Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.982.224 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7352 tekstów. Zajęłyby one 29008 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3977 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Każdy, kto chce być chrześcijaninem, powinien wyłupić oczy własnemu rozumowi.
Komentarze do strony Bóg cię kocha, pedale

Dodaj swój komentarz…
Sławek Dutkiewicz - Misja, misjonarze i geje.
Z mediów głównego nurtu nie tylko "Rzeczpospolita", także TVP ma swoją misję. Oglądałem kiedyś w TVP2 program Pospieszalskiego "Warto rozmawiać". Cały odcinek był poświęcony "leczeniu" homoseksualistów. Gośćmi programu byli właśnie chrześcijańscy "naprawiacze" rodem z USA. W czasie godzinnego programu opowiadali o swoich "sukcesach", a na dole ekranu, na pasku non stop lecia informacja z namiarami na krajowych katolickich "uzdrowicieli", którzy "pomagają" homoseksualistom przeflancować się na moralnych heteryków. O ile dobrze pamiętam to było po aferze z orędziem prezydenta w którym wykorzystano zdjęcia gejowskiej pary ze ślubu i ich wizycie w Polsce. Wobec tego nie dziwi ostatnie zamieszanie wokół wyborów "Pięknej Pary" [T. Raczek z przyjacielem] - transmisji z wręczenia nagród i wywiadu z laureatami w programie T. Lisa. Zarząd TVP musi protestować gdyż jako "misjonarze" mają inną misję do spełnienia.
Autor: Sławek Dutkiewicz  Dodano: 28-11-2008
Reklama
Jozefczyk - nie no...   1 na 1
Nie rozumiem jak tak niebezpieczne praktyki moga miec miejsce...
Lekarze powinni naciskac aby takie okaleczanie ludzi bylo zakazane.
Autor: Jozefczyk  Dodano: 28-11-2008
Zulka - :)   1 na 1
Świetny artykuł.
A co do przyszłości jestem dobrej myśli - polskie społeczeństwo jest na szczęście mądrzejsze niż kościół i "merdający ogonami" politycy. Jeszcze kilka lat temu, w najśmielszych przypuszczeniach nie pomyślałabym, żeby czytelnicy Gali dokonali takiego wyboru.
Idzie nowe:)
Autor: Zulka  Dodano: 28-11-2008
czuwacz - do Zulki   1 na 1
Zulka, całkiem możliwe że kilka lat temu czytelnicy też dokonaliby podobnego wyboru... o ile redakcja Gali odważyłaby się w owym czasie umieścić na liście taką parę. Oraz o ile znalazłaby się wówczas taka para która odważyłaby się ujawnić.
Autor: czuwacz Dodano: 28-11-2008
Abaddon - Doprawdy?  -1 na 3
Redaktor Agnosiewicz zakazałby wszystkiego, co podważałoby jego laicki (w tym wypadku czytaj: lewacki) światopogląd. Co z tego, że przymusu leczenia homoseksualizmu nie ma, a wielu gejów poddaje się terapii (albo jak to woli "terapii") DOBROWOLNIE - pozostawienie ludziom wolności jest zawsze złe i należy wprowadzić stalinizm dla ich dobra.
Poza tym polecam wszystkim dla odtrutki::

en.wikipedia.or(*)dies_on_changing_homosexuality

Zwłaszcza:

en.wikipedia.or(*)dies_on_changing_homosexuality

Oraz:

en.wikipedia.or(*)ronment_and_sexual_orientation
Autor: Abaddon Dodano: 29-11-2008
Abaddon - ...
Pierwszy link oczywiście to:
en.wikipedia.org/wiki/Conversion_therapy

Polecam również dowiedzieć się trochę o NARTH:
en.wikipedia.or(*)h_%26_Therapy_of_Homosexuality

"The keynote speaker at NARTH's 2004 Annual Conference, Robert Perloff, a past president of the APA, said that: "The individual's right for self-determination of sexuality -- or sexual autonomy -- is, I am happy to see, inherent in NARTH's position statement: 'NARTH respects each client's dignity, autonomy, and free agency... every individual has the right to claim a gay identity, or to develop their heterosexual potential. The right to seek therapy to change one's sexual adaptation is considered self-evident and inalienable.' I subscribe fully to the aforementioned NARTH position statement."

I to jest podejście naukowe, a nie "zakazujemy tego co nam nie pasuje do naszego hiperoświeconego światopoglądu" :)
Autor: Abaddon Dodano: 29-11-2008
Zulka - Odp. Abaddon.   5 na 5
"przymusu leczenia homoseksualizmu nie ma, a wielu gejów poddaje się terapii (albo jak to woli "terapii") DOBROWOLNIE"

To, że nie ma przymusu fizycznego w tym względzie, nie znaczy że nie ma psychicznego. To o takim przymusie pisze Agnosiewicz, takiego właśnie, jak widzę, Twoja wyobraźnia nie obejmuje. Oczywiście nie stosuje się już zabiegów "leczniczych" typu palenie na stosie i konfiskata majątku na rzecz "jedynej słusznej organizacji", jednak dla mnie leczenie wymuszone szczuciem i budowaniem poczucia winy, leczenie oparte na manipulacji i tą manipulację stosujące jest zjawiskiem niedopuszczalnym!
Autor: Zulka  Dodano: 29-11-2008
Kali   3 na 3
KAtoliccy spece od seksualności niech się lepiej zajmą terapia pedofilii, która w przeciwieństwie do homoskesualizmu, faktycznie jest niebezoieczną dewiacją i nie brakuje ludzi z takim problemme szczególnie pośród funkcjomariuszy KK. Wszak z Boża pomocą wszystko jest mozliwe...:D
A może dlatego się tym nie zajmują, że pedofilii biblia akurat jednoznaczne nie potępia( może się mylę)a homoseksualizm tak...
Autor: Kali  Dodano: 29-11-2008
Róża - @-/--   2 na 2
Mamy całkiem niezłą krzyżówkę wszczepienną w dodatku: teolog bawiący się w psychologa i mącący w umysłach tych, którzy jego zdaniem wybitnie potrzebują metamorfozy z homoseksualisty na heteroseksualistę.

Przypomina mi to eksperymenty pseudomedyczne stosowane w Oświęcimiu, z tą różnicą, że tu dokonuje się "gwałtu" sensu stricte na umysłach - choć później odbija się to i tak echem nie tylko na psychice "leczonego". No i oczywiście tutaj człowiek zostaje wypuszczony po eksperymentach w społeczność- co z tego, że okaleczony grunt, że duchowo pojednany z Bogiem. Wspaniały artykuł Mariusz.
Autor: Róża Dodano: 29-11-2008
Marcin Langer - I znowu się zaczyna.   5 na 5
Pod każdym artykułem dotykającym homoseksualizmu zawsze się znajdzie jakiś oświecony udowadniający że homoseksualizm to kwestia wyboru, że NARTH to organizacja naukowa a nie religijne stowarzyszenie psychiatrów odrzucających skreślenie homoseksualizmu z listy chorób przez WHO itd itp. Ach te projekcje projekcje projekcje...

Dzisiaj na maila dostałem dosyć treściwą odpowiedź na tego typu postulaty

skomentujzdjecie.blox.pl/resource/0.jpg
Autor: Marcin Langer  Dodano: 29-11-2008
Abulafia   3 na 3
Marcin.
Demistyfikujące Kościół katolicki gruntowniej niż czarne karty kościoła i tajne sprawy papieży razem wzięte. I powalające.
Oto wielka tajemnica wiary.
Pogratulować refleksu.
***
Leczenie homoseksualizmu-chociażby przyjąć retorykę Kościoła katolickiego uznającą homoseksualizm za schorzenie-wodą święconą i pacierzem, jako żywo przypomina stosowanie rozpalonego pieca chlebowego na wszelkie dolegliwości.
Najzabawniejsze-aczkolwiek nie śmieszne-że ,,im'' się wydaje, iż mogą w XXI wieku zaczarować rzeczywistość przy pomocy niedorzecznych zaklęć.
,,Zapierające dech w piersiach brednie''- posłużę się oceną wniosku o zrównanie statusu kreacjonizmu z darwinizmem przez sąd w Pensylwanii.
Autor: Abulafia Dodano: 29-11-2008
Abaddon - Odp. Zulka
Zulko, a czy Ty w ogóle rozumiesz słowo "przymus"? Jak może istnieć przymus w sytuacji, gdy coś w stu procentach zależy od woli podejmującego działanie? Co najwyżej istnieje PRESJA ze strony niektórych środowisk, ale jeśli chcesz budować świat bez presji, to mnie w to nie wciągaj, bo ma to tyle sensu co budowa świata gdzie wszyscy są równi. Nie mówiąc już o tym, że wolność to też możliwość wywierania presji POKOJOWYMI metodami na innych. Wywiera się presję na tyle grup - dlaczego akurat homoseksualiści mają być zwolnieni?

