Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
159.396.503 wizyty
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7307 tekstów. Zajęłyby one 28830 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1232 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Brakujące ogniwo między zwierzęciem i człowiekiem to właśnie my.
Komentarze do strony Eutanazja – za czy przeciw?

Dodaj swój komentarz…
HolyGrailSeeker - Zła interpetacja chrześcijańskich zasad!
Co ciekawsze jednak, można odeprzeć ten argument posługując się wyłącznie argumentacją religijną. Przyjmijmy na moment chrześcijański punkt widzenia [....]
Chrześcijański punkt widzenia opiera się na przykazaniu: miłuj bliźniego swego jak siebie samego [...]
Ponieważ jestem przeciwnikiem eutanazji, więc to jest dla mnie punk wyjścia [...]
Więc jak bym był chory i ktoś zamiast mnie leczyć postanowiłby... (nazwane zostało to w tym tekście nadużycie, nie wiem czemu jednak autor rozdzielił nadużycie od wiary, ale mniejsza z tym)
Więc skoro ja chce żyć (mając np. 80 lat), to miłując bliźniego swego jak siebie samego muszę zapobiec, by go zamordowano na moich oczach.
Jeśli natomiast byśmy na ten problem patrzeli z Twojego punku widzenia, to przyjmijmy, że na ulicy biją gościa. Chrześcijanin patrzy na to i przechodzi obok [...]
No, nic takiego nie zrobił: wszyscy mają wolną wole [...] pewnie gość który jest bity dobrowolnie się temu poddaje...
Jest to sytuacja całkowicie analogiczna, bowiem tak samo krzyczy, tylko cicho krzyczy (powtórzone za Karolem Mayem), żeby go nie zabijać.
W związku z powyższym jest to kiepska interpretacja chrześcijańskich zasad [...]
Autor: HolyGrailSeeker Dodano: 14-02-2005
Reklama
Marcin Kwiek - Odpowiedź na komentarz HolyGrailSeeker
"Więc skoro ja chce żyć (mając np. 80 lat), to miłując bliźniego swego jak siebie samego muszę zapobiec, by go zamordowano na moich oczach."

Twoja interpretacja przykazania: miłuj bliźniego swego jak siebie samego, jest nieprawidłowa. Nie każdy człowiek pragnie tego samego co Ty (fakt, że Ty chcesz żyć, nie oznacza, że ktoś inny również chce). Ja na przykład uwielbiam truskawki, ale to nie powód żebym zmuszał ludzi do ich jedzenia (zwłaszcza tych, którzy nie gustują w truskawkach). Podobnie nie wolno zmuszać człowieka do życia, jeżeli pragnie umrzeć. Przykazanie "miłuj bliźniego swego jak siebie samego" oznacza pozwolenie człowiekowi na życie którego pragnie, a nie zmuszanie go do życia, którego według Ciebie powinien pragnąć.

Co się zaś tyczy sformułowania "zamordowano na moich oczach", to chciałbym Ci uzmysłowić, że jest zasadnicza różnica między eutanazją, a morderstwem. Eutanazja dobrowolna (tylko legalizacji takiej jestem zwolennikiem) jest pozbawieniem człowieka życia na jego własne (wyraźne) życzenie (w przypadku gdy nie jest on w stanie samodzielnie popełnić samobójstwa, jest nieuleczalnie chory, a cierpienie które odczuwa jest według niego nie do zniesienia i odbiera mu wszelką radość z życia). Eutanazja dobrowolna nie jest więc szkodliwa społecznie; nie przynosi szkody żadnemu z członków społeczeństwa; nie sprawia nikomu krzywdy, cierpienia ani poczucia straty. Żaden obywatel nie może czuć się zagrożony tym, że inny godzi się na odebranie sobie życia.
Morderstwo jest natomiast odebraniem życia człowiekowi przez innego człowieka, wbrew jego woli. Jest więc czynem szkodliwym społecznie, gdyż powoduje naruszenie wolności i praw innych członków społeczeństwa.
Wszystkie więc czyny, które naruszają wolność i inne prawa przysługujące każdemu człowiekowi (nietykalność osobista, prawo do własności itp.), nie mogą być legalne i powinny być traktowane jako przestępstwo, a co za tym idzie odpowiednio karane. Nie ma jednocześnie powodu zakazywać czynów, które nie naruszają niczyich dóbr i nie przynoszą nikomu żadnej szkody (nawet jeżeli są one uważane za grzech przez którąś z religii; cudzołóstwo w Kościele Katolickim też jest uważane za grzech, ale to nie powód by prawnie go zakazywać).
Autor: Marcin Kwiek Dodano: 14-02-2005
HolyGrailSeeker - Odpowiedź na odpowiedź "..."
"Ja na przykład uwielbiam truskawki, ale to nie powód żebym zmuszał ludzi do ich jedzenia (zwłaszcza tych, którzy nie gustują w truskawkach)."
ja myślę, że to jednak Twoja interpretacja jest zła. Dlaczego?
"miłuj bliźniego swego jak siebie samego"
Inaczej: ja lubię truskawki i proponuje je koledze. Kolega mówi, że ich nie chce, bo nie lubi. Myślę o sobie: ja nie lubię mandarynek (bo mam na nie alergie :), to tak samo ktoś może nie lubić truskawek. Jeśli ktoś zmuszałby mnie do jedzenia mandarynek byłbym nie zadowolony. Dlatego nie mogę zmuszać kogoś do jedzenia truskawek (na które też mam alergie :)
Natomiast, przechodząc do konkretów [...]
1.
"Co się zaś tyczy sformułowania "zamordowano na moich oczach", to chciałbym Ci uzmysłowić, że jest zasadnicza różnica między eutanazją, a morderstwem. "
Nie trzeba mnie uświadamiać. Natomiast trzeba sobie zdać sprawę, że eutanazja na siłę jest już morderstwem. Czyli:

"W Australii w 1996 30% zgonów było przyspieszonych. W Holandii, gdzie e. zatwierdzono w 1993 a pierwszy projekt był już w 1924, 20 % zgonów jest spowodowanych eutanazją a połowa zabijana jest bez wiedzy pacjenta bądź rodziny. W Belgii więcej niż 10%. "
okiem.boo.pl/ok(*)ex2.html?cnota/eutanazja.htm&3
"W 2001 roku holenderski raport dotyczący eutanazji pokazał, że około 1000 osób zostało zabitych przez lekarzy bez swojej wyraźnej prośby. "
www.kosciol.pl/(*)41104110519875&query=eutanazja

