Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
200.675.444 wizyty
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29017 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy konflikt w Gazie skończy się w 2024?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 360 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
John Brockman (red.) - Nowy Renesans

Znajdź książkę..

Złota myśl Racjonalisty:
"Nie może być ani wolności, ani równości, ani pełnej ludzkiej godności dla kobiet tam, gdzie nie ma prawa do decydowania o własnym ciele. Kiedy pytamy, czy kobieta urodzi, czy też nie urodzi dziecka, powinniśmy słuchać tylko jednego głosu - głosu sumienia tej kobiety i jej świadomego wyboru."
Komentarze do strony Droga Węża

Dodaj swój komentarz…
Drobner - Jak czytać Motto -
>Jeśli postawienie człowieka zamiast Boga na ołtarzu jest grzechem Lucyfera, humaniści od czasów odrodzenia popełniają ten grzech" Jacques Mitterand

Mitterand, jak każdy polityk, zawęził bardzo znaczenie swojej wypowiedzi.
Ja, jako ateista, niestety, wyczytuję między wierszami taki sens tego (tzw. socjalisty) :

Jeśli postawienie człowieka zamiast Boga na ołtarzu jest grzechem Lucyfera, CHRZEŚCIJANIE OD DWÓCH TYSIĘCY LAT popełniają ten grzech"

TO WŁAŚNIE ONI, CHRZEŚCIJANE, STAWIAJĄ CZŁOWIEKA (tzw. Jezusa) ........... JAKO RÓWNEGO..............BOGU!
Autor: Drobner Dodano: 14-10-2005
Reklama
łukaszek - niech mnie ktoś pouczy
przyznam szczerze że w porównaniu z intelektem autora tego artykułu to ja mam umysłowość robaka. niech mi ktos powie skoro byli w raju (adam i ewa) i mieli wszystko czego chcieli i wszystkie ich potrzeby były zaspokojone albo te potrzeby nie istniały to po co zadawali pytania po co im były odpowiedzi skoro mieli wszystko czego chcieli. coś tu sie nie trzyma kupy. albo ja jestem jeszcze mniej bystry niż myślałem
Autor: łukaszek Dodano: 15-10-2005
Michał Jezierski - odnośnie pytania   1 na 1
" to po co zadawali pytania po co im były odpowiedzi skoro mieli wszystko czego chcieli"

Warto jest jednak czytać a nie tylko spoglądac na tekst. Nigdzie nie napisałęm, że to człowiek pyta. Dwa razy zaznaczałem, że pytanie pochodziło od Węża:

"Wąż jako istota zła wznieca zamęt. Wznieca go jednym, bardzo prostym pytaniem: dlaczego? "

"Wąż nie kusi, on tylko pyta"

