Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.228.008 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7351 tekstów. Zajęłyby one 29006 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3636 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Zwycięstwo rozumu może być tylko zwycięstwem rozumnych."
Komentarze do strony Diabelskie poczucie humoru

Dodaj swój komentarz…
drobner - !
daj boże takie trzy dni
albo choć jeden!
choć jeden!
Amen!
Autor: drobner Dodano: 26-08-2004
Reklama
yerottin - 1..2...3.........
hmmmm........ Muszę przyznać,iż zostałem w bardzo oryginalny sposób "powalony" na kolana.Jednocześnie mam pewną propozycję, która nasunęła mi się chwilę po przetrawieniu... ;) MOŻE ZORGANIZUJEMY SIĘ I PEWNEJ PIĘKNEJ NIEDZIELI PRZED 666 NAJWIĘKSZYMI "ŚWIĄTYNIAMI" ROZDAMY OWE PROROCTWO W TYSIĄCACH EGZEMPLARZY...To byłaby nasza -ludzka- puenta.Coś mi się wydaje,że w ten niekonwencjonalny sposób można byłoby uratować kilka dusz(a i media zwróciłyby uwagę(przynajmniej niektóre...) na ........................... pozdrawiam
Autor: yerottin Dodano: 28-08-2004
zsikałam sie prawie - dobre
jestem pod wrażeniem wielkim.
Autor: zsikałam sie prawie Dodano: 25-01-2005
Lucjan Ferus - Martusi
Dzięki za dowcipny i miły komentarz. Proszę nie pozostawać długo w stanie tego "wrażenia wielkiego". W Racjonaliście jest jeszcze wiele bardzo dobrych tekstów /nie tylko moich/, wartych owego stanu fizjologicznego, o którym napisałaś. Serdecznie pozdrawiam
Autor: Lucjan Ferus Dodano: 20-02-2005
Lucjan Ferus - Drobnerowi
Drobnerowi
Panie Piotrze. Dopiero dzisiaj zobaczyłem Pański komentarz o tych "daj Boże trzech dniach, albo choć jednym". Daj Boże, aby tak było, dla dobra nas wszystkich. Tak się nieszczęśliwie składa, iż zawsze za późno zauważam Pańską korespondencję, a jeśli już, to odpowiedź pójdzie nie w to miejsce co trzeba /jak w przypadku odpowiedzi na Pański miły i dowcipny komentarz do "Listu otwartego do kreacjonistów". Wysłałem ją, ale nie ma jej w Racjonaliście. Przepraszam, dziękuję za celne komentarze, ja także cenię Pańskie teksty. Serdecznie pozdrawiam. Lucjan Ferus.
Autor: Lucjan Ferus Dodano: 20-02-2005
Lucjan Ferus - Yerottinowi
Yerottinowi
Przepraszam, że dopiero dziś odpowiadam, ale nie miałem "zielonego" pojęcia o Pańskim komentarzu. Zobaczyłem go przez przypadek. Widocznie jeszcze wtedy Racjonalista nie wysyłał automatycznie poczty do adresata. Może nie powinienem, ale cieszy mnie to intelektualne powalenie Pana na kolana /w dobrym tego słowa znaczeniu/. Jestem zaszczycony Pańską propozycją, lecz mam nadzieję, że nie bierze jej Pan poważnie. To nie byłoby już takie oryginalne i widowiskowe jak przedstawiłem w tym opowiadaniu. Wolę wyobrażać sobie taką wizję, niż ją realizować w rzeczywistości; to jest mniej pracochłonne a efekt tego zależy tylko od mojej wyobraźni, więc i frajda większa. Może już samo przeczytanie tego opowiadania uratuje kilka dusz, kto wie? Dziękuję za ten miły komentarz. Serdecznie pozdrawiam. Lucjan Ferus.
Autor: Lucjan Ferus Dodano: 20-02-2005
logos[nie chrześcijański] - per iocum...
Powiem:
1. zupełnie poważnie - Jako duszyczka stale błądząca, ciągle szukająca zatraciłem się w sobie i znikłem - teraz jestem na wskroś materialnym tworem.
2. zacytuję - "a może Bóg chciał, żebym był ateistą?" (St. J. Lec)

Ukłony dla autora tekstu.

logos
źYqsek!Yp#pź (Y=o),(ź=l),(!=@), (#=.)
