 |
Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-10-2011 12:02 | jark44 (619 punktów) | Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy
7 na 7 | dla moralności i etyki dla postawy wypływającej z wartości chrześcijańskich.
Otwieram ten wątek, bowiem zauważyłem, że w obecnej gorącej dyskusji strona katolicka twierdzi, że nie ma innego spójnego systemu etycznego i wzorca dla postaw moralnych jak tylko ta, która wypływa z nauki i tradycji chrześcijańskiej.
Jak opisać krótko taki system wartości dla współczesnej Polski (świata, Europy), który jasno pokaże, że alternatywa tkwi w historii Europy starożytnej, ludów pogańskich (Germanowie, Słowianie, Celtowie) no i oczywiście tradycji chrześcijańskiej.
Zwrócić należałoby uwagę na to, że chrześcijaństwo nie stworzyło dzisiejszej etyki i moralności. Jest jedynie spadkobiercą tych poprzednich. Obecny zaś system moralny został poza tym ubogacony dorobkiem nowożytnej myśli humanistycznej itd.
Brak jest moim zdaniem wypracowanego "hasła" na odrzucenie innego hasła - "chrześcijańskia tradycja". Bez takiego "oręża" trudno rozmawia się z chrześcijanami, bo wymaga to dłuższego wywodu, a oni mają gotowca. Chrześcijaństwo po raz kolejny zamierza przywłaszczyć sobie cały dorobek kulturowy Europy.
Zapraszam do wyrażenie poglądów. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..#196 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | "Nie uważam co prawda, by człowiek będący obiektem prac biograficznych dysponował wiedzą lepszą od tej, jaką posiedli biografowie. Pozycja ich jest bardziej dogodna, bo niejasności mogą tłumaczyć brakiem danych, co pozwala na domniemanie, że opisywany gdyby żył i chciał tego, mógłby im dostarczyć owej brakującej informacji. Opisywany nie dysponuje jednak niczym więcej ponad hipotezy na własny temat, które mogą zasługiwać na uwagę jako jego wytwory, ale niekoniecznie jako owe cegiełki brakujące. Przy dostatecznej inwencji każdy właściwie może napisać cały szereg własnych życiorysów układających się w zbiór, spójny tylko faktograficznie. Osoby nawet rozumne, lecz młode, a więc przez niedoświadczenie naiwne, nie widzą w takiej możliwości niczego prócz cynizmu. Błądzą, ponieważ nie chodzi o problem moralny, lecz poznawczy." S. Lem "Głos Pana", Przedmowa. Polecam Przedmowę i Pierwszy rozdział. Reszta wedle gustu. Niech podany fragment starczy za odpowiedź. Pozdrawiam
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją... nad światem zapadłaby wielka cisza. A.Einstein |
#197 3 na 3 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > nie idee "mają naturalne pochodzenie", tylko pewne procesy, których wybrane własności (...)Już złożyłem samokrytykę za nadmierne nieformalny język moich wypowiedzi. > każda konstatacja "To jest dobre i pożądane." może mieć za autora tylko świadomość, a nie ewolucjęAle czasami ewolucja będzie "matką chrzestną" normy - i zazwyczaj jesteśmy w stanie wskazać kiedy. Weźmy Dekalog dla przykładu: [1-4] normy wyrzeźbione w memach, służą przetrwaniu religii/kultury [5] ewidentnie wyrzeźbione w genach (nie tylko ludzi) [6] kulturowe, ewidentnie niezgodne z "interesem" genów (chyba że chroni przed zemstą rogacza?) [7,8] wyrzeźbione w memach, służą dobru społeczności [9,10] wydumana penalizacja myślozbrodni, mem religijny Sensowne przykazania są wspólne dla wszystkich kultur, reszta to "wartości religijne". > > niektóre strategie są korzystne na wszystkich poziomach> ta zbieżność jest przypadkiemRaczej nie. To co dobre dla genów zazwyczaj jest też dobre dla osobnika (sprawdzić, czy nie samiec modliszki). Obstawiałbym, że dobro osobnika i społeczności też na ogół pozytywnie koreluje. Oczywiście, są wyjątki. |
