Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
164.377.150 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 992 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Bóg jest ujawnioną wewnętrzną istotą człowieka, wypowiedzianą jaźnią, religia – uroczystym odsłonięciem ukrytych skarbów człowieka, spowiedzią jego najtajniejszych myśli /.../ Religia jest dziecięcą istotą ludzkości."

Dodaj swój komentarz…
Klopton - Wewnętrzna sprzeczność.   2 na 2
W pierwszej części tekstu stwierdza się, iż każdy jest dla siebie centrum wszechświata i ma do siebie przypisany indywidualny pryzmat patrzenia a przez to indywidualne prawdy i cele. Następnie zauważa się, że beneficjent zdarzenia (transformacji systemowej) będzie je oceniał inaczej niż ofiara tego zdarzenia, co już teraz powinno nasunąć myśl, że właśnie taki stan rzeczy uniemożliwia powstanie wspólnoty.
Każdy dążąc do własnej homeostazy będzie naturalną siłą rzeczy działał przeciw wspólnocie za każdym razem kiedy jej funkcje i cele będą odstawać od tych indywidualnych.

Wspólnota jest niemożliwa jeśli istnieje coś takiego jak prawo własności. To przecież zawsze jednemu sprzyja w homeostazie a innemu ją zakłóca, z tego względu, że w stanie naturalnym na tej planecie nic nie należy do nikogo. Zagarnięcie własności jest działaniem nienaturalnym tworzącym ego czyli właśnie indywidualny światopogląd, dlatego nigdy nie było i nigdy nie będzie władzy/polityki działające na rzecz "wspólnego dobra".
Autor: Klopton  Dodano: 18-09-2016
Reklama
krystkon_1976 - Prawda i falsz
Prawda i fałsz są pochodną potrzeb a zatem tyle mają różnych znaczeń ile różnych jest ich pojęć przez różnych ludzi. Prawda jednego człowieka bywa fałszem drugiego. Podobne znaczenie prawdy możliwe jest tylko u podobnych ludzi a więc generycznie spokrewnianiach i o zbliżonych doświadczeniach. Nie bez przyczyny na fundamencie abstrakcyjnego prawa krwi stawia się fizyczne mury. Po obu stronach muru panuje nie tylko sprzeczna moralność ale także sprzeczna logika.
Autor: krystkon_1976  Dodano: 18-09-2016
kobieta - wspolczesne wspolnoty
W epoce informacji w jakiej zyjemy, powstaje duzo wspolnot internetowych, organizujacych sie wokol wspolnych idei. Przewroty, welurowe rewolucje, rozne formy walki z przemoca rezimow sa najczesciej organizowanie przez internet/telefony. Na swiecie jest bardzo duzo roznego typu wspolnot, ktorych czlonkowie opisuja w ksiazkach swoje doswiadczenia, przezycia zwiazane np ze smiercia czlonka wspolnoty, ktorego znalo sie z sieci, sytuacje zwiazane z waznym wydarzeniem, czesto politycznym itd. Mozna tez obejrzec filmy dokumentalne pokazujace zycie, dzialalnosc i glowne zalozenia internetowych wspolnot od wewnatrz. Obejrzalam dok.film produkcji francuskiej. Wniosek byl taki, ze moja wiedza w tym tamacie jest szczatkowa, a jest to dziedzina dosc popularna w dzisiejszym swiecie, wiec powinnam ja uzupelnic. Zasieg dzialania wspolnot internetowych moze byc krajowy ale tez globalny.  
Portal Racjonalista to tez pewno rodzaju wspolnota, chociaz nie wszyscy czytelnicy podazaja w tym samym kierunku.
Autor: kobieta  Dodano: 19-09-2016
Jan Rylew - Ciekawe rozważania   1 na 1
Ciekawe rozważania teoretyczne, ale raczej niezbyt przydatne w praktyce. Ludzi dzieli zbyt wiele. Wspólnota jest rozwiązaniem z wyboru, bo prawie każdy wie, że wspólnym wysiłkiem na wspólnej drodze można dużo więcej osiągnąć niż w pojedynkę. Ale już przy wyznaczaniu celów ludzie będą się różnić. Stąd także ustalenie jednolitego, poważnie traktowanego systemu wartości będzie praktycznie niemożliwe.
Wielkie wspólnoty to raczej takie z pozorną zgodnością celu i wartości w której jakaś grupa podporządkuje sobie resztę drogą manipulacji lub terroru dla swoich własnych celów.
Jeśli dobrze funkcjonują wspólnoty to raczej małe lub o wycinkowym lub mało znaczącym celu, albo grupy ludzi silnie zmotywowanych.
Ale zawsze zachodzi podstawowy problem oceny moralnej i pragmatyzmu takich celów.
Duże silne wspólnoty organizują się w obliczu zagrożenia bytu lub godności.
Autor: Jan Rylew  Dodano: 20-09-2016
Lipiński - czegoś tu brak
Proszę do swoich rozważań dołożyć jedną drobną cegiełkę która jest od zarania dziejów kluczowym czynnikiem deformującym jakąkolwiek wspólnotę.
Tym czynnikiem jest EGOIZM. Wpisany głęboko w nasze geny i który jest potęgowany w procesie socjalizacji jednostki. Dalej wystarczy podjąć analizę podstawowej wspólnoty czyli rodziny. Bez silnej motywacji , bez wspólnej narracji w relacjach z otoczeniem rodzina staje się zlepkiem uzależnionych od siebie egoistycznych jednostek. Podatnych na manipulację i przekłamanie rzeczywistości.Społeczeństwo to podstawowa wspólnota do n potęgi.
Jakiejkolwiek poprawy można oczekiwać tylko przy dużym nakładzie sił na edukację oraz zyskanie przewagi Altruizmu nad Egoizmem.
Autor: Lipiński  Dodano: 20-09-2016
Klopton - Wspólnota   1 na 1
Był już taki jeden co mówił - "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego."
Ludziom spodobało się to hasło, tak mocno, że postanowili utworzyć Wspólnotę która przez ponad tysiąc lat mordowała wszystkich tych których takie hasło tak mocno już nie oczarowało. Z biegiem lat jednak magia tkliwych słówek i przyjemnych obietnic już u niemalże wszystkich przestała działać, więc pojawili się następni czarodzieje wołający - "równość dla wszystkich, pracz z burżuazją." Ponownie czar tak mocno zadziałał, że ludzie założyli nową Wspólnotę która ponownie mordowała wszystkich którzy nie chcieli być równi.
Dziś zrzuca się bomby na szkoły i szpitale tam gdzie się nie podziela "wartości europejskich" tolerancji i braterstwa.

Ja osobiście zakładanie wspólnot bym sobie darował. Dopóki istnieje taki zwrot jak - to jest moje - każda wspólnotą jest teatrzykiem hipokryzji.
W kochaniu bliźniego swego jak siebie samego najtrudniejsze jest pokochanie właśnie siebie samego. Egocentryzm to nie miłość do siebie a strach przed innymi.
Autor: Klopton  Dodano: 22-09-2016

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365