Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
153.389.671 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7297 tekstów. Zajęłyby one 28797 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2453 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Pierwszym prorokiem był pierwszy nikczemnik, który spotkał grupę frajerów."

Dodaj swój komentarz…
A. Koraszewski - sekty
Ludzie, nie dajmy się ,zwariowac "sąd uznał za sektę", grupa X "może być sektą"...sekta wyznaniowa nie oznacza działalności przestępczej, chociaz oczywiście często bywała i bywa przesladowana za brak ortodoksji. Chrześcijanie zaczynaloi jako mała sekta w Izraelu, sektą byli Bracia Polscy, sektą są np. kwakrzy (ach, zycyłbym takiej uczciwości katolikom). W tym akurat serwisie powinniśmy zwalczać kryminalizowanie słowa "sekta". W literaturze katolickiej (co jak obserwuję przeniosło się do nauczania w szkołach) istnieje założenie, że jak sekta, to przestępcza. Groza.
A.K.
Oczywiście, że pod przykrywką religii popełnia się często przestępstwa. Nawet nie trzeba być do tego członkiem sekty.
A.K.
Autor: A. Koraszewski Dodano: 09-10-2004
Reklama
Mariusz Agnosiewicz - Sekta a przestępstwo   1 na 1
Ależ ja w swoim tekście nie pisałem, że sekta oznacza grupę popełniającą przestępstwa, wyraźnie to zresztą podkresliłem. Tutaj sekta używa się tylko dla sklasyfikowania pewnego typu związku religijnego. Typ ten definiowałem w tym tekście: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3215 i nie musi on oznaczać, że się "etykietkuje" związki religijne, gdyż to jest typologia religioznawcza a nie wyrażenie czegoś emocjonalnego, co się w potocznym dyskursie pod imieniem sekt rozumie.
Autor: Mariusz Agnosiewicz Dodano: 09-10-2004
Wertak - Polityczna poprawność nie jest zła
"izolacjonizm członków od życia społecznego poza grupą, "

?????????
Znani mi ŚJ są bardzo przyjaźnie nastwawieni do ludzi i _absolutnie_
się nie izolują.

"antagonistyczne nastawienie wobec 'obcych', "

?????????????????????????????????????????
j.w.

"sposób i zakres oddziaływania na członków, "

??????????????????????????????????????????

"wpływ grupy na życie członków, "

??????????????????????????????????
Chyba po to się należy do jakiejś grupy?

"agresywny lub nachalny prozelityzm i propaganda, "

ZUPEŁNIE odwrotnie do będącego _poważną_religią_ katolicyzmu:

"głoszenie skrajnych i/lub apokaliptycznych nauk. "

j.w.

Nie jestem ŚJ, byłam kilkukrotnie zachecana do dołączenia do nich,
lecz ich nauki zdecydowanie mi nie odpowiadają. Mimo to uważam, że Pana artykuły na ich temat są delikatnie mówiąc nieobiektywne
i napastliwe.

Jestem agnostyczką, ale wychowywałam się w arcykatolickiej rodzinie
i bardzo mnie rozbawiła charakterystyka cierpień, jakich doznają dzieci
ŚJ:
"doktrynalna nietolerancja dla innych religii, niechęć do spraw obywatelskich, zakazy uczestniczenia w "diabelskich" rozrywkach właściwych młodym ludziom, zakaz czytania "diabelskiej" literatury, konieczność angażowania się w prozelityzm czy wreszcie zakaz przetaczania krwi nawet w razie śmiertelnego zagrożenia "

pomijając zakaz przetaczania krwi opisał Pan mniej więcej dokładnie
moje katolickie wychowanie.
Autor: Wertak Dodano: 23-10-2004
Manuela - Czy to na pewno właściwy cel?   1 na 3
Dzisiaj znalazłam "Racjonalistę" przy okazji szukania artykułów na temat kary śmierci (gratuluję - bdb przygotowany artykuł) i cieszę się, że istnieją strony w internecie piętnujące wszelki przymus religijny. Również popieram w pełni prawo do rzeczowej, opartej na konkretach, faktach i szacunku dla drugiej strony, krytyki zasad religijnych. Umysłowo otwarte społeczeństwo ma prawo do dyskusji i każdy może sam poddać ocenie i przyjąć bądź odrzucić argumenty przeciwnika. W mojej ocenie jednak ten artykuł o Świadkach Jehowy oprócz rzeczowych argumentów zawiera, silnie i negatywnie zabarwioną emocjonalnie opinię autora, która w moim odczuciu godzi w podstawowe zasady Racjonalisty. Każdy człowiek, któremu taki czy inny beton światopoglądowy nie ogranicza możliwości poznawania i rozumienia ludzi inaczej myślących niż on sam wie, że np. agresywny lub nachalny prozelityzm Świadków Jehowy wynika z ich autentycznej troski o innych ludzi i jest (jak wszędzie) kwestią kultury osobistej i inteligencji poszczególnych jednostek, zaś sposób i zakres oddziaływania na członków, wpływ grupy na ich życie jest ściśle uzależniony od tego czego dana jednostka oczekuje od współwyznawców. Narzuca się czytelnikowi pogląd o szkodliwości społecznej tej grupy religijnej: "Jest oczywiste, że rozrost ŚJ jest społecznie niekorzystny: jeśli większość zostałaby Świadkami Jehowy,....." - no właśnie czy na pewno taką szkodę przyniosłoby nam politycznie neutralne społeczeństwo uczciwie płacące podatki, wolne od złodziei, łapówkarzy, zabójców itp.?
A to, że rodzice starają się przekazać swoim dzieciom zasady moralne, których się trzymają jest chyba cechą wszystkich prawych ludzi niezależnie od wyznawanego światopoglądu.
Nie chcę się rozdrabniać na pozostałe szczegóły ale ten artykuł odebrałam jako zaprzeczenie idei Racjonalisty.
Autor: Manuela Dodano: 27-10-2004
Mariusz Agnosiewicz - Zasady   2 na 2
>człowiek, któremu taki czy inny beton światopoglądowy nie ogranicza możliwości poznawania i rozumienia ludzi inaczej myślących niż on sam wie, że np. agresywny lub nachalny prozelityzm Świadków Jehowy wynika z ich autentycznej troski o innych ludzi

Na tej samej zasadzie muzułmanin może powiedzieć, że jego akt terroru jest faktycznie troską o zbawienie innych ludzi. Tak samo mówił zresztą średniowieczny kościół paląc heretyków: to dla ich dobra, dla dobra społeczności.

Do mnie formuła: "nie ma tolerancji dla nietolerancji" bardziej przemawia. Zwłaszcza jeśli jest to tak nachalna nietolerancja jak w wydaniu ŚJ.

>czy na pewno taką szkodę przyniosłoby nam politycznie neutralne społeczeństwo uczciwie płacące podatki, wolne od złodziei, łapówkarzy, zabójców itp.?

