Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
155.601.144 wizyty
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7301 tekstów. Zajęłyby one 28805 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 276 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Życie jest to opowieść idioty, pełna wrzasku i wściekłości, nic nie znacząca.

Dodaj swój komentarz…
Andrzej Koraszewski - inny swiat   2 na 2
Szanowny Panie Jacku,
Czytając (w innym miejscu) Pana projekt programu etyki pomyślałem, że tak bym to napisał kilkanaście lat temu. Studiowałem na Wydziale Filozofii i Socjologii UW w czasach gdy jeszcze można było zaliczyć tam wykłady i Tadeusza Kotarbińskiego i Marii Ossowskiej. Ich książki znajdują się nadal na moich półkach, ale dawno straciłem umiejętność rozmawiania z wieloma moimi kolegami ze studiów, którzy zastygli w przeszłości(albo i nigdy nie nabyli umiejętności wyjscia poza swoją dziedzinę). Kotarbiński, oboje Ossowscy byli niezwykle wręcz otwarci i wyobrażam sobie jak bardzo byli by pod wrażeniem tego, co stało się w ostatnich dziesięcioleciach. Kiedy piszę, że żaden polski etyk nie napisałby <takiego> podręcznika (a nie jakiegokolwiek)to mam na myśłi smutny brak kontaktu tego środowiska z wiedzą, której dostarczają naukli przyrodnicze, a która zmieniła i to bardz nasze spojrzenie na pochodzenie dobra i zła, na moralność jak cos co mogło wyłonic sie w procesie ewolucji.
Pozdrawiam
A.K.
Autor: Andrzej Koraszewski Dodano: 13-10-2008
Reklama
sztejkat - Brawo!
Brawo, szczególnie za ten:

(...)
Nauczyciel prowadzący zajęcia nie powinien narzucać uczniom gotowych rozwiązań, w zamian powinien przedstawiać – (....) stać niejako z boku – do omawianego problemu.
(...)

i ten:
(...)
Etyka nie powinna mieć na celu wychowania człowieka akceptującego jedną opcję (...) chodzi o wychowanie człowieka myślącego, umiejącego jak najlepiej rozwiązywać napotykane trudności, a nie uzbrojonego w gotowe odpowiedzi. Odpowiedzialność bowiem za swoje postępowanie ponosi każdy z nas z osobna (...)

