 |
Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-12-2015 20:25 | Piotr Płatos (42 punktów) | Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
1 na 3 | Otóż spotkałem się z zarzucaniem TE że brakuje form przejściowych. Ale może jeden raz widziałem żeby ktoś temu zaprzeczył. Dlaczego w dyskusjach nikt jawnie nie mówi o odkryciach tego "brakującego ogniwa" które stanowi dowód ewolucji? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..#271 3 na 3 | Christos (2696 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > Sami budujecie sobie coraz wyższe przeszkodyBo z góry widać więcej niż przez dziurę w płocie.
No gods, no masters...I am who I am. |
#272 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | . > Ambitne! Nie powiem, ambitne, bliższy kontakt z krasnoludkami, dobry wybór!www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwawww.wydawnictwobona.pl/katalog/31/Skrzaty/recenzjawww.parkli(*)elka-encyklopedia-krasnoludkowwww.racjonalista.pl/forum.php/s,454359#w454459Oczywiście Pan wierzy, iż istnieje jakąś wielka różnica pomiędzy Bogiem, w którego Pan wierzy od bogów, w których wierzą inni, a z wiarą nie ma dyskusji. > Tylko wierz mi, że nie rozszerzy to waszych horyzontów.Zdecydowanie polecam także książki o krasnoludkach, jak i różnych mitach stworzonych przez ludzi, to moim zdaniem, rozszerza horyzonty. > Sami budujecie sobie coraz wyższe przeszkody, by nie poznać prawdy. Dla racjonalisty każdy kto twierdzi, że jest nieomylnym oraz, że ma patent na Prawdę jest tylko mocno intelektualnie ograniczonym człowiekiem (instytucją), ale każda wiara ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu Racjonaliści poprzez naukę tylko poszukują prawd o istniejącej obiektywnie rzeczywistości, o której wiedzą coraz więcej, ale nowe odpowiedzi rodzą nowe pytania. www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,574467#w576701www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359www.racjon(*).php/z,0/d,30/s,642667#w653844@@@ . |
#273 3 na 3 | Skrymir (76 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > Oczywiście Pan wierzy, iż istnieje jakąś wielka różnica pomiędzy Bogiem, w którego Pan wierzy od bogów, w których wierzą inni, a z wiarą nie ma dyskusji.Pozwolę się wtrącić, choć nie czytałem wcześniejszych postów. Czy dobrze zrozumiałem? Uważasz się za racjonalistę, ale przy próbie zrozumienia czyjejś wiary zawsze kierujesz się łatwowiernością monoteistycznych ideałów, na dodatek zakładając, że istnieje tylko jeden i jest on absolutnie ostateczną formą wiary? Toż to przecież coś na wzór sieroctwa intelektualnego, a bardzo często również duchowego, rodem z Watykanu. Tego nie da się nawet nazwać absurdem, bo poddałoby to zbytnio krytyce istotę absurdyzmu. > Dla racjonalisty każdy kto twierdzi, że jest nieomylnym oraz, że ma patent na Prawdę jest tylko mocno intelektualnie ograniczonym człowiekiem (instytucją), ale każda wiara ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu Racjonaliści poprzez naukę tylko poszukują prawd o istniejącej obiektywnie rzeczywistości,> o której wiedzą coraz więcej, ale nowe odpowiedzi rodzą nowe pytania.Kto to pisał? Jakiś papież-racjonalista? Co to za "Prawda", ma to jakąś definicję? Może być omylna, choć wolę nie obcować z tymi nazbyt omylnymi. Każda wiara ogranicza intelektualnie i moralnie, bo jakiś enigmatyczy racjonalista poszukuje prawd własnych -- tyle w tym sensu na razie. Nauka nie ma w takim kontekście roli poza byciem wymówką dla infantylnego zapatrywania się we własne genetyczne odbicie subiektywnego, wzorcowanego historycznie superego, wykraczającego bardziej poza obiektywizm, niż ma to miejsce w wielu przykładach wiary, które osobiście znam, a których jednocześnie nie toleruję jako racjonalista. Czy nie ma przecież różnicy między Twoją ortodoksyjną, subiektywnie racjonalną obojętnością (używam tylko tego słowa po to, aby bardziej nie urazić) wobec form inspiracji religijnej, a powierzchowną ortodoksją naiwności niektórych prawd religijnych? Czy można w ogóle wymagać, aby jedno wykluczało drugie bez potęgowania problemu, który jest jedynie krępującą macicą dla nagłego, intensywnego i chaotycznego zwieńczenia rozwojowego płodu, czyli jego narodzin -- procesu historycznego i narodzin nowego systemu metafizycznego, który, jak mniemam, zapewne chciałbyś, by opierał się na racjonaliźmie? "Róża jest czymś nieskończenie więcej niż tylko rumieniącym się "przepraszam" za swoje kolce." ~Rabindranath Tagore |
#274 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. |
>Ambitne! Nie powiem, ambitne, bliższy kontakt z krasnoludkami, dobry wybór! Oczywiście Pan wierzy, iż istnieje jakąś wielka różnica pomiędzy Bogiem, w którego Pan wierzy od bogów, w których wierzą inni, a z wiarą nie ma dyskusji. > Tylko wierz mi, że nie rozszerzy to waszych horyzontów. Zdecydowanie polecam także książki o krasnoludkach, jak i różnych mitach stworzonych przez ludzi, to moim zdaniem, rozszerza horyzonty. Oczywiście Pan wierzy, iż istnieje jakąś wielka różnica pomiędzy Bogiem, w którego Pan wierzy od bogów, w których wierzą inni, a z wiarą nie ma dyskusji.> Pozwolę się wtrącić, choć nie czytałem wcześniejszych postów.No właśnie, nie czytałem, nie bardzo wiem o co chodzi, ale mogę się wtrącić. > Czy dobrze zrozumiałem?Nie wiem, ale chyba nie bardzo. > Uważasz się za racjonalistę,A może najpierw Wielce Szanowny Pan by się tu przedstawił. Za kogo Szanowny Pan się uważa? Tak, podoba mi się racjonalne podejście do poznawania rzeczywistości. > ale przy próbie zrozumienia czyjejś wiary zawszeŁo Boze i tak z wielkiego kwantyfikatora, jak z grubej rury. > kierujesz się łatwowiernością monoteistycznych ideałów, na dodatek zakładając, że istnieje tylko jeden i jest on absolutnie ostateczną formą wiary?A skąd Pan sobie takie projekcje wymyślił? Niczego takiego ani niczego z czego można by wysnuć podobne wnioski nigdy nie napisałem. > Toż to przecież coś na wzór sieroctwa intelektualnego, a bardzo często również duchowego, rodem z Watykanu. Tego nie da się nawet nazwać absurdem, bo poddałoby to zbytnio krytyce istotę absurdyzmu.Ło rety, ale mocne epitety, tylko ani je przypiął, ani przyłatał. > Sami budujecie sobie coraz wyższe przeszkody, by nie poznać prawdy. Dla racjonalisty każdy kto twierdzi, że jest nieomylnym oraz, że ma patent na Prawdę jest tylko mocno intelektualnie ograniczonym człowiekiem (instytucją), ale każda wiara ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu Racjonaliści poprzez naukę tylko poszukują prawd o istniejącej obiektywnie rzeczywistości, o której wiedzą coraz więcej, ale nowe odpowiedzi rodzą nowe pytania. > Kto to pisał? Jakiś papież-racjonalista?Racjonalizm światopoglądowy jest antydogmatyczny i nie uznaje autorytetu dla samego autorytetu. W racjonalizmie nie ma ani autorytetów, ani dogmatów mówiących z góry o tym, co należy uznawać za racjonalne. O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego "materiału dowodowego", czyli posiadanej wiedzy, a także merytoryczna ocena innych ludzi - racjonalną jest najbardziej "prawdopodobna" (w sensie jak najmniejszego rozmijania się z prawdą i stanem rzeczywistym) hipoteza lub teoria, a najbardziej zbliżony do prawdy jest pogląd najlepiej logicznie uzasadniony oraz sprawdzony empirycznie lub przy pomocy naukowej metodologii. Jeśli dany pogląd można uzasadnić i uzasadnienie to broni się w polemikach oraz przed krytyką i nie ma w nim błędów merytorycznych (a więc broni się tak, jak muszą się obronić teorie naukowe, choć ścisłość nie musi być aż tak duża) to jest on racjonalny. > Co to za "Prawda", ma to jakąś definicję? Może być omylna, choć wolę nie obcować z tymi nazbyt omylnymi.Jedna z prawd