Racjonalista - Strona głównaDo treści
Postęp, a ludzkość.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
15-11-2014 20:27Masław Wielki (9 punktów)Postęp, a ludzkość.
Ocena 6 na 6
Witam drogich racjonalistów! Jest to mój pierwszy post na tym forum. Chciałbym poznać wasze zdanie na temat postępu i ogólnego poziomu naszej cywilizacji. W czasie ostatnich 100 lat poczyniliśmy ogromne postępy. Latamy w kosmos, badamy początki wszechświata, rozszczepiamy atomy, leczymy ciężkie choroby. Zabraliśmy się nawet za grzebanie w genach.
To wszystko ogromne osiągnięcia i tu właśnie pojawia się paradoks. Cała ludzkość (oprócz kilku pozostałych tradycyjnych plemnion w tropikalnych dżunglach) uznaje te zdobycze nauki i z nich korzysta na codzień. Mimo tego miliardy ludzi ciągle wyznaje tego samego boga, którego wyznawali żydowscy pastuchowie tysiące lat temu. Nauka dała nam niezbite dowody na to, że "prawdy objawione" z ich książek mają z prawdami tylke wspólnego co historia o wróżce zębuszce. Mimo tego religia ma się dobrze jak zawsze. Mówię tu o wszystkich religiach abrahamowych, ale skupię się teraz na chrześcijaństwie. Czy chrześcijaństwo samo doszczętnie sie nie zdyskredytowało w ciągu swojego panowania? Europa i Ameryki spłynęły przez chrześcijan krwią niewinnych. Dzisiaj o zbrodnie nazistowskie oskarżamy nie tylko samego Hitlera ale całą jego ideologie. To czemu nie oskarżamy chrześcijaństwa o zbrodnie popełniane na milionach pogan i ofiar świętej inkwizycji? Przecież to właśnie chrześcijaństwo było motywem tych niezliczonych zbrodni.
Sprawa ta dotyczy nie tylko religii. XIX i XX wiek nauczyły nas, że nacjonalizm to bezpodstawna i zła ideologia. Czy ludzkość wyciągnęła wnioski z wojen światowych? Nie! Dziś podróże są tanie i popularne, a dzięki internetowi możemy komunikować się z ludzimi z całego świata i przekonać się, że to tacy sami ludzie jak my. I co z tego wynika? Nic! Nadal w Europie gnieździ się nacjonalizm, faszyzm i rasizm.
Więc taki mamy świat.Nauka i technologia idą do przodu, a społeczeństwo od wieków stoi w miejscu. Czy macie jakieś przemyślenia na ten temat? Wiecie jak można to logicznie wyjaśnić?
Pozrawiam!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Dalej..
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi setarkos
>> drogą do Boga nie podąża ten, kto idzie za kimś, lecz ten, kto potrafi rozpoznać mądre Słowo i idzie za Słowem.
>Zatem ewangelizatorzy nie powinni mówić o kimś ("Bogu"), lecz mówić mądrze (chyba że chcą sobie 'na siłę' dodać powagi).
Dlaczego nie powinni, mogą mówić o kimś, o czymś..., ważne, żeby mówili mądrze, żeby z ich Słów wypływała mądra Nauka dla innych.
>[Zresztą podobne zalecenie można podać dla nauki - nie należy ślepo iść za autorytetem, lecz uczyć się rozpoznawać mądre treści (ktokolwiek by ich nie głosił).]
Tak.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#392
31-12-2014 18:08
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>>Do "nieba". To co nam wydaje się niemożliwe, dla Boga jest możliwe.
>>A skad masz informacje, ze jest jakies niebo?
>Z lekcji astronomii.

I tam w nagrode Ida zgwalcone kobiety i zaglodzone dzieci? A mozesz dokladniej?
W ktore miejsce w tym niebie i w jakim stanie trafiaja tam te zgwalcone kobiety i zaglodzone dzieci???

I na czym polega ta sprawiedliwosc? Te zgwalcone kobiety i zaglodzone dzieci dostaja jakas rekompensate za wyrzadzona krzywde??? Czy jak???
CZy ta sprawiedliwosc polega tylko i wylacznie na polsko-katolickiej uciesze, ze sasiad wyladowal w piekle???