A biedny Pan Langer znowu oberwał od księdza na zajęciach religii i postanowił się zemścić, by móc ulżyć psychice po tym traumatycznym wydarzeniu:)
Autor: Abaddon Dodano: 29-11-2008
Artuditu67 - do Abaddon   1 na 1
Abaddon to racaj ze świat jest przepełniony presją..jest wszechobecna i prawie we wszystkich kierunkach. Ale wystarczy pomysleć dlaczego nie ma presji na np. ludzi noszacych okulary i bedziesz wiedział gdzie lezy problem. Presja na środowisk (ludzi) którzy i tak nie maja swoich praw to juz nie presja tylko szczucie i nagonka, a w tym "nasz" i nie tylko KK jest perfekcyjny.
Autor: Artuditu67  Dodano: 29-11-2008
Zulka - Odp. Abaddon   1 na 1
"Zulko, a czy Ty w ogóle rozumiesz słowo "przymus"?"
Równie dobrze mogę spytać o to Ciebie. Rozumiem, że według Ciebie przymus może się odbywać tylko pod groźbą pistoletu]:-]

"Jak może istnieć przymus w sytuacji, gdy coś w stu procentach zależy od woli podejmującego działanie?"
Nie rozśmieszaj mnie. Matka z ojcem mają tłuczone do głów że ich dziecko jest zboczeńcem. Jeśli wierzysz w boga to jeszcze widmo wiecznego potępienia. Całe świątobliwe towarzystwo wokół ("przyjaciele") dają Ci do zrozumienia że przestaną się Ciebie brzydzić, tylko, gdy z "tym" skończysz.

To obrzydliwy przymus + manipulacja!

"jeśli chcesz budować świat bez presji, to mnie w to nie wciągaj,"
:) Abaddon - nie zbudujemy świata bez presji, to niemożliwe. Zbudujmy taki, gdzie Twój światopogląd, cechy i upodobania (pod warunkiem nie krzywdzenia innych) nie będą wartościowane jako lepsze czy gorsze. Teraz stoisz w większości, a gdybyś nagle okazał się mniejszością?

"Wywiera się presję na tyle grup - dlaczego akurat homoseksualiści mają być zwolnieni?"
Fakt, że wiele osób kradnie nie jest powodem, dla którego masz bezczynnie patrzeć jak wynoszą meble Twojemu sąsiadowi.
Autor: Zulka  Dodano: 29-11-2008
Patryk Patucha - Abaddon - Odp. Zulka   3 na 3
Gdy byłem mały, nastraszony piekłem i wizją mojej śmierci, na którą antidotum miało być niebo, maszerowałem grzecznie do kościoła w każdą niedzielę. Czy robiłem to, bo tego chciałem? Nie. Pujście do kościoła nie było moją decyzją, nie miałem wyboru, choć nie cierpiałem tam marnować czasu.
Nie przypuszczam, żeby jakikolwiek gej nie będący pod wpływem chrześcijaństwa zgłosił się na taką "terapię", jedynie religijni homoseksualiści zgłaszali się na takie leczenie. Czy była to ich decyzja, by zlikwidować siebie, zastąpić własną tożsamość przez inną? Bardzo wątpię. To KK, mający ich umysły we władaniu, ZMUSIŁ do wyparcia się siebie, tak jak mnie zmuszano do chodzenia do kościoła. Więc nie opowiadaj, że to tylko lekka presja.
Autor: Patryk Patucha  Dodano: 29-11-2008
Marcin Langer - @Abaddon
Poziom argumentacji świadczy o człowieku. "Biedny Pan Langer" na lekcji religii ostatni raz był około 9 lat temu i bynajmniej nie obrywał od księdza zwanego wszem i wobec w liceum "Rumcajsem", ale raz za razem doprowadzał go do szewskiej pasji swoją znajomością Biblii, historii Kościoła i genezy religijności. O ile jednak zadufany w sobie ksiądz potrafił twarzą w twarz przyznać, że np. o krucjacie dziecięcej nigdy nie słyszał i przyznać się do błędu, o tyle anonimowy Pan Abaddon schowany za swoją niewzruszoną wiarą w nienormalność i zboczeństwo homoseksualizmu do błędu nie przyzna się zapewne nigdy, nawet po zalaniu go milionem artykułów i pozycji naukowych.

I nawiasem mówiąc, dzisiejszy pan Langer jako absolwent psychologii potrafi zrozumieć totalny brak poczucia humoru w Pana reakcji na tak zabawne zdjęcie. Trochę też obawia się o Pana przyszłość, gdyż po seansie "American Beauty" wszyscy wiemy w jak złych barwach maluje się ona dla autorytarnych, prawicowych homofobów...
Autor: Marcin Langer  Dodano: 29-11-2008
Jazmig - Homoseksualizm jest uleczalny  -4 na 10
Z całą pewnością nie jest to choroba dziedziczna i nie ma nic wspólnego z życiem płodowym. Jest to choroba będąca skutkiem różnych przyczyn: zaburzeń emocjonalnych, zaburzeń hormonalnych, uwiedzenia przez homoseksualistę. Lecznie polega na uregulowaniu gospodarki hormonalnej oraz ewentualnie terapii psychologicznej.

Ponieważ jest dużo wyleczonych homoseksualistów, jako racjonalista przyjmuję do wiadomości, iż homoseksualizm jest uleczalną przypadłością.
Autor: Jazmig  Dodano: 29-11-2008
Tronicki - No cóż  -4 na 6
Załózmyt ze jestem homoseksualistą i źle się z tym czuje, chce to wyleczyć by móc w przyszłości załozyć rodzine i mieć dzieci, czy nie moge szukac pomocy ? Mam być skazany na lobby gejowskie ktyóre zrobie ze mnie "geja" i będzie kazało wałczyć w imie "postempu" ? Skreślenie Homoseksualizmu z listy chorób nie było podyktowane naukowymi dowodami a politycznymi interesami, nie było zdjete w wyniku naukowego dowodu a w wyniki...głosowania. 1/3 lekarzy była przeciw, rozumiem że to musiały być same oszołomy, lekarz który zainicjował zdjęcie homoseksualizmu z listy chorób dziś mówi że była to decyzja nieprzemyslana, ale to też pewnie oszołom. Bo przeciez nauka może być tylko po jednej stronie...
Autor: Tronicki  Dodano: 29-11-2008
Jarus  -7 na 7
P. Langer, p. Agnosiewicz i inni humanitaryści zapewne w życiu nie czytali „Konstytucji wolności” F.A. Hayeka to niby jakim cudem mogliby rozróżnić przymus od ostracyzmu ? Główne dzieło Hayeka przełożono na język polski dopiero w ubiegłym roku ! A ileż to mieliśmy wydań autorów marksistowskich i lat „edukacji” równościowej … Komunizm w Polsce obalili komuniści i to oni tutaj stworzyli definicję liberalizmu. I tak, głównymi w Polsce „antykomunistami” są Kaczyńscy, a „liberałami” PO – boki zrywać. Apologetyka homoseksualizmu to edukacja, a promowanie wartości rodzinnych to przymus; apologetyka równości kobiet i mężczyzn to postęp, a zostawienie tego rynkowi to antyhumanitarny kapitalizm; promowanie zachowań mniejszości to demokracja, a normy moralne ustanowione przez społeczeństwo to dyktatura. Jedno wiemy na pewno, o ile przy definiowaniu wolności w Polsce majstrowali Michnik, Wałęsa i całe to towarzystwo, o tyle Amerykanie, pod okupacją Korony Angielskiej, uczyli się od Katona.
Autor: Jarus  Dodano: 29-11-2008
Jakub Piątkowski - Zła wola czy niewiedza...?   2 na 2
"Z całą pewnością nie jest to choroba dziedziczna i nie ma nic wspólnego z życiem płodowym"

Po raz kolejny pewnością siebie wykazuje się osoba kompletnie pozbawiony wiedzy w temacie, albo świadomie dążąca do wprowadzenia innych w błąd. Nie jestem co prawda seksuologiem, ale mam pewne pojęcie o genetyce człowieka. I faktem jest, że np. u bliźniaków jednojajowych jednoczesne skłonności homoseksualne występują zdecydowanie częściej niż u dwujajowych. Jest to podstawowy sposób na stwierdzenie, iż istotną (choć nie jedyną) rolę odgrywa komponent genetyczny. Dodatkowo, są znaczące statystycznie wyniki, wskazujące na większą częstość występowania skłonności seksualnych u mężczyzn, których matki rodziły już wcześniej chłopców (nawet, gdy nie byli wychowywani razem) - tutaj postuluje się mechanizm analogiczny do konfliktu serologicznego. Oczywiście, ani w pierwszym ani w drugim przypadku nie wiemy dokładnie w jaki sposób formuje się orientacja seksualna - ale wiemy już, że predyspozycje do niej są w ogromnym stopniu wrodzone. Tymczasem, nie kojarzę żadnych badań dowodzących, że np. brak odpowiedniego "męskiego wzorca" zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się skłonności homoseksualnych.
Autor: Jakub Piątkowski  Dodano: 29-11-2008
Sławek Dutkiewicz - Sławek Dutkiewicz do "jarcio" vel "   2 na 2
"jarcio" - dostajesz ode mnie prewencyjnego... "MINUSA"!
Nie za wypowiedż i nie za poglądy. Twoje poglądy są mi dobrze znane [stanowczo się z nimi nie zgadzam!] - już polemizowałem z Tobą w wątku założonym przez Ninę Sankari pt. "Apel przeciwko przemocy wobec kobiet w imię religii, honoru i tradycji." www.racjonalista.pl/forum.php/s,164130
Czujesz się "prześladowany" przez tych, których nienawidzisz: humanitarystów, lewaków, murzynów, homoseksualistów, feministki itd.? Czy może wstydzisz się, że głosisz to co głosisz? Ubliżasz przyzwoitym ludziom po nazwisku np. Agnosiewicz, Sankari, a sam nie dość, że latasz po portalu w kominiarce, to jeszcze wzorem trolla bożeny/Faustyny głosisz swoje kretynizmy pod różnymi ksywkami. Miej cywilną odwagę i powiedz to wreszcie:
Ja: taki, a taki - nienawidzę: tych, a tych - za: to i to!
Nadal nie będę się z Tobą zgadzał, ale docenię fakt, że nie będziesz się zachowywał jak gówniarz strzelający zza węgła z procy tylko jak facet mający odwagę bronić swoich [kontrowersyjnych!] poglądów pod własnym nazwiskiem!
Autor: Sławek Dutkiewicz  Dodano: 29-11-2008
Abaddon - Odpowiedzi  -2 na 2
@Jakub Piątkowski

"Tymczasem, nie kojarzę żadnych badań dowodzących, że np. brak odpowiedniego "męskiego wzorca" zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się skłonności homoseksualnych."