racjonalistycznych: zanim zacznę ustosunkowywać się do czyjejś wypowiedzi muszę ją ze zrozumieniem przeczytać. Takich prawd jest wiele i warto się trochę w nich rozeznać. Pańska wypowiedź ma się nijak do mojej. > Każda wiara ogranicza intelektualnie i moralnie, bo jakiś enigmatyczy racjonalista poszukuje prawd własnych -- tyle w tym sensu na razie.Jak widać sporo dla Pana jest enigmatyczne, ale to iż czegoś Pan nie potrafi zrozumieć nie jest żadną przesłanką do posiadania przez Pana racji. No chyba, że wynikający z wiary we własną rację patent na prawdę. > Nauka nie ma w takim kontekście roli poza byciem wymówką dla infantylnego zapatrywania się we własne genetyczne odbicie subiektywnego, wzorcowanego historycznie superego, wykraczającego bardziej poza obiektywizm, niż ma to miejsce w wielu przykładach wiary, które osobiście znam, a których jednocześnie nie toleruję jako racjonalista.A może mniej epitetów a więcej sensu. Może polemizując warto jakoś powiązać swoje mądrości z wypowiedzią, z która się nie zgadzamy. > Czy nie ma przecież różnicy między Twoją ortodoksyjną, subiektywnie racjonalną obojętnością (używam tylko tego słowa po to, aby bardziej nie urazić) wobec form inspiracji religijnej, a powierzchowną ortodoksją naiwności niektórych prawd religijnych?Mam w wielkim poważaniu, to czy Pan mnie uraża. Każdy tu pisze na własną odpowiedzialność i może być Pan pewien, iż nikt Pana bardziej nie skompromituje niż Pan sam to uczyni. > Czy można w ogóle wymagać, aby jedno wykluczało drugie bez potęgowania problemu, który jest jedynie krępującą macicą dla nagłego, intensywnego i chaotycznego zwieńczenia rozwojowego płodu, czyli jego narodzin -- procesu historycznego i narodzin nowego systemu metafizycznego, który, jak mniemam, zapewne chciałbyś, by opierał się na racjonaliźmie?To co Pan wiedział to Pan powiedział, a to otwarte forum i jak widać każdy popieprzyć sobie tu może, że nie na temat to przecież niewielkie ma znaczenie. @@@ . |
#275 2 na 2 | Skrymir (76 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > A może najpierw Wielce Szanowny Pan by się tu przedstawił. Za kogo Szanowny Pan się uważa?Mój nick jest widoczny. Pytasz o więcej? Dlaczego mam od razu opowiadać za kogo sie uważam? Żeby trafiać w gusta? Ok. Dzień dobry, uważam się za linę nad przepaścią. Na pewno w jakieś trafiłem. Nie używam nazbyt zwrotów grzecznościowych, bo widzę syntezę sensu wypowiedzi jako przeważającą nad zbędnym w wielu innych językach estetyzmem, więc oszczędź sobie subtelnej ironii lub wybacz brak tego typu zabiegów z mojej strony, dobry człowieku. > To co Pan wiedział to Pan powiedział, a to otwarte forum i jak widać każdy popieprzyć sobie tu może, że nie na temat to przecież niewielkie ma znaczenie.Nie na temat? Czy wiara nie była tematem poprzednich postów? > Oczywiście Pan wierzy, iż istnieje jakąś wielka różnica pomiędzy Bogiem, w którego Pan wierzy od bogów, w których wierzą inni, a z wiarą nie ma dyskusji.A to? > No właśnie, nie czytałem, nie bardzo wiem o co chodzi, ale mogę się wtrącić.Przeczytałem już wystarczająco i nie zmienia to istoty naszych wypowiedzi. > A skąd Pan sobie takie projekcje wymyślił? Niczego takiego ani niczego z czego można by wysnuć podobne wnioski nigdy nie napisałem.Skąd więc stwierdzenie, iż nie można dyskutować z wiarą i że nie ma różnicy między czyimś bogiem a bogami innych? Sproszczenie czyjejś wiary do irracjonalności jednej, bądź nawet wszystkich religii -- co jest fizycznie niemożliwe -- i uznanie, że jedna wiara niewiele różni się od innej, zakłada, że musi istnieć obiekt wiary, który jest irracjonalny bądź racjonalny w założeniu, iż jest on absolutem (Bóg, Allah itd.). Bowiem gdyby zamiast tego posłużyć się takim monoteistycznym bytem jako argumentem wiary odrębnej od innych, to można byłoby poprzez taką argumentację rozpoznać czy zaadresować