#393
31-12-2014 18:21
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi darkside
>>Jak długo Bezinteresowna Miłość nie stanie się fundamentem działań człowieka, tak długo pozostanie on zwierzęciem w ludzkiej skórze.
>No to niestety, nie ma lekko, ale musisz pokazać, jak to konkretnie ma działać. W praktyce. W życiu. Masz hasło "Bezinteresowna miłość" (udaję, że nie mam problemu z pierwszym jego członem)
Nie udawaj, pisz śmiało, jaki masz problem?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#394
31-12-2014 18:56
 Ocena 3 na 3
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Duch Prawdy
Nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi, bo już przerabialiśmy to kilka razy. Różnica między nami jest jednak taka, że ja swoje stanowisko potrafię z grubsza uzasadnić, choćby dzisiaj:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,642667#w649238

a ty zostajesz przy misjonarstwie i komunałach.

   Znamienne, że wyłapałeś z mojej wypowiedzi tylko to, a o reszcie ani mru mru. Myślisz, że komunał o bezinteresownej miłości wystarczy? Nie wystarczy. Problem miłości, życzliwości, relacji międzyludzkich jest potwornie złożony i trzeba się trochę bardziej wysilić. Z takim gładkimi hasłami to do gimnazjum możesz startować. Zlituję się jeszcze raz i ci podpowiem. Bierzesz sobie kogoś, kto się zna na rzeczy i podpatrujesz, uczysz się, dokształcasz, jak się rozkminia problem. Taka, na przykład Nel Noddings i jej etyka troski. Trochę, bo to tylko krótka notka, ale może ci się coś rozjaśni i zajarzysz (akurat), że sam masz tylko pusty komunał:

Cytat:
Zdaniem Noddings nasze zainteresowanie moralnością ma źródło w impulsach i pragnieniach, których naturalnym żywiołem są relacje z innymi ludźmi. Ponieważ to relacja określa tożsamość człowieka i stanowi podstawowy punkt odniesienia dla ludzkiej egzystencji, jakość relacji musi znaleźć się w centrum rozważań etycznych. Tym, co świadomie albo nie postrzegamy jako "dobre", jest według Noddings relacja naturalnej troski, której źródło możemy odnaleźć w życiu biologicznym. Strukturę takiej relacji najlepiej odzwierciedla relacja matka-dziecko. Postawę osoby troszczącej się (ang. one-caring) charakteryzuje "pochłonięcie" (ang. engrossment) oraz "przemieszczenie motywacji" (ang. displacement of motivation). Osoba będąca obiektem troski (ang. cared-for) ma swój wkład w akt troski (a przez to w samą relację), jeżeli ten akt rozpoznaje i adekwatnie nań reaguje. Ta adekwatna reakcja nie polega na odwzajemnieniu troski, ale na jej dostrzeżeniu i ufnym przyjęciu. Istota sytuacji biorcy sprawia, że relacja troski naznaczona jest nierównością. Jest to jednak asymetria strukturalna, wynikająca z natury samego aktu troski, nie zaś klasyczna relacja władzy, w której jedna strona wykorzystuje drugą. Noddings podkreśla, że nie chodzi jej o to, że każda dobra relacja ma naśladować relację matka-dziecko. W dojrzałej relacji pomiędzy dwiema dorosłymi osobami raz jedna, raz druga strona staje się dawcą troski. Nie ma czegoś takiego jak kontinuum troski w relacji - są tylko poszczególne akty troski, będące odpowiedzią na konkretne potrzeby drugiego człowieka.

Troska etyczna powstaje jako rezultat refleksji nad naszym doświadczeniem troski (zarówno w roli biorców jak i dawców). Źródłem poczucia powinności moralnej jest szczególna wartość przypisywana relacjom międzyludzkim. Mamy żyć moralnie, ponieważ chcemy być moralni - chcemy pielęgnować i umacniać naturalną postawę troski, bo chcemy pielęgnować i umacniać nasze dobre relacje z ludźmi. Troska etyczna jest zależna, a nie "lepsza" od naturalnej troski. W doświadczeniu troski rodzi się i umacnia nasz ideał etyczny. Idealne "Ja etyczne" staje się przedmiotem naszej troski o samych siebie. Do tego ideału odwołuje się osoba troskliwa w chwilach, kiedy jej wewnętrzne "muszę", będące empatyczną odpowiedzią na czyjąś potrzebę, napotyka egoistyczny opór przed działaniem.

