 |
Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-10-2011 12:02 | jark44 (619 punktów) | Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy
7 na 7 | dla moralności i etyki dla postawy wypływającej z wartości chrześcijańskich.
Otwieram ten wątek, bowiem zauważyłem, że w obecnej gorącej dyskusji strona katolicka twierdzi, że nie ma innego spójnego systemu etycznego i wzorca dla postaw moralnych jak tylko ta, która wypływa z nauki i tradycji chrześcijańskiej.
Jak opisać krótko taki system wartości dla współczesnej Polski (świata, Europy), który jasno pokaże, że alternatywa tkwi w historii Europy starożytnej, ludów pogańskich (Germanowie, Słowianie, Celtowie) no i oczywiście tradycji chrześcijańskiej.
Zwrócić należałoby uwagę na to, że chrześcijaństwo nie stworzyło dzisiejszej etyki i moralności. Jest jedynie spadkobiercą tych poprzednich. Obecny zaś system moralny został poza tym ubogacony dorobkiem nowożytnej myśli humanistycznej itd.
Brak jest moim zdaniem wypracowanego "hasła" na odrzucenie innego hasła - "chrześcijańskia tradycja". Bez takiego "oręża" trudno rozmawia się z chrześcijanami, bo wymaga to dłuższego wywodu, a oni mają gotowca. Chrześcijaństwo po raz kolejny zamierza przywłaszczyć sobie cały dorobek kulturowy Europy.
Zapraszam do wyrażenie poglądów. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej..#286 1 na 1 | Marcuch (664 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > > Natomiast wciąż czekam na "etyczną alternatywę", do ad remu!> Etyczną alternatywą dla chrześcijaństwa jest etyka ogólnoludzka z dodatkiem humanizmu.Dopóki nie wypiszesz jej nakazów/zakazów i racji bytu, będzie to pusta nazwa. "Z dodatkiem humanizmu"? Daruj mi to podwórko. > W żadnym społeczeństwie nie ma nakazów zabijania, kradzieży, gwałtów, kłamstwa ( z wyjątkiem islamuBez związku. > Z wyjątkiem RP, której to chrześcijańśka etyka nakazuje zabić kobiete, aby ocalić płód, względnie zabić i kobiete i półd.Kłamstwo. > Takie pytanie mam; jest coś co świat niezawdzięcza chrześcijaństwu?Nie na temat. > Część niechrześcijańśkiej etyki zawarta jest w rzymskim prawie na którym opieramy dzisiaj swoje prawo, a tym samym etyke. Tak czy nie?Etyki nie opiera się na prawie. Co za teksty, ja nie mogę... > W ogóle to chętnie dowiem się coś więcej, czym dzisiaj jest chrześcijańska etyka,Najwyższy czas. "Spieszmy się kochać ludzi Tak szybko odchodzą. Zostają po nich buty i telefon głuchy(...)" Czy jakoś tak... Zupełnie przypadkiem (bo omijam kościoły i księży), trafiłem do domu księdza Twardowskiego na krótko przed jego śmiercią. > Szanuj innych, a też będziesz szanowany można wyczytać u Homera i Herodota.A to mocne. > Niejaki ojciec Klimuszko (znany szerzej jako uzdrowiciel) pisał, (...)> Błyszczał on bowiem na zewnątrz złotem, wewnątrz zaś był dotknięty rozkładem fizycznym i duchowym (stąd wniosek, że katolicyzm, bo Rzym był wówczas k a t o l i c k i !, prowadzi do fizycznego i duchowego zwyrodnienia - przyp. mój - WR).Niestety, błąd logiczny. I w ogóle to nie jest na temat. Przyczyny upadku Cesarstwa były przede wszystkim ekonomiczne. > Kiedy w roku 455 Wandalowie wkroczyli do stolicy imperium - pisze dalej o. Klimuszko - nie napotkali żadnego oporu, miasta nikt nie bronił.Zaraz usłyszę, że "chrześcijański pacyfizm" jest do bani, bo prowadzi do upadku imperiów. A potem, że jest w chrześcijaństwie pojęcie "słusznej wojny", które też jest do bani, bo prowadzi do wojen. Haha! Ale spoko, niejeden się na tym wykoleił. Jak pisałem, nie dla dzieci. > Z bogiem i czekam na wyjaśnienie czym jest ta chrześcijańska etykaMoże w stosowniejszym wątku. |
darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > cdnTo poczekam. Ale muszę przyznać, mocny jesteś i ten zapał iście szalony... Jedno tylko: > Czy człowiek ostatecznie wybierze mrzonki i filozofię śmierci w innej religii czy życie doczesne i jego, więc i naszą tu, filozofię życia ?Tego nie wiem, ale TO tłuste, to lubię. Ale: > Czy jestem naiwny, że stawiam na to drugie?To, że sam stawiasz na to drugie, to ludzkie - arcyludzkie, że przywołam zacny autorytet, ale że Ci się uda coś zrobić z tym więcej, no no no... To może być ta naiwność. Ale na razie czekam na cdn. |
#288 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy |
> Może w stosowniejszym wątku.No nie żartuj! Tyle filipik, tyle przytyków, tyle besztania peruna (pomijam litościwie kwestię zasadności Twoich erystycznych figur) i ani słowa na temat? Do tak wielu rzeczy był to wątek stosowny, a do meritum nie? A jakże poszukiwać alternatywy dla etyki chrześcijańskiej nie wiedząc co zacz? Które zasady faktycznie od Boga, które nie; które archaiczne, które aktualne itp? Zwłaszcza w świetle Twojej własnej uwagi pod adresem peruna: > Dopóki nie wypiszesz jej nakazów/zakazów i racji bytu, będzie to pusta nazwa. "Z dodatkiem humanizmu"? Daruj mi to podwórko.Owszem, jego sformułowania o etyce ogólnoludzkiej jest tu ogólnikowe, ale przecież w swojej wypowiedzi wykazuje niezasadność zawłaszczania zasad moralnych przez chrześcijaństwo, niezasadność przypisywania zasług w ich tworzeniu jednemu z wielu bóstw wymyślonych przez ludzi. > > W żadnym społeczeństwie nie ma nakazów zabijania, kradzieży, gwałtów, kłamstwa ( z wyjątkiem islamu> Bez związku.Ależ w ścisłym związku. Jeżeli takie same zasady moralne wypływają z różnych źródeł wyjątkowość źródła chrześcijańskiego jest żadna (zwłaszcza, że nie jest ono źródłem z palmą pierwszeństwa). No może w szczegółach, gdzie moralność chrześcijańska jest podejrzana, choćby o fałsz, czego przykłady także przytaczał perun.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#289 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > mów "kobieta", nie "babsko", nie "baba". Trochę szacunku.Myślę, że to nie był brak szacunku. Raczej gorzka ironia. Na każdym kroku można spotkać osoby zupełnie poważnie tak określające kobiety. To forum naprawdę jest wyjątkiem. > Kobiety są ozdobą tego świata.Czy ja wiem... Nie wszystkie i nie zawsze. Ja bym je określiła jako pełnoprawnych współmieszkańców. Tylko tyle i aż tyle.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
#290 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | [Kobiety] > Ja bym je określiła jako pełnoprawnych współmieszkańców. Tylko tyle i aż tyle.Może bezpieczniej brzmiałoby "równoprawne osoby", bo chyba mężczyźni boją się 'wypłynąć poza prawo' przez niewieścią pełnię ;] [Tu przypominam sobie opowieść kumpla o 'rozpakowywaniu się' z żoną w nowym mieszkaniu: "Chciałem w łazience na półeczce przy lustrze położyć maszynkę do golenia i pędzel - a tu cała półka zajęta jej kosmetykami.. Popatrzyłem, pomyślałem, po czym przesunąłem te jej różności do połowy, a na wolnym miejscu umieściłem swoje dwa drobiazgi."] |
#291 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > .. wciąż czekam na "etyczną alternatywę"Proponuję rozważyć jako bazę niektóre przykazania z dekalogu - dokładniej: 5. 7. 8. Oczywiście wierzący mogą sobie listę poszerzyć (moim zdaniem zwłaszcza o 2.). Wspólną płaszczyzną mogłaby być może dyskusja o 4.. [Przy okazji zgłaszam zastrzeżenie do 8. - w formie stosowanej przez dziadka było: "Nie będziesz brał fałszywego świadectwa.. ", co uważam za trafniejsze, bo nie chodziło tam o zakaz (choćby i przesadnej) krytyki bliźniego, lecz o jej przemilczenie przy braku pewności czy nie jest czczą plotką.] |
#292 4 na 4 | jark44 (619 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | Tak się składa, że dwa tysiące lat odcisnęło tak duży ślad w świadomości Europejczyków, że dziś nie da się - śledząc ten wątek - sformułować czytelnego hasła jako kontrargument dla tzw. "wartości chrześcijańskich". Takie hasło, słowo (lub dwa-trzy słówka), które jednoznacznie nazwałoby rzecz po imieniu.
Trzeba nad tym ubolewać, że dziś społeczność polska nie zdaje sobie sprawy (nie mówię tu o zabierających głos na tym forum), ile jest źródeł które nas stworzyły pod względem myślenia, mentalności,wyobrażeń o świecie. A jest ich cała masa. Taka sama masa twierdzi z uporem o jedynych i słusznych "wartościach chrześcijańskich". Nie chce dopuścić, że ateiści (zwą ich także inaczej) mają rację, która wynika po prostu z prześledzenia dziejów ludzkości.
Dobrnęliśmy w ślepy zaułek. Z masami nie da się rozmawiać (chodzi tylko o możliwość takiej rozmowy), bo nie są w stanie sami przyjąć argumentów zaprzeczających dogmatom. Nadzieja w tym, że życie samo zweryfikuje poglądy, a przeciętny katolik zmieni swoje oblicze na tyle, że przyjmie jakieś argumenty do rozmyślenia. Mówienie (kontekst krzyża w Sejmie), że jedno i drugie jest dobre (obecność lub nieobecność krzyża), jest stwierdzeniem bałamutnym. Widać, że ci co tak mówią nie wiedzą dokładnie o co chodzi. Boją się jeszcze czegoś. Boją się czegoś co uznają za "święte". Nie wiedzą, że wśród umarłych jest cała masa ludzi, dla których znak krzyża był tym samym co dla Polaków swastyka. Masowe mordowanie. Miliony, które zginęły (zostały żywcem zniszczone całe kultury i cywilizacje), zginęły w imię "wartości chrześcijańskich".
