 |
Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-12-2015 20:25 | Piotr Płatos (42 punktów) | Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie.
1 na 3 | Otóż spotkałem się z zarzucaniem TE że brakuje form przejściowych. Ale może jeden raz widziałem żeby ktoś temu zaprzeczył. Dlaczego w dyskusjach nikt jawnie nie mówi o odkryciach tego "brakującego ogniwa" które stanowi dowód ewolucji? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..#121 6 na 6 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > Podrobione skamielinyMówi się skamieniałości, to po pierwsze, a po drugie podrabia się wszystko. Rembrandta, brylanty, czemu więc nie skamieniałości? Podróbki o niczym nie świadczą. |
#122 7 na 7 | Culter (47 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > Otóż spotkałem się z zarzucaniem TE że brakuje form przejściowych. Ale może jeden raz widziałem> żeby ktoś temu zaprzeczył. Dlaczego w dyskusjach nikt jawnie nie mówi o odkryciach tego "brakującego> ogniwa" które stanowi dowód ewolucji?Problem w tym, że gdy pokaże się brakujące ogniwo ludziom nie rozumiejącym gradualizmu, powiedzą Ci:,,To teraz brakuje wam kolejnych dwóch ogniw!..."(powstały dwie nowe luki)  |
#123 5 na 5 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > >Otóż spotkałem się z zarzucaniem TE że brakuje form przejściowych. Ale może jeden raz widziałem> >żeby ktoś temu zaprzeczył. Dlaczego w dyskusjach nikt jawnie nie mówi o odkryciach tego "brakującego> >ogniwa" które stanowi dowód ewolucji?> Problem w tym, że gdy pokaże się brakujące ogniwo ludziom nie rozumiejącym gradualizmu, powiedzą Ci:,,To teraz brakuje wam kolejnych dwóch ogniw!..."(powstały dwie nowe luki)  > Culter słusznie! Jakiego ogniwa ma brakować, tego nie określili przeciwnicy tych poezji zwanych kreacjonistami, jak szukania arki Noego i grala, mitycznego kielicha. Była ciągłość ewolucji i nie było żadnych "przystanków" w procesie ewolucji, które miałyby rzekomo tworzyć "ogniwo" łączące. Jest to zgubna droga do szukania czegoś co nas ma łączyć ze zwierzęcym jeszcze istnienieniem przyszłego człowieka. Szukamy w wykopaliskach wszystkiego, co by dało nam wyobrażenie, ze takie coś mogło zaistnieć. Nie ma i nie będzie, bo to się odbywało płynnie/niezauważalnie, bez jakichś tam nagłych "skoków". Form przejściowych, wykopanych, jest naprawdę już dużo i nic nagle się nie stało. Stwierdza się tylko normalny, w czasie, fizjologiczny rozwój zwierzęcia niezupełnie już zwierzęcego, posiadającego już swoją świadomość istnienia. Pozdrowionka.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja |
#124 3 na 3 | Culter (47 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | Dodam jeszcze mój komentarz z podobnej dyskusji na FB: "Brakujące ogniwa nie obalają teorii ewolucji . Wręcz przeciwnie. Proces specjacji rozpoczyna się wskutek izolacji populacji przez (najczęściej) bariery geograficzne, więc nie można oczekiwać ciągłości zapisu kopalnego na jednym obszarze. Drugą sprawą są małe szanse fosylizacji. Należy tez wziąć pod uwagę koncepcje punktualizmu (nie mylić z saltacjonizmem!)" PS: przepraszam za kopiuj/wklej  |
#125 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > >Podrobione skamieliny> Mówi się skamieniałości, to po pierwsze, a po drugie podrabia się wszystko. Rembrandta, brylanty, czemu więc nie skamieniałości?> Podróbki o niczym nie świadczą.