Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
157.257.612 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7302 tekstów. Zajęłyby one 28805 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 639 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Precz upiory! Będę teraz mówił o człowieku, którego samo imię ma już moc egzorcyzmu, będę mówił o Immanuelu Kancie! Powiadają, że nocne mary pierzchają z przerażeniem, gdy ujrzą miecz katowski. Jakaż więc trwoga musi je ogarniać, gdy wyciągnie się ku nim dłoń uzbrojoną w Kanta "Krytykę czystego rozumu"! Księga owa to miecz, którym w Niemczech dokonano egzekucji na deizmie. (...) Immanuel..
Komentarze do strony Krytyka metafizyki

Dodaj swój komentarz…
Marcin Kalinowski - Formalizm językowy   2 na 2
"Opisując język wyklucza z niego to, co stanowi o jego
użyteczności — intuicyjność, pragmatyczność i brak konieczności znajomości reguł
formalnych do poprawnego posługiwania się nim."

Panie Marcinie, postuluje Pan, że intuicyjność języka stanowi o tym, że nie rządzą nim żadne reguły formalne, gdy posługuje się nim native speaker. Jest to twierdzenie kompletnie błędne - język, nawet gdy stosowany jest intuicyjnie, rządzi się sformalizowanymi zasadami, które według teorii uniwersalnej gramatyki, kodują się w mózgu ludzkim na wczesnym etapie jego rozwoju, podczas nabywania języka.

Dlatego jesteśmy w stanie nauczyć się języka obcego i po odpowiednio długim okresie nauki dogadywać się z osobami korzystającymi z niego intuicyjnie, w oparciu o te same zasady.

O użyteczności języka stanowi właśnie jego sformalizowanie - dzięki temu każda osoba posługująca się danym językiem jest w stanie zrozumieć przekaz interlokutora. Bo zasady są wspólne.
Autor: Marcin Kalinowski Dodano: 16-09-2009
Reklama
@lontri   1 na 1
Zgadzam się do pewnego stopnia z przedmówcą co do znaczenia formalizacji języka - w pewnych dziedzinach ludzkiej aktywności jest to osiągnięcie, którego wagi nie można przecenić. Przykłady? Rewolucja naukowa i techniczna ostatnich dziesięcioleci.
Metafizyka stanowi jądro moich filozoficznych zainteresowań. Ale jestem też świadomy metafizycznych niebezpieczeństw. Podstawowe: Gdzie ma się metafizyka zatrzymać w swoich roszczeniach sensu?
Dziś, wydawać się może, że jest to lęk bezpodstawny. Ale trzeba stale pamiętać, że osiągnięcie obecnego stanu rzeczy było możliwe tylko i wyłącznie dzięki nieprzejednanej postawie tych myślicieli, którzy podobnie jak Carnap konsekwentnie dążyli, by rozbuchanej metafizyce w końcu narzucić jakieś cugle (pasy bezpieczeństwa?).
Autor: @lontri  Dodano: 16-09-2009
komentator - do pana Kalinowskiego
Wydaje się, że nie do końca rozumie Pan o co tutaj chodzi.

Pan i Autor nie używacie słowa "formalny" w tym samym znaczeniu. W zarzucie wobec Carnapa chodzi o to, że można poprawnie posługiwać się językiem (wiedzieć jak), nie potrafiąc jednocześnie przytoczyć w pełnej i sformalizowanej postaci reguł tego języka. Inaczej mówiąc, można poprawnie mówić po polsku nie będąc filologiem, lingwistą, logikiem, filozofem analitycznym itp.

Z tego nie wynika, że językiem nie rządzą żadne reguły.

Przymiotnik "formalny" w przypadku gramatyk uniwersalnych ma inne znaczenie, niż w wypowiedzi Autora artykułu. 
Kłania się też wieloznaczność wyrażenia "znajomość reguł".  
Autor: komentator Dodano: 16-09-2009
lumbago   1 na 1
"Wydaje się ona np. nie uwzględniać zjawiska
metafor. Wedle koncepcji Carnapa zdania typu "x jest głową rodziny"
[...] są bezsensowne, ponieważ głowa z definicji nie może być
człowiekiem"

Związek frazeologiczny "głowa rodziny" jest metaforą w tym samym
stopniu co "główka kapusty", i równie dobrze daje się zdefiniować.

Nie sądzę żeby Carnap był nieświadomy istnienia pojęć składających się z więcej niż jednego słowa. 

Wydaje się że ta polemika sama oparta jest na błędach i argumentach
typu "straw man". Powszechnie wiadomo co oznaczają pojęcia "głowa
rodziny" czy "pole magnetyczne" i nie ma problemu z ich definicją.
Co innego taka np. "energia kosmosu" albo "moc ducha".
Autor: lumbago  Dodano: 16-09-2009
@lontri - @lontri do lumbago  -1 na 1
Podobnie jak możliwa jest krytyka metafizyki ze strony neopozytywizmu, tak możliwy jest ruch odwrotny. Dociekliwe badanie pojęcia "głowa rodziny" rodzi same problemy. Dochodzimy bowiem do momentu, w którym musimy zapytać komu i jak się jawi takie pojęcie/zjawisko. A to oznacza, że musimy wrócić do kwestii podmiotu - a więc do filozofii transcendentalnej (takiej, z jaką mamy do czynienia np. u Kanta). To zaraz nieuchronnie otworzy dyskusję na kwestie prawdy/prawdziwości i bytu. Czym bowiem jest neopozytywistyczne kryterium weryfikacji, konfirmacji, falsyfikacji? Zakamuflowanymi odmianami prawdy, czyli odpowiedzi na pytanie o to, co jest - ontologia wraca kuchennymi drzwiami.
Przyznajmy więc, że scjentyzm (bo tym w gruncie rzeczy była propozycja Carnapa - sens był tym samym co naukowość) potrzebuje metafizyki jako tej dziedziny filozoficznej refleksji, która wskazując jego nadmierne roszczenia sensu przyczynia się tym samym do jego rozwoju i rafinacji.
Autor: @lontri  Dodano: 16-09-2009
marcin kwiek - coś do poczytania
Jako polemikę z powyższym artykułem i niektórymi komentarzami, polecam teksty Bohdana Chwedeńczuka:
www.diametros.i(*)edu.pl/?l=1&p=deb5&m=43&ii=182
www.racjonalist(*)asadnosc.poznawcza.tezy.teizmu
Autor: marcin kwiek Dodano: 16-09-2009
lumbago - @lontri   1 na 1
Dociekliwe badanie pojęcia "głowa rodziny" rodzi same problemy.
Dochodzimy bowiem do momentu, w którym musimy zapytać komu i jak się
jawi takie pojęcie/zjawisko. A to oznacza, że musimy wrócić do kwestii
podmiotu - a więc do filozofii transcendentalnej"


Jeżeli masz na myśli to, że z pomocą metafizyki można dowolne twierdzenie lub
pojęcie sprowadzić do twierdzeń i pojęć które nie mają znaczenia, to pewnie masz rację,
ale to nie ma znaczenia.
Autor: lumbago  Dodano: 16-09-2009
@lontri - @lontri do lumbago  -1 na 1
Scjentyzm w dojrzałej formie musi zachować świadomość własnych - czasami ukrytych za zręcznymi grami językowymi - założeń ontologicznych.
Autor: @lontri Dodano: 17-09-2009

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365