inne przedmioty, w tym absoluty/absolut, zupełnie innej wiary. Zaufałem po prostu, że potrafisz zauważyć obiektywny brak zbieżności między rdzeniami wiary, a nie jedynie konieczność istnienia szeroko pojmowanych oraz ostatecznie przypadkowych podobieństw między wierzeniami. > Racjonalizm światopoglądowy jest antydogmatyczny i nie uznaje autorytetu dla samego autorytetu. W racjonalizmie nie ma ani autorytetów, ani dogmatów mówiących z góry o tym, co należy uznawać za racjonalne. O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego "materiału dowodowego", czyli posiadanej wiedzy, a także merytoryczna ocena innych ludzi - racjonalną jest najbardziej "prawdopodobna" (w sensie jak najmniejszego rozmijania się z prawdą i stanem rzeczywistym) hipoteza lub teoria, a najbardziej zbliżony do prawdy jest pogląd najlepiej logicznie uzasadniony oraz sprawdzony empirycznie lub przy pomocy naukowej metodologii. Jeśli dany pogląd można uzasadnić i uzasadnienie to broni się w polemikach oraz przed krytyką i nie ma w nim błędów merytorycznych (a więc broni się tak, jak muszą się obronić teorie naukowe, choć ścisłość nie musi być aż tak duża) to jest on racjonalny.To tylko kolejny przykład na wiarę w możliwość sprowadzania przez człowieka prawd (racjonalizmu czy też wiary) do absolutu wprost z monoteistycznych bajek. Czyiś niby-racjonalizm jest niby-światopoglądowy i niby-antydogmatyczny i niby nie uznaje czegoś tam, a w rzeczywistości to u każdego się to różni, a o tego typu podstawach w ogóle się nie dyskutuje, bo już z założenia są dogmatyczne, co racjonalizm próbuje odrzucać, jak na ironię. Tylko kto próbuje odrzucać i kto nie dyskutuje? Bóg czy absolut jakiś racjonalizmu? Ty nim niby jesteś? Można użyć analogii, że początki demokracjii kierują i w pełni określają obecną dynamikę ustrojów "demokratycznych", kiedy w rzeczywistości demokracja jest dzisiaj kapitalistycznym, wypchanym dogmatem dla mas w 90%. Ta statystyka to mój poetycki twór, który u źródła jest i tak sto razy bardziej żelazny i bardziej inspirowany empiryzmem niż ten enigmatyczny racjonalizm, w który wierzysz, którym zaledwie strzela się na trwogę przed wszystkim bez świadomości. > Jedna z prawd racjonalistycznych: zanim zacznę ustosunkowywać się do czyjejś wypowiedzi muszę ją ze zrozumieniem przeczytać. Takich prawd jest wiele i warto się trochę w nich rozeznać. Pańska wypowiedź ma się nijak do mojej.Chyba jednak ma. > Jak widać sporo dla Pana jest enigmatyczne, ale to iż czegoś Pan nie potrafi zrozumieć nie jest żadną przesłanką do posiadania przez Pana racji. No chyba, że wynikający z wiary we własną rację patent na prawdę.Toteż właśnie próbuję sprowadzić Cię na ziemię, abyś przestał być enigmatyczny. A co do mojego patentu na prawdę (a raczej Twojego patentu na moją prawdę) na razie, z całym szacunkiem, moge powiedzieć tyle -- nie dla psa kiełbasa. > A może mniej epitetów a więcej sensu. Może polemizując warto jakoś powiązać swoje mądrości z wypowiedzią, z która się nie zgadzamy.A więc spytam tak: czy nauki, które pojął dotychczas człowiek, w Twoim empirycznym doświadczeniu są w stanie zaadresować zjawiska bądź sytuacje nie będące choć w małym stopniu wpływem na Twoje superego bądź osobowość? > Mam w wielkim poważaniu, to czy Pan mnie uraża. Każdy tu pisze na własną odpowiedzialność i może być Pan pewien, iż nikt Pana bardziej nie skompromituje niż Pan sam to uczyni.Nie śmiałbym tego robić wobec nikogo tutaj, proszę uwierzyć mi na słowo (gra słów niezamierzona). > To co Pan wiedział to Pan powiedział, a to otwarte forum i jak widać każdy popieprzyć sobie tu może, że nie na temat to przecież niewielkie ma znaczenie.Zabrzmiało bardziej jak proroctwo niż słuszna uwaga. |
