Racjonalista - Strona głównaDo treści
Postęp, a ludzkość.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
15-11-2014 20:27Masław Wielki (9 punktów)Postęp, a ludzkość.
Ocena 6 na 6
Witam drogich racjonalistów! Jest to mój pierwszy post na tym forum. Chciałbym poznać wasze zdanie na temat postępu i ogólnego poziomu naszej cywilizacji. W czasie ostatnich 100 lat poczyniliśmy ogromne postępy. Latamy w kosmos, badamy początki wszechświata, rozszczepiamy atomy, leczymy ciężkie choroby. Zabraliśmy się nawet za grzebanie w genach.
To wszystko ogromne osiągnięcia i tu właśnie pojawia się paradoks. Cała ludzkość (oprócz kilku pozostałych tradycyjnych plemnion w tropikalnych dżunglach) uznaje te zdobycze nauki i z nich korzysta na codzień. Mimo tego miliardy ludzi ciągle wyznaje tego samego boga, którego wyznawali żydowscy pastuchowie tysiące lat temu. Nauka dała nam niezbite dowody na to, że "prawdy objawione" z ich książek mają z prawdami tylke wspólnego co historia o wróżce zębuszce. Mimo tego religia ma się dobrze jak zawsze. Mówię tu o wszystkich religiach abrahamowych, ale skupię się teraz na chrześcijaństwie. Czy chrześcijaństwo samo doszczętnie sie nie zdyskredytowało w ciągu swojego panowania? Europa i Ameryki spłynęły przez chrześcijan krwią niewinnych. Dzisiaj o zbrodnie nazistowskie oskarżamy nie tylko samego Hitlera ale całą jego ideologie. To czemu nie oskarżamy chrześcijaństwa o zbrodnie popełniane na milionach pogan i ofiar świętej inkwizycji? Przecież to właśnie chrześcijaństwo było motywem tych niezliczonych zbrodni.
Sprawa ta dotyczy nie tylko religii. XIX i XX wiek nauczyły nas, że nacjonalizm to bezpodstawna i zła ideologia. Czy ludzkość wyciągnęła wnioski z wojen światowych? Nie! Dziś podróże są tanie i popularne, a dzięki internetowi możemy komunikować się z ludzimi z całego świata i przekonać się, że to tacy sami ludzie jak my. I co z tego wynika? Nic! Nadal w Europie gnieździ się nacjonalizm, faszyzm i rasizm.
Więc taki mamy świat.Nauka i technologia idą do przodu, a społeczeństwo od wieków stoi w miejscu. Czy macie jakieś przemyślenia na ten temat? Wiecie jak można to logicznie wyjaśnić?
Pozrawiam!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31
#451
12-01-2015 23:23
 Ocena 3 na 3
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats

Jezus, jeśli nie jest to legendą wymyśloną w II w n.e. na potrzeby Rzymu, mógł nie umrzeć podczas ukrzyżowania tylko, na przykład, zemdleć.

Jahwe ma kilka 100% pewnych niemożliwości swojego istnienia.

Nie może być wszechwiedzący bo wszystko byłoby dla niego ekstremalnie nudne, całkowicie bez sensu.

Nie może rządzić duszami bo ludzie chorzy miewają dusze głupszą od szympansa.

A jeszcze Jahwe insynuowany jest w starym testamencie który posiada wielkie braki-wady (czyli kłamstwa) jeśli chodzi o udowodnioną ewolucję wszechświata i Ziemi.

Tak przy okazji. Wikipedia (Albert Einstein)

Oprócz okresu, w którym Einstein miał 11-12 lat, nie był on związany formalnie ani duchowo z żadną instytucjonalną religią, ale też nie można stwierdzić, żeby był zdeklarowanym ateistą w sensie odrzucania możliwości istnienia wszelkich niematerialnych form bytu. Przez całe życie odrzucał koncepcję istnienia osobowego Boga i jego poglądy były przez większą część życia zbliżone do panteizmu w duchu Spinozy, to znaczy wierzył w rodzaj ogólnego duchowego porządku świata, który wyraża się m.in. w zdolności ludzi do dostrzegania tego porządku i formułowania go w postaci praw nauki. Jednocześnie był przeciwnikiem mechanistycznego i dialektycznego materializmu całkowicie rugującego z życia ludzi pierwiastek duchowości. Ponadto poglądy religijne Einsteina ewoluowały z czasem. Jego teksty z lat 20. i 30. XX w. były bardziej w duchu umiarkowanego i ostrożnego scjentyzmu[130], zaś poglądy wyrażane po zakończeniu II wojny światowej były już zdecydowanie bardziej panteistyczne i szanujące ludzką tendencję do poszukiwania pierwiastka duchowego i sensu życia[131]. Dodatkowo analizę jego poglądów religijnych i filozoficznych utrudnia fakt, że często w reakcji na próby zaszufladkowania jego dość złożonych opinii na ten temat posługiwał się żartobliwymi wypowiedziami paradoksalnymi, które, wyrwane z kontekstu były często używane aby dowieść przeciwstawnych tez, że był głęboko wierzący lub że był ateistą.

