Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.986.138 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7352 tekstów. Zajęłyby one 29008 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3981 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Zawsze intelekt polski obejmował bardzo rozległe horyzonty myślowe. A teraz przeżywamy jeden z najpotężniejszych przewrotów historycznych, a przeto także umysłowych. Trzeba zwracać się do tych, którzy mają odwagę myśleć o rzeczach, o których nikt jeszcze nie myślał, wdawać się w rozmowę z prawdą, przez nikogo jeszcze nie spotkaną i zarejestrowaną, sięgać ramieniem umysłu tam, dokąd nikt jeszcze nie..
Komentarze do strony Tajemniczy obraz da Vinci

Dodaj swój komentarz…
Małgorzata P - Ciekawostka
Brat bliźniak jest jedną z ciekawostek uwieńczonych na obrazie "Ostatnia Wieczerza". Ale czy ktoś zauważył, że siedząca przy Jezusie postać (ta od której sięodchyla) jest postacią kobiecą - bez zarostu i o damskich rysach twarzy??
Autor: Małgorzata P Dodano: 03-04-2004
Reklama
P@UlIn@ - ciekawe....
Tak historia tego fresku jest niesamowita ale nie tylko brat bliżniak stanowi zagaddke i postacie o kobiecej twarzy... to co mnie fascynuje na tym malowidle ściennym jest to że ukazuje się na nim 13 postaci czyli jest 26 rąk (pozory mylą) jest 27 ręka która nie należy do nikogo trzyma nuż widzimy ją po lewej stroni za 2 człowiek po Jezusie ... słyszałam że podejrzewano że ta ręka należy do św Piotra póżniej naukowcy jednak stwierdzili że musiał by mieć gumową rękę lub złamaną i wykręconą w katykuralny sposób.... to co mnie najbardziej interesuje w tym fresku jest pytanie które bym chciała zadać samemu Leonardo ...Czemu służy owa ręka trzymająca nóż? Chciałabym znać przekaz jaki chciał nam sam artysta powiedzieć....
Autor: P@UlIn@ Dodano: 08-05-2004
Mariusz Agnosiewicz - 27-ma ręka
O tej 27. ręce Waldemar Łysiak pisał we "Flecie z Mandragory" (w kontekście jego obrony postaci Judasza):
"W refektarzu mediolańskiego klasztoru Santa Maria delle Grazie namalował «Ostatnią wieczerzę». W półmroku, przy długim, gęsto zastawionym stole, siedzi Chrystus pośrodku między swymi uczniami. Jest ich trzynastu i powinni mieć dwadzieścia sześć rąk. A tych rąk jest dwadzieścia siedem! Ta dwudziesta siódma niczyja dłoń wysuwa się zza pleców Judasza, jest jakby jego trzecią ręką wyrastającą spomiędzy łopatek. Trzyma ona nóż gotowy do zadania ciosu. Czyżby da Vinci pomylił się? Nie - to był da Vinci! A więc jeśli nie popełnił błędu, to co chciał powiedzieć? Czy nie to samo, co ja? Czyż tajemniczy nóż w «Ostatniej Wieczerzy» nie jest tym orężem, który ma bronić Judasza od wszelkich ciosów w plecy zadawanych mu przez wieki?"
Autor: Mariusz Agnosiewicz Dodano: 08-05-2004
Anather - Ach ta ręka   1 na 1
Myślę, że ta jedna ręka ponad normę, jak najbardziej zasługuje na przypis do osoby Judasza, zwłaszcza, że znajduje się obok niego. Może miała ona symbolizować dwulicowość osoby oskarżonego... Kiedy owy bohater posiada dwie "czyste" ręce, nikt nie śmie nawet przypuścić, że to On zdradzi Jezusa, ani, że ma jakieś złe zamiaru. Jest czysty. Może to właśnie jedna z jego, rzekomo, prawdziwych rąk jest fałszywa? Gdyby to jedna z prawdziwych była w posiadaniu noża, to czy nie niemalże od razu byśmy wiedzieli, że to Judasza? Leonardo był niekwestionowanym geniuszem i prawdopodobnie nie chciał wydawać wyroku na zdrajcę, tylko dyskretnie wskazać pewną myśł...
Autor: Anather Dodano: 14-05-2004
Mariusz Agnosiewicz - Anather,
Być może Twoja interpretacja jest prawidłowa, może tak to być odczytywane, aczkolwiek wydaje mi się mało prawdopodobne, aby taka myśl towarzyszyła Leonadro kiedy dodawał tę rękę. To jest zbyt, że tak powiem, szkolna interpretacja i za mało wysublimowana na takiego artystę jakim był da Vinci.
Autor: Mariusz Agnosiewicz Dodano: 14-05-2004
P@uLiN@
zgadzam się z Tobą całkowicie panie Mariuszu biorąc pod uwagę geniusz Leonarda i głębię która towarzyszy przy każdym jego dziele taka odpowiedz bybła by zbyt prosta... jedyne co zostało nam to tylko się domyślać, ale jedno wiem napewno to co da Vinci zrobił sprawia że każdy odrazu wpada w sidła tajemniczości tego fresku i to moim skromnym zdaniem jest coś naprawde fajnego... choć nie przecze że chciałabym dowiedzieć się co malarz miał na myśli ją malując... =]
Autor: P@uLiN@ Dodano: 21-05-2004
romek - odp Ciekawostka
Do Małgorzaty: wyjasnienie osoby kobiety siedzącej po prawej stronie Jesusa zostało ciekawie przedstawione w książce Dana Browna "Kod Leonarda Da Vinci", od rozdziału 55. Oczywiście że książki nie mozna nazwać pracą naukową (jest to bardzo dobra sensacja) ale argumentacja przedstawiona przez autora dlaczego na obrazie jest kobieta i kim ona jest, jest bardzo ciekawa i dająca "do myślenia".
Autor: romek Dodano: 05-06-2004
Piotrek(Roody) - Kobiata na "Ostatniej wieczerzy"
Wiesz Romek. Właśnie czytam "Kod Leonarda da Vinci" i właśnie jestem w okolicach rozdziału 55. Z tego powodu wszedłem na tę stronę. Chciałem na własne oczy dokładnie zobaczyć "Ostatnią wieczerzę". I nie mogę uwierzyć, że tu jest kobieta. Też polecam książkę Dan Brown. Jest niezła. A że jest tu wątek Świętego Graala (ciekawe czy to co jest napisane w książce to prawda) bardzo mi się podoba.
Autor: Piotrek(Roody) Dodano: 15-06-2004
wojtekzz - Co do "Kodu Leonarda da Vinci"
Takze czytam tą ksiazkę i zaciekawila mnie sprawa Marii Magdaleny i Zakonu Syjonu, w internecia mozna znalezc troche o tym,ja znalazlem kilka ciekawych linkow miedzy innymi ten: www.mikekemble.com/misc/grail.html
Autor: wojtekzz Dodano: 29-07-2004
Orchidea - tajemnicze
...chyba wszyscy tu trafiamy w trakcie zapoznawania się z książką "Kod Leonarda da Vinci"...potwierdzam, że lektura jest godna podziwu i bardzo wciągająca. Mnie osobiście zawsze zastanawiał fenomen religii, a kościół uważam do tej pory za najlepiej prosperującą firmę swiata. Nie chcę tu w żaden sposób obiniżyć świetności tej organizacji, ale dla mnie treść ksiąki, obrazów i innych symboli jest wystarczający aby potwierdzić przypuszczenia, że wyobraźnia człowieka nie zna granic i jest w stanie wymyślić historię w którą uwierzą miliardy ludzi, chociaż jest ona przepełnona przemocą od samego początku. Polecam książkę o pozdrawiam dociekacjących...
Autor: Orchidea Dodano: 02-08-2004
MacieK
wlasnie przebrnalem przez rozdzial 55 i od razu zaczalem szukac informacji w internecie. Jestem pewien ze postac po prawej stronie Chrystusa to kobieta. Ponadto zauwazylem tez ciekawe opinie w internecie na temat ksiazki Dana Browna. Szczegolnie zainteresowaly mnie artykuly na stronie opus dei(pralatury papieza, ktora dan brown postawil w swej ksiazce w nienajlepszym swietle) ktore delikatnie mowiac naciaga tresci w ksiazce oskarzajac autora o "brak wiedzy na temat historii" czy tez "pisanie grochu z kapusta". o dziwo nie wspomnieli, ze "kod leonarda da vinci" to takze powiesc o samym Opus Dei... Lektura zaintrygowala mnie do tego stopnia, iz rozpocznę poszukiwania prawdziwych zrodel, w tym także "ostatniej wieczerzy"...
wszystkich(mlodych i starszych), ktorzy chca rzucic troche swiatla na tworczosc Leonarda da Vinci, legendę o Świętym Graalu czy też związku Jezusa z Marią Magdaleną, uprzejmie proszę o kontakt mailowy: hank_razor@op.pl . Z góry dziękuję!
Autor: MacieK Dodano: 06-08-2004
Marbed - Kod Leonarda
Nie trudno zgodzić się, z tym że książkę czyta się szybko i przyjemnie .... i
na tym się ona kończy. Praktycznie każdy rozdział zawiera stek bzdur,
przekłamań i kłamstw. I nie chodzi mi tutaj o oskarżenia, które kierowane są
przez Dana Browna w Kościół Katolicki (to zresztą podstawa książki) ale o
fakty historyczne, z których tylko jeden praktycznie jest prawdziwy tzn. data
soboru w Nicei. Cała reszta to bzdety okraszone przez amerykańskiego pisarza
marnej klasy, w ładny "mundurek" tak aby budziły sensację i powodowały rozgłos
wśród ludzi którzy nie znają dobrze historii chrześcijaństwa (głównie chodzi
mu - autorowi - o mieszkańców USA, którzy "łykną" każdą bzdurę historyczną.
Wielu z nich - mieszkańców - nadal uważa że np. obozy zagłady to wymysł żydów).
Książka jest tak napisana aby w prosty sposób dało się ją przerobić na
scenariusz filmu, który z tego co wiadomo ma zostać niedługo nakręcony ...
Oczywiście jak każda szmira tego pokroju wywołuje ona niezdrową sensację wśród
przeciwników Kościoła Katolickiego (ciekawe że Brown nie czepia się Kalwinów,
Protestantów i innych chrześcijan) i Watykanu (jego nazwa przewija się w
książce dość czesto nawet w odniesieniu do okresów historycznych gdzie Watykan
jeszcze nie był stolicą Piotrową), jak także wśród osób wierzących, którzy
starają się tą "smierdzocą piłęczkę" odbijać. Oczywiście z tego wszystkiego
najbardziej zadowolony jest wydawca książki, autor tej szmiry i przyszły
producent filmu. Podobna sytuacja już była i dotyczyła filmu "Stygmaty", który
to jakoby miał ukazywać wielką tajemnicę Kościoła Katolickiego, skrzętnie przez
niego ukrywaną. Film nie odkrywał oczywiście niczego nowego, a sam był mierny.
Darmowa reklama tej "kichy" już jest. Teraz poczekamy na demonstracje przed
kinami, które wyświetlać będą film oparty o tą książkę. Na koniec proponuję
przeczytać opinię na temat tej książki w portalu kosciol.pl -
www.kosciol.pl/(*)le.php?story=20040419105838918
Autor: Marbed Dodano: 06-08-2004
dreamer - ___
osobom zainteresowanym polecam książkę "Krew z krwi" Lawrence'a Gardnera...można tanm znaleźć nieco więcej informacji o Sangraalu oraz o przekrętach, jakich przy okazji tej historii dopuścił się kościoł (zresztą cała historia kościoła to jeden wielki przekręt)
Autor: dreamer Dodano: 13-08-2004
Piotrek - hmm
wlasnie nie dawno skonczylem czytac "kod...".Nie czytam duzo ale ksiazka mnie wciagnela.Ale to jest tylko ksiazka.Tak jak idziemy do kina na "gdzie jest nemo" tak samo trzeba przeczytac te ksiazke.To nie jest dokument.Co do tresci zawartej w powiesci,mniej lub bardziej prawdziwej,wywolala ona tyle spekulacji,wzbudzila tyle roznych reakcji,ze chyba faktycznie cos jest w tej ksiazce.Zwolennicy kosciola sie oburzaja...Moze dlatego ze prawda kole w oczy...Teraz zalezy od czytelnikow zeby byli na tyle inteligentni, zeby wyciagneli odpowiednie wnioski.Kazdy kogo ona zainteresowal powinien zaglebic sie w temat.Moze ktos cos wreszcie znajdzie...
Autor: Piotrek Dodano: 15-08-2004
komnen - święty Graal
Zgadzam się z panem, który napisał, iż "Kod Leonarda da Vinci" jest stekiem przeinaczeń pewnej fascynującej historii. Książka Gardinera jest też tylko "dodatkiem" do prac historyka-dokumentalisty pracujacego dla BBC i Discovery Channel Henry'ego Lincolna. Praktycznie cały wywód dotyczacy Jeuzsa, jego zony itp. zaczerpnął Brown z książki "Święty Graal, święta krew (wyd. polskie Książka i Wiedza).
Jest tam w bardzo syntetyczny sposób opowiedziana zagadka Rennes Les Chataeux i ks. Berengara Sauniere, sprawa Merowingów i ich pochodzenia od Jezusa, organizacji-zakonu Prior de Sion i związków z Templariuszami.
W tej chwili dorobek H. Lincolna na ten to bodajże 4 książki i 4 filmy dokumentalne (dwa powstały ostatnio).
O problemach "okołotematowych" piszą też współautorzy w/w książki Leigh i Baigent, ale brakuje im stosownego warsztatu i wykształcenia. Udało im sie jednak w sposób interesujący prześledzić szlak ucieczki templariuszy i część ich dziejów w Szkocji oraz naświetlić ich rzekome związki z wolnomularstwem (tj. głównie to dlaczego niektóre loże powołują się na takie korzenie).
Ja z w/w sprawą zetknąłem się w trakcie studiów historycznych i traktowałem jak okazjonalne hobby. Dopiero potem zetknąłem się z filmami, a następnie z książkami Lincolna. Polecam
Autor: komnen Dodano: 19-08-2004
Siula - Postać kobieca
Czytałam gdzieś,że płomienno ruda postać kobieca siedzą przy Jezusie to Maria Magdalena, ich pozycja układa się w literę "V" co jest starożytnym symbolem kobiecym. Zapewne jest to nadinterpretacja, jednak mówi,ze Maria Magdalena była żoną Jezusa, poczęła dziecko a po śmierci Jezusa uciekła do ówczesnej Galii, z ich związku wywodzi się ród Merowingów. Jak również można zauważyć kielichów na obrazie jest 13 nie widać zadnego świętego graala. Świętym graalem zwanym w starożytności Sangrealem jest tu podobno sama Maria Magdalena, jej grobowiec i dokumenty sangraela opisujące historię Jezusa i Marii Magdaleny oraz rodowód ich pokolenia. Ale się rozczytałam tego lata...:) Jak jednak mówiłam uważam to za nadinterpretację.
Autor: Siula Dodano: 19-08-2004
Mithra - Gdzie jest Jan?
Jeżeli osoba siedząca po prawej stronie chrystusa to kobieta to gdzie w takim bąć razie jest Jan. Był on najmłodszym uczniem Chrystusa i dlatego wiele osób myśli że kobieta siedząca obok Chrystusa to Jan. Jednak niema go na obrazie. Gdzie w takim bądź razie jest Jan?