Zwróć szczególną uwagę na Holandie, bo w Polsce mało się mówi o procesach, które tam co chwile wszczyna policja albo rodzina przeciwko rodzinie lub klinice [...]
Czyli zgodnie z przykazaniem miłości, postaw się na miejscu takiego gościa, którego zamordowali w obliczu prawa i nazwali to eutanazją [...]
Dla mnie to nie dopuszczalne [...]
2.
Drugi powód wynika z "przekroczenia granicy" [etycznej] pierwszego powodu.
Otóż powszechnie już opisywane/dopuszczane/akceptowane jest samobójstwo [...]
Niektórzy "naukowcy" podnoszą głosy, że takie rozwiązanie to (!!!) eutanazja. Taki jeden sprzedaje specjalne urządzenia do samobójstw, organizuje kursy, szkolenia a członkostwo w jego klubie kosztuje 70$. Czyli robi kase :) Ale nie o to pisałem:
Otóż po zaakceptowaniu eutanazji, ludziom zacznie się wmawiać, że eutanazja dotyczy każdego, chorego i zdrowego, młodego i starego itd. Jedynym powodem , dla którego jest jej się poddać, to to , że straciłeś chęć do życia ....
I teraz młodzi ludzie, zamiast do psychologa lub Kościoła: rach-ciach...
Zabić kogoś, też łatwiej...
Czyli akceptacja prawna (tu: etyczna) samobójstwa, nazwanego eutanazją....
Przykład trochę ni z gruszki ni z pietruszki ale też dobry :) :
"13.04.1999. Sąd wydał wyrok 10 lat więzienia dla Jack Kevorkiana - lekarza promującego eutanazję. Wyrok uzasadniono aktywnym asystowaniem przy samobójczej śmierci pacjentów. Sędzina musiała dostać ochronę policyjną."
To samo źródło (wybacz, ale nie chciało mi się szukać innych, czyli:) okiem.boo.pl/ok(*)ex2.html?cnota/eutanazja.htm&3
3.
"Podobnie nie wolno zmuszać człowieka do życia, jeżeli pragnie umrzeć."
W związku z 1. i 2. Oraz dodatkowo:
"W Wielkiej Brytanii 80 procent społeczeństwa jest za legalizacją eutanazji. Przeciwko nim jest zdecydowana większość lekarzy i osób przewlekle chorych, a więc tych, którzy z ludzkim cierpieniem i śmiercią mają najwięcej do czynienia. "
www.kosciol.pl/(*)le.php?story=20030521103916520
Kwestia eutanazji wydaje się przesądzona.
Wszystkie przytoczone argumenty wyrażają moje zdanie jako chrześcijanina !
Inaczej: Nie można przekonać chrześcijanina że eutanazja jest zgodna z jego religią.
Jeszcze inaczej: Nie można przekonać nawet etyka-praktyka, że jest to moralne (w potocznym znaczeniu tego słowa)
.

Tu też coś ciekawego można znaleźć (chociaż nie czytałem wszystkiego):
http://www.opoka.org. pl/biblioteka/T/TM/israel-wstep.html
www.kosciol.pl/eutanazja
(tylko proszę się z politowaniem nie uśmiechać...)
oraz też ciekawe (bo pokazuje, że ludzie nie kierują się Bogiem):
www.kosciol.pl/(*)le.php?story=20030521103916520
Autor: HolyGrailSeeker Dodano: 15-02-2005
HolyGrailSeeker - Odpowiedź na odpowiedź "..." - uzupełnie
Przepraszam , że jeszcze coś dodam tka oobno ale, ale w ramach uzupełninia"
1. mógłbym się nawet zgodzić z Twoimi argumentami, ale jeśli żylibyśmy w świecie, gdzie wszyscy są uczciwi :)
Nie żyjemy w takim świecie, granice etyczne przesówają się bardzo szybko i myślę, że tak naprawdę w większości przypadków jest to:
"zabójstwo w obliczu prawa".
Jako chrześcijanin nie mogę do tego dpuścić.
2. zastanów się tak naprawdę jak szybko medycyna idzie do przodu:
np. ludzie z różnymi chorobami [...] czy osoby starsze za niedługo będą mogły chodzić o własnych siłach dzięki egzoszkieletom. Wtedy okaże się, że bardziej ekonomicznym rozwiązaniem jest eutanazja...
np. sam ból fizyczny został praktycznie dzięki współczesnej medycynie już teraz usunięty.
Więc kiedyś może i eutanazja z tych powodów był moralna, jednak teraz one powoli tracą na aktualności.
3. Myślę osobiści że takie osoby cierpią, ale nie tyle fizycznie, co duchowo (nie chodzi mi o religie konkretnie).
To jest straszny ból (w sensie duchowym) zdawać sobie sprawę ze swojego fizycznego stanu, ze swojej niemocy.
To chyba jest jedyny argument przed którym "uchylam głowe".
Autor: HolyGrailSeeker Dodano: 15-02-2005
Marcin Kwiek
Jeżeli zarzucasz mi lekceważenie zagrożeń związanych z legalizacją prawa do eutanazji, to chyba nieuważnie przeczytałeś mój tekst. Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że praktykowanie eutanazji (nawet w państwach gdzie jest ona legalna) w wielu (zbyt wielu) przypadkach odbiega od teoretycznego modelu.
Zasadnicze pytanie polega na tym: czy powinniśmy walczyć z samym prawem do eutanazji, czy tylko z nadużyciami wykorzystującymi to prawo? Jestem zwolennikiem tej drugiej opcji. Nadużycia występują bowiem we wszystkich sferach ludzkiego życia, a trudno byłoby przecież zakazać wszystkiego. Zresztą chyba nie tędy droga. Przykład: Co roku w Polsce i na świecie, w wypadkach spowodowanych przez pijanych kierowców, giną tysiące osób. To jednak nie powód, by zakazać ruchu drogowego. Pijany kierowca jest przecież takim samym przestępcą jak lekarz dokonujący eutanazji bez zgody pacjenta. Walczmy więc z przestępcami.
Zanim zdecydujemy się na legalizację prawa do eutanazji, trzeba stworzyć dobre prawo chroniące pacjentów przed nadużyciami i konsekwentnie karać za jego nieprzestrzeganie. Nie jestem naiwny, wiem jakie to trudne, zwłaszcza w tak delikatnej kwestii jak eutanazja.
Autor: Marcin Kwiek Dodano: 16-02-2005
Paweł Jaroński - Gdyby...
Moje uznanie, ciekawy artykuł:)

Co do niebezpieczeństwa nadużyć w związku z eutanazją polecam tekst z tygodnika Wprost
:http://www.wprost.pl/ar/?O=57916

Chciałbym też przytoczyć ważny moim zdaniem fragment z tego artykułu, nie jako argument przeciw, abstrahuję teraz od tego.

Z badań założyciela pierwszego w Holandii hospicjum Polaka dr. Zbigniewa Żylicza wynika, że 80 proc. osób, które poprosiły o eutanazję, kiedy objęto je opieką paliatywną, zmieniły zdanie. Willy Ebbers, przełożona pielęgniarek w hospicjum Zeisterwoude, opowiada "Wprost", że żaden z pacjentów, który życzył sobie eutanazji, a później trafił do jej ośrodka, po otrzymaniu pomocy i opieki nie ponawiał już prośby o uśmiercenie. - Kiedyś przez pół godziny rozmawiałem z nowo przywiezionym pacjentem, któremu nie chciało się żyć. Później ze łzami w oczach dziękował mi za przywrócenie mu woli życia. Po prostu wcześniej nikt z nim serdecznie nie porozmawiał - opowiada "Wprost" dr Żylicz.

Jakże było by pięknie gdyby eutanazja była tylko jakimś dziwnym tworem w ludzkiej wyobraźni nie mającym właściwie zastosowania w praktyce, bo żylibyśmy w społeczeństwie w którym nie ma miejsca na samotność, zniechęcenie itd, nieprawdaż?