Takie społeczeństwo przyniosłoby na ogromną szkodę, gdyż jest skrajnie podatne na dyktaturę, na przemoc innych, na ogłupianie itd. Właśnie brak swiadomości politycznej jest teraz już dużym problemem, a nie jej nadmiar. A co do etyki i moralności: nie oszukujemy się, to tylko tak ładnie wygląda, zwłąszcza dla obych. Już nie raz pisaliśmy o zwyczajnych nadużyciach jakie są w gronie ŚJ. Gdyby oni opanowali większość, byliby tak samo "moralni", jak dziś jest moralnym przeciętny Polak. Byłoby tylko więcej neofickiego fanatyzmu. Historia nas o ty poucza a nie teoryzowanie i opieranie się na powierzchownej analizie tego co głoszą i jak się starają dla innych prezentować.
Autor: Mariusz Agnosiewicz Dodano: 27-10-2004
Manuela - tolerancja  -1 na 1
Można by się spierać czy społeczeństwu więcej szczęścia daje posłuszeństwo wobec władzy, czy skłonność do sprzeciwu, która często nakręca wzajemną wrogość ale każdy ma prawo mieć swój pogląd na tę sprawę i można znaleźć sporo dowodów za i przeciw.
"A co do etyki i moralności: nie oszukujemy się.." - oczywiście nikt normalny nie powie, że każdy Świadek Jehowy jest lepszy od każdego np. każdego katolika, tak jak nie można powiedzieć, że każdy "szalikowiec" jest głupszy od każdego studenta. Jednak ja osobiście mogę zaryzykować twierdzenie, że podobnie jak wyżej oceniam średnią inteligencję studentów, tak również wyżej oceniam prawość Świadków Jehowy.
"Do mnie formuła: "nie ma tolerancji dla nietolerancji" bardziej przemawia" - do mnie też przemawia tylko chyba słowo tolerancja ma dla nas odmienne znaczenie. Choć trochę już żyję na tym świecie, to nie przypominam sobie, żeby Świadkowie Jehowy prześladowali kogokolwiek, czy nawoływali do prześladowań, czy też poprzez swoje działanie (np. tworzenie atmosfery zagrożenia od strony jakiejś grupy i nagonką z tym związaną) - więc na czym ma polegać ich brak tolerancji? Jeżeli zaś chwiejność poglądów ma być tą nietolerancją - to rzeczywiście ŚJ są nietolerancyjni. Nie rozumiem też w sumie na czym ma polegać ich agresja. Parę dni temu zapukał do mnie facet oferując węgiel na sprzedaż. Nie był agresywny - podziękowałam mu. Dlaczego więc miałabym uznać za agresywnych Świadków Jehowy, którzy też pukając do drzwi proponują coś, co można przyjąć (bez zobowiązań) bądź nie?
"Na tej samej zasadzie muzułmanin może powiedzieć, że jego akt terroru jest faktycznie troską o zbawienie innych ludzi. Tak samo mówił zresztą średniowieczny kościół paląc heretyków: to dla ich dobra, dla dobra społeczności." Przykro mi ale nie mając tolerancji dla nietolerancji muszę jasno powiedzieć, że to zestawienie jest po prostu nieuczciwe. Bo kłamstwem jest, że muzułmanin zabijając niewiernych ma na uwadze ich dobro ON TEGO NIE ROBI Z TROSKI O LUDZI ANI TEŻ NAWET NIE UWAŻA ŻE TO ROBI Z TROSKI O NICH. Również nikt nie smażył heretyków dla ich zbawienia bo mieli iść prosto do piekła (mieli płynne przejście - z ognia do ognia). Ale takie zestawienie ma spełnić ważną rolę w dziele (niestety) szerzenia uprzedzeń i nietolerancji. Czasem dobrze się sobie przyjrzeć czy w ferworze walki o jakąś sprawę nie znaleźliśmy się przypadkiem po przeciwnej stronie.
Autor: Manuela Dodano: 28-10-2004
nauczyciel w gimnazjum - chory-racjonalizm   1 na 3
Treść, którą pan zamieścił jest krótko mówiąc bardzo tendencyjna i napastliwa. Osobiście znam wiele osób będących ŚJ i uczę kilkoro ich dzieci. Co mogę powiedzieć o ŚJ, że chciałbym by wszyscy Polacy byli tak uczciwi i solidni jak oni. Nie mogę zgodzic sie z pan teorią, że gdyby ŚJ uzyskali przewage w naszym społeczeństwie to zagroziłoby to funkcjonowaniu państwa. Dlaczego? Ponieważ ŚJ szanują każdą władzę, a jako nadrzędne prawo przestrzegają zasad z Biblii, są świetnie zorganizowani, podchodzą do każdego działania bardzo solidnie i racjonalnie, wszelkie polecenia wykonują możliwie najlepiej zgodnie ze swoją wiedzą i umiejętnościami. Oczywiście są tylko ludźmi więc zdarzają im się również potknięcia, ale wtedy zazwyczaj potrafią wyciągnąć wnioski na przyszłość i nie powielać błędu.
Co jeszcze zwróciło moją uwagę.cytuję:
Autor tekstu: Mariusz Agnosiewicz; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3665
Takie zasady pedagogiczne jak doktrynalna nietolerancja dla innych religii, niechęć do spraw obywatelskich, zakazy uczestniczenia w "diabelskich" rozrywkach właściwych młodym ludziom, zakaz czytania "diabelskiej" literatury, konieczność angażowania się w prozelityzm czy wreszcie zakaz przetaczania krwi nawet w razie śmiertelnego zagrożenia - są niewątpliwie szkodliwe w procesie wychowawczym dziecka.- Koniec cytatu.
Czy pan wie co oznacza zwrot nietolerancja? ŚJ sa właśnie osobami nad wyraz tolerancyjnymi, dbają o poprawne relacje z innymi ludźmi np. dzieci ŚJ, które uczę zdarza się, że są wyśmiewane przez inne dzieci w szkole (dzieci katolików)ale nigdy się nie zdarzyło by odpowiedziały agresją zawsze odpowiadały łagodnie (same nigdy nie prowokują innych dzieci).
Pisze pan o zabawach właściwych młodym ludziom, czy pan wie jak obecnie bawi się młodzież. Imprezy alkocholowe czasem z paleniem np.marichuany, a nawet z poważniejszymi używkami, agresja brak poszanowania dla rodziców czy nauczycieli, zanik poszanowania jakichkolwiek norm i zasad, rosnąca niemoralność np. granica inicjacji seksualnej u dziewcząt obniżyła się do wieku 13 lat. I pan uważa, że unikanie tego typu zabaw jest złym wychowaniem.
Kolejny absurd o którym pan napisał czytanie "diabelskiej" literatury-
W mojej klasie wychowawczej uczennicą, która przeczytała najwięcej książek jest córka ŚJ, jakoś nikt jej nie zabraniał ich czytania (pisze piękne wiersze), a co do prozelityzmu i obowiązku w nim uczestniczenia, zadałem kiedyś na godzinie wychowawczej pytanie dotyczące chodzenia po domach i wie pan co usłyszałem od nich, jedno z nich robi to bardzo chętnie, powód "bo może porozmawiać z sąsiadami,poznać ich lepiej" a drugie był to chłopiec powiedział, że on nie chodzi bo nie czuje takiej potrzeby oczywiście zapytałem czy to nie jest jego obowiązkiem powiedział, że nikt go do tego nie zmusza (mimo, że oboje rodzice są ŚJ), a decyzję o tym czy zostanie ŚJ czy nie podejmie wtedy kiedy będzie starszy.
No i wreszcie koronny argument powalający na kolana, każdego ignoranta, ŚJ nie godzą się na przetaczanie krwi nawet w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia. Miałem możliwość omawiać ten temat z kolegą biologiem i na tyle mnie zaaferował informacjami na temat transfuzji krwi, że pojechałem na sympozjum, którego tematem była właśnie krew. Uczestnikiem tego spotkania były sławy światowej chirurgi np. prof. Religa- kardiochirurg. Prezentowano różne stanowiska dotyczące problemu transfuzji krwi i jej składowych. To co było wspólnego w wypowiedziach lekarzy, to fakt iż nieprawdą jest, że nieprzetoczenie krwi jest przyczyną śmierci. Ludzie umierają na skutek np. wypadków, a krew jest tylko formą leczenia, a jako ciało obce jest formą przeszczepu, który musi zostać przez organizm przyjęty tak więc nie może być jedyną metodą leczenia, dlatego omawiano tzw. metody alternatywne.
W jednym z podsumowań przedstawiono wynik badań statystycznych przeprowadzonych w USA, gdzie poziom medycyny stoi na najwyższym światowym poziomie, i tam dwie grupy zdecydowanie odmawiają transfuzji przy operacji, pierwsza to ŚJ ze względu na swoją wiarę, a drugą grupę stanowią lekarze- ze względu na swoją wiedzę medyczną.
Podsumowując pańskie stwierdzenie, że zasady stosowane przez ŚJ są szkodliwe w procesie wychowawczym są z mojego punktu widzenia (pedagoga z wieloletnim doświadczeniem ) delikatnie mówiąc chybione.
Nie oczekuję od pana odpowiedzi na to co napisałem, ale mam nadzieję, że to co widzą oczy osoby obiektywnej pomoże panu spojrzeć na problem z innej perspektywy- obiektywnej i racjonalnej.
Autor: nauczyciel w gimnazjum Dodano: 31-10-2004
Mariusz Agnosiewicz - Odpowiedź
To co Pan pisze jest interesujące, ale ja równie dobrze mogę powiedzieć, że Pan kształtuje sobie obraz całej grupy przez pryzmat dwóch-trzech jednostek, przypadków z jakimi się akurat zetknął. Ja przez pryzmat moich sąsiadów zielonoświątkowców zawsze broniłem tej grupy wyznaniowej, twierdziłem, że są wyjątkowi, godni podziwu pod wieloma względami. Lecz odchodziły mnie też inne opinie, inne doświadczenia, które nie odpowiadały mojemu obrazowi jaki sobie wyrobiłem na podstawie pojedynczych przypadków z jakimi się stykałem.
Przechodząc do jehowych: twierdzę, że poznałem jako tako tę grupę nie przez pryzmat jednego czy dwóch przypadków, ale większej ich ilości.
To że akurat Pana uczennica przeczytała najwięcej książek nie znaczy, że to wynika z jej jehowityzmu. Świadkowie są do wiedzy nastawieni niechętnie lub co najwyżej cenzorsko.
O krwi przytacza Pan jakieś truizmy. Przecież ja nie polemizowałem z tym, że krew jest formą leczenia. To jest oczywiste. Czy lekarze odmawiają transfuzji? Proszę o konkretne dane, źródła.
Tolerancja Świadków jest na ogół na pokaz. Kiedy przychodzi co do czego wyziera z nich cała ich pseudotolerancja. Nietolerancja dla innych religii jest u nich ukonstytuowana doktrynalnie, więc nie ma o czym mówić. Czy zna Pan tę grupę od wewnątrz? Inaczej trudno jest pisać coś o grupie a nie o ludziach z którymi się Pan akurat zetknął lub jeszcze pewnie: o przejawach zewnętrznych i powierzchownych?

>Podsumowując pańskie stwierdzenie, że zasady stosowane przez ŚJ są szkodliwe w procesie wychowawczym

To jest orzeczenie sądu francuskiego, a sądy te trudno podejrzewać o nagonki antysektowe. Ja się pod tym po prostu podpisuję na podstawie mojego doświadczenia i mojej wiedzy.
Autor: Mariusz Agnosiewicz Dodano: 03-11-2004
Aania - Biernosc polityczna
Manuela napisala: " Można by się spierać czy społeczeństwu więcej szczęścia daje posłuszeństwo wobec władzy, czy skłonność do sprzeciwu, która często nakręca wzajemną wrogość ale każdy ma prawo mieć swój pogląd na tę sprawę i można znaleźć sporo dowodów za i przeciw."

Wydaje mi sie, ze pomylilas pojecia, a teraz piszesz, ze mozna by sie na ten temat spierac.
Posluszenstwo wobec wladzy to nie to samo co biernosc polityczna, a aktywnosc polityczna nie musi byc tym samym co sklonnosc do sprzeciwu. (Co zabawne, to wlasnie sklonnosc do sprzeciwu ujawniali swego czasu SJ odmawiajac sluzby wojskowej)
Zarzutem autora nie jest posluszenstwo wladzy, a biernosc polityczna, czyli niechec do wybierania tej wladzy oraz do udzialu w niej. Nie chodzi wcale o to, by sie tej wladzy sprzeciwiac.

Twarde prawo, ale prawo :)
Dobry obywatel dazy do zmiany zlego prawa zamiast je lamac. Czego nie mozna powiedziec o SJ.
Autor: Aania Dodano: 12-11-2004
misztak - Świadkowie Jehowy   1 na 1
Zaskoczył mnie Pan tym artykułem powtarzjąc nieprawdziwe potocznie znane opinie o ŚJ . Nie odbiegają one od lawiny wrogich , agrysywnych i oszczerczych komentarzy internautów zawartych w postach do artykułu p.t. "Fioletowy trójkąt śmierci "zamieszczonym w ostatnich dniach w PRZEGLĄD . Patrz ONET kiosk . Nie dziwią mnie one tak bardzo gdyż wnioskuję , że są one produktem wyznawców konkurencyjnych religii a przede wszystkim katolików . Mnie jako racjonaliście patrzącemu obiektywnie na występujący tutaj konflikt zwalczjących się religi sumienie nakazuje powstrzymanie się z tak krytycznym osądem . Nie jestem sympatykiem tego wyznania ale tak się składa , że znam wielu Ś.J. osobiście i nie mogę się zgodzić z bredniami które się o nich wypisuje , a tym bardziej , że podobną opinię wygłasza Pan jako racjonalista . Uważam że racjonaliści powinni się dystansować się od tego co głosi plebs i mieć raczej mniej emocjonalny a raczej racjonalny i obiektywny pogląd na tę kwestię .
Autor: misztak Dodano: 16-11-2004
Piotrek - Dlaczego alarm   1 na 1
Lubię ludzi, którzy mają wyznanie ŚJ. Ale boję się wyznania ŚJ. Zwłaszcza gdyby urosło w liczebność.
Nie mam ochoty obrazić ŚJ poniższym porównaniem. Chcę tylko wskazać pewną prawidłowość rozwojową.
KK też wyszedł od 'pierwszych chrześcijan' - ubogich, z nizin społecznych, sprawiedliwych i prawych! (Zapomniałem dodawać 'naj-' na początku przymiotników.) Czym stał się w rozwoju historycznym - widzimy.
ŚJ to INNA GŁOWA tego samego stworzenia!

TERAZ są ubodzy, sprawiedliwi, prawi!
Ale mają dokładnie tę samą gorliwość i nietolerancję, co początkowi apostołowie (wg Ewangelii). Tego sie właśnie boję (p. np. uśmiercenie pewnego małżeństwa w Dz. Apostolskich), że przy wzroście znaczenia, przy uzyskaniu przewagi - wprowadzą terror religijny!

Wielu ludzi to widzi, wiele instytucji to widzi (np. sąd francuski).

Wielu ludzi pamięta film Bergmana: "Jajo węża"! Nie pomstujcie na sądy francuskie! Nie pomstujcie na Agnosiewicza: to przez przeźroczystą skorupę jaja węża, widać co się wykluć może .....
Autor: Piotrek Dodano: 17-11-2004
Racjonalista - Rozczarowanie  -1 na 1
Z uwagą odczytałem treść tekstu Mariusz Agnosiewicza; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3665.

Panie Mariuszu,
Znam SJ bardzo dobrze. Mam w rodzinie wyznawcę tej religii.
To co Pan tu wypisał to stek bzdur. Ubawił mnie Pan do łez.
Jest pan mistrzem sofistyki, gratuluję.
Nie będę tutaj umotywowywać i ani przekonywać Pana co do słuszności z prostej przyczyny: prawda nie potrzebuje udowadniana jeśli jest powszechnie zauważana i obecna. Pan, panie Mariuszu-tu bez obrazy-jest zaślepiony uprzedzeniem. Co więcej sprawił Pan, że "Racjonalista" - strona, którą naprawdę za taką uważałem straciła swój obiektywizm.
To zabawne, ale autorem tego tekstu powinien być Autor: nauczyciel w gimnazjum (Dodano: 31-10-2004). Ponieważ to co napisał jest zgodne z duchem tej strony internetowej.
Dam Panu radę Panie Mariuszu: zajmij się Pan czymś innym niż pisaniem takich głupot-może wędkarstwem. Tacy ludzie jak Pan podsycają tylko antagonizmy i nietolerancję w tym przypadku do wyznania o którym Pan nic nie wie.
Dawno nie spotkałem się z tak trywialną i pozbawioną sensu treścią.
Pana treść trafi tylko do ludzi równo ograniczonych i pogrążonych w uprzedzeniach i niewiedzy jak Pan.