To nie oznacza, że mamy dziś z tymi wartościami walczyć. Musimy jednak rzeczy nazywać po imieniu i eliminować z naszej świadomości to co złe. Brak jest jednak takiej woli - a dlaczego? Wszystko zaczyna się w szkole i rodzinach.
Chrześcijaństwo etyki nie stworzyło (mówiąc skrótowo). Chrześcijaństwo stworzyło pewien system nakazów i zakazów, które służą uzyskaniu konkretnego celu, realizacji tzw. "planu bożego". To nie może być zwane etyką (taką do przyjęcia dla wolnych ludzi). Etyka ma swe głębokie źródła w epokach gdy nikt nie słyszał o bożku chrześcijańskim. Niemniej jednak, jest bardzo łatwo zawłaszczyć sobie czyjś dorobek po uprzednim zniszczeniu go. Tak stało się z chrześcijaństwem.
My dziś mamy tego skutki. Tak jak za komuny i faszyzmu zamykano przez kilka dziesięcioleci usta (wielu na zawsze), tak KK zamyka usta od kilkunastu setek lat.
U mnie w Słomnikach w "Głosie Słomnik" pan burmistrz zaprasza na uroczyste obchody Święta Niepodległości w dniu 11 listopada. O godz. 9 jest "Msza św. w intencji Ojczyzny". Pierwsze pytanie, dlaczego to burmistrz zaprasza na msze (mnie nie zaprasza, bo ja w niej nie zwykłem uczestniczyć)? Powinien chyba wiedzieć, że nie wszystkim to może odpowiada. Niech na msze zaprosi proboszcz. Ciekaw jestem ile gmina "ofiarowała" księdzu za tę mszę?
Po drugie, w każdy sierpień przez Słomniki przechodzą "kompanie kadrowe" na cześć wymarszu Piłsudskiego z Oleandrów do Kielc w 1914 roku.
Po co to piszę? To jaskrawy przykład pomieszania pojęć przez katolików. No cóż, oni mają taką ETYKĘ. Ci tu w Słomnikach na czele z władzami nie wiedzą, że właśnie ten Piłsudski został potraktowany przez biskupa kieleckiego z pogardą jako jakiś przewrotowiec. KK przeciwny był powstaniu nowego państwa polskiego, bo nie był pewny, czy nowe państwo nie zaszkodzi KK. Dopiero po fakcie, kiedy nie trzeba niczym ryzykować w imię jakiś wartości KK czci święto odzyskania niepodległości.
Taka jest etyka katolików. Cała masa tego nie widzi, więc wynajdowanie słowa jako alternatywa dla "wartości chrześcijańskich" jest wołaniem na puszczy. Wokół głucho, ślepo i fałszywie...
mów tylko wtedy, gdy mówisz swoimi słowami. Kościół ma fajnych świętych i błogosławionych - albo psychiczne przypadki, albo kryminalne. |
#293 8 na 8 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > Kobiety są ozdobą tego świata.No nie wiem. Ja, na ten przykład, lubuję się w byciu klasycznym do bólu, sokratejskim wręcz, wrzodem na d. To o wiele bardziej rozwijające dla wrzodu i otoczenia. Szczególnie w kontekście greckim. I w ogóle nie podoba mi się stwierdzenie, że mam być czegoś ozdobą, w gruncie rzeczy. Kojarzy mi się z durnostojką na meblościance. Wolałabym być określana... ja wiem... pełnoprawnym podmiotem?