> Świadczą, świadczą i to bardzo!! Zdecydowanie źle przeciw ewolucjonistom. Zauważ, że w XIX stuleciu teoria ewolucji zyskała powszechny poklask i poparcie ze strony większości naukowców. Chodzi tu o wiarę(to już powinno wszystkich naukowców zastanowić), że w ciągu milionów lat człowiek rozwinął się ze zwierząt np.:przypominających małpy. Chociaż niektórzy naukowcy odrzucają ewolucjonizm i wierzą sprawozdaniu biblijnemu, według którego człowiek został stworzony bezpośrednio przez Boga, to jednak większość naukowców uznaje ewolucję za fakt nie podlegający dyskusji. Ewolucja nie jest takim pewnym faktem. Gdyby rzeczywiście nim była, wówczas tak wielu uczonych nie poświęcałoby tyle czasu na udowadnianie jej. Nie spędzałoby całych lat na mozolnym szukaniu w upalnej Afryce i gdzie indziej skamielin, które by potwierdziły ich teorie. Poza tym wielu naukowców popierających ewolucjonizm dopuszcza się nienaukowego postępowania, trzymając się dogmatycznie niepewnych lub nie istniejących dowodów. Co gorsza, niekiedy pozwala sobie na ordynarne oszustwa, aby przekonać ogół, że te dowody potwierdzają ich teorie. Jednak swą bezkompromisową wiarę chcą oprzeć na faktach. Tak było na przykład z osławionym "człowiekiem z Piltdown". Zapewniano, że stanowi on istotne "brakujące ogniwo" między człowiekiem a zwierzęciem. Na początku obecnego stulecia "odkrył" go w Piltdown niejaki Charles Dawson. Kilkadziesiąt lat później ujawniono, że była to mistyfikacja, zwykłe fałszerstwo. Okazało się, że czaszkę człowieka współczesnego zestawiono z żuchwą małpy i poddano działaniu chemikaliów, żeby te szczątki wyglądały na bardzo stare. Prawdziwa wiara wymaga realistycznych i sprawdzonych faktów. |
#126 1 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > >Otóż spotkałem się z zarzucaniem TE że brakuje form przejściowych. Ale może jeden raz widziałem> >żeby ktoś temu zaprzeczył. Dlaczego w dyskusjach nikt jawnie nie mówi o odkryciach tego "brakującego> >ogniwa" które stanowi dowód ewolucji?> Problem w tym, że gdy pokaże się brakujące ogniwo ludziom nie rozumiejącym gradualizmu, powiedzą Ci:,,To teraz brakuje wam kolejnych dwóch ogniw!..."(powstały dwie nowe luki)  > Gradualizm kolejny wymysł bardziej filozofów, biologów amatorów, nie zaś prawdziwych badaczy. Ewolucjoniści uparli się i koniec. Ich musi być na wierzchu. A to kompletna bzdura. Wszechświatowy żart z myśli ludzi podających się za naukowców. Biblia o mądrości takich ludzi wypowiada się jasno: "Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów" (1Ko 1:19); "Gdyż mądrość tego świata jest u Boga głupstwem; bo jest napisane: "On chwyta mądrych w ich własnej przebiegłości". I znowu: "Jehowa wie, że rozważania mędrców są daremne"."(1 Koryntian 3:19, 20). Komu takie bzdurne teorie mogą zagrozić bądź zaszkodzić? Nikomu mądremu. Pozdrawiam |
#127 1 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > >Problem w tym, że gdy pokaże się brakujące ogniwo ludziom nie rozumiejącym gradualizmu, powiedzą Ci:,,To teraz brakuje wam kolejnych dwóch ogniw!..."(powstały dwie nowe luki)  > >> Culter słusznie! Jakiego ogniwa ma brakować, tego nie określili przeciwnicy tych poezji zwanych kreacjonistami, jak szukania arki Noego i grala, mitycznego kielicha. Była ciągłość ewolucji i nie było żadnych "przystanków" w procesie ewolucji, które miałyby rzekomo tworzyć "ogniwo" łączące. Jest to zgubna droga do szukania czegoś co nas ma łączyć ze zwierzęcym jeszcze istnienieniem przyszłego człowieka. Szukamy w wykopaliskach wszystkiego, co by dało nam wyobrażenie, ze takie coś mogło zaistnieć. Nie ma i nie będzie, bo to się odbywało płynnie/niezauważalnie, bez jakichś tam nagłych "skoków". Form przejściowych, wykopanych, jest naprawdę już dużo i nic nagle się nie stało. Stwierdza się tylko normalny, w czasie, fizjologiczny rozwój zwierzęcia niezupełnie już zwierzęcego, posiadającego już swoją świadomość istnienia. Pozdrowionka.