#198 8 na 8 | perun (8610 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > A co to? Jakaś apologetyka wyszła... Ale nie, nie jestem aż takim fanem tej organizacji. Mówienie jednak, że "pogarda dla kobiet jest częścią chrześcijańskiej etyki" jest fałszem.> Minusa masz za ten fałsz. # Św. Odo: "Gdyby ludzie mogli dostrzec to, co kryje się pod skórą... oglądanie kobiety powodowałoby tylko wymioty. Skoro sami nawet koniuszkami palców nie chcemy dotykać śluzu i łajna, dlaczego tak gorliwie pożądamy objęcia naczynia z nieczystościami" # Francois Garasse SJ, 1623r.: "Kobiety trzeba trzymać z dala od tego niebezpiecznego tekstu (Biblii), i od wszelkiej nauki w ogóle. Kobieta uczona to coś gorszego niż brodata. Poważnego uszczerbku doznałaby cnota dzieweczki, gdyby wolno jej było czytać Pieśń Salomona albo historię Zuzanny." # Tertulian, Ojciec Kościoła: "Kobieta to bezbożne furie chuci." "Podstawą małżeństwa i podstawą rozpusty jest ten sam akt. Dlatego mężczyzna postępuje najlepiej, jeżeli nie tyka kobiety" Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1861Piusa XII (1939-1956) pozostawał w mocy przepis kościelny stanowiący: "Kobiecie pod żadnym warunkiem nie wolno zbliżać się do ołtarza, a uczestnicząc w nabożeństwie, winna zachować stosowną odległość Pewnie ten przepis świadczy w morde o czci a nie pogardzie jaką kościół ma dla kobiet Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1861Siostra Theresa Kane żaliła się: "Uznano, że kobieta powinna siedzieć w domu, że z tych ram nie wolno jej wyjść. Ma być dozorczynią, niańką, gosposią. Nigdy nie widzieliśmy jej w innych rolach. Ośmielam się powiedzieć, że ten sam schemat stosuje Ojciec Święty. Widzi kobietę tylko w roli służącej. Przyznaje jej pozycję tylko towarzyszącą kapłanowi, ale nigdy rolę dominującą. Kobieta nie może być księdzem, biskupem, papieżem" [ 2 ] A to słowa katoliczki o katolickim szacunku dla kobiet. |
#199 11 na 11 | perun (8610 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy |
> Jak to, nie wiesz?? Drugi człowiek po prostu. To jest właśnie ta nieznajomość doktryny, którą się krytykuje.> >'' nie rzucaj pereł przed wieprze'' gdzie wieprzami tutaj są ''inni'' czyli poganie.> Skoro tak sobie interpretujesz... Cieniutko, cieniutko. Bo jest też historia o Samarytaninie, która ewidentnie uczy poszanowania obcych.> Strzeliłeś kulą w płot, kolego, bo mam tu takie jezusowe hasełko: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego." - Jezus podobno dał takie JEDNO, podstawowe przykazanie.To teraz więc cytatów tego podobno ''najlepszego z ludzi'' Jezusa, którego moralność w porównaniu do Sokratesa była marna, lub wręcz żałosna, godna egoistycznego guru sekty, ale nie uczciwego człowieka. Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1031W ostrych słowach, bezwzględnie, przeklina on te miasta, które nie witają go chętnie, chociaż w gruncie rzeczy nic złego nie zrobiły. Odważyły się tylko nie przyjąć jego, wysłannika Boga (Mt 10, 14 i n.; 11, 20-24; Łk 10, 10-16). Dlatego zejdą "aż do Otchłani" (Mt 11, 23; Łk 10, 15). Bo "kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał" (Łk 10, 16). Jezus wypowiada się bez ogródek. Afiszuje się ze swoim religijnym egocentryzmem. To, że żąda od innych bezgranicznego poświęcenia się dla niego, nie jest etyczne. Chrześcijanie w ogóle nie uświadamiają sobie tego, iż w charakterze Jezusa kryją się bezwzględność i brak szacunku dla innych ludzi. Gdyby to rozumieli, przestaliby pewno wyobrażać sobie Jezusa jako człowieka łagodnego, czułego, o prawie że "kobiecym" usposobieniu - i to teraz, gdy mito-teolog Drewermann bardzo elokwentnie objaśnia głęboki sens takich wyobrażeń. Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1031"Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem" (Łk 14, 26). Większość chrześcijan starannie wypiera tego anarchistycznego Jezusa ze swojej świadomości. To, czego on uczy, jest w rzeczywistości diametralnie odmienne od chrześcijaństwa Kościoła i statecznych mieszczan, dla których najwyższymi wartościami moralnymi są małżeństwo i rodzina; on nie chce pokoju w rodzinie i pokoju społecznego, lecz rozłamu Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1031(Łk 12, 51 i n.); postponuje nawet właściwe wszelkiej wspólnocie oznaki elementarnego szacunku dla innych, takie jak pochowanie rodzonego ojca: "Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże" (Łk 9, 590). Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1031"Nauczanie o piekle jest niemoralne. Jest z zasady złe, niezależnie od tego czy ofiarą jest niewinne dziecko, czy wielokrotny morderca. Szaleństwem jest myślenie, że ktokolwiek może cierpieć wiecznie." Peter de Rosa Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1031Nie spotykamy tej postawy u Sokratesa, łagodnego i uprzejmego wobec ludzi, którzy nie chcieli go słuchać. I moim zdaniem takie zachowanie się bardziej przystoi mędrcowi niż oburzenie. Według Ewangelii Chrystus mówił: "Wężowie, rodzaju jaszczurczy, i jakoż będziecie mogli ujść przed sądem dnia piekielnego?" - Był to zwrot pod adresem ludzi, którym się nie podobały jego nauki. Naprawdę nie wydaje mi się to w najlepszym tonie. W Ewangelii znajduje się dużo takich wzmianek o piekle. Najpierw, naturalnie, dobrze nam znany tekst odnoszący się do grzechu "przeciwko Duchowi Świętemu": "Ale kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku ani w przyszłym Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1031Muszę stwierdzić, że ta nauka, według której ogień piekielny jest karą za grzechy, jest okrutna. Doktryna ta upowszechniła okrucieństwo i dała światu całe pokolenia okrutnie torturowanych ludzi,a Chrystus Ewangelii, jeśli się go bierze takim, jakim go przedstawiają jego dziejopisarze, musi niewątpliwie ponosić za to częściową odpowiedzialność. Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1031Są jeszcze inne, chociaż mniej ważne niedociągnięcia w nauce Chrystusa. Na przykład historia świń garazeńskich, o których opowiadają Marek i Mateusz. Nie było to z pewnością przejawem dobroci dla świń pozwolić w nie wejść demonom, skutkiem czego biedne zwierzęta wpadły do morza i utonęły. Musicie pamiętać że Chrystus był wszechmocny i mógł po prostu kazać demonom się wynieść, ale on zamiast tego umieścił je w świniach. B. Russell Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1031Jezus mówi: kto nie jest z nami jest przeciwko nam (Mk 9, 40), dalej ciągnie: "Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze" - to nie mówił Bóg, lecz prostak. Dobrze, że katolicy nie czytają zbyt dosłownie wszystkiego co w Biblii napisano (choć to przez większość dziejów odbierano dosłownie), gdyż mógłbym mieć obawy co do swego losu. Choć raz już otrzymałem list katolika (niejakiego Lodka) z owym cytatem na końcu, który najwyraźniej dość dosłownie traktował słowa swego boga. Miłuj bliżniego jak siebie samego, ale tylko tego który jest mi posłuszny. Ot wielka nauka małego człowieka zwanego Jezusem. Więcej nie chce mi się wklejać, poczytaj zanim zaczniesz pieprzyć o tej miłosci Jezusa do INNYCH |
#200 10 na 10 | perun (8610 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy |
> Inne pytanie może rzucić trochę światła na tę kwestię: czy ci sami oskarżani ludzie nie będąc chrześcijanami postąpiliby lepiej (np. konkwistadorzy)? Czy ktoś jest w stanie to udowodnić?Znajdż mi drugą taką historie zachowania innych ludzi wychowanaych w innych kulturach jak te opisane przez Las Casasa w ''Krótkiej histori.....'' Znajdż mi podobne zachowania buddystów. Chętnie się dowiem, gdzie to buddyści rzucali niemowlęta jako karme dla psów. Znajdz mi historie wojen religijnych prowadzonych przez pogan. Nigdy nie udało mi się słyszeć, aby Rzymianie prowadzili wojne w celu nawracania innych na wiare w Jowisza. Znajdz mi podobne