#276 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > Oczywiście Pan wierzy, iż istnieje jakąś wielka różnica pomiędzy Bogiem, w którego Pan wierzy od bogów, w których wierzą inni, a z wiarą nie ma dyskusji.> Jest tylko jeden prawdziwy i jedyny Bóg Stwórca wszystkiego, ma On swoich oddanych aniołów.. Nikogo innego prócz demonów - zbuntowanych aniołów - nie ma. > Dla racjonalisty każdy kto twierdzi, że jest nieomylnym oraz, że ma patent na Prawdę jest tylko mocno intelektualnie ograniczonym człowiekiem (instytucją), ale każda wiara ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu> Religia prawdziwa nikogo intelektualnie nie ogranicza, a wręcz przeciwnie. Skoro wszelkie pouczenia i nauki płyną z ust Stwórcy Wszechświata, to mogą jedynie nas wzbogacać i rozszerzać. Wszystkie inne religie to fałsz, także i pewne grupy naukowców, racjonalistów samozwańczych większość swego światopoglądu opierają na zabobonach, fantastycznych wymyślonych bożkach - nic nie wartych, obrzędach i magii. Cofają się w widzeniu świata w którym żyją. > Racjonaliści poprzez naukę tylko poszukują prawd o istniejącej obiektywnie rzeczywistości,> o której wiedzą coraz więcej, ale nowe odpowiedzi rodzą nowe pytania.> Nauka nigdy nie da odpowiedzi na przeważającą ilość pytań. Nauka to człowiek niedoskonały, strachliwy, wie tyle na ile pozwolą mu narzędzia którymi uzbraja swe oko. Żyje zbyt krótko, nowi maja nowe koncepcje i pomysły. Ta wiedza nie posuwa się do przodu. Dzisiaj na te najważniejsze dla człowieka pytania dotyczące celu i sensu życia odpowiedzi nie ma. A jeśli nawet ktoś trafia w sedno, to powstaje wielu jego przeciwników, jest napiętnowany i odrzucony. A tu chyba każdy widzi, że aby ludzkość przetrwała chociażby kolejne kilkadziesiąt lat, musi dojść do jedności, bez tego krok po kroku zbliża się do samozagłady. "Około 1600 naukowców z całego świata, w tym 104 laureatów Nagrody Nobla, podpisało się pod ostrzeżeniem opublikowanym przez Unię Zatroskanych Uczonych, w którym czytamy: "Między istotami ludzkimi a przyrodą niebawem może dojść do kolizji. (...) Za kilkadziesiąt lat nie będzie już szansy na zażegnanie grożących nam niebezpieczeństw". W sprawozdaniu tym zauważono, iż destrukcyjne poczynania człowieka "mogą tak zmienić świat, że zachowanie życia w znanej nam postaci będzie już niemożliwe". Wśród palących problemów wymieniono zanikanie warstwy ozonu, zatruwanie wody, trzebienie lasów, wyjaławianie gleby oraz zagładę wielu gatunków roślin i zwierząt. "Manipulowanie przy misternej tkance życia", czytamy w oświadczeniu Unii, "może pociągnąć za sobą daleko idące następstwa, w tym załamanie się systemów biologicznych, których dynamikę nie w pełni rozumiemy"." Cóż wobec tych faktów znaczą te nasze spory? Obraz dzisiejszego świata pokazuje dobitnie, że człowiek nie umie, i nie nauczy się, pokazały to wieki, panować nad innymi dla ich dobra i dobra ziemi. Niedoskonały człowiek stale błądzi, zaś to, co najlepiej mu wychodzi, to czynienie krzywdy innym ludziom dla swych samolubnych planów i zamiarów. Kto to zmieni?! |
#277 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | . > Nie używam nazbyt zwrotów grzecznościowych, bo widzę syntezę sensu wypowiedzi jako przeważającą nad zbędnym w wielu innych językach estetyzmem, więc oszczędź sobie subtelnej ironii lub wybacz brak tego typu zabiegów z mojej strony, dobry człowieku.Jestem pewien, iż nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami, a zgodnie z regulaminem tu nie ma przymusu odpowiadania każdemu, a więc nie muszę rozmawiać z forumowiczem, z którym wzajemnie się nie szanujemy. Miłego dnia. @@@ . |