Poniżej kilka cytatów dotyczących poglądów religijnych.

Koncepcja osobowego Boga jest mi zupełnie obca i uważam ją wręcz za naiwną.

Doszedłem - będąc dzieckiem całkowicie niereligijnych (żydowskich) rodziców - do głębokiej religijności, która jednak miała swój nagły koniec w wieku lat dwunastu.

Nie myślę, że z konieczności nauka i religia są naturalnymi oponentami. W rzeczy samej, myślę, że jest bardzo bliski związek między nimi. Co więcej, myślę, że nauka bez religii jest kulawa, i odwrotnie, religia bez nauki jest ślepa. Obie są ważne i powinny współpracować "ręka w rękę".

Jestem głęboko wierzącym ateistą. Jest to poniekąd zupełnie nowy rodzaj religii.

Swoje poglądy określał jako religijne odczucie kosmicznego porządku ("cosmic religious sense"). Odpowiadając na telegram rabina Nowego Jorku Herberta S. Goldsteina w 1929 (Czy wierzy Pan w Boga. Stop. Odpowiedź zapłacona do 50 słów) stwierdził: Wierzę w Boga Spinozy, który ujawnia się w harmonii wszechbytu, a nie w Boga, który interesuje się losem i uczynkami każdego człowieka[137]. Spinoza był naturalistycznym panteistą.

Do jednej z wielbicielek napisał:

To oczywiście kłamstwo, co czytałaś o mojej religijności; kłamstwo które jest raz po raz powtarzane. Nie wierzę w osobowego Boga i zawsze otwarcie się do tego przyznawałem. Gdybym jednak musiał znaleźć w sobie coś, co miałoby aspekt religijny, to byłaby to bezgraniczna fascynacja strukturą świata, jaką ukazuje nam nauka[138].

Rok przed śmiercią w liście do filozofa Erika Gutkinda Einstein wypowiedział się na temat Biblii i Boga w znacznie bardziej ateistycznym duchu:

Słowo 'Bóg' jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych, legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić.

#452
13-01-2015 08:17
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Precyzyjny
> udowodnioną ewolucję wszechświata i Ziemi.
Ewolucja jest teorią i bardzo szerokim pojęciem:
pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#453
22-01-2015 09:02
 Ocena 3 na 3
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
Odpowiem w miarę krótko, bo nie ma sensu tego wątku ciągnąć.

>Pan albo moich wypowiedzi nie czyta lub niewiele z nich potrafi zrozumieć

Ja po prostu nie we wszystkim się z Panem zgadzam, nie mam problem z czytaniem i rozumieniem Pańskich wypocin, co gorsza czytam je wszystkie.

>Biologia nie jest ahistoryczna ani jako nauka, ani jako proces.

Szanuję teorie i poglądy, ale wskazany jest sceptycyzm.

>To Pan (..)zawraca nam głowę swoimi wierzeniami oraz projekcjami.
>ma Pan poczucie misji

Pieprzysz Pan, po prostu irytują mnie ludzie, którym się wydaje, że ich droga jest jedyną słuszną, a nie przypominam sobie, aby napisał kiedykolwiek, że Budda Panu wybaczy albo Jezus okaże miłosierdzie.

Forum Racjonalista coraz częściej staje się miejscem porównywania poglądów ludzi, którzy nie są obłąkani nauką ani religiami, ale do Pana to nie dociera. Przywykł Pan, że to było miejsce, gdzie można było sobie uwić gniazdko i powtarzać do usrania to samo i zbierać oklaski i mądre kiwania głową.

