Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
190.550.114 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7365 tekstów. Zajęłyby one 29038 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Wojna na Ukrainie skończy się w 2022?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 682 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Brakujące ogniwo między zwierzęciem i człowiekiem to właśnie my.

Dodaj swój komentarz…
ellubis - gogoista, agogoista - to za mało
wspaniały wywiad! dodam, że sposób przeprowadzania rozumowania - jak na moje zapotrzebowanie, bo nie mogę wydawać opinii arbitralnej za wszystkich - więc sposób przemawia do mnie o wiele bardziej niż argumentowanie Dawkinsa (jeśli wziąć go za miarkę). w komentarzu do wywiadu z McGinnem napisałam, że nie odpowiada mi określenie "ateista", bo odnosi się do Boga tak samo jak "teista", a ja ani agogoistą, ani gogoistą nie jestem. zaś pojęcie "agnostyk" jest mylące (zdezaktualizowało się i obarczone jest zaprzeszłościami). trzeba (mi) wymyślić nowe :). w każdym razie wierzę w Sens, a "wierzenia religijne mają kłopot z sensem"! i - póki co - określiłabym się najchętniej jako postteista - co zresztą jest też byciem postateistą, ale w postteizmie zawiera się także postateizm, więc wystarcza, tylko po co mi się określać jako postgogoista? czy też postagogoista? i jedno i drugie wyrażenie nosi w sobie ewentualność informacji, że może było jakieś antepostgogoista? gdy siadam do czytania "Mitów greckich" to przecież nie jako azeusist(k)a, na Zeusa! ;) dziękuję Panom za wywiad :)
Autor: ellubis Dodano: 28-08-2007
Reklama
Anna - Przekłuty balonik
Pan profesor Chwedeńczuk przekłuł mój ateistyczny balonik! I chwała
mu za to! Ta rozmowa pozwoliła mi uporządkować kilka spraw wokół mnie.Zorientowałam się bowiem, że jestem na etapie, który pan
Chwedeńczuk określił mianem "dziecinada".A styl wypowiedzi jakże
korzystnie odbiega od nabzdyczonego stylu wielu "medialnych" osób.
Autor: Anna Dodano: 28-08-2007
Mateusz Banasik - Peany
Słów mi zabraknie, by oddać to uczucie radości, gdy czytam kolejny Pański tekst, panie Bohdanie! W polskim życiu publicznym, które wprost zalewane jest tonami myślowego szamba, brakuje głosu ludzi tego formatu intelektualnego i rzetelności argumentacyjnej, jaki Pan sobą reprezentuje. Napisał Pan kiedyś, (cytuję z pamięci), że w polskiej publicystyce powojennej jest tylko dwoje ludzi mówiących rzeczy rozsądne: Stefan Kisielewski i Jerzy Urban. Nieprawda. Troje.
Autor: Mateusz Banasik Dodano: 28-08-2007
Marcin - uwaga