Pozdrawiam
Paweł
Autor: Paweł Jaroński Dodano: 21-02-2005
tymag - eutanazja
Z tą eutanazją to jakieś szaleństwo . Kto to widział , aby w takie sprawy jak własna smierć wciągać wykonawców z urzędu.Człowiek honoru albo cierpi albo sam ze sobą kończy.Taka ustawa to pole do nadużyc.
Autor: tymag Dodano: 22-02-2005
Wiera - Honor
...nie pomoże człowiekowi całkowicie spraliżowanemu ani nieprzytomnemu w popełnieniu samobójstwa i dlatego powinien mieć możliwość notarialnego spisania woli poddania się eutanazji kiedy jest jeszcze sprawny.
Autor: Wiera Dodano: 22-02-2005
dajmonion - bardzo dobry artykul
Panie Marcinie, czekamy na nastepne prace:)
Autor: dajmonion Dodano: 01-07-2005
lukas.k - kilka moich spostrzezen
Bardzo ciekawy artykul, dal mi duzo do myslenia..ale uznalnem go jako rozwazania autora poszukujacego wyjscia z problemu eutanazji.
Moim zdaniem argumentacja jest wiarygodna, natomiast jesli chodzi o legalizacje eutanazji-za pomoca odpowiedniej ustawy oczywiscie-to w ewentualnej ustawie powinny znalezc sie nastepujace zagadnienia:

1. samoswiadomosc chorego,- ktory wlasnej nieprzymuszonej woli, bedac przy zdrowych zmyslach wyraza chce poddania sie eutanazji
2. opinia specjalnego konsylium lekarskiego zlozonego z lekazy roznych profesji, znających historie choroby pacjeta i rokowania na przyszlosc, 3. opinia sadu, ktory jako ostatni wypowiada sie w sprawie mozlwosci przeprowadzienia eutanazji danego chorego
Uwazam, ze do eutanzji moze dojsc tylko w przypadku gdy wyzej wymienione 3 punkty zostana spelnione
Autor: lukas.k Dodano: 16-10-2006
geloo - życzliwa postawa
życzliwa postawa autora z którą wzgodzie są również moje przekonania. Zostawmy miejsce dla eutanazji, ale nie zostawiajmy miejsca dla ludzi, którzy i tutaj szukać będą nadużyć
Autor: geloo Dodano: 04-03-2007
Justyna - Eutanazja tak
Moim zdaniem eutanazja jest dobrym rozwiązaniem... Człowiek cierpiący powinien mieć prawo do własnego wyboru... Śmierć czasem jest lepsza, niż życie w bólu i cierpieniu... Gdyby mi przytrafiło się coś podobnego to wolałabym umrzeć...
Autor: Justyna Dodano: 15-03-2007
racjonalna - niepełna kartka, bo tylko jednostronna..
Weszłam na tą stronę szukając racjonalnych wniosków... racjonalnych za i przeciw, ale się zawiodłam, bo dostałam za to tylko jednostronne wyrażenie pańskiego zdania.. niestety.. nie znam sprawy, która nie miałaby swojego za i przeciw, a Pan tak ważny problem tak uszczuplił. Szczerze się zawiodłam tą lekturą i współczuję Panu tak płytkiego i jednostronnego ujmowania ważnych spraw.
Autor: racjonalna Dodano: 11-04-2007
marcin kwiek - odp. na komentarz Racjonalnej
"Weszłam na tą stronę szukając racjonalnych wniosków... racjonalnych za i przeciw, ale się zawiodłam, bo dostałam za to tylko jednostronne wyrażenie pańskiego zdania"

Który z moich wniosków uważa Pani za nieracjonalny i w którym miejscu jestem jednostronny?

"nie znam sprawy, która nie miałaby swojego za i przeciw, a Pan tak ważny problem tak uszczuplił."

Cóż... mój tekst nie jest może (a raczej na pewno nie jest) wnikliwą analizą wszystkich za i przeciw; wydaje mi się jednak, że najważniejsze, występujące w publicznych debatach argumenty zostały tutaj wymienione.

"Szczerze się zawiodłam tą lekturą i współczuję Panu tak płytkiego i jednostronnego ujmowania ważnych spraw."

Jeżeli znane są Pani jakieś argumenty których nie wymieniłem (zarówno za jak i przeciw), proszę je przedstawić. Mam nadzieję, że dzięki Pani moja wiedza ulegnie znacznemu pogłębieniu i wyrazy współczucia (za które oczywiście dziękuję) nie będą mi już potrzebne.
Autor: marcin kwiek Dodano: 11-04-2007
aelithe - godne ? mordowanie
Prawo do eutanazji. Na czym polega. Z czego wynika. Czy opór przed nim jest jedynie dowodem fanatyzmu religijnego?
Czym jest eutanazja? Z greki nazywa się to godna śmierć. W praktyce chodzi o uśmiercenie chorego przez lekarza na jego prośbę. Czy jest to godne? Czy na tym polega godnośc człowieczeństwa?
W dyskusjach nad eutanazją często się do eutanazji zalicza czyny, które z medycznego punktu eutanazją nie są. W Watykańskiej Karcie Pracowników Ochrony Zdrowia, podobnie jak w większości kodeksów deontologicznych zawarte jest prawo lekarza do zaniechania czynności nadzwyczajnych, kiedy ich stosowanie nie służu dobru pacjenta, a jedynie uporczywemu podtrzymywaniu życia człowieka, mimo znacznego cierpienia fizycznego. W tej kategorii miści się np. odłaczenie od respiratora pacjenta nie rokującego odłączenia od niego. Tak więc częste pokazywanie osób trwale związanych z respiratorem, jako przykładów prawa do eutanazji, nie można traktować poważanie, ponieważ w większości krajów świata lekarz ma prawo do zaniechania uporczywej respiratoroterapii, zaniechać dializoterapii, zaniechac resuscytacji czy innych działań nadzwyczajnych. Tak więc trudno mówić a eutanazji biernej, skoro większość działań jest dozwolona prawnie i nie nazywa się eutanazją.
Następna sprawa. Na czym polegać ma godność w uśpieniu człowieka? Aby odpowiedzieć na to pytanie zadajmy sobie kolejne: kto decyduje się na eutanzję? Czy są to ludzie najbardziej cierpiący? Otóż zdecydowanie nie. Najczęstszym powodem decyzji o etutanazji jest nie cierpienie fizyczne, czy psychiczne; ale poczucie osamotnienia, bezradności, odrzucenia. Czy zdaje Pan sobie sprawę, że większość terminalnych chorych z chorobą nowotworową, kiedy znajdą się pod właściwą opieką lekarza, pielęgniarki, psychologów, duszpasterzy rezygnuje z takiego czynu?
Kolejnym pytaniem, które należy zadać do pańskiego
artykułu, jest pytanie: dlaczego lekarz. Już w Przysiędze Hipokratesa zawarto sformuowanie: " Nie podam niewieście leku poronnego, ani człowiekowi trucizny, nawet na jego prośbę. Ten akt jednoznacznie wskazuje, że udział człowieka, który ma służyć zdrowiu chorego, w jego zabójstwie; nie był akceptowany.
Pomoc w samobójstwie owszem była praktykowana, ale przede wszystkim przez chirurgów, a nie lekarzy.