Kryterium oceny moralnej czynu nie jest żadna uniwersalna zasada, tylko konkretne reakcje osób, których ten czyn dotyczy. To różni etykę troski od większości klasycznych teorii moralności (np. od etyki kantowskiej, etyki chrześcijańskiej, czy utylitaryzmu). Istotny jest również nacisk kładziony na motywację etyczną. Etyka troski to pragmatyczny naturalizm, w dużej mierze inspirowany instrumentalizmem Johna Dewey'a. Źródło motywacji etycznej widzi ona w naturalnych afektach, a nie w abstrakcyjnych rozumowaniach. Racjonalność jest według Noddings bardzo ważnym elementem życia moralnego, ale ma ona charakter czysto instrumentalny. Gdy stajemy w obliczu wyboru moralnego, nie chodzi o to, by odnaleźć właściwą uniwersalną regułę, obowiązującą wszystkich, którzy znajdą się w podobnych okolicznościach. Osoba troskliwa wie, że okoliczności nigdy nie są wystarczająco podobne.


A to jest tylko taki ogólny skrót. Teraz ty. Pokaż co masz.

farmer (22440 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>>Do "nieba". To co nam wydaje się niemożliwe, dla Boga jest możliwe.
>>A skad masz informacje, ze jest jakies niebo?
>Z lekcji astronomii.

Czemu te bzdury jeszcze są w ABC racjonalisty? Ktoś to może przeczytać. Pytanie do moda.

#396
31-12-2014 19:24
 Ocena 7 na 7
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi rafal73
>CZy ta sprawiedliwosc polega tylko i wylacznie na polsko-katolickiej uciesze, ze sasiad wyladowal w piekle???

Obawiam się, że tak, tylko tu mamy przypadek gorliwie maskujący to przed innymi i samym sobą. Przepis na Ducha Prawdy.

Jeden cały Bóg (inspiracja judeochrześcijańska)
Bez Owocu (syn) i Głąba (duch św) - (inspracja judaistyczna)
Wielka główka miłości na wstępie (inspiracja chrześcijańska)
Szczypta nieba (inspiracja chrześcijańska)
Jezus won www.racjon(*)rum.php/s,642667/i,29#w649279, bo tylko zakwasi całość (inspiracja judaistyczna)
Piekło jest (inspiracja chrześcijańska) ale masakry nie ma (inspiracja Świadkowie Jehowy)
resztę przyprawiamy wg własnego uznania.

Przepis uznajemy za genialny i mistrz kucharski gotowy (jego - czyli siebie - też uznajemy za genialnego, oświeconego i miłego Bogu). Można iść pouczać. Nie dyskutować, tylko pouczać, bo prawdziwy przepis jest tylko jeden i byle kuchcik (nieudolny paprok) może tylko słuchać i podziwiać. Kto nie zeżre, ten zostanie zutylizowany i sam sobie jest winien. Duch Prawdy może tylko na to patrzeć z góry i wzruszyć ramionami skoro ktoś nie ruszył za zawartymi w nim bezinteresowną miłością, prawdą i pięknem.

>

#397
31-12-2014 19:32
 Ocena 3 na 3
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Uważam taką naukę za fałszywą

To może jeszcze to głupkowate niebo uznasz za fałszywe? Czy to ci akurat pasuje? A może zrobisz listę tego, co ci pasuje, a co nie? Tak dla jasności.

Sygnał (4252 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi darkside
To masochizm, czy serio próbujesz udowodnić coś Duchowi? On przecież nawet nie umie nic powiedzieć o tym, w co wierzy. Jak dla mnie to strata czasu, chyba, że masz w tym frajdę.