A moim zdaniem prof. Chwedeńczuk jest bardziej, wbrew temu co mówi, agnostykiem niż ateistą. Otóż jesli zgdonie z tym co powiedział, i z czym się zgadzam, treści wierzeń religijnych są bezsensu to jednoznaczne ich zanegowanie również jest bezsensu, bo skoro nie wiadomo o czym mowa, to jak się do tego odnieść? W tej sytuacji pozostaje wstrzymanie sądu, jeśli kierować się wyłącznie czystą logiką. I to jest właśnie agnostycyzm, do którego wprawdzie prof. Chwedeńczuk się nie przyznaje, lecz który moim zdaniem reprezentuje. Osobiście uważam sie za ateistę, który odrzuca religijne brednie dlatego że są bredniami, kierując się przy tym po prostu zdrowym rozsądkiem, zorientowanym bardziej na społeczną praxis, a nie logiczny puryzm.
Z powazaniem i pozdrowieniami
M.
Autor: Marcin Dodano: 28-08-2007
Mateusz Banasik - Marcin
Niestety, zupełnie nie zrozumiałeś o co prof. Chwedeńczukowi chodziło.
Autor: Mateusz Banasik Dodano: 28-08-2007
@ffe? - Alternantywa
Prof.Chwedeńczuk trafnie ujął społeczna szkodliwośc religii. Niestety, jak sie zdaje, nie proponuej nic w zamian. Religia od zaranai dziejów jest immanentną cechą ludzkich społeczeńst. Proby zastapienia wiary w naprzyrodzone Niewiadomoco wiarą w Niewiadomoco przyrodzone zawsze konczyły się tragicznie, jak nas poucza historia, zwłaszcza ta zeszłowieczna. jak wobec tego zlikwidowac religię i czym ją zastapić? Paleoastronautyką czy parapsychologią?
Autor: @ffe? Dodano: 28-08-2007
Tomasz Kalwasiński - Ateizm semantyczny
Podoba mi się określenie: "ateista semantyczny". Tego rodzaju ateizm
zakłada, że nie jest możliwe zdefiniowanie pojęcia dowolnego boga, gdyż nie ma na to odpowiednich dowodów empirycznych. Natychmiast po uznaniu, że skoro nie ma jasnej definicji boga (bo takiej być nie może) należałoby utworzyć neologizm określający taką postawę. Sądzę jednak, że "ateizm semantyczny" jest jednym z wielu przejawów logicznego myślenia i sam racjonalizm zawiera go w sobie, a może być przez jednych określany dla wygody albo w uproszczeniu jako ateizm, bądź agnostycyzm. Na bezsensowne pytanie o istnienie boga należałoby odpowiadać syntetycznym głosem robota: "Brak danych!".
Autor: Tomasz Kalwasiński Dodano: 29-08-2007
Anna - do @fe?   1 na 1
Według mnie religię powinno się zastąpić po prostu zbiorem norm etycznych wypracowanych przez wszystkich ludzi.Przecież normy religijne też są opracowane przez ludzi, tylko w sposób niedemokratyczny.Dzisiaj religie są przeszkodą w postępie prac nad takim kodeksem.A jest on konieczny, jeśli chrześcijanie i islamiści mają się nie zagryźć wzajemnie.Zupełnie nie zgadzam się z głosami ludzi niewierzących, którzy mówią,że popierają Kościół, bo trzeba stworzyć front walki z islamem.Nieprawda,trzeba stworzyć taki front, który byłby otwarty również dla niewierzących po drugiej stronie barykady,dla ludzi żyjących w islamie, tylko z obawy o swoje życie,bo tam za ateizm grozi śmierć.
Autor: Anna Dodano: 29-08-2007
waldmarc - Włos na czworo
Chwilami przypomina to dzielenie włosa na czworo. Logiczne paradoksy są może efektowne, ale raczej mało efektywne.
Autor: waldmarc Dodano: 31-08-2007
ellubis - prośba do P. waldmarc(a)
> Logiczne paradoksy są może efektowne, ale raczej mało efektywne.