> A było to tak: los wskazał, iż to ta małpa, a nie inna, ma być początkiem drogi ewolucyjnej do człowieka. Ona w pełni świadoma swej roli chowa się więc przed światem i nakazuje swemu potomstwu by do czasu zanim staną się ludźmi unikali światła i swych rodzicielskich populacji. By ich nikt nie widział i nie oglądał. W sposób niewidoczny gdzieś za górami za lasami daleko od żywych stworzeń stopniowo, pomalutku, od środka i wewnątrz stawała się człowiekiem. Nikt nie widział jej form pośrednich, to więc, co miało się ukształtować powoli stało się nagle, bo oto z ciemności i zakamarków po latach wyłonił się człowiek. Kto wierzy w takie bzdury? Inteligenty człowiek o wyjątkowych przymiotach i cechach osobowości, ten który powstał z bezrozumnej małpy! Ten w to wierzy. Szacunek dla tych posiadających tak silną choć całkowicie nietrafioną wiarę. Oni muszą znać słowa Jezusa: (Łukasza 17:6) ""Gdybyście mieli wiarę wielkości ziarnka gorczycy, powiedzielibyście do tego drzewa morwy czarnej: ‚Wyrwij się z korzeniami i zasadź w morzu!' - i ono by was usłuchało" i pewnie liczą na to, że przy jej pomocy ewolucja stanie się faktem. Ech ludziska! Dokąd zmierzacie? Na pewno nie do poznania prawdy o sobie! Pozdrawiam |
#128 3 na 3 | Duch Prawdy (14788 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > słowa Jezusa: (Łukasza 17:6) ""Gdybyście mieli wiarę wielkości ziarnka gorczycy, powiedzielibyście do tego drzewa morwy czarnej: ‚Wyrwij się z korzeniami i zasadź w morzu!' - i ono by was usłuchało"Był już taki przypadek z morwą czarną, konopią indyjską, lub inną rośliną?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
| Miłujący prawdę (1541 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > Dodam jeszcze mój komentarz z podobnej dyskusji na FB:> "Brakujące ogniwa nie obalają teorii ewolucji . Wręcz przeciwnie. Proces specjacji rozpoczyna się wskutek izolacji populacji przez (najczęściej) bariery geograficzne, więc nie można oczekiwać ciągłości zapisu kopalnego na jednym obszarze. Drugą sprawą są małe szanse fosylizacji. Należy tez wziąć pod uwagę koncepcje punktualizmu (nie mylić z saltacjonizmem!)"> PS: przepraszam za kopiuj/wklej  > Kolejna teoria bez pokrycia. Bo czy czynniki środowiskowe zmieniają sposób rozmnażania się zwierząt należących do jednego i tego samego gatunku, populacji, czy grupy przez to jedynie że nie kontaktują się one ze sobą? Nie! Czy z tego powodu następują zmiany w konfiguracji genów, ich rekombinacji, czy zachodzą przemiany w systemach i procesach podziałów komórek np.: w procesie spermatogenezy czy w oogenezie. To głównie te procesy stanowią źródło zmienności osobniczej. Oczywiście środowisko ma wpływ na zwiększenie frekwencji występowania jakiś cech zwierząt o ile te cechy w jakimś stopniu poprawiają ich konkurencyjność w stosunku do innych osobników w populacji. Jest to jednak proces odwracalny i nie prowadzi on do tak dalekich zmian, by te osobniki nie mogły wydawać wspólnego potomstwa. Bariery geograficzne nie stanowią przyczyny tworzenia nowego gatunku a jedynie nowej rasy. Teorii jest wiele, tworzą je ludzie, którzy uparli się mówić dużo o ewolucji, kiedy nie ma nic ciekawego do powiedzenia na jej temat. Bo jej nie ma i nie było. To bzdura. Pozdrawiam |
#130 4 na 6 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. |
> Komu takie bzdurne teorie mogą zagrozić bądź zaszkodzić? Nikomu mądremu.Niemniej pan panie mądry dalej ma tylko swoją świętą książeczkę. Jakoś dziwnie trudno przychodzi odpowiedź o tytuł tej sławnej rozprawy doktorskiej oraz podanie uczelni gdzie pan tą rozprawę stworzył. Czyżby to była o miłujący prawdę aż taka tajemnica lub aż taki problem. A może twoje tytuły to blaga i kit który miał tu na nas biedakach wywrzeć piorunujące wrażenie. Jeżeli tak to to się nie udało przykro mi. |
#131 8 na 8 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. |