#399
31-12-2014 19:46
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi darkside
>Kto nie zeżre, ten zostanie zutylizowany i sam sobie jest winien. Duch Prawdy może tylko na to patrzeć z góry i wzruszyć ramionami skoro ktoś nie ruszył za zawartymi w nim bezinteresowną miłością, prawdą i pięknem.

A ze Duch kocha bezinteresownie to i nie interesuje go czy ktos bedzie cierpial meki w piekle.

Dlatego jestem zdania, ze Duch to nie zaden misjonarz ino nastolatek (wzglednie niedojrzaly 30-latek), ktory bawi sie w zidiocialego wierzacego. Bo takiego belkotu to nawet Faustyna Kowalska nie wyprodukowala

#400
31-12-2014 20:17
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Sygnał
Nie mam żadnej frajdy. Ale skoro już przyszedł i smęci, to niech sobie pozna, jak ludzie na te jego "treści" reagują i co myślą. To mnie wiele nie kosztuje. Niech ma.

#401
01-01-2015 05:53
 Ocena 8 na 8
Fizyk (17637 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats
>> A jak nazwać kogoś, kto legendy bierze na serio?
> Wierzący ?

Ja tam wolałbym być posądzony o chorobę psychiczną niż o świadome branie fikcji za rzeczywistość, no ale różne są gusta.

> Nie wiadomo co Pan policzył w kontekście zmartwychwstania.

Policzyłem, że prawdopodobieństwo zmartwychwstania Jezusa było mniejsze niż 10-22000000000000000000000000.

> Można policzyć prawdopodobieństwo z jakim zjem zaraz pączka z musztardą, raczej się tego nie robi, znikome jest to prawdopodobieństwo...

Chyba nie zdaje sobie Pan sprawy z tego, jak olbrzymnie jest prawdopodobieństwo zjedzenia pączka z musztardą w porównaniu ze zmartwychwstaniem.

> ... ale jak bym chciał, to znikome prawdopodobieństwo drastycznie mogę zwiększyć jako ten, który ma taką wolę.

Trupy nie mają woli.

> ... pączek posmaruje się musztarda i sam zje...

Pączek ma się posmarowawać i sam się zjeść? Czy to musztarda ma zrobić? Czy Pan czyta co Pan pisze?

#402
01-01-2015 06:05
 Ocena 7 na 7
Fizyk (17637 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats
> Genesis nie za bardzo mówi o tym jak Bóg stworzył świat, że KTOŚ go po prostu stworzył

Genesis mówi jaka miała być kolejność tego hipotetycznego stwarzania. Ponieważ kolejność ta jest niezgodna z obserwacjami, więc hipoteza postawiona w Genesis jest fałszywa.

#403
01-01-2015 06:05
 Ocena 5 na 5
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Fizyk

>Policzyłem, że prawdopodobieństwo zmartwychwstania Jezusa było mniejsze niż 10-22000000000000000000000000.

Czyli wedlug stochastyki brzostowskiej 100% (bo cos, czego nie mozna na 100% wykluczyc zaistnieje na 100%)

#404
01-01-2015 10:31
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Duch Prawdy
> Dlaczego nie powinni, mogą mówić o kimś, o czymś..., ważne,
> żeby mówili mądrze, żeby z ich Słów wypływała mądra Nauka dla innych.

A Ty oczywiście mówisz mądrze y.. pardon Mądrze

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#405
01-01-2015 12:36
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Jacek Głodzik
I dlatego z religijnych dziwactw wiele wywalił na śmietnik, ale zostawił Niebo. Znamienne. Bo Niebo jest całkiem fajne i użyteczne. Przecież ktoś tak Mądry, Bezinteresownie Miłujący, Dobry i Znający Prawdę nie może tak po prostu kopnąć w kalendarz i już. Jak by to tak? To nielogiczne i nieracjonale. Ktoś taki musi być Nagrodzony i Zachowany. Na wieczność. Bo Bóg jest Sprawiedliwy i kocha swoich pomazańców, wybrańców i odkrywców Jedynej Prawdy. Więc musi być Sprawiedliwy Sąd. Muszą być Nagordzeni. Choćby przynajmniej Ten Jeden. I żeby ci czasem do głowy nie przyszło, że ta cała komedyja z Niebem to dla Ducha jakiś interes.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365