Nikt nie twierdzi, że homoseksualizm w ogóle nie ma podłoża biologicznego. Ale nie wszystko jest czarno-białe, jak niektórzy by chcieli. Proszę zerknąć na to, jest zalinkowanych chyba z dziesięć badań:
en.wikipedia.or(*)_orientation#Family_influences

@Marcin Langer

Wzruszyła mnie troska o moją przyszłość. Ja z kolei muszę wyrazić swoją troskę, że współcześni absolwenci psychologii najwyraźniej zapomnieli materiał z biologii klas podstawowych, i jak mantra powtarzają o "normalności" homoseksualizmu, mimo że stoi on w ewidentnej sprzeczności z podstawowym procesem biologicznym, jakim jest przekazywanie genów. Oczywiście mają "miliony dowodów" - jak komuniści, którzy też mieli miliony dowodów na wyższość centralnego planowania nad prawem popytu i podaży.

@Zulka

Ależ przecież nikt Ci nie broni, byś się sprzeciwiała takim naciskom! To jest piękne w wolności - jedni chcą "leczyć" homoseksualistów, a drudzy będą to uważać za kretynizm. To zakazy są problemem.
Autor: Abaddon Dodano: 30-11-2008
szampans - do Abaddona   5 na 5
Czy Ty wogole wiesz, czlowieku, o czym piszesz?
Mam juz 66 lat. Kedy mialem lat 24, zglosilem sie do czterech specjalistow (w tym profesora uniwersytetu, specjalisty nad specjalistami), ktorzy zapewnili mnie, ze zostane wyleczony i nie jest to wcale trudne, gdyz jestem "aktywny". Zatem poddalem sie temu "leczeniu".
Oto jego rezultat :
dwa calkowicie nieudane malzenstwa, unieszczesliwienie dwoch kobiet i dziecka, depresja prowadzaca do prob samobojczych.
Kiedy zrozumialem, ze "specjalisci" sie mylili, ze jestem homo, a nie hetero, a nawet nie jestem bi, mialem juz jakies 40 lat. Zmarnowalem kawal zycia sobie i innym. Ale udalo mi sie przezyc chocby te 25 szczesliwych lat w towarzystwie mezczyzny.
Nareszcie psychologowie i seksuolodzy rozumieja, ze pewien (bardzo niewielki) procent "wyleczonych" z homoseksualizmu wywodzi sie z tego, ze wiekszosc ludzi, to istoty biseksualne, zatem tych, ktorzy nie sa zdecydowani co do ich orientacji udaje sie jednak czasem "wyleczyc".
Autor: szampans Dodano: 30-11-2008
szampans - do Abaddona (i innych)   3 na 3
Gdyby mozna bylo wyleczyc z homoseksualizmu, juz dawno by to nastapilo. Wychowywano nas wszystkich podajac model rodziny hetero za jedyny wlasciwy. Mimo to odsetek osob o orientacji homo jest taki sam na calym swiecie i to od zawsze. Wiadomo tez, ze zwierzeta bywaja homoseksualne znacznie czesciej, niz nam sie wydawalo.
Geje sa zatwardzieli i oporni , natomiast hetero niezwykle podatni na gejowska "propagande". Jesli ktory w to wdepnie, to wolami go nie wyciagniesz.
Moze zatem byc gejem, to znacznie wieksza frajda, niz byc hetero ? O co wiec walczyc, skoro tak dobrze byc gejem ?
Niestety, ci, ktorzy nie sa pewni co do wlasnej orientacji, sa sklonni do niszczenia wszystkiego, co im o tym przypomina. Wielowiekowa indoktrynacja kosciola przynosi owoce. Idee bliskowschodniego narodu, ktory, aby sie rozrastac i plodzic zolnierzy, odwolal sie do "praw boskich", czyli najwyzszego autorytetu, z ktorym sie nie dyskutuje, wciaz u nas pokutuja i maja sie dobrze. Zadne logiczne wywody nie trafiaja do tych, ktorzy sie po prostu obawiaja samych siebie. I Boga, ktory nie ma nic lepszego do roboty, tylko sie zajmowac tym, co ludzie robia w lozku.
Autor: szampans Dodano: 30-11-2008
Abaddon - @Szampans  -4 na 4
Niech Pan nie ma pretensji do mnie za swoje życiowe wybory, OK? Już tyle razy napisałem, że praktyki leczenia (albo "leczenia") homoseksualistów mogą być dozwolone tylko pod warunkiem zgody samego zainteresowanego. Jakikolwiek przymus (jaki proponowali chociażby Weszpolacy) byłby oczywiście skandalem i kretynizmem, ale w tym wypadku nikt Pana nie zmusił i ponosi Pan sam konsekwencje swoich czynów.
I przykro mi, że skończyło się to dla Pana fatalnie, ale nie może Pan wypowiadać się w imieniu wszystkich gejów na świecie. Wyżej podałem linki, z których wcale nie wynika jednoznacznie, że taka terapia jest z założenia szkodliwa. Bo też i homoseksualizm ma różne przyczyny, co nawet APA przyznaje.
Odnoszę wrażenie, że odpowiedzialność za samego siebie i swoje czyny to jakiś koszmar dla części użytkowników tego portalu. Za to zaufanie do urzędnika - nieograniczone.
Autor: Abaddon Dodano: 30-11-2008
szampans - do Abaddona:   5 na 5
Nikt nie zmusil ? A czy wiesz, czym jest presja rodziny, kosciola i spoleczenstwa ? Na dodatek w tamtych czasach wierzono, ze homoseksualizm wywodzi sie z uwiedzenia przez osobe tej samej plci. W moim przypadku bylo przeciwnie. Mialem najpierw przez 3,5 roku dziewczyne, ktora wyjechala z rodzicami do Kanady. Pozniej mialem jeszcze pare innych przygod hetero. Na dodatek jestem bardzo "meski" i chyba trudno byloby komukolwiek uwierzyc (mnie rowniez), ze moge miec inne ciagoty. Lekarze byli pewni, ze taka jest moja orientacja i nie mogli wyjsc z podziwu, ze odczuwalem, iz cos jest ze mna nie tak, "jak byc powinno". Moja matka nie byla nadopiekuncza, a ojciec nie byl tyranem. Pochodze z normalnej, inteligenckiej rodziny. Dla mlodego mezczyzny taki "specjalista" jest ogromnym autorytetem. Stalem sie HOMFOBEM. Uwierzylem i ponioslem dotkliwe tego konsekwencje.
Moim ratunkiem byl wyjazd za granice, do kraju, gdzie na gejow nie patrzy sie ani z obrzydzeniem, ani z pogarda. Wiodla mnie tam intuicja. Na szczescie natychmiast znalazlem prace w zawodzie, lecz przekonany, ze jestem hetero ozenilem sie. Po rozwodzie ozenilem sie po raz wtory. Dalem z siebie wszystko, aby byc "normalnym".
Autor: szampans Dodano: 30-11-2008
szampans - do Abaddona:   5 na 5
Mam dwoch znajomych blizniakow, katolikow z bardzo wierzacej rodziny. Obaj zonaci (2 i 4 dzieci). Niemal od dziecinstwa leczono ich (m.in. w Stanach), gdyz oni takze chcieli byc za wszeka cene "normalni". Rezultat: od kilkunastu lat, wraz z wygasnieciem libido, obaj sa zdolni do kontaktow seksualnych wylacznie z mezczyznami. Skrzetnie to ukrywaja, jak i to, ze ich zony maja kochankow. Ale dzieci o tym wiedza doskonale, gdyz tego ukryc sie nie da. I cierpia.
W gejowskich klubach w moim miescie poniedzialek jest dniem katolickich "hetero", gdyz wtedy to zwalaja sie don ojcowie rodzin, dla ktorych weekendy sa zbyt dlugie. Ci ludzie nie moga sobie pozwolic na zycie pod jednym dachem z kims o tej samej plci. Nigdy nie moga sie przyznac do swego homoseksualizmu. Rola meza kazdego z tych panow skonczyla sie wraz ze splodzeniem potomstwa. Czy o to wlasnie Ci chodzi ?
Chcialbym takze wiedziec, Abaddon, w czym, wedlug Ciebie, milosc hetero jest lepsza od milosci homo. Jaki jest cel walki o to, by za wszelka cene wyplenic homoseksualizm ? Kto moze czerpac z tego jakas korzysc ? Mysle, ze kiedy na te pytania znajdziesz odpowiedzi, z pewnoscia uznasz "leczenie" homoseksualistow za aberracje.
Autor: szampans Dodano: 30-11-2008
Jarus
>już polemizowałem z Tobą w wątku założonym przez Ninę Sankari

Ja znam inną definicję polemiki.