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin |
| Marcuch (664 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > Do tak wielu rzeczy był to wątek stosowny, a do meritum nie?> A jakże poszukiwać alternatywy dla etyki chrześcijańskiej nie wiedząc co zacz?Etyka chrześcijańska jest wyłożona aż zbyt jasno w mediach i przemaglowana na wszystkie strony. Ale perunowi nie chodzi o to by dowiedzieć się czym ona jest. Perun ma koncepcję, że chrześcijaństwo jest wtórne, bo powiela pewne starsze/inne tradycje. Potrzebuje ode mnie listę owych wartości, żeby zaraz wyciągnąć spod pachy ich antyczne/pogańskie/humanistyczne/panteistyczne korelaty. Tymczasem tematem jest alternatywa: a zatem pewien inny zestaw wartości (niekoniecznie zupełnie inny), względem tych, które wypracowało, ewentualnie przejęło chrześcijaństwo. Więc zamiast skupiać się nad ulubioną kwestią, jakaż to wtórna i niedorobiona jest chrześcijańska etyka, co na tym forum zostało przewałkowane tysiąckroć, można istotnie szukać alternatywny, co jest tematem znacznie bardziej interesującym, trudnym, kreatywnym. Jest to temat podejrzany z przyczyn metodologicznych: bo na gruncie niby jakich racji i jakich wartości należałoby oceniać/porównywać/zestawiać całe systemy etyczne? Czy to w ogóle jest wykonalne?? Problem jest zaiste metaetyczny. Nie historyczny, nie polityczny, nie naukowy, tylko filozoficzna jazda bez trzymanki. Można zgłaszać propozycje. Ja np. zgłaszam taoizm, który mnie się bardziej od chrześcijaństwa podoba (chwilowo). Nauka o tao posiłkuje się absurdem aby poprowadzić głębiej autorefleksję, namysł nad językiem, rzeczywistością, sobą, aby rozbudzić autokrytycyzm i wątpienie. Tao zawiesza sądy, a pewne sądy karze zawieszać też fenomenologia, agnostycyzm i sceptycyzm - i z tych względów dość mi leży, choć niewiele obiecuje. W odpowiedzi czytam etykę potwora Spaghetti. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że wątpię, czy ewentualny Bóg potrzebuje pisać Książki, żeby porozumieć się z ludźmi. > >Dopóki nie wypiszesz jej nakazów/zakazów i racji bytu, będzie to pusta nazwa. "Z dodatkiem humanizmu"? Daruj mi to podwórko.> Owszem, jego sformułowania o etyce ogólnoludzkiej jest tu ogólnikowe, ale przecież w swojej wypowiedzi wykazuje niezasadność zawłaszczania zasad moralnych przez chrześcijaństwo, niezasadność przypisywania zasług w ich tworzeniu jednemu z wielu bóstw wymyślonych przez ludzi.To nie ma znaczenia, czy jakiś system zawłaszcza, czy nie. Pytanie jest o alternatywę do samochodu osobowego - i nie ma znaczenia, że samochód osobowy zapożycza pewne rozwiązania z karety i pewne z Formuły1. Alternatywą jest np. rower. A z "podwórkiem" chodzi mi o to, że "z dodatkiem humanizmu" jest wyrażeniem pustym znaczeniowo, a tymczasem tam może kryć się jakaś humanistyczna alternatywa. "To jest dobre/wskazane", "to jest złe/niewskazane". A może kryje się w tym jakieś sformułowanie i nazwanie "etyki potocznej"? Czy jest coś takiego, etyka "na chłopski rozum"? To byłaby kolejna alternatywa. (Generalnie to są cienie większych problemów: Według jakiej etyki postępuję ja sam? Czy to pytanie nie zakłada jakiegoś esencjalizmu i czy jest zasadne? Czy czysty rozum, nawet wzbogacony o empirię, jest w stanie sformułować przekonujące dyrektywy etyczne? (Kant) Czy etyka musi mieć transcendentalne źródło?) > >> W żadnym społeczeństwie nie ma nakazów zabijania, kradzieży, gwałtów, kłamstwa ( z wyjątkiem islamu> >Bez związku.> Ależ w ścisłym związku. Jeżeli takie same zasady moralne wypływają z różnych źródeł wyjątkowość źródła chrześcijańskiego jest żadna (zwłaszcza, że nie jest ono źródłem z palmą pierwszeństwa)."Brak nakazów" nie jest zakazem, ale nawet nie w tym rzecz. Nie wiem po co ta kłótnia o palmę pierwszeństwa. Palma to problem historyczny, a temat wątku jest filozoficzny (czyli taki, na który można dyskutować w nieskończoność). Przecież wiadomo, że istniały cywilizacje przedchrześcijańskie i miały etykę (np. taoizm połączony z konfucjanizmem). Poza tym krytyka peruna jest niespójna: bo raz atakuje system za to, że jest czegośtam kopią, a raz, że jest "zły". Wobec czego możnaby wnioskować, że owe "źródła", z których chrześcijaństwo zżynało (np. zwyczaje pogan), też są złe, ale one wg peruna złe nie są. Jeśli się okaże, że nie ma alternatywy, to nie będzie tyle "sukces chrześcijaństwa" (bo i tak "wtórne"), co raczej porażka ateizmu/agnostycyzmu - i o to jest cały strach, wydaje mi się. |
| Marcuch (664 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > >mów "kobieta", nie "babsko", nie "baba". Trochę szacunku.> Myślę, że to nie był brak szacunku. Raczej gorzka ironia.A to miał być taki żarcik w stylu "Kabaretu Starszych Panów". > >Kobiety są ozdobą tego świata.> Czy ja wiem... Nie wszystkie i nie zawsze.To taka statystyczna uwaga estetyczna była. Oczywiście subiektywna. Do tego uwypuklająca męski punkt widzenia, więc szowinistyczna, więc kto wie czy nie z gruntu antykobieca?  |
#296 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > Tymczasem tematem jest alternatywa: a zatem pewien inny zestaw wartości (niekoniecznie zupełnie inny), względem tych, które wypracowało, ewentualnie przejęło chrześcijaństwo.Tematem jest etyka, a nie moralność. To moralność jest czymś co nazywasz zestawem wartości. Etyka to jest m.in. to co tutaj robimy - rozmawiamy o źródłach wartości itp. A sam zestaw wartości może być nawet identyczny wedle różnych etyk. > Nie wiem po co ta kłótnia o palmę pierwszeństwa.Ale ta palma jest właśnie istotna dla tematu wątku. Bo ta palma odbija chrześcijanom uzurpującym sobie prawo do wynoszenia swojej etyki nad wszelkie inne, choć ani ona pierwsza, ani lepsza...