Po drugie czy akceptować? Mój pogląd chyba jednoznacznie się zgadza z jednym z nauczycieli etyki lekarskiej. Uważał on, że można zaniechać kary w stosunku do lekarza, który zabił swojego pacjenta, którego cierpień nie dąło się niczym uśmieżyć; ale nie można traktować tego jako ogólnie dopuszczalnej normy.
Czy miał rację?
Zdecydowanie tak. Tego jednoznacznym przykładem jest Holandia. W Holandii zaczęło się od tgw. eutanazji wolnościowej ( ja mam prawo), tymczasem obecnie coraz bardziej zmierzają do eutanazji eliminacyjnej. Zaczęło się pojedynczych przypadków zanichania wymierzenia kary, a obecnie zabijanie ludzi chorych stało się normą. Co więcej następuje eskalacja tych działań, czego dowodem jest próba legalizacji, już wykonywanej krypanazji, czyli zabicia chorego na życzenie rodziny. ( Protokuł z Groningen).
W Holandii najczęściej praktywaną forma uśmiercenia chorego jest nie eutanazja, a tgw. sedacja totalna. Człowiekowi, któy nie wyraził zgody na eutanazję zwiększa się dawki leków sedatywnych, do takich, po których umrze po kilku dniach z odwodnienia. Co więcej głownym argumentem za eutanzją w Holandii nie jest kwestia prawa wyboru i cierpienia człowieka; ale fakt że chory terminalny niepotrzebnie marnuje bardzo cenny lekarza skoro i tak wkrótce umrze.
Autor: aelithe Dodano: 23-04-2007
marcin kwiek - odpowiedź na komentarz aelithe
Poprzednia moja odp. nie została dodana w całości (nie wiem dlaczego) więc zamieszczam ją ponownie.

"Prawo do eutanazji. Na czym polega. Z czego wynika. Czy opór przed nim jest jedynie dowodem fanatyzmu religijnego?"

Nie. Opór przed eutanazją nie jest jedynie dowodem fanatyzmu religijnego. Wydawało mi się, że napisałem o tym dość wyraźnie.
"Druga podstawa, na której osadzają się argumenty przeciwników eutanazji jest zdecydowanie bardziej racjonalna i nie należy jej lekceważyć. Koronnym argumentem świeckich przeciwników eutanazji są nadużycia, do których może dochodzić w przypadku legalizacji eutanazji. Do nadużyć takich zaliczyć można: wywieranie presji na pacjencie (zarówno przez lekarzy jak i przez rodzinę), by wyraził zgodę na eutanazję; obniżenie się jakości medycyny paliatywnej i zahamowanie jej rozwoju; argument tzw. "równi pochyłej", wyrażający się w tym, że jeżeli zaakceptujemy eutanazję dobrowolną, to z czasem zaczniemy rozważać legalizację również tej niedobrowolnej. Według mnie są to bardzo ważne argumenty i w przeciwieństwie do argumentów religijnych trzeba traktować je poważnie, gdyż wskazują one na niewątpliwe niebezpieczeństwa związane z legalizacją prawa do "dobrej śmierci".

"Czym jest eutanazja? Z greki nazywa się to godna śmierć. W praktyce chodzi o uśmiercenie chorego przez lekarza na jego prośbę. Czy jest to godne? Czy na tym polega godnośc człowieczeństwa?"

Godność człowieka wyraża się między innymi w prawie decydowania o swoim losie.

"Najczęstszym powodem decyzji o etutanazji jest nie cierpienie fizyczne, czy psychiczne; ale poczucie osamotnienia, bezradności, odrzucenia. Czy zdaje Pan sobie sprawę, że większość terminalnych chorych z chorobą nowotworową, kiedy znajdą się pod właściwą opieką lekarza, pielęgniarki, psychologów, duszpasterzy rezygnuje z takiego czynu?"

Bardzo mnie to cieszy, o czym świadczy poniższy fragment mojego tekstu.
"Jestem zwolennikiem prawa do eutanazji, ale życzyłbym ludziom, aby jak najrzadziej z niego korzystali. Nie można dopuścić do tego, by to prawo stało się obowiązkiem społecznym i obywatelskim ludzi chorych i starych. Powinnością państwa jest zapewnić im jak najlepszą opiekę, a naszą moralną powinnością jako społeczeństwa jest staranie się o to, by nie czuli się oni ciężarem dla tego społeczeństwa."

"Kolejnym pytaniem, które należy zadać do pańskiego
artykułu, jest pytanie: dlaczego lekarz. Już w Przysiędze Hipokratesa zawarto sformuowanie: " Nie podam niewieście leku poronnego, ani człowiekowi trucizny, nawet na jego prośbę. Ten akt jednoznacznie wskazuje, że udział człowieka, który ma służyć zdrowiu chorego, w jego zabójstwie; nie był akceptowany."

Lekarz dlatego, ponieważ posiada odpowiednią wiedzę, umiejętności i środki.
Co do Przysięgi Hipokratesa, to nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy traktować ją jak dogmat. Świat się zmienia.

"W Holandii zaczęło się od tgw. eutanazji wolnościowej ( ja mam prawo), tymczasem obecnie coraz bardziej zmierzają do eutanazji eliminacyjnej. Zaczęło się pojedynczych przypadków zanichania wymierzenia kary, a obecnie zabijanie ludzi chorych stało się normą. Co więcej następuje eskalacja tych działań, czego dowodem jest próba legalizacji, już wykonywanej krypanazji, czyli zabicia chorego na życzenie rodziny. ( Protokuł z Groningen).
W Holandii najczęściej praktywaną forma uśmiercenia chorego jest nie eutanazja, a tgw. sedacja totalna. Człowiekowi, któy nie wyraził zgody na eutanazję zwiększa się dawki leków sedatywnych, do takich, po których umrze po kilku dniach z odwodnienia. Co więcej głownym argumentem za eutanzją w Holandii nie jest kwestia prawa wyboru i cierpienia człowieka; ale fakt że chory terminalny niepotrzebnie marnuje bardzo cenny lekarza skoro i tak wkrótce umrze."

Znów zacytuję siebie:
"Patrząc na sprawę eutanazji od strony czysto teoretycznej wszystko wydaje się bardzo proste: moje życie i moja śmierć to moja sprawa. W praktyce nie wygląda to jednak tak jednobarwnie. Mimo najlepszego nawet prawa chroniącego pacjentów przed nadużyciami, będzie do nich dochodzić. Nie ma bowiem dziedziny ludzkiego życia całkowicie wolnej od nadużyć. Pytanie zasadnicze brzmi więc: czy nadużycia wykorzystujące prawo do eutanazji będą przeważały nad korzyściami wynikającymi z tego prawa (nie mam tu bynajmniej na myśli aspektu ekonomicznego, lecz kwestię poszanowania ludzkiego życia i prawa decydowania o swoim losie)?"

