażony może dochodzić swoich praw w sądzie i taką sprawę wygrać. Jedyną sugestią jest stwierdzenie, że "wygrywają", więc w domyśle w istniejącym systemie prawa.

   Piszę o tym, jako dobrym rozwiązaniu dla ludzi, którzy z istniejącej formy prawnej korzystają lub chcą skorzystać.

   Nie widzę niczego, co wskazywałoby, że ja jestem zwolennikiem takiego prawa, wręcz przeciwnie.

   Dałem temu wyraz również tutaj, pisząc: nie jestem zwolennikiem prawa, które umożliwia karanie za jakieś słowa, tylko jestem zwolennikiem tego, by każdy kto poczuł się obrażony miał prawo zwrócić się z tą sprawą do sądu, to zasadnicza różnica.
   ... oraz tu: jeśli komuś takie prawo potrzebne, to niech sobie je ma i z niego korzysta.


   Bo czym innym jest być zwolennikiem czegoś, a zupełnie czymś innym nie zabraniać tego czegoś innym.

   W takim ujęciu jestem zwolennikiem nie zabierania ludziom praw tylko dlatego, że dla mnie są nieprzydatne lub obojętne.

>Wykazałem powyżej...
   ... że znowu manipulujesz bawiąc się fragmentami bez kontekstu.

   Znudziłeś mnie, userku.

#300
05-05-2010 21:33
 0 na 2
Piotrek_84 (631 punktów)Odp: Zakaz zakrywania twarzy w Belgii.
W odpowiedzi Adamiak
>>>Słusznie, że wygrywają takie sprawy, bo nazwanie kogoś "alkoholikiem" może być poczytane za obraźliwe, jeśli było użyte w formie inwektywy, oraz motywowane chęcią obrazy.
>>Nadal twierdzisz, że NIE sugerowałeś, iż jesteś zwolennikiem prawa umożliwiającego skazywanie ludzi za wypowiedzenie słów?
>   Znowu skromnie pominąłeś dalszy ciąg wyrywając z kontekstu: "ja bym z takim duperelem do sądu nie poszedł, albo: sam bym za to nie karał, bo uznaję jedynie za czyn nieelegancki, a nie karalny."

TY BYŚ NIE POSZEDŁ, ale chcesz by inni mieli prawo pójść.
TY BYŚ NIE KARAŁ, ale skoro twierdzisz, że "Słusznie, że wygrywają takie sprawy", to znaczy, że CHCESZ by INNI mieli możliwość karania.

"Słusznie, że wygrywają takie sprawy" oznacza "Słusznie, że sędziowie karzą za takie słowa", a to z kolei oznacza "Słusznie, że sędziowie mają do dyspozycji prawo pozwalające karać za takie słowa", a to z kolei znowu oznacza "Słusznie, że prawo pozwalające karać za takie słowa istnieje", a to z kolei oznacza, że JESTEŚ zwolennikiem istnienia takiego prawa.
Prosta logika.

A więc to drugie zdanie, które przytoczyłeś, niczego absolutnie nie zmienia.
Nadal SUGERUJESZ, że jesteś zwolennikiem prawa, które umożliwia karanie za słowa: "Słusznie, że wygrywają takie sprawy"

>   Nie, niczego nie sugerowałem, tylko napisałem wprost, że słusznym jest, iż ktoś obrażony może dochodzić swoich praw w sądzie i taką sprawę wygrać.

LOL tutaj się już sam zaplątałeś we własnych słowach.
Twierdzisz, że słusznym jest, że wygrywają, ale jednocześnie, że nie jesteś zwolennikiem prawa, które umożliwia im wygraną? LOL
Jesteś po prostu bardziej niż śmieszny.

"Słusznie, że wygrywają takie sprawy"

Słusznie, że wygrywają, ale niesłusznie, że prawo pozwalające im wygrać istnieje???? To jest niby to, co myślisz??? Przecież to jest sprzeczność!

>   Nie widzę niczego, co wskazywałoby, że ja jestem zwolennikiem takiego prawa, wręcz przeciwnie.

"Słusznie, że wygrywają takie sprawy"

>   Znudziłeś mnie, userku.

Ty mnie również.

Edycja:

Wszystko, co mówisz, można podsumować w ten sposób: "Tutaj powinno być jasno, ale tutaj nie powinno być światła".

>Bo czym innym jest być zwolennikiem czegoś, a zupełnie czymś innym nie zabraniać tego czegoś innym.

Nie można jednocześnie NIE BYĆ zwolennikiem istnienia przepisu X i jednocześnie BYĆ zwolennikiem możliwości skorzystania z tego przepisu przez ludzi. To się wzajemnie wyklucza.
Skoro NIE JESTEŚ zwolennikiem istnienia pewnego przepisu, to znaczy, że chcesz, by tego przepisu NIE BYŁO. A jeżeli tego przepisu nie będzie, to NIKT nie będzie mógł z niego skorzystać. Wakarimashita???

Ostatnia edycja:

Spróbuję wyjaśnić tak prosto, jak się da. Na przykładzie.

Kobieta może jednocześnie
1. NIE BYĆ zwolennikiem aborcji względem samej siebie osobiście (czyli może nie mieć ochoty na poddanie się samej aborcji i uważać ją za złą i niemoralną);
oraz jednocześnie:
2. BYĆ zwolennikiem zapisu prawnego dającego kobietom prawo do poddania się zabiegowi aborcyjnemu.

Te dwie powyższe rzeczy się nie wykluczają.

Natomiast kobieta NIE MOŻE jednocześnie
1. BYĆ zwolennikiem prawa innych kobiet do poddania się zabiegowi aborcyjnemu
oraz jednocześnie:
2. NIE BYĆ zwolennikiem zapisu prawnego dającego kobietom prawo do poddania się zabiegowi aborcyjnemu.

Te dwie powyższe rzeczy się WYKLUCZAJĄ. Są sprzeczne.
I w taki sam sposób sprzeczne jest to, co ty mówisz.

Sayonara.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365