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#297 4 na 4 | perun (8610 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > No i z czym tu dyskutować?Rzeczywiście nie ma z czym bo zgrabnie pomijasz udzielenie odpowiedzi na pytania.Więc dyskutować nie ma z czym. > Cokolwiek chciałeś przez to powiedzieć, mów "kobieta", nie "babsko", nie "baba". Trochę szacunku. Kobiety są inteligentniejsze od mężczyzn i choćby z tego względu nie można o nich tak brzydko mówić. No i zdradzasz troszkę swoją proweniencję takim językiem niewyszukanym. Powiedziałbym nawet, że kobiety trzeba kochać, ale boję się, że zrozumiesz to po swojemu.Wiesz co to jest sarkazm?, czy podesłać Ci linka? Taaa, ja nie mam szacunku do kobiet, ma ją za to chrześcijańska etyka, której tak bronisz. Zacytuje Twoją wypowiedż z innego komentarza. Napisałeś mniej więcej '' chrześcijańska etyka zabrania aborcji, więc jak mogliby chrześcijanie rzucać dzieci na pożarcie psom'' Wybacz niedokładność, ale taki mniej więcej był jej sens. To bardzo ciekawe zdanie umknęło mi wtedy uwadze.Teraz je chce rozwinąć. Chrześcijańska etyka zabrania zabijać. Czy to wg Ciebie znaczy,że inkwizycja to dzieło Czukczów, a nie chrześcijan?. Przez setki lat chrześcijanie okazywali szacunek kobietom ścigając je jak zwierzynę łowną, torturując w okrutny sposób i paląc je na stosach. Zamordowali w ten sposób setki tysięcy kobiet. Mam takie pytanie w związku z tym; Jeśli chrześcijańska etyka zabrania zabijać, to kto mordował te kobiety? Czy też może chrześcijańska etyka zabrania zabijać, ale mężczyzn, a kobiety już wg niej mogą być zabijane? Nasunęło mi się to pytanie po tym, jak przypomniało mi się Twoje zdanie o aborcj, do mojego tekstu o Las Casas i jego ''Krótkiej historii...'' No bo wiesz.. trzymając się logiki Twojego zdania, że jeśli chrześcijaństwo zabrania aborcji to chrześcijanie nie mordowali indiańskich dzieci.. chrześcijanie nie mordowali więc kobiet. Więc kto to robił? Czukcze jednak? A może kobieta wg tej etyki to nie człowiek? Co do dalszej części. Nie zamierzam udawać kogoś kim nie jestem. Inteligentem bez wątpienia nie jestem. A jak wg Ciebie ja rozumiem ''kochać kobiety''? Jeśli już o kochaniu piszemy. Czy chrześcijanie paląc ''czarownice'' na stosach robili to z chrześcijańskiej miłości do kobiet, czy też kobieta to nie bliżni chrześcijanina, którego ona ma kochać? > >Nooo> Proszę, podsuwam poważny temat, poważny zarzut wobec chrześcijaństwa, a Ty zamiast skorzystać potrafisz wydusić "noo". Pewna postać Pratchetta potrafi mówi tylko "Ook!".To jest poważny temat? No wybacz, bajki o raju nie są poważnym tematem, a o idiotyzmach chrześcijańskiej etyki piszę tu ciągle. > >A za co zabito Hypatie? Śmiała baba nauczać, nie pytając Cyryla.> To dobrze, że czytasz. Ale brzmi to jak szkolna interpretacja lektury, zaprawiona bazarowym językiem. Trochu kultury. Po co ta "baba"? Kobiety są ozdobą tego świata.Powtarzasz się. Masz racje kobiety były ozdobą przez wieki chrześcijańskich rozrywek i służyły za słupy oświetleniowe miasteczek i wsi, gdy płonęły na stosach. Czy to dzięki chrześcijańskiej etyce kobiety już nie robią za taką ''ozdobę''? Chętnie posłucham uniwersyteckiej interpretacji śmierci Hypatii. > >Może ujednoznaczycie swoją popieprzoną etyke? Tak dla zdrowotności co?> Dopisuję Cię do listy osób, które udało mi się podniecić ponad wytrzymałość ich rozumu. Zapewne kierujesz ten rześki apel do grupy ludzi, których obraz w swojej myśli nazywasz "chrześcijanie". Nie ten adres.Miło. Myślę, że na tej liście masz już Jego youtu.be/D4B2Uo1R_ck 13.16 Być w takim towarzystwie to dla mnie zaszczyt Nie interesuje mnie czy jesteś czy też nie chrześcijaninem. Bardziej martwi mnie, że skupiasz się na ''popieprzoną'' tym samym pomijając meritum sprawy. > >Jasne w życiu rodzinnym kobieta ma być rozpłodowym bydłem częściąinwentarza ''menszczyzny'' Jak to leci ? Nie będziesz pożądał żony i bydła bliżniego swego?