Gdyby szanowny Łukaszek przeczytał tekst, wiedziałby, że o Wężu pisze jako o uosobieniu mędrca wskazującego drogę. Człowiek nie mógł pytać bowiem nie znał innej rzeczywistości i innych wartości. Pytanie zadaje Wąż i sieje w człowieku wątpliwości. Cóż, przykro mi drogi Łukaszku, że pytasz bez przeczytania tych kilku stron.
Autor: Michał Jezierski Dodano: 15-10-2005
Grzegorz Cer - A ja jeszcze bym to widzial tak...
Bardzo ciekawy tekst,a ja bym zaproponował odnieść to wszystko co Pan napisał,nie do Boga i węża,tylko jednego człowieka do drugiego.Dla mnie wyglądało to by tak,co zresztą dawno już twierdziłem jeżeli chodzi o powstawanie raligii.Jakiś jeden człowiek chciał być lepszy,ważniejszy i bogadszy od drugiego,ale jak to zrobić bez walki?Najlepiej temu drugiemu zaoferować w zamian za jego dorobek szczeście w kolejnym życiu.I uważam,że każdy człowiek który był słabszy,lub już dobrze nastawiony na myślenie uczuciowe,a nie rozumne oddał wszystko co miał licząc na to czego na ziemi i tak nie był w stanie osiągnąć,bo byli silniejsi i sprytniejsi.Można by zadać pytanie,że skoro byli silniejsi i bystrzejsi czemu nie odebrali temu człowiekowi wszystkiego siłą,a moim zdaniem stało się tak z dwuch powodów,jeden to taki że w ten sposób wszyscy słabsi by się zjednoczyli aby się temu postawić,a podrugie mógł jeszcze wykorzystywać tego słabszego w celach służebności również jemu co powodowało jego życie swobodniejszym i bardziej szcześliwym.I napewno dla takiego człowieka,ktoś kto zaczoł myśleć i się przez to sprzeciwiać w służeniu temu,to musiał być zwalczany,bo istniało zagrożenie podnieśienia innych do buntu,przeciwko takiemu wykorzystywaniu.Tak jest i dziś żaden przywódca religijny nie musi się martwić o dobro i dostatek w tym zyciu,bo wszyscy Ci którzy mu uwierzą będą Go utrzymywać i dlatego dalej się zwalcza tych oświeconych buntowników,którzy zagrażają spokojowi tychże przywódców.Pozdrawiam Grzegorz Cer
Autor: Grzegorz Cer Dodano: 16-10-2005
Szatan czyli Przeciwnik - relacje boga z pierwszymi ludźmi.
Rozumowanie autora tekstu osobiście uważam za całkowicie chybione.
Niedopuszcza on wogóle odmiennego scenariusza i oceny wydażeń jakie miało miejsce w Edenie. W moim przekonaniu to Bóg był zaniepokojony bezczynnością Adama i Ewy, którzy mieli żyć rozmnażać się i czynić sobie Ziemię poddaną czyli pracować. Nadto jako, iż stworzeni zostali na obraz i podobieństwo Boga wyposażeni zostali w możliwość wyboru samostanowienia o sobie i o swoim losie. Zatem działanie Szatana (węża) to żadna zdrada czy też inne niecne zamierzenia tej osoby. Działanie Szatana miało na celu wywołać u tej pary impuls do skorzystania z wolnej woli które miało wykazać czy Adam i Ewa są zdolni do dokonania wyboru. Prawdziwym kłopotem Boga - ojca tych dwojga byłaby zatem sytuacja w której mimo działania - a własciwie misji Szatana, Adam i Ewa nie dokonaskorzystaliby z wolnej woli stosownie do namowy Szatana. Świadczyłoby to bowiem o rzeczywistej ułomności tych ludzi jako nie zdolnych do decydowania o sobie.
Jak myślicie co postanowiłby Bóg przekonując się o tym że Adam i Ewa
nie są zdolni do samostanowienia o swoim losie. W mojej ocenie byłby to początek konieca ich bytu nie tylko w Edenie ale także poza jego granicami.
Ldzie nie zdolni do podejmowania decyzji siłą rzeczy skazani są na samozagładę. Nie można zatem twierdzić jakoby wybór dokonany przez Adama i Ewę z inspiracji Szatana naraził ich na gniew Boży.
Dowdem na to jest fakt że mimo wszystko ludzkość istnieje i radzi sobie całkiem dobrze - rozmnarzając się i pracując czyniąc sobie Ziemię poddaną.
Autor: Szatan czyli Przeciwnik Dodano: 05-12-2005
Krakiet - Droga przez węża
Jeśli analizowalibyśmy mit o stworzeniu w izolacji od pozostałych mitów moglibyśmy dojść do wniosków do jakich doszedł autor ww. tekstu, ale jeśli pokusimy się o analizę porównawczą, tak jak to zostało tutaj uczynione to wnioski nie są tak oczywiste.
W moim odczuciu historia Buddy jest w tym przypadku bardziej czytelna. Budda nie buntuje się, jego celem nie jest sprzeciwienie się woli ojca. Siddhartha dojrzewa. Jego wyprawy poza pałac są obrazowym przedstawieniem dojrzewania. To że w konsekwencji działa w sprzeczności z oczekiwaniami drugorzędne znaczenie. Ważne jest to że znalazł i wybrał swoją ścieżkę. Nie widzę tu dualizmu intelekt - uczucie. To zbyt daleko idąca interpretacja. Stan jakiego doświadcza Budda w pałacu ojca i Adam i Ewa w raju są trafnym przedstawieniem stanu umysłu człowieka który nie stał się pełną niezależną, potrafiącą decydować o sobie jednostką. Ten stan ma dwie warstwy znaczeniowe.
W pierwszej widzimy dziecko, które jest jednością z matką. Jest "ono i matka". "Jego" jeszcze nie ma . Jest to piękny pierwotny stan, w którym dziecko jest z matką, która jest wszechmocna. Daje schronienie, ciepło, jedzenie, wszystko czego dziecko potrzebuje. Później tę rolę przejmuje ojciec.
W drugim znaczeniu, to stan zależności, od którego trzeba się uwolnić i stać niezależną jednostką. Jednostką, która potrafi sama zatroszczyć się o te wszystkie aspekty życia, które do tej pory zapewniali rodzice.
Intelekt i uczucie to dwie dyspozycje niezbędne do tego by sprawnie funkcjonować jeśli zrezygnujemy z jednej z nich jesteśmy skazani na klęskę. Jak to ktoś powiedział: Gdyby ludzie kierowali się tylko intelektem, nikt by się nie zakochał. A jednak ludzie się kochają. Na szczęście".
Wąż jest symbolem zmiany. Nie jest jej inicjatorem a jedynie jej obrazem.
Jest też symbolem lęku, leku jaki towarzyszy decyzji o odejściu z domu ojca. Dopiero przezwyciężając ten lęk jesteśmy w stanie zerwać jabłko. Narodzić się dla życia. Ale tu historia przecież dopiero się zaczyna...
Pozdrawiam,
Krakiet
Autor: Krakiet Dodano: 18-12-2005
Domestos - Wąż, pokusy i inne wabiki
Jeśli Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, to nie mógł go pozbawić jednego ze swoich głównych przymiotów - intelektu.
Człowiek od początku posiadał intelekt...
Człowiek, który obarczony jest zakazami nie może być nigdy wolny.
To wolność intelektu jest symbolizowana przez biblijny krzew, zaś owoc skosztowany symbolizuje konsumpcję (nie tylko tą w sferze duchowej), Wąż skosztował tego owocu na długo przed człowiekiem.
Któż go do tego skusił?
Czy do przeciwstawienia się woli bożej 'potrzebny' był człowiekowi wąż.
Wydaje mi się, że wystarczy do tego sam zakaz, który automatycznie wiąże się z conajmniej dwiema możliwościami wyboru.
Odwieczne pragnienie wolności, które jest wpisane w akt stworzenia istoty ludzkiej prowokuje bunt wobec wszelkich zakazów - nawet jeśli złamanie ich niczego nam nie przyniesie z wyjątkiem tego, że go złamaliśmy.
Bunt po trzykroć...
Pokusa zrzucenia jarzma nakazu nadaje smak spełnieniu.
Pokusa - ciało obce głęboko pod skórą czekające wydobycia.
Pokusa jak sól.
Krzew zakazany było najpiękniejszym z krzewów w raju. Piękny owoc nie równoznaczy jadalny. Piękne kwiaty bywają często morderczą pułapką dla rzeszy insektów dlatego to co miało być intelektualną przygodą i portalem do świątyni tajemnic stało się furtką do planety Piekło jaką jest Ziemia w obecnym kształcie zniekształconej doskonałości. Stwórca nie poskąpił nam pułapek. I tak od pułapki do pułapki. Nowe pułapki, nowe doświadczenia, kolekcjonowanie.
Na początku wąż napawał ludzi strachem. Coś co napawa strachem bardzo często może stać się obiektem zainteresowania i fascynacji...
Bóg stoi w sprzeczności do węża. Zahipnotyzowani przez intensywne wpatrywanie się w jego oczy ludzie musieli wybrać. Odrzucili Boga, gdyż nie mogli się oprzeć czarowi iluzji wolności odbitej w jego oczach.
Wąż - Alternatywa