>Czujesz się "prześladowany" przez tych, których nienawidzisz ?

Już Ci kiedyś wyjaśniałem abyś sobie nie pochlebiał; w moim życiu nie jesteś postacią, którą mógłbym darzyć jakimikolwiek silnymi emocjami. A jeśli ktoś mnie prześladuje to, tak jak każdego innego pracującego Polaka, jest to urząd skarbowy.

>Ubliżasz przyzwoitym ludziom po nazwisku np. Agnosiewicz,

Pan Agnosiewicz, jeśli uważa iż warto, to sam jest się w stanie bronić i nie potrzebuje do tego adwokata. Poza tym humanitaryzm mu nie uwłacza, a nie moją intencją jest komuś ubliżać. Ja jedynie rysuje inny obraz tego czym jest humanitaryzm, ideologia równości itp. Racjonalista.pl kłamie przedstawiając tę ideologię w sposób jaki to robi obecnie, a ja rysuje to z innej perspektywy. Personalnie nikogo nie atakuje; poglądy owszem. Co tu jeszcze wyjaśniać ? Natomiast Ty człowieku bez personalnych ataków obyć się nie możesz; od popaprańcow, przez kretynów a na życzeniu komuś bezpłodności kończąc.
Autor: Jarus  Dodano: 30-11-2008
kobieta - slowa tym razem wcielenia Jarus   1 na 1
..., Racjonalista.pl klamie przedstawiajac te ideologie w sposob jaki to robi obecnie, a ja rysuje to z innej perspektywy...
Czy to gloszenie kazan, czy mowa swiecka zawsze w jednym stylu, dla mnie od dawna rozpoznawalna.
Pzdr
Autor: kobieta  Dodano: 30-11-2008
Jakub Piątkowski - Meritum - Re. do Abbadona   3 na 3
"Redaktor Agnosiewicz zakazałby wszystkiego, co podważałoby jego laicki (w tym wypadku czytaj: lewacki) światopogląd. Co z tego, że przymusu leczenia homoseksualizmu nie ma, a wielu gejów poddaje się terapii (albo jak to woli "terapii") DOBROWOLNIE - pozostawienie ludziom wolności jest zawsze złe i należy wprowadzić stalinizm dla ich dobra."

Istnieje jednakowoż coś takiego jak etyka zawodowa. Nikt racjonalny nie ma szczególnych zastrzeżeń, gdy stwierdzić, że szarlatanów, propagujących pozbawione skuteczności metody powinno pozbawiać się uprawnień lekarskich. Mamy tutaj do czynienia z podobnym przypadkiem - "katoliccy terapeuci" podają swoim pacjentom fałszywe informacje. Gdy kościół głosi, że homoseksualizm to grzech i homoseksualiści powinni powstrzymywać się od aktów seksualnych - jest to jego prawo. Może nawet straszyć ludzi piekłem, aby zawierali związki małżeńskie z przeciwną płcią - choć to żałosne i szkodliwe. Ale w chwili, gdy twierdzi, że jego osądy znajdują poparcie w wiedzy medycznej, stawia się w jednym rzędzie z szarlatanami - a tych z mocy prawa można i powinno się ścigać. Prosta sprawa.
Autor: Jakub Piątkowski  Dodano: 30-11-2008
Sławek Dutkiewicz - do "jarcio" vel "Jarus"   2 na 2
>Pan Agnosiewicz jeśli uważa iż warto, to sam jest się w stanie bronić i nie potrzebuje do tego adwokata.
Może faktycznie uważa, że szkoda zdrowia i atramentu, a może niezręcznie mu szarpać się z Tobą we własnej sprawie.
>nie moją intencją jest komuś ubliżać. Ja jedynie rysuję inny obraz
Lepper też tylko pytał czy prawdą jest że... !
>Racjonalista.pl kłamie... ,a ja rysuję to z innej perspektywy. Faktycznie - rysować Ci kredkami,na długopis jeszcze za wcześnie.
>Personalnie nikogo nie atakuje
Jeśli masz życzenie, to poświęcę trochę czasu i przygotuję garść "jarcio"-cytatów!
>Natomiast Ty człowieku bez personalnych ataków obyć się nie możesz; od popaprańców, przez kretynów a na życzeniu komuś bezpłodności kończąc.
O tym mówisz: www.racjonalista.pl/forum.php/s,164130#w164186
Już odpowiedziałem na ten zarzut: www.racjonalista.pl/forum.php/s,164130#w164240
a przy tym jak sam słusznie zauważyłeś... "komuś"! Wobec tego chrzanisz o ataku personalnym! Poza tym jest zasadnicza różnica pomiędzy stwierdzeniem, że Kowalski jest głupi, a stwierdzeniem, że opowiada głupoty! Wczoraj napisałem, że " głosisz swoje kretynizmy". Chyba skorzystam z rady i założę nowy wątek na ten temat!
Autor: Sławek Dutkiewicz  Dodano: 30-11-2008
Jarus  -1 na 1
Ja pisze o faktach; komunizm w Polsce obalili komuniści i zdefiniowali pojęcie wolności po swojemu, odsuwając wszystkich innych, którzy by mogli temu zaszkodzić. Powszechny system edukacji, media i prasa uczą tego samego no to teraz w percepcji społeczeństwa każdy może być liberałem lub komunistą; ostracyzm, przymus, ZOMO, kultura to wszystko to samo. Warto przeczytać, najpierw, choć jedną mądrą książkę z ekonomii, socjologii czy historii zanim się coś napisze bo później kończy się to, najczęściej, osobistymi wycieczkami. Wyrażę to prościej: p. Agnosiewicz jest, zapewne uczciwym, bardzo zdolnym i inteligentnym człowiekiem, który potrafi zrzeszyć wokół siebie grono ludzi o podobnych poglądach co świadczy o wysokiej społecznej adaptacji i przedsiębiorczości. Podobnie jest i z innymi redaktorami Racjonalista.pl. Tylko, że mnie to w ogóle nie obchodzi bo ja nie pisze o ich życiu, a o dominującej ideologii, którą i oni wyrażają.
Autor: Jarus  Dodano: 30-11-2008
czytelnik - ad. formy "pedale"
Przepraszam, że niezupelnie na temat, ale uważam, że używanie określenia 'pedal', w stosunku do tzw. homoseksualistów jest niewlaściwe. Bardzo cenię sobie czas, jaki mogę spędzić na rowerze i w żaden sposób nie chcialbym przyjemnego wysilku, jaki wkladam w tę formę relaksu, kojarzyć z osobami 'odbytolubnymi'. Ten neologizm w moim przekonaniu jest bardzo poprawny zarówno pod względem slowotwórczym jak i semantycznym. Dygresję tę czynię w trosce o to, by 'odpowiednie dać rzeczy slowo'. ;-)
Z pozdrowieniami.
Autor: czytelnik Dodano: 30-11-2008
Sławek Dutkiewicz - do "jarcio" vel "Jarus"   2 na 2
>Ja piszę o faktach
Powinieneś pisać w: www.efakt.pl/ ! Przecież... cyt. "Racjonalista.pl kłamie"!
>komunizm w Polsce obalili komuniści
Jasne! A na deser obalili jeszcze... pół litra!
>odsuwając wszystkich innych, którzy by mogli temu zaszkodzić.
Czujesz się odrzucony?
>Powszechny system edukacji, media i prasa uczą tego samego
Czyżby? KUL = UJ, TV "TRWAM" = "TVN", "ND" = "GW"?
>każdy może być liberałem lub komunistą
Mówiłem już: powiadasz się liberałem ale gardłujesz jak skinhead!
Ludzi o odmiennych poglądach tytułujesz... "towarzyszami"!
>ostracyzm, przymus, ZOMO, kultura to wszystko to samo.
Masło maślane! Co ma piernik do wiatraka?
>Warto przeczytać, najpierw, choć jedną mądrą książkę
Twoje lektury powszechnie znane , epatujesz nimi w niemal każdym poście.
>zanim się coś napisze bo póżniej kończy się to, najczęściej, osobistymi wycieczkami.
Nie widzę związku.
>p. Agnosiewicz jest, zapewne uczciwym, bardzo zdolnym i inteligentnym człowiekiem...
Czyżbyś się... resocjalizował?
>Podobnie jest z innymi redaktorami Racjonalista.pl
Widzisz! Jak chcesz, to nawet potrafisz być miły.
>Tylko, że mnie to w ogóle nie obchodzi...
No tak, czego ja się spodziewałem?
Autor: Sławek Dutkiewicz  Dodano: 30-11-2008
Jarus  -2 na 2
>Czyżby? KUL = UJ, TV "TRWAM" = "TVN", "ND" = "GW"?

Prawie się zgadza Sherlocku. Doskonale to widać w zestawieniu PiS i SLD z tą tylko poprawką iż to pierwsze, jest lewicą pobożną, a to drugie lewicą laicką. Z tonem moralnego oburzenia nie można dyskutować. Nie pisz do mnie więcej bo i tak to zignoruje.
Autor: Jarus  Dodano: 30-11-2008
krzysztof   3 na 3
Abaddon powiada: o "normalności" homoseksualizmu, mimo że stoi on w ewidentnej sprzeczności z podstawowym procesem biologicznym, jakim jest przekazywanie genów.