postępowanie z kobietami co u chrześcijań w średniowieczu. Gdzie poza chrześcijaństwem polowano jeszcze w ten sposób na kobiety i je w okrutny sposób torturowano dla boga? A ten chrzescijański job na punkcie sexu? Ile wynikło z tego ludzkich cierpien? Znasz inną taką kulture? Już tylko z tych przykładów widać, że gdyby nie chrześcijaństwo ogólnie monoteizm, nie byłoby na pewno wojen religijnych. Może nie kończyłem szkół, ale jeśli czegoś nie wiem chetnie się od Ciebie dowiem. Tylko nie pisz mi o Aztekach i ich ''kwietnych wojnach'' Interesują mnie tylko wojny mające na celu nawracanie ludzi na wiare w jakiegoś boga. Tak, ludzie nie prowadziliby przynajmniej jednego rodzaju wojen więcej, wojen religijnych najokrutniejszych z wojen czego przykładem jest Chorwacja Pavelića, gdzie w okrutny sposób katole mordowali prawosławnych. O tyle co napisałem ludzie byliby na pewno lepsi, o te chrześcijańsko- monoteistyczne wynalazki. |
#201 4 na 4 | perun (8610 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > >tylko religia spaja społeczeństwo.> Częściej dzieli, przynajmniej obserwujemy to w XXI wieku.Nooo, a w 1648 łączyła RON tak jak jeszcze niedawno łączyła społeczeństwo Irlandii Pół i jak połączyła polskie w XXI na Krakowskim Przedmieściu |
#202 4 na 4 | perun (8610 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > Kolejna sprawa: przestępca swoją wiarę pojmuje zwykle dość specyficznie, skoro tak ewidentnie przeciwstawia się jej w praktyce życiowej. Wątpliwe jest, czy jego deklaracja wiary jest szczera i ma jakiś związek z rzeczywistością.Zaraz tam specyficznie pojmuje przestępca swoją wiare. Jeśli przestępca jest złodziejem i modli się do św. Dyzmy patrona złodziei przed skokiem, to chyba jego wiara jest szczera i rzeczywista nie?  |
#203 7 na 7 | i.czaplicka (5782 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > No wreszcie jakiś konkret! Co prawda dotyczy tylko "pogardy dla kobiet", tylko w średniowieczu i tylko zdaniem ojców i funkcjonariuszy kościoła bez podania źródeł i bez odniesień do Biblii ...... Coś z Jezusa? Coś bardziej podstawowego, szerszego, jakąś chrześcijańską teorię?Kobieta niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się. Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem, lecz [chcę, by] trwała w cichości... Zbawiona zaś zostanie przez rodzenie dzieci. (1 Tm 2,11) Kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane jak to Prawo nakazuje. A jeśli pragną się czegoś nauczyć, niech zapytają w domu swoich mężów! (1 Kor 14,34) Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny...Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. (1 Kor 11,7) Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głowa Kościoła: On Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom we wszystkim. (Ef 5,22) |
#204 4 na 4 | perun (8610 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy |
> Słuchaj, to jest sprawa trochę obok, ale: tylko religia spaja społeczeństwo. Jest to fakt zaobserwowany, nie wymyślony, nie demagogia. Michel Houellebecq "Cząstki elementarne". Przemyśl czy to dobrze, czy źle, że tak jest. Jeżeli społeczeństwo spaja prawo, to prawo jest religią. Ateizm społeczeństwa nie spaja, spaja malutkie grupki kotów conajwyżej.Gdyby to religia spajała społeczeństwo to co niby przeszkadzałoby nam Polakom ''spoić'' się z Niemcami czy Francuzami lub Hiszpanami? Dlaczego nie spoiliśmy się kiedyś z Czechami i Słowakami? Społczeństwo spaja wspólna kultura, tradycja, zwyczaje, język, historia i przelana krew w walce o wspólne idee. Mamy taką samą religie jak ww. kraje, a mimo to jakoś ta religia nas z nimi nie spaja. I nie pisz mi, że Twoja religia tworzy naszą kulture, tradycje i zwyczaje, bo to u mnie nie przejdzie www.racjonalista.pl/forum.php/s,457615#w458500www.racjonalista.pl/forum.php/s,457615#w458566www.racjonalista.pl/forum.php/s,457615#w458613To tak na marginesie gdybyś nie wiedział skąd nasza tradycja i zwyczaje. |