Porównaj kiedyś historię buntu pierwszych ludzi z próbą dorównania Bogu przedstawionej w biblijnej księdze Rodzaju.

Przepraszam za niespójność (celową i tą drugą).
Przepraszam, że uciekałem myślami (może za daleko).
Tak, to moja wina.

P.s
Panicznie boję się @gadów@
Autor: Domestos Dodano: 22-12-2006
Gość - Natura wężowego pytania
Pytanie węża jest podstępne-,,czy to prawda, że Stwórca zabronił wam jeść owocu z KAŻDEGO drzewa w tytm ogrodzie''? Nie wskazuje to na jakieś szczególnie dobre intencje. W ogóle dziwi mnie obecność tego artykuliku na ,,racjonalnym'' serwisie. Zauważyłem, że większość tematów sprowadza się do konfliktu nauki z Kościolem, to już się robi nudne.
Autor: Gość Dodano: 04-05-2007
irena Buszka - radosć z prawidłowej oceny"weza-szatana
Dodam;Ewa winna być wywyższoną za fakt dogadania sie z WEZem 2/Grzech pierworodny jest wielkim dobrem dla człowieka 2/Szatan chcial dobra dla czlowieka doprowadzajac do jego oswiecenia 3/Miłosierny BÓG nie powinien nakazać"szybko zamknąć droge do drzewa żywota wiecznego"-aby tylko "czlowiek nie zjadl owocu z drzewa zycia i nie żyl wiecznie"Kto jest lepszym dla czlowieka? Kogo ludzkosć powinna czcić jako Dobrego,a kogo potepiać?Irena
Autor: irena Buszka Dodano: 27-02-2008
uli - mozliwosc wyboru
gdyby nie bylo drzewa w raju > nie bylo by mozliwosci wyboru
czyli bylibysmy zdeterminowani ( zaprzeczalo by to istnieniu wolnej woli)
a bog stworzyl kompletna istote ktora zyla w szczesciu
na drzewie pisze wyraznie : poznania dobra i zla
ludzie znaja tylko dobro w raju
za namowa weza przechodza do poznania obu stron
tyle :)
od samego poczatku zyja w swiecie: "po stornie boga" czy "przeciwko bogu"
jest to ich wolna decyzja ... pozatym jak popatrzymy na postac weza ... klasycznie nic nie tworzy tylko neguje zdanie boga