Ma rację w kontekście chrabąszczy i myszy. Ale u naczelnych, w tym u człowieka seksualizm nie sprowadza się wyłacznie do biologii, służy także budowaniu więzi społecznych i indywidualnych. Tradycjonaliści tyle krzyczący o wyjątkowości człowieka, jak przyjdzie co do czego, sprowadzają go do zwierzęcia i to dość prymitywnego.
Autor: krzysztof Dodano: 30-11-2008
Hoshin
Terapie prowadzone przez KK raczej nie powinny być,jak sami możemy się dowiedzieć z artykułu więcej szkodzą niż pomagają. Co do samego pomysłu "leczenia" nie mogę się wypowiedzieć, bo nie mam odpowiedniej wiedzy na ten temat. Ale własne zdanie co do problemu homoseksualizmu w Polsce mogę wyrazić. Osobiście nic do tych ludzi nie mam, chcą być w takim związku, odczuwają takie potrzeby, więc niech będą. Pozostaje tylko kwestia uregulowania norm prawnych, choćby zawierania związków cywilnych, i do tego momentu popieram ich starania. Jedyne co mnie denerwuje to wszelkie starania niektórych środowisk homo, żeby ich członkowie stali się świętymi krowami, bo wszyscy ich ciemiężą ze względu na orientacje. Takie występy niektórych osób sprawiają, że mam dosyć tego tematu, wielu ludzi jest w Polsce poniżanych i taki będzie jeszcze przez spory czas, a robienie z siebie ofiar do niczego nie prowadzi.Więc niech nikt nie mówi, że odczuwa presje związaną ze swą seksualnością, bo ich środowisko potępia, to niech oleją środowisko i żyją jak im się podoba, a nie zwracają uwagi na innych.
Autor: Hoshin  Dodano: 01-12-2008
Marcin Langer   2 na 2
Panie Hoshin, gdyby "olanie środowiska" w którym się żyje byłoby takie proste jak Pan pisze, to człowiek nie zasługiwałby już więcej na miano "istoty społecznej" a wszelkie traktaty filozoficzne sprzed wieków i podręczniki psychologii/socjologii sprzed lat byłyby pustą, błędną gadaniną.

Niestety, ale zanurzenie w sferze społecznej w największym stopniu wpływało na ewolucję układu nerwowego człowieka, gdyż dostosowanie swych zachowań do rywalizacji o zasoby i partnera z innymi homo:) sapiens było, jest i będzie największym intelektualnym wyzwaniem. Dzięki temu mamy wdrukowane w genach mnóstwo mechanizmów służących do interakcji społecznych, poczynając od rozpoznawania twarzy i emocji, empatii, modułów odpowiedzialnych za przyjmowanie perspektywy innej osoby i przewidywanie jej zachowań na podstawie skąpych informacji udzielanych przez jej zachowanie itd... (Polecam Pinkera:)
Jedyni ludzie, dla których takie "olanie" nie stanowi żadnego problemu, to chorzy na autyzm, którym powyższe mechanizmy na jakimś etapie rozwoju działać przestały. Nie rozpoznają emocji, twarze to dla nich jedynie części ciała, myślą obrazami, a miłość, smutek i gniew to dla nich jedynie słowa.
Pozdrawiam.
Autor: Marcin Langer  Dodano: 01-12-2008
Adam - Jestem gejem   7 na 7
Mam 23 lata i jestem gejem i cos Wam powiem: mam zupelnie zwyczajna rodzine, moj brat ma zone i dzieci, nie bylem przez nikogo molestowany w dziecinstwie, moj ojciec nie byl dla mnie zimnym czlowiekiem, swietnie sie rozumimem z moja matka i nie odczuwam zadnego "deficytu milosci". Moglbym wymienic jeszcze inne rzeczy, tylko co to da? Przynajmniej w przypadku mojej orientacji seksualnej zadne czynniki socjologiczne nie odegraly zadnej roli! Przeszedlem caly "program" heteroseksualnej rodziny, powinienem byc wedlug tej teorii w 100% heteroseksualny, ale jednak nie jestem. W wieku mniej wiecej 16 lat zauwazylem, ze podobaja mi sie koledzy, a dziewczyny nie. NIC sie nie dalo z tym zrobic, ciagle samooszukiwanie sie doprowadzilo mnie tylko do depresji. Nie chce nawet wiedziec, ilu homoseksualnych chlopcow w tym wieku popelnia w Polsce samobojstwo. Kosciol powinien raczej mowic o tym, bo to jest prawdziwy ludzki dramat.
Autor: Adam Dodano: 01-12-2008
Marcin Langer - @Abaddon cz.2   2 na 2
Strzelając w ciemno zgadnę, że treść artykułu, wyznania Pana szampansa i Adama nie robią na Panu nadal żadnego wrażenia.
Od siebie odpowiem jedynie na Pana bezsensowny i dosyć dziecinny zarzut nieznajomości absolwentów psychologii "materiału z biologii klas podstawowych". Broniąc honoru psychologów - odbyliśmy szeroki kurs genetyki, przez pół roku również wykłady i ćwiczenia z ukł. nerwowego człowieka, którego budowę i funkcję znać musieliśmy niemal co do neuronu, żeby zaliczyć Biologiczne Podstawy Zachowania (trwające rok). Tak więc dzisiejsi absolwenci psychologii przynajmniej w teorii powinni znać genetyczne i neuronalne podstawy zachowania człowieka.

Jako członek koła socjobiologicznego mogę Panu odpowiedzieć, że nie ma Pan absolutnie żadnego pojęcia ani o genetyce ani o ewolucji. Homoseksualizm prawdopodobnie wykształca się ok.16 tyg. ciąży u ludzi, występuje również wśród ssaków i to z dosyć podobnym rozłożeniem w populacji. Nie da się go przekazać potomstwu! (np.panowie Adam i szampans mieli zapewne hetero rodziców)a z punktu widzenia genetyki może mieć znaczenie w altruizmie krewniaczym. Więcej www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,5994 w postach niezłomnegoPana nOe.
Autor: Marcin Langer  Dodano: 01-12-2008
Abaddon - @Marcin Langer
"Strzelając w ciemno zgadnę, że treść artykułu, wyznania Pana szampansa i Adama nie robią na Panu nadal żadnego wrażenia."

Ano nie robią. Artykuł jest w najlepszym wypadku mocno tendencyjny, co już udowodniłem wyżej, podając linki do odpowiednich tematów. Co do wyznań, Pan wybaczy, ale to nie jest poważny argument.

"Jako członek koła socjobiologicznego mogę Panu odpowiedzieć, że nie ma Pan absolutnie żadnego pojęcia ani o genetyce ani o ewolucji. Homoseksualizm prawdopodobnie wykształca się ok.16 tyg. ciąży u ludzi, występuje również wśród ssaków i to z dosyć podobnym rozłożeniem w populacji. Nie da się go przekazać potomstwu!"