Drobna uwaga na przyszłość:
Przed skomentowaniem jakiegokolwiek tekstu, należy dokładnie przeczytać ów tekst oraz odpowiedzi autora na wcześniejsze komentarze.
Autor: marcin kwiek Dodano: 23-04-2007
kamila - kościól jest za!
W moim mniemaniu kościół katolicki jest za eutanazją - przecież bez zmrużenia oka wyciąga chciwe łapska po pieniądze niezamożnych ludzi, zwłaszcza staruszków, skazując ich tym samym na powolną śmierć - bo nie zostanie im już na leki, na bilet do lekarza, zapłacenie ubezpieczenia, czy zakupienie jedzonka. Pytanie tylko, czy rzeczywiście chrześcijański bóg tak chce? Jesli tak, to cieszę się, że jestem niewierząca, przynajmniej "mam czyste sumienie" ;)
Autor: kamila Dodano: 04-09-2007
tom - Do HolyGrailSeeker
Argumentacja religijna - czyli żadna!
Wychodząc z postawy chrześcijańskiej wyznajesz podlądy, że kobieta może być dziewicą a jednocześnie może urodzić syna (2000 lat temu), wyznajesz pogląd że człowiek zmarł a potem zmartwychwstał, wyznajesz pogląd, że z nieba zamiast deszczu spada jedzenie, że człowiek może chodzić po wodzie, jak po chodniku - czy naprawde mam wymieniać dalej?
Co chcesz uargumentować na tej podstawie?
Zresztą argument stosowania "miłuj bliźniego jak siebie samego" w bardzo prosty sposób mogę uznać za nietrafiony, jeżeli miał bronić niedopuszczalności eutanazji. Otóż ja nie wyznaje tej reguły i skoro jestem zwolennikiem samodecydowania o swojej śmierci, stosowanie eutanazji na życzenie innej osoby będzie w zgodzie z powołaną maksymą.
Autor: tom Dodano: 12-09-2007
peristasei - 1200 za mało 5000 za dużo
1200 znaków to około 180 wyrazów. Dla wyrazenia mojego pogladu i uzasadnienia to za mało. Musiałbym być wybitnym specjalistą, by tak zwieźle sie wyrazic.A strona jest dla KAZDEGO internauty. Pisać ogólniki i banały dla popisania się "błystkotliwą myślą", to nie mój styl.
Redakcja bez uszczerbku powinna zezwalać na teksty do 5000 zn.
Więc żegnam i poszukam sobie strony tolerujące oczekiwane przeze mnie pojemności tekstu Im krócej tym bardziej o niczym. To znana zasada logiczna.
A na temat eytanazji mam dosyć ciekawe argumenty widziane oczyma "szarego obywatela"
peristaseis
Autor: peristasei Dodano: 22-11-2007
kkk - Nie!
Zdecydowanie eutanazja jest zła. To Bóg zaczyna nasze życie i on je kończy. Musimy sobie sami poradzić z naszym cierpieniem. Nawet jeżeli jest nam bardzo trudno. Jest przykazanie nie zabijaj. Poddając sie eutanazji łamiemy to przykazanie wzgędem siebie.
Autor: kkk Dodano: 25-04-2008
Tomasz Mitał - cz. 1
Odnosząc się do pierwszego rodzaju argumentacji autora tekstu – wiadome jest, że nie można zmuszać ludzi niewierzących do przestrzegania praw religijnych, nie można jednak ich zwolnić od akceptowania bardziej uniwersalnych praw. A pod pojęciem "prawo boże" - kryje się właśnie takie prawo. Różne religie uznają życie człowieka za wartość, która musi być chroniona, nikt nie ma prawa przyczyniać się do śmierci drugiej osoby. Nie jest to tylko wewnątrzreligijny przepis, ale jest to uznanie prawa, które wynika z natury człowieka. Takie prawo nie zobowiązuje tylko osób wierzących, ale wszystkich, niezależnie od ich wiary czy poglądów.
Problem w tym, że wolna wola człowieka również stanowi pewną wartość, zatem wątpliwością, która się tutaj pojawia jest więc to, co jest ważniejszą wartością - życie ludzkie czy wolna wola. Jestem przekonany, że jest nią ta pierwsza wartość.
Autor tekstu stwierdza też, że skoro Bóg dał człowiekowi wolną wolę, w tym wolę odebrania sobie życia, to inni ludzie powinni ją uszanować. Jest to zbyt odważne rozumowanie. Wprowadza się bowiem pewne ograniczenia w wykorzystywaniu przez jednostki swojej wolnej woli. Dzieje się to w przypadku, kiedy osoba swoim po
Autor: Tomasz Mitał Dodano: 13-08-2008
Tomasz Mitał - cd
(...) postępowaniem może skrzywdzić siebie lub innych - nie pozwalamy więc osobie chcącej dokonać zabójstwa, kradzieży czy pobicia, aby wypełniła swoją wolną wolę. Podobnie nie pozwalamy spełnić swojej woli dziecku chcącemu dotknąć gorący piec. Jeżeli uznamy, że osoba chcąca dokonać aktu eutanazji skrzywdzi się przez to, to możemy temu przeciwdziałać. Tutaj jednak również sprawa nie jest taka prosta. Szkoda, przed jaką chcemy uchronić osobę chcącą poddać się eutanazji to oczywiście utrata życia. Osoba ta decyduje się na tak drastyczny krok, ponieważ doznaje wielkiego cierpienia, które też jest dla niej szkodą. Może się nasunąć pytanie: co jest dla niej mniejszą szkodą – odebrać sobie życie czy trwać w cierpieniu?
Autor: Tomasz Mitał Dodano: 14-08-2008
marcin kwiek - odpowiedź na komentarz Tomasza Mitała
Uniwersalne prawa to istnieją w fizyce. W sferze społecznej prawa są stanowione przez ludzi i uniwersalne raczej nie są.
Jeżeli zaś chodzi o wybór: życie ludzkie czy wolna wola, to nie czyjeś życie, tylko moje i moja wolna wola. Więc ta druga wartość wydaje mi się ważniejsza.
Co do ostatniego akapitu Pańskiego komentarza, to odsyłam Pana najpierw do ostatniego zdania mojej odpowiedzi na komentarz aelithe, a następnie do mojej pierwszej odpowiedzi na komentarz HolyGrailSeeker (nie będę się powtarzał).
I ostatnia uwaga: Kto ma decydować o tym, co jest dla mnie krzywdzące a co nie? Pan?
Autor: marcin kwiek Dodano: 14-08-2008
tinaeva - eutanazja -prawo wyboru..
Przeczytalam wszystkie wypowiedzi ..zgadzam sie ze zdaniem autora..chciala bym dodac ..istieje mozliwosc zapewnienia sobie ;godnej smierci;..tak zwane Prawo -pacjeta ..nie jestem poinformowana w jakiej formie ono istnieje w Polsce ..gdzie przy zdrowym umysle i silach mozna zabezpieczyc sie notarialnie przed przedluzeniem zycia ..np ..maszyny czy odzywianiem poza jelitowym ..napewno nie jet to odpowiedz na pytanie ale uwazam ze juz pewnego rodzaju mozliwosc wlasnej decyzji ..ja osobiscie jestem za eutanazja ..ale decyzja powinna byc podjeta w momencie dobrego zdrowia fizycznego i psychicznego (sa to ktyteria oczywiscie warte dyskusji) ....nie pod wplywem lekarstw albo z ich braku..pozdrawiam ..
Autor: tinaeva  Dodano: 07-09-2008
Tomasz M. - cd1
Życie ludzkie jest wartością i jest to wpisane w naszą naturę. Wszystkie nasze zabiegi dążą ku temu, aby je chronić, polepszać jego życia. Nie sprowadzałbym tego tylko do „sfery społecznej”. Taka jest po prostu ludzka natura, wszelkie formalne regulacje - zamieszczone w prawie, zwyczajach, etyce czy religii - są jedynie uznaniem tego naturalnego prawa.
W moim drugim akapicie odnosiłem się do Pana "religijnej argumentacji" - tezy
o konieczności uszanowania wolnej woli człowieka tylko dlatego, że ją ma. Nie zgodziłem się z nią i podałem przykłady kiedy jej się nie stosuje. Pana odpowiedź, powołująca się na wcześniejszy komentarz, jest odniesieniem tylko do jednego przykładu - eutanazji, a nie nawiązaniem do mojej krytyki tej "religijnej argumentacji". Pańskie zarzuty o nieuważnym czytaniu tekstu i komentarzy przeze mnie uważam za nieuzasadnione.
Problem eutanazji jest jednak o wiele bardziej złożony i trudniejszy niż te powyższe rozważania. Trzeba by bowiem spróbować spojrzeć z empatią na osobę myślącą o odebraniu sobie tak życia, a nie jest to łatwe. Trudno także oceniać szkody jakich ona doznaje - nie zamierzam tego robić.
Chciałem dodać pewne spojrzenie na problem eut
Autor: Tomasz M. Dodano: 12-10-2008
Tomasz M. - cd2
azji.Samo pojawienie się myśli o odebraniu sobie życia przez chorych jest porażką. Jest to porażka dla medycyny, która okazała się bezsilna wobec choroby, bólu, cierpienia. Jest to też porażka dla bliskich chorego lub innych ludzi wokół niego, którzy być może nie zrobili wszystkiego co trzeba, aby podtrzymać w niej chęć do życia. Może właśnie "najczęstszym powodem decyzji o eutanazji jest(..)poczucie osamotnienia,bezradności,odrzucenia"-jak stwierdziła Aelithe.
W kwestii eutanazji przede wszystkim powinno się dbać o to, by nie dopuszczać do podejmowania takich skrajnych decyzji o odebraniu sobie życia. Na to głównie powinniśmy poświęcać nasze wysiłki, nie tylko na dyskutowaniu i spieraniu się.
Co do samej decyzji o legalności eutanazji, odpowiedzi na pytanie czy należy spełnić wolną wolę osoby cierpiącej, chyba dobrze wyraża to pogląd cytowany przez Aelithe. Nie należy skupiać się specjalnie na ocenach moralnych osób dopuszczających się
i przeprowadzających aktu eutanazji, ale nie należy też dopuszczać do tego by takie zachowanie stało się normą. W obecnych czasach, w cywilizowanych warunkach mamy takie duże możliwości walki o godne życie chorych, że nie powinniśmy im go skracać.
Autor: Tomasz M. Dodano: 14-10-2008
marcin kwiek - odp. Panu Tomaszowi
Panie Tomaszu, nie istnieje żadne prawo naturalne. Istnieją za to instynkty, potrzeby i zachowania naturalne. Prawa są stanowione przez ludzi w oparciu o te instynkty, potrzeby i zachowania, i albo je respektują i chronią, albo wręcz przeciwnie – tępią je (np. agresję).