#454
22-01-2015 09:42
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Fizyk

>Miło mi, że zgodziliśmy się w tej kwestii.

Mnie również.

>>Nie zgadzam się z tą tezą, bo uważam ją za bezpodstawną. Nie widzę powodu dlaczego nauka nie mogłaby wyjaśnić wszystkiego co religie uważają sa swoje wyłączne domeny.

Religia to tylko próba uchwycenia czegoś, o czym nic nie wiemy, nie wiemy nawet czy istnieje, a jednak coś wskazuje, że może istnieć. Obalanie religii i ich domen nie jest raczej czymś nadzwyczaj trudnym.

>>A wiele już wyjaśniła: początek Wszechświata, pochodzenie człowieka, czy rozwój życia. I niedawno zabrała się za wyjaśnianie zdawałoby się nieuchwytnych problemów: świadomości, wolnej woli, czy nawet wiary religijnej.

Poczekam spokojnie na dalsze wyniki badań, niestety nie odnalazłem wystarczających i niepodważalnych wyjaśnień na tematy o których Pan pisze, jeżeli uważa je Pan za dostateczne wyjaśnienie, to tutaj nasze zdania będą podzielone.

>Cóż może być niedostępne dla nauki?

Jak na razie wszystko co Pan wymienił, chyba, że Pana takie odpowiedzi satysfakcjonują, dla mnie jest zbyt wiele dziur i uproszczeń.

>Myli Pan wolność myśli z ich prawdziwością.

Naukowe środowiska są również wciąż podzielone. O ile przykład z serem i księżycem jest miły i prosty dla ucha, im dalej w las, tym więcej drzew.

#455
22-01-2015 09:46
 Ocena 2 na 2
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Episode_2

>A co jeśli nie istnieje przyczyna celowa? Czy wtedy pełne wyjaśnienie też miałoby ją zawierać?

Może istnieć, może nie istnieć, moim zdaniem nikt tego nie wie obecnie z żyjących.
Pełne wyjaśnienie moim zdaniem to wyjaśnienie, które satysfakcjonuje wszystkich i nikt nie odczuwa potrzeby już zgłębiania tematu. Czy takie jest możliwe to już inna sprawa.

#456
22-01-2015 15:19
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats
.
Pan Hejtibeats: Religia to tylko próba uchwycenia czegoś, o czym nic nie wiemy, nie wiemy nawet czy istnieje,
a jednak coś wskazuje, że może istnieć.

Wikipedia: Religia - system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością)
i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).


Pan Hejtibeats: Obalanie religii i ich domen nie jest raczej czymś nadzwyczaj trudnym.
Zgoda. Racjonalne obalanie mitów jest proste, choć najczęściej racjonalna argumentacja jest tylko przez racjonalistów rozumiana. Wierzący w mity wszelką argumentację odrzucają, czego Pan jest doskonałym przykładem.
______________________

>Odpowiem w miarę krótko, bo nie ma sensu tego wątku ciągnąć.
Przecież przy wszystkich podejmowanych przez Pana rozmowach ze mną to właśnie podkreślam. Brak jest sensu rozmów
z Panem, gdyż ta słoma została już dokładnie przemłócona i właśnie bez sensu jest młócić ją dalej, gdyż z wiarą i tak nie ma żadnych dyskusji. Nikt wierzącego nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej.

>wygląda na to, że jeszcze nie raz będziemy rozmawiać, czy tego chcemy czy nie : )
Tak Pan sądzi? Ja jestem coraz bardziej zrezygnowanym co satysfakcji z rozmów na naszym forum, gdy Pan w zestawieniu z innymi zaczyna tu wyglądać na intelektualistę.

A o czym miałbym z Panem rozmawiać, gdy Pan albo moich wypowiedzi nie czyta lub niewiele z nich potrafi zrozumieć -
co na jedno wychodzi. Przecież jasno z tej Pańskiej wypowiedzi wynika, że dalej Pan tu snuje swoje projekcje bez odniesienia się do moich argumentów zawartych w poście, z którym niby Pan polemizuje. Mogę pisząc do Pana adresować swoje wypowiedzi do czytelników, którzy potrafią je zrozumieć, ale oni powinni tu być w zdecydowanej większości, a jest ich coraz mniej.