> To jest twoja przaśna interpretacja, wydaje mi się.Rzeczywiście, wydaje Ci się. Nie moja, a Ich wyżej ''Hitcha'' i Jego youtu.be/BMRSCvx8ZeA i Jego youtu.be/9aJ8hDiZ0bM> >Ja myśle, że wg Twojego myślenia kobietom nic nie uwłacza bo to upośledzone istoty wg chrześcijańskiej etyki.> Myśl, myśl.Tobie też tę czynność polecam. To nie boli > >No chyba, że jest coś co wg. Ciebie kobietom uwłacza w chrześcijańskiejn etyce?> Pisałem powyżej, ale potrafiłeś jedynie skwitować to słowem (?) "Nooo". Troszeczkę chyba uwłacza, zależy od egzegezy.Cóż to za etyka, która zależy od widzimisię czyichś wyjaśnień? Marna, czyli nadająca się tylko na papier toaletowy. > >>"Żony, bądźcie uległe mężom swoim, jak przystoi w Panu.> >>Mężowie miłujcie żony swoje i nie bądźcie dla nich przykrymi." I Piotra 3, 7> >>Kiedy połączy się dwa kolejne zdania, ujawnia się trochę więcej sensu, niż gdyby brać je z osobna.> >Ale tylko troche> Jeśli mocno tego zapragniesz, nie dostrzeżesz sensu ani ćwierć grama.Musisz baaardzo mocno szukać sensu w chrześcijańskiej etyce i ich pisemku zwanym świętym. Ju o tym pisał On w ten sposób; Na początku rękopisu znajduje się niewielki wstęp, w którym Meslier przyznaje się, że obrał zawód duchownego nie z własnej chęci, lecz z woli rodziców. Mówi o wyrzutach sumienia, których doznawał głosząc ,,pobożne kazania", i o nienawiści do tych, którzy karmili lud tymi kłamstwami. ,,Mówię to nie dlatego, że jestem zdumiony ich szyderstwami z baśni i maskarad religii, które rzeczywiście zasługują na wyśmianie i pogardę, i bardzo naiwni i nieświadomi muszą być ci, co nie dostrzegają ich bzdurności. Potępiam nienasyconą chciwość, z jaką panowie ci eksploatują ciemną masę, potępiam oburzający sposób, w jaki wyśmiewają się z naiwności ciemnych ludzi, których sami utrzymują w ich błędach" [ > >>a) Branie dosłownie a uznanie za prawdę to dwie rzeczy. Podejrzewam, że nic z "Pisma Św." nie można brać dosłownie, bo jest archaiczne.> >No, o tym pisze. Całą ta etyka pisma jest do dupy.> Każdym takim głębokim wejrzeniem w istotę sprawy dookreślasz public |
#298 5 na 5 | perun (8610 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy |
> Poza tym krytyka peruna jest niespójna: bo raz atakuje system za to, że jest czegośtam kopią, a raz, że jest "zły". Wobec czego możnaby wnioskować, że owe "źródła", z których chrześcijaństwo zżynało (np. zwyczaje pogan), też są złe, ale one wg peruna złe nie są.> Jeśli się okaże, że nie ma alternatywy, to nie będzie tyle "sukces chrześcijaństwa" (bo i tak "wtórne"), co raczej porażka ateizmu/agnostycyzmu - i o to jest cały strach, wydaje mi się.> Nie istnieje doskonała etyka. Istnieją tylko lepsze i gorsze. To, że chrześcijaństwo zżynało z innych żródeł nie znaczy, że one są złe, a że chrześcijaństwo uczyniło je złymi. Podałem przykład takiej chrześcijańskiej zmiany na podstawie chrześcijańskiego stosunku do seksu. To chrześcijaństwo seks uczyniło złem mimo, że w europejskiej czyli greckiej , rzymskiej, słowiańskiej itd etyce sex zły nie był. Może przeczytaj najpierw moje komentarze tutaj zanim zaczniesz pieprzyć  że moja krytyka jest niespójna. Wg peruna, żródła z których chrześcijaństwo zżynało nie są doskonałe, ale są lepsze od chrześcijaństwa. Chcesz nazwy alternatywnej etyki? Ta alternatywą jest etyka europejska o czym pisałem tutaj www.racjonalista.pl/forum.php/s,457615#w462708, i do czego nawet noooo nie napisałeś. Od czasów Oświecenia wracamy do tej europejskiej etyki odrzucając bzdury chrześcijańskiej, na co przykłady podałem. Pytałem też jaki związek ma dzisiejsza etyka dotycząca kobiet , dzieci, zwierząt, przyrody z chrześcijańską etyką, zero reakcji. Pisanie o chrześcijańskiej etyce jest tak samo zasadne jak twierdzenie, że Europa ma chrześcijańskie korzenie- fundamenty. Ile trzeba mieć w sobie pychy, zaślepienia, braku wiedzy, a wręcz kretynizmu, żeby twierdzić, ze Europa ma chrześcijańskie korzenie. III wne. Od 700 lat istnieje Rzym, który opierał swoją cywilizacje w znacznym stopniu na jeszcze starszej etruskiej. Od 1500 lat istnieje cywilizacja grecka opierająca się w znacznej mierze na jeszcze starszej cywilizacji minojskiej. Nagle