Do treści
Światopogląd
Religie i sekty
Biblia
Kościół i Katolicyzm
Filozofia
Nauka
Społeczeństwo
Prawo
Państwo i polityka
Kultura
Felietony i eseje
Literatura
Ludzie, cytaty
Tematy różnorodne
Znalezione w sieci
Współpraca
Pytania i odpowiedzi
Listy od czytelników
Fundusz Racjonalisty
Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
222.408.675 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało
dla nas 7343 tekstów.
Zajęłyby one 28930 stron A4
Wyszukaj na stronach:
Kryteria szczegółowe
Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..
Ostatnie wątki Forum
:
Zwierzęta, DPS-y, glosowania wybo..
Nobel oraz towarzysze radzieccy.
Fake it till you make it
bliskie patrzenie
Prowokator kontrolujący narrację
Determinizm, ciągi przyczynowo-sk..
Duopol i "polityczny flow".
Quasipsychologia. Operacja na zać..
Quasipsychologia. Kompromis nie t..
Ogłoszenia
:
30 marca 1689r w Polsce
Ostatnio rozważam wdrożenie Symfonii w chmu..
Jakie są rzeczywiste koszty wdrożenia AI
dobre szkolenia lub materiały dotyczące Arc..
Dodaj ogłoszenie..
Czy USA przejmą Grenlandię w 2026?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
Oddano 48 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Stanisław Lem -
Opowieści o pilocie Pirxie
Stanisław Lem -
Kongres futurologiczny
Znajdź książkę..
Złota myśl Racjonalisty:
Technologia, w wielu znaczeniach, jest najwyższą ekspresją ludzkości.
James Cameron
Komentarze do strony
Stawonogi i kręgowce. Dwa różne przepisy na sukces.
Dodaj swój komentarz…
rudyment - Dziękuję
Ładny kawałeczek - i pracochłonny.
Autor:
rudyment
Dodano:
08-09-2009
Reklama
Toffix - Dzięki
jakbym czytał Dawkinsa
Autor:
Toffix
Dodano:
08-09-2009
Appenzeller - Ciekawe porównanie
Zdaje mi się jednak, że sama teza początkowa, o sukcesie owadów (mierzonym liczbą gatunków) brzmi nieco fałszywie, zresztą i definicję gatunku słusznie autor przedstawia jako dość płynną. Równie dobrze można by porównywać liczbę typów, a nie gatunków, będzie wtedy prawie 1:1. Lepiej przemawia do mnie sukces mierzony liczbą osobników - w tej materii o dane chyba niezmiernie trudno (któż policzy owady), a najbardziej - sukces mierzony masą łączną przedstawicieli obu grup. Tu mogą wygrać kręgowce, choć przyznam, że nie mam pojęcia, jaki może być ostateczny wynik.
Wydaje się również wątpliwa teza o przewadze ryb ze względu na pęcherz pławny. Nie mają go nie tylko chrzęstnoszkieletowe, ale też wiele kostnoszkieletowych (np. płastuga, makrela), szczególnie szybko pływających: pęcherz przeszkadza w szybkiej zmianie głębokości. Nie wydaje się więc być istotnym czynnikiem sukcesu ryb jako całości.
Ale w sumie bardzo ciekawy i zajmujący artykuł. W czasach szybkiej i płytkiej wiedzy typu ściąga. pl bardzo potrzebny. Gdzie czasy rozczytywania się w literaturze popularno-naukowej na poziomie. Tego nie zastąpi ani sensacyjne Discovery, ani nie zawsze rzetelne National Geographic, ani w Anglii
lewitacja i psychokineza na maturze
. Pozdrowienie dla autora.
Autor:
Appenzeller
Dodano:
08-09-2009
ktośtam - :?
"Ryby są też nie tylko jedynymi kręgowcami, ale i jedynymi zwierzętami, które weszły w symbiozę z organizmami prokariotycznymi." Czo? A człowiek nie ma bakterii w jelitach? Bakterii pomagających trawić?
Autor:
ktośtam
Dodano:
09-09-2009
maciejo
Po pierwsze ilość nie idzie w parze z jakością- może i owadów jest najwięcej ale są prymitywne.
Po drugie mikroby symbiotyczne mutualistycznie mają też przezuwacze.
Autor:
maciejo
Dodano:
09-09-2009
Krzysztof Pochwicki - Od autora słów kilka...
Zachęcam do zapoznania się z komentarzem do uwag "ktośtam" i "maciejo".
www.racjonalista.pl/forum.php/s,247207
PS. Dotyczy "maciejo". W nauce, a już na pewno w biologii, stroni się od zwrotu 'prymitywny', bo jego stosowanie jest irracjonalne, błędne. Jeżeli owady są prymitywne, to komórka stanowi szczyt prymitywizmu. Dlaczego w takim razie cytologia to taka cegła? Wraz z rozwojem wiedzy do nauki wkradła się odrobina pokory...
Autor:
Krzysztof Pochwicki
Dodano:
09-09-2009
Bernard Korzeniewski - stawonogocentryzm ?
Kryterium ilości gatunków jako miary sukcesu ewolucyjnego wydaje się bardzo wątpliwe. Ciągle większość biomasy na Ziemi w jednostce czasu produkują morskie sinice, czyli po prostu fotosyntetyczne bakterie. A więc nasza planeta ciągle jest planetą bakterii, a nie jakichś tam ssaków (obrzydliwość :-)) czy owadów, które bez tychże sinic (oraz, w mniejszej mierze, "glonów" i "roślin wyższych") nie mogłyby istnieć (brak tlenu i pokarmu). A sinice mają nas i chrząszcze w głębokim poważaniu :-).
Autor:
Bernard Korzeniewski
Dodano:
10-09-2009
Pokazuj komentarze
od najnowszego
Aby dodać komentarz, należy się zalogować
Zaloguj jako
:
Hasło
:
Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a -
załóż konto..
Reklama
[
Regulamin publikacji
] [
Bannery
] [
Mapa portalu
] [
Reklama
] [
Sklep
] [
Zarejestruj się
] [
Kontakt
]
Racjonalista
©
Copyright
2000-2018 (e-mail:
redakcja
|
administrator
)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365