Z politowaniem
Racjonalista
Autor: Racjonalista Dodano: 29-11-2004
Robert z Bydgoszczy - Tylko parę słów  0 na 2
Panie Mariuszu,
jestem Świadkiem Jehowy i dodam tylko skromny komentarz do tego artykułu ponieważ chyba nie zrobił tego jeszcze żaden Świadek.
Powiem Panu tylko tyle, że te opinie powinien Pan wygłaszać na innych stronach internetowych niekoniecznie mających w w nagłówkach słowa "racjonalny" - tak byłoby po prostu uczciwiej.
Proszę szczerze przyznać; nie zadał Pan sobie wiele trudu, aby zbadać jacy są i w co naprawdę wierzą Świadkowie Jehowy,prawda ?
Nie udało się też Panu uwolnić od uprzedzeń i powtarzania obiegowych opinii na nasz temat, czyż nie tak?
Nie wiem czy polemizowanie z Panem ma jakiś sens, ale jeśli Pan do mnie napisze to odpowiem.
Na zakończenie zachęcam Pana do przyjścia na zebranie lokalnej społeczności Świadków Jehowy do najbliższej Sali Królestwa, albo na jakieś większe zgromadzenie . Mógłby się Pan osobiście przekonać jacy jesteśmy czy to przez obserwację czy to przez wywiady.
Zapraszam Pana.
Autor: Robert z Bydgoszczy Dodano: 11-12-2004
Robert z Bydgoszczy - Wycofuję się  -1 na 1
Panie Mariuszu, dobrze, że nie odpisał Pan na mój komentarz.
Przeczytałem inn Pana artykuły o SJ i wiem jakie ma Pan metody i cele: obrażać, dyskredytować i ośmieszać. Nie są to przesłanki racjonalne, ale emocjonalne. Dlatego teraz widzę, że raczej byśmy się nie dogadali. Proszę nie odpisywać- to nie ma sensu.
Zastanawiam się skąd taka nienawiść do SJ ? Czyżby kiedyś był Pan jednym z nich, ale odszedł bo nie był w stanie sprostać takim wysokim miernikom moralnym i duchowym a teraz wyżywał się na nich ?
Autor: Robert z Bydgoszczy Dodano: 21-12-2004
Piotr - ŚJ a państwo
Odnośnie:"trzeba wiedzieć, że według tej grupy państwo jest ni mniej ni więcej tylko diabłem wcielonym".
Coś się chyba szanownemu Panu pomyliło.
Według ŚJ państwa i rządy istnieją za przyzwoleniem bożym
i dopóki nie wymagają łamania zasad biblijnych każdy ŚJ jest
zobowiązany do posłuszeństwa im (np. do sumiennego płacenia podatków)... chociaż trudno nie odnieść wrażenia, że nietórzy władcy
na przestrzeni dziejów to rzeczywiście diabły wcielone.
Autor: Piotr Dodano: 21-01-2005
Mariusz Agnosiewicz - z nauk uczonych w piśmie...   1 na 1
Bracia chyba nie wyjawili Panu w pełni nauk ŚJ lub też co innego głoszą kiedy im to po prostu pasuje, np. aby zyskać jakieś koncesje od państwa. Nie wiem. Wiem jednak, że ja się nie pomyliłem. Moi krytycy albo są jehowitami, albo ich znajomość jehowityzmu sprowadza się do percepcji niegroźnych babć rozdających Strażnicę tudzież pojedynczych znajomości. Ja natomiast znam ich zarówno osobiście, z doświadczenia, jak i znam dość dobrze ich nauki. Mam w domu całą biblioteczkę pism jehowityzmu. Jeśli ja tak zdecydowanie potępiam tę doktrynę to właśnie dlatego, że czytałem ich księgi, te którymi nauczają swoich wiernych. To jest czyste sekciarstwo przepojone radykalną nienawiścią do tego co nie jest ŚJ, zwłaszcza do tego co jest inną religią. Jeśli to jest w ogólnej praktyce sekta nieszkodliwa społecznie to chyba tylko dlatego, że nie stosuje zbyt gorliwie nauk swoich pryncypałów

Co do rządów świeckich, to na poparcie mojej tezy przytoczę fragment książki "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi" (Brooklyn, New Jork, 1982) wydanej przez oficjalne wydawnictwo jehowitów, z rozdziału "Za światem Szatana czy za Bożym nowym systemem" (strony: 208-216):

"Jezus nazwał Szatana 'władcą tego świata', zaś apostoł Jan powiedział, że 'cały świat podlega władzy owego niegodziwca' (Jana 12,31; 1 Jana 5,19). Zwróć uwagę na to, że w modlitwie do Boga Jezus nie zaliczył swoich uczniów do świata rządzonego przez Szatana. Powiedział: 'Za nimi [swoimi uczniami] proszę; nie proszę za światem (...) Nie są cząstką świata, jak i ja nie jestem cząstką świata" (Jana 17,9; 16; 15,18, 19). To wyraźnie wskazuje, że prawdziwi chrześcijanie powinni się trzymać z dala od świata.
Ale co Jezus miał na myśli, kiedy mówił o 'świecie'? (...) Szatanowi udało się skłonić większość ludzi do zorganizowanego przeciwstawiania się Bogu. A zatem świat Szatana to zorganizowane społeczeństwo ludzkie, które istnieje poza obrębem widzialnej organizacji Bożej (ŚJ - przyp.MA). Właśnie od tego świata chrześcijanie mają się trzymać z dala."

Dalej się rozwodzą co przemawia za tym, że "systemy polityczne" oraz panująca ekonomia to wytwory Szatana, poddane jego ścisłemu kierownictwu i dochodzą do konkluzji:

"Zorganizowane społeczeństwo ludzkie poddane władzy Szatana Diabła rzeczywiście jest niegodziwe i zepsute. Sprzeciwia się sprawiedliwym prawom Bożym i dopuszcza się wszelkiego rodzaju niemoralnych praktyk"

Dalej bracia snują porady dla owiec, jak izolować się od "szatańskiego świata". Jednak pouczają, że konieczność jakiegoś w nim egzystowania jest złem koniecznym i do czasu jak jehowi obejmą światową supremację (wraz z Jezusem, oczywiście), kiedy zostaną wyeliminowane złe systemy polityczne, religie i "złe praktyki", prawdziwi chrześcijanie muszą żyć w "imperium Szatana", ale tak aby nie stać się jego cząstką.
Jest to jadowita szkoła antyobywatelska. Nawet jeśli u władzy jest patologia to takie nauki nie uczą jak ją leczyć, lecz pogłębiają zło.
Autor: Mariusz Agnosiewicz Dodano: 21-01-2005
Seiko - Hm...
Artykuł - mocne słowa, ale trafne.
To jest właśnie nagi sens odarty z pięknych słów, moim zdaniem większości, jeśli nie każdej organizacji religijnej. Przynajmniej do tej pory jeszcze się nie spotkałam z takim kościołem, który by się doszukiwał zalet u konkurencji :-). Doprawdy trudno, więc mówić o tolerancji w związku z przekonaniami religijnymi. Pod tym względem Świadkowie nie są ani lepsi ani gorsi od innych wyznań.
Zaskakuje mnie natomiast tak emocjonalna reakcja "obiektywnych i racjonalnych" obserwatorów- artykuł wszak nie odmawia Świadkom prawa do bycia ludźmi kulturalnymi i miłymi. Ba! W mojej rodzinie są pewne dwie osoby (obiektywnie kulturalne i miłe) - problem polega na tym, że jedna z nich JEST a druga BYŁA Świadkiem. I tu już niestety miło być przestaje...
S.
Ps Sama się swego czasu zastanawialam jak takie państwo by funkcjonowało...
Autor: Seiko Dodano: 31-01-2005
ariadna - ŚJ a państwo
Odnośnie:
""Według ŚJ państwa i rządy istnieją za przyzwoleniem bożym..."
Nie zgadzam się z tym.
Jak już napisano, w opinii ŚJ, świat Szatana to zorganizowane społeczeństwo ludzkie. W jego skład, wg ŚJ, oprócz religii fałszywej zw. Babilonem Wielkim oraz pazernego systemu handlowego (światowe korporacje, ekonomia) wchodzi także systemów rządów politycznych, które otrzymują władzę od Szatana. Wg ŚJ dowodem na to, że rządy należą do Szatana jest scena kuszenia Chrystusa. "Gdyby królestwa nie należały do Szatana, to nie mógłby on zaproponować ich Chrystusowi" - to jest ich argumentacja.
Autor: ariadna Dodano: 01-02-2005
ROBERT - JESTEM OFIARĄ ŚJ   1 na 1
TA SEKTA WLAZŁA Z BUTAMI DO MOJEGO ŻYCIA ODEBRAŁA MI DZIECI I ŻONE A JA POSZEDŁEM W ODSTAWKE BO PROTESTOWAŁEM PRZECIWKO TEMU ABY ŻONA NIE ZMUSZAŁA DZIECI DO UCZĘSZCZANIA DZIECI NA ZEBRANIA.NA DZIEŃ DZISIEJSZY NAWET DO DOMU PRZYCHODZĄ ŚJ I MAGLUJĄ ROZUMY MOIM DZIECIOM ZA POZWOLENIEM ŻONY I TO REGULARNIE 3 RAZY W TYGODNIU.
MNIE ZA MOJE PROTESTY ŻONA PODAŁA O ROZWÓD I HCE MNIE Z DOMU WYEKSMITOWAĆ. I OTO CAŁA PRAWDA O TEJ SEKCIE JAK NIE HCESZ SIE DONICH DOSTOSOWAĆ TO SIE CIEBIE POZBYWAJĄ
Autor: ROBERT Dodano: 14-03-2005
Robibury - Czyżby tolerancyjni?!...
Znam wielu Świadków bardzo sympatycznych i inteligentnych. O większości można powiedzić, ze to ludzi uczciwi, a znam ich od dziecka (mówię tu o setkach osób, a być może kilku tysiącach). Przez kilkanaście lat byłem jednym z nich. W kontaktach zewnętrznych owszem są poprawni. Nietolerancja polega jednak na tym z jakich przyczyn ktos zachowuje się w ten czy inny sposób. Strażnica wszczepia i pielęgnuje w nich tak silny przymus prozelityzmu i trzymania się "z dala od świata", że nie mo że byc mowy o żadnej tolerancji poglądów. Nie dajcie się zrobić w konia! Jeżeli ktoś uważa, że reprezentuje JEDYNĄ prawdziwą religię, to znaczy, że KAŻDA inna jest zła. Spytajcie ich wprost, czy praktykujac waszą religię i nie zostając Świadkiem Jehowym przeżyjecie jeśli jutrop nastapi koniec świata. Odpowiedź może być tylko jedna zgodna z nauką Strażnicy - zostaniecie poteepieni na wieki przez Boga jako należący do klasy kozłów (owcami sa tylko prawomyślni spośród Świadków). I co?..Sielski obrazek diabli biorą, prawda? To nie jest tolerancja, tylko zadufane w sobie przekonanie o swojej nieomyslności oraz o diabelskim charakterze każdego odmiennego poglądu od głoszonego przez Strażnicę.

A co do tego, czy oni są sektą.. Cóż, to zależy od definicji sekty. Mój dziadek (ŚJ), uważał że sekta pochodzi z ogrodnictwa i znaczy odrośl. A skoro Russellowi Bóg objawił zespół prawd, których nikt przed nim nie znał i nie nawiąywał do tradycji kościelnych ale je zwalczał. Jeśli tak to ujmować to Świadkowie nie są sektą. Ale nawet wg tej definicji założenia jego były błędne i ŚJ okazuja się być złodziejami poglądów ludzi, którzy żyli przed nimi.