Bo kolejność apostołów przy stole jest taka: (lewej do prawej) Bartłomiej, Jakub, Andrzej,Judasz, Piotr, kobieta (Maria Magdalena ?)Jezus, Tomasz, Jakub, Filip, Mateusz, Tadeusz i Szymon.
Autor: Mithra Dodano: 26-08-2004
Kotka - Postać po prawej stronie
Postać po prawej stronie Jezusa nie jest kobietą. To właśnie jest Jan, bardzo młody i przez to kobiecy. Jan z tego co pamietam, ledwo był dojrzałym mężczyzną, gdy Jezus go powołał. Jest zatem najmłodszy i bardziej kobiecy od innych uczniów.
Autor: Kotka Dodano: 20-09-2004
Aisza_as
Jestem kolejną czytelniczką książki "Kod Leonarda...", którą dość drażliwy jak widać temat zaintrygował straszliwie i spokoju mi nie daje. Powieść stała się nawet powodem burzliwiej dyskusij przy moim rodzinnym śniadaniu. To prawda, że wszelkie teorie ukazane w w/w książce zostały na pewno odpowiednio ubarwione i podkręcone w celu wzmożenia zainteresowania i kontrowersji wśród czytelników. Ubolewam z braku wiedzy na ten temat, moge więc jedynie wypowiedzieć się jako laik. Wyjątkowo przemawia do mnie koncepcja Chrystusa jako człowieka z krwi i kości. Zaprzeczeniem ludzkiej natury jest cała ta postać, wyidealizowana do granic możliwości. Biblię napisali ludzie. Skąd mamy pewność, że nie przeinaczono faktów. A nawet nie stworzono faktów całkiem nieprawdziwych. Dużo by mówić...Człowiek boi się śmierci. Stąd to całę zamieszanie, religia itp rzeczy. Pozdrawiam wszystkich poszukiwaczy prawdy. Tych racjonalnych jak i tych którzy kierują się przesłankami natury bardziej metafizycznej.
Autor: Aisza_as Dodano: 23-09-2004
Drobner - kod
Książka, o której mówicie to przykład kolejnej "ewangelii", aczkolwiek mocno heretyckiej w stosunku do Kościoła. Jakkolwiek 'obwołano' ją jako sensacyjno-kryminalna, antykościelna, antykatolicka. Niestety, wpisy i w tym forum, świadczą o tym, że skutecznie wmawia ona czytelnikom, lub utwierdza czytelników w przekonaniu, że tzw. Jezus, lub też Chrystus istniał rzeczywiście. Tego zaś nikt nigdy nie dowiódł.
Autor, podobnie jak nauki Kościoła Watykańskiego, skupiając się i ogniskując uwagę czytelnika (często niewyrobionego w temacie) na "okolicznościach", "interpretacjach", "możliwościach" przemyca niejawnie oczywistą demagogię: 'ewangelie' (podobno) opisują rzeczywistość, wystarczy je dobrze 'odczytać'. Kierując uwagę na poboczne tory: 'Jan'-versus-'Magdalena', potomstwo, życie, zmartwychwstanie - odwodzi od tematu zasadniczego: istnienia Jezusa ewangelicznego!! Analizując literackie, powieściowe, beletrystyczne, hipotetyczne zaledwie wątki czterech ewangelii 'poprawnych' i 'ewangelii Tomasza' wciąga czytelnika w złudzenie odczytywania jakoby rzeczywistej prawdy.
Komercyjna spekulacja Browna jest zbyt grubymi nićmi szyta, by ktokolwiek dał się oszukać! Ale jest bardzo cenna!!!!!!
Pokazuje po prostu jaka jest 'ranga' pozostałych 'ewangelii', choćby pochodziły sprzed 2000 lat!
Musiały się te 'powieści' dobrze opłacać autorom, że powstało ich ponad 70 przed dwoma tysiącami lat. Ta nowa 'ewangelia', tłumacząca stare 'ewangelie' wykorzystuje tę samą koniunkturę!
Watykan tylko niedługo będzie sprzeciwiał się tej książce. Jej cel nie jest bardzo odległy od jego celów. Będą się publicznie spierać jaki Jezus 'był'. Nie dopuszczą do dyskusji 'czy był'.
Czytajcie 'Ewangelię wg św. Browna'!
I nie dajcie się zwieść żadnym 'ewangeliom'.
Autor: Drobner Dodano: 23-09-2004
Filip - Kod
Moim zdaniem to oczywiste jest, to że Jezus istniał -i mylisz się jeśli myślisz że nie ma na to dowodów. Czytając pojawiające się tu komentarze od razu widac to, że ludzie wypowiadajacy sie tu nie maja wystarczającej widzy, a co na pewno obiektywnej (jedna,lub dwie ksiażki do tego neoi wystarczą). Kolejna sprawą jest szum spowodowany tą ksiażka, dlaczego czytą ja tylu nie wierzacych- czy to usprawiedliwiaja siebie, a moze szukaja argumentu na atak na wierzacych?? Ja sam jestem b. młody jednak interesuję sie tym w co wierze i nie mowie o czym czego nie jestem pewien, autorzy niektorych ksiazek jednak tak mowia.... Wreszcie konczac chce zauwazyc ze to nie Leonardo stworzyl chrzescijanstwo swoim obrazem- to jedynie jego sztuka, ktora jest niewatpliwie piekna :)
Autor: Filip Dodano: 06-10-2004
santee - podstawy !!!
hmmm...cóż, jak to zwykle bywa w przypadku ciekawego (drażliwego??) tematu, pojawiają się opinie skrajne. pozwolę soibie dorzucić kolejne kamyczki:)))
1. podstawowy dogmat kościoła chrześcijańskiego to zmartwychwstanie. każda próba podważenia tego dogmatu spotka się niewątpliwie z dość gwałtowną reakcją ze strony kościoła kat, największego spadkobiercy tejże. widać to na wielu przykładach odnośnie odkryć historycznych czy teorii ktore w jakikolwiek sposób negują ten dogmat.
Już podobno Św. Paweł miał cos napisac w swoich listach na ten temat, brzmiało to jakoś tak:(sorry dokładnie nie pamiętam, sens wszakże zachowałem)"...a co będzie kiedy dowiedzą się iż On nie umarł.."
2. Jak każda opinia, recenzja książki na kosciol.pl np. może być stronnicza.Przecież piszą to ludzie:))) O tym cóż za zagrożenie ona stanowi, wiele mówi np film "Ciało"..jest tam problem ten bardzo uproszczony ale może niektórzy dostrzegą powiązania..
3. o sile Koscioła jako organizacji niech świadczy prozaiczny fakt...proszę podjąć próbę dodania posta na wp.pl odnośnie jakiejkolwiek informacji odnośnie tegoż..powodzenia..każdy (!!!) post jest moderowany..
4.Brown równie ciekawie pozytywnie wbrew pozorom pokazał kościół kat. w innej swojej książce "anioły i demony"polecam. Skoncentrować się warto na kwestii podejmowania wyborów,wtedy łatwiej to zrozumieć.
Cżłowiek jest jaki jest,całe życie się uczy (oby:) ),są jednak tacy którzy niestety...cóż, może takim jest potrzebny Kościół taki jaki jest??..może faktycznie alternatywą jest chaos i zniszczenie??..jak każda struktura, także Kościół dojrzewa, przekształca się, zmienia swoje oblicze..a polityczny stał się w momencie stania się religią państwową i tu niestety książka Browna w uproszczeniu ale jednak prezentuje znane fakty historyczne czy się to komu podoba czy nie.Także fragmenty dotyczące przejmowania przez Chrześcijaństwo elementów z innych religii sa prawdziwe.
Myślę że zarówno zwolennik jak i przeciwnik tezy o innej historii niż uznawana przez Kościół, powinien najpierw zadać sobie trud zgromadzenia wiedzy na ten temat, im większej tym lepiej.Czy wtedy zdecydujesz się na wypowiedź "za","przeciw"???...hihihihh...ja nie potrafię w tej chwili, po latach studiów nad tym tematem wypowiedzieć się jednoznacznie..jak to w życiu, także w tej historii potrzebna jest....równowaga???....
Autor: santee Dodano: 11-10-2004
Andy Gryszel - 27 ręka
Jeżeli przyjmiemy, że apostołów na obrazie było 11, Jezus był osobą 12, a postać z prawej strony Jezusa to Maria Magdalena (postać 13) to 27 ręka z pewnością należy do 12 apostała. Czyli mamy komplet.
Autor: Andy Gryszel Dodano: 07-11-2004
Andy Gryszel - 27 ręka   1 na 1
Jeżeli przyjmiemy, że apostołów na obrazie było 11, Jezus był osobą 12, a postać z prawej strony Jezusa to Maria Magdalena (postać 13) to 27 ręka z pewnością należy do 12 apostała. Czyli mamy komplet.
Autor: Andy Gryszel Dodano: 07-11-2004
Sławek
Witam wszystkich serdecznie. Zaintrygowała mnie toczona na niniejszym forum dyskusja. Według mnie oczywistym jest, że osoba wzbudzająca kontrowersje jest kobietą.Nie można przecież zaprzeczyć temu co wyraźnie widać. Sceptykom proponuję porównać inne postacie kobiece pojawiające sie w twórczości Leonarda. Jakie wnioski mozna z tego faktu wysnuć, to już zupełnie inna sprawa.
Autor: Sławek Dodano: 30-11-2004
Poszukiwaczka prawdy :) - hm...intrygujące..x]
Czytając wszystko co było tu napisane doszłam do wniosku że już sama nie wiem w co wierzyć... mnie osobiście najbardziej (faktycznie) zastanawia fakt Marii Magdaleny i jestem pewna że to nie Jan; szukam takze odpowiedzi na pytanie co Leonardo uważał w tym obrazie za święty graal i czyja jest ta 27 ręka...słyshałam pogłoskę (barrrrdzo nie prawdopodobna sądząc po tym co tu przeczytałam) że ta ręka jak widomo uzbrojona w nóz chce zabić marię M. (ale to nie możliwe !) i jeshcze wiem także że podobno to właśnie Maria M. jest św graalem...hm...nie wiem w co wierzyć wydaje mi sie ze nie mozemy niczego NICZEGO dowieść jeśli nie porozmawiamyu z autorem bo te wszystkie tezy to tylko prawdopodobieniśta a ten obraz jest dziełem geniuszu wiec czy my zwykli ludzie potrafimy go zrozumieć? Może faktycznie Maria M jest specjalnie tak namlowana i Jaezus tak odchylony że tworza V i to równe V i może to jest prawda...nic nei wiadomo./....jeśli ktoś wie cos i ma ciekawe zdanie na ten temat to proshe o kontakt na hipobarakuda@o2.pl
Autor: Poszukiwaczka prawdy :) Dodano: 22-12-2004
ostry - kobieta
dlaczego po prawej stronie, obok Jezusa siedzi kobieta? (Maria Magdalena?)
Autor: ostry Dodano: 27-12-2004
zofijka - nie tylko wieczerza
słyszalam że inne obrazy mistrza Leonarda także zawiera ukryte informacje na temat graala, Marii M. i zakonu strzegącego tej tajemnicy (np. Mona Liza) czy ktoś wie coś na ten temat?? prosze o kontakt na maila kasia_d88@buziaczek.pl!!
Autor: zofijka Dodano: 06-01-2005
kodson - interesujące
bardzo mnie to zaciekawiło... słyszałem, że po lewej stronie Jezusa jest Maria Magdalena ale niewiem czy to jest prawda, następną ciekawostką jest ręka trzymająca nuż....zaś słyszałem również z innych informacji,że Maria M. siedząca obok Jezusa jest jego żoną??? Czy Jezus mógł być żonaty???
Autor: kodson Dodano: 12-01-2005
dolphinek - hmmm
NAprawde serdecznie zapraszam Was do przeczytania Kodu LEonarda da Vinci, moze wreszcie czegos sie z niej dowiecie, bo widze, ze mowicie o sprawach oczywistych juz od dawna jakby byly nie wiadomo jakimi nowosciami. Ja wlasnie przygotowuje zadanie o Ostatniej Wieczerzy ( tak a propos jestem w 1 klasie liceum) i szperam po necie zeby dowiedziec sie jak najwiecej, jesli ktos ma jakies interesujace linki to niech zarzuci na forum. Thx z gory. BArdzo mnie ciekawi czy chodz jedno z tych wszystkich podejrzen jest prawdziwe..............
Autor: dolphinek Dodano: 13-01-2005
Agnieszka - Kobieta czy nie, oto jest pytanie
Tak..., większość osób twierdzi że to jest kobieta, natomiast moja mama i inni mówia że to młody Jan. Sama już nie wiem. Co do tej 27 ręki to gdzie ona jest?? To ta co jest przy szyii ów Jana?? Słyszałam że Maria Magdalena jest żoną Chrystusa i jest jego żoną i że mają potomków. To wszystko taki dziwne, juz nie wiem w co wierzyć
Autor: Agnieszka Dodano: 14-01-2005
Michał - Burzliwe
Przeczytałem Kod Leonarda Da Vinci i jestem bardzo zszokowany że na obrazie "Ostatnia wieczerza" występują takie rzeczy. Leonardo Da Vinci w malarstwie bardzo wyraźnie podkreślał żeńskość i męskość. Więc moim zdaniem jest to kobieta. Tak samo jak ten sztylet i te 13 kielichów a nie jeden. Pozdrawiam... dociekliwych prawdy, i tych zapatrzonych w wymarzony obraz Chrześcijaństwa. PaPa...
Autor: Michał Dodano: 19-01-2005
Maciek - ?
Jak widzę, również trafiłem na tę stronę pod wpływem TEJ książki. Owszem, jest w niej zapewne wiele zmyślonych elementów, ale są tam także fakty, które tak jak elementy ukryte na "Ostatniej wieczerzy" są dobrze wyraźne i niepodważalne.
Moim zdaniem postać po prawicy Jezusa to faktycznie jest kobieta, ma podobny ubiór, odwrotne kolory szaty (kobieta jest odwrotnością mężczyzny), poza tym, gdyby Leonardo da Vinci chciał namalować mężczyznę, nawet o kobiecych rysach twarzy, to pewnie zrobiłby tak i nie mielibyśmy tu teraz dylematu czy jest to mężczyzna czy kobieta. Malarz chciał nam coś przekazać, on wiedział co maluje.
Może 27 ręka należy do Piotra, który zazdrosny, że Jezus umiłował Marię Magdalenę i dlatego dzierży nóż?
Ludzie widzą to, co chcą widzieć, ilu z nas widziało ten obraz, ale dopiero teraz zdało sobie sprawę z tego co na nim jest?
Niewątpliwe jest także to, że kościół zataił wiele informacji, które mogły my zagrozić. I działo się to nie tylko w sytuacjach zawartych w książce "Kod Leonarda da Vinci".
Autor: Maciek Dodano: 20-01-2005
M@rt@ - Kod , 27 ręka
Niestety będę się powtarzaś ponieważ i ja trafiłam tu po przeczytaniu tej ksiażki.Szczerze mówiąc sama nie wiem co mam myśleć.Poszperałm troche w internecie i okazuje że są różne informacje na temat 27 ręki.Jedni mówią że to nie prawda ,inny zgadzają się z tym.Przyznam że książka mnie zafascynowała.Nie wiem czy te wszystkie fakty są prawdą ale chciałbym żeby tak było........
Autor: M@rt@ Dodano: 25-01-2005
Donar Leo - ładny obraz, to nie jest FRESK
Reprodukcja wysokiej rodzielczości Tego obrazu