"Pańskie zarzuty o nieuważnym czytaniu tekstu i komentarzy przeze mnie uważam za nieuzasadnione.”

A ja uważam za uzasadnione. Oto fragment mojej odpowiedzi na komentarz HolyGrailSeeker, do którego Pana odesłałem:
„Morderstwo jest natomiast odebraniem życia człowiekowi przez innego człowieka, wbrew jego woli. Jest więc czynem szkodliwym społecznie, gdyż powoduje naruszenie wolności i praw innych członków społeczeństwa. Wszystkie więc czyny, które naruszają wolność i inne prawa przysługujące każdemu człowiekowi (nietykalność osobista, prawo do własności itp.), nie mogą być legalne i powinny być traktowane jako przestępstwo, a co za tym idzie odpowiednio karane.

Co się zaś tyczy dalszej części Pańskiego komentarza, to proszę mi wskazać, w którym miejscu kłuci się ona z moim tekstem.
Autor: marcin kwiek Dodano: 16-10-2008
Tomasz M. - 1
„(...) nie istnieje żadne prawo naturalne. Istnieją za to instynkty, potrzeby i zachowania naturalne”. Ja te instynkty, zachowania nazwałem trochę roboczo „prawem”, mając na myśli, że są one czymś stałym, jakąś prawidłowością w naszej naturze. Nie upieram się by przekonać Pana do używania tego pojęcia, mogę nawet z niego zrezygnować w dyskusji.
W mojej wypowiedzi ważne było to, że te dzięki odwołaniu się do tych prawidłowości naturalnych, naszej natury, można dokonywać oceny moralnej czynów stojących z tym
w sprzeczności.
Pana „religijna argumentacja” sprowadzająca się mniej więcej do tezy, że „skoro bóg dał człowiekowi takie prawo (popełniania grzechu, czynienia zła), to odbieranie go jest postępowaniem wbrew woli boga” - jest pewną prowokacją i zakpieniem sobie
z chrześcijańskiej doktryny o wolnej woli człowieka.
Autor: Tomasz M. Dodano: 21-10-2008
Tomasz M. - 2
W drugim akapicie mojej odpowiedzi z 13.08. chciałem głównie wykazać absurdalność tej argumentacji podając odpowiednie przykłady (zdając sobie sprawę, że samo obalenie tej argumentacji nie rozwiąże problemu kwestii eutanazji). Rzeczywiście mogłem zrobić to samo powołując się na Pana odpowiedź na komentarz HolyGrailSeekera, nie przyszło mi jednak do głowy obalanie tej Pana tezy za pomocą Pana późniejszych wypowiedzi.
Przechodząc wreszcie do mojej ostatniej wypowiedzi z 12(14).10. – nie jest ona,
w rzeczy samej, krytyką Pańskiego tekstu. Być może nadużyłem trochę prawa do dodawania komentarzy, ale chciałem po prostu „dodać pewne spojrzenie na problem eutanazji”.
Autor: Tomasz M. Dodano: 21-10-2008
internautka - eutanazja-możliwość decydowania o sobie
Moim zdaniem eutanazja nie bez powodu wzbudza tak wiele sprzecznych emocji.Z jednej strony to ogromne dobrodziejstwo dla chorego,którego eutanazja uwalnia od niewyobrażalnego dla nas cierpienia.Każdy skazany na cierpienie przyjął by to straszne dla wielu z nas rozwiązanie z radością.Mimo tego nie ma się co oszukiwać-eutanazja to odbieranie drugiemu człowiekowi życia.W wielu przypadkach wiążąca się z nadużyciami.
Autor: internautka Dodano: 05-02-2009
kgb
pierwsze akapity zapowiadaly sie ciekawie. reszta to belkot pseudointelektualny.
Autor: kgb Dodano: 05-02-2009
Wesoła - hmmm
http://www.sciaga.pl/tekst/68710-69-eutanazja_za_czy_przeciw
zastanawiam sie tylo kto byl pierwszy autorem tego tekstu.......Ty czy kolezanka ze "ściagi"?????
Autor: Wesoła Dodano: 01-04-2009
marcin kwiek - Do Wesołej
Zapewniam Cię, że ja jestem autorem tego tekstu. Zgłosiłem już ten plagiat obsłudze serwisu sciaga.pl.
Dziękuję za informacje.
Autor: marcin kwiek Dodano: 01-04-2009
Wesoła - :-)
no to kamień z serca :) trzeba bronić swoich prac przed tak ewidentnym kopiowaniem :)
Autor: Wesoła Dodano: 21-04-2009
Laksa - Za eutanazją
Moim zdaniem, eutanazja powinna być legalna. Otóż, chrześcijanin, żyjąc w zgodzie ze swą religią, nie podda się eutanazji, bo przecież tak mu nakazuje religia. To logiczne i jak najbardziej racjonalne w moim mniemaniu. Tylko co z tymi, którzy nie wierzą? Mają cierpieć, chociaż nie chcą?
Autor: Laksa Dodano: 20-05-2009
Daniel Kukla
Ci, których ta dyskusja dotyczy nie biorą w niej udziału. Słyszę, że ludzie mówią: "...gdyby mi się coś stało, uległbym jakiemuś poważnemu wypadkowi to chciałbym mieć możliwość eutanazji". To jest tylko hipoteza dotycząca stanu, którego nie doświadczyliśmy. Człowiek chce żyć, tonący brzytwy się chyta. Ktoś proszący o śmierć prosi o pomoc w zmniejszeniu bólu fizycznego lub psychicznego. Ten ktoś ma duży problem. Eutanazja to droga na skróty, zamiatanie pod dywan. No bo o co chodzi? Samotność, bezradność, brak celu. Zdaję cobie sprawę, że są przypadki beznadziejne. Przypadki w którym umysł zostaje zamknięty, odcięty od ciała bez możliwości interakcji z otoczeniem. Dlatego myślę, że taka dyskusja powinna dotyczyć konkretnego projektu takiej ustawy, a nie hasła "eutanzja", która dotyczy tych "przypadków" i tych którzy mają kaszel. Więc o jaki konkretny stan chodzi, w jakiej formie, kto decyduje, kto kontroluje, jakie procedury... itd? Dla mnie samo: eutanazja to za mało, żeby móc napisać TAK lub NIE. Kto będzie tworzył tę ustawę i kto ją zatwierdzał? Dla mnie przeciętny obywatel nie jest dośc kompetentny aby móc o tym decydować, a że społeczeństwo właśnie składa się z ludzi przeciętnych podatnych na populistyczne hasła z okładek tabloidów napawa mnie przerażeniem.