powyższe zdanie jest efektowne, ale mało efektywne ;).

dlaczego? bo niczego nie wyjaśnia w kontekście wyp. prof. Ch. oprócz tego, że zamyka usta - kończy dyskusję uzurpowaniem sobie ostatniego zdania polegającego na sprowadzeniu całej długiej i przemyślanej wypowiedzi do prychnięcia. po czym odejścia w przekonaniu, że oto jest się (o niebo?) mądrzejszym od udzielającego wywiadu p. Ch., rozłożyliśmy go na łopatki.

znamy takich "dyskutantów", uważają, że zamknęli temat. ale przyskrzyniamy ich i prosimy o przynajmniej równie wyczerpującą wypowiedź własną na dany temat. wtedy się okazuje. po chwili dyskutant dziwi się, że to aż tyle się trzeba nagłówkować. na początek definicje, bo czy aby wiemy o czym mówimy? czy wiemy co to takiego semantyka?

a jeśli tak, to proszę o przyłożenie narzędzi, jakimi posługuje się semantyka, do następującego zdania (orzeczenia): Bóg jest miłością.

bardzo proszę mnie rozczarować, wykazać mi, że się mylę, niech mi szczena opadnie, dyskutant bowiem, wbrew temu co ja mu tu imputuję, wie co mówi. proszę wypowiedzieć się sensownie na ten temat (met. maieutyczną niejedno na świat przyszło).
Autor: ellubis Dodano: 31-08-2007
Marzyciel - Chciałbym trochę pohasać.
Chciałbym podzielić się pewną refleksją na temat pojęcia Bóg, czyli zdradzić swój infantylizm osobniczy. Spróbuję zdefiniować moje pojęcia Bóga:
"Bóg - to jest Wszystko".
Czy taka definicja Boga jest poznawczo wydajna?
Poznając naszą rzeczywistość we WSZYSTKICH aspektach naszego życia poznajemy Boga.
Nawet gdyby podana przeze mnie definicja Boga nie była prawdziwa to nasza wiedza o każdym aspekcie naszej rzeczywistości jest niepełna. Nikt z ludzi nie jest w stanie powiedzieć, w którym miejscu się znajdujemy, jesteśmy w drodze.
Nasz opis rzeczywistości to tak naprawdę wielki zbiór różnych teorii matematycznych, fizycznych, chemicznych itd. Każda z nich ma określony zakres zastosowania i opisuje dane zjawiska w sposób przybliżony.
Co znaczą w takim razie te różnego rodzaju deklaracje, co do przynależności do określonej "partii" czy formacji intelektualnej? Czy przy tak wątpliwej wiedzy o Wszystkim jest to rozsądne i racjonalne?
Jeżeli moja definicja Boga jest prawdziwa to Bóg nie jest miłością i nie jest wszechmocny, i posiada wiele innych ograniczeń ponieważ gra fair według określonych zasad. Z powodu braku znaków muszę na tym zakończyć.
Autor: Marzyciel Dodano: 02-09-2007
rotor - Gra niebezpieczna - czyli, jak się w nią gra?...
Czy w wypowiedziach w wywiadzie niniejszym powyższym, uwzględniał pan Chwedończuk też istnienie Boga Rzeczywistego i nasze faktyczne z Nim wielorakie relacje?... - Jeżeli tak, to dość rachitycznie (co widać). Jeżeli nie - no to: "o czym gadamy"?...
Autor: rotor Dodano: 03-09-2007
Gregorio - Dwa fundamentalne watpliwosci!
Nie wiem coz jest takiego chwytliwego w waszym ateizmie semiotycznym, ktory tak ubostwiacie? Czyzby chwytliwe, demagogiczne porownania, w stylu Bog = bla bla bla? :)

Ad rem
Pierwsze skromne pytanie: w jaki to sposob, wasza zasade sensownosci weryfikujecie poprzez wymog Hume'a?? :D

Drugie pytanie: skoro wymog Hume'a nie przystwarza zadnego problemu zdaniom apriorycznym, zawartym w matemtyce; i powolujecie sie w tym przypadku na konwencjonalizm matemtyki - to w takim razie jakim to sposobem konwencjonalizm staje sie dla was bardziej sensowny(przyp. od zdan wyrazonych w systemach religijnych), jesli w konwencjonalizmie mozemy umowic sie do wszystkiego, co oczywisice nie wplywa na to jak jest w rzeczywistosci. Od kiedy takie podejscie konwencjonalistyczne, jest bardziej sensowne od tresci religijnych wyrazonych w jezyku formalnej logiki??