Ja proponuję sekte definiować jako hermetyczną grupę wyznaniową, skupioną wokół grupy ludzi mających nadzwyczajne prawa ustanawiania ograniczeń dla pozostałych. Istotą takiego porządku ma być pozbawienie ludzi poza ciałem kierowniczym możliwości samodzielnego myślenia i wdawania się w dyskusje. Taki porządek narzuca wyznawcom wyznawanie prawomyślnych poglądów centrali. Jak się okazuje autorytet centrali jest budowany poprzez przywiązywanie zasadniczej wagi do każdego poglądu guru. On lub oni sa ostatecznym autorytetem na którym ma się opierać ich myślenie. NIECH MI KTOŚ UDOWODNI, ŻE ŚWIADKOWIE JEHOWY NIE PASUJĄ DO TEJ DEFINICJI W JAKIMKOLWIEK PUNKCIE!!!!
Autor: Robibury Dodano: 22-03-2005
Sławek - Św.Jehowy
cóz Św.Jehowy są tylko ludźmi tak samo jak Katolicy ulegają pokusom i deprawacji podpisuje się pod tym jak niektórzy piszą że dla zwykłego obserwatora sa mili i prawi ale jest to tylko pięna zasłona aby głosić prawdy które słodko brzmia i mają wabić potencjalnego nowego członka grupy.Sam osobiście znam kilka osób tego wyznania ,muszę przyznać że sa wspaniali,uczynni i kierują sie zasadami moralnymi Biblii ale niestety każda ciekawa rozmowa na każdy temat kończy sie sprowadzeniem na grunt religijny "bo tak Bóg chciał ,bo przemawia przez to szatan itp."Mają poprostu narzucony przez Strażnice taki styl życia bo tak jak dla nas Katolików Kościół jest nauczycielem w naukach biblijnych dla nich takim głosicielem jest Strażnica.To fakt że korzystają z przkładu nowego świata który jest przekręcony i sprofanowany specjalnie pod ich religie ale jeśli kazdy racjonalnie potrafi studiować Biblie i jest dociekliwym badaczem dojdzie do prawdy ,wystarczy tylko wprowadzić znaki interpunkcyjne nazwać Jahwe słowem Jehowa i juz mamy inną religie!
Autor: Sławek Dodano: 08-04-2005
Izabela Łęcka - PROBLEM Z OJCEM DZIECKA - świadek Jehowy   1 na 1
Jestem matką 6 letniego chłopca. Ojciec dziecka jest świadkiem Jehowy od około 15 lat. W chwili obecnej toczy się sprawa o "kontakt sam na sam z dzieckiem" (widzenia). Ojciec dziecka ma bardzo zły wpływ na naszego synka - negatywnie nastawia go do Świąt Bożego Narodzenia, Dziecko już w tej chwili nie akceptuje Mikołaja, choinki, urodzin itp., Kościół jest dla niego miejscem spotykania się potworów, na mnie matkę mówi - popapraniec (słowa ojca), w nocy często budzi się z koszmarami sennymi. Dziecko nasze należało do zespołu ludowego, w którym do niedawna z radością dziecka brał udział. W chwili obecnej odrzuca już tę formę przyjemności twierdząc że to głupoty (słowa ojca). Ojciec uczy dziecko kłamać. Sześcioletnie dziecko mówi, że ma z tatą sekrety, których nie może wyjawić matce, Odrzuca kolegów w przedszkolu, twierdzi, że go nikt nie lubi. Dziecko okazuje brak szacunku nie tylko dla mnie (pluje na mnie), ale również dla mojej najbliższej rodziny (moi rodzice).
Niestety w tak trudnej sytuacji nie mam wsparcia choćby w osobie psychologa biegłego sądowego - przyznanego przez sąd - który uparcie twierdzi, że dziecko jednocześnie może uczyć się religii katolickiej i doktryny świadków Jehowy. Dziecko moje niestety nie jest na tyle dorosłe, aby samo mogło wybrać drogę, którą ma iść. Boję się o stan psychiczny i emocjonalny mojego dziecka, które jest narażone na ogromny i niestety destrukcyjny wpływ ojca.
Ojciec dziecka chce spotkań - widzeń z dzieckiem sam na sam, gdyż to (jak sam powiedział) umożliwi mu zrobienie z dzieckiem - co zechce.
Martwi mnie postawa mojego męża jak i wszystkich świadków Jehowy wobec transfuzji krwi, która jak wiadomo zagraża obronie życia mojego dziecka w sytuacji koniecznej. Mój mąż przy świadkach stwierdził, że nigdy nie pomoże własnemu dziecku (oddając krew), gdyż w ten sposób zabrałby mu szanse na życie wieczne.

W najbliższą środę 20 kwietnia odbędzie się rozprawa sądowa w Sądzie w Kołobrzegu rozpatrująca pozew mojego męża.

Zwracam się z prośbą o radę / porady - wskazówki w jaki sposób mogę uchronić moje dziecko przed złym wpływem jego ojca i co mam zrobić , aby Sąd odrzucił jego prośbę.

Do chwili obecnej próbowałam walczyć o nasze dziecko sama wraz z moją rodziną, myśląc, że powołanie się na Konwencję Praw Dziecka gwarantującą mu prawidłowy rozwój w normalnej społecznej grupie wystarczy. Niestety okazuje się, że paragrafy, sądy i psychologowie chcą mu zabrać normalne dzieciństwo.

Czując się bezradna w tej sytuacji proszę o możliwie najszybsze wskazówki co mam robić aby nie "stracić" dziecka, które według nauk ojca powinno czekać na Armagedon.

Z szacunkiem i niecierpliwością czekam na Państwa pomoc.
Autor: Izabela Łęcka Dodano: 16-04-2005
mangaN - hehe ;]  -1 na 1
Witam "racjonalistow" =] zaznaczam ze jestem SJ, tym textem pan sie tylko osmieszyl zal mi pana , niby taki madry czlowiek a polowa rzeczy ktore pan napisal jest stekiem bzdur i nie bede dawal kontr argumentow bo juz je napisalo pare osob. Nie majac juz wiecej bzdur napisal pan ze wiekszosc osob udzielajacych komentarza to SJ , haha na cale szczescie bardzo duzo katolikow nie jest tak ograniczona umyslowo jak pan. PS tym textem to pan wpaja innym wrogosc do SJ , my nie jestesmy wrogo nastawieni do innych religi , pukamy do kazdego domu aby poprowadzic szczera rozmowe (izolowanie, dobre HAHA), zreszta tak jak chodzil i glosil Jezus,dal taki nakaz w Mateusza 24:14. POZDRO
Autor: mangaN Dodano: 14-05-2005
Owel Birth
No, tylko trzeba dodac, że sąd francuski składał się z praktycznie samych katolików, czyli reprezentował religijną konkurencje Świadków Jehowy, a zatem był faszystowsko i pedofilsko stronniczy, co oznacza, że nie miał prawa do bluzgania jezoren szatanskiej pedofili wojtylistycznej na Świadków Jehowy!!! Ci akurat nie sa sekta bo sie od niczego nie oddzielili ani nie odłaczyli. Za to katolicyzm to marna sekta odpadła w wyniku schizmy w 154 roku od chrzesijaństwa, o tym wie każdy, kto normalnie uczyl sie historii. Świadkowie Jehowy we Francji wiele pomagali ofiarom francuskich księzy pedofili, oplacajac nawet terapie dla ofiar pedofilskich kutasin katolickich klechow! To racjonalnie wiadomo, za sie klechy katolickie mszcza mordami swoich faszystowskich sedziow. Trzeba patrzec racjonalnie i nie palic naiwniaka albo przyglupa, co to nie wie o co chodzi z kamapaniami antysektowymi. Jest to APOLOGETYKA- szatansko-watykanskie mordowanie religijnej konkurencji na wszelkie mozliwe sposoby z uzyciem sadu i prasy, owszem, bo stosow chwilowo nie wolno rozpalac! Chyba, ze podapalic sataniste i powiedziec, ze sam sie spalil, jak raz osrodek antysektowy ponoc zrobil w Polsce w Bielsku Bialej! O tym trzeba racjonalnie pomyslec, kiedy odmiennie myslący i odmiennie wierzący przez pedofilska mafie klechow beda znow paleni na stosach! Czas pewnie szysbko nadejdzie. W Gujanie CIA otruła 900 osob, tylko 5 ucieklo i do dzisiaj sie uklrywaja! Wszystko na temat, nieprwdaz?
Autor: Owel Birth Dodano: 24-07-2005
Owel Birth - Jehowi Mordowani
Miało byc w 1054 roku sekta katolicka odpadła jako marna sekcina od chrześcijaństwa, ale w pospiechu zjadło zero i zostało 154, to niezamierzony byk literowy, choc kto to wie, moze ta sekta i wczesniej sie sekta niebezpieczna stawala:)) Mordercza bo jeno wszystkich po Europie i Ameryce mordowała.
100 milionów wymordowanych Indian w obu Amerykach, to terrorystyczno-mordercza działalność katlockiej sekty i kilku jej satelitów na usługach! Może Świeto Ofiar Katolickiej Inkwizycji zaczniemy racjonalnie obchodzić, ku czci aktualnie mordowanych Jehowych, Krysznaitów, Himawantystów i paru innych nurtów religijnych, bestialsko tepionych przez wyedukowanych w subtelnym mordowaniu ruchów religijnych, katolickich apologetyków?
Jaka data najwiekszej rzezi innowiercow niekatolickich byalaby moze najlepsza? Ta od nocy pedofila Bartłomieja, patrona masowego ludobójstwa? Czy może taka od spalenia protestantó w Toruniu przez sekte morderczego i zawsze zbrodniczego katolicyzmu?
Autor: Owel Birth Dodano: 24-07-2005
Robury - definicja sekty
Chciałbym zwrócić uwagę na parę spraw. Po pierwsze zdziwiło mnie kiedyś, gdy jedna amerykanka otwarcie powiedziała, że jest członkiem sekty. Nie wstydziła się tego terminu, więc zastanawiałem się, co on dla niej oznacza. Okazało się, że uważa, że jej przywódcy doszli do jakichś tam nauk a inni podążają za nimi. Odważnie i odpowiedzialnie przyznają się do swoich wynalazków. Brawo! Dlaczego o tym piszę?

Otóż Świadkowie J. również mają kierownictwo, które stworzyło kompleks nauk w oparciu w łasne poglądy. Często drakońskie i absurdalne, a co dla mnie wazniejsze sprzeczne z Biblią. Często też zmieniają je, co podkreśla ich wartość i autorstwo. Niestety problem polega na braku odpowiedzialności i cywilnej odwagi. Na jakiej podstawie wolno mi tak twierdzić?

Po pierwsze. Każdorazowo pogląd aktualny jest objawioną prawdą ze Słowa Bożego, jest Światłem od Jehowy, kolejną wypowiedzią jedynego na ziemi zbiorowego Proroka Jehowy - Ciała Kierowniczego Świadków.

Po drugie. Ludzie ci pozostają anonimowi, jako autorzy swojej twórczości. Unikają odpowiedzialności za swoje poglądy aby zachować władzę. Poglądy dotyczące spraw osobistych, często decydujace o życiu i śmmierci przegłosowuje się. I nawet gdy brakuje im jednomyslności w łonie kierownictwa, narzuca się je jako głos Boga. Dosłownie kilkadziesiąt tysiący ludzi straciło przez to niepotrzebnie życie. Dla niewtajemniczonmych Świadków (bo inni są bardziej obeznani z takimi sprawkami Strażnicy) polecam temat prześladowań w Malawii z lat 60 tych.

Wiem, że ludzie oglądjący tą sektę od zewnątrz uznają, że to, co mówię nie pasuje im do tego, co widzą. Gdyby mieli tak jak ja 15 lat doświadczenia od wewnątrz mieliby inne zdanie.