w IIIw ne. okazuje się, że Europa musi uczyć się od chrześcijan. Czego pytam, się nauczyła? czego nie znała europejska etyka ?a co dała jej chrześcijańska? Czego w ogóle mogła nauczyć się europejska cywilizacja i jej etyka od bandy gołodupców z Palestyny zajmujących się łowieniem ryb będących od długiego czasu - to ważne- pod wpływem kultury i etyki grecko-rzymskiej? Nagle okazuje się, że tysiące lat świecącej blaskiem cywilizacji europejskiej potrzebna jest etyka chrześcijańska zawarta w śmiesznej, prymitywnej, bzdurnej książeczce zwanej przez chrześcijan Biblią.Okazuje się, ze europejska cywilizacja musi się uczyć od chrześcijańskich czubów typu Augustyn, czy Tomasz korzystających na potęgę z dzieł Arystotelesa, Platona, czy filozofii stoików. Muszą korzystać z filozofii i etyki grecko-rzymskiej bo cóż niby oni mogli i wymyślili nowego? Że człowiek jest winny bo jakaś Ewa gadała z wężem? Wymyślili, że onanizm to zło, i włosy na rekach rosną? Z wszystkiego co piękne i pożyteczne w etyce europejskiej zrobili zło.W chrześcijańskiej etyce jakkolwiek człowiek by nie postępował i tak zawsze jest winny. Zabili radość życia promując swoje idiotyczne ''umartwianie''. Z ludzi zrobili frustratów nie mogących czerpać radości z życia, bo to wg tej chorej etyki zło. Mówienie, że Europa ma chrześcijańskie fundamenty jest tak samo prawdziwe jak to, że drzewo wyrasta z jemioły, a nie na odwrót. To tak jakby ktoś twierdził, że Wielka Brytania ma swoje korzenie w USA. Chrześcijaństwo stworzone przez Konstantyna Małego na swoje dorażne potrzeby śmie drzeć wstrętne skażone oszustwem, kłamstwem ''japsko'' że Europa to twór chrześcijański. Posługując się słowami ks. Tischnera jest to gówno prawda. Alternatywa jest i korzystamy z tej alternatywy od tysięcy lat. Już Arystoteles i Lukrecjusz pisali, że religijne bzdury wzniosłe są dla motłochu, ale wykształceni ludzie nie wierzą w mity. I tak jest i dzisiaj. Chrześcijański motłoch wierzy w cuda czyniące medaliki i ''pośrednictwo duszpastuchów'' I to jest podstawa ateizmu tak dziś, jak i za czasów Ksenofanesa, który 2500 lat temu pisał podobnie jak dzisiaj Hitchens.Tą podstawą jest etyka europejska dla, której mit o Prometeuszu był czymś na kształt wzoru jak powinien postępować wolny człowiek w życiu, ale tylko dla ''lekko upośledzonych umysłowo'' był bogiem. |
| perun (8610 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | |
| Uriel_ (360 punktów) | Odp: Argument na stwierdzenie, że nie ma alternatywy | > Bo...> (...) Czy warto? Po tych wszystkich nieszczęściach, cierpieniach, trupach do Boga Ojca? Zapytam jak Hiob. Po co to wszystko?Pokażę Ci biorąc na siebie ludzkie grzechy: 1.1 Hiob, a tak, tak, już pamiętam. Tak miał na imię kolega w mojej klasie. To był człowiek wielkiego serca, otwarty, czuły, wrażliwy... [oczy robią się mokre]. Miałem wtedy na imię Andrzej, czy jakoś tak. Hiob był w porządku, chciał się zaprzyjaźnić, chciał mieć oparcie w relacji z jednym a może każdym z nas, chłopaków z tamtych lat. Hiob nie był mocnej postury by wzbudzać respekt, przeciwnie, aż prosił się by mu dokopać, był łatwym celem idealnym wręcz kandydatem na ofiarę klasową, którą stał się. Mijały dni i było coraz gorzej. Nie sposób w jednym poście opisać ogółu cierpień jakich ten młody człowiek doznał od nas. Wyobraź sobie taką naiwną, głupawą gębę chłopięcą, taka fajtułapa. Był bity, popychany, przytapiany w muszli klozetowej, wołałem : " Złapcie tego skurwiela Hioba, poznęcamy się nad tą pipą" i Rysiek najczęściej z Markiem by mi, wilczemu liderowi się przypodobać, łapali lub podstępem ściągali Hioba do ubikacji na piętrze. Stałem i cieszyłem się w duchu, że to nie ja jestem taką łajzą jak Hiob gdy koledzy okładali go po mnie, gdy robili mu "ścieżkę zdrowia" i setki innych " fajnych rzeczy cool". Było to dla nas nienormalne, że ta gnida ma czelność w ogóle zjawiać się w szkole. Nie rozumiałem wtedy jak ten chuderlawy koleś może przychodzić do nas mimo tych krzywd po kolejny obryw. 