To dwa podstawowe, odrazu rzucajace sie w oczy -,,niedociagniecia" tegoz ateizmu. Jest ich oczywisice znacznie wiecej.
Owy ateizm tak naprawde metodologicznie nie wiele rozni sie od scjentyzmu, ktory przeciez skompromitowal sie juz 100 lat temu. A wiec z czym do lud
Autor: Gregorio Dodano: 05-09-2007
Mateusz Banasik - Gregorio
>Jest ich oczywisice znacznie wiecej.
Oczywiście :)
Autor: Mateusz Banasik Dodano: 05-09-2007
marcin kwiek - Gogo
Gogo

Gdzieś w odległej galaktyce, w gwiazdozbiorze Oriona
Na Planecie Paradoksów żyją Gogo
Populację tej planety zwykło liczyć się w milionach
Choć dokładniej licząc, nie ma tam nikogo

Gogo włosy ma na główce, chociaż Gogo nie ma główki
I choć dłoni nie ma, piegi ma na dłoniach
Jeśli idzie o rozmiary, Gogo mniejsze jest od mrówki
Ale jednocześnie większe jest od słonia

Gogo śpią wyłącznie nocą, chociaż nocy tam nie znają
Bo planetę oświetlają cztery słońca
Nigdy się nie urodzili, nigdy też nie umierają
Nie doświadczą więc początku ani końca

Przeszłość dla nich jest przyszłością, teraźniejszość nie istnieje
Więc nie mają żadnych planów ani marzeń
Dawno temu pogrzebali swoją wiarę i nadzieję
Wiedzą wszystko, czas niczego nie pokaże

Lubią pływać w oceanach, a to sztuka jest nie lada
Bo planeta jedną wielką jest pustynią
Ale Gogo mają sposób by na duchu nie upadać
I nikogo za ten rzeczy stan nie winią

Czasem tylko patrząc w niebo, zasłuchani w wiatru wycie
Stojąc niemi, ślepi, głusi jak te słupy
Myślą sobie, że to wszystko co określa Gogo życie
To się jakoś nie za bardzo trzyma kupy
Autor: marcin kwiek Dodano: 19-01-2008
marcin kwiek - Gogo c.d.
Nie ujęci w żadne ramy, nie zawarci w żadnej formie
Anormalni, rzekłbym wręcz paranormalni
Nieposłuszni żadnym prawom, niepodlegli żadnej normie
Nieuchwytni, obcy i niepoznawalni

Żyją sobie swoim życiem, obok czasu i przestrzeni
Bez przyjaciół, ale także i bez wrogów
Niemożliwi aż do bólu, w każdy sposób nieskończeni
W swej naturze niepojętej równi Bogu
Autor: marcin kwiek Dodano: 19-01-2008
wiseboysolomon - prawda prawda
Mądrze to szanowny pan Chwedeńczuk napisał. Pragnę tylko zauważyć, że nie jest to nic nowego. Wiadome jest, że nikt nie ma 100% pewności, że Bóg istnieje lub że nie istnieje. Dlatego śmieszni
w pewnym stopniu są zarówno wierzący jak i ateiści. Z uwagi na to jestem tym bardziej godny podziwu dla papieża i innych mu podobnych którzy oddali i oddają życie czemuś czego nigdy nie poznali.
śmieszne jest to, że człowiek który utrzymuje że miał objawienie najpewniej trafi do psychiatryka lub najmarniej audytorium puknie się w czółko z politowaniem, a z drugiej strony człowiek który dziennie spędza 50% swojego czasu na modlitwie zostaje głową kościoła. Kolejny dowód na cynizm świata. Tym bardziej podpisuje się pod wywodami Prof. Chwedeńczuka. Jak dla mnie zbyt łopatologicznymi,
z wieloma powtórzeniami, ale oczywiście jak najbardziej RACJONALNY
a o to przecież chodzi. Pozdrawiam racjonalistów.
Autor: wiseboysolomon Dodano: 21-02-2008

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365