Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
160.237.053 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1595 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Polska jeszcze nie zginęła, potem niemal zginęła, wreszcie po słynnych osiemnastu dniach, zginęła: jak i dzisiaj, na przekór śląskim i wschodniopruskim ziomkostwom, Polska jeszcze nie zginęła."

Dodaj swój komentarz…
one - Płyty i kasety
Wciąż zastanawia mnie jednak jedno. Pamiętam jak "w czasach kaset", czyli w granicach roku '95 pojawiły się płyty CD. Kasety zagranicznych artystów (lub częściej wykonawców :)) kosztowały wówczas ok. 20 zł i widocznie sprzedaż w tej cenie była opłacalna. Pojawiły się jednak płyty CD - nowsza technologia, większe koszty produkcji itp. - kosztowały one 50 zł. Ale przecież z czasem ich produkcja stała się dużo tańsza od kaset a cena się utrzymała! Trudno się więc dziwić, że coraz mniej ludzi kupuje płyty. Sam słucham b. dużo muzyki ale kupuję może kilka płyt w roku - tych najlepszych i to tylko ze względu na szacunek dla pewnych artystów, aby docenić ich pracę. Na więcej mnie po prostu nie stać.
Autor: one Dodano: 13-05-2007
Reklama
cz_w_a - Dziękuję
Każde, nawet najkrótsze i najogólniejsze poruszenie tego tematu przyjmuję z uśmiechem.
Faktycznie chyba niewielu z nas zastanawia się, na ile przemysł rozrywkowy i producenci oprogramowania oraz agencje takie jak RIAA czy BSA rzeczywiście bronią interesu twórców. Nie od dziś wiadomo, że muzycy zarabiają głównie dzięki koncertom, podkreślają to nawet przedstawiciele wytwórni płytowych. Udostępniając muzykę za darmo byliby w stanie ściągnąć na koncerty (nawet przy wyższej cenie biletów) więcej osób. Egzekwowanie prawa autorskiego przez pojedynczych wykonawców jest bardzo trudne, a firmy płytowe i organizacje interesują się sprawą tylko wtedy, kiedy w grę wchodzą duże pieniądze. Tym bardziej, że i w samej cenie płyty wynagrodzenie artysty stanowi niewielką część.
Jeśli chodzi o oprogramowanie - pojawia się coraz więcej bardzo dobrych, darmowych programów i w tej chwili tłumaczenie się brakiem pieniędzy powinno poważnie zawstydzić każdego, kto to robi. W tej chwili w praktycznie wszystkich domowych zastosowaniach komputera istnieje spory wybór rozwiązań darmowych, często nawet profesjonalne komercyjne aplikacje można z niewielkimi ograniczeniami przetestować za darmo. Warto też wspomnieć, że zdecydowanie największy udział w oprogramowaniu serwerów mają programy otwarte, bijąc możliwościami, stabilnością i bezpieczeństwem na głowę wiele systemów i aplikacji komercyjnych.
Również tradycyjne książki, a zwłaszcza podręczniki, często bardzo drogie (dziwne, że tak mało z nas postrzega ich kserowanie jako kradzież), niedługo mogą stracić rację bytu, bowiem już w tej chwili często okazuje się (przynajmniej w przypadku dziedzin technicznych), że wiedza potrzebna do rozwiązania danego problemu w interesującym nas zakresie jest już dostępna za darmo w internecie, w dodatku często uzupełniana o najnowsze odkrycia w danej dziedzinie, które przestaną być najnowsze, zanim przejdą proces druku i sprzedaży.
Przy obecnej technologii i ciągłym jej gwałtownym rozwoju naprawdę trudno będzie się utrzymać funkcjonującemu do tej pory systemowi rozpowszechniania "dóbr kultury". Wielu twórców już to zrozumiało: sam Lawrence Lessig, wspomniany w artykule, opublikował swoją książkę za darmo w internecie, podobnie dostępne są też jej tłumaczenia w wielu językach, choć jest dostępna również w księgarniach. W serwisach takich jak jamendo.com ilość płyt z darmową muzyką (bardzo często znacznie lepszą od cukierkowej disko-tandety oferowanej nam przez koncerny) rośnie coraz szybciej.
Prawdopodobnie niebawem pozostaną przy "życiu" tylko ci, którzy przystosują się do nowych warunków, a zjawiska takie jak Digital Rights Management czy głośne ostatnio wojny o prawa patentowe na oprogramowanie odejdą w niepamięć. Pamiętajmy, "kultura chce być wolna" i właśnie od nas jej wolność zależy, a artykuły takie jak ten mogą tylko pomóc. Jeszcze raz dziękuję.

I na koniec jeszcze jeden uśmiech: ars.userfriendl(*)oons/?id=20070514&mode=classic
Autor: cz_w_a Dodano: 14-05-2007
piotrekiq - każda przesada niszczy przedmiot..
Trzeba pamiętać że dzisiejsze czasy doprowadziły do sytuacji w której są produkty których dominującym kosztem jest reklam, promocja i opakowanie. Sam produkt jest tylko pretekstem do kampanii reklamowej. Podobnie bywa z muzyką i filmem. CC to świetna przeciwwaga dla obecnej sytuacji i upodmotowienie twórcy.
Autor: piotrekiq  Dodano: 29-03-2015

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365