>Ja po prostu nie we wszystkim się z Panem zgadzam, nie mam problem z czytaniem i rozumieniem Pańskich wypocin, co gorsza czytam je wszystkie.
Ciągle jeszcze na tym forum większość stanowi samodzielnie myśląca inteligencja, a ja swoje wypowiedzi tylko do niej kieruję. Wcale Pana nie zmuszam do czytania moich wypocin, a czy Pan cokolwiek z nich potrafi zrozumieć, to świadczą Pańskie teksty, a nie deklaracje.

>Biologia jest ahistoryczna
Znowu pisze Pan bzdury. Biologia nie jest ahistoryczna ani jako nauka, ani jako proces.
>Szanuję teorie i poglądy, ale wskazany jest sceptycyzm.
A co do tego ma Pańskie szanowanie lub nie, czy też sceptycyzm. Powtarzam: pisze Pan bzdury i tyle.

>Nie dziwota, że gardzi Pan odmiennymi poglądami innych ludzi, skoro nawet Bogiem by Pan gardził.
To Pan przyszedł na racjonalistyczne forum i zawraca nam głowę swoimi wierzeniami oraz projekcjami. To zupełnie zrozumiałe, że umysły całkowicie ograniczone wiarą niezgodę na przyjęcie ich tworów za pogardę ludzi uważają.
A do bogów i religii mam taki sam szacunek, jak do całej tradycji kulturowej ludzkości.


>Potwierdza to Pana arogancki stosunek do reszty świata, zwłaszcza tej odmiennej myślowo.
A czy nie ma Pan zbyt wielkiego mniemania o sobie, że za resztę świata się uważa?

>Ma Pan odpowiedź dlaczego Pana zaczepiam : )
Tak - znam odpowiedź - ma Pan poczucie misji, które ja - jak większość racjonalistów - mam w wielkim poważaniu. Wierz Pan sobie w co tylko chcesz, tylko pozwól Pan aby inni mogli samodzielnie dochodzić do swoich poglądów i przestań Pan tu ewangelizować. W mojej ocenie głupoty Pan tu wypisuje i to głupota, a nie Pańskie poglądy mnie drażnią. Dlatego poszukaj Pan sobie partnerów, którzy uważają, że Pan ma jakieś tam poglądy, z którymi można i warto polemizować.

>Pieprzysz Pan,
Nikt nie skompromituje nas bardziej niż uczynimy to sami, ale też nikt nie może być sędzia we własnej sprawie.

>po prostu irytują mnie ludzie, którym się wydaje, że ich droga jest jedyną słuszną,
Tak irytują Pana ludzie, którzy nie przyjmują poważnie wciskanego tu przez Pana fideistycznego kitu i mają w wielkim poważaniu Pańską świętą wiarę. Nie trzeba tego powtarzać, to ewidentnie widać.

>Forum Racjonalista coraz częściej staje się miejscem porównywania poglądów ludzi, którzy nie są obłąkani nauką ani religiami,
A Szanowny Pan - wraz całą brygadą ograniczonych intelektualnie przez wiarę trolli - jest tego najlepszym przykładem
i dopóki obłąkanych przez różne wiary trolli się stąd nie wypier...., o przepraszam wyrzuci, to będzie to forum dla sprawnych intelektualnie inaczej, a nie forum zgodne z jego linią programową.

>ale do Pana to nie dociera.
Dociera, dociera i mocno mnie głupota fideistycznego trollizmu uwiera, czego wcale nie ukrywam.

>Przywykł Pan, że to było miejsce, gdzie można było sobie uwić gniazdko i powtarzać do usrania to samo i zbierać oklaski i mądre kiwania głową.
Tak, ma Wielce Szanowny Pan tu świętą rację - dopóki jeszcze większość z tych, do których swoje wypowiedzi tu kieruję mnie rozumie dopóty uważam, że jest sens się tu wypowiadać i wykazywać ewidentną głupotę wszystkich wypowiedzi opartych na jakiejkolwiek wierze w jakiekolwiek bałwany. Czego Pańskie tu wypowiedzi są dobrym przykładem.

@@@
.

#457
22-01-2015 18:34
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats
>Pełne wyjaśnienie moim zdaniem to wyjaśnienie, które satysfakcjonuje wszystkich i nikt nie odczuwa potrzeby już zgłębiania tematu.
Czyli jednak - zadowolenie przed prawdą.
>Czy takie jest możliwe to już inna sprawa.
Nie jest możliwe, bo jeszcze się taki nie urodził, coby każdemu dogodził.