Autor: Daniel Kukla Dodano: 15-09-2009
Ech - Ech
Dla mnie to jesteś tylko zwierzęciem, które udaje człowieka, racjonalisto. A teraz skasuj ten komentarz i bądź tu panem. Bo nigdzie indziej nie możesz.
Autor: Ech Dodano: 01-06-2010
Niedzielna czytelniczka - Grzech cudzy
Autor artykułu napisał:
''Ludzie, którzy sprzeciwiają się
prawu do eutanazji z pobudek religijnych, wbrew pozorom wcale nie
postępują
zgodnie z wolą bożą, odbierają bowiem człowiekowi coś, co otrzymał
w darze od boga, odbierają mu prawo wyboru (również prawo wyboru
grzechu). Jeśli
człowiek ma wolę umrzeć, niech umiera, nawet jeżeli jest to grzechem.
Człowiek
dokonujący takiego wyboru (wyboru grzechu) musi się oczywiście liczyć
z jego
konsekwencjami (karą za grzech), ale bóg dał mu prawo tak postąpić.
Skoro
więc bóg dał człowiekowi takie prawo, to odbieranie go jest
postępowaniem
wbrew woli boga.''
Zgadzam się jak najbardziej.
Potrzeba jednak pamiętać o lekarzach dokonujących zabiegu eutanazji i o tym, iż lekarzy będących chrześcijanami, obowiązuje Dekalog.
Owszem, niech takie zabiegi wykonują niewierzący lekarze, niech mają prawo wyboru, jednak nie wydaje mi się aby w sytuacji rozpowszechniania się prawa do eutanazji, w przyszłości nie dochodziło do sytuacji, w której ograniczane będą prawa lekarzy-chrześcijan do postępowania zgodnie z własnym sumieniem.
Grzech wobec piątego przykazania stać się może udziałem nie tylko człowieka proszącego o zabieg, ale i go dokonującego.
Autor: Niedzielna czytelniczka  Dodano: 12-12-2010
Niedzielna czytelniczka - Prawo naturalne?
Cytuję Pana Marcina Kwieka z odp. na komentarz Pana Tomasza Mitała:

''Uniwersalne prawa to istnieją w fizyce. W sferze społecznej prawa są stanowione przez ludzi i uniwersalne raczej nie są.''

Jeśli prawa są stanowione przez ludzi, bo nie ma tzw. prawa naturalnego (zw. czasem Bożym), to każdy ludzki pomysł przez większość przegłosowany czy przez rząd albo władcę ustanowiony ma być prawem obowiązującym bez względu na jego treść (Hitler też był przy władzy swego czasu). Mamy jako ludzie autorytatywnie oceniać co nam wolno, a czego nie? Bez odniesienia do niezmiennych praw? Bo te ludzkie podlegają ciągłym zmianom.
Odniesienie do praw uniwersalnych daje nam bezpieczeństwo, że jakieś karkołomne twory ludzkiego prawa będą w końcu ocenione w świetle prawa niezmiennego, stojącego na straży podstawowych wartości i praw, których nawet prawa człowieka jako przez człowieka stanowione nie są w stanie zagwarantować.
Istnieją prawa uniwersalne i to nie tylko w fizyce. Kwestia dotyczy tego, czy są przez ludzi dostrzegane i przestrzegane.
Autor: Niedzielna czytelniczka  Dodano: 12-12-2010
marcin kwiek - Odp. Niedzielnej czytelniczce
Jeżeli ustawa legalizująca prawo do eutanazji weszłaby w życie, absolwenci medycyny, którym przekonania religijne nie pozwalają na jej dokonywanie, nie powinni specjalizować się w medycynie paliatywnej. Podobnie jak świadek Jehowy, któremu przekonania religijne nie pozwalają na transfuzję krwi, nie powinien decydować się na zawód chirurga.
 
"Mamy jako ludzie autorytatywnie oceniać co nam wolno, a czego nie?"
 
A kto ma to oceniać?
 
"Bez odniesienia do niezmiennych praw? Bo te ludzkie podlegają ciągłym zmianom."
 
A te boże to nie? Patrząc na historię religii widać wyraźnie, że także się zmieniają, tyle że z pewnym opóźnieniem (religie zawsze były hamulcem postępu). Dzisiaj nikt nikogo nie kamienuje za pracę w szabat. Również w kwestii szczepień i przeszczepów Bóg w końcu dał się przekonać. Dochodzą nawet nieśmiałe sygnały z samej góry, że i prezerwatywa już nie taka straszna. Więc gdzie ta niezmienność? Gdzie ten uniwersalizm? Co rozumie Pani pod pojęciami: prawo naturalne, prawo uniwersalne, prawo niezmienne?
Autor: marcin kwiek  Dodano: 13-12-2010
Niedzielna czytelniczka - Odp. na odp. Niedzielnej czytelniczce
'Jeżeli ustawa legalizująca prawo do eutanazji weszłaby w życie,
absolwenci medycyny, którym przekonania religijne nie pozwalają na jej
dokonywanie, nie powinni specjalizować się w medycynie paliatywnej.
Podobnie jak świadek Jehowy, któremu przekonania religijne nie
pozwalają na transfuzję krwi, nie powinien decydować się na zawód
chirurga.'

A dlaczego mają się nie specjalizować w medycynie paliatywnej? Skoro chcą? Zabroni się im wolności wyboru drogi życiowej?
........