> Zauważ, że w XIX stuleciu teoria ewolucji zyskała powszechny poklask i poparcie ze strony większości naukowców. Chodzi tu o wiarę(to już powinno wszystkich naukowców zastanowić), że w ciągu milionów lat człowiek rozwinął się ze zwierząt np.:przypominających małpy.Teoria ewolucji w XIX stuleciu spotkała się z bardzo silnym oporem, i była przez ogół naukowcow uznana stopniowo, wraz ze znajdowaniem kolejnych dowodów. Żadnego powszechnego poklasku nie było. > Ewolucja nie jest takim pewnym faktem. Gdyby rzeczywiście nim była, wówczas tak wielu uczonych nie poświęcałoby tyle czasu na udowadnianie jej. Nie spędzałoby całych lat na mozolnym szukaniu w upalnej Afryce i gdzie indziej skamielin, które by potwierdziły ich teorie.Uczeni nie szukają w Afryce skamielin, aby udowodnić teorię ewolucji, tak jak astronomowie nie szukają nowych planet, aby udowodnić heliocentryzm. To, że człowiek pochodzi od małpy przypominającej małpę i sam jest małpą przypominającą małpę, jest, jak sam słusznie wspomniałeś, powszechnie uznane. Natomiast w samej historii naturalnej człowieka, i nie tylko, jest wciąż wiele tak ukochanych przez kreacjonistów luk, i te luki paleontolodzy starają się mozolnie zapełnić. W historii też jest wiele luk, ale to, że np. nie wiemy do końca , kto siedział na Wawelu w VII wieku, nie oznacza, że mógł to być Smok Wawelski albo Aztekowie. > Poza tym wielu naukowców popierających ewolucjonizm dopuszcza się nienaukowego postępowania, trzymając się dogmatycznie niepewnych lub nie istniejących dowodów. Co gorsza, niekiedy pozwala sobie na ordynarne oszustwa, aby przekonać ogół, że te dowody potwierdzają ich teorie.Wielu budowlańców rownież dopuszcza się ordynarnych oszustw, z czego nie wynika, że wszyscy to złodzieje i w każdym domu strach mieszkać. > Tak było na przykład z osławionym "człowiekiem z Piltdown". Zapewniano, że stanowi on istotne "brakujące ogniwo" między człowiekiem a zwierzęciem. Na początku obecnego stulecia "odkrył" go w Piltdown niejaki Charles Dawson. Kilkadziesiąt lat później ujawniono, że była to mistyfikacja, zwykłe fałszerstwo. Okazało się, że czaszkę człowieka współczesnego zestawiono z żuchwą małpy i poddano działaniu chemikaliów, żeby te szczątki wyglądały na bardzo stare.Drogi Świadku Jehowy. Wiedz, że "człowiek z Piltdown " jest "osławiony" jedynie wśród stałych czytelników Strażnicy, bo w żadnej innej literaturze dotyczącej teorii ewolucji, nawet sprzed stu lat, wzmianki o nim nie uświadczysz. Zresztą, skoro musisz odwoływać się do przykładu sprzed stu lat, żeby znaleźć coś na nieuczciwych paleontologow, no to rewelacyjnie raczej swiadczy o ich uczciwości. Ale bardziej prawdopodobne, że wcale nie szukałeś, tylko przepisałeś z literatury twojej Organizacji, zapewne nieaktualizowanej od ostatniego końca świata w 1914 roku. Fałszerz, który stworzył "człowieka z Piltdown" nie miał zamiaru udowadniać teorii ewolucji, bo tę już większość biologów uznawalo i ponowne wynalezienie koła żadnej sławy by mu nie zapewniało. Chciał on udowodnić własne tezy, mianowicie: że ewolucja człowieka miała miejsce w Europie, a nie w Afryce, co już wtedy podejrzewano, oraz że ewolucja ta przebiegała "od głowy do nóg", czyli, ze najpierw powstała duża puszka mózgowa, a co za tym idzie wyższa inteligencja, a potem dopiero rozwinęły się typowo ludzkie cechy anatomiczne. Obie tezy były bzdurne i bezpodstawne, nic dziwnego, że żadnych realnych dowodów na nie nie mógł znaleźć i dlatego posłużył się oszustwem. Wyniki tego oszustwa były poważnie brane jedynie przez niewielką ilość biologów popierających jego tezy, pozostali potraktowali ten dowód z dużym sceptycyzmem i nigdy nie był traktowany jako ważny. |