http://milano.arounder. com/PROJECTS/SANTA_MARIA_DELLE_GRAZIE/
Autor: Donar Leo Dodano: 12-02-2005
magda - maria magdalena
leonardo d a vinci jest jednym z moich " chrystusowych" malarzy.
Ostatnia wieczerza to bardzo zagadkowy obraz gdyz siedzaca obok jezusa osoba jest kobieta - jest to maria magdalena z ktora jezus mial dziecko, Sare a wynika z tego to ze dynastia jezusa mogla przezyc az po dzisiejsze czasy

magda
Autor: magda Dodano: 15-02-2005
Erill - o "Kodzie..."
Jestem na etapie czytania tejże książki.Wiele rzeczy mnie tam zaskakuje...z paroma się nie zgadzam ale trzeba przyzanć autorowi,że w tym co pisze o Kościele kat. jest trochę prawdy - nawet całkiem sporo...Chodzi mi tu przede wszystkim o kult kobiety - bogini i związaną z tym historię kultu przyrody->to po primo.Zna ktoś z was historię i mitologię Irlandii????Ja ją znam i na tej podstawie jestem w stanie uwierzyć panu Brownowi co do niektórych jego tez - zwłaszcza tych dotyczących kultu "pogan" ale tażke "zakłamania" Kościoła. Poszukajcie sobie dokładnych informacji o tym jak to się stało,że Świety Patryk został patronem Irlandii - w jaki sposób "nawrócił" niczego nieświadomych pogan na chrześcijaństwa... Chciałm tu zaznaczyć,że jestem chrzescijanką - i to co piszę to nie jest wyraz jakiegoś wielkiego urazu do Kościoła i torpedowania jego dzieła...Druga sprawa.Kwestia przekłamań w Biblii...zwróćcie uwagę jak wilele było tłumaczeń bilbli.Po drugie każdy człowiek jak coś widzi i opisuje to robi to przez pryzamt samego siebie.Przez co mamy tu subiektywną opowieść jakiejś osoby...niby cztery ewangelie w co ważniejszych faktach się zgadzają ale zobacznie, że każda z nich zawiera elementy i fakty, które nie są zawarte w innej...Trzecietłumaczenie.Ludzie...czasem jedno słowo ma kilka znaczeń...skąd wiecie które znaczenie wybrała sobie jakś osoba, która tłumaczyła biblię???Albo np.jeśli mamy być wredni dla Kościoła - które zostały wybrane przez "Watykan".Także może w ksiązce Kod Leonarda tak naprawdę jest więcej prawdy niż sami chcielibyśmy wierzyć i przede wszystkim wiedzieć????
Poza tym jestem kobietą i może dlatego jestem bardziej przychylna teoriom Browna ale powiedxcie mi dlaczego nie palona na stosach alchemików????Bo byli mężczyznami????
A na koniec dodam,że jak dla mnie mężczyzna i kobieta są jak dwie uzupełniające się połówki i NIE MA TU ŻADNYCHPODZIAŁÓW TYPU KOBIETA JEST JAKBY NIE W PEŁNI CZŁOWIEKIEM,BO POWSTAŁA Z ŻEBRA ADAMA!!!Jeśli ktoś patrzy na sprawę w taki sposób to może niech dla odmiany pomyśli,że może Bóg stworzył mężczyznę pierwszego ale uznał,że dzieło nie jest tak doskonałe jak by chciał i dlatego stworzył kobiete...????
Pozdrawaiam wszystkich!!!
Autor: Erill Dodano: 20-02-2005
Erill - jedna rzecz..
Zapomiałam dopisać, nie wiem czy ktoś z was słyszał o publikacji pt.Czarne kary hisrotii Watynaku.Nie jestem w 100% pewna czy to dobry tytuł ale coś w takim stylu zostało napisane...Nie ciekawi was co tam jest?A moze ktoś już wie????
Autor: Erill Dodano: 20-02-2005
asska - ŻYCIE MARII MAGDALENY I ŚW.JANA
MAM DO KOGOŚ JEDNA PROŚBĘ, MIANOWICIE CHCIAŁABYM POZNAĆ ŻYCIORYS MARII MAGDALENY, JAK RÓWNIEŻ ŚW. JANA...SZUKAŁAM TEGO NA WIELU STRONACH, ALE NIESTETY NIE ZNALAZŁAM...MOŻNA SIĘ DOMYŚLEĆ DO CZEGO MI TO BĘDZIE POTRZEBNE...;-) JAK RÓWNIEŻ WAM.JEŚLI KTOŚ Z WAS POSIADA INFORMACJE NA TEN TEMAT, TO BARDZO PROSZE O PRZESŁANIE GO NA TĄ STRONKĘ...LUB NA MOJEGO MAILA.Z GÓRY WIELKIE DZIĘKI!
Autor: asska Dodano: 03-03-2005
asska - Ręka przy szyi Marii Magdaleny
TO, ŻE JEST TO MARIA MAGDALENA NIE WĄTPIĘ, TYM BARDZIEJ, ŻE WIDOCZNA JEST JEJ LEWA PIERŚ, JEŚLI KTOŚ TEGO NIE ZAUWAŻYŁ, TO RADZĘ SIĘ PRZYJRZEĆ...NIE WSZYSCY ZWRÓCILI UWAGĘ TEŻ NA RĘKĘ, KTORA "UCINA" GŁOWĘ MARII MAGDALENY... LEO NAMALOWAŁ PODOBNĄ RĘKĘ NA INNYM OBRAZIE-"MADONNA ZE SKAŁ", TYLE TYLKO, ŻE POSTAĆ,KTÓRA MA TĄ RĘKĘ PRZY SZYI, MA NIEWIDOCZNĄ GŁOWĘ, RESZTA CIAŁA JEST WIDOCZNA(POSTAĆ PO PRAWEJ STRONIE TEGO OBRAZU),OCZYWIŚCIE, ŻE KAŻDY POWIE:"PRZECIEŻ TA POSTAĆ MA JUŻ GŁOWĘ",ALE JEŚLI SIĘ PRZYJRZEĆ, TO JEJ GŁOWA NIE JEST PROPORCJONALNA DO RESZTY CIAŁA...CIEKAWE,PRAWDA???NA TYM OBRAZIE MADONNA TRZYMA LEWĄ RĘKĘ NAD TĄ NIEWIDZIALNĄ GŁOWĄ...MOIM ZDANIEM TĄ ZAGADKOWĄ POSTACIĄ JEST MĘŻCZYZNA...ZWRÓĆCIE UWAGE NA FAKT, ŻE ŚW. JAN BYŁ ŚCIĘTY ZA DAWANIE CHRZTÓW...ROBI SIĘ CIEKAWIE...KAŻDY Z WAS ZADAJE PYTANIE:GDZIE JEST SW. JAN NA FRESKU?MOJE WNIOSKI:MARIA MAGDALENA I ŚW. JAN TO JEDNA OSOBA, CHODZI MI O TO, ŻE ŚW. JANA NIE BYŁO...ZA TO BYŁA MARIA MAGDALENA.CZEKAM NA WASZE KOMENTARZE.POLECAM OBEJRZENIE WSZYSTKICH OBRAZÓW I SZKICÓW LEO I WYCIĄGNIĘCIE SWOICH OSOBISTYCH WNIOSKÓW.
Autor: asska Dodano: 03-03-2005
regis - 2 osoba po prawej
to magda magdalena!
Autor: regis Dodano: 07-03-2005
Kar Bog - A obok Jezusa
Po prawej stronie Jezusa siedzi jego żona - Maria Magdalena, zwana świętym Graalem.
Autor: Kar Bog Dodano: 10-03-2005
magnolia
jesli ktos chce przeczytac ewangelie wg marii magdaleny to prosze oto ona : www.gnosis.art.(*)/ewangelia_marii_magdaleny.htm
niestety sa to tylko jej fragmenty bo calosc zostala zniszczona
Autor: magnolia Dodano: 17-03-2005
Matthias - Pierś re: asska
Asska, to nie jest pierś (za nisko jak na nią)
Autor: Matthias Dodano: 18-03-2005
leszek - tajemnicze damy
Ciekawe dlaczego kościół nie widzi że po prawicy Jezusa siedzi kobieta Maria Magdalena i druga jest też.
Autor: leszek Dodano: 25-03-2005
Akzseinga - ??
Do Asski i nie tylko: Mam pytanie skoro na obrazie "Madonna ze skał" widzimy 4 osoby: Madonne, Jezusa
św. Jana i anioła to czemu na obrazie doszukiwać się Marii Magdaleny?! Nie łapie się w Twoim wywodzie i coś mi sie wydaje że to dlatego że mamy inne dane..(?) PS> Znalazłam dwie wersje tego obrazu czy pochodzą one z tego samego okresu???
Autor: Akzseinga Dodano: 27-03-2005
Legar - Madonna ze skał
Madonne wsród skal zamówilo u artysty stowarzyszenie zwane Bractwem Niepokalanego Poczecia Najswietszej Marii Panny, a obraz mial zajac honorowe miejsce w tryptyku na oltarzu w kosciele bractwa w Mediolanie. Zakonnicy podali konkretne wymiary i pozadany temat obrazu - Marie, Jana Chrzciciela, Ariela oraz Dzieciatko Jezus chroniacych sie w grocie. Leonardo wykonal zamówienie, ale gdy dostarczyl prace, Bractwo przerazilo sie. Obraz pelen byl niepokojacych szczególów. Na obrazie, odwrotnie niz zazwyczaj, nie Jezus blogoslawi Jana, lecz maly Jan blogoslawi Jezusa. Co dziwniejsze, Maria wyciaga reke i trzyma dlon nad glowa malego Jana Chrzciciela w zdecydowanie groznym gescie, jej palce przypominaja rozpostarte szpony orla, trzymajace jakas niewidzialna glowe. A w koncu najbardziej rzucajacy sie w oczy i przerazajacy element - tuz pod wyciagnietymi palcami dloni Marii Ariel swoja dlonia robi gest, jakby podcinal gardlo niewidzialnej glowie tkwiacej w dloni Marii.Leonardo musiał namalować obraz jeszcze raz ale tym razem bez tych dziwnych szczegułów. Na drugim obrazie nie dostrzegamy juz ręki podcinającej gardło Ariel trzyma w ręku krzyż a grota wydaje się mniej mroczna.
Autor: Legar Dodano: 31-03-2005
Bushi - pierdoly
autor ksiazki "kod leonarda da vinci" chcial w sprytny i podchwytliwy sposob wprowadzic zamet w katolicyzmie. kobieta siedzaca obok Jezusa to sw Jan, wiadome ze byl on ulubionym apostolem Jezusa i zawsze siedzial obok niego. byl mlody dlatego mogl tez miec kobiece rysy twarzy, wielu jest takich mezczyzn i byc moze da Vinci chcial to podkreslic (ta jego urode). mowicie ze Kosciol to zatail? wiec papiez rowniez to zatail? ksiazka spotkala sie z jego krytyka? widac ze Bog "dzialal" razem z papiezem, wiec gdyby papiez mowil nieprawde to dlaczego Bog by sie nim tak interesowal? czy Bogu nie zalezaloby aby ludzkosc znala prawde? papiez dzialal na uslugach Boga, mial taki autorytet i "wladze" ze mogl po czesci to wyjasnic, ale on tego nie zrobil, nawet to skrytykowal. to co pisze autor ksiazki to wybitne pierdoly, ktore jak widac sieja nie maly zamet w spoleczenstwie. to jest przykre...
Autor: Bushi Dodano: 03-04-2005
Bronween - :D
A zauważyliście, że Mona Lisa nie ma brwi :D sesese
Autor: Bronween Dodano: 07-04-2005
Lathrea - Zastanawiające...
Jestem kolejna czytelniczka swietnego i niesamowicie zastanawiajacego kryminalu "Kod Leonarda Da Vinci". Ksiazka jest niesamowicie wciagajaca i trzeba przyznac ze daje do myslenia... Argumenty autora sa bardzo logicznie przedstawione, wszystko jest ze soba pieknie powiazane. Zgadzam sie z wieloma pogladami autora, zwlaszcza na temat instytucji kosciola, ktory od zawsze pragnal miec jak najwieksza wladze, a zeby ja osiagnac stosowal jak najbardziej krwawe i zbrodnicze metody. Wszystko to juz od dawna jest udowodnione historycznie i naukowo, dlatego wiele koncepcji Dana Browna wydaje mi sie bardzo interesujace. Interpretacja tego, czym jest Sw. Graal wydaje sie byc bardzo sensowna... Zreszta ocencie sami. Goraco zachecam do przeczytania "Kodu..." Pozdrawiam.
Autor: Lathrea Dodano: 09-04-2005
freestyler - ...
wyciagajac dziwne wnioski mozna dojsc np do nastepujacych konkluzji:
nasz papiez Jan Pawel II jako jedyny z papiezy wprowadzil kult kobiecosci w postaci "Matki Boskiej", przekazal nawet złata roże(symbol jak wiemy z ksiazki kobiecosci "Leonardo...") Marii w Czestochowie, no i wielokrotnie oddawal nas opiece tejze :))
czyzby jakies dziwne przeslanie? :)
no i herb papieza z litera M ?
Autor: freestyler Dodano: 11-04-2005
kasia - wątpliwości
Przeczytałam wszystkie komentarze na tej stronie i muszę przyznać, że zadziwia mnie dosłowne branie wszystkiego co napisał autor "Kodu...". Przyznaje, że i dla mnie książka jest fascynująca ale podchodzę do niej jak do dokonałej lektury a nie do naukowego dzieła, które przedstawia nam fakty. To jest tak jakby po lekturze Harrego Poterra ludzi twierdzili, że świat dzieli się na mugoli i czarowników. Poza tym piszecie, że z obrazu Leonarda wynika, że obok Jezusa siedzi kobieta a Kościól nie chce tego przyznać i fałszuję historię. Nie zauważyłam jednak aby choć jedna osoba, zwróciła uwagę na fakt, że obraz powstał wiele wieków po Chrystusie i przedstawia tylko wyobrazenie malarza. Leonardo nie miał patentu na nieomylność i jak my wszyscy nie widział na własne oczy jak naprawdę wyglądała ostatnia wieczerza i kto siedział przy Jezusie. To, że na obrazie umieścił kobietę (co wcale nie jest pewne) świadczy tylko o tym, że On tak myślał a nie, że tak było naprawdę. Poza tym można dopuścić mozliwość, że Leonardo zabawiła się kosztem Kościoła, z którym chyba nie miał najlepszych stosunków. Jestem katoliczką ale zakładam, że istnieje możliwość, że Jezus miał żonę i że była nią Maria Magdalena i nie bardzo sobie wyobrażam, w jaki sposób ewentualne ujawnienie tego mogłoby zaszkodzić Kościołowi. Dla ludzi prawdziwie wierzących nie miałoby to prawdopodobnie żadnego znaczenia. Poza tym uważam, że gdyby to była prawda to Jezus znalazłby sposób, żeby nam o tym powiedzieć w sposób nie budzący żadnych wątpliwości.
Autor: kasia Dodano: 20-04-2005
bbbbbb - moje zdanie!
witam
tez tu jestem dzieki "kodowi lenarda bda vinci"
czytalem wszystkie posty i zgodze sie z tym ze nie mozna tej ksiazki traktowac jako podrecznik do historii...
ale...
pomijajac to co napisane jest w tej ksiazce... czy nie zastanawiaja was odsunieta na drugi plan rola kobiety w kosciele?? jakie sa naprawde podstawy dzisiejszego chrzescijanstwa?? kto naprawde wwybieral ewangelie? pomylcie... jak mozna bylo manipulowac ludzmi prawie 2000 lat temu jezeli teraz nie stanowi to wiekszego problemu...
aha...
ciekawostka... sprawdzcie sobie ta strone...
www.stringi.polzone.pl/ochrzescijanstwie.htm
interesujace??
pozdro
Autor: bbbbbb Dodano: 20-04-2005
Krzysiek - Ile w tym prawdy ??
Witam !!
Widać książka jest naprawdę niezła skoro wzbudziła takie emocje.
Musze przyznać,ze bardzo mnie zainteresowała. Jak to się mówi, że w każdym kłamstwie jest coś prawdy. Tak i książka zapewne przedstawia coś, co może być prawda. Ubolewam jedynie nad tym, ze nie mam wystarczającej wiedzy, żeby opowiedzieć się po jednej ze stron.
Jeżeli jest ktoś, kogo wciągnęło to głębiej, a chciałby się ze mna podzielić swoimi informacjami lub wskazac zrdódła to serdeczne zapraszam na e-maila.
Pozdrawiam
Autor: Krzysiek Dodano: 28-04-2005
asska - WSZYSTKIE OBRAZY...
NAJLEPIEJ BEDZIE JESLI ZAKUPICIE SOBIE DUUUZY KALENDARZ ZE WSZYSTKIMI ZNANYMI DZIELAMI LEO. JA JUZ TO ZROBILAM I POWIESILAM GO NA SCIANIE W WIDOCZNYM MIEJSCU.KUPUJAC GO GLOWNIE MIALAM NA MYSLI CEL EDUKACYJNY.WPATRUJCIE SIE W NAJMNIEJSZY SZCZEGOL NA KAZDYM OBRAZIE, NAWET JESLI WYDA WAM SIE MALO ZNACZACY, ALE BYC MOZE PO JAKIMS CZASIE WRESZCIE COS ZAUWAZYCIE, IM DLUZE I CZESCIEJ, TYM LEPIEJ.NAUKA NIE POJDZIE W LAS, TO MOGE WAM OBIECAC!
Autor: asska Dodano: 28-04-2005
zet28 - bombastyczne
czytam teraz kod leonarda da vinci i jak przczytalem o kobiecie na Ostatniej wieczerzy to od razu pobieglem do koputera i wyszukalem ostatnią wieczerze w odpowiednim powiekszeniu i bardzo jest to ciekawe z tą kobietą :-) zadziwiający jest tez fakt ze kazdy (prawie) kto czyta tą ksiązke chce się upeniwc czy tak jest "Kobieta na obrazie" ale jaja tak odpowiadają moi znajomi, ktorzy tez szybko sprawdzili czy to prawda.............. Na koniec napisze : "LEONARDO JESTES WIELKI i!!!"
Autor: zet28 Dodano: 30-04-2005
majka - "Kod Leo"
Widzę z nie tylko mnie poruszyła ta książka. Jest kontrowersyjna nie ma co. Tak jak większość z was po przeczytaniu wątku o Marii Magdalenie siedzącej po prawicy Chrystusa odszukałam sławne dzieło da Vinci i normalnie wmurowało mnie. Powiem tylko że "coś w tym jest". Teraz jestem na etapie "Anioły i Demony" zaczyna się interesująco zobaczymy jak się skończy. Pozdrawiam. M.
Autor: majka Dodano: 03-05-2005
sekret - polecam
Polecam książkę "Templariusze, tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa", Lynn Picknet i Clive Prince
Autor: sekret Dodano: 06-05-2005
yorbi - bez Jana? bez sensu
Jak sie mozna podniecac (nad)interpretacja amerykanskiego pisarzyny?
Przeciez kazda ostatnia wieczerza bez sw Jana, ucznia chyba najwazniejszego nie mialaby sensu!!!Jan jest dla Jezusa wazniejszy nizli Piotr - to Jan do samego konca pozostaje przy Jezusie, on stoi pod krzyzem(a jesli tak bardzo chodzi Brownowi o sztukę, to wiele razy i Magdalena bywa tam przedstawiana, razem z Janem i Maryja) - wyciagcie z ostatniej wieczerzy jedna z głownych postaci ewangelii i szukajcie nadal sensu. Bzdury - chociaz czytadlo bez tych blag nie byłoby tak pociagajace....
Autor: yorbi Dodano: 12-05-2005
kasia - ***
przestańcie pisać ze jesteście pewni w 100% że to jest Maria Magdalena...przecież to jest śmieszne ,żeby pod wpływem jednej książki być tego pewnym... ta książka owszem ma w sobie troche prawdy ale reszta jest fikcją, chodzi mi tu oczywiście o "kod Leonarda da vinci..." przecież to jest dorobiona historia podkreślam fikcyjna do jakiś faktów historycznych ...autor po prostu za pomocą swojej wyobraźni stworzył książke w którą większość ludzi ,którzy ją przeczytali uwierzyło... owszem kościół nie jest idealny ale jako chrześcijaninie nie mozemy pod wpływem jednej pozycji zmienić pogląd na kościół czy nawet uwierzyć że świętym grallem była M.M. ...według mnie to jest dorobiona do historycznych faktów bajka przez samego autora który chciał zbić na tym kase i zbił jak widać ...ale nie chodzi nawet o to tylko o to aby ludzie nie byli tacy łatwo wierni...bo jak do wszystkiego bedziemy mieli takie podejście to nie skończy się to najlepiej ...owszem ksiązka jest ciekawa i czyta się nią jednym tchem ...mi się bardzo podobała ale nie potrafie ją odbierać tak jak inni jako 'nową prawde' itp. nie należy się opierać tylko na niej ...osobiście już sama nie wiem co mam myśleć ale wiem jedno ,że nie uwierze w tą bajeczke że św gralem była MM to jest dla mnie niedopuszczalne... chce powiedzieć tylko tyle że autor naprawde bardzo dobrze potrafi manipulować ludźmi ...
Autor: kasia Dodano: 03-06-2005
Drożdżu - 27 ręka - bzdura!
Fragment ze strony - www.republika.pl/leonardo2002:

Tajemnicze przesłanie mistrza Leonarda, o ile istnieje, to z pewnością nie ma nic wspólnego
z "dwudziestą siódmą ręką" w "Ostatniej Wieczerzy" Wątpliwości najczęściej mijają, gdy skonfrontować taki pomysł interpretacji z istniejącymi, jeszcze szesnastowiecznymi replikami. Tam owa ręka z nożem wyraźnie, należy do św. Piotra, który oparł ją grzbietem nadgarstka o własne biodro. To całkiem naturalne i częste w pracach Leonarda
ułożenie dłoni (tu wyjątkowo ze "sztućcem") umożliwia przegub w nadgarstku.

A tutaj dowód:

www.republika.pl/leonardo2002/01.jpg

I wszystko jasne...

A jeśli chodzi o postać św. Jana to w innym źródle znalazłem informacje, że był on bardzo często portretowany w ten sposób - po prostu jego uroda miała wiele wspólnego z kobiecą. Czyli motyw św. Magdaleny także odpada.
Autor: Drożdżu Dodano: 12-06-2005
Dorota - 27-ma ręka i kobieca postać
No właśnie. Otóż inne stwierdzenie mówi,iż 27-ma ręka może jednak należeć do Piotra. Zauważyć też warto, że Piotr wykonuje groźny gest w kierunku kobiety (być może Marii Magdaleny, czyli żony Jezusa) mówiący: uważaj, bo zginiesz.... Czy dlatego, że to jej Jezus powierzyć miał opiekę nad chrześcijaństwem, a to zdecydowanie nie podobało się Piotrowi, który przecież miał być prawą ręką Chrystusa..? Nie będę ukrywać, że nie jestem żadnym znawcą, a tą opinię zaczerpnęłam z książki Dan'a Brown'a, której jestem skłonna naprawdę uwierzyć, tymbardziej, że opiera się ona na innych poważnych źródłach. Czytając wasze dyskusje zapragnęłam podzielić się tymi informacjami. Jeżeli ktoś jeszcze nie czytał Koda Leonarda da Vinci, gorąco polecam. ;)
Autor: Dorota Dodano: 02-07-2005
djxbart - recommander a Da Vinci Code
jestem w trakcie czytania w.wym. ksiazki. i ona tylko potwierdza moje wczesniejsze przypuszczenia.. a czy do konca jest prawda tego nie wiadomo.. ale warto sie zainteresowac. pozdrawiam.
Autor: djxbart Dodano: 08-07-2005
alllly 15 - Zadziwiające !!!
Ostatnio przeczytałam właśnie książkę Dana Browna "Kod Leonarda da Vinci" i jestem pod wrażeniem. Ta strona zadziwia mnie jeszce bardziej bo nie wiedziałam żę Jezus Chrystus mógł mieć rodzieństwo, szkoda że tak mało mówi się o rodzinie i życiu ( nie duchowym) Chrystusa na lekcjach religii , bardzo chcaaiłabym sie dowiedziec na ten temat czegoś więcej ale niestety katechci skutecznie omijają takie tematy zreszta tak samo jak o innych sprawach dzielący Kościół (antykoncepcja itp.)
Chciałabym żeby podreczniki były ułozone w sposób bardziej interesujący dla uczniów no ale nie o tym miałam pisać :P Fajna stronka wogule - byle takich więcej - Internetowe Katechezy to przeszłość :D
Autor: alllly 15 Dodano: 13-07-2005
Johnny - PRZYJRZYJ SIE DOKŁADNIE "OSTATNIEJ WIECZERZY&
No właśnie chciałem zwrócić uwagę osób zainteresowanych tym obrazem lub samym MISTRZEM. Mianowicie należy się przyjrzeć osobie siedzącej po prawej stronie Jezusa (patrząc na obraz- po lewej), nie trzeba wprawnego oka żeby zauważyć że jest to KOBIETA!!! (MARIA MAGDALENA),jest oczywiście więcej dziwnych rzeczy ale nie będe się zagłębiał w szczegóły, jeśli ktoś chce wiedzieć więcej niech napisze albo przeczyta "Kod Leonarda Da Vinci" - POLECAM
Autor: Johnny Dodano: 14-07-2005
Fiko21 - ...
No ale czy ktoś widział artykuł ( serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34265,2799057.html ) co do obrazów ??
Autor: Fiko21 Dodano: 29-07-2005
Vidmo - Sztylet w kodzie...
Z tego co wyczytałem z kodu, to wynika że, św. Piotr był przeciwnikiem Marii Magdaleny i da Vinci dawał to do uśiwadomienia(Ostatnia Wieczerza). Naprzykład jego ręka u szyji Marii układa się na kształt miecza co chce coś ściąć, a sztylet jest następnym tego przykładem. A Mariia Magdalena została wyznaczona przez Jezusa Chrystusa na jego następczynie. Tak samo się okazało, że Mariia nie była ladacznicą, jak to głosił kościół, tylko pochodziła z królewskiego rodu(tak jak Chrystus). A co jest jeszcze ciekawe to legąda o Graalu mówi: "kielichu, w którym jest krew Chrystusa", mówi tak naprawde o Marii Magdalenie, niosącą w łonie królewską dynastię Jezusa. I jest więcej takich tajemnic do odkrycia.
Autor: Vidmo Dodano: 08-08-2005
grzech - Ja tylko w sprawie obrazu..
Witam wszystkich na Forum; proponuję nie pisać o książce Browna, aczkolwiek jest wciągająca a raczej poświęcić ten temat Leonardzie i Jego twórczości.

tiny.pl/hkxj - Główna strona Mediolanu
tiny.pl/hch8 - twarz z bliska [sic!]

Ja też twierdzę, że jest tam KOBIETA.
Ale to wcale NIE ZNACZY, że to Maria Magdalena a nawet to, że Jezus miał żonę! Przyznaję mogło tak być, ale czy LdV to wiedział to wielce wątpliwe. Pewne jest jedno - Leonardo drwił i żartował z Kościoła (jako instytucji) jak tylko mógł a obraz OW jest tego przykładem.

pozdrawiam
grzech
Autor: grzech Dodano: 21-08-2005
grzech - Do autora omawianego artykułu.
1. Zamieszczony obraz jest Z PRZED REKONSTRUKCJI i na nim nic nie widać.
Chodzi przede wszystkim o kontrowersyjną postać "umiłowanego ucznia Pana".

2. Napisałeś: "Na OW widoczne są dwie podobne postacie: Jezusa siedzącego w centrum i Judasza (druga osoba od prawej strony obrazu)."

PRZECIEŻ JUDASZ TO DRUGA OSOBA OD JEZUSA - po jego prawicy!
To ta z sakiewką w dłoni i ramieniem na stole. I wcale nie jest podobna do Jezusa.

pozdrawiam
grzech
Autor: grzech Dodano: 21-08-2005
grzech - Kilka obrazów Leonarda i nie tylko.
I jeszcze raz ja :-)
Jako, że rozpisywałem się na temat tego obraz na innym Forum to oszczędzę Wam tego tutaj ;-] PS Pozdrawiam znajomych właśnie z tamtąd. Napomknę, że wiele rzeczy się już wyjaśniło: np. ta nieszczęsna 27ręka. Jest to ręka Piotra a szkic tej ręki (autorstwa LdV) znajduje się w Windsor Castle. Proponuję wszystkim o czytanie wcześniejszych wypowiedzi, ponieważ wiele zostało już napisane.

A teraz pozwolę sobie wkleić kilka znalezionych obrazów w dużej rozdzielczości. Na pewno się przydadzą. Umieściłem je (oraz kilka innych) na grupie testowej i tam są co jakiś czas aktualizowane: www.tiny.pl/qmzg

_Leonardo da Vinci - The Last Supper_ (archiwizacja)

tiny.pl/hkxj - Gówna strona Mediolanu
tiny.pl/hch8 - twarz z bliska [sic!]
tiny.pl/hwbx - Wikipedia

BEFORE & AFTER - czyli jak odkrywano prawdę, w XX wieku

tiny.pl/qms1 - Jesus John Philip
tiny.pl/qmsj - cały obraz
tiny.pl/qms4 - John, raz jeszcze

~~~~~~kontrowersyjna ręka:

tiny.pl/h1f5 - nozyk/odpryski
tiny.pl/hcq2 - wykadrowany ŚP
tiny.pl/hcq8 - zaznaczona Jego ręka
tiny.pl/h1f1 - malunek + szkic ręki Piotra
tiny.pl/qg3z - sam szkic ręki Piotra - Windsor Castle, RL

~~~~~~Porównanie różnych twarzy

tiny.pl/hch8 - [1495-1498] LdV The Last Supper (John)
tiny.pl/h5j6 - [ok. 1508] LdV Female head (La Scapigliata)
tiny.pl/h5jb - [1503-1507] LdV Head of Leda
tiny.pl/h1qm - [1470-1476] LdV Woman's Head

tiny.pl/qthd - [ok. 1530] Michel Angelo Study of a Head

tiny.pl/h17n - [ok. 1495] Study for the Last Supper (Philip)

~~~~~~Kopia obrazu, wykonana w XVIwieku

tiny.pl/hl54 - [ok. XVIth] Last Supper (copy) - AUTOR NIEZNANY!

~~~~~~Kontrowersyjne malunki LdV:

tiny.pl/h1g1 - [1513-1516] St John the Baptist
tiny.pl/h1gd - [1503-1505] Mona Lisa (La Gioconda)
tiny.pl/h1gf - [1510-1515] St John in the Wilderness (Bacchus)

tiny.pl/hpzw - [1483-1486] Virgin of the Rocks I (Paris)
tiny.pl/qg3b - [1495-1508] Virgin of the Rocks II (London)

~~~~~~A teraz symbol V:

tiny.pl/hd7m - [1505-1510] Cesare da Sesto *Leda*

~~~~~~FAKTY:

- Leonardo rusztowaniem "zasłaniał" do samego końca 3lub4 postacie:
Judasz, Piotr, , Jezus
- obraz miał 'pecha' do farb, żołnierzy, naturalnych katastrof i..
.. konserwatorów
- zaraz po śmierci Leonarda - obraz zaczęto odnawiać
- do kopi OW zrobionej w XVIw nikt się nie przyznaje
- /podobno/ LdV był "kochającym inaczej" a ukryte różne symbole,
które od pewnego czasu były widoczne w Jego pracach były:
niczym więcej jak przejawem Jego ukrytych skłonności.