Autor: logos[nie chrześcijański] Dodano: 28-03-2005
Azazel
Bardzo dobry tekst - kto wie czy nie jeden z najlepszych na tej stronie. Przy okazji czy Lucjan Ferus to twoje prawdziwe imie i nazwisko ? bardzo dużo podobieństwa do ... LUCiFERUS. ;-)
Autor: Azazel Dodano: 27-06-2005
Lucjan Ferus - Azazelowi
Dzięki za tak pochlebną ocenę. Cieszę się, że podobało ci się właśnie to opowiadanie. Myślę jednak, że na tej stronie /mam na myśli Racjonalistę/ jest jeszcze wiele równie dobrych, jeśli nie lepszych opowiadań /chociażby moich, ha, ha! To żart oczywiście/. A co do mojego imienia i nazwiska; ponieważ jesteś pierwszą osobą, która mnie o to pyta, odpowiem szczerze jak na spowiedzi; pochodzę ze starego i zacnego rodu Lucyferusów, niosących od wieków światło wiedzy zabobonnemu i ciemnemu ludowi. Jednakże mój pra, pra, pradziadek osiedliwszy się w Polszcze zmienił rodowe nazwisko /wiadomo: kontrreformacja/, na bardziej polsko brzmiące. I tak już zostało. Odtąd każdy męski potomek na cześć naszego legendarnego antenata nosi imię Lucjan a dziewczynka Lucyna. Być może nawet jesteśmy spokrewnieni, gdyż moja prababcia była z domu Azazelowa. Serdecznie pozdrawiam. Lucjan Ferus. Ps. Zapomniałbym dodać: nie uczęszczam do spowiedzi, gdyż żaden ksiądz nie przejawia ochoty zastosowania w praktyce słów z Listu św. Jakuba Apostoła: "Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy".
Autor: Lucjan Ferus Dodano: 01-07-2005
terence - świetne
no werry merry , bardzo dobre i trafiające w sedno...
"Słowa i ideologia Chrystusa nigdzie nie były tak przekłamywane i niestosowane jak w chrześcijańskim kościele" Geothe (czy jakoś tak, z pamięci pisze)
pozdrawiam
Autor: terence Dodano: 18-01-2007
januszIII - antysemityzm - ha!ha!ha!!!!
Odnośnie łamania II przykazania mam podobne odczucia, ale trudno zgodzić się z przypisywaniem klerowi powszechnego antysemityzmu. Zauważam 1000000 razy częściej przejawy wściekłego antypolonizmu żydów, niż wspomniany antysemityzm w kościele i poza nim w Polsce.
Cały tekst napisałeś po to by przemycić te brednie o antysemityzmie?
Autor: januszIII Dodano: 13-04-2007
Lucjan Ferus - Januszowi III   1 na 1
Januszowi III
Mógłbym w prosty sposób wykręcić się od odpowiedzi, odpisując Ci (zakładam, iż mogę się do Ciebie zwracać w równie bezpośredni sposób?): "Daj mi możliwość uczciwej obrony i napisz KONKRETNIE o jakie "brednie o antysemityzmie" Ci chodzi?". Jestem dziwnie przekonany, iż odpowiedzi z konkretnymi zarzutami nie doczekałbym się do Ciebie... i byłoby po kłopocie. Jednak ani Ty, ani inni czytelnicy nie poznaliby odpowiedzi na postawione przez Ciebie pytanie. Dlatego nie zwracając uwagi na jego ogólnikowy charakter (najwyżej odpowiedź nie będzie tak dokładna jakbyś sobie życzył), odpowiem jak ja postrzegam poruszone przez Ciebie problemy.
Najrozsądniej będzie więc jak zacznę od definicji ANTYSEMITYZMU. W Słowniku Wyrazów Obcych PWN tak napisano: "Antysemityzm - uprzedzenie, nienawiść, wrogość w stosunku do Żydów z powodu ich pochodzenia rasowego, lub narodowościowego; jest formą szowinizmu, rasizmu i nietolerancji".
Następnie sprecyzujmy co takiego zawiera to moje opowiadanie; pierwsza jego część dotyczy naszych rodzimych katolików. Cytaty, którymi tam się posłużyłem zaczerpnięte są z Biblii Tysiąclecia. Druga część dotyczy hojności i stylu życia naszych katolickich hierarchów. Cytaty tam wykorzystane pochodzą z tego samego źródła. Trzecia zaś część dotyczy historii Kościoła kat. (w dużym skrócie rzecz jasna) jak i papiestwa. Opisane w niej wydarzenia są ogólnie znanymi faktami historycznymi, łatwymi do sprawdzenia.
Podsumujmy zatem: wszystkie cytaty (pisane pogrubionym drukiem) pochodzą z Pisma św., fakty dotyczące historii Kościoła kat. i dworów papieskich, zaczerpnięte są z publikacji religioznawczych. Reszta to czysta wyobraźnia, gdyż - jakby na to nie patrzeć - jest to opowiadanie jak najbardziej fantastyczne.