| Marcuch (664 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > Minusa masz za ten fałsz.Ranisz moje serce!  > # Tertulian, Ojciec Kościoła: "Kobieta to bezbożne furie chuci."Niezłe, zapamiętam. Pewnie spotkał Houston 500. Tertulian miał jakiś problem seksualny. > # Św. Odo: "Gdyby ludzie mogli dostrzec to, co kryje się pod skórą... oglądanie kobiety powodowałoby tylko wymioty.Oglądanie chłopa też! Dla takich erudytów jak Ty, wyrabiających sobie zdanie o etyce chrześcijańskiej na podstawie tak wyważonego sortu tekstów mam jeszcze jeden kwiatek, ogólnego zastosowania, który na pewno nazwiesz dwukierunkowo seksistowskim. św.Paweł: "Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż. Podobnie i też mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona." (1 Kor 7, 2-7) Można używać od połowy, albo do połowy.  > Siostra Theresa Kane żaliła się: (...)Tej pani nie odpowiada dominacja mężczyzn wśród kościelnych urzędników. O to tu chodzi. > "Kobiecie pod żadnym warunkiem nie wolno zbliżać się do ołtarza, a uczestnicząc w nabożeństwie, winna zachować stosowną odległość> Pewnie ten przepis świadczy w morde o czci a nie pogardzie jaką kościół ma dla kobietTak to sobie ogólnikowo tłumacz. Mnie to nie przekonuje, bo kościół - skoro tak lubisz mówić o kościele katolickim, zamiast o etyce chrześcijańskiej - ma bogatą "kobiecą tradycję", z którą te demagogiczne cytaty sprzed stuleci nie mają wiele wspólnego. Dotyczą bardziej seksu niż kobiet, a w formie dostosowane są do płci małostkowego, mizoginistycznego autora. Do mnie w tej kwestii, bardziej niż pojedyncze, siarczyste wypowiedzi, przemawiają sprawy trochę szersze: -żeńskie zakony -kobiety święte i błogosławione -kobiety-Doktorzy Kościoła, św.Teresa, św.Katarzyna ze Sieny -"Maryja, matka Boża" -mistyczki, cała tradycja od średniowiecza po XIXw; -i cała sztuka chrześcijańska z kobietami w temacie, obecna również w świątyniach tej religii 1 2 3 4Słyszałem też o "Liście do kobiet" JP2, fragment: Cytat:Kościół dziękuje więc za wszystkie kobiety i za każdą z osobna: za matki, siostry, żony; za kobiety poświęcone Bogu w dziewictwie, za te, które oddają się posłudze tylu ludziom czekającym na bezinteresowną miłość drugich; za te, które czuwają nad człowiekiem w rodzinie będącej podstawowym znakiem ludzkiej wspólnoty; za kobiety wykonujące pracę zawodową, za te, na których ciąży nierzadko wielka odpowiedzialność społeczna, za kobiety "dzielne" i za kobiety "słabe" - za wszystkie: tak jak zostały pomyślane przez Boga w całym pięknie i bogactwie ich kobiecości; tak jak zostały objęte przez Jego odwieczną miłość; tak jak - razem z mężczyzną - są pielgrzymami na tej ziemi, która jest doczesną "ojczyzną" ludzi, a niejednokrotnie staje się "łez padołem"; tak jak razem z mężczyzną podejmują wspólną odpowiedzialność za losy ludzkości, według wymagań dnia powszedniego i tych ostatecznych przeznaczeń, które ludzka rodzina znajduje w Bogu samym, w łonie niewypowiedzianej Trójcy. Może warto przeczytać całość, żeby wyrobić sobie bardziej ugruntowaną opinię... |
#206 1 na 1 | Marcuch (664 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > >Strzeliłeś kulą w płot, kolego, bo mam tu takie jezusowe hasełko: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego." - Jezus podobno dał takie JEDNO, podstawowe przykazanie.> To teraz więc cytatów tego podobno ''najlepszego z ludzi'' Jezusa, którego moralność w porównaniu do Sokratesa była marna, lub wręcz żałosna, godna egoistycznego guru sekty, ale nie uczciwego człowieka.> (...) poczytaj zanim zaczniesz pieprzyć o tej miłosci Jezusa do INNYCHKolejny "racjonalista", co się zdenerwował. Zaczynam lubić ten dym w kurniku. Kury zaczynają bluzgać. Więc co? Chciałeś mi udowodnić rewolucyjną tezę " Pan Jezus był niegrzeczny."