ps: czemu jako pierwsze uczucie pojawia sie wstyd ?
("ukrylismy sie bo jestesmy nadzy")
Autor: uli Dodano: 22-03-2008
yar - bzdury!!!!!!!!!!!!  -1 na 1
KIM PAN JEST żE PRóBUJE PAN WCIELIć SIę W ROLę BOGA I PRóBOWAC ROZKMINIAć CO BóG MYśLAł I MYśLI. BóG STWORZYł CZłOWIEKA NA SWOJE PODOBIEńSTWO I DAł MU ROZUM IWOLNą WOLę TEGO JUż PAN NIE MóWI W TYM SWOIM TEKSCIE. A CO PAN POWIE NA TEMAT CUDóW I OBJAWIEń JAKIE WYTłUMACZENIE MA PAN NA TEN TEMAT SKORO SA DOWODY NA ICH AUTENTYCZNOść CZYM JEST CAłUN TURYńSKI? TEZ JEST FAłSZYWY? BZDURY PAN PISZE
Autor: yar Dodano: 15-05-2008
Minstrel   2 na 2
"A CO PAN POWIE NA TEMAT CUDóW I OBJAWIEń JAKIE WYTłUMACZENIE MA PAN NA TEN TEMAT SKORO SA DOWODY NA ICH AUTENTYCZNOść CZYM JEST CAłUN TURYńSKI? TEZ JEST FAłSZYWY? BZDURY PAN PISZE"

Zdanie typowego "katola". Panie yar, jezeli za trudny jest dla Pana powyzszy artykuł, to przynajmniej niech się Pan nie kompromituje takim wpisem. Wystarczy zasięgnąć opisu z Wikipedii (ta fatyga kosztowała mnie 10 sekund):

"Jakkolwiek autentyczność całunu nie została jak dotąd potwierdzona metodami naukowymi, przy braku wiarygodnych danych historycznych wcześniejszych niż druga połowa XIV wieku, to dotychczas z całą pewnością nie udowodniono, że jest on średniowiecznym falsyfikatem."

Nie udowodniono bo głupota ludzka nie zna granic. A do szczegółowych opisów "cudów" i Całunu Turyńskiego wraz z dowodami odsyłam do innych artykułów na Racjonalista.pl
Autor: Minstrel Dodano: 17-05-2008
yodla - hehe yar!!   1 na 1
do yar-a:
za madry to Ty nie jestes, skoro wyskakujesz z przescieradlem z turynu przypisanym komus z przed wiekow, lecz nie wiadomo tak na prawde komu :) w okresie Jezusa chowanie zmarlych w "przescieradlach" bylo na porzadku dziennym tak jak dzis w trumnach :) a cuda? wszystkie cuda sa w naszych glowach, to sa procesy chemiczne ktorych jeszcze nie wszystkie rozumiemy ale coraz wiecej :))
wiec yar czytaj ile wlezie i niekompromituj sie wiecej na forach.....
Autor: yodla Dodano: 26-05-2008
Bonito - Bóg.Biblia.Człowiek
Witam autora tekstu i wszystkich się wypowiadających w komentarzach.Mam 23 lata.Jestem Osobą wierzącą.Na prawdę bardzo ciekawa interpretacja tekstu biblijnego.Panie Michale(jeżeli mogę tak sie zwracać?)Nie jestem tak oczytany w dziedzinach takich jak religioznawstwo w takim stopniu jak Pan,ale nie można interpretować Istoty Boga w kategoriach ludzkiego intelektu(umysłu)i wiem że dla naukowców to jest niemożliwe,ale tak jak dla "wierzących"Bóg stoi na początku,tak dla "fizyków" na końcu wszelkiego myślenia,aczkolwiek Bóg jest tak Wielki że zasługuje na to by Go szukać całe życie,więc życzę powodzenia.Biblia jako Święta Księga jest wielką zagadką,ale też symbolem,pełna symboliki przedstawia obraz pierwszych ludzi,ale Adam(z hebrajskiego człowiek) i Ewa("matka wszystkich żyjących")..to nie są postacie historyczne,reprezentują one raczej"kategorie" ludzi będących dla siebie braćmi i siostrami,podobnie w przypadku Kaina i Abla(ale to zapewne już Pan wie).Bóg to tajemnica,która przerasta wszelką wiedzę i nasze pojęcia,to olbrzymia moc i ogromna mądrość pełna miłości,a nie zawiści jak Pan podaje.Zawistny jest człowiek nie Bóg?..Nie mylmy pojęć Bożych z ludzkimi!cdn.
Autor: Bonito Dodano: 21-06-2008
Bonito - Bóg.Biblia.Człowiek
"Dobro utożsamiane z uczuciami było dobrem egoistycznym."
Kiedy Ojciec nakazuje swemu dziecku aby nie chodziło nocami po ulicach wiedząc o zagrożeniach na Niego czyhających(przykł.)...czyli w pewien sposób ogranicza Jego wolność oraz staje się"dobrym egoistą",tylko dlatego że darzy swe dziecko uczuciem? Czy w tym przypadku"egoizm"nie jest przejawem miłości i troski...MOŻLIWE,że tak jest.I na koniec jeszcze dwa zasadnicze pytania do Pana jako osoby niezwykle inteligentnej.1.Obalając Istotę Boga jako bytu "realnego",wierzy Pan iż wszystko powstało z przypadku,na drodze pierwotnej ewolucji? Czyli że takim przypadkiem jestem także ja,mój ojciec,matka,brat,dziewczyna,sąsiad...i także Pan? Czy jesteśmy tylko przypadkami?...a może czymś innym?...może czymś więcej?
I drugie pytanie.2.Czy chciałbym Pan żyć po śmierci tej fizycznej rzecz jasna?...dziękuje nie mam więcej pytań."JEżELI JAKIś POGANIN PRZESTAJE WIERZYć W SWOJEGO DREWNIANEGO BOżKA,TO NIE ZNACZY,żE BOGA NIE MA,LECZ JEDYNIE TO żE NIE JEST ON Z DREWNA" Lew Tołstoj,pisarz rosyjski,1828-1910...humanista.
Autor: Bonito Dodano: 21-06-2008
Prest - krotko o pytaniach weza
skoro zganil pan lukasza ze nie przeczytal wlasciwie pana tekstu - innymi slowy jest ignorantem . W panskiej odpowiedzi dla lukasza ogolnikowo strescil pan swoj text . Ze adam i ewa nie mogli zadawac pytania dla weza gdyz bedac w raju pozbawieni byli madrosci czy jakiegos stopnia rozumowania -intelektu. Zatem waz zadawal pytania.
Wiec niech pan sprobuje zadac pytanie -jako waz -" RYBIE" i w nastepnym artykule opisze pan jak przekonal pan rybe do opuszczenia akwarium.