#278 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | . Oczywiście Pan wierzy, iż istnieje jakąś wielka różnica pomiędzy Bogiem, w którego Pan wierzy od bogów, w których wierzą inni, a z wiarą nie ma dyskusji.> Jest tylko jeden prawdziwy i jedyny Bóg Stwórca wszystkiego, ma On swoich oddanych aniołów.. Nikogo innego prócz demonów - zbuntowanych aniołów - nie ma.Przecież to właśnie wyżej napisałem. Po co powtarzać rzeczy oczywiste. Dla racjonalisty każdy kto twierdzi, że jest nieomylnym oraz, że ma patent na Prawdę jest tylko mocno intelektualnie ograniczonym człowiekiem (instytucją), ale każda wiara ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu> Religia prawdziwa nikogo intelektualnie nie ogranicza, a wręcz przeciwnie.Dla Pana religią prawdziwą jest ta, w którą Pan wierzy istnieje tylko drobny problem paru tysięcy religii, które były i/lub są religiami prawdziwymi. > Wszystkie inne religie to fałsz,Dokładnie to samo uważają wyznawcy innych religii, a im głębiej wierzą, tym mocniej są o tym przekonani. > także i pewne grupy naukowców, racjonalistów samozwańczych większość swego światopoglądu opierają na zabobonach, fantastycznych wymyślonych bożkach - nic nie wartych, obrzędach i magii. Cofają się w widzeniu świata w którym żyją.Teraz na szczęście w większości krajów (choć nie wszędzie) wierzący ograniczają się do epitetów, a nie dręczą i mordują nie podzielających z nimi wiary. Racjonaliści poprzez naukę tylko poszukują prawd o istniejącej obiektywnie rzeczywistości,> Nauka nigdy nie da odpowiedzi na przeważającą ilość pytań.Jak dotychczas nauka dała dostateczną ilość odpowiedzi weryfikowanych przez praktykę i niczego innego z nauką porównywać nawet nie można. www.racjon(*)m.php/s,474426/z,0/d,3#w475843> "Około 1600 naukowców z całego świata, w tym 104 laureatów Nagrody Nobla, podpisało się pod ostrzeżeniem opublikowanym przez Unię Zatroskanych Uczonych, w którym czytamy: "Między istotami ludzkimi a przyrodą niebawem może dojść do kolizji. (...)www.racjonalista.pl/forum.php/s,582825#w582838> Kto to zmieni?!Oczywiście Pan Bóg. @@@ . |
#279 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > Religia prawdziwa nikogo intelektualnie nie ogranicza, a wręcz przeciwnie.Czy można być świadkiem Jehowy i badać zjawiska przyrodnicze? Wiek Ziemi, genetykę, ewolucję gatunków... > Wszystkie inne religie to fałsz,Duch Prawdy też tak twierdzi > Nauka nigdy nie da odpowiedzi na przeważającą ilość pytań.Masz rację. Każda odpowiedź rodzi nowe pytania, dziś nawet nie poradzimy sobie wyobrazić, jakie pytania staną przed naukowcami za 50 lat, podśmiewamy się z błędów Kopernika czy Newtona, z nas tak samo będą się śmiały nasz prawnuki. "Jak oni mogli żyć bez lekarstwa na tak banalne choroby jak rak" , "Po co im było krwiodawstwo"? > Nauka to człowiek niedoskonały, strachliwy,Niedoskonały? owszem. Strachliwy? To raczej w Twoim zborze strachliwych więcej, co się boją oczy otworzyć > wie tyle na ile pozwolą mu narzędzia którymi uzbraja swe oko.Tak, dlatego udoskonala swoje narzędzia. Pracuje nad nimi > Ta wiedza nie posuwa się do przodu.Pipcys jak Inuit po samogonie > A tu chyba każdy widzi, że aby ludzkość przetrwała chociażby kolejne kilkadziesiąt lat, musi dojść do jedności,A Wy już staniecie na czele tej jedności? > "Około 1600 naukowców z całego świata, w tym 104 laureatów Nagrody Nobla, podpisało się pod ostrzeżeniem opublikowanym przez Unię Zatroskanych Uczonych, w którym czytamy:... i co na to starszy Twojego zboru? Mnie też martwi przyszłość planety, dlatego sortuję odpady, korzystam głównie z lokalnych produktów, gaszę zbędne światło. Rozdawanie Strażnicy zabobieże niszczeniu środowiska? |
#280 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | . > Religia prawdziwa nikogo intelektualnie nie ogranicza, a wręcz przeciwnie.Czy można być świadkiem Jehowy i badać zjawiska przyrodnicze? Wiek Ziemi, genetykę, ewolucję gatunków...To tylko zależy od wiary. Można być wierzącym we wszystko, a więc łączyć wiarę Świadków z wiarą, iż się bada zjawiska przyrodnicze. W internecie popisuje się swoją erudycją jakiś krytyk darwinowskiej ewolucji występujący tu pod nickiem "Monitor" www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,30705www.piotrandryszczak.pl/ewolucja.htmlswiadkowie(*)/101-falszerstwa-ewolucji.htmlwww.racjon(*)m.php/s,690785/z,0/d,5#w692200www.racjon(*).php/s,690785/z,0/d,10#w695241@@@ . |