Ja zaś z przykrością muszę Panu powiedzieć, że albo Pan celowo przekręca to co napisałem, albo Pan po prostu tego nie zrozumiał. Nigdzie nie napisałem, że homoseksualizm jest przekazywany potomstwu. Napisałem, że homoseksualizm "stoi on w ewidentnej sprzeczności z podstawowym procesem biologicznym, jakim jest przekazywanie genów". Innymi słowami, jest to zwykłe stwierdzenie faktu, że homoseksualiści nie są w stanie przekazać swoich genów potomstwu (no chyba, że wbrew swojej orientacji zmuszą się do współżycia z płcią przeciwną).
Autor: Abaddon Dodano: 02-12-2008
szampans - Groch o sciane   2 na 2
"...artykul Pana Agnosiewicza jest tendencyjny..."
Nie wiem, czy jest sens dyskutowac z kims, kto opiera sie na cudzych opiniach, podaje linki do wypowiedzi (tym razem naprawde tendencyjnych) i unika dyskusji merytorycznej. W internecie mozna znalezc wszystko, lacznie z twierdzeniami, ze Ziemia jest plaska, a dzieci krola Kraka bawily sie z dinozaurami. Pan Abaddon jeszcze o tym nie wie.
Cieszy mnie to, ze wielu komentatorow potrafi patrzyc na te sprawy obiektywnie, lecz wiem takze, ze ogromna czesc polskiego spoleczenstwa opiera sie wylacznie na tym, co znajduje w Biblii i na opiniach kosciola.
Jak mozna traktowac Pana wypowiedzi powaznie, Panie Abaddon, skoro nic Pana "nie rusza" ? W jakim celu zabiera Pan glos w sprawach, ktore niewiele Pana obchodza i ktorych nie zna Pan z autopsji ?
Mam nadzieje, ze to, co napisalem, da do myslenia ludziom mlodym, uczciwym i madrym, usilujacym wyrobic sobie jakis na ten temat poglad, bowiem sytuacja polskich gejow jest nie do pozazdroszczenia. Polski rzad chowa glowe w piasek, a i spoleczenstwo chce uniknac tych tematow, gdyz nie maja oni odwagi przeciwstawic sie religijnemu obskurantyzmowi. TO MUSI SIE ZMIENIC.
Autor: szampans Dodano: 02-12-2008
Abaddon - @szampans
Rozbawił mnie Pan, Panie szampans. Zarzuca mi Pan brak merytorycznych argumentów, podczas gdy jedyne co Pan wniósł do dyskusji to przedstawienie swoich doświadczeń oraz narzekanie na Biblię i kościół. Chyba nie rozumie Pan, że pojedyncze doświadczenia nie są ŻADNYM dowodem na to, że coś - w tym wypadku leczenie homoseksualizmu - jest z założenia złe, a tym bardziej nie jest argumentem za tym, by tego czegoś zakazywać.
A co do tendencyjności, w podanym przeze mnie linku jest też i o badaniu, na które powołuje się redaktor Agnosiewicz. Ale wątpię, by Pan w ogóle do niego zajrzał. Po co, skoro można skomleć o interwencję rządu, tak przecież jest najłatwiej.
Autor: Abaddon Dodano: 02-12-2008
Jarus - do "solidarnych"   1 na 3
Te brednie o przymusie ze strony społeczeństwa „nie solidarnego” są pokłosiem wiary w komunizm, a więc w to iż każdego człowieka da się „ucywilizować” bowiem człowiek postępu to człowiek solidarny, tylko najpierw musi to zrozumieć – tak jak człowiekiem przyszłości dawniej był robotnik tylko trzeba było wszystkich o tym „uświadomić”. To typowe utopijne biadolenie jakie znamy, co najmniej, od czasów Platona. Natomiast prawda jest taka, że ludzie w społeczeństwie swoim zachowaniem bardziej przypominają stadne życie wilków aniżeli kolonijne życie mrówek. Konflikt między roszczeniami instynktu, a współżyciem ludzi nie może być usunięty co świadczy o tym iż ciągle pojawiają się nowe symptomy nerwic – to nie jest przymus, a sposób w jaki działa natura człowieka. Utopiści, poza swoimi niejednokrotnie niebezpiecznymi fantazjami, nigdy nie dostarczyli jakichkolwiek empirycznych dowodów na istnienie „konieczności dziejowej”, „człowieka solidarnego”, "kultury represyjnej", „świata idei” czy jak to tam swój zbiór wiary nazywali.
Autor: Jarus  Dodano: 02-12-2008
Zulka - Odp. Jarus   2 na 2
Jarus:
"jakim cudem mogliby rozróżnić przymus od ostracyzmu"

Tak, tak - jedyny odróżniający to Jarus:)
Zastanów się proszę - czy ostracyzm, jeśli jest "aplikowany" w "odpowiednim" stężeniu - nie staje się środkiem przymusu (właściwie nie sam ostracyzm tylko jego groźba w tym przypadku)? Jak przemyślisz daj znać.
Może dla Ciebie pozwalanie na zachowania mniejszości to promocja, dla mnie nie. Musisz być bardzo podatny. Boisz się że widząc dwóch facetów całujących się na ulicy staniesz się zaraz homo? Biedny, pozbawiony własnej woli chłopczyk:)
Autor: Zulka  Dodano: 02-12-2008
szampans - Siegnijmy do...   3 na 3
Siegnijmy do wypowiedzi najwiekszego amerykanskiego autorytetu, American Psychological Association:
"Both heterosexual and homosexual behavior are normal aspects of human sexuality".
(Heteroseksualne i homoseksualne zachowania sa normalnymi aspektami seksualnosci ludzkiej)
Skoro Pan tak bardzo lubi szperac w literaturze, aby moc powolywac sie na autorytety, Panie Abaddon, czemu nie zajrzal Pan do tego wlasnie tekstu ? Tekst, na ktory powoluje sie Pan, jest mi doskonale znany. Nie bede go komentowal, gdyz wiara (z definicji) z nauka wspolnego ma niewiele, wiec nie sadze, aby, opierajac sie na tym tekscie, jakakolwiek dyskusja miala sens.
"Rozbawil mnie Pan, Panie szampans"- cieszy mnie, ze udalo mi sie Panu sprawic przyjemnosc. Zapewniam jednak Pana, ze moja wypowiedz oparta jest nie tylko o wlasne doswiadczenia. To, ze nie lubie powolywac sie na autorytety wynika z faktu, iz w kwestii homoseksualizmu odpowiedzi sa na wyciagniecie reki. Wystarczy odrobina obserwacji, logiki i dobrej woli.
Gratuluje Panu dobrego wychowania. Przytocze tu to finezyjne zdanie, ktore jest przeciez Pana autorstwa: "...skoro mozna skomlec o interwancje rzadu.""
Autor: szampans Dodano: 02-12-2008
Jarus  -1 na 1
Ja już stwierdziłem iż postępowcy nie są w stanie mnie obrazić. Czy to tak trudno zrozumieć ? Darujcie sobie te wycieczki osobiste bo to szkoda energii – para w gwizdek.

Skoro przymusem jest ostracyzm to wynika z tego iż ostracyzm jest zły. Skoro ostracyzm jest zły to powodem takiej cechy tego zjawiska musi być albo narzucanie mniejszości „poglądów” przez większość albo sama treść tych poglądów. Ani w artykule ani w komentarzach nikt tego nie stwierdza czy chodzi o „poglądy” czy o „narzucanie”. Nie wiadomo (merytorycznie patrząc) czy istota zła tkwi w „poglądach”, które przeto powinny zostać przekształcone, czy w samym istnieniu większości, która coś mniejszości ostracyzmem narzuca. Słowem, nikt nawet nie musnął istoty różnicy tkwiącej między przymusem a kulturą. Ten artykuł jak i wypowiedzi go broniące poza ideologią są puste. Nie wiadomo nic poza sympatiami autora i zwolenników.
Autor: Jarus  Dodano: 02-12-2008
Abaddon - @szampans  -1 na 1
Równie dobrze APA mogła napisać, że 2+2 wynosi zarówno 4 jak i 7. Poziom i sens mniej więcej podobny. Ale co tam, posługiwanie się pojęciem "normalny" - nie wysilając się nawet na zdefiniowanie tego nacechowanego subiektywizmem określenia - świadczy o mistrzowskiej fachowości i nieskazitelnym obiektywizmie. Miłego dnia.
Autor: Abaddon Dodano: 02-12-2008
Zulka - Odp. Jarus:)   1 na 1
Ja:„Biedny, pozbawiony własnej woli chłopczyk:)”
Jarus:„Darujcie sobie te wycieczki osobiste”
Przepraszam, rzeczywiście powinnam była zakończyć to zdanie znakiem zapytania. Chodziło mi tylko o zweryfikowanie czy właśnie o coś takiego Ci chodzi (przesadziłam z tą figurą retoryczną).

„Skoro przymusem jest ostracyzm to wynika z tego iż ostracyzm jest zły.”
Ta implikacja nie jest prawdziwa ze względu na błędne założenie. Przymus nie zawsze jest zły. Zły jest natomiast w tym przypadku ponieważ krzywdzi ludzi, którzy nie robią nic szkodliwego ani dla siebie ani dla ogółu.

„Nie wiadomo nic poza sympatiami (…) zwolenników.”
No cóż, człowiek, wypowiadając się zwykle prezentuje swoje „sympatie”, z Twoich wypowiedzi też dowiedziałam się co nieco o Twoich
Autor: Zulka  Dodano: 02-12-2008
n0e   1 na 1
"Ale co tam, posługiwanie się pojęciem "normalny" - nie wysilając się nawet na zdefiniowanie tego nacechowanego subiektywizmem określenia - świadczy o mistrzowskiej fachowości i nieskazitelnym obiektywizmie."