???  I to najbardziej bezmyślną metodą "copy-paste"? Bo twojego autorstwa są chyba tylko rozgorączkowane wyrazy oburzenia. To: a) śmieszne b) nieobiektywne i stronnicze c) nie na temat (przypominam temat: etyka chrześcijańska, która nie wdraża cytowanych przez Ciebie, jakże kontrowersyjnych "poleceń" Jezusa; tylko, że Ty nie chcesz tego wiedzieć) d) nie autorskie (pomniejsza wada, dobrze, że w ogóle coś czytasz, źle, że nie atakujesz swojego światopoglądu, tylko się nakręcasz jak fanatyk) e) nieświeże f) niekonstruktywne Uświadom sobie, że te cytaty i tak przeszły przez cenzurę kościelną - a to dopiero! Dlaczego przeszkadza Ci chrześcijańskie wyobrażenie o Jezusie jako człowieku "dobrym"? Wolałbyś, żeby chrześcijanie czcili Jezusa-złego?? PO CO to zawracanie głowy? Czemu to służy? Okropnie dużo złej woli musisz mieć, żeby konstruować tego typu tendencyjne obrazki. I, jeśli chcesz coś powiedzieć, zapoznaj się, uwaga: z etyką chrześcijańską, dla której szuka się tu alternatywy. Ja wciąż czekam na tę "oświeconą alternatywę". A może zaproponujesz coś konstruktywnego, pozytywnego, zamiast się pieklić, hm? Sokrates? Jakieś "linki do Sokratesa" teraz? |
#207 1 na 1 | Marcuch (664 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > >Inne pytanie może rzucić trochę światła na tę kwestię: czy ci sami oskarżani ludzie nie będąc chrześcijanami postąpiliby lepiej (np. konkwistadorzy)? Czy ktoś jest w stanie to udowodnić?> Znajdż mi drugą taką historie (...)> Znajdż mi (..)> Znajdz mi (...)> (...) Znasz inną taką kulture?Chyba nie zrozumiałeś mojej wątpliwości. Ja nic nie muszę znajdywać. > Już tylko z tych przykładów widać, że gdyby nie chrześcijaństwo ogólnie monoteizm, nie byłoby na pewno wojen religijnych.Logiką to to nie bryluje. > Tak, ludzie nie prowadziliby przynajmniej jednego rodzaju wojen więcej, wojen religijnych (...)No dobrze, że powtórzyłeś, bo mogę dać dodatkowy komentarz: Naiwne. Religia jest czymś naturalnym w ludzkich zbiorowiskach. Czysta, nieuwarunkowana religijnie obserwacja pozwala stwierdzić ten prosty fakt, z którym musisz się pogodzić. Gdyby człowiek nie był zbyt inteligentny, to też nie byłoby tylu okrutnych wojen. Więc co powiesz, "pacyfisto": "Precz z inteligencją!" ? > Tylko nie pisz mi o Aztekach i ich ''kwietnych wojnach''To ja zadałem pytanie. > Chętnie się dowiem, gdzie to buddyści rzucali niemowlęta jako karme dla psów.Kolego, dryfujesz w jakimś alogicznym kosmosie. Etyka chrześcijańska zabrania aborcji, a Ty chcesz ją oskarżać o "zabijanie niemowląt"? Co Ty pleciesz, człowieku? Nie wiem "gdzie buddyści", naprawdę nie wiem - ale może powinieneś odpocząć. |
| Marcuch (664 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > >A tam coś przecież jest i daje eleganckie wyjaśnienia.> Eleganckie może ono jest, ale dalece niewystarczające. Dlatego odrzucam elegancję, szukając prawdopodobieństwa.Ale w kwestiach egzystencjalnych to jedyne wyjaśnienie. I pociecha gratis. Właściwie Bóg to taki "kieszonkowy zestaw przetrwania": pociecha, nadzieja, źródło sensu, dobra, miłości, rozumu, początek, koniec i wszystkie rodzaje ostateczności w jednym. |
#209 -1 na 1 | Marcuch (664 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | (...) a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej. (Łk 12, 51-53)  . ...Po czym zaczęły rozwijać się gminy chrześcijańskie na terenie Cesarstwa Rzymskiego, które zdominowały je do tego stopnia, że chrześcijaństwo stało się religią państwową. I milyjony synów przeciwko milyjonom ojców. |
| Marcuch (664 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > POKÓJ CZY ROZŁAM ?Pewnie nic. Może napiszą o mnie w "Fakcie"? Tu nie chodzi o definicje, tylko o wartości organizujące ludzi jak magnes opiłki. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|