Kto ma stanowić w sposób autorytatywny o tym, co nam wolno, czego nie?
Ja powiedziałabym, że Bóg.
Pan mi na to powie, że są ludzie niewierzący etc...
OK
Uświadomiłam sobie w tej chwili, że tego Pana Boga nie da się postawić ponad ludzkim urządzeniem świata, jeśli ludzie mają inny pomysł.
OK
Zasadne wydaje się być jednak pytanie, w jakim kierunku zmierzają ustanawiane (przez ludzi) prawa? A gdyby w ogóle od Boga odchodząc, przyjąć jakieś niezmienne prawo moralne, chroniące pewne dobra, jak ludzkie życie i trzymać się tego bez względu na zmieniające się nastroje? Myśli Pan, że jest to możliwe? Ja myślę, że nie, ponieważ do czego potencjalny ustawodawca miałby się odwoływać? Do mądrości przodków? Stwierdzi, że jest od nich mądrzejszy, a czasy lepsze...
Autor: Niedzielna czytelniczka  Dodano: 29-12-2010
Niedzielna czytelniczka - cd...
'Dzisiaj nikt nikogo nie kamienuje za pracę w szabat.'

Zdaje się, że teoria ewolucji jest prawdziwa:)
Skoro tak, to człowiek jako jeden z wielu gatunków też jej podlega.
Do tego zastał on w swoim środowisku naturalnym konkretne warunki, w których prawo siły, jak to w naturze do dzisiaj obowiązuje, było prawem najwyższym.
Bóg stworzył człowieka, który w tym środowisku żył i rozwijał się; jeśli chciał z nim rozmawiać, uczestniczyć w życiu swojego stworzenia, zniżał się do jego poziomu i wpisywał w konkretny moment historii, gdzie zabójstwa były na porządku dziennym, a prawo siły na górze. Jeśli karano śmiercią jako karą zwyczajną, to aby uświadomić żyjącym wtedy ludziom powagę danego złego czynu, Bóg miał powiedzieć: zmów paciorek bo coś synku przeskrobałeś?
To były inne czasy, i nie prawo Boskie się zmieniło, tylko ludzkie rozumowanie.
Swoją drogą kara śmierci nie jest takim złym rozwiązaniem jeśli postawić na szali przestępstwo, za jakie się ją dokonuje (dawniej jednak wartości takie jak wierność małżeńska (cudzołóstwo) np. to były jakieś wartości, patrząc po karze), dziś jakieś skrajne przestępstwa też można by w ten sposób nagradzać, oczywiście nie cudzołóstwo:), ale to inna rzecz.

Czy zna Pan różnicę zachodzącą pomiędzy prawem Boskim a kościelnym?
Autor: Niedzielna czytelniczka Dodano: 29-12-2010
marcin kwiek
"Zabroni się im wolności wyboru drogi życiowej?"
Każdy zawód wiąże się z pewnymi obowiązkami. Jeżeli kandydat już na wstepie deklaruje, że nie będzie w stanie wywiązywać się z jednego z nich, to po jaką cholerę pcha się do tej roboty?
 
"Do tego zastał on w swoim środowisku naturalnym konkretne warunki, w których prawo siły, jak to w naturze do dzisiaj obowiązuje, było prawem najwyższym."
Ciekawe kto stworzył te warunki i to prawo?
 
"Bóg stworzył człowieka, który w tym środowisku żył i rozwijał się;"
Ach tak, stworzył człowieka, a środowisko stworzyło się samo:)
 
 "jeśli chciał z nim rozmawiać, uczestniczyć w życiu swojego stworzenia, zniżał się do jego poziomu i wpisywał w konkretny moment historii, gdzie zabójstwa były na porządku dziennym, a prawo siły na górze. Jeśli karano śmiercią jako karą zwyczajną, to aby uświadomić żyjącym wtedy ludziom powagę danego złego czynu, Bóg miał powiedzieć: zmów paciorek bo coś synku przeskrobałeś?"
 
No to może niech Bóg dalej zniża się do naszego poziomu i dostosowuje do naszej moralności. Ewolucja przecież nadal trwa :)
"Czy zna Pan różnicę zachodzącą pomiędzy prawem Boskim a kościelnym?"
Nie.
Autor: marcin kwiek Dodano: 30-12-2010
Niedzielna czytelniczka
Skoro każdy zawód wiąże się z pewnymi obowiązkami, to niech się z nimi wiąże a nie ponad nie wykracza. Podobno obowiązkiem lekarza jest leczyć a nie zabijać. Jeśli jest eutanazja na językach, to w parze zaraz aborcja, a do obowiązkow przyszłego lekarza ginekologa dołączy się nowy, sprzeczny z zawodem obowiązek.
Niech eutanazji dokonują przeszkoleni 'zwolennicy'

Warunki kto stworzył?
Pan Bóg
i do czasu były one adekwatne
Skoro człowiek został stworzony istotą wolną, przestał przestrzegać też stworzonego prawa i poszedł w kierunku innym, bardziej zbliżonym do świata zwierzęcego niż ludzkiego.

Ma się Bóg dalej zniżać do naszego poziomu??
A do jakiego momentu ta ewolucja doszła? W dalszym ciągu ludzie są na poziomie z czasów Abrahama albo Mojżesza? I nie rozumieją, że zabijanie to jest coś złego?
Teraz to już nie o ewolucję chodzi, a o odwrót cywilizacyjny. Z jakiej racji ma się Bóg do naszej moralności dostosowywać? Skoro okazuje się, że większość tzw. nowoczesnej moralności to jest zero moralne, a powinno zgodnie z prawem ewolucji iść do przodu, a nie się cofać. W większości państw odchodzi się od brutalnych zasad, kary śmierci, a jednocześnie idzie zachodnia tendencja, żeby ludzi słabszych eliminować, chociaż nie są przestępcami.
Autor: Niedzielna czytelniczka  Dodano: 31-12-2010
Niedzielna czytelniczka - cd...
Skoro nie zna Pan różnicy zachodzącej pomiędzy prawem Boskim a kościelnym to nie rozumiem, dlaczego Pan je komentuje.
Prawo Boskie - od Boga pochodzące. Dekalog, proszę Pana najogólniej mówiąc. Bóg powiedział: daję wam prawo...
Prawo kościelne- prawo, które w Kościele funkcjonuje, reguluje sposób
funkcjonowania, nie może być sprzeczne z prawem Boskim. Prawodawca
kościelny ma prawo wypowiadać się w tej kwestii. Prezerwatywa...
Na pewno nie dojdzie do momentu, w którym papież powie: a teraz zabijajcie, bo Bóg wcale nie powiedział: nie zabijaj...
Abstrahując, niestety nieznajomość krytykowanego na tym portalu nauczania Kościoła jest tu pietą achillesową, negującą możliwość obiektywizmu. Już w momencie przedstawiania doktryny, nauczania Kościoła, pisze się na 1 stronie, że Jezus po chrzcie nikogo nie chrzcił jako dowód na to, że chrzest jest niepotrzebny ale przemilcza się (albo nie zna) słów tego samego Jezusa, który mówi: idźcie na cały świat, głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu i udzielajcie chrztu w imię...

Jak Pan twierdzi, że eutanazji ludziom życzy, by jak najrzadziej z niej korzystali, tak papież z ta prezerwatywą, zresztą chodzi o OCHRONĘ życia. Będzie Pan kiedyś 'pełną gębą' za eutanazją?
Autor: Niedzielna czytelniczka  Dodano: 31-12-2010

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365