Proste pytanie - czy uważa Pan, że seks oralny jest "normalny"? Dodam, że mówię o seksie heteroseksualnym...
Autor: n0e  Dodano: 02-12-2008
katherine   3 na 3
dzisiaj na lekcji religii nauczyciel przez cała lekcję mówił nam o homoseksualizmie że jest on obrzydliwy i nie zgodny z naturą człowieka cały czas był po opowiedziany po jednej stonie:przeciwko i nie podał żadnych konkretnych powodów dlaczego jest przeciw ja nie mam nic przeciwko parom tej samej płci jeżeli dwoje ludzi sie kocha to moim zdaniem płec nie ma znaczenia.
Autor: katherine  Dodano: 02-12-2008
n0e   1 na 1
PS. Czemu Kościół nie nakłania do poddania się terapiom katolickich "lekarzy" księży lubujących się w ministrantach? Czemu abp. Paetz został jedynie odsunięty ze stanowiska? Rozumiem, że u niego nie wykryto "problemu"?
Oczywiście nie ma tu przedstawiciela KK, więc to pytanie retoryczne...
Autor: n0e  Dodano: 02-12-2008
Mira - Jaki to ma sens?
Nie wiem jaki ma sens dyskusja z kims takim jak "Abaddon". Podziwiam cierpliwosc Pana "szampansa". Takich ludzi, jak "Abaddon" mozna tylko ignorowac.
Autor: Mira Dodano: 02-12-2008
Abaddon - @n0e
Zdefiniuj mi proszę pojęcie "normalny", to bardzo chętnie odpowiem na to pytanie:)
I wyjaśnij mi, czemu ma służyć przykład seksu oralnego w kontekście orientacji seksualnych.
Autor: Abaddon Dodano: 03-12-2008
n0e - @Abaddon   1 na 1
Chciałbym zauważyć, że to ja zadałem pytanie. Odnosi się ono oczywiście do pojawiających się w komentarzach sugestii "leczenia" zachowań odbiegających od zachowań reszty (konkretniej rzecz biorąc zachowań nie prowadzących do przekazania genów dalej). Teoretycznie (wnioskuję z poprzednich postów) jest Pan proponentem wolności (przynajmniej w kontekście wyboru przez kogoś terapii "reparatywnej"), więc nie rozumiem do końca Pańskiej krytyki zachowań nie prowadzących do reprodukcji (a którym to zachowaniem jest chociażby seks oralny - czy może powinniśmy wybierać sobie, które zachowania są "be" a które nie?).
Autor: n0e  Dodano: 03-12-2008
Abaddon - @n0e
Proszę Pana, ja nigdzie nie napisałem, że homoseksualizm jest czymś złym, ani tym bardziej że powinno się zakazać stosunków homoseksualnych. Jeśli Pan coś takiego widzi, to bardzo proszę mnie zacytować, uprzedzam jednak, że to strata czasu:)
Ja w tym wątku bronię prawo człowieka do decydowania o sobie. A także podważam tezy, że leczenie homoseksualistów jest z założenia nieskuteczne i szkodliwe oraz kwestionuje "normalność" homoseksualizmu (którą jako pierwszy zasugerował w tym wątku Pan Langer).
Autor: Abaddon Dodano: 03-12-2008
Abulafia   1 na 1
Watykański beton zastygł w sprawie homoseksualizmu. Odrzuca zdecydowanie rezolucję ONZ w kwestii odstąpienia od karania kochających inaczej. Rezolucja jest apelem do 75-państw penalizujących wciąż homoseksualizm.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło-mawiają najstarsi górale. Otóż domniemuje się, że antyhomoseksualny ostracyzm wpłynie na stanowiska Watykanu w kwestii aborcji. Są widoki na dopuszczenie do usuwania ciąż w przypadkach płodów;
-potencjalnie skażonych homoseksualizmem,
-rokujących rozwinięcie się w przyszłych Dawkinsów i wszelkich jabłek nie daleko padających od drzewa poznania,
-ewentualnych konkurentów ich eminencji oraz samego namiestnika Chrystusa.
Należy się także spodziewać carte blanche dla badań nad komórkami macierzystymi, eliminujących ewentualne zagrożenia dla chrześcijańskiej cywilizacji tudzież depozytariuszy wiary.
Oto implikacje szaleństwa homofobii tyleż smutne dla obrońców zygot co i dla homoseksualistów.
Autor: Abulafia Dodano: 03-12-2008
Katarzyna O. - -
Witam!
Bardzo mi się nie podoba pańskiu artykuł, a szczególnie jego nasycenie nienawiścia do katolików i uprzedzenie, uogólnianie, podejście tendencyjne. Jestem katoliczką, ale nie podpisuję się pod tym, co pan katolikom przypisuje. Proszę pamiętać, że uogólnianie jest zawsze niebezpieczne i niesprawiedliwe. tylko głupiec może z taką pewnością wypowiadać się na tak szerokie, złożone tematy. Pozdrawiam.
Autor: Katarzyna O. Dodano: 03-12-2008
n0e - @Abaddon   2 na 2
"Ja w tym wątku bronię prawo człowieka do decydowania o sobie."

Czyli także życia w związkach homoseksualnych? Świetnie, że się zgadzamy w takim razie :)

"[...]oraz kwestionuje "normalność" homoseksualizmu (którą jako pierwszy zasugerował w tym wątku Pan Langer)."

No właśnie, powinniśmy najpierw ustalić co znaczy "normalność". Ja jestem zwolennikiem bardzo relatywnej interpretacji normalności, rozumiem, że ma Pan odmienne zdanie.
Wraz z poznawaniem złożoności obyczajów kulturowych istniejących wśród różnych społeczności świata odsunięto się od jednoznacznego określenia "normy". Czy wie Pan na przykład, że na jednej z wysp na pacyfiku żyje plemię, w którym rytualna inicjacja chłopców polega na połknięciu przez nich ejakulatu dorosłego mężczyzny, co jakoby ma spowodować, że od tego momentu oni będą płodni? Czy w takiej sytuacji powinniśmy "nawrócić" ich i wyprowadzić z błędu, tudzież zabronić takich praktyk?
Od dłuższego czasu wśród środowiska seksuologów panuje pojęcie "normy partnerskiej" tzn. to co dana para uważa za normalne w obrębie swoich zachowań, jest traktowane jako (dla nich) normalne.
Sugeruję Panu nabranie pewnego dystansu do pojęcia "normy".
Autor: n0e Dodano: 03-12-2008
n0e - @Abaddon 2   1 na 1
"A także podważam tezy, że leczenie homoseksualistów jest z założenia nieskuteczne i szkodliwe."

Skoro tak pan chętnie odwołuje się do artykułów Wikipedii, polecam przeczytać kolejno:
en.wikipedia.org/wiki/Reparative_therapy
en.wikipedia.org/wiki/Evelyn_Hooker
także o jednym z założycieli NARTH, a konkretnie jego synu Richardzie:
en.wikipedia.org/wiki/Charles_Socarides

Odnośnie możliwości wyboru przez pacjenta "leczenia", proszę mi powiedzieć czy dzieci wspomniane w tym fragmencie miały możliwość wyboru:
"On multiple occasions teenagers have reportedly been forcibly treated by ex-gay organizations.[81][82][83][84][85] A 2006 report outlined evidence that conversion therapy groups are increasingly focusing on children. [86] Several legal researchers have responded to these events by arguing that parents who force their children into aggressive conversion therapy programs are committing child abuse under various state statutes.[87][88]"
(odnośniki do dokumentów znajdzie Pan na stronie wikipedii).
Autor: n0e Dodano: 03-12-2008
n0e - @Abulafia   1 na 1
"Otóż domniemuje się, że antyhomoseksualny ostracyzm wpłynie na stanowiska Watykanu w kwestii aborcji. Są widoki na dopuszczenie do usuwania ciąż w przypadkach płodów;
-potencjalnie skażonych homoseksualizmem[...]"

Ta ironia jest wbrew pozorom mało śmieszna. Jest coraz więcej dowodów na kluczową rolę okresu prenatalnego na kształtowanie orientacji seksualnej. Pytanie brzmi: czy konserwatywni rodzice nie będą przypadkiem chcieć aborcji w drugim trymestrze, gdy będzie można ustalić uformowanie mózgu a zarazem potencjalny homoseksualizm?
Autor: n0e Dodano: 03-12-2008
Abaddon - @n0e
No to po kolei:)
1. Oczywiście się zgadzam, że człowiek ma prawo żyć w związku homoseksualnym (tak jak w każdym innym związku opartym na zgodzie dorosłych osób).
2. Ja też mam dystans do określenia "normalny". Przy czym dla mnie "normalny" w kontekście biologicznym znaczy tyle, co "pożądany" albo "prawidłowy". Dlatego ciężko mi się zgodzić ze stwierdzeniami o normalności homoseksualizmu, w sytuacji, gdy wiadomo, że orientacja homoseksualna jest czynnikiem utrudniającym (a nawet uniemożliwiającym - to zależy, jak silny jest homoseksualizm) przekazywanie genów potomstwu.
3. Oczywiście wspomniane w tym fragmencie dzieci nie miały możliwości wyboru. I to oczywiście należy zwalczać. Pisałem wyraźnie, że decyzja o ewentualnym leczeniu powinna zależeć wyłącznie od samego zainteresowanego - więc siłą rzeczy musi to być osoba dorosła.
Być może rozsądnym wyjściem byłoby rzetelne informowanie o zagrożeniach płynących ze strony takiej terapii. Ale całkowite zakazywanie to już poważna przesada.
Autor: Abaddon Dodano: 03-12-2008
n0e - @Abaddon   1 na 1
Widzę, że jednak jesteśmy w stanie dojść do porozumienia. Mimo różnicy zdań w kwestii definicji normalności, jak najbardziej zgadzam się z tym, że osoba, która źle się czuje ze swoim popędem ma prawo szukać pomocy. To czego zapewne Pan nie wie, że tak zdefiniowany homoseksualizm, czyli homoseksualizm egodystoniczny (niezgodny z ego), istnieje w klasyfikacji chorób DSM, aczkolwiek leczenie w tym przypadku polega na akceptacji przez jednostkę tego co próbuje odrzucić.
Co do terapii prowadzonych przez środowiska religijne - homoseksualizm jest tematem politycznym i wątpię by kiedykolwiek przyznały one, że "terapia" ta może być szkodliwa dla psychiki ludzkiej (nie mówiąc już o jej wątpliwej skuteczności).

Dochodzimy w tym momencie do punktu, w którym należy powiedzieć, że homoseksualizm jest wrodzoną cechą człowieka. Rozumiem, że może Pan odrzucać ten pogląd. Dlatego też dokładną kompilację literatury naukowej na ten temat postaram się zamieścić w moim nadchodzącym artykule dla Racjonalisty (miejmy nadzieję, że w ciągu najbliższego miesiąca), jako że temat jest dość długi i toczy się na polu biochemii i neuroendokrynologii.
Autor: n0e Dodano: 03-12-2008
LEGIAcWks  -2 na 2
Panie Agnosiewicz a czy wg pana zoofilia, kazirodztwo, nekrofilia są równe homoseksualizowi??
Autor: LEGIAcWks Dodano: 04-12-2008
Abaddon - @n0e
"Co do terapii prowadzonych przez środowiska religijne - homoseksualizm jest tematem politycznym i wątpię by kiedykolwiek przyznały one, że "terapia" ta może być szkodliwa dla psychiki ludzkiej"

No ale to akurat państwo może wymusić, poprzez udzielanie koncesji - jeśli nie będzie rzetelnej informacji dla klienta, to klinika będzie miała zakaz działania.