Dość wspomnieć o tym, że w Meksyku przez długie lata (nie wiem, czy nie do dziś) na swoich zebraniach nie modlą się i nie śpiewają pieśni religijnych, a także nie korzystają z Biblii (również głosząc od domu do domu). Dlaczego tak się odcinają od zwykłych czynności religijnych, czy duchowych? Okazuje się, że jedynym powodem jest zatrzymanie prawa właśności do posiadłości Strażnicy. Gdyby zarejestrowali sie jako związek wyznaniowy mogliby prowadzić nieskepowaną działalność ale ich budynki byłyby im dane jedyne w uzytkowanie, a nie jako własność. Strażnica pozbawiła by się sporego majątku. A więc co tam modlitwa, Biblia, czy pieśni! Jeszcze by kto ich kiedy eksmitował. Zarejestrowali się więc w Meksyku jako towarzystwo kulturalne. I własnie pod takim szyldem przez lata prowadzili swoją działalność (podkreślam, że nie wiem, czy już nie dostali aktualnego światła od Jehowy).

Myślę więc, że nieracjonalne i niebiblijne poglądy Strażnicy to nie jest jakiś problem. Dopóki jest jasne, że są to pomysły guru, anie Boga, istnieałby wybór sumienia. Niestety, Strażnicy lansuje inne poglądy. Wchodzi w bszar osobitych spraw, unika odpowiedzalności często zwalając ją na wiernych (przeczytaj pozostałe moje komentarze).

Z dostępnych mi informacji wynika, że tak wysoce zaburzonej pod względem granic psychicznych grupy religijnej należąło by szukac w hermetycznych sektach mistycznych, czy może u ekstremistów Islamskich. Nie posuwają sie oni do przemocy fizycznej, ale przemoc psychiczna oraz manipulacja jest na porządku dziennym.
Autor: Robury Dodano: 28-10-2005
janusz - podsumowanie
Panie mariuszu jest pan po prostu prosty i linijny
a tym co się pisze trzeba mieć jakieś pojęcie a nie podpierać się inyymi.najwazniejszy jest katolicyzm oni nikomu nie szkodzą i niema w nich nienawiści tak jak w panu
Autor: janusz Dodano: 26-02-2006
beata - spaczony poglad
jesli wszyscy byliby jak św. Jah to nie potrzebne by ci były te władze bo po co? nie kradna nie gwałcą nie ciągna za wszelką władzą, po trupach do celu(jak to czyni wiekszość legalizowanych religii-np. katolicy). Idz do nich na spotkania a zobaczysz tam miłość i brak jakiejkolwiek ninawiści. Zauważyłam ze są normalni i maja wady ale kżdy z nich walczy z tym i stawia dobro człowiek na poczesnym miejscu.
Autor: beata Dodano: 25-03-2006
kurna - spaczony poglad
jesli wszyscy byliby jak św. Jah to nie potrzebne by ci były te władze bo po co? nie kradna nie gwałcą nie ciągna za wszelką władzą, po trupach do celu(jak to czyni wiekszość legalizowanych religii-np. katolicy). Idz do nich na spotkania a zobaczysz tam miłość i brak jakiejkolwiek ninawiści. Zauważyłam ze są normalni i maja wady ale kżdy z nich walczy z tym i stawia dobro człowiek na poczesnym miejscu.
Autor: kurna Dodano: 25-03-2006
henryk - spada poziom racjonalnego myślenia
co znaczy słowo racjonalista ? Mnie było by wstyd , gdyby ktoś tak spokojnie i prosto pokazał , gdzie popełniam błędy w moim myśleniu przelanym na to forum . Mnie to słowo ( racjonalista ) kojarzy się z kimś uczciwym , mającym szeroką wiedzę , tolerancyjnym ,umiejącym wysłuchać i zmienić swoje poglądy pod wpływem faktów , człowiekiem umiejącym analizować to co inni mają do powiedzenia człowiekiem umiejącym wyciągać wnioski z prostych faktów , jest tylko jeden szkopuł jest już późno i musze kończyć tak więc do pismakowania :)
Autor: henryk Dodano: 31-10-2006
lisa_minelli - Brawo za prawde
Z przyjemnoscia przeczytalam Pana artykul i gratuluje trafnego opisu dzialalnosci Swiadkow J. ktorzy niewatpliwie sa sekta i to bardzo grozna.Mam podstawy i pelne prawo twierdzic wlasnie tak,poniewaz sama doswiadczylam ich dzialalnosci na wlasnej skorze,a raczej psychice.Po ich naukach i praniu mozgu,moja corka nie mogla sie podniesc przez dlugi czas,potrzebowala intensywnej opieki psychologa.Dziekuje Bogu ze ja odzyskalam i sama potrafilam sie w pore wycofac.Fakty sa takie,ze w poczatkowej fazie wszyscy sa bardzo mili,wykazuja ogromne zainteresowanie "nowicjuszem",co oczywiscie ma na celu zdobycie calkowitego zaufana.Slepego zaufania i mydlenia oczu.Taki delikwent poddawany jest "obrobce",ksztaltowany i regularnie zastraszany wizja Armagedonu.Pamietam jak corka budzila sie po nocach i wypatrywala przez okno czy nadchodzi zaglada,a jeszcze nie wiedziala gdzie jest to "miejsce"ktore obiecuje Organizacja do zachowania' ostatka",czyli 144,000 ,dla reszty-koniec czyli smierc.Dlugo nie mogla wyjsc z psychozy zastraszenia.Dziwie sie teraz ludziom,ze potrafia tak bez dyskusji wierzyc we wszystko co dyktuje Organizacja.Nie wolno miec watpliwosci i nie wolno pytac.Zreszta Swiadkowie posluguja sie wyjatkami,cytatami z Biblii,kreujac odpowiedzi
na wlasny uzytek,dopasowujac do swojej teorii.Tragedia dla werbowanych ludzi jest to,ze nie znaja Biblii i dlatego jest tak latwo nimi manipulowac.Przywodcy Organizacji doskonale dbaja o to,aby ludzie widzieli tylko to,co chca im pokazac.Tworza dla ciebie "jedna wielka szczesliwa rodzine",do czasu kiedy sie nie wylamiesz,nie zaczniesz sam dociekac prawdy,lub z innego powodu zostaniesz "wykluczony".Przez nich, zycie postradalo bardzo wiele ludzi,ale na ten temat sie milczy.I dlatego wierze,ze takie artykuly jak Pana,pomoga otworzyc oczy tym,ktorzy chca sie zainteresowac ta sekta i wstapic w jej szeregi.Wszystko co Pan napisal jest prawda!Moim zdaniem ta Organizacja nie powinna miec zadnego statusu prawnego,a ich psychomanipulacja zabroniona.Przez nich stracilam brata i przeklinam dzien w ktorym wpuscilam w swoje progi szatana w owczej skorze.Przez nich moj znajomy popelnil samobojstwo-bo go wykluczyli,odwrocili sie od niego,a jego rodzonej siostrze/w szeregach Swiadkow/zabronili nawet reke podawac.Ci co sie w ponizszych artykulach wypowiadaja pozytywnie o Swiadkach,chyba nie mieli z nimi do czynienia.Powtarzam-szatan w owczej skorze!
Ludzie ktorzy zorientowali sie w prawdziwym obliczu Organizacji,zyja w ciaglej depresji.I to ma byc religia?????
Autor: lisa_minelli Dodano: 31-10-2006
przekaz sublimalny - przekaz
sj stosuja przekazy w swoich rysunkach utrwalonych w ksiazkach - broszurach ktore rozdaja wiernych.
brooklyn ktory jes rozprowadza jest organizacja ktora kaze im robic wszystko zgodnie z ich wola a nie Boza wola.
zobaczcie w google " straznica przekaz " jakie rysunki sa umieszczane w ich pismach i co pokazuja.rysunek faceta trzymajacego rewolwer o twarzy demona tak przeraza ze zastnawiam sie jak mozna wierzyc w religie ze strachu???
Autor: przekaz sublimalny Dodano: 26-11-2006
krzysztof Van der merwe - ZIELONOŚWIĄTKO - nie wierze
Szxanowny Panie Redaktorze, widzę że art. napisany przez pana ma juz dwa lata , a mimo to wzbudza on wiele emocji. Określeń jakich Pan używa w stosunku do SJ jest widoczną nienawiścia do tej grupy religijnej. Jehowici, sekta itp to bardzo obrazliwe okreslenia dla tych ludzi a zwlaszca to pierwsze zbrukane przez Pana imie Jahwe. Z tresci artykułu az bije nienawiścia. Krzysztof Zielonoświatkowiec z Elbląga
Autor: krzysztof Van der merwe - ZIELONOŚWIĄTKO Dodano: 15-12-2006
MarcinD - krytyka tekstu
Czy ilozowanie się od przemocy, seksu, narkotyków czy pogańskich zwyczajów oznacza, że to WYZNANIE jest już sektą? Mogę się zgodzić że przesadzają z ty "odcinaniem się od świata", ale nazywanie ich sektą? Ja bym prędzej sektą nazwał cały katolicyzm{patrz definicja sekty i porównaj} pozdro
Autor: MarcinD Dodano: 18-12-2006
diabelekdg
zgadzam się z wcześniejszą wypowiedzią i dodam od siebie, że jeśli ktoś chce się wypowiadać na temat tych ludzi to niech pierw pozna ich społeczność i wierzenia a później się na ten temat wypowiada bo tak tylko się ośmiesza i pokazuje swój brak inteligencji. Jedynie komu się nie mogą podobać ci ludzie to złoczyńcy którzy miłują zło lub głupcy którzy nie widzą szczegułów zawartych w bibli i wypowiadają się na ich temat na podstawie tego co inni mu powiedzieli lub tego co przeczytał w jakieś besensownej gazecie. Mam pytanie do autora ; na jakiej podstawie osądza tych ludzi ilu ich tak naprawde zna co wie o podstawie ich wiary jak dobrze zna biblie i jakim sam jest człowiekiem??? A jeśli twierdzi że dobrze zna biblie to niech na jej podstawie udowodni mi zarzuty wysuwane przeciw tej organizacji. Jeśli tego nie potrafisz to śmiało cię nazywam głupcem który nie umie logicznie myśleć - a co najlepsze jestem pewien że tego nie będziesz potrafił zrobić bo znam bardzo dobrze biblie. I nie stawiaj mi argumentów czasem typu jakiś byłych ŚJ czy że popełnili jakiś błąd i uczepisz się jednej rzeczy bo to są tylko ludzie więc najpierw spójż na siebie a później próbój oceniać innych i jeszcze jedno jak każdy dobrze wie sądy ludzkie często są omylne i nieraz zdażało się że skazywali na śmierć niewinne osoby co wychodziło później. A i jeśli nie umiesz na to tak spojżeć i nie kumasz o co chodzi to jesteś kretynem pozdrawiam
Autor: diabelekdg Dodano: 29-12-2006
mahda - sięgnąć po słownik!!!
czy autor tego opracowania wie co to znaczy "prozelityzm"?Bo tego słowa użył w związku z działalnością ŚJ.Proszę dokładnie sprawdzić znaczenie tego słowa a potem dopiero używać w odpowiednim kontekście.
Prozelityzm to uprawiał np. Mieszko I, kiedy chrzcił wszystkich po kolei, nie pytając o zdanie czy chcą - to, owszem, był prozelityzm. U ŚJ mówiłabym raczej o działalności edukacyjno-wychowawczej.Nie słyszałam, żeby ktoś siłą został przyciągnięty do chrztu...
(A czytając ten artykuł, widać ile agresji do ŚJ jest u jego autora, i łatwo domyśleć się czemu ma służyć-na pewno nie jest to obiektywne podejście)
Autor: mahda Dodano: 01-01-2007
small coffe - Ona i On.
Mam 22 lata.Jestem katoliczką.Od roku spotykam się z chłopakiem, który jest ŚJ.O tym, że nim jest dowiedziałam się po 2 m-ach od osób trzecich, ale czekałam.... czekałam na Jego moment...Znałam Go i wiedziałam, że prędzej czy później mi powie, a jeśli zwlekałby..No cóż wtedy dałoby mi to do myślenia. Teraz wiem, że było to dla Niego strasznie trudne ... Nie da się opisać Naszych uczuć;/ Zdajemy sobie sprawę z tego, że ja to ja a on to on i pod względem religijnym jesteśmy tak różni. Przecież nigdy nie pójdzie ze mną do Kościoła, nie połamiemy się opłatkiem,.. Nie wspominając o sakramencie małżeństwa:( Smutne.. Dla mnie tak, bo tak zostałam wychowana... I nie chcę tego zmieniać, nawet w imię Miłości.To dla Niej pragnę by On pozostał sobą...przecież poznałam Go takiego jakim był.. Może właśnie dlatego zwróciłam na Niego uwagę? Szanujemy oboje swoją odrębność i ani ja ani On nie namawiało drugiej strony na jakiekolwiek zmiany... Owszem ten temat powraca jak bumerang..wywołuje smutek na mojej twarzy.. Nie potrafię sobie wyobrazić "naszego" życia, ale z drugiej strony wierzę... dosłownie WIERZĘ w to, że istnieje dla nas jakaś droga. Zdaję sobie sprawę z tego, że problemy mogą się zacząć w momencie przyjścia na świat dzieci... Zresztą mimo młodego wieku podchodzimy do tego poważnie... eh... Dajemy się ponieść uczuciu, wspieramy się, ale spotykamy sporadycznie, bo do tego wszystkiego dochodzi odległość... Same kłody ... Do tej pory mój kontakt ze ŚJ ograniczał się do rozmów z sąsiadami, którzy przeszli do tego wyznania... Po czasie "wrócili"... teraz to co innego -zakochałam się w kimś kto jest Nim od urodzenia ... ...
Przeczytałam ten tekst... Jedyne co mogę napisać : fanatyzm i nadinterpretacja zdarza się w każdej religii... zawsze znajdzie się osoba, która źle interpretuje słowa boże albo po prostu je przemalowuje... To, że mąż pani, która walczy z Nim o dziecko (patrz wyżej komentarze)jest ŚJ i postępuje tak a nie inaczej nie oznacza, że każdy z nich taki jest! tego oczywiście nie da się przewidzieć, ale nie oceniajmy ich przez pryzmat jednego, kilku przypadków.
Nie chcę wspominać o dewotkach, księżach pedofilach itp itd. bo przecież nie o to chodzi... Pragnęłabym tolerancji wśród religii, wychowywania dzieci w mieszanych pod względem religii małżeństwach na zasadzie poznania obu wyznań... ono w przyszłości samo zdecyduje... Wiem, że do tego czasu problemy piętrzą się jeden za drugim, ale jakoś nadzieja we mnie jeszcze nie umarła. od pewnego momentu swojego życia wiem, że na pewno umiera ostatnia. ... ... ...
Autor: small coffe Dodano: 13-01-2007
Kacper 18 lat - Bzdura  -1 na 1
Artukuł jaki został tu umieszczony został napisany chyba z osobistych uprzedzeń i został oparty na nie wiarygodnych źrodłach!!! Znam dobrze Ś.J. i nie mówie ze są to sami dobrzy ludzie bo zdarzaja się wyjątki (jak wszędzie) ale to nie wyjątki powinny być opisywane, nauki jakich ucza są czasami trudne do przyjęcia i zrozumienia ale zeby odrazu tak ich opisywac..Hmm... skoro religia która krew uważa za rzecz świętą i nawołuja ludzi aby zyc w pokoju w żadnym wypadku nie uczestnicza w ojnie tak jak Pan skomentuje Katolicyzm (Nie jestem uprzedzony ale patrze racjonalnie) gdzie ksieża okazuja sie pedofilami i od zawsze chrzcili i wysyłali ludzi do walki w imie Boga, ciekawe jakiego !!! Dlatego sadze ze same bzdury Pan napisał, totalny brak kompetencji!!!
Autor: Kacper 18 lat Dodano: 24-01-2007
Prawdziwa_racjonalistka - Inne zasady pedagogiczne
"Takie zasady pedagogiczne jak doktrynalna nietolerancja dla innych religii, niechęć do spraw obywatelskich, zakazy uczestniczenia w "diabelskich" rozrywkach właściwych młodym ludziom, zakaz czytania "diabelskiej" literatury, konieczność angażowania się w prozelityzm czy wreszcie zakaz przetaczania krwi nawet w razie śmiertelnego zagrożenia - są niewątpliwie szkodliwe w procesie wychowawczym dziecka."