#458
23-01-2015 13:45
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats
.
Pan Hejtibeats: Ja się tutaj zgadzam z Prof. Bolewskim.

Obiektywnie rzecz biorąc trudno jest wierzyć w historię Jezusa tak po prostu (bez samej tylko wiary), ponieważ pojawiają się tam zdarzenia, które już więcej nigdy nie były powtórzone przez tzw. naukowców, ale obiektywnie rzecz biorąc poza kwestią wiary do dzisiaj nikt nie przedstawił takiego dowodu podważającego autentyczność tych zdarzeń, którego nie można zakwestionować. I znowu kończymy w tym samym miejscu, nie mamy dowodów, zatem ktoś może przyjąć to na wiarę, ktoś może to odrzucić jako mało prawdopodobne. Ja zdania nie mam, ale nie pozostanę obojętny na wypowiedzi ignorantów, którzy pozjadali rozumy i wypowiadają się jakoby znali prawdę.
Obiektywnie rzecz biorąc jest to religijny bełkot nie mający żadnego racjonalnego znaczenia.
www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,635357#w636906

>Może istnieć, może nie istnieć,
Popieprzyć głupoty, to sobie każdy może.

>moim zdaniem nikt tego nie wie obecnie z żyjących.
A czego nikt nie wie i na jakim poziomie, gdyż chyba to oczywiste, że jedni wiedzą mniej, a drudzy więcej www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,635357#w635495

>Pełne wyjaśnienie moim zdaniem to wyjaśnienie, które satysfakcjonuje wszystkich i nikt nie odczuwa potrzeby już zgłębiania tematu.
Badania socjologiczne pokazują, że dwadzieścia procent ma wysoką sprawność intelektualną, dwadzieścia procent bardzo ograniczoną, a 60% to przeciętniacy. Biorąc jeszcze pod uwagę poziom intelektualnego ukształtowania (wykształcenia) trzeba przyjąć, że zdecydowaną większość populacji stanowią ludzie ograniczeni intelektualnie, którzy nie tylko nie odczuwają potrzeby zgłębienia tematu, ale podobnie do Pana w ogóle nawet nie mają pojęcia, że takie tematy mogą istnieć.

Pańska zaprezentowana tu logika pokazuje, że wystarczy, iż jeden debil powie, że nie rozumie na czym naukowy dowód polega aby można było odrzucić dorobek danej specjalności. Nie Wielce Szanowny Panie to, że Pan nie ma nawet zielonego pojęcia o metodach naukowych wcale źle nie świadczy o nauce i jej wyjaśnieniach, tylko o Pańskich ograniczeniach.

> Czy takie jest możliwe to już inna sprawa.
Nie tylko że nie możliwe, ale wprost zupełnie nie potrzebne. Nauka bardzo dobrze się rozwija i odpowiada nam na coraz bardziej złożone zagadnienia bez potrzeby akceptacji tego przez część populacji ograniczonej intelektualnie wiarą.

www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122

>Po pierwsze nikogo nie nawracam, bo w sumie nie mam na co, sam poszukuję odpowiedzi. Stawiam znaki zapytania, bo należę do tych niesfornych, którym nauka nie dostarczyła jednoznacznych dowodów tak przecież oczywistych dla ludzi mądrych.
To Pańskie wyobrażenie samego siebie, nie mające nic wspólnego z tym jak tu widzą Pana inni. Nauka dostarczyła nam już nam całego ogromu jednoznacznych odpowiedzi i tylko bardzo teflonowi na naukową wiedzę osobnicy mogą poszukiwać w niej luk.

>Po drugie wytykam jedynie dziury,
I co i uważa Pan, iż Bogiem Zapchajdziurą załatwi Pan tu jakaś sprawę?

>zarówno w światopoglądach fideistycznych
Tu może warto by jakieś "mięso" pokazać, gdyż składa się on z samych dziur.

>jak i racjonalnych,
Aby pokazać jakieś niedociągnięcia w czyimś światopoglądzie trzeba go najpierw zrozumieć, a Pan ani o racjonalizmie,
ani o metodologii naukowej nie ma nawet pojęcia na poziomie gimnazjum.