W pełni popieram ten sposób rozumowania.
Autor: sztejkat  Dodano: 13-10-2008
Karski
Dziękuję bardzo za artykuł.
Po przeczytaniu artykułu Pana Koraszewskiego, a zwłaszcza dyskusji w komentarzach, straciłem wiarę w zdrowy rozsądek osób korzystających i kreujących ten portal.
Pana artykuł przywrócił mi wiarę. W pełni popieram Pana podejście do problemu.
Myślę, że mógłby Pan pokusić się o napisanie podręcznika do nauki etyki.
Pozdrawiam.
Autor: Karski  Dodano: 13-10-2008
Adnrzej Koraszewski - Do Pana Kierskiego
Szanowny Panie,
Czy zwrócił Pan uwagę na fakt, że w „dyskusji” po moim artykule żaden z moich polemistów ani jednym słowem nie zdradza, że przeczytał chociażby jedną książkę Stevena Pinkera, Judith Rich Harris, Roberta Wrighta. Obawiam się, że wszyscy bronią wyłącznie okopów swojej intelektualnej niewinności. Pan Jacek Kozik wytaczając w swojej polemice armaty argumentów, że etyka powinna być bezstronna, żę powinna przygotowywać do samodzielnych ocen, do samodzielnego myślenia, informuje, że nie jest przygotowany do dyskusji i nie wie, iż etyka wsparta psychologią ewolucyjną właśnie o tym traktuje, dostarczając argumentów nieznanym wcześniejszym pokoleniom myślicieli.
Autor: Adnrzej Koraszewski Dodano: 14-10-2008
Andrzej Koraszewski - Errata
Najmocniej przepraszam za pomyłkę w nazwisku Pana Karskiego.
Autor: Andrzej Koraszewski Dodano: 14-10-2008
Karski
Szanowny Panie Koraszewski.
Nie chcę z Panem polemizować. Pan jednak chce się spierać z każdym i wszędzie. Odnosząc się do Pana artykułu, jak również wypowiedzi w komentarzach chciałem zwrócić uwagę na to, że nie zgadzając się z wypowiedziami innych należy stosować kontrargumenty, a nie obrażać ich. Dotyczy to zwłaszcza dyskusji o moralności i to jeszcze wśród osób uznających się za racjonalistów.
Sądzę, że ma Pan syndrom niewolnika. Niewolnik nie tak na prawdę chce być wolnym, a tylko panem niewolników. To samo chyba dotyczy Pana wolności intelektualnej. Pan za wszelką cenę chce narzucić swój sposób myślenia innym. Nie piszę "poglądy", gdyż nie wiem czy ma Pan takie. Odwołuje się Pan tylko, przy każdej okazji, do innych autorów, aby przy ich pomocy wykreować siebie na myśliciela. Gdy dochodzi do napisania czegoś od siebie wychodzi to jak wychodzi.
Przykro mi, że przy okazji tak dobrego tekstu, doszło do tej wymiany zdań. Wypada mi tylko przeprosić autora za siebie i Pana Koraszewskiego.
Autor: Karski  Dodano: 14-10-2008
kobieta - krotko z braku czasu
Dwa spojrzenia jednoczesnie na wspolczesna pedagogike: Piaget - nauczyciel przyjmuje "bardziej" pasywna role: przelozony, opiekun, promotor...
Vygotsky - nauczyciel podobnie jak aktywny aktor uczestniczy w procesie nauczania uczniow. Gloszenie "kazan" za katedry, ambony naleza do przeszlosci podobnie jak romantyczne idee: jeden narod, jeden kraj, jeden jezyk.
Kognitywny rozwoj obejmuje intelektualy kapital z ktorym czlowiek sie rodzi, i ktory dalej rozwija w symbiozie, wspoldzialaniu z otoczeniem - psychologiczne i socialne faktory w rozwoju dziecka/ucznia. Wsparcie, dowartosciowanie jednostki/ucznia w procesie rozwojowym jest najwazniejsze. Jednostki/ucznia nie koduje sie kodami kulturowymi, tylko sie je swiadomie deszyfruje w celu otwarcia jednostki na inne pojecia kulturowe, zeby odwazyl sie spotkac z "innym", pracowac i zyc razem.
Jednostka/narod tylko wtedy zrozumie siebie, kiedy spotka sie z inna kultura, z innym jezykiem. Religia, to tylko jeden z kodow kulturowych, ktory sie deszyfruje na lekcji religioznastwa, zeby uczen mogl zrozumiec swoja i innych identyfikacje od "tylu" i nauczyl sie zyc "tu i teraz", bral czynny udzial w tworzeniu nowoczesnego spoleczenstwa.
Pzdr
Autor: kobieta  Dodano: 15-10-2008
Humanożerca - Dobry z Pana nauczyciel etyki...?
To czemu używa Pan militarystycznego języka w odniesieniu do spraw związanych z zmianami przekonań? Fakty są tak samo obojętne dla przekonań świeckich jak i religijnych. Choć świeckość zasłania się, ze jest tylko brakiem religijności dziwnie często lubuje się w dodatkowych konstrukcjach ją uzasadniających. Poza tym nauka pojęta jako techniczna sprawdzalność powoli zmienia naukowca w maszynę do robienia wyników. Nic Pana tu nie niepokoi? Problem uprzedmiotowienia jako przechyłu odwrotnego do antropomorfizacji jak widzę jest Panu nie znany. Być może sposób wypowiadania się w tym artykule dostosował Pan do tutejszych odbiorców ale za dobrym etykiem to Pan chyba nie jest.
Autor: Humanożerca  Dodano: 16-10-2008
rudy102 - hmmm
Coś mi się wydaje , że te lekcje etyki będą traktowane jak przygotowanie do życia w rodzinie kiedyś czy obecnie religia przez niektórych- pic na wode, zastępstwa, wagary, znikoma frekwencja...Obym się mylił.
Autor: rudy102 Dodano: 16-10-2008

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365