Nie odrzucam tezy, że homoseksualizm jest wrodzoną cechą człowieka. Ale też nie neguję wpływu czynników środowiskowych, bo na to też są mocne dowody. Np. to badanie:
www.naukawpolsc(*)=&lang=PL&_CheckSum=1166482474

Chętnie przeczytam Pański artykuł. Pozdrawiam:)
Autor: Abaddon Dodano: 04-12-2008
n0e - @Abaddon   1 na 1
Proszę zauważyć, co w przytoczonym przez Pana artykule oznaczają "czynniki środowiskowe". Nie są one tożsame z czynnikami wychowawczymi (jak próbują twierdzić terapeuci religijni), a czynnikami zewnętrznymi wpływającymi na rozwój płodu/dziecka. W ostatnim akapicie przytoczonego artykułu:

"Wyniki te zwracają uwagę, na fakt że genetyka wpływa na naszą seksualność w ważnym, choć umiarkowanym stopniu, z kolei czynniki środowiskowe (poza rodzinnymi), które działają na nasz organizm na przykład podczas rozwoju zarodkowego mają znaczenie dominujące."

Naukowcy od około 20 lat coraz bardziej zdają sobie sprawę, jakie znaczenie mogą mieć warunki życia/odżywianie/itp matki w trakcie ciąży na przyszły rozwój dziecka.
Dowiedziono już na zwierzętach, że taki wpływ mogą mieć leki:
www.newscientis(*)-sexual-behaviour-of-rats.html
Autor: n0e  Dodano: 04-12-2008
Abaddon - @n0e
Czynniki rodzinne również odgrywają rolę, choć nie dominującą:
"Do innych czynników wpływających na naszą orientację seksualną zalicza się między innymi wpływ rodziny, a zwłaszcza rodziców"
"U kobiet homoseksualizm jest warunkowany środowiskiem rodzinnym jedynie w 16 procentach"
Poza tym jeszcze to:
en.wikipedia.or(*)ronment_and_sexual_orientation
Ciekawe jest zwłaszcza "Family influences" i "City of origin"
Autor: Abaddon Dodano: 04-12-2008
n0e - @Abaddon
Znam dobrze te wyniki badań z podawanej przez Pana strony wikipedii, tyle, że można je interpretować także w inny sposób. Proszę zauważyć na przykład w przytaczanych przez Pana fragmentach:
1) miasto pochodzenia - panujące w mieście warunki tj zanieczyszczenie, praca w ciągłym stresie jak najbardziej mogą sugerować związek z formowaniem orientacji w okresie prenatalnym. są dowody (badania na zwierzętach i ludziach) że silny stres w trakcie ciąży wpływa na formowanie mózgu w tym i orientację seksualną.
2) wpływy rodziny - proszę zauważyć drugą część zdania:
"[...]Some researchers think this may indicate that childhood family experiences are important determinants to homosexuality,[9] or that parents behave this way in response to gender-variant traits in a child."

Postaram się wszelkie te elementy omówić w mojej, nazwijmy to, małej monografii. Moje stanowisko na obecną chwilę jest takie: bez predyspozycji czy to wywołanych przez czynniki genetyczne czy przez hormonalne wpływ środowiska nic nie znaczy.
Polecam przeczytać o Davidzie Reimerze. Wychowanie na kobietę w żaden sposób nie zmieniło jego wrodzonej orientacji:
en.wikipedia.org/wiki/David_Reimer
Autor: n0e  Dodano: 04-12-2008
Abaddon - @n0e
"Moje stanowisko na obecną chwilę jest takie: bez predyspozycji czy to wywołanych przez czynniki genetyczne czy przez hormonalne wpływ środowiska nic nie znaczy."

Właściwie też się z tym zgadzam, to brzmi jako jedyne logiczne wytłumaczenie. Ciekawe jest też, jaki procent ludzi w ogóle ma takie predyspozycje. Z badań Kinseya wynikałoby, że całkiem sporo.

Jeszcze raz pozdrawiam:)
Autor: Abaddon Dodano: 05-12-2008
tom - do Zulki
"A co do przyszłości jestem dobrej myśli - polskie społeczeństwo jest na szczęście mądrzejsze niż kościół i "merdający ogonami" politycy. Jeszcze kilka lat temu, w najśmielszych przypuszczeniach nie pomyślałabym, żeby czytelnicy Gali dokonali takiego wyboru.
Idzie nowe:)"

Nie mam nic przeciwko gejom, ale wybranie w prawie 40 milionowym narodzie jako najpięknięjsze pary homoseksualistów to ostra przeginka, więc jeśli nowe ma polegać na tym, że geje pracujący w Gali wybierają najpiękniejszą parę w postaci dwóch facetów, to ja szczerze leję na taki nowe.
Autor: tom Dodano: 08-12-2008
Ucio - kwestia wyboru
Zwracam uwagę, że o homoseksualiźmie jako o wyborze mówią nie tylko konserwatyści uważający, że jest on czymś złym, ale również radykałowie uważający go za coś pozytywnego:
www.queerbychoice.com/
Autor: Ucio  Dodano: 14-12-2008
Polikarp - XXI wiek...
Śmieszne. Księżom zatęskniło się za średniowieczem, gdzie mieli coś do powiedzenia. Toż to istna oligarchia. Kościół chce rządzić strasząc ludzi. "Nie będziesz robił jak Kościół nakazuje to Bóg cie ukarze". Żałosne. Co ma bycie gejem do Boga czy też zbawienia? Gdyby Bóg uważał bycie homo za TAAKI grzech to nie dałby nam takiej możliwości. Heh już słyszę jakiegoś księdza chrzaniącego pod nosem coś o próbie... Jezeli coś sprawia ludziom szczęście, przyjemność (chyba nikt nie wątpi że bycie gejem sprawia wielu osobom przyjemność) i nikogo się nie rani to czemu Bóg miałby miec coś przeciwko? Aha, wiem. "Bo tak jest napisane w Biblii". W Biblii którą napisali i ustanowili ludzie. Bogu bardzie się nie podoba to, że kłamliwi, rządni władzy księża przyczyniają się do zła, jakim jest niszczenie ludziom życia (patrz tekst). Niech nauczają katolików bycia dobrym nie patrząc na ich orientaję zamiast "zbawiać i oczyszczać świat".
Autor: Polikarp  Dodano: 14-12-2008
Jasioo - Rok 2010
Niedawno trafiłem na tę stronę i z zainteresowaniem przeczytałem ten artykul, gdyż byłem świadkiem, gdy kilka osób w wieku ok. 30 lat przedstawiało poglądy zgodne z tymi religijnymi szarlatanami! Wszyscy obecni w czasie dyskusji mieli wykształcenie na poziomie minimum licencjat na politechnice. Jeżeli takie poglądy podzielają tak wykształcone osoby, to co myślą ludzie bez wykształcenia? Czuję się lekko przerażony, mimo iż problem mnie nie dotyka, gdyż jestem heterykiem. Czuję wielkie współczucie dla osób homo, które życie zmusza np. do pracy w takim zespole.
Autor: Jasioo  Dodano: 29-06-2010
KasiaG   1 na 1
Zastanawiające jest dla mnie, dlaczego ludzie heteroseksualni poprawiam się heteroseksualni męzczyźni tak namiętnie próbują udowodnić ze homoseksualizm to choroba i trzeba ją leczyć. Nie można zmienić działania naszego mózgu ani podświadomych pragnień które w nim powstają, więc dlaczego próbujemy zmieniać kogoś na siłę. w świecie zwierząt stosunki homorseksualne nie są niczym niezwykłym a człowiek to również zwierze. Próby "leczenia" wbudzają w homoseksualistach tylko poczucie tego ze są wyrzutkami. Dlaczego katolicy w swoim chrześcijańskim miłosierdziu nie umieją zaakceptować gejów? Bo z lesbijkami nie mają już tak dramatycznego problemu.
Autor: KasiaG  Dodano: 20-07-2010
Dymitr Ogonowski - Co modyfikować?
Jeżeli "miłość" nawet ta "bliźniego" stoi w sprzeczności z podejściem chrześcijańskim do homoseksualistów (męskiej płci), to wolę, by kościół modyfikował tę "miłość bliźniego". Chrystus na pytanie: "Kto jest moim bliźnim?" - wskazał na Samarytanina, który się opiekował rannym. Przeciwstawił go obojętnemu kapłanowi żydowskiemu. Więc bliźnim są tacy, co pomagają rannym, obrabowanym, a nie jakieś pedały. Chociaż jak jakiś homoseksualista pomoże rannemu (bez seksualnego podtekstu), to wtedy też jest jego bliźnim.
Autor: Dymitr Ogonowski  Dodano: 08-01-2014

Pokazuj komentarze od najnowszego

« Wróć do strony
Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365