>ale widać Pan tu jedynie widzi próby "nawracania",
Po pierwsze, to widzę wypowiedzi człowieka ogromie ograniczonego intelektualnie przez wiarę. Po drugie, jest to człowiek całkowicie teflonowy na jakiekolwiek racjonalne argumenty sprzecznie z jego wiarą. Po trzecie przypomina Pan trochę Wacka

> bo "zdrowy" w pańskiej filozofii jeno ten, co gardzi poglądami religiantów
Tak, zdecydowanie Pan ma tu rację, gdyż dla mnie religiant, to synonim głupka.

>i nadto spuszcza się przy miłowaniu nauki okraszonej szkiełkiem mędrca.
I to już cała Pańska argumentacja na jaką Pana stać! Pan naprawdę uważa, że teraz na tym forum, to na Pana i Pański poziom tu czasy nastały.

>Panie Andrzeju, z Panem trudno się rozmawia.
Wiem! Amicus Plato, sed magis amica veritas. Nie zwykłem na gówno wołać papu, a wprost pogardzam głupotą.
Ale ta trudność dotyczy głównie irracjonalnych fideistów, gdyż znacznie łatwiej znaleźć tu moje konkluzywne rozmowy
z racjonalistami niż Pańskie, czy też innych fideistów. Niezależnie od przedmiotu/podmiotu ich wiary.

> To nie jest kwestia poglądów, stanu wiedzy, argumentów czy dowodów.
Że tak się Panu i innym irracjonalistom wydaje, to chyba oczywiste, tak jak oczywistym jest Pański brak argumentów na poparcie tej tezy.

>Pan po prostu ma ciężki charakter, lub taki sobie Pan wypracował.
Nie wiem, czy mam go genetycznie, czy nabyłem w procesie socjalizacji, ale całe swoje życie byłem lubianym i cenionym
w swoim środowisku. Nawet gdy zdarzały się sytuacje, że bardzo różniliśmy się poglądowo. Nie mam i tu większych kłopotów z akceptacją.

>Takiemu co się nie napisze, to jak się nie zgadza, to tylko burczy i warczy.
Tak, to najgorsze, gdy komuś ewidentnie przedstawia się głupotę jego wywodów.
To wprost czyste chamstwo.
Jak tak można?

@@@
.

#459
23-01-2015 11:56
 Ocena 2 na 2
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.

Panie Andrzeju, z Panem trudno się rozmawia. To nie jest kwestia poglądów, stanu wiedzy, argumentów czy dowodów. Pan po prostu ma ciężki charakter, lub taki sobie Pan wypracował. Takiemu co się nie napisze, to jak się nie zgadza, to tylko burczy i warczy.

Po pierwsze nikogo nie nawracam, bo w sumie nie mam na co, sam poszukuję odpowiedzi. Stawiam znaki zapytania, bo należę do tych niesfornych, którym nauka nie dostarczyła jednoznacznych dowodów tak przecież oczywistych dla ludzi mądrych.

Po drugie wytykam jedynie dziury, zarówno w światopoglądach fideistycznych jak i racjonalnych, ale widać Pan tu jedynie widzi próby "nawracania", bo "zdrowy" w pańskiej filozofii jeno ten, co gardzi poglądami religiantów i nadto spuszcza się przy miłowaniu nauki okraszonej szkiełkiem mędrca.

Wszystko to marność.
Dziękuję za uwagę.

#460
23-01-2015 12:18
 Ocena 1 na 1
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Episode_2

>Czyli jednak - zadowolenie przed prawdą.

Raczej odnalezienie prawdy, czymkolwiek ona jest.

#461
23-01-2015 13:24
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats
>Raczej odnalezienie prawdy, czymkolwiek ona jest.
Raczej to nie wynika z Twojej wypowiedzi.

#462
23-01-2015 15:35
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Postęp, a ludzkość.
W odpowiedzi Hejtibeats
.
>Raczej odnalezienie prawdy, czymkolwiek ona jest.
Należałoby najpierw tą "prawdę" zdefiniować, a już z tym mamy ogromy kłopot.
Szukanie "czegokolwiek" za pomocą "czymkolwiek", to tylko teologiczna bzdura.
bacon.umcs(*)rzełęcki-Prawda2.pdf
sady.up.krakow.pl/sady.prawdawnauce.htm
mumelab01.amu.edu.pl/SKH/M.Wendland1.htm

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365