źródło: internet
pozdrawiam
--
grzech
Autor: grzech Dodano: 21-08-2005
grzech - Poszukuję..
Podobno uczeń Leonarda, który na miejscu kopiował obraz narysował właśnie zamiast Jana -> Kobietę. Będę wdzięczny za jakieś info. Mówili o tym na National Geographic: www.ngc.pl/ tytuł: ZŁAMANIE KODU LEONARDA DA VINCI, lecz autora nie wymieniają :-( Warto jednak to oglądnąć.

pozdrawiam
grzech
Autor: grzech Dodano: 21-08-2005
grzech - Jeszcze raz do autora artykułu
Przepraszam za niezrozumienie w sprawie Judasza Tomasza :-(
Po przestudiowaniu raz jeszcze doszło do mnie,
że Jezus w swoim gronie miał dwóch Judaszy:

1. Judasz, który go sprzedał, oraz
2. Judasz Bliźniak -> czyli Judasz Tomasz -> czyli Tomasz

PS Podpisy uczniów są np. tu:
ccat.sas.upenn.edu/~lbianco/project/gallery.html

Ale i tak mi coś nie pasuje, bo według mnie to właśnie Jakub (drugi po lewicy) a nawet Jakub Młodszy (drugi od lewej) są bardziej podobni do Jezusa niźli Tomasz (pierwszy po lewicy, w wyciągniętą ręką z palcem w górę). Albo znowu coś mi się pokręciło..:-]

A swoja drogą ciekawi mnie, KTO i KIEDY po raz pierwszy przypisał imiona uczniom na tym obrazie..
Autor: grzech Dodano: 21-08-2005
pajac - 27 ręka i ...
Przeczytałem coś co mnie bardzo zdiwiło i coś co uważam za conajmniej głuie ktośnapisał o 27 ręce tak "Jeżeli przyjmiemy, że apostołów na obrazie było 11, Jezus był osobą 12, a postać z prawej strony Jezusa to Maria Magdalena (postać 13) to 27 ręka z pewnością należy do 12 apostała. Czyli mamy komplet.". Nie wiem o co chodzi prosta matematyka jest 13 osób a każda ma po 2 ręce ,czyli 13x2=26 a nie 27 =D. Książka "Kod Leonarda da Vinci" jest jedna z najciekawszych ksiazek które czytałem. Myśle ze napisana jest w niej prawda może przerysowana ale prawda.Po 1 przytoczone są argumenty. Czy ktos bedąc w kościele kiedykolwiek usłyszał jakis sensowny argument jakąs prawde którą mozna bylo udowodnić?? Ja nigdy nic w tym stylu nie usłyszałem . Wracając do obrazu to może moje niedoczytanie wszystkiego ale jeszcze 1 sprawa ręka św. Piotra jest nienaturalnie ułożona pod szyją domniemanej Marii Magdaleny. Podsumowując uważam, że ta ksiazka zawiera więcej prawdy niż myślimy.=D=D=D
Autor: pajac Dodano: 27-08-2005
cicero - ...
Widząc po tych wszystkich wpisach książka Dana Browna na pewno skłania do redeliberacji pewnych wartości. Jeśli nie zawierała by w sobie pewnych kontrowersyjnych treści nikt by po nią nie sięgnął. Dzieło amerykańskiego pisarza jest przede wszystkim zbiorem hipotez, bez jednoznacznego potwierdzenia, jednakże z dość ciekawą argumentacją. Ostatnio obejrzałem na "Discovery" program o treściach zawartych w bestsellerze Browna. Przybycie Marii Magdaleny wraz z dzieckiem do południowej Galii występuje w tamtejszych legendach. Autor kontrowersyjne informacje i jeszcze bardziej kontrowersyjne kontrowersyjne hipotezy brał m.in. z apokryficznych pism znad Morza Martwego, które rzucają nowe światło na dogmatyczne prawdy kościoła katolickiego. Poza tym to co robił kościół na przestrzeni wieków, szczególnie jego "szychy" (tj. papieże) godzi w jego wiarygodność. Od soboru Nicejskiego kościół to jedynie polityka. Słaba politycznie religia musiała sobie wywalczyć miejsce w świecie. Czyli przekręty, selektywne podchodzenie do chrześcijańskich pism oraz polityczny ich wybór, a nawet ich zmienianie jest w tym wypadku całkowicie uzasadnione...radzę przeczytać prace pana Zaroffa www.racjonalista.pl/index.php/s,4
Wszystko co wyżej napisałem skłania mnie do poparcia tych hipotez, choć nie bez reszty...poczekamy zobaczymy...dowody zbiera się trudno, bo kościół przezornie większość z nich zniszczył i nie mówię tu tylko o domniemanym ojcostwie Jezusa, ale o wielu innych przekrętach, które wychodzą po setkach lat...
Fanatycznym Brownoentuzjastom zalecam większy umiar w łatwowierności, choć przeczenie ogólnie przyjętym normom pcha świat do przodu...
Przepraszam za tak długo deliberację...I'm sorry
Autor: cicero Dodano: 04-09-2005
Krystyna - Naszyjnik rzekomego Jana
Witam racjonalistów :)
Cieszę się, że istnieje ta strona i to forum. W książce Laurence'a Gardnera "Ukryte dzieje Jezusa" tiny.pl/qpfl trafiłam na taki szczegół, cytuję: ""Kontynuatorzy dynastii, tacy jak Jezus, mieli obowiązek przedłużenia dynastii. Małżeństwo było istotnym elementem tego obowiązku, zaś prawo chroniło ich przed małżeństwem z kobietą, która mogłaby się okazać bezpłodna bądź miała częste poronienia.
Z tego też względu ta ochrona prawna wyrażała się zasadą
trzymiesięcznej ciąży, gdyż poronienia rzadko zdarzają się w
późniejszym okresie ciąży. Uważano, że kiedy żona przeszła już bezpiecznie przez ten okres, można bez zbytniego ryzyka potwierdzić kontrakt ślubny. Podczas namaszczania męża na tym etapie, o żonie Mesjasza mówiło się, że namaszcza go na pogrzeb. Potwierdzenie tego znajdujemy w ewangeliach. Od tego dnia żona nosiła zawieszone
na szyi naczynie z olejkiem nardowym aż do końca życia swojego męża. Po raz drugi używała go w chwili złożenia męża do grobu."

I takie właśnie naczynie zawieszone na szyi rzekomego apostoła Jana (siedzącego po prawej stronie Jezusa) znajdujemy na obrazie Leonarda da Vinci: milano.arounder(*)da_vinci_last_supper/java.html
Autor: Krystyna Dodano: 14-09-2005
grzech - Czy aby to na pewno naszyjnik?
Krystyno; ja tam pod szyją "umiłowanego ucznia Pana"
widzę nadal/tylko (nazwijmy to) spinkę, która spinano szaty..
A tak w ogóle to bardzo podobną spinkę ma Mateusz (3-ci od prawej)

Czy w tej książce: "Ukryte dzieje Jezusa"
było coś o "przeciwieństwie szat"?
O ich wzajemnym uzupełnianiu się..

pozdrawiam
grzech
Autor: grzech Dodano: 14-09-2005
Krystyna - Naszyjnik rzekomego Jana
"Umiłowany uczeń"? Sugerujesz, że to on? Ale przecież ta postać ma wszystkie atrybuty kobiety: delikatne rysy twarzy, przechylona głowa ze spuszczonym wzrokiem i skromnym wyrazem twarzy, tylko ona jedna
ma tak jasną karnację i delikatne jasne skromnie złożone dłonie - tak się zachowują... (tfu! poprawka) zachowywały niegdyś kobiety :)
A co do medalionu. Ja jednak dostrzegam jeszcze oczko i przewleczony przez nie rodzaj rzemyka/łańcuszka... Aż dziw że taki mały szczegół jeszcze widać na tak zniszczonym obrazie... (?)

Że inni mają też spinki? Owszem, ale może malarz w ten sposób musiał "nieco ukryć" ten detal na szyi rzekomego mężczyzny... ?

Co do "przeciwieństwa szat". Nie czytałam tej książki. Sorry, źle się wyraziłam, powinnam napisać: we fragmencie książki... trafiłam na... itd.
Jak dotąd nie spotkałam się z taką teorią.

Pozdrawiam
Krystyna
Autor: Krystyna Dodano: 15-09-2005
grzech - widzę Kobietę ale bez medalionu :-|
Krystyno; Co do "umiłowanego ucznia Pana" to przecie wstawiłem to określenie w nawiasach. Ponieważ mi się ono bardzo podoba, ale TYLKO z nawiasami. :-] Ja też jestem za tym, że tam, po prawicy jest Kobieta || Patrz kilka postów wyżej ||

Osobiście bardzo do mnie przemawia ten kadr:
tiny.pl/hch8 - twarz z bliska [sic!]
oraz porównanie innych twarzy kobiet (!), które malował Leonardo:
tiny.pl/h5j6 - [ok. 1508] LdV Female head (La Scapigliata)
tiny.pl/h5jb - [1503-1507] LdV Head of Leda
tiny.pl/h1qm - [1470-1476] LdV Woman's Head

To tak, jakby chciał On powiedzieć:
"Patrzcie. Ja tak właśnie, wyobrażam sobie twarz kobiety"

Co do "oczka i rzemyka" jakoś go nie widzę. Może rzemyk to tylko pęknięcie ściany? Naprawdę nie wiem. Jakbyś miała czas to może wykadruj to oraz zaznacz jakoś.. Może nawet na priv. Będę wdzięczny :-). Osobiście myślę, że LdV nie musiał na tym obrazie nic ukrywać, zapewne każdy zaraz po namalowaniu >> widział od razu << że jest tam Kobieta. Niestety różne koleje losu sprawiły, że obraz zaczęto szybko "odnawiać", a my teraz mamy zabawę z doszukiwaniem się jakichś ukrytych symboli i znaczeń. I jeszcze raz wspomnę, że to, że widzę tam Kobietę nie przekłada się na to iż automatycznie uznaję za oczywiste małżeństwo Jezusa.

A od siebie jeszcze dodam, że znajomy zobaczył "Ją" i na co pierwsze zwrócił uwagę to to, że "kości klatki piersiowej/obojczykowe" (niestety nie potrafię to po fachowemu nazwać) - są typowo kobiece.. (chodzi o ich układ czy coś takiego) i.. to musi być kobieta. Ja niestety na tym się nie znam.. ale może jest gdzieś "na sali" lekarz.. chętnie usłyszę jakiś komentarz do tego.

pozdrawiam
grzech
Autor: grzech Dodano: 16-09-2005
grzech - Różne twarze - errata ;-)
Niestety.. link do "Head of Leda" już nie działał.
Będę musiał kiedyś posprawdzać te linki..

tiny.pl/hch8 - twarz z bliska [sic!]
tiny.pl/h5j6 - [ok. 1508] LdV Female head (La Scapigliata)
tiny.pl/qp3g - [1503-1507] LdV Head of Leda
tiny.pl/h1qm - [1470-1476] LdV Woman's Head
Autor: grzech Dodano: 16-09-2005
gutek - nowość
a osoba siedząca po prawej stronie Jezusa to kobieta - Jezus miał żone !? "KOD DAVINCI"
Autor: gutek Dodano: 16-09-2005
Krystyna - "Virgin i Child z St. Anne"
Może ktoś trafił w sieci na link z jednym z ostatnich obrazów Leonarda da Vinci: "Virgin i Child z St. Anne" i mógłby go podać?
Autor: Krystyna Dodano: 18-09-2005
sceptyk - hmmm
nie wiem kto was uczy takich dziwnych rzeczy ale jeśli interesuje was prawda należało by sięgnąć do źródeł którymi są ewangelie nie apokryficzne i z tamtąd korzystać bo tak to powstaje bałagan i tylko mącicie ludziom w głowach. Brat w hebrajskim nie oznaczał brata w sensie brata czyli kogoś zrodzonego z tego samego ojaca i matki ale brata-przyjaciela. Innych ciekawych i PRAWDZIWYCH informacji mozna dowiedzieć sie sięgając do mądrości Kościoła. Polecam.
Autor: sceptyk Dodano: 18-09-2005
grzech - The Virgin and Child with St Anne
Krystyno; The Virgin and Child with St Anne jest w:
www.wga.hu/index.html
SEARCH -> Author: Vinci
SEARCH -> Text: Virgin and Child

..oraz tu: tiny.pl/qlkm

PS A jest na nim coś ciekawego/interesującego?

pozdrawiam
grzech
Autor: grzech Dodano: 19-09-2005
Krystyna - A niech to... ;)
Grzechu, dzięki na linki! :)
Zmyliły mnie inne nazwy obrazu: "Święta Anna Samotrzeć" oraz
"Dziewica z Dzieciątkiem i Św. Anną". Łudziłam się, że obrazu "Virgin and Child with St Anne" jeszcze nie widziałam ;]

Czy jest w nim coś interesującego? Otóż poszłam śladem życiorysu, jako że obraz ten był jednym z ostatnich jego dzieł:
www.malarze.walhalla.pl/malarze.php5?art=47
A tu www.mos.org/leonardo/bio.html dowiedziałam się że miał
wtedy paraliż prawej ręki.
Autor: Krystyna Dodano: 19-09-2005
Elfir - Da Vinci
Obejrzalam sobie dokladnie obraz "Ostatniej Wieczerzy" i przeczytalam Wasze wypowiedzi. Rzeczywiscie trudno uwierzyc, ze kontrowersyjna postac ma byc mezczyzna. Wyglada jak jedna z Marii przedstawiona na innych obrazach - lacznie z utrefionymi loczkami wokol twarzy i wydepilowanymi brawiami. Juz bardziej meska jest jednak Mona Lisa. (Z reszta plciowosc zobrazowanych kobiet renesansu moze budzic watpliwosci, jak u Sybilli Libijskiej, ktora ma plecy i umiesnienie dobrze rozwinetego mezczyzny - ale to akurat Michal Aniol).
Byc moze da Vinci wsrod statystow do tego obrazu mial kobiete-modelke? Co jest prawdopodobne, skoro praktycznie wszystkie namalowane przez niego kobiety wygladaja niemal jednakowo.
Ale dlaczego od razu zona Jezusa? To juz zalezy od indywidualnych skojarzen widza. Dla mnie to oni, odwracajac sie w przeciwnych kierunkach stolu, nie kojarza sie specjalnie z jednoscia/wspolnota. Dla mnie domniemana kobieta wysluchuje opowiesci Piotra, ktory wskazuje na cos palcem w drugiej czesci stolu. Jakos podstepnych zamiarow u niego nie widze, co najwyzej sklonnosci plotkarskie.
Trudno tez uwierzyc, ze osoba, ktora potrafila tak dokladnie oddac anatomie czlowieka nie potrafila narysowac reki Piotra z nozem trzymanej za plecami. Bo jesli czlowiek mialby tak wykrecic nadgarstek musialby go chyba zwichnac. Dla mnie to jednak taki symbol zdrady powstajacej wsrod apostolow.

