Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
173.540.785 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7337 tekstów. Zajęłyby one 28957 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 1745 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Religia jest jak robaczek świętojański, potrzebuje ciemności, żeby błyszczeć"
Komentarze do strony Mary Kay. Feministka w biznesie

Dodaj swój komentarz…
Nina S. - Niskie loty   1 na 1
Nie uważam za najlepszy pomysł umieszczanie w Racjonaliście artykułów, które żywcem powtarzają slogany marketingowe ze strony MK: www.marykay.com.pl/o_firmie/kobieta.php . Pomijając fakt, że jest to rodzaj kryptoreklamy dla firmy, która od nie tak dawna działa w Polsce. Ludzie tutaj jeszcze nie zdążyli wymienić doświadczeń na jej temat (jak to miało miejsce z Amwayem czy Avonem - p. zapółkowanie przez Amway krytycznego filmu przy pomocy wyroku sądowego=cenzura prewencyjna lub ostatnie sprawy sądowe konsultantek Avonu przeciwko firmie). W USA zdążyli, v. "The power of positive pinking", Cristina Robbins ( www.salon.com/p(*)re/1999/09/23/maryk/index.html ), MaryKayCult ( www.marykaycult.blogspot.com/ "Mary Kay: The Next Jonestown?, grupy typu MK-Overcomers czy MK-Survivors http://www.thepinkingshears.org. Domniemany feminizm wygląda na chwyt marketingowy, zresztą tak to też jest odbierany przez feministki (przynajmniej część) w USA "this was just a slick marketing ploy to appeal to the 90s woman while still keeping her in her pink little place".
"Her company's motto: "God first, family second, career third." Of course, she never was embraced by feminism, because Mary Kay and her legion of pink-clad consultants who made up Mary Kay Cosmetics were anything but the victims feminists would have preferred." - z artykułu "Strong women wear lipstick.Mary Kay Ash and feminism", Lopez, Kathryn Jean.
Opisy spotkań z konsultantkami w MK pokazują seanse prania mózgu,podobne do tych, które są prowadzone w sektach; zresztą jedna z byłych konsultantek mówi o kulcie Mary Kay: "All the necessary cult elements are present: a messianic leader, a stable of devoted disciples, an evangelistic message, a wacky mode of transportation. Hale-Bopp had a spaceship. Mary Kay has a Pink Cadillac."
Ciekawa postać? Od innych ciekawych postaci typu Rockefellera odróżnia ją tandetna różowa estetyka.
Reasumując:
- Artykuł robi wrażenie folderu reklamowego lub prezentacji sytemu sprzedaży bezpośredniej MK,
- Tytułowy feminizm głównej bohaterki jest co najmniej dyskusyjny,
- Stosowane techniki szkolenia i prowadzenia biznesu MK graniczą z praniem mózgu.
Artykuł jest płytki koncepcyjnie i nieciekawy stylistycznie.
Można znależć więcej powodów, ale te wydają mi się wystarczające, żeby uznać Racjonalistę za niewłaściwe forum do prezentowania takich treści.
Autor: Nina S. Dodano: 11-07-2006
Reklama
Nina S. - Przeprosiny
Chciałam przeprosić autora za zbyt ostry ton poprzedniego komentarza. Pragnę wyjaśnić, że nie był on przeznaczony do zamieszczenia na forum publicznym i znalazł się w tej postaci przez pomyłkę techniczną. Z kolei komentarz, który próbowałam zamieścić, uleciał w wirtualny niebyt.
Stąd kilka wyjaśnień:
Nie jestem osobistym wrogiem ani firmy MK, ani jej założycielki, ani, tym bardziej, autora artykułu. Tytuł mojego porzedniego komentarza brzmiał:"Feminizm czy chwyt reklamowy?" Chodziło mi głównie o to, by czytelnik Racjonalisty uzyskał bardziej wielostronną informację na poruszony temat.
Autor: Nina S. Dodano: 11-07-2006
Autor - Mary Kay
Oczywiście może się Pani nie podobać ani artykuł, ani styl, ani sama Mary Kay i jej firma. Ale nie przyjmuje też Pani do wiadomości pewnych faktów. Firma ta daje szanse kobietom, którym nie daje szans nikt inny, a na pewno nic nie dają oderwane od zycia wywody feministek. Mary Kay w świecie biznesu, który w 99 % opanowany jest przez mężczyzn osiągnęła bardzo wiele i nikt tego nie może kwestionować. Czy to nie jest przejaw feminizmu praktycznego zamiast jałowego bełkotu feministek o świecie zdominowanym przez mężczyzn i bardzo niesprawiedliwym dla kobiet? Wg Pani to chwyt marketingowy firmy? A może Mary Kay też była mnężczyzną? Przypomina mi się Seksmisja:) Pisząc artykuł o niej akurat w ogóle nie posiłkowałem się żadnymi materiałami reklamowymi MKC. A pisząc o niej, trudno nie pisać o jej FIRMIE.