#281 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. |
> >Religia prawdziwa nikogo intelektualnie nie ogranicza, a wręcz przeciwnie.> Czy można być świadkiem Jehowy i badać zjawiska przyrodnicze? Wiek Ziemi, genetykę, ewolucję gatunków...> Oczywiście! Konkretna informacja z życia naukowca: "PROFESOR Frantiąek Vyskočil z Uniwersytetu Karola w Pradze zasłynął z badań w zakresie neurofizjologii. Ten były ateista teraz głęboko wierzy w Boga. W wywiadzie dla Przebudźcie się! wyjaśnia, dlaczego zmienił światopogląd. Jak się Pan zapatrywał na religię przed rozpoczęciem pracy naukowej? Wychowano mnie na ateistę, a mój ojciec często pokpiwał z duchownych. W roku 1963 ukończyłem dwa kierunki studiów: biologię i chemię. Już w trakcie nauki wierzyłem, że teoria ewolucji wyjaśnia różnorodność form życia. Proszę opowiedzieć coś o swojej karierze naukowej. Po zrobieniu doktoratu zająłem się badaniem chemicznych i elektrycznych właściwości synaps. Prowadziłem też badania nad neuronami, pompami membranowymi, przeszczepianiem tkanek oraz farmakologiczną desensytyzacją (odwrażliwianiem) receptorów. Sporo opracowań z wynikami tych badań ukazało się drukiem, a niektóre znalazły się na liście często cytowanych publikacji. Zostałem też członkiem jednego z czeskich towarzystw naukowych. Po aksamitnej rewolucji, która zakończyła się w grudniu 1989 roku, zacząłem wykładać na Uniwersytecie Karola. Mogłem odtąd podróżować na Zachód, by spotykać się z innymi naukowcami, w tym także noblistami. Czy myślał Pan kiedyś o Bogu? W pewnym sensie tak. Niekiedy zastanawiałem się, dlaczego wielu wykształconych ludzi, między innymi część moich profesorów, wierzy w Boga, choć ze względu na reżim komunistyczny otwarcie się do tego nie przyznaje. Ja jednak uważałem, że Bóg to wymysł ludzki. Ponadto oburzały mnie okrucieństwa popełnianie w imię religii. Jak to się stało, że zmienił Pan pogląd na ewolucję? Wątpliwości dotyczące ewolucji zaczęły mnie nurtować w trakcie badań nad synapsami. Byłem pod wrażeniem zdumiewającej złożoności tych pozornie prostych połączeń między komórkami nerwowymi. Zachodziłem w głowę, jak synapsy i kierujące nimi programy genetyczne mogły powstać w wyniku ślepego przypadku. To naprawdę nie miało sensu. Na początku lat siedemdziesiątych wysłuchałem wykładu znanego rosyjskiego naukowca i profesora, który stwierdził, że żywe organizmy nie mogą być rezultatem przypadkowych mutacji oraz doboru naturalnego. Wówczas ktoś z obecnych zapytał, gdzie szukać odpowiedzi. Profesor wyjął z kieszeni marynarki małą rosyjską Biblię, podniósł do góry i powiedział: "Przeczytajcie Pismo Święte, a zwłaszcza relację o stwarzaniu zawartą w Księdze Rodzaju". Kiedy po wykładzie spytałem profesora, czy o tej Biblii mówił serio, odparł: "Prosta bakteria potrafi się dzielić co 20 minut i ma setki różnych białek, z których każde zawiera 20 typów aminokwasów ułożonych w długie łańcuchy. Żeby w danym momencie zaszły korzystne mutacje pozwalające bakterii ewoluować, musiałby upłynąć okres znacznie dłuższy niż 3-4 miliardy lat, a właśnie tyle zdaniem wielu naukowców istnieje życie na Ziemi". Profesor przyznał, że biblijna Księga Rodzaju podaje bardziej sensowne wyjaśnienie. Jak podziałały na Pana słowa tego profesora? Pod wpływem jego wypowiedzi oraz nurtujących mnie wątpliwości poruszyłem ten temat w gronie religijnych kolegów i przyjaciół, ale ich argumenty nie brzmiały przekonująco. Wówczas zacząłem prowadzić rozmowy z farmakologiem, który był Świadkiem Jehowy. Przez trzy lata mnie i mojej żonie Emie objaśniał Pismo Święte. Zdumiały nas dwie rzeczy. Po pierwsze, że chrześcijaństwo ma niewiele wspólnego z Biblią. Po