Dan Brown usiluje wmawiac czytelnikowi swoja interpretacje dziel. Zwrocilam na to uwage zwlaszcza przy obrazie Madonny ze Skał:

1. Reka Marii podobno miala byc zlowrogo rozciagnieta nad gowa Jana Chrzciciela. Dla mnie jednoznacznie wynika, ze jest to gest ochrony/blogoslawienstwa (nakladnie rak na glowe) - zauwazcie, ze kciuk jest odgiety na zewnatrz. Gdyby trzymala "niewidzialna glowe" kciuk zaginalby sie do wewnatrz dloni - inaczej by jej nie "utrzymala".
2. Ariel wskazuje palcem na Jezusa - kieruje wzrok widza na te postac, ktora w koncu na tym obrazie jest najwazniejsza. Przy okazji: ja wykonuje gest "podciecia gardla" pelna dlonia a nie palcem wskazujacym.
3. Jan Chrzciciel moim zdaniem wykonuje gest nauczyciela i sedziego - vide ikony Chrystusa Pantokratora. Calkiem to sluszne, skoro nauczal o przyjsciu zbawiciela i przestrzegal ludzi przed nadejsciem Krolestwa Bozego. Poza w jakiej znajduje sie malych Jezus jest nawiazaniem do jego chrztu w Jordanie, gdzie tez poddal sie pokornie praktykom Jana.
Autor: Elfir Dodano: 25-09-2005
niedowarek - bajeczki.
To wszystko to jedno wielkie "bajanie" (szczególnie ze strony D.Browna autora Kodu Leonarda da Vinci), puste mysli i fantazjowanie bo nigdy nie dowiemy się o co chodziło w tym wszystkim.
Autor: niedowarek Dodano: 13-10-2005
agnieszka - palec
czy ktoś mógłby mi powiedzieć, co oznacza palec trzymany w górze ( o ile ssię nie myle przez Tomasza)???? bardzooo pilne!
Autor: agnieszka Dodano: 18-10-2005
Magdalena - obraz:ostatnia..
Tak sie zastanawiam, stad wiecie, ktory obraz jest ten pierwszy, ktora wersja jest wlasnie LdV, skoro tyle razy byla poprawiana. Wystarczy spojrzec na apostolow, za kazdym razem maja inny ksztalt nosa,nawet rzeczy na stole sa troche inne. I osoba po prawicy Jezusa rowniez ulegala zmianom.Chcialabym przeniesc sie w czasy L. i zobaczyc jak malowal ten obraz. Zreszta, kazda epoka "miala swoja mode, wzory piekna" i L. mial swoja wizje wieczerzy.Trzeba by bylo spytac archeologow itp., jak mogla wygladac taka "uczta" , jakie byly naczynia, moda, czy tak sie siedzialo przy stolach czy lawach... Wiemy , ze nie, mozemy tylko podziwiac sposob malowania L, a nie wierzyc, ze tak bylo naprawde.pozdrawiam ;)
Autor: Magdalena Dodano: 09-11-2005
grzech - gest Jana Chrzciciela
agnieszka; jeśli chodzi o "palec trzymany w górze"
to poszukaj czegoś na temat 'gestu Jana Chrzciciela'.
Ta pozycja dłoni dość często jest spotykana u LdV
Autor: grzech Dodano: 13-11-2005
grzech - Ostateczna wersja obrazu jest taka a nie inna..
Magdaleno;
No właśnie o to chodzi, że to co namalował LdV
to jest TYLKO jego wizja. I jeśli Ktoś wnioskuje z niej,
że tak było naprawdę.. to tylko jego sprawa. Gratulacje

Obraz niczego nie przesądza, lecz także istnieją podstawy
aby twierdzić, że Kościół zataił pewne fakty z życia Jezusa
(ale to nie ten topik, więc trzeba sobie to odpuścić..)

A jeśli się pytasz: "skąd wiecie, który obraz jest ten pierwszy"
To IMHO wystarczy sobie poklikać w linki:

tiny.pl/hkxj - Gówna strona Mediolanu

BEFORE & AFTER - czyli jak odkrywano prawdę, w XX wieku
tiny.pl/qms1 - Jesus John Philip
tiny.pl/qmsj - cały obraz
tiny.pl/qms4 - John, raz jeszcze

źródło:
ccat.sas.upenn.edu/~lbianco/project/home.html

Można jeszcze porównać twarze Kobiet, które namalował LdV:
tiny.pl/hch8 - twarz z bliska [sic!]
tiny.pl/h5j6 - [ok. 1508] LdV Female head (La Scapigliata)
tiny.pl/qp3g - [1503-1507] LdV Head of Leda
tiny.pl/h1qm - [1470-1476] LdV Woman's Head

Ja jestem przekonany, że tam jest Kobieta.
Czy to jest właśnie Magdalena? Nie wiem wiele Kobiet w Ewangeliach nie ma..
Autor: grzech Dodano: 13-11-2005
Ariadna - Nóż..
Nie wiem czy zauważyliście, że Św Andrzej wygląda jakby wystraszył się noża, który żekomo trzyma Św. Piotr. Z drugiej strony Św. Piotr swoją rękę trzyma na szyi (Marii Magdaleny). Widzicie też ta dłoń którą na plecach położył mu św Bartłomiej? Hmm...wszystkiego możemy dowiedzieć się czytając ich życiorysy i dowiadując sie jak byli do siebie nastawieni. Jeżeli ktoś coś takiego znajdzie to proszę o kontakt :) patience.vinci@wp.pl Oglądałam też program w którym wyjaśniane były zagadki Św Graala i kodu Leonarda da Vinci! Niezwykłe..
Autor: Ariadna Dodano: 27-11-2005
Ariadna - Ha!!!
Ha!! Tak mnie to zainteresowało że postanowiłam sama wgłębić się w treść życia świętych Apostołów! I zobaczcie sami a potem pomyślcie..
1) Sw Jan i Jakub pragnęli siedziec po prawicy i lewicy Jezusa. Udało im się to. Sw Jan po lewej jego brat Jakub po prawej.
2) To nie może być Maryja ponieważ sama nazwa mówi 13 apostołów. Maryja nie była jednym z nich.
3) Przyjżyjcie się jak bardzo podobni są do siebie bracie św Szymon (ostatni po prawej) i św Andrzej trzeci od lewej.
4) Co do dziwnego ułożenia dłoni św. Piotra na szyi ś. Jana. Święty Piotr był zazdrosny o to że Jan zawsze i wszędzie był z Jezusem. Ze usiadł obok niego. Że był Jego ulubionym apostołem. W każdym razie tak się doczytałam

6!!) Jak znajdziecie coś o ich życiu to proszę was o kontakt :) pati.thebest@wp.pl
Autor: Ariadna Dodano: 27-11-2005
INKWIZYTOR - BzduuuuurAAAAA
CO ZA BZDURY !!!!!!!!!!! autora tych herezji spalił bym na STOSIE !!!!!
Autor: INKWIZYTOR Dodano: 28-11-2005
komcza - Trzeba patrzeć na wszystko z dystansem
Wszystkich którzy po przeczytaniu kodu Leonarda da Vinci zapałali chęcią do poznawania prawdy popieram, jednakże nie należy we wszystko wierzyć co autor napisał, a czasami wręcz sfabrykował.Książka faktycznie pobudza wyobraźnię i daje do myślenia, śmiem twierdzić iż takie było założenie autora, ale żeby naprawde móc odnieść się do pewnych "zagadek" należałoby sprawdzić wiarygodność autora i przedstawianych przez niego "faktów", a te nie są tródne do sprawdzenia, bowiem historycy zrobili to za nas.Muszę przyznać iż na początku ja także wpadłem w ten wir domysłów i powątpiewań, jednakże po wnikliwszej analizie i poszukiwaniach w necie, odkryłem naprawdę rzetelny komentarz do tej książki, który niestety ale poddaje w wątpliwosć "fakty", na których cała akcjia sie toczy.Po przeczytaniu komentarza, sam sprawdziłem kilka informacji w źrodłach historycznych powszechnie dostępnych i o dziwo pokryły mi się z opinią komentarza.Nie umniejsza to jednak kunsztowi literackiemu autora, który potrafił wciągnąć w swoją opowieść wielu czytelników.
Sprawdźcie link na którym znajdziecie dokładny komentarz książki i zawartych w niej twierdzeń : www.kosciol.pl/article.php/20041115094127359
Autor: komcza Dodano: 29-11-2005
komcza - Trzeba patrzeć na wszystko z dystansem
Wszystkich którzy po przeczytaniu kodu Leonarda da Vinci zapałali chęcią do poznawania prawdy popieram, jednakże nie należy we wszystko wierzyć co autor napisał, a czasami wręcz sfabrykował.Książka faktycznie pobudza wyobraźnię i daje do myślenia, śmiem twierdzić iż takie było założenie autora, ale żeby naprawde móc odnieść się do pewnych "zagadek" należałoby sprawdzić wiarygodność autora i przedstawianych przez niego "faktów", a te nie są tródne do sprawdzenia, bowiem historycy zrobili to za nas.Muszę przyznać iż na początku ja także wpadłem w ten wir domysłów i powątpiewań, jednakże po wnikliwszej analizie i poszukiwaniach w necie, odkryłem naprawdę rzetelny komentarz do tej książki, który niestety ale poddaje w wątpliwosć "fakty", na których cała akcjia sie toczy.Po przeczytaniu komentarza, sam sprawdziłem kilka informacji w źrodłach historycznych powszechnie dostępnych i o dziwo pokryły mi się z opinią komentarza.Nie umniejsza to jednak kunsztowi literackiemu autora, który potrafił wciągnąć w swoją opowieść wielu czytelników.
Sprawdźcie link na którym znajdziecie dokładny komentarz książki i zawartych w niej twierdzeń : www.kosciol.pl/article.php/20041115094127359
Autor: komcza Dodano: 29-11-2005
Shofi - odrzucone ewangelie?
Ja rownież uważam,że książki Dana Browna nie można uważać za źródło historyczne.Faktem jest,iż zawiera ona w sobie więcej elementów fantastyki literackiej,niż samej historii,jednak niektóre zaprezentowane w niej fakty są potwierdzone zarówno przez historków,jak i innych autorów książek o tej tematyce powołujących się na wiarygodne źródła.Co do wątku o Marii Magdalenie i tym jakoby miała być żoną Chrystusa,z wielu stron odzywają się głosy,iż ewangelie,które znamy dzisiaj nie są wszystkimi dziełami opisującymi losy Chrystusa.Mówi się,że zostały spisane także ewangelie wg Marii Magdaleny i innych ludzi,może także znjących Jezusa uczniów,lecz zostały one odrzucone przez Kościół,ponieważ nie pasowały do ogólnej wizji Chrystusa,jako istoty wszechmocnej i dalece różniącej się od innych,zwyczajnych ludzi. Panuje przekonanie,iż opisywały one związek Marii Magdaleny z Chrystusem,a Kościół nie uznał ich tworząć własny wizerunek historii i wiary. Czy twierdzenia te są prawdziwe?By odpowiedzieć na to pytanie zapewne będziemy musieli poczekać na dalszy rozwój techniki i odkrycia historyczne,a na razie możemy snuć jedynie niejasne domysły..
Autor: Shofi Dodano: 11-12-2005
Voshack - wszyscy tak sie przygladaja
wszyscy tak sie przygladaja temu freskowi, a nie wiem czy wzieliscie pod uwage to ze owy fresk byl tyle razy poprawiany i odnawiany ze z dziela leonarda zostal tylko uklad kompozycyjny:P
Autor: Voshack Dodano: 11-12-2005
niedowiarek - Bzdety!!!
a miom zdaniem to sa jedne wielkie ploty!!!wszyscy tak sie doszukuja sekretow i tajemnic a moze Leonardo sie pomylil???!!!!albo specjalnie robil sobie zarty jak w przypadku tego obrazu z Maryją na skale??
Autor: niedowiarek Dodano: 12-12-2005
karolina - leonardo da Vinci
właśnie czytam ksiązke Kod Leonarda da vinci bardzo mnie zafascynowała.jest tam wiele o obrazach leonadra i nie tylko.to własnie to skłoniło mnie do tego że zajrzałam na ta strone.
Autor: karolina Dodano: 19-12-2005
gabe_ - "Madonna ze skał" i cała reszta.
Co do obrazu "madonna ze skał" i tej waszej całej tajemniczej ręki podcinającej gardło-jak wiemy, Leonardo miał często problemy finansowe, więc mozliwe jest chyba, że zmuszony był przemalowywać swoje obrazy...i kto moze wam zagwarantować, ze da vinci nie był wtedy pod "wpływem"?

a co do ostatniej wieczerzy: była tak czesto przemalowywana, ze trudno jest powiedziec, jaka jej czesc jest faktycznym dziełem leonarda.

I w ogole Dan Brown nie jest nikim niezwyklym. jest zwyczajnym pisarzem. nie jest zadnym ekspertem w tej dziedzinie. bo czy taka np. pani J.K Rowling jest czarownicą, skoro opisała przygody jakiegos czarodzieja? a czy tolkien widział hobbity? mhm.

a jesli dan brown tak ukochał sobie ten biedny fresk, powinien był przekazać całą kase ze sprzedazy ksiazki na jego odrestaurowanie :P
Autor: gabe_ Dodano: 22-12-2005
A>L - TO fakty
Co do kodu Leonarda da Vinci jestem pewna ze ta ksiązka opisuje prawde po co by mieli klamac .
Autor: A>L Dodano: 28-01-2006
O co chodzi ? - O tajemnicy ???
Gdy patrzy sie na obraz w środkowej części obrazu widac miedzy Jezusem a podobno kobietą o imieniu Maria Magdalena charakterystyczna literę alfabetu -V- a po srodku tworzy sie litera -M- niewiadomo co oznaczająca . Kto zna na to odpowiedz jak to wytlumaczyć i czy to prawda.???
Autor: O co chodzi ? Dodano: 28-01-2006
PRAWDOPODOBNIE - PRAWDOPODOBNIE
SĄDZE ZE NA WSZYSTKIE PYTANIA DOTYCZACE KSIĄZKI " KOD LEONARDA DA VINCI" JEST JEDNA ODPOWIEDZ W KSIAZCE ZNAJDUJA SIE INFORMACJE ZE OBRAZ ZOSTAŁ ODBUDOWANY PRZEZ WIELU MALARZY MOZE OBRAZ NAPRAWDE ZOSTAL ZLE ZROBIONY NIEDOKLADNIE MALARZE GO ODMALOWALI KTO MOZE ZNAC PRAWDE SADZE ZE JEST ŻLE ZROBIONY ZE NASTAPILA OGROMNA POMYLKA LUB ŻE ZA SWOIMI PRZEMYŚLENIAMI MALARZE ZROBILI GO TAK JAK SADZILI ONI BEZ BARDZO BARDZO DOKLADNEJ UWAGI TO MOZLIWE !!!!
Autor: PRAWDOPODOBNIE Dodano: 28-01-2006
grzech - PRAWDOPODOBNIE tak mogło być :-)
Niestety najbardziej NIEPRAWDOPODOBNE jest to,
że restauratorzy tak go odnawiali, że wyszła im Kobieta ;o)

~ ~ ~ ~ ~ ~
Proszę zauważyć, że obraz stał się kontrowersyjny
PO JEGO ODRESTAUROWANIU !!!!

tiny.pl/mtj1 - before
tiny.pl/mtjf - after

tiny.pl/qms1 - Jesus John Philip
tiny.pl/qmsj - cały obraz
tiny.pl/qms4 - John, raz jeszcze

tiny.pl/hch8 - twarz z bliska [sic!]