Autor: Autor Dodano: 12-07-2006
Rachelcia  -1 na 1
Witam. Zagadzam się z poprzedniczką. Firma MAry KAy daję sznsę kobietom jakiej nikt inny im nie daje.Ja jestem konsultantką MAry KAy, mam dwójkę małych dzieći i nigdznie nie zaribiłąm bym tyle pieniędzy , co tam. A spotkania są miłe relaskujące i nikt tam nie robi prania mózgu! Prosze wybrać się na takie spotkanie i sprawdzić jakie tam sa niewłasciwe treści. A kultu Mary KAy nie ma, tylko czasem wsominą się jej osobę , ale to raczej normalna sprawa. TAk dużó zrobiła dla kobiet.A jakośc kosmetyków jest rewelacyjna. Zawsze jeśli klientka jest niezadowolona może zwrócić produkt a konsultantkaodda jej pieniądze, lub wymieni na inny produkt.W tej firmie jest uczciwość której szukałałam w wielu firmach POzdrawiam.
Autor: Rachelcia Dodano: 26-08-2006
zero - Feminizm???
Autorka tego artkułu próbuje przedstawić panią Mary Kay jako prekursorkę świadomego feminizmu, będącą wzorem dla pozostałych 'emancypantek'. Jednakże wszystko to wydaje się być z lekka naciągane, by nie powiedzieć, oderwane od rzeczywistości. Działalność firmy "Mary Kay" z feminizemem nie ma nic wspólnego i w USA na pewno nie jest tak postrzegana, tym bardziej, że w mniejszym lub większym stopniu firma ta jest powiązana z kołami chrześcijańskimi (jak prawie wszystko w Stanach), z których rekrutuje się sporo konsultantek. A już same motto firmy: "po pierwsze, Bóg; po drugie, rodzina; po trzecie, kariera" w uszach przeciętnej feministki brzmi jak bluźnierstwo.
Autor: zero Dodano: 11-11-2006
Bbamboo - Prawdziwa Dama   1 na 1
A która profesjonalna Dama kupuje Avon czy Mary Kay? Prawdziwa Dama
idzie do sklepu kosmetycznego i kupuje to, co jej się podoba a nie to,
co wciska jej konsultantka. One maja z tego wysokie prowizje i
niekoniecznie sprzedają Ci to, co lubisz tylko wmawiają Ci, że to coś
lubisz i dlatego to kupujesz. Takie PRANIE MÓZGU.
Autor: Bbamboo Dodano: 21-04-2009
omaa - kosmetykimarykay.wordpress.com  -1 na 1
Prawdziwa Dama... czy miała Pani kiedyś kontakt z firmą Mary Kay? O testowanie któregokolwiek z kosmetyku nie zapytam, bo już po przeczytaniu powyższego postu mam wrażenie, że mamy doczynienia z nastawieniem : nie wiem/nie znam, ale wiem lepiej. Sama posiadam kosmetyki różnych marek. O tym, czy po raz kolejny zainwestuję w day produkt decyduje przede wszystkim to, czy byłam z niego zadowolona. Więszkość konsultantek MK przechodzi szkolenia kosmetyczne, w przeciwieństwie do konsultantek innych firm kosmetycznych, lub obsługi sklepów. Myślę, że prawdziwa Dama ni musi się obawiać, że 'ktoś będzie jej coś wciskał', bo zapewne prezentując swoją klasę i poziom, potrafi kultruralnie odmówić
Autor: omaa Dodano: 26-04-2009
lalala - mary kasy  -1 na 1
oj,oj widze że ktoś tu nie wie o firmie mary kay wystarczjąco aby ją ocedniać.Zapraszam wiec na spotksanie i kontak z firmą i osobami ktore prowadzą spotkania a nastepnie na forum.!
Pozdrawiam
Autor: lalala Dodano: 13-01-2010
tyzine - MK  -1 na 1
Mary Kay a pranie mózgu... zgadzam się z tym jest tam pranie mózgu, albo inaczej manipulacja, manipulacja  na którą swiadomie się zgadzamy jedna i druga strona, na mainipukacje są podatne kobiety (mam nadzieję , że nikogo nie obrażę) mniej wykształcone
, lub nie pracujące zawodowo przez dłuższy czas, i 80 % osób w Mary Kay to własnie takie kobiety, które tam w tej firmię zaczynają w siebie wierzyć i zarabiają pieniądze dla siebi i firmy, zawsze chodzi o sprzedaz nie oszukujmy się!!!!! natomiast produkty są swietne sama j używam
Autor: tyzine Dodano: 11-04-2010
doris - mary kay jest ok
Drodzy uczestnicy dyskusji, rozumiem argumenty każdej ze stron zawsze coś co budzi powszechną fascynację musi znaleźć sprzeciw, ale bardzo proszę teoretyków, którzy nie uczestniczyli w spotkaniach kosmetycznych  szkoleniach i wszelkich imprezach organizowanych przez firmę Mary Kay ,aby jednak nie popisywali się swoją elokwencją by krytykować coś o czym nie mają bladego pojęcia. Mary Kay to biznes w całym tego słowa znaczeniu więc reklama, chwyty marketingowe, analiza ryzyka i zysk istnieją w tej firmie, ale jest druga strona, którą to właśnie uparcie się krytykuje emocje, czy bazowanie na emocjach innych, bo to takie niezrozumiałe, że można bawić się pracą, że można pokonywać własne bariery, że można odkrywać własne talentym i uszczęśliwiać przy tym innych, tak to nie pasuje do biznesu - ewidentnie to jest sekta. Ludzie szczęśliwi zawsze są odbierani jakby byli czymś odurzeni, bo przecież trud życia codziennego w zdobywaniu podstawowych środków do życia, wręcz nakazuje bycie zmęczonym, smutnym i sfrustrowanym. Każdy ma wybór, ja wybieram szczęśliwe zarabianie pieniędzy z dala od frustracji, dlatego jestem w "sekcie" Mary Kay, a jak będę leciała na kolejną wycieczkę, którą nota bene funduje mi firma, pomacham wszystkim "niesektowym" smutasom.