1.2 Któregoś dnia w szkole wyszła na jaw okropna informacja. Nie pamiętam czy ktoś ją zweryfikował ale była strasznie elektryzująca. Okazało się na nieszczęście Hioba, że jego ojciec jest podobno gejem żyjącym z matką w separacji. Wyobrażasz sobie syn geja? W naszej szkole? Ooo, nie, to nie przejdzie. Krzyczeliśmy wskazując palcem tego człowieka: Pedał, pedał, majtki sprzeeedał, hahahaha, buuuu, pedale głupi Hiobie won do kąta bo ci dokopie. Czułem, że ojciec byłby ze mnie dumny wszak słyszałem jego opinie na temat gejów i raz tak wołał: Kto nie skacze jest pedałem, hej hej hej, chyba szczerze ich nienawidził ale największe wrażenie zrobiło na mnie kazanie księdza na niedzielnej mszy, na którą matka zabrała mnie do kościoła bym się, jak to mówiła, odchamił. To co tam usłyszałem strasznie mnie zainspirowało, bo to, że trzeba chronić nasze dzieci, nas samych, rodzinę zagrożoną napływającym satanizmem, sodomą i gomorą, że to choroba i że to trzeba leczyć albo zwalczać pamiętam jak dziś. Potem spotkałem jeszcze to: www.youtub(*)?v=6DTeIhwkrIk&feature=relatedi pomyśłem no Hiobie, nuu zajac, nu pagadi1.3 To był piękny poniedziałkowy dzień gdy Hiob pojawił się w szkole by Bóg doświadczył go po raz kolejny. Chciał sprawdzić jak wielka jest wiara Hioba, że człowiek może być Synem Bożym. Hiob wierzył w to cierpiąc okrutnie, aż doszło do ostatniego spotkania, ostatniej próby wiary, gdy na końcu schodów stanął u progu szkolnego korytarza. Cierpiał czując wrogie spojrzenia uczniów, nie pierwszy raz czuł się jak trędowaty gdy niebawem zobaczył niedoszłego Syna Bożego, ułomnego, niepełnosprwnego Pana Nieba i Ziemii zmierzającego szybkim krokiem w Jego kierunku, zdążył tylko otworzyć usta gdy nagle ten pchnął go podstawiając mu nogę. Utraciwszy równowagę Hiob stracił oparcie i ciało runęło w dół schodów, uderzenie w tył głowy nie było łaskawe, chłopak nie cierpiał długo leżąc jako ludzki wrak zrzucony na próg schodów. Koniec, ten Hiob nie będzie żył kolejnych 140 lat, koniec, stracił wszystko, zmarł. Opowiadąc Ci o Hiobie a poznawszy siebie, szlifuję właśnie lewe ramię swojego krzyża, na którym będę musiał odkupić ten grzech walcząc o to by już nigdy kolejnych Hiobów nie spotkał tak straszliwy los. Powiem światu o grzechu a ludzie mnie znienawidzą i w świątyniach biczować będą. Ja się nie ugnę, ja nie zejdę z drogi odkupienia albowiem jestem to winien temu człowiekowi, Hiobowi, za to co mu zrobiłem, za to, że czasu nie cofnę by go przywitać raz jeszcze, za to, że nie spotkamy się w urojonym niebie, za to, że bezpowrotnie zniszczyłem wszystko co było piękne w tym człowieku, za to, że mógł być lekarzem leczącym mnie dzisiaj bo miał w sobie ogromny talent w tym kierunku. Hiob, którego prześladowałem, Hiob, którego szykanowałem, Hiob, którego zabiłem. Dziś sam sobie jestem sędzią i jedyną pokutą za Hioba jest walka z grzechem do upadłego. Wszak to on realnie zabił Hioba, grzech pierworodny Umysłu, który zabija ludzi setkami każdego dnia, który jest sprawcą Zła, który jest sprawcą cierpień i okrucieństwa każdego dnia. Jego ciemnota to zakała ludzkości a Ty, Ty mnie pytasz --- CZY WARTO ??? Nie masz wpływu na to co jest moją wolą odkupienia. Możesz ją tylko uszanować jeśli mnie miłujesz takiego jakim się stałem i jestem. Miłujesz Mnie Judaszu darkside? Miłujesz Mnie? - to więc proszę - udaj się do biskupów i powiedz com Ci tu ujawnił. Idź bom wrogiem ich jest śmiertelnym, powiedz im że mnie wydasz za 30 srebrników. Zrobisz to dla Mnie darkside? [Mt 26,25] Po wtóre powiedz też, żem nazwał moralnymi karłami, prawicowych posłów i posłanki RP, ze szczególnym uwzględnieniem zagożałych obrońców krzyża, którzy śmiali się wczoraj z Biedronia w sejmie RP i jeszcze śmią twierdzić, że śmiech ów ten biedny, prześladowany człowiek sprokował. Judaszu jesteś ze Mną, czy przeciwko Mnie ? [ Jana 21,20-23 ] Przecież wiesz, że na Piotra nie mogę liczyć, przekonasz się jak się zachowa i co o Tobie Judaszu mówić będzie Piotr, ofiara szatana myśląca na sposób ludzki a nie boski, patron KRK. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|