Rzeczywiście kościół katolicki wcale nie nawołuje do nietolerancji a nawet prześladowania innych wyznań i nie chodzi wcale tylko o ŚJ(przykładów na to jest tyle,że nie zmieściłyby się na jednej stronie).Wcale nie narzuca swojej wiary chrzcząc nieświadome niemowlęta.Tak moralnie i duchowo wychowuje swoich młodych wyznawców (przecież 80% Polaków to katolicy),m.in.tolerując nawet ekstremalne formy rozrywki,że obecnie niemal w każdej szkole musi być ochrona a nauczycielki boją się chodzić do pracy.Mam wymieniać dalej?Mogłabym ale to przecież i tak nie zmieni poglądów tych,którzy sązaciekłymi obrońcami "dobrej" wiary.Podsumuję więc krótko-gratulacje i oby tak dalej!!!
Autor: Prawdziwa_racjonalistka Dodano: 11-04-2007
Andrzej
Widze ze ktos nie jest nabierzaco z wydarzeniami w europejskim trybunale do spraw wyznan. Najpierw sie dowiedz potem wypisuj bzdety. Sytuacja w Rosji wyglada podobnie tak na wypadak jak by cie kusilo pisac jeszcze bzdury o sprawie w moskiewskim sadzie.
Autor: Andrzej Dodano: 27-05-2007
arci - swiadkowie -czy sejm?
Drogi internauto ,co tak cie stresuje religia Swiadkow Jehowy ,skoro masz inne poglady to rozwijaj je ,napisz cos o sobie ,moze bedzie z pieprzykiem to przeczytam-Hitler postanowil zabic wszystkich Swiadkow ,ale zaszlachtowal 6 mln zydow ,3 mln polakow i wielu wielu rosjan ,a francuzki...ha ha- z przeciwnikiem silnym przedstawiciele tych nacji przegrywali ,okazywali respekt i strach ...a Jehowitow to mozna zbluzgac ,to chyba nie sa tacy niebezpieczni ,nieboisz sie a zarazem tyle trwogi w wywodach? Zagrozen logicznie sie unika ,a szanowny internauta pastwi sie nad ludzmi spokojnymi ,podnieca sie ich statutem ,ciekawy jestem jaka przyszlosc czeka ludzi nielogicznych ,ktorzy nie posiadaja rozeznania na temat dobra i zla ,zlo czasem ma poparcie wiekszosci(nazizm w Niemczech )ale w Norymberdze jakos zmieniono poglady ,bo okazalo sie ze zagrazaja wszystkim .Wszyscy ludzie sa niedoskonali ,Mamy prawo wierzyc nawet w najbardziej absurdalne rzeczy jesli umysl nam na to pozwala ,ale jesli lamiemy prawo od tego sa sady .Rzady sie zmieniaja i zawsze tyle samo ludzi na nie narzeka,moze ten swiat jest do kitu? Od kilku tysiecy lat jest zle,to poco isc na kolejne wybory ,po co mamy mozgi,zeby je no
Autor: arci Dodano: 13-06-2007
misiaka - pochwalam
jako bardzo religijna ateistka napiszę krótko - trafne spostrzeżenia w artykule - w tej kwestii jestem po stronie autora!
ilość napastliwych odpowiedzi świadczy o sile oddziaływania - no cóż, tak a propos tolerancji.
pozdrawiam autora.
Autor: misiaka Dodano: 26-06-2007
Uri - A gdzie pozytywy?
Znam kilku ŚJ i są oni naprawdę mili, nie rozmawiałem z nimi na temat religii ale chyba zacznę :) gdziekolwiek bym nie czytał, czy to na ateista.pl czy racjonalista to ŚJ są przedstawiani jako potwory lub niewolnicy potworów:/ czy naprawdę są tacy źli że nie robią zupełnie nic dobrego?
Autor: Uri Dodano: 20-09-2007
buldorzer - przedawnione informacje
a to ciekawe co piszecie tylko szkoda ze nie macie swiezych wiadomosci na ten temat tylko odgrzewacie stare bulki.Decyzja sadu juz jest zmieniona wiec nie ma problemu.Zanim podacie cos co bylo 4 lata temu wypadaloby sprawdzic czy sie cos nie zmienilo.
Autor: buldorzer Dodano: 07-10-2007
Raróg - Jehowce   1 na 1
Zaproszenia typu "przyjdź na nasze spotkanie i zobacz jak jest naprawdę" nie ujawnią prawdziwego oblicza ŚJ. Popatrzmy na przypadek Korei Północnej - kiedy przyjeżdża tam osoba z zewnątrz, widzi samych szczęśliwych ludzi, którzy z wielkim zaangażowaniem oddają hołd swojemu "Wielkiemu Przywódcy". Oczywiście wszystko jest wcześniej odpowiednio zaplanowane i "wyreżyserowane". Porównajmy te obserwacje z zeznaniami uciekinierów, a dowiemy się jak jest na prawdę. Czysta propaganda. Czy ze ŚJ jest inaczej? Nie. Zanim ktoś oskarży mnie o uprzedzenia i nieznajomośc doktryny ŚJ, powiem tylko, że w mojej rodzinie jest osoba, która jakiś czas temu wstąpiła do tej sekty i od tej pory sama zmieniła się nie do poznania (np. woli spotykac się z innymi Jehowitami, niż z członkami własnej rodziny). Ciekawe jest także to, że kiedykolwiek ktoś z naszej rodziny odwiedza ją (wcześniej informuje ją o zamiarach odwiedzin), to nie ma sytuacji aby nie towarzyszyła jej wcześniej grupa kilku współwyznawców, przygotowanych niczym do łażenia po domach. Niepokojąca inwigilacja.
Autor: Raróg Dodano: 02-03-2008
Raróg - Jeszcze jedno o Jehowcach   1 na 1
Jak na osoby szczere, wzorowe, życzliwe... <przerwa> tolerancyjne, mają dziwną skłonnośc do kamuflowania rzeczywistych celów swoich odwiedzin. Zamiast od razu powiedziec o swoich intencjach, mydlą ludziom oczy powiedzonkami typu "Czy wie pan/pani dlaczego na świecie jest tyle zła/rozwodów/przemocy/cierpienia?" lub innym "Chcielibyśmy porozmawiac o tym co zrobic, aby na świecie żyło się lepiej". Kiedyś odwiedzili mojego wujka, który jest ateistą do kwadratu. Według ich sposobu myślenia niebo mogło byc błękitne tylko dzięki... ciągłej interwencji Jehowy. Kiedy wujek opowiedział im o atmosferze, działaniu promieni słonecznych i innych ciekawostkach meteorologicznych, cała ich elokwencja o nieskończonej doskonałości Jehowy wyparowała i poszli szukac innej (łatwiejszej zdobyczy) zdobyczy. Nie rozumiem jak inni mogą chalic ŚJ za ich nauki. Na koniec chciałbym tylko powiedziec, że zgadzam się w pełni z Panem Agnosiewiczem i nie przekonują mnie "kontrargumenty" fanatyków politycznej poprawności.
Autor: Raróg Dodano: 02-03-2008
K.Jurek - mam w rodzinie S.J.
Mam pytanie-jak moze byc cos lepszego od orginalu?Dla mnie moze to nie jest az sekta,ale jak ich nazwac?Skoro zalazek tej organizacji odnotowany jest na lata 1885 (w przyblizeniu),a w Polsce legalizacja nastapila w1989r.to jak moga byc tymi wlasciwie pojmujacymi wiare w Boga?kto im to prawo dal?Sa tylko odlamem wiary chrzescijanskiej,przepotworzonym przez fanatykow,ktorzy robia swoim nowym zdobycza wode z mozgu.Pozwalam sobie pisac w ten sposob,bo mam w rodzinie S.J.i ubolewam nad tym,ze przynaleza do tej grupy.Jestem katoliczka,ale nie to jest najwazniejsze w tym wszystkim,bo to kim jestesmy zalezy od tego jacy jestesmy.Moim zdaniem nie za przynaleznosc do wyznania bedziemy rozliczani przez Boga,ale przez sposob w jaki zyjemy.I tak w koncu kazdy dostanie to na co zasluzy,a nie nam rozstrzygac kto jest ten dobry,a kto gorszy(jak to robia wyznawcy S.J.).Wierzymy w tego samego Boga.
Autor: K.Jurek Dodano: 11-05-2008
tomczesław - Świadkowie Jehowy - więcej faktów.
Panie Mariuszu. Jestem pod wrażeniem pańskiej wiedzy o Ś.J. Nie wiem, czy ma pan ICH (!) książeczkę pt:>>Jak powstało życie? Przez ewolucję czy przez stwarzania?<<>Natomiast ludzie, którzy by się zbuntowali przeciwko prawowitej władzy Bożej, nie będą mogli dalej żyć, mąciliby bowiem pokój i radość innym. Zostaną osądzeni niepomyślnie<;>Wszyscy będą zmuszeni poznać<;>Tak więc w przyszłym Raju nie będzie narodów, ich systemów wychowawczychani środków przekazu. Dlatego nie będzie się wówczas wykładać teorii ewolucji<;> Nie pozwoli żyć nikomu, kto by zakłócal pokój i szczęście w Jego przyszłym Rajiu<wiemy,>nie pozwoli żyć<a>zabije<.
W przyrodzie nie ma nic bez celu i potrzeby. Tak więc te baraki w Oświęcimiu na kogo czekają ? Są tylko swoistym memento mori ? Może i tak. Ale to już NAPRAWDĘ NIE MÓJ problem.
Autor: tomczesław Dodano: 28-07-2008
tomczesław - dodatek do mojej wypowiedzi
Rozumiem że macie cenzurę a wypowiedzi niecenzuralne i sprzeczne z prawem MUSICIE ciąć ! Tylko że ja NIE UŻYŁEM słów niecenzuralnych ! ! ! A pozostała WYCIĘTA część była STWIERDZENIEM FAKTÓW ! ! ! Których tak PONOĆ się NIE BOICIE ? ! ? Czyżby ?
To co zostało DOPUSZCZONE, to poszatkowane LUŹNE FRAGMENTY - bez ładu, składu i NIE ODDAJĄCE sensu mojej wypowiedzi.
Autor: tomczesław Dodano: 28-07-2008
fheng
Nie do końca się zgadzam z tym,że dążą do delegalizacji, albo że było to SJ na rękę! sama z autopsji pamiętam, jak bardzo wszyscy czekali na zalegalizowanie tej działalności i jaka była radośc gdy to w końcu nastąpiło. Jakiś żal z końca "pionierskich czasów" pozostał, ale to raczej folklor...

