Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
142.206.479 wizyt
Ponad 1057 autorów napisało dla nas 7252 tekstów. Zajęłyby one 28607 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 1085 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Racjonalista musi wykształcić w sobie silny moduł krytyczny, skierowany nie tylko wobec cudzych poglądów, ale i własnych. Powinien niepokoić się ten, kto nigdy nie zmieniał, nie modyfikował ani nie obalał własnych poglądów, a jedynie cudze.
MA 

Dodaj swój komentarz…
Poltiser - Nie ma powodów do radości...   5 na 5
Każda monokultura jest beznadziejnym zaniedbaniem i tak się to kończy, wyłączaniem światła i stopowaniem produkcji. Zielona rewolucja zaczynała się od haseł o samo podtrzymującym się rozwoju a skończyła jak wszystkie utopie - w odmętach demagogii.
W obecnej sytuacji, technologie są dostępne i warto patrzeć na nie z szacunkiem i liczyć co się ma, jak można robić zapasy i jak wykorzystywać koniunkturę. Demagogia nie tylko odbiera rozum ale oślepia i limituje wybory...
Nie ma różnicy czy mówimy o Zielonych czy Neoliberałach czy populistach. Demagogia to knebel tam gdzie trzeba widzieć i liczyć.
Oby tylko wahadło głupoty nie "zrezygnowało" z dalszego rozwoju "zielonych" technologii, bo to będzie kolejny idiotyzm z tej samej bajki. Jak kiedyś zrezygnowano z powszechnego użytku mikro-hydroelektrowni...
Dziękuję za rzeczowe sprawozdanie...
Autor: Poltiser  Dodano: 31-03-2017
Reklama
Rafał Poniecki - Wyłączanie to głupota   3 na 3
Skoro już zdecydowano się kiedyś na budowę elektrowni słonecznych i wiatrowych, to należało zadbać o system akumulowania tej energii, bo przecież wiadomo, że i wiatr i słońce bywają bardzo kapryśne. Ale przecież istniało już takie rozwiązanie, a mianowicie elektrownie szczytowo-pompowe, w których w okresach nadmiaru mocy przepompowywano wodę do wyżej położonych zbiorników, by potem, gdy wzrośnie zapotrzebowanie na energię, odwrócić proces i wykorzystać tę wodę do napędu turbin. Co z tym się stało?
Można było zresztą pomyśleć o innych rozwiązaniach, jak np. elektroliza wody. Albo zakłady o dużym zapotrzebowaniu na energię elektryczną ustawione tak, aby mogły dowolnie regulować produkcję i iść pełną mocą, gdy tej mocy jest względny nadmiar.
Problem pewnie leży w tym, że o takich inwestycjach nie decydują fachowcy, ale politycy, którzy z założenia na niczym się nie znają.
Autor: Rafał Poniecki  Dodano: 31-03-2017
Jacholek - Sieci globalne   1 na 1
Inna możliwość uniknięcia takich kryzysów energetycznych to tworzenie sieci globalnych np. w połączeniu z krajami Afryki Północnej w których energii słonecznej nie brakuje. Jest tylko kwestia stabilności politycznej tego regionu no i koszty utworzenia takiego systemu. Za to stworzyło by to dodatkowe źródło dochodów tychże krajów czyli pomoc w ich rozwoju www.greenmatch.(*)rting-solar-energy-into-the-uk
Autor: Jacholek  Dodano: 31-03-2017
klaio
OZE jest na wcześniejszym etapie rozwoju niż tradycyjne źródła energii, toteż nieracjonalne jest je przekreślać. Domyślam się, że początki energii jądrowej też były mniej efektywne niż energia z węgla. Tymczasem autor artykułu jest znany z artykułów które przekonują do już powziętego przekonania, niż szukają prawdy. Może okaże się, że ma rację, ale dziś jeszcze jest przedwcześnie by zamknąć ten projekt, jak wynika implicite z tonu artykułu. Na marginesie, zastanawia mnie, dlaczego postęp technologiczny widoczny na oczach naszego pokolenia tak słabo postępuje w technikach magazynowania energii. Nie znam się na tym, ale wietrzę tu spisek jak w przypadku hamowania rozwoju silników elektrycznych przez oligarchię naftową z USA i nie tylko.
Autor: klaio  Dodano: 01-04-2017
skorpion13 - @Jacholek   1 na 1
A jak wyobraża Pan sobie przesył na odległość kilku tysięcy km mocy 50-60GW? Bo taka będzie potrzebna nocnej Europie...
Czym innym jest przerzucenie przez kontynent kilku brakujących w którymś punkcie sprzężonych sieci energetycznych kilku GW, a zgoła innym problem długotrwałego transferu z sąsiedniego kontynentu 1/3 lub więcej mocy...
Ja mam za słabą wyobraźnię...
Autor: skorpion13  Dodano: 02-04-2017

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365