przepraszam za czcionke.
Autor: Prest Dodano: 05-10-2008
Leszek - wybierz racjonalnie
To Bóg stworzył świat i jedyne Czego pragnie to naszej świadomej miłości do swego Stwórcy. Miłość do Stwórcy jest jak miłość 3-letnigo dziecka do Ojca, jeśli się zbuntuje i ucieknie to i tak nie będzie szczęśliwe. Nie możemy się równać z Bogiem, bo to nie my stworzyliśmy świat. Z miłości do Stwórcy wynika także posłuszeństwo Jego Woli a szatan kłamstwem namówił człowieka do nieposłuszeństwa wobec Boga. Jesteśmy ogrodem Boga, który powinien przynosić owoce, ale tak naprawdę jedynym obowiązkiem jakim mamy to miłość do Stwórcy i bliźniego. Czyż nie o miłości marzy każdy z nas? Więc ją mamy bez wysiłku. Stworzenie bez Stworzyciela nie może być szczęśliwe. Zadawajcie pytania, niech wybór będzie świadomy. Sam nie wszytko rozumiem, ale czy można pojąć tajemnicę Trójcy Świętej? Jeśli ktoś nie rozumie teorii względności Einsteina to nie znaczy że ona nie istnieje lub, że to bzdura.
Namawiam do świadomego wyboru miłości do Boga, jako naszego Pana, Któremu winniśmy posłuszeńwo. Zaufajmy Bogu, któż jak Bóg? Któż, jeśli nie Bóg?
Pozdrawiam autora.
Pozdrawiam wszystkich
Autor: Leszek Dodano: 07-10-2008
noumen - Ależ to tylko alegoria...
W moim skromnym mniemaniu Biblia jest wyłącznie alegorią, przenośnią. Próba jej intelektualnej "penetracji" (jeżeli mogę się tak wyrazić) jest w związku z tym skazana na niepowodzenie i może doprowadzić do różnych absurdów czy sprzeczności. Nie unika ich nawet sam autor, co ktoś już na forum wcześniej zauważył: Jakim sposobem człowiek "rozumie" pytania i zabiegi przewrotnego Węża? Jakąś formę intelektu musi to chyba u niego zakładać? (Nie trzeba było tak besztać Łukaszka, jego wątpliwości były uzasadnione).