a więc obraz był po prostu.. ZAMALOWYWANY :-]

pozdrawiam
grzech
Autor: grzech Dodano: 06-02-2006
grzech - errata do "after"
http://tiny.pl/mtjn - after
Autor: grzech Dodano: 06-02-2006
M I K I - Madonna Wśród Skał
Otóż czytajac wasze komentarze na temat "Ostatniej Wieczerzy" i tajemniczej ręki mogę wspomnieć o innym także tajemniczym obrazie Leonarda Da Vinci "Madonna Wśród Skał" www.wga.hu/art/l/leonardo/02/2virg_p2.jpg
Otóż po przyjżeniu sie temu fragmentowi płótna możemy zauważyć Matkę Boską która trzyma rozwartą dłoń nad główką małego Jezusa.
Ale najciekawsza jest druga postać, posiadająca kobiecą twarz , ale przyjrzyjmy sie charakterystycznemu ułożeniu jej ręki. Otóż gdyby główkę Jezusa "dać" pod rękę Matki Boskiej, ręka tej postaci wskazywałaby nam jednoznaczy gest na szyji Jezusa. Być może kolejna nadinterpretacja? W obrazach L. da Vinci, można znaleźć jeszcze kilka takich sytuacji...
Pozdrawiam
Autor: M I K I Dodano: 10-02-2006
sanirja - Nie tylko Kod........
Widzę, że dla większości problem związany z Marią Magdaleną i Jezusem pojawił się dopiero wraz z książką Kod........
Ta pozycja rzuciła obraz na to co juz wiadomo od daaaawna. Można się bylo o tym dowiedzieć czytając
odpowiednie czasopisma, które od czasu do czasu rzucały niesmialo na to światło. Nie wspomne juz tu o głębszym studiowaniu tego zagadnienia.
Dla mnie jest oczywiste ze nasza wiara opiera się na fałszywych dogmatach ustalonych nawet przypadkowo.Kościoł zrobił tyle przekrętów a nas straszy jak tylko moze z każdej strony karą.
Za jakich prymitywów uważa nas kler.
Łatwo rządzić ludem ciemnym i zastraszonym!
Ale na szczęście każdy ma wolą wolę:-))
Pozdrawiam tych co szukaja prawdy.
sanirja
Autor: sanirja Dodano: 12-02-2006
Iwonka - ciekawe
zadziwiające jest to ze nie wszyscy sa płci meskiej czy to mżliwe ze osoba obok Chrystusa jest samym Świetym Graalem?
Autor: Iwonka Dodano: 13-02-2006
ZOCHA
nie wiem sama w co wierzyć...prawda musi być gdzieś po środku.
na pewno kościół nie mówi nam całej prawdy,bo po co biblioteka watykańska byłaby tak chroniona i niedostępna dla zwykłych ludzi.
Może są tam ukryte takie prawdy na które nie jesteśmy gotowi.
A jeśli chodzi o sam obraz, to trzeba się zastanowić nad tym ile w nim jest pracy Leonarda Da Vinci, przecież ten fresk już po paru latach powstania zaczął się łuszczyć i odpadać od tynku.W ciągu kilu wieków fresk był poprawiany i restaurowany przez różnych artystów.Każdy z nich mógł wnieść jakieś poprawki i arcydzieło nie jest wiarygodnym odbiciem tego co namalował leonardo.Wiara chrześcijańska jest zbudowana na przekazach przedewszystkim ustnych i w głównej mierze polega na wiarze wrzeczy nie namacalne,nie pojęte,wszyscy jesteśmy niewiernymi Tomaszami: dopóki nie dotkniemy to nie uwierzymy.prawda jest taka że nigdy nie poznamy PRAWDY,chyba że dopiero po śmierci.A kiedy patrzymy na cały ten nasz wszechświat i widzimy jaki jest bezkresny i wspaniały to zawsze myślimy : jak to możliwe że powstał? jakaś siła go stworzyła...jednak.Kościół kiedyś będzie musiał otworz przed nami swoje tajemnice,bo nie mają prawa ukrywać przed nami jak to wszystko naprawdę się potoczyło,mam nadzieję że tego dożyję.Do usłyszenia Zosia
Autor: ZOCHA Dodano: 04-03-2006
pauletka - a gdzie Maria Magdalena...?
Wszyscy zachwycają sie tym obrazem a tak naprawde mało kto zastanawia sie głębiej nad jego treścią. Mnie do tych przemyśleń bardzo skłoniła książka "Kod Leonarda.......". Dlaczego nikt się nie zastanawia nad tym czy to nie jest możliwe aly żeczywiście na tym obrazie widniała Maria Magdalena która według autora książki była żoną Chrystusa. Wiemy wszyscy że da Vinci był nad wyraz inteligętny i zdolny, był także wielkim zgrywusem, ale może tylko na pozur a tak naprawde chciał nam przez to coś przekazać. Ciekawa jestem czy ktoś uważa podobnie jak ja.....?
Autor: pauletka Dodano: 09-03-2006
karolina - maria magdalena
w "ostatniej Wieczeż"nic nie mówimy o Marii Magdalenie która została umieszczona na obrazie obok Jezusa po lewej stronie tóra ma szate odwrotną kolorem do Jezusa i jeszcze jedno na obrazie znajduje się nie 12 osób ale 13 po blirzszym przyjrzeniu się zobaczyny dodatkową pare rąk ,nie jest przedstawiona cała postac.
Autor: karolina Dodano: 21-03-2006
marta - Taak?
To znaczy, że jak św. Jan, który niby jest M.M. ma odwrócone kolory szat to to jest dowód, że jest żoną Jezusa? Aha! O! A to również znaczy, że św. Filip( postać trzecia od strony lewej ręki Jezusa) też jest Jego żoną, bo też ma te same kolory szat jak Jan. Właściwie to po głębszym przyjrzeniu się Filipowi ma on kobiece rysy twarzy! Łał! Normalnie nie ma brwi tak jak Jan... to znaczy, że jest kobietą...taaak!... dwie żonki, właściwie może to trójką był? zaraz, zaraz! Wszyscy tam sobie brody podoczepiali! To są wszystko kobiety!! :O
Ludzie!!! Przecież fresk ten ma już tyle lat... ulegał wielokrotnie zniszczeniu a następnie renowacjom... Wiadomo ze postacie, ich rysy mogły się zniekształcić! A że św. Piotr robi gest, który niby ma znaczyć, że ucina głowę Janowi to bzdura! Widać poruszenie przecież na obrazie po tym jak Jezus oznajmił, że któryś z nich Go zdradzi, Piotr po prostu zaczepił Jana, który przechylił się w jego stronę, i szepce mu coś do ucha! Co do tej dłoni z nożem. Istnieją szkice Leonarda do tejże postaci, na których widać jak Piotr opiera tą dłoń na swoim biodrze...
Oglądałam wczoraj reportaż o M.M i występował tam Brown, który mówił, że kiedyś jakiś jego profesor kazał mu się przyjrzeć czy nie ma tam na fresku O.W. św. Graala. Otóż nie widać go. Wobec tego Brown stwierdził, że tymże Graalem jest siedząca po prawicy Jezusa Maria Magdalena. Hmmm wyobraźnie ma niemałą, ale według mnie to bzdura! Według Biblii Jezus dzielił się na Ostatniej Wieczerzy winem z kielicha. Więc wynika z tego, że Jezus dzielił się z Apostołami Marią Magdaleną... to znaczy, że może wszyscy z nią spali??? Głupoty ludzie!! Cała ta książka to fantazja! A i jeszcze, że niby Jezus miał córkę imieniem Sara z M.M? Sara była ciemnoskórym dzieckiem z Egiptu gdzie była służką czy coś w tym stylu...
Autor: marta Dodano: 26-03-2006
DzAsTiNa - Nie wariujcie
Ludzie dajcie spokój zanim zaczniecie sie zastanawiac jak to możliwe że na obrazie "Ostatnia wieczerza" jest przedstawiona kobieta (Maria Magdalena) to dowiedzcie sie troche o malarstwie z tego okresu. Wszystkich młodych chłopców (a jak nam wiadomo - Jan był wtedy bardzo młody) przedstawiano wtedy z dlugimi wlosami oraz z posturą kobiecą. A co do "Kodu..." to książka bardzo wciągająca, ale zawierająca w sobie cały stek bzdur. Posprawdzajcie wiec pewne rzeczy a potem sie bierzcie za komentarze;)
Autor: DzAsTiNa Dodano: 29-03-2006
annasz - impuls do zainteresowania się tematem
Jestem świeżo po przeczytaniu lektury. Ze wstydem stwierdzam, że spóźniłam się prawie 2 lata.
Oczekiwałam literatury faktu ale nie jestem rozczarowana, choć przyznam, że dokończyłam lekturę pobieżnie. Książkę warto przeczytać. Stanowi ona impuls do poszukiwań i zagłębienia się w temacie. Gdyby mieła naukowy charakter, nie zainteresowałaby tak szerokiego grona czytelników na świecie.
Nie wypowiadam się na tematy religijne lecz uparcie nasuwa się pytanie: Dlaczego Chrystus musi być koniecznie kawalerem, jeśli małżeństwo to sakrament święty? Komu przeszkadzałoby, że miał żonę lub narzeczoną? Celibat nie jest przecież ustanowiony przez Boga lecz przez ludzi. Krew z krwi mojej to bardziej o potomku niż o winie. a
Autor: annasz Dodano: 02-04-2006
gabe_ - ><
A>L: czyzby dla wzbudzenia sensacji?

ludzie, kiedy przestaniecie traktować ksiązke dana browna jak Bibilię?!
Autor: gabe_ Dodano: 26-04-2006
Paula - Kod Da Vinci
Ja tez książki nei czytalam i przyznam szczerze ze nie zamierzam nawet sie za to zabierać bo uwazam - tak jak niektórzy na tym forum - ze jest to zwykły stek bzdur, głupot i ciemnoty ktora ludzie niestety czytaja i ktora niestety przyciagnie tłumy przed ekrany!!Mam nadzieję ze kazdy kto przeczyta ta ksiazke albo obejrzy film zapomni zaraz co przeczytał i co zobaczyl!!
Autor: Paula Dodano: 19-05-2006
Kasia
Szkoda, że Brown jeszcze nie napisał w "Kodzie LEonarda da Vinci" o bliżniaku Chrystusa... ojjj...wtedy to by jeszcze wieksze kontrowersje wzbudzało:)
Autor: Kasia Dodano: 23-05-2006
dosiaczek
sluchajcie zauwazcie jak ułóżone są palce miedzy pierwszym a drugim apostołem z prawej strony można to odebrać jako dłoń opierająca apostoła trzymającego palec w górze ale zauważcie układ palców w tej dłoni widać że nie należy ona do żadnej osoby ponieważ układ palców mowi nam że jest to prawa dłoń KOGOŚ!!!
Autor: dosiaczek Dodano: 23-05-2006
Chriso - Maria Magdalena
Witam wszystkich. Siedząca po prawej stronie Jezusa to Maria Magdalena i to juz wiedza wszyscy. Najprawdopodobniej była jego żoną (to też wie już prawie cały świat). Przestrzeń między nią a Jezusem tworzy literę V która jest symbolem kobiecości, a dokładniej kobiecego łona. Poza tym, gdybyśmy umiejscowili postać Marii po lewej stronie Chrystusa, leżałaby ona na jego ramieniu, co sugeruje ich związek. Wszyscy przecież wiedza... że Maria Magdalena miała córkę Sarę. Być może że wśród nas żyje potomek Chrystusa... Zastanówcie się nad tym.
Autor: Chriso Dodano: 25-05-2006
Chriso - Maria Magdalena
Tą wypowiedź kieruję do Dzastiny!!
Droga dzastino, w Biblii wyraźnie jest napisane ze Jezus często całował Marię Magdalenę i że była ona jego towarzyszką. Warto zwrócić uwagę na słowo "towarzyszka" gdyż w tamtych czasach oznaczało ono współmałżonka...
Autor: Chriso Dodano: 25-05-2006
Chriso - Maria Magdalena
To już mój ostatni komentarz, bo wiem że wielu mogę tym denerwować. Zastanawia mnie tylko jedna sprawa. Przez tyle wieków kościół nic nie mówił o tym że Jezus mógł być żonaty. A kiedy teraz prosi się kościół o komentarz w tej sprawie to jest odpowiedź w stylu "Oczywiście że Jezus mógł miec żonę, przeciez to nie zmienia faktu że zbawił ludzkość i jest osobą boską..." Ciekawe czy mówią coś o tym tajemnice fatimskie, których Papież Jan Paweł II niestety nie ujawnił.
Autor: Chriso Dodano: 25-05-2006
wloszka - Reka z nozem
Nawiaze jeszcze do tej niby trzeciej reki judasza trzymajacej noz , jak sie przyjrzycie to jest to normalna reka apostola ktory pochyla sie nad maryja tylko normalnie wykrecona to smieszne co tam wypisujecie. ale zastanawia mnie jedno zauwarzcie miny jakie maja dwaj apostolowie po lewej stronie obrazu: judasz pochyla sie nad maryja a oni sa przerazeni dlaczego
Autor: wloszka Dodano: 26-05-2006
wloszka - reka bez wlasciciela
to samo tyczy sie reki niby bez wlasciciela po prawej stronie obrazu to jest lewa reka apostola przy ktorym sie znajduje obrucona srodkiem dloni do stolu przecierz jak by to byla prawa reka to mialaby polamane palce, nie sadzicie?
Autor: wloszka Dodano: 26-05-2006
k.sykta - re
"Jezus miał co najmniej dwie siostry i czterech braci: Józefa, Szymona, Jacka (Jakuba) i Judasza"

Doprawdy nie wiem skąd autor ubzdurał sobie Jacka?! "Jacek" pochodzi od greckiego Hyakinthos, a nie od hebrajskiego "Jakob". Pierwszy z braci wg marka zwał się Joza lub Jozes.

Postać, która nachyla sie nad Marią/Janem to nei Judasz tylko Piotr.

Na obrazie nie ma 27 rąk, kolejny absurd, takie wrażenie mozna odniosc spogladajac na niewielkie repordukcje. Dłoń trzymająca nóż wychodzi z prawego rękawa Piotra... Widać to wyraźnie na poniższej stronie gdzie zawarto obraz L. w wysokiej rozdzielczości:
milan.arounder.(*)ry/fullscreen/IT000005356.html
Autor: k.sykta Dodano: 30-05-2006
gajewski - ostrożnie
Przedziwne źródła "rewelacji" Dona Browna.