drugie, że Księga ta - choć nie jest podręcznikiem naukowym - w gruncie rzeczy harmonizuje z rzetelną nauką. Czy zmiana światopoglądu utrudniła Panu prowadzenie badań naukowych? Bynajmniej. Każdy dobry naukowiec powinien być jak najbardziej obiektywny niezależnie od wyznawanych poglądów. Niemniej moja wiara zmieniła mnie samego. Na przykład nie jestem już zadufany w sobie, nie przejawiam ducha rywalizacji, nie pysznię się swoimi osiągnięciami naukowymi. Za wszelkie zdolności wyrażam wdzięczność Bogu. A zdumiewającego zaprojektowania dzieł stwórczych nie przypisuję ślepemu przypadkowi, lecz razem z innymi naukowcami, których wcale nie jest tak mało, zastanawiam się, jak Bóg to obmyślił. I ja: Razem z innymi naukowcami, których wcale nie jest tak mało, zastanawiam się, jak Bóg to obmyślił! To jest najwspanialsze zajęcie dla człowieka. |
#282 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | Zadał Pan kilka pytań www.racjonalista.pl/forum.php/s,643658#w643931Najłatwiej jest pogodzić naukowość ze sceptycyzmem i to takim, który wyklucza istnienie bogów, ale są tacy jak np ks. Heller, którzy wykładają fizykę... Świadkowie Jehowy do dziś są chyba ostatnią liczącą się grupą kreacjonistów młodej Ziemi, ale cytatami z Biblii jedynie siebie wzajem poradzą przekonywać. Kościół katolicki bronił heliocentryzmu (przed katolickim księdzem) Za głoszenie naukowych teorii palił na stosach, ale przekonał się że jednak Słońce nie krąży wokół Ziemi. Dziś powoli akceptuje zjawisko ewolucji, przyjdzie czas, że dozwoli je całkiem, choć wczoraj cytował Pan Jana Pawła II Cytat: Znane są mi te "akceptacje" teorii ewolucji polegających na kiepskich próbach ochrzczenia neodarwinizmu. Kreacjonizm i teoria ewolucji są alternatywne. Albo jedno, albo drugie. "Jeśli któreś praktyczne naukowe odkrycie zostaje bezsprzecznie udowodnione, wyjaśnienia oparte na biblijnej tradycji muszą ustąpić jako błędne" T. Sedláček przypisuje to zdanie Tomaszowi z Akwinu (przeł. J.J.) Wniosek? Podobnie jak dawniej w sprawie heliocentryzmu, tak i teraz ... papież się myli Jednak o ile zdecydowana większość katolików ewolucji nie przeczy, łącząc ją z kreacjonizmem, upraszczając : Bóg stworzył człowieka z małpy (zakładając, że wiedzą czym się różni kreacja od ewolucji) o tyle ŚJ nie dopuszczają żadnej niezgodności z Biblią, czego im z serca współczuję, z powodu wewnątrzbiblijnych sprzeczności. Nie zamiaruję bronić stanowiska kościołów, mam własne, ale na temat teorii ewolucji Pan ze mną nie porozmawia, mam znikomą wiedzę, z racji braku zainteresowania biologią, stąd czasem moje naiwne pytania np www.racjonalista.pl/forum.php/s,690785#w695054Pozdrawiam |
#283 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > >>Religia prawdziwa nikogo intelektualnie nie ogranicza, a wręcz przeciwnie.> >Czy można być świadkiem Jehowy i badać zjawiska przyrodnicze? Wiek Ziemi, genetykę, ewolucję gatunków...> >> Oczywiście! Konkretna informacja z życia naukowca:> "PROFESOR Frantiąek Vyskočil z Uniwersytetu Karola w Pradze zasłynął z badań w zakresie neurofizjologii.... czyli nauki w której odkrycia nie mają niczego wspólnego z wiekiem Ziemi ani ewolucją gatunków. Czy, gdyby był świadkiem Jehowy pisałby w Nature o hematologii? |
#284 5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > Kościół katolicki bronił *heliocentryzmu (przed katolickim księdzem)*geo... > "Jeśli któreś praktyczne naukowe odkrycie zostaje bezsprzecznie udowodnione, wyjaśnienia oparte na biblijnej tradycji muszą ustąpić jako błędne"A po co czekać? Po 1700 latach kagańcowania i 300 latach całkowitej kompromitacji? Drobner, z klepsydrą... |
#285 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > >Kościół katolicki bronił *heliocentryzmu (przed katolickim księdzem)> *geo...Oooops Oczywiście Dzięki  |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|