Dalej, niektórzy na forum zdają się sądzić, iż autor usiłuje wykazać nieistnienie Boga, co według mnie nie jest prawdą. Autor buntuje się po prostu przeciwko biblijnemu postrzeganiu takiego Boga jako istoty najwyższej, a nie przeciwko istnieniu "Boga w ogóle", jako jakiegoś "Absolutu" być może.
Autor: noumen  Dodano: 22-10-2008
noumen - Dalej...
Odnośnie Buddy należy też pamiętać, iż ostatecznie odrzucił on nawet własną "awersję" do świata, która to między innymi skłoniła go do opuszczenia pałacu ojca króla i dopiero wtedy mógł wkroczyć w Nirwanę, gdzie intelekt również nie jest obecny (Sutra Serca).

Przedstawione przez autora w tekście "szczęście bez intelektu" wydaje się być mu nieco niemiłe, ale przecież jest to możliwe tylko do momentu kiedy ten intelekt przestaje pracować. Jest to taka "niechęć do bycia zwierzęciem". Ale, czyż intelekt nie znika na moment podczas,hmm, orgazmu? A takie niemiłe to chyba nie jest? ;) Pozdrawiam
Autor: noumen  Dodano: 22-10-2008
misiopies - masz i pomyśl
...wyobraźcie sobie BUNTOWNIKA. Najlepszego ze wszystkich, mistrz buntu, żaden inny buntownik nie może mu się równać.
Pewnego dnia nasz bohater poszedł o jeden krok za daleko. Zbuntował się przeciw swojemu buntowi.
Co się z nim stało później? Kim był? A kim jest teraz?