Autor: doris Dodano: 16-04-2010
lina - pranie mózgu   1 na 1
nie mam nic do kosmetykow ,ale byłam na kilku spotkaniach M.K.i też uważam PRANIE MOZGU
Autor: lina Dodano: 11-07-2010
Bbamboo - Bbamboo cd
Patrzę na Mary Kay z innej perspektywy. Moja żona niestety związała się z tą firmą około 1,5 roku temu. Na jej przykładzie mogę stwierdzić, że filozofia konsultantek MK jest
taka, że nawet jak się wali i pali koło ciebie masz być miła i
uśmiechnięta. Ja jako jedyny
żywiciel czteroosobowej rodziny z pensją ok. 3000 zł. mam utrzymać
dom, opłacić czynsz i jedzenie. A tu trach.. ze wspólnego
konta znika mi 1900 złotych. Okazało się, że żona bez mojej wiedzy i
zgody wyciągnęła te pieniądze. Później zobaczyłem na wyciągu zakup
kosmetyków MK za ok. 1800 złotych. Ostatnio byłem z nią na zakupach. Nie miała 60 złotych na buty
dla dziecka ale miała za to kilkaset złotych na wyjazd do czeskiej Pragi oczywiście z
firmy Mary Kay. Ja z całą odpowiedzialnością mogę
powiedzieć, że moja żona po tych spotkaniach z MK ma wyprany mózg a Mary Kay jest dla niej bogiem. Na życie nie dokłada nic, bo musi ponownie
inwestować w kosmetyki i tak na okrągło...to już ok. 1,5 roku. Byłem na takim
jednym spotkaniu konsultantek na Okęciu. Żenada. Ci ludzie klaszczą i piszczą
naprawdę jak zaprogramowana osoba. Na
przykładzie mojej żony mogę stwierdzić że jest ona jak
zoombie - osiągać cel za wszelka cenę, niszczyć przeszkody po drodze,
nawet rodzinę, aby zostać dyrektor...Czy warto?? BBamboo
Autor: Bbamboo  Dodano: 20-10-2010
Krasońka - do Bbamboo
Zgadzam sie w 100%
Autor: Krasońka  Dodano: 04-11-2010
Bbamboo
Krasońka, ze mną nie tyle należy się zgadzać, co mi współczuć i modlić się za żonę o rozum. To naprawdę jest patologia emocjonalna.
Autor: Bbamboo  Dodano: 14-11-2010
ZinZin
W każdej firmie robią tak zwane pranie mózgu. Czy to korporacja typu Capgemini, IBM itp czy Avon, MK czy mniejsza firma Pana Józka. Wchodząc do określonej firmy wchodzimy w jej struktury i filozofię.
@Bbamboo z tego co piszesz wieje taką sztucznością, że nie daje się tego czytać. Czytając Twoją historię ma się wrażenie, że masz naście lat....
Autor: ZinZin  Dodano: 20-02-2011
Zeigenhagen - PRAWDA
Widze ze panie dzialajace w mk bronia wszystkiego rekoma i nogami. Niestety wiele prawdy jest w praniu mozgu przez firme wiem bo kolezanka chcila wciagmac mnie w te szeregi niestety nie mam talentu w nagabywaniu ludzi i nie nauczylabym sie tego jednak panie konsultantki wyprane sa do dna . Ja osobiscie smieje sie z tego ze dorosle kibiety daja sobie korony itp , sa to na 100% osoby niedowartosciowane w domu i szukaja uznania w takich zborach ale jezeli daje im to szczescie to ich sprawa. Pani wypowiadala sie na temat wycieczek sponsorowanych prxez firme wiec powiem tak wyjazd w terminach gdy nie ma ludzi w danym kurorcie :) super sprawa ,poza tym dla takiej firmy wycieczka dla 15 osob to tak jakby wypadlo im pare centow z kieszeni wiec chyba nie jest to wyczyn. Poza tym te wszystkie wyprane dziewczyny zarabiaja dla tej calej firmy te pieniadze. I niestety to mk dorobila sie na kobietach i tyle. A panie konsultantki po tych szkoleniach to moga tylko zniszczyc komus cere. PPZDRAWIAM
.
Autor: Zeigenhagen  Dodano: 10-05-2013

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365