SJ bardzo dążą do tego by ich działalnośc nosiła wszelkie znamiona legalności! Bardzo dbają o swój wizerunek nienagannych, praworządnych obywateli. Wszelkie nielegalne działania omijają szerokim łukiem. MUSZA życ zgdodnie z literą prawa ( "to co cesarskie oddaj cesarzowi"). Właśnie tak mają byc postrzegani przez społeczeństwo. Ten z pozoru nienaganny tryb życia ma byc argumenetm na ich korzyśc. Wabikiem na ludzi spragnionych porządku, ładu, i...bezpieczeństwa.
Autor: fheng  Dodano: 15-08-2008
fheng - sj
Czytam komentarze, że SJ są bardzo mili.

Bo SA mili. Głównie dla ludzi z zewnatrz. Mają byc tacy:) mają byc nieszkodliwi! mają stwarzac pozory , że są potrzebni, że są idealni...

Do momentu,kiedy nie dasz się zwerbowac. Płaszcz ochronny trwa jeszcze jakiś czas ale potem szybko się pozbywasz złudzeń!

I bardzo ważne- to nie tak, że człowiek, który puka do Twoich drzwi przybywa po to by wciągnąc Cie do mrocznej sekty. NIE. Są przekonani o tym, że czynią dobro! wielu ludzi tam, to na serio wspaniali ojcowie, matki, obywatele, pracownicy.
To nie ludzi sami w sobie są źli. To ten system jest chory! sama ta "religia".
Trudno mi mówic o religii skoro nie ma praktycznie żadnej obrzędowości, duchowości...raczej przypomina to dobrze funkcjonujące przedsiębiorstwo.
Autor: fheng  Dodano: 15-08-2008
Korn
Witam,

Ocena innych zalezy w duzej mierze od wlasnych pogladöw i czasem nieswiadomych
uprzedzen. Trudno wyskoczyc z wlasnej sköry i stanac obok - ot tak zupelnie neutralnie.

Gdyby postaral sie Pan bardziej lapidarnie ubrac ZARZUTY w Argumenty i przedstawil
je w paru punktach na dowöd tego, ze "Swiadkowie Jehowy" tak czy siak sa Sekta -

to DEFINICJA tego Portalu okreslajaca "kto jest sekta" obalilaby calkowicie Pana tezy!

Jest Pan bardzo powierzchowny i szybko wyciaga pochopne wnioski.

Ogöl spoleczenstwa nie podejmuje formy samodzielnego myslenia. Od dziecinnstwa
karmi sie ludzi gotowymi regulaminami, na pamiec wyuczonymi wierszykami, pogladami,
powtarzaniem jakis cudzych definicji, nad ktörymi malo kto sie zastanawia. Oczywiscie
wiele podanych pogladöw ulega "rebeliantom" jednak czesc pozostaje w nich nadal.

Pan röwniez zostal przez kogos zdefiniowany i zakodowany i nawet nie jest Pan tego
swiadomy. I zanim wpadnie Pan w rozdraznienie, prosze powiedziec czy te Panskie
wywody bylyby identyczne gdyby urodzil sie Pan w Hong Kongu a studiowal w Polsce ?

Kto Panu powiedzial, ze SJ uwazaja rzady za "istnego czy wcielonego diabla" ?
Trzeba czytac do konca i sluchac uwaznie.
Autor: Korn  Dodano: 19-10-2008
metallica  -1 na 1
Moim zdaniem autor nie jest zadnym racjonalista, a wystraszonym, wychowanym na wsi parafialnym sieroto. Jego od urodzenia prana mozgownica,nastawiona negatywnie do wszystkiego co inne,niekatolickie, nie jest juz uleczalna. To przypadek beznadziejny. Typowa ofiara katolickiej megasekty. Pytanie tylko jak on sie tu znalazl
Autor: metallica  Dodano: 06-01-2009
Katarzyna.R - Racja sądu   1 na 1
Uważam,że sąd postąpił słusznie oddając dzieci w ręce ojca.Zresztą same dzieci pisały w listach,że wolą być z ojcem.Moim zdaniem sąd powinien liczyć się z dobrem dzieci a nie rodziców.Kobieta opisana w artykule zachowała się bardzo niestosownie,ponieważ chciała dzieci zmusić do przystąpienia do wiary,do której nie chcieli należeć.Ponadto była bardzo zadowolona,gdy dostała z tej racji odszkodowanie.Czy tak powinien się zachowywać ŚJ?Moim zdaniem nie.Ja osobiście uważam,że ŚJ to sekta.Próbują ludziom w głowie przewrócić,przez to rodziny się rozpadają,ale nikt oczywiście o tym nie powie.Poza tym ŚJ niby mają zasady. Choćby takie,że nie wolno im jeść mięsa i pić alkoholu.A mimo zasad je łamią.Poza tym żadna inna normalna wiara nie zabija ludzi.Chodzi mi tutaj o zakaz transfuzji krwi.Pozwalają niewinnym dzieciom umierać,są fałszywi i rzadko godni zaufania.Zachowują się tak jakby ich wiara była jedyną prawdziwą wiarą,a tak nie jest.Moim zdaniem ŚJ to sekta i mam powody nie tylko osobiste by tak myśleć.
Autor: Katarzyna.R  Dodano: 18-03-2009
Balita - Sprawiedliwy i bardzo taktowny tekst na temat SJ  0 na 2
Jestem pełna uznania do racjonalnego opisu sekty SJ.Uważam,że dobroć ich,ujmujący sposób zachowania,dbałość o swój wizerunek są bardzo powierzchowne i Na POKAZ,- po to ,żeby pokazać innym SWOJĄ LEPSZOSC Te cechy zachowań nie są ich naturalną wewnętrzną wartoscią.Tak mają i muszą  się zachowywać ,żeby zjednywać sobie innowierców, wciągać w swoje szeregi itd...Jednakże trzeba pamiętać,że ludzie ci są sterowani odgórnie przez swych przywódców i nie mają własnych przemyśleń.Nawet wykładnia Biblii nie jest ich samodzielnym przemyśleniem.Wydają się dobrzy,ujmujący,bo tak się od nich wymaga.Męczą się ,wykonując te wszystkie zalecenia,gdyż obiecuje się im -TYLKO SJ,że będą żyć w Królestwie Bożym.Jednakże wierzą również ,że ich wieczne życie w Królestwie Bożym musi poprzedzić tzw.wojna Boża-ARMAGEDON.I tu kryje się wielkie niebezpieczeństwo,,,- ,
Wystarczy ogłoszenie odgórne ich czasopisma Strażnica ,,a Ci dobrzy,mili świadkowie Jehowy bez skrupółow,wymordują ludzi nie będących SJ....A wszystko dlatego ,że są zmusztrowani jak w wojsku,nie mają własnych przemyśleń i tak naprawdę dobroć mają wymuszoną,narzuconą, bo tylko tak zachowujący się człowiek może być w ich szeregach...
Wszystko na pozór,,,,,
 
 
 
 
 
 
 