Cóż zatem z powyższego można by zakwalifikować do "bredni o antysemityzmie"?: cytaty z Pisma św., czy niewygodne fakty z historii Kościoła kat.? a może to i to?
Niestety, biorąc za podstawę tę słownikową definicję, nic z powyższego nie nadaje się do określenia mianem ANTYSEMITYZMU. Zwróć uwagę bowiem na bardzo istotny szczegół: ta definicja antysemityzmu nie wymienia RELIGII jako jednego z powodów uprzedzenia do Żydów. Jest tylko ich pochodzenie rasowe i narodowościowe. I może na szczęście, bo wtedy Biblia (ba! Nawet sam Pięcioksiąg) mogłaby być uznawana przez niektórych co bardziej "prawowiernych" ludzi, za najbardziej antysemicką publikację.
Wracając do tematu: jeśli by nawet uznać - z dużą dozą złej woli - iż w tym opowiadaniu nie chodzi mi o rodzimych katolików lecz o Żydów - to i tak nie można by tego nazwać antysemityzmem, gdyż poruszam w nim WYŁĄCZNIE KWESTIE RELIGIJNE, a nie rasowe lub narodowościowe. Dostrzegasz tę "subtelną" różnicę?
Masz rację pisząc, iż "trudno zgodzić się z przypisywaniem klerowi powszechnego antysemityzmu /.../ w Kościele i poza nim w Polsce". I też nikt tego o zdrowych zmysłach nie robi. Czasy bądź co bądź nieco się już zmieniły. Abstrahując jednak od współczesności - wiesz chociaż jak ten problem wyglądał w przeszłości? W 17 wiekowej burzliwej i krwawej historii Kościoła kat.? Obawiam się, że nie bardzo, skoro zbulwersowały cię ideologiczne i historyczne PRAWDY wplecione w to fantastyczne opowiadanie.
Kiedy uświadomiłem sobie tę przerażającą proporcję, którą mi podałeś (jeden do miliona na korzyść "wściekłego antypolonizmu Żydów"), pomyślałem sobie: Boże! W jakich ideowo okropnych warunkach musi żyć ten młody (jak przypuszczam) człowiek! I próbowałem wyobrazić sobie to niesprzyjające prawidłowemu rozwojowi środowisko. Nie potrafiłem. Wyszło mi tylko, iż musisz chyba żyć pośród samych CHASYDÓW zapewne, przemieszanych z ortodoksyjnymi RABINAMI (pokroju wiadomo kogo), a zagęszczenie ich tam, musi być niesamowite wprost. Wstrząsające! Jakże serdecznie Ci współczuję. Teraz rozumiem przyczyny Twojej obsesji na punkcie antysemityzmu; to się musi odbijać na psychice.
Pytasz po co napisałem ten tekst? To proste: skoro jedynie PRAWDA może nas WYZWOLIĆ starałem się przemycić nieco tej prawdy o naszej religii w fantazyjnym opakowaniu, by była lepiej widoczna na jego tle. To iż niektórzy czytający odbiorą ją jako "brednie o antysemityzmie", nic na to nie mogę poradzić. Anthony de Mello tak napisał w Przebudzeniu: "Kiedy nasze iluzje zderzają się z rzeczywistością, doświadczamy przykrych doznań". Przypuszczam, iż to właśnie zaszło u Ciebie: iluzje Twoich wierzeń, zderzyły się z rzeczywistą historią Kościoła kat. i prawdami Słowa Bożego. Nie dziwne zatem, że to boli.
Wyciągnij z tego właściwe wnioski. W. Churchill tak ponoć powiedział: "Czasami ludzie potkną się o prawdę. Ale prostują się i idą dalej, jakby nic się nie stało". Też tak uczynisz, czy raczej postarasz się przyjrzeć temu o co się "potknąłeś"? Przykład Twoich odczuć odnośnie II Przykazania Dekalogu może świadczyć, iż jesteś już na właściwej drodze. Może warto by nią pójść dalej, nie sądzisz? Nie wszystko jest w życiu takie jak się nam WYDAJE... a w religiach to już na pewno. Pozdrawiam Lucjan Ferus.
Autor: Lucjan Ferus Dodano: 18-04-2007
Wojtek   1 na 1
Z lekka przerażająca wizja - ale może prorocza...? W sumie jak pójdziemy do piekła to przynajmniej z uśmiechem na ustach :-)
Autor: Wojtek Dodano: 15-05-2007

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365