To moja prywatna teoria KOŁA. W brew pozorom ma bardzo dużo wspólnego z tekstem "Droga Węża".
Autor: misiopies  Dodano: 18-11-2008
szpontero - O wiedze nie trudno...
moim zdaniem Bog hcial abysmy sami swoimi staraniami doszli do najwiekszych prwad zyciowych jakimi sa np.dbanie o nasza planete czy o nas samych nawzajem,poniewarz w kazdym z nas lezy to samo i Bog moim zdaniem hcial abysmy sami do tego doszli on dal nam tylko wskazuwki milosci bo Milosc moim zdaniem nie jest ona do konca taka prosta jak nam sie w rzeczywistosci wydaje.wyobrazcie sb jezeli mielibysmy mozliwosc spedzenia calego zycia z najukochansza nam osoba,czy nie hcielibysmy tego??mam na mysli to ze wiedza a swiadomosc czegos sa oczywiscie czym innym.wszystkiego tszeba doswiadczac a wtedy pojmujemy ze o to wlasnie hodzi!!!!!martwmy sie o to,co tak naprawde nas martwi i zajmujmy sie tymi zeczami ktorymi tak naprawde hcemy sie zajmowac.z powazaniem odwieczny amator zycia!!!!!!!!
Autor: szpontero Dodano: 27-11-2008
Łęcki   1 na 1
Witam to moze i ja doleje oliwy do ognia. Przyznam ze osobiscie moje ogolne przemyslenia co do sprawy kuszenia adama i ewy przez szatana pokrywaja sie z przemysleniami Autora, i chociaz moje zdanie jest nie zmienne tzn. czlowiek nie moze byc w pelni swiadomy sensu zycia nie majac swiadomosci dobra i zla niemniej jednak w Bibli jest dokladnie opisany inny fakt. Ogolnie mowiac Szatan pozazdrosil Bogu wladzy (sa fragmenty ktore jasno mowia ze szatan stal sie ofiara swojej wlasnej pychy, a Bog przed jego buntem bardzo go szanowal i byl kims niezwykle waznym w Jego "szeregach" bytow niebianskich. Szatan uznal, ze bylby lepszym wladca od Stworcy i jasno jest napisane, ze to on sklamal czlowiekowi mowiac "jesli zjecie owoc nie umrzecie" a Bog odpowiedzial do Adama i Ewy "jesli zjecie owoc z CALA PEWNOSCIA umrzecie".
Generalnie opierajac sie tylko na slowach Bibli faktycznie mozna wycignac wniosek ze szatan byl klamca- nie Bog, a jego pycha byla motorem do dzialan przeciwko Stworcy. Efektem tego jest wygnanie Adama i Ewy z raju i pozwolenie szatanowi aby udownidnil przed innymi bytami niebianskimi i samym Bogiem kto ma w tym sporze ma faktycznie racje.
Autor: Łęcki  Dodano: 09-01-2009
Lennox - Lucyfer jako "zło"
Zawsze uważałem Lucyfera czyli w mniemaniu wielu chrześcijan "zła" jako drogę i wskażnik oświecenia i ścieżkę intelektu. Przy zachowaniu oczywiście zdrowego rozsądku.
Autor: Lennox  Dodano: 23-02-2009
rumianek - tekst zasługujacy na poczesne miejsce na "Ind
...gratuluję...
Przyznam, iż z duzą dozą ostrożności i niepokoju wewnetrznego przebrnąłem przez pański artykuł. Dokładny, analityczny, wywazony w tonacji, ale jakoś tak dyskretnie zalatujący siarką... (co dało się zauważyć po komentarzach niektórych dyskutantów) dokładnie jak samo wspomniane przez Pana "niewinne" pytanie Węża:"Dlaczego"
Sytuacja Adama i Ewy w Edenie nie była dokładnie taka jak Pan ją opisuje, dokładniej ralacja Bóg-Człowiek
Bóg stworzył człowieka i przekazał mu całą władzę nad wszelkim stworzeniem (również bytami niebieskimi), umieścił Człowieka w Ogrodzie, który zaspokajał wszyskie jego potrzeby.
Tzn, że zatroszczył się jak dobry ojciec o wszelkie wygody (nie ma nawet w Ks.Rdzj wymogu oddawania czci Stwórcy) - czyż to nie objaw bezgranicznej miłości, miłości bez wymagań...
Sytuację pierwszych ludzi można raczej nazwac istnieniem w harmonii z otaczajacym ich światem, harmonii odbieranej na poziomie... komórkowym? bez rozdarcia na dobro i zło
Paradoksalnie dowodem owej miłości jest umieszczenie w Ogrodzie nawet owego nieszczęsnego drzewa - Stwórca ZAKŁADA i daje człowiekowi nawet możliwośc wyboru, ale tez lojalnie ostrzega, ze wiedza z tego drzewa, nie przyniesie człowiekowi wielkich korzyści...
i jak widać się nie mylił...
(kończy się limit znaków)
więc
shalom
Autor: rumianek Dodano: 25-03-2009
walirlan - Dobry tekst
Bardzo podobał mi się ten artykuł. Logiczne, że wzbudził nieco kontrowersji i fajnie, że ludzie dzielą się swoimi opiniami na ten temat. Na tym to wszystko polega.
Wydaje mi się, że zakładając iż takie wydarzenie miało miejsce, Stwórca nie okazał swojej miłości ludzkiemu rodzajowi. Z powodu tego buntu otacza nas taki świat jaki znamy, przez tysiące lat rodzaj ludzki doznaje ogromu cierpień, BO PIERWSI RODZICE ZGRZESZYLI, do tego cierpią też zwierzęta, MOŻE TO KARA ZA WĘŻA? Wąż to zwierzę przecież...
Ja myślę, że bóg mógł inaczej podejść do ludzi. Jeśli byliśmy stworzeni na jego obraz i podobieństwo - jak to mówi biblia - to jest to zwykłe kłamstwo, bo przecież ludzie nie wiedzieli czym jest dobro, a czym zło. Dopiero potem stali się jak bóg, znali dobro i zło, chociaż to kolejny nonsens, bo w jakim znaczeniu to poznali? Że nagle przeszkadzała im ich nagość i zaczęli się ukrywać przed bogiem, a może zaczęli się wstydzić samych siebie? Jakoś w tym wszystkim jest dużo niedorzeczności. I ten artykuł zwraca na to uwagę. I cała biblia mówi o wężu, o jego nasieniu, potem o Jezusie i jego zwycięskim kościele, który w ostateczności zgniecie głowę węża i jest to przewodni temat biblii. A więc czekamy na ten moment?
Autor: walirlan  Dodano: 14-04-2011
Sceptyk35 - Szatan?
Przekornie zapytam: Skąd wiadomo, że to szatan w skórze węża spowodował to całe biblijne zamieszanie? Przecież "wąż był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg". Czyli był TYLKO zwierzęciem, a nie upadłym synem bożym - jak to gdzieś, chyba dopiero w NT określono szatana. W ogóle ciekawych rzeczy się dowiadujemy. Do owego incydentu wąż miał cztery nogi (bo był zaliczony do "wszelkiego bydła") i jadał roślinki (bo chyba nie inne zwierzaczki). Potem Bozia odjęła mu owe nogi, uczyniła gadem i nakazała żywić się prochem (co jak obecnie wiemy, wąż zignorował i jest mięsożerny).
Btw. Kreacjoniści mają chyba problem, bo w Księdze Rodzaju występuje tylko JEDEN wąż (a nie jeden z węży), a dzisiaj ofiologia rozróżnia ponad 3000 gatunków. A więc czyżby jednak ewolucja???
Autor: Sceptyk35  Dodano: 12-03-2012
sorkaan - Wyjaśnienie
Czy ktoś pomyślał że szatan , wąż to po prostu wasz umysł , rozumowanie ? Albo inaczej pewne aspekty umysłu?
Teraz już wiemy, że szatan nie ma nad nami całkowitej kontroli, ale może mieć jeśli mu na to pozwolimy.
W takim układzie jeśli szatan jest naszą świadomością ( nie jestem pewny czy wszyscy dobrze zrozumieją, ale nie będę rozwijał tak oczywistej kwestii) to nasuwa się pytanie kim jest Bóg? Banalne...
I to by było tyle w temacie .
Autor: sorkaan  Dodano: 20-08-2012
Mikhael - artykuł, a Biblia
Człowiek dorównał Bogu w sensie moralnym i tylko pod względem odróżnienia co jest dobrem a co złem. Należy przede wszystkim pamiętać, że to BÓG stworzył zarówno drzewo życia jak i drzewo poznania dobra i zła (Rdz. 2,9; 3,22). To on dał człowiekowi wolną wolę i możliwość wyboru. Drzewo poznania dobra i zła w dodatku było zasadzone w środku ogrodu. Dlatego nie można powiedzieć, że to szatan wyzwolił człowieka i dał mu wybór. Warto też opowiedzieć historię do samego końca, a nie tylko jej urywki. We fragmencie 3,8-13 czytamy jak człowiek widział że to co zrobił było ZŁE! Widział gdyż spożył owoc poznania dobra i zła. Mało tego schował się przed Bogiem (bo było mu wstyd z powodu grzechu), a Adam rozpoczął zwalać całą odpowiedzialność na Ewę. Absolutnie nie można tu mówić o jakimś wyzwoleniu. Prędzej upokorzeniu, lub właśnie zwiedzeniu człowieka przez szatana. Ewa dobrze wiedziała, że to wąż ją zwiódł.
Uważnie czytając ten fragment wyjaśnienia autora artykułu są wręcz absurdalne. Nie mają za wiele wspólnego z Biblią, lecz własną filozofią i polemiką.