Przeciwnicy chrześcijaństwa w celu jego zniszczenia posługiwali się od zawsze pomówieniami i oszczerstwami. Tym razem dołączył do ich korowodu Dan Brown. "Rewelacje" zawarte w powieści posiadają swe źródła w opublikowanych pod ko-niec ubiegłego wieku pseudo-historycznych powieściach a mianowicie w książce M. Starbird pt. "Maria Magdalena i św. Graal" oraz książce autorstwa M. Baigeta, H. Lincolna i R. Leigha pt "Święty Graal - święta krew" a także w książce L. Picknet i C.P rince "Templariusze, tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa". Ci ostatni wytoczyli przeciwko D. Brownowi proces o plagiat.
Taki wybór źródeł świadczy o wartości wysnutych na ich podstawie tez. Gdyby ktokolwiek przestawił je w formie popularno-naukowego opracowania zostałby wyśmiany jako ignorant w przedmiocie opisywanej przez siebie problematyki.
Obrońcy ksiązki mówią, że zarzutów nie należy brać na serio, gdyż przecież powieść jest fikcją. To prawda - lecz w tej fikcyjnej powieści pada po adresem Kościoła tyle upozorowanych na prawdziwe a faktycznie kłamliwych stwierdzeń, że mamy prawo uznać ją za paszkwil.
Ta powieść i ten film są posiewem ziaren nieufności do Kościoła Ich adresata-mi są ludzie nie troszczący się o weryfikacje posuwanych im opinii. Musimy być przygotowani do dostarczenia odpowiedzi tym, którzy mogą nas zapytać o racje przemawiające przeciwko tezom Dana Browna. Winniśmy więc zdobyć się na pogłębienie naszej wiedzy o rzekomych "faktach", na których Dan Brown buduje swoje oszczercze pomówienia.
Niewątpliwie książka jest wyzwaniem wszystkich chrześcijan do poznania fak-tycznego kształtu wydarzeń, z których zrodziła się ich wiara.
Autor: gajewski Dodano: 05-06-2006
sullen - CO TO MA BYĆ?
Z całym szacunkiem dla Autora pracy, ale nie wydaje mi się ażeby powyższy artykuł godzien był publikacji na tej jakże "racjonalnej" witrynie. Esej nie zawiera żadnych cennych, naukowo potwierdzonych informacji, a wzmianka o tym, że Chrystus miałby posiadać rodzeństwo jest jedynie dywagacją. Serdecznie proszę o poprawienie artykułu, ponieważ zawiera on wiele nieścisłości, które łatwo obalić. Na przyszłość radzę opierać swoje "naukowe" wywody na literaturze fachowej, a nie na bajkach dla niegrzecznych dzieci...
Autor: sullen Dodano: 10-06-2006
grzech - Dlaczego linki nie działają?
Co jest grane? Dlaczego podawane linki nie działają?
Jak można mówić o obrazie nie pokazując malowidła?

Czy to

c
e
n
z
u
r
a

KK? ;D
Autor: grzech Dodano: 11-06-2006
SabInKa
Zastanawia mnie jedna rzecz.W Ewangelii wg Św.Marka napisane jest, że Jezus wziął Chleb...,a później wziął kielich, ale na obrazie nia ma żadnego kielicha!Dlaczego??
Autor: SabInKa Dodano: 01-07-2006
KlAuDuCh - jeśli chodzi o ten kielich...
...to jest on wymysłem kościoła, gdyż w tamtych czasach nie pijano z kielichów. Leonardo da Vinci przedstawił ten fakt na swoim obrazie.
Autor: KlAuDuCh Dodano: 07-07-2006
Łukasz - przesada
nie jestem osobą wierzącą ale szał na punkcie tego obrazu jest tak ogromny że aż mnie to drażni, fakt DaVinci był skandalistą lecz był to także zwykły człowiek, europejczyk żyjący setki lat po Jezusie, oczywiste jest więc że ostatnia wieczerza była tylko obrazem, fkcją, wytworem wyobrażni malarza. Dlaczego więc wiekszość ludzi uznaje go za przykład mogący obalić całe dotychczasowe chrześcijaństwo. I nasuwa mi się tutaj pytanie, czy ludzie tak naprawde są zafascynowani obrazem, czy też chodzi o ogólną nienawiść do instytucji kościoła katolickiego gdyż przed pojawieniem się książki DaVinci kojażony był przede wszystkim z Monalizą :D
Autor: Łukasz Dodano: 23-09-2006
.... - da Vinci
1. Jak wiadomo obraz był naprawdę dużo razy odnawiany, więc nie mamy przed sobą oryginalnego dzieła Leonarda, bo z niewiadomych przyczyn postanowił namalowac fresk metodą, którą nie używa się do malowania fresków, więc się obraz sypnął po niedługim czasie.
2. Leonardo do Vinci podobno był nie wierzący. Większość jego obrazów ma tematykę religijną, bo za taką najlepiej płacili.
3. Podobno Leonardo był homoseksualistą. Nie dziwne więc, ze mógł przedstawić Jana bardziej... kobieco.
4. Z drugiej stony przeciez nie mógł narysować na obrazie jasno Marii Magdaleny, bo by mu od razu kazano poprawiać to. Więc, wątpię żeby miał taki zamiar. Ale nigdy nic nie wiadomo.
Autor: .... Dodano: 07-10-2006
Leina - Człowiek Witruwiański
Jest to, jak dla mnie oczywiście najciekawsza rycina, która wyszła spod ręki Leonarda.
Idealne proporcje, wartość fi...która faktycznie jest wykorzystywana przez naturę.
Ta rycina to coś wspaniałego...coś co pomaga dojść do tego, że jednak istnieje ciało doskonałe o doskonałych proporcjach. Jest to coś cudownego.
Kocham prace Leonarda, bo mają ukryte w sobie to coś...tą ukrytą tajemnicę.
Ale równie dobrze to mogą być pozory i żadnej tajemnicy może nie być.
Ale Leonardo sam w sobie to geniusz.
Autor: Leina Dodano: 12-10-2006
Niewidoczna - Kobieca postać
Hmmm...jeśli chodzi o postać koło Jezusa to ma ona rysy kobiece...i jest podstawa, żeby myśleć iż to Maria Magdalena.
Obraz jest zagadkowy, mozna powiedzieć, że nawet bardzo.
Autor: Niewidoczna Dodano: 12-10-2006
???? - Idzcie po rozum do glowy
Szukajac dziel Leonarda natrafilam na "wielki fenomen" jaki spowodowala ksiazka pana B.
Moze i nie jestem najlepszym przykladem katoliczki ale ludzie kochani jak wy mozecie wierzyc w takie bzdury??? Po pierwsze za nim zaczniecie zastanawiac sie nadz czym kolwiek co niby jest prawdziwe w tej ksiazce powinniscie wpierw przeczytac Nowy testament!!! Dam sobie reke uciac ze nawet polowa z was nie przeczytala chocby jednej ewangelii. Swoje osady wyglaszacie po przeczytaniu ksiazki ktora zostala wylacznie napisana dla zarobienia jak najwiekszej kasy?!! To cale zamieszanie przypomina mi to po premierze Matrixa gdzie grupa mlokosow uwierzyla ze Matrix naprawde istnieje. Z przykroscia stwierdzam ze niektorzy sa tak zagubieni ze nie widza tego co maja pod nosem i szukaja wielkiego spisku i oszustwa.
Autor: ???? Dodano: 24-12-2006
azikam - warto czytać nie tylko Nowy Testament
Czytałam i "Kod Leonarda.... ", i "Templariusze, tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa"i wiele innych publikacji oraz Nowy i Stary Testament.Zastanawiałam się wielokrotnie, jaka jest prawda.Dlaczego prawda ma być zawarta tylko w Ewangeliach? Przecież były one pisane nawet w IIIwieku. My znamy tylko 4 z ponad 30, reszta została zniszczona przez Kościół bezpowrotnie ( a może są w archiwum Watykanu?)Dlaczego więc informacje zawarte w innych publikacjach niż Nowy Testament nie miałyby być prawdziwe?Może Da Vinci rzeczywiście chciał coś przekazać potomnym poprzez swoje obrazy, bo tylko mógł w ten sposób.?
Autor: azikam Dodano: 01-01-2007
maszek - kicha
brak najwazniejszego czyli wymiarow obrazu a wiec nie ma sie czym szczycic skoro zabierasz sie za robienie takiej strony to zadbaj by bylo na niej wszystko llllllllliiiiiiiiiiiiiippppppppppaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Autor: maszek Dodano: 06-01-2007
karolineczka
Ta strona jest bardzo ciekawa .Wiele sie można dowiedzieć o tym obrazie. Ta strona i przedstawiony obraz bardzo pomóg mi w odrobić zadanie domowe.Myśle,że ta strna wielu osobom jeszcze pomożę choćby nawet odrobić zadanie domowe.
Autor: karolineczka Dodano: 04-03-2007
fuma - "kod...."
no więc. własnie czytam "kod..." . moje wrażenia: łatwo, szybko i przyjemnie się czyta, wielki + za ciekawe rozbudowane ale i zarazem zwięzłe plastyczne opisy licznych arcydzieł i architektury, ciekawą fabułę, zawiłośc. po przeczytaniu zaledwie kilku stron zrozumialam skąd te kontrowersje- oskarżenia- i to wobec kościoła. autor przedstawia 'swoje' tezy-kościół wraz z całym swym orszakiem- odpiera tezy. powieść porusza niejednego, zmusza do przemysleń, zwłaszcza że niewielu z nas w trakcie czytania zna historię Chrześcijaństwa natyle dokładnie by z miejsca odeprzec przedstawione tezy i nie zatrzymać sie na chwile i nie zastanowić się... i to zdrowa reakcja. JEdnak widze ze wielu zapomina się i traktuje tą książkę zbyt poważnie. Nie jest ona bowiem książką historyczną, nie sądzę żeby ktoś połasiłby się by ją tak nazwać. to jest powieść, w której mnóstwo fikcji literackiej. A o tej fikcji najgłosniej mówią właśnie ci, których 'uraziła' ta powieść...
zauwazmy ze nawet w typowych powiesciach historycznych, np sienkiewicza,odnajdujemy liczne fikcje literackie... wiec czego wymagać od "kodu..." ... nieprzesadzajmy i pamietajmy ze to jest książka przedstawiająca liczne tezy -jedne uargumentowane, inne wręcz przeciwnie, co jednak nie umniejsza książce, gdyż to jest powieść, powieść bardziej sensacyjna i kryminalna niż przedstawiająca konkretne fakty....

pozdrawy wszystkim. ahoj
Autor: fuma Dodano: 19-05-2007
paulina muzyczka - dociec prawdy
Da vinczi to niezwykły malarz oceniam go ponieważ próbuje dociec że to nie on namalował ten oraz po kolorach jaskrawych wydaje mi sie że ten obraz został namalowany pózniej i został mało szanowany ale ktoś podrobił go perfidie 12 letnia paula
Autor: paulina muzyczka Dodano: 30-01-2008
racjonalista - Ludzie! czy naprawdę jesteście tacy naiwni?
pomyślcie... ten obraz namalował Leonardo. Owszem genialny człowiek ale czy naprawdę na podstawie jego obrazu można wyciągać wnioski dotyczące spraw mających miejsce "dawno, dawno temu"?Leonardo był człowiekiem i artystą godnym podziwu ale przecież on także nie wiedział jak NAPRAWDĘ było. tego nie wie nikt... Ja także ale patrząc jak na podstawie obrazu dochodzicie do takich wniosków jak np. : że Jezus miał żonę i dziecko - no to sorry ale takie rozumowanie jest bez sensu... powiedzmy że na przykład ja byłabym wybitnym malarzem i namalowałabym sobie że Jezus to kobieta uwierzylibyście? Jeszcze raz powtarzam nikt nie wie jak było - czy istniał w ogóle ktoś taki jak Jezus? czy miał żonę i dziecko? czy to wszystko to jedna wielka bajka? czy może prawda.... ale Leonardo na pewno też tego nie wiedział...
Autor: racjonalista Dodano: 18-02-2008
lulu
Leonardo tego fresku nie malował farbami olejnymi i nie dlatego malowidło uległo uszkodzeniom. Do malowania używał barwników, których spoiwem była mąka, oraz na warstwę tynku położył gips. Nierównomierne wysychanie spowodowało pęknięcia a spoiwo zaczęło pleśnieć, pod koniec malowania.
Autor: lulu Dodano: 19-02-2008
Maciek - To nie jest obraz namalowany przez da Vinci!!!
Jak można przeczytać z artykułu już cztery lata po namalowaniu obraz zaczął znikać (z powodu kiepskiej techniki malowania). Jak czytamy później było jeszcze parę innych zdarzeń, które podniszczyłu fresk. Jak mój wykładowca był, bodajże, w latach 70. gdy wszedł do sali gdzie owe dzieło się znajdowało. Obrazu prawie nie było widać!!! Dzieło jest rekonstruowane(sic!) co kilkanaście lat. Teraz zajmują się tymprofesjonalni malarze jednak dawniej różnie mogło być. I dlatego stąd te "głupotki" w stylu 27 ręka i np. twarz Maryi. Oczywiście mogę się mylić. Jako dowód mogę uznać to (na tej stronie obraz jest u dołu ucięty), że stopy przypominają, ni mniej ni więcej, a kopyta!!! Leonardo takiego niedopatrzenie na pewno by nie popełnił.
Autor: Maciek Dodano: 18-04-2008
Death_Love - Zaciekawilo mnie to...
Od kilku miesięcy prubuje rozgrysc tajemniczy obraz Da vinci Ostatnia wieczerza i tajemniczej ręki ze sztyletem.
niektozy uwazają, ze rąk niejest 27 tylko 26 a swiety ktorego podejzewają(niepamietam imienia) poprosto wygiąl ręke pod pewnym kątem którym kazdy moglby wykonac i grozil Jezusowi ale dlaczego?
zastanawia mnie oco chodzi na niektórym reprodukcjach z ich stopami które wyglądają jak kopytka? niedociągnięcia? czy ma to w sobie jakąs tajemniczą historie czekam na odpowiedzi ...
Autor: Death_Love Dodano: 05-10-2008
Anonim - Magdalena
Jak to jest z tą Marią mówią że jest żoną Jezusa ale to przecierz sprzecznie z naszą przynamniej moją wiarą ja myśle że ty wymyślili poganie czy coś w tym stylu :/ ????? !!!!
Autor: Anonim Dodano: 06-04-2009
Lidia - Tajemnica?
Sądzę że ta 27 ręka mogła należeć do któregoś ze strazników. Gdy przesuniemy Marie Magdalenę to bedzię kładła swą głowę na ramieniu Jezusa. Dziwi mnie też fakt braku Św. Graala o którym jest mowa na kazdej mszy Swietej. W lustrzanym odbiciu tego obrazu widac że Maria Magdalena trzyma dziecko na rękach, co jest bardzo dziwne. Być może Leonardo Da Vinci chciał nam przekazacinna traść tego obrazu nim my zauwazamy.
Autor: Lidia Dodano: 07-04-2009
Jerzy - Galeria Leonarda da Vinci
Polecam nową, całkiem obszerną galerię obrazów olejnych, rysunków, szkiców i rzeźby Leonarda da Vinci - www.leonardo-da-vinci.pl
Autor: Jerzy Dodano: 10-08-2009
ASiaa
Tą kobietą jest Maria Magdalena , małżonka Chrystusa jak i matka jego dziecka ..
..coi do tej dodatkowej ręki nie mam pojęcia ..a ten dziwny gest jest także na obrazie Madonna ze skał..
Autor: ASiaa Dodano: 25-02-2010
Marta - Święty Graal Święta Krew
Przyznam szczerze, że nie przeczytałam wszystkich komentarzy w tym temacie, więc wybaczcie, jesli powtórzę czyjąś wypowiedź... Zauważyłam, że wiele osób wychwala Dana Browna za "ujawnienie" tylu prawd, wyciągnięcie tylu zatajanych wczesniej faktów itp... Ale czy któs tutaj wie, że autor "Kodu..." nie zrobil niczego nadzwyczajnego tylko poprostu ułozył fabularną histrię opierając się w ogromnej mierze na książce Michaela Baigenta, Richarda Leigha i Henry'ego Lincolna " Świety Graal Święta Krew" wydanej w 1982 roku (w Polsce w 1994r.)? "Kod..." wydaje się być kopią "Świętego Graala..." napisaną dla ogółu, by łatwiej dotrzeć z tematem do (wybaczcie okreslenie) "prostszych" ludzi.
Autor: Marta  Dodano: 13-09-2010

Pokazuj komentarze od najnowszego

« Wróć do strony
Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365