#132 1 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. | > >Komu takie bzdurne teorie mogą zagrozić bądź zaszkodzić? Nikomu mądremu.> Niemniej pan panie mądry dalej ma tylko swoją świętą książeczkę. Jakoś dziwnie trudno przychodzi odpowiedź o tytuł tej sławnej rozprawy doktorskiej oraz podanie uczelni gdzie pan tą rozprawę stworzył. Czyżby to była o miłujący prawdę aż taka tajemnica lub aż taki problem. A może twoje tytuły to blaga i kit który miał tu na nas biedakach wywrzeć piorunujące wrażenie. Jeżeli tak to to się nie udało przykro mi.> A jak mam Pana tytułować? Panie jak tam, skoro masz Pan samych "wielkich naukowców" za przewodników a oni popychają ciebie na mieliznę pseudonauki i prymitywnej wiary. Ta "książeczka" mój Panie to skarb dla tych, którzy szukają prawdy o ludziach, o ziemi i wszechświecie, o pojawieniu się ludzi na Ziemi, o bioróżnorodności i źródle praw rządzących całym wszechświatem. Jest ona dla tych, którzy uwierzyli w inteligentnego Stwórcę, w inteligentnego wykonawcę i w najwyższą inteligencję zarządzającą wszystkim co jest wokół Ziemi w nieograniczonej niczym przestrzeni. Co z tego, że ewolucjoniści mają najwyższe tytuły naukowe skoro pozostali daleko od zrozumienia tego co ich otacza. Prawdy nigdy nie odkryją i nie poznają, będą więc dalej kłamać i mnożyć kłamliwe i bezwartościowe dowody, teorie, filozofie. Masz jedyną szansę stać się mądrym odrzucając te bzdurną teorię, bo ona blokuje Twój postęp w poznawaniu i dochodzeniu do prawdy. Czyż sam ogrom wszechświata nie uczy Ciebie i tobie podobnych pokory. Tak! Nie uczy Ciebie i nie uczy wielu podobnych do Ciebie. By poznać prawdę musisz okazać pokorę, bo poznanie świata to dar od Boga. Prorok Izajasz napisał: "Podnieście oczy ku górze i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten, który ich zastęp wyprowadza według liczby, wszystkie je woła po imieniu. Dzięki obfitości dynamicznej energii - jako że jest również pełen werwy w swej mocy - ani jednej z nich nie brak" (Izajasza 40:26). Chciałbym byś to zrozumiał. Pozdrawiam |
#133 4 na 6 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. |
Ale tytułu doktoratu w tym bełkocie się nie dopatrzyłem. |
#134 6 na 6 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. |
> Świadczą, świadczą i to bardzo!!Przykro mi, ale nie masz racji. > Ewolucja nie jest takim pewnym faktem.Przykro mi, ale nie masz racji. > Poza tym wielu naukowców popierających ewolucjonizm dopuszcza się nienaukowego postępowania, trzymając się dogmatycznie niepewnych lub nie istniejących dowodów. Co gorsza, niekiedy pozwala sobie na ordynarne oszustwa, aby przekonać ogół, że te dowody potwierdzają ich teorie.Przykro mi, ale nie masz racji. > Prawdziwa wiara wymaga realistycznych i sprawdzonych faktów.Wiara nie wymaga żadnych faktów. Resztę znakomicie opisał ZaKotem, nie muszę niczego dodawać. |
#135 6 na 6 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: Ewolucja - Ktoś tu chyba kłamie. |
> >> A było to tak: los wskazał, iż to ta małpa, a nie inna, ma być początkiem drogi ewolucyjnej do człowieka. Ona w pełni świadoma swej roli chowa się więc przed światem i nakazuje swemu potomstwu by do czasu zanim staną się ludźmi unikali światła i swych rodzicielskich populacji. By ich nikt nie widział i nie oglądał. W sposób niewidoczny gdzieś za górami za lasami daleko od żywych stworzeń stopniowo, pomalutku, od środka i wewnątrz stawała się człowiekiem. Nikt nie widział jej form pośrednich, to więc, co miało się ukształtować powoli stało się nagle, bo oto z ciemności i zakamarków po latach wyłonił się człowiek.> Kto wierzy w takie bzdury?Nie mam pojęcia. Nie znam ani jednego. Zapewne są to fikcyjni ewolucjoniści, będący produktem Inteligentnego Projektu "Strażnicy". Niestety, w żadnym jej numerze nie znajdziesz informacji o takich stworach jak Sahelanthropus, Kenyapithecus, Orrorin tugenensis, Adriapithecus, kilka gatunków Australopithecus, (znane od lat dwudziestych, ale literatura Świadków skończyła się wraz ze światem w 1914) i Paranthropus. Niestety, żaden z nich nie był "człowiekiem z Piltdown", więc Strażnica milczeć o nich będzie na wieki wieków. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|