Nie mam więcej miejsca do pisania. Wszelkie uwagi/pytania/info proszę na PW.

pozdrawiam
Autor: Mikhael  Dodano: 12-10-2012
elektryk - kolejna interpretacja
Ilu ludzi, tyle interpretacji. W wielu punktach mogę zgodzić się z artykułem. Moja wersja jest następująca. Z tekstu Biblii wynika, że pierwsi ludzie byli śmiertelni, ale nie byli tego świadomi, więc czuli się nieśmiertelni. Mieli wolną wolę w tym sensie, że mogli robić co chcieli i jednocześnie było możliwe, a ich czyny nie podlegały osądowi zarówno Boga, jak ich samym. Nie byli obciążeni odpowiedzialnością, bo nie znali co dobre, a co złe, co właściwe, a co nie. Posiadali intelekt, czyli możliwość rozumienia, ale nie mieli dostatecznej wiedzy, czyli niezbędnych danych, aby ich rozumowanie przynosiło odpowiednie skutki, czy to z pozycji Boga czy z pozycji człowieka. Zakaz i przestroga Boga była dla ludzi niezrozumiała, po spotykają się pierwszy raz z pojęciem śmierci i przestrogą. Nie wiedzą, czy posłuchanie przestrogi jest właściwe, czy nie, czy śmierć jest karą czy nagrodą, bo tę świadomość mogą posiąść dopiero po zjedzeniu owocu z drzewa. Mogą więc ślepo zaufać nie rozumiejąc całej sytuacji, albo zdobyć niezbędne dane, aby wykorzystać intelekt do zrozumienia.
Autor: elektryk  Dodano: 17-05-2014
elektryk - kolejna interpretacja cd.
Ewa dokonuje rozważenia całej sytuacji i decyduje się na zerwanie owocu wiedzy. Jednak nie wytrzymuje obciążenia objawienia i postanawia zrzucić część odpowiedzialności na węża, który niby ją namówił. Bóg usuwa ludzi z raju dlatego, że nie potrafili w pełni przyjąć odpowiedzialności za swój wybór, bo choć samo zerwanie owocu nie było działaniem w pełni świadomym, to zrzucenie odpowiedzialności na węża było już świadome. I to jest wg mnie grzechem człowieka.
Autor: elektryk  Dodano: 17-05-2014
sambo4816 - kolejna interpretacja
Prosze czytac tekst Biblii z zrozumieniem poniewaz wszyscy popelniaja ten sam blad : waz-,adam,ewa, drzewo ,jablko to sa tylko metafory,przenosnie kturych uzywa autor.zeby osoby nie odpowiednie tego nie odczytaly tego co ma nam do powiedzenia. Wiedz jest tak duzo roznych wersji co ludzi . Patrza-a nie widza .Czytaja - a nie rozumieja . Sluchaja - a nie slysza. Jest to bardzo smutne jak daleko zaszedl czlowiek w swoim zarozumialstwie, Pysze i Egoizmie.
Autor: sambo4816  Dodano: 29-07-2014

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365