 
Autor: Balita  Dodano: 18-03-2009
"Agnostyk"  -2 na 2
Tekst przeczytałem z wielkim zainteresowaniem i niepokojem zarazem. Byłem ŚJ 13 lat. Znam tę religię "od podszewki" i muszę zaprotestować przeciwko temu tekstowi. Z moich osobistych doświadczeń i obserwacji innych członków tego wyznania twierdzę, że jest to religia korzystna społecznie pomimo faktu, iż jej wyznawcy nie angażują się politycznie. Za to częściej (choć nie zawsze) niż pozostali obywatele przestrzegają prawa (przepisów drogowych, przepisów prawa, prawa podatkowego). Poza tym nie palą papierosów, mniej (procentowo) jest wśród nich alkoholików i złodziei. Tych ostatnich nie spotkałem w ogóle. Trzeba przyznać także, że ich program wychowawczy (czy jak kto woli "program indoktrynacji") jest bardzo dobry i społecznie pożyteczny. Widać też w opracowaniu pewne niezrozumienie specyficznego języka ŚJ a słownictwo autora w tej dziedzinie poraża.                       
Pzdr.
Autor: "Agnostyk"  Dodano: 19-03-2009
Metallica - AUTOR ARTYKUŁU JEST NIEBEZPIECZNY!
gdyby dac mu władze zrobiłby to samo co Hitler, najchętniej pozamykałby świadków J. w obozach i spalił.Na szczęście ten człowiek to nieliczny przypadek,gdyż w Polsce mamy coraz więcej prawdziwych racjonalistów,którzy pozytywnie oceniają działalnośc tych ruchów religijnych,które dobrze wpływają na kształtowanie obywateli.Polskie więzienia są przepełnione w 99% katolikami.Nie znajdziemy tam np.adwentystów,zielonoświątkowców,,a już napewno nie świadków J.Dla tego uważam że wszelkie państwowe dotacje na kościół katolicki powinny byc natychmiast wstrzymane i przekazane tym małym wyznaniom,bo wspierając je państwo polskie w przyszłości zaoszczędzi miliardy na więziennictwie,oszustach podatkowych,sądownictwie,walce z alkocholizmem,narkomanią,na wydatki związane ze ściganiem przestępców,a przede wszystkim na ogromnych wydatkach związanych z kościołem katolickim.
Autor: Metallica Dodano: 24-03-2009
Metallica - AUTOR ARTYKUŁU JEST NIEBEZPIECZNY !!!
Francja jest aż do przesady antyreligijna,więc postępowanie tego sądu wcale mnie nie dziwi.Powiem tylko tyle że wychowywanie dzieci w religii rodziców jest zupełnie czymś normalnym,bo to rodzice są odpowiedzialne za ich rozwój,zarówno przed sądem świeckim jak i bożym,INDOKTRYNACJA natomiast zaczyna się wówczas gdy np.decyzją sądu,wbrew woli rodziców,narzuca się na siłe dzieciom,już od przedszkola a póżniej w szkole,inną ideologie.Niestety w Polsce pod tym względem zawsze było jeszcze gorzej niż we Francji,bo albo narzucano komunizm,a teraz katolicyzm,a patronami szkół są księża i JP II.
Autor: Metallica Dodano: 24-03-2009
chrześcijanin - Kościół - monopol na władzę
...NAJWIĘKSZĄ SEKTĄ , KTÓRA OD CZASU EDYKTU MEDIOLAŃSKIEGO ( 3133R.) AŻ
DO DZIŚ OKŁAMUJE LUDZI , NIE DZIAŁA ZE ZGODNIE Z PISMEM ŚWIĘTYM  , KTÓRA ZAWSZE SIŁĄ NAWRACAŁA , JEST SPLAMIONA
KRWIĄ OGROMEM NIEWINNYCH ISTNIEŃ LUDZKICH , DZIAŁAJĄCA TYLKO DLA
WŁASNYCH KORZYŚCI I WŁADZY TO ...KOŚCIÓŁ!!! NIE TRZEBA WCHODZIĆ W
POLEMIKI, KTÓRE NIC NIE WNOSZĄ. WIEDZA I JESZCZE RAZ WIEDZA ,
HISTORYCZNA , OPARTA NA FAKTACH POZWOLI PRZEJRZEĆ NA OCZY!!! DLACZEGO W
XV CZY W XVI WIEKU KOŚCIÓŁ ZAKAZYWAŁ POSIADANIA I CZYTANIA BIBLI POD
KARĄ ŚMIERCI???DLACZEGO SPŁONĄŁ NA STOSIE JAN HUS???MARCIN LUTER CZY
NASZ KOPERNIK LEDWO USZLI Z ŻYCIEM...BO ZACZELI UJAWNIAĆ FAŁSZ I
OBŁUDE! I NA KONIEC PORÓWNAJCIE JAKI BYŁ I JAK ŻYŁ TEN NAJWAŻNIEJSZY
WZÓR CHRZEŚCIJAŃSTWA JEZUS CHRYSTUS - PORÓWNAJCIE Z DZISIEJSZYM
PAPIEŻEM OPŁYWAJĄCYM W KOLOROWYCH STROJACH I ZŁOCIE. SAM JEZUS
ZABRANIAŁ SIĘ NAZYWAĆ OJCEM ŚW. BO MÓWIŁ, ŻE TYLKO JEDEN JEST OJCIEC W
NIEBIOSACH...JESTEM RACJONALISTĄ , FAKTY I HISTORIA MÓWIĄ ZA
SIEBIE...JEDEN NAJWYBITNIEJSZYCH POLSKICH DUCHOWNYCH , PROFESOR
TEOLOGII TOMASZ WĘCŁAWSKI OSTATNIO OFICJALNIE WYSTĄPIŁ Z KOŚCIOŁA, ZA
NIM POSZŁO WIELU INNYCH...KTORZY ZACZĘLI PATRZEĆ TRZEŹWO I RACJONALNIE
NA NA RELIGIĘ CHRZEŚCIJAŃSKĄ
Autor: chrześcijanin Dodano: 06-04-2009
czarek_16
Protestuję przeciw krzywdzącemu stereotypowi, że SJ są mili w pierwszym kontakcie, a później okazują swoje prawdziwe oblicze. Dbają o wizerunek i robią to, aby pozyskać swoją postawą nowych wyznawców, ale twierdzenie, że są dwulicowi nie jest zgodne z prawdą. Co scala SJ? Nie jest to strach przed Armagedonem (czyż śmierć, która jest u SJ ostateczną karą, nie spotka wszystkich?) ani jakaś forma izolacjonizmu, zamknięcia się na świat (św. Paweł: wszystko wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne), ale miłość. "Stadne życie" SJ, które wg uprzedzonych krytyków jest dowodem nieustannej wzajemnej inwigilacji nie byłoby bez niej możliwe!
Autor uważa też, że SJ zagrażają porządkowi publicznemu, np. poprzez nieuczestniczenie w wyborach. Jeżeli jednak przyjrzeć się czym są "rządy prawa", to zauważymy, że opierają się one na delegalizacji tych form przemocy, które zagrażają istnieniu systemu (zabicie wroga na wojnie jest chwalebne). Świadkowie korzystając z wolności osobistej nie angażują się w życie publiczne, ponieważ nie chcą się przyczyniać do utrwalania nierówności jakie generuje zbiurokratyzowany system władzy. Nigdy nie zaistnieje "państwo świadków Jehowy", ponieważ działa u nich system wykluczenia, eliminacji jednostek buntowniczych. Elitarne wartości nie mogą być czymś powszechnym.
Autor: czarek_16  Dodano: 17-07-2009
tylkoja - Zagrożenie funkcjonowania państwa?
Nie wiem w jaki sposób 0,25% populacji może w jakikolwiek sposób swoją rezygnacją z udziału w życiu publicznym zagrozić funkcjonowaniu państwa.
Autor: tylkoja Dodano: 06-05-2010
daro197 - nikt nie słucha
wezcie ludzie przeczytajcie pare komentarzy ludzi którzy byli świadkami albo opisują jak boska organizacja z NYC niszczy ich i ich rodziny. jak przeczytałem komentarz jednej kobiety jaką ma sytuacja z mezem i swoim małym synkiem to az ciarki po plecach przechodzą, a dwa komentarze dalej jakiś pacan pisze ze swiadkowie sa nie grozni i ze sa spoko bo powierzchownie poznał 2 czy 3 osoby bedące świadkami bez blizszego poznania ich przekonań, zasad, codziennego zycia i jak to wszystko wyglada w praktyce , albo co gorsza sam do nich nalezy. z tego co widze, takie historie jak tej kobiety i takie wypowiedzi nie są brane wg pod uwage. ktoś daje swiadectwo i dowody jak jest naprawde na własnym przykładzie a mimo to nikt nie bierze tego pod uwage, tylko po chwili znów pojawiają sie suche duskusje nie poparte zadnymi zyciowymi przykładani. pewne zasady i przekonania w teorii wygladają całkiem inaczej a nizeli w praktyce i tak własnie jest u swiadków, wiem bo wystarczajaco długo zyłem z tymi ludzmi by móc tak mówic i nie zyłem z nimi jako sasiad przez dzwi czy płot a pod jednym dachem, obserwowałem jak zyja, zachowuja sie, trzymaja swoich zasad i jak wprowadzają je w zycie. nigdy nie byłem zadnym fanatykiem religijnym i miałem gdzies to wszystko póki tego nie poznałem...
Autor: daro197  Dodano: 02-10-2010
daro197 - nikt nie słucha Cd
teraz moge bez wyrzutów i zadnej poprawności politycznej czy religijnej powiedziec ze nie jestem zwolennikiem swiadków jehowy, nauk i technik przez nich stosowanych i wyznawanych, a co wiecej moge powiedziec ze nie uznaje ich za zadna grupe wyznaniową czy religijna tylko zwykła sekte. o, w tym momencie juz widze jak sypią sie negatywne komentarze w strone mojej wypowiedzi, a zwłaszcza ze strony swiadków. jedno co zauwarzyłem to ze swiadkowie nigdy nie poprą zadnej wypowiedzi( nie mówie o tej) potepiajacej metod przez nich stosowanych czy samego wyznania. co wiecej zauwarzyłem ze niektórzy swiadkowie slepo i dziko bronią swoich przekonan i religii nie do konca nawet wiedząc skąd sie wzieła i kim byli jej załozyciele, a ponadto nie czesto o tym wspominaja. czasen nawet ich podziwiam za ich uparcie, głeboka wiare, przekonanie(moze nawet fanatyzm) w swoje racje. Byli mi całkiem obojetni i nie byłem im przeciwny póki nie staneli na drodze do szcześcia mi i mojej dziewczyny i nie weszli w nasze zycie prywatne doprowadzając do całokowitego załamania psychicznego i nerwowego. teraz delikatnie mówiac, niechetnie spogladan na swiadków i ich wyznanie. moze nie było by tak gdyby pozwolili zwyczajnie nam odejsc i żyć.
Autor: daro197  Dodano: 02-10-2010
fheng
Agnostyk-byłeś tam i tak gadasz????

Czas się pozbyć poczucia winy;) daj spokój.... ja wiem, że człowiek sobie to racjonalizuje " nie są tacy źli, ma to pozytywne strony itd." ale w końcu trzeba się z tym zmierzyć. Powodzenia:)
ps. pisałam ja- dziecko wychowane w 4 pokoleniu przez SJ! swiadkiem była moja pra pra babka już! ( ze strony matki)i dziadkowie ze str ojca. Wiem co mówię;)
Autor: fheng  Dodano: 02-10-2010
Nick12345 - ciekawy
Panie szanowny autorze od tendencyjnego artykułu o ŚJ.
Jesli Pan ma problem by wlaściwie nazywać wyznanie/....jehowych???/
to na prawdę pan ma problem.
Autentycznośc danych i ton pozostawia luki w dziennikarstwie.
Troche wstyd Szanowny Panie
Autor: Nick12345  Dodano: 17-03-2013
Ruben - Tendencyjny artykuł
Czy Świadkowie Jehowy są sektą?
Dla niektórych sekta to grupa, która oderwała się od już istniejącej religii. Inni odnoszą to określenie do grupy podążającej za jakimś człowieczym przywódcą lub nauczycielem. Wyrazu tego używa się zwykle w sensie ujemnym. Świadkowie Jehowy nie są odłamem żadnego kościoła. Wywodzą się z różnych warstw społecznych i byli przedtem wyznawcami najróżniejszych religii. Za swego przywódcę nie uważają żadnego człowieka, lecz tylko Jezusa Chrystusa.
Świadkowie Jehowy uważają Słowo Boże, Biblię, za miernik prawdziwości wiary i ściśle się jej trzymają. Ich sposób wielbienia Boga jest drogą życiową. Nie odprawiają żadnych obrzędów. Nie izolują się od reszty społeczeństwa, lecz żyją i pracują pośród innych ludzi.źródło-Prowadzenie rozmów Celem autora było tylko i wyłącznie wzbudzić uprzedzenie do S.J.Argumentacja jest bardzo powierzchowna,zdradza brak znajomości tematu.
Autor: Ruben  Dodano: 11-05-2013

Pokazuj komentarze od najnowszego

« Wróć do strony
Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365