Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
176.929.784 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 1300 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Aby pokonać śmierć, homo sapiens zamyka oczy. Nie waży się rozwiązać problemu, woli go zamieść pod dywan. Śmierć dotyczy przecież śmiertelników, a wyznawca wierzy przecież naiwnie i uporczywie w swoją nieśmiertelność.
Komentarze do strony Parkinson zapomniany*

Dodaj swój komentarz…
Szary Myszak - Anatomia upadku
"pociągnięcia Lee Iacocci w momencie, kiedy objął funkcję
dyrektora generalnego upadającej firmy, jaką był w roku 1978 General Motors."

W powyzszym twierdzeniu jest tylko czesc prawdy: tak, General Motors byl juz wtedy firma upadajaca, o ile mi wiadomo - dalej jest, ale Lee Iacocca zostal w 1978 roku CEO firmy Chrysler, a GM jest jedyna firma 'wielkiej trojki' z ktora Iacocca nie mial nic wspolnego.
Autor: Szary Myszak  Dodano: 13-09-2012
Reklama
Czesław Szymoniak - Walka z biurokracją   1 na 1
jak pamięcią sięgam trwała trwała przez cały okres prl-u. Kiedy nastąpił ten historyczny przełom roku 89 zrobiło się jakoś tak cicho w urzędach. Widać było to skutkiem działań "zewnętrznych". Ja naiwny uwierzyłem wtedy że tak zostanie już na dłużej...
Autor: Czesław Szymoniak  Dodano: 13-09-2012
hanarafa
Znakomita lektura.
Autor: hanarafa  Dodano: 13-09-2012
gris   4 na 4
"Problem przechodzenia na emeryturę oceniał nie punktu widzenia zainteresowanego i jego fizycznej wydolności, — cały czas mowa jest o menadżerach, — lecz z punktu widzenia jego następcy."
Brakuje "z" między "nie", a "punktu".
Nie do końca zgadzam się z fragmentem tekstu, sugerującym, że pracownicy świadomie wykonują pracę w normalnym tempie, licząc na to, że wypracują w ten sposób wolny czas dla siebie, w którym będą pozorować pracę. Oznaczałoby to godne podziwu wyrachowanie, lecz moim zdaniem jest to raczej kwestia powszechności niezorganizowania, niewłaściwej oceny własnych możliwości, czy też braku samodyscypliny. Wystarczy przywołać, w jaki sposób większość uczniów, czy studentów wypełnia swoje obowiązki. Jeśli mają jakiś termin na "za 3 tygodnie", to można być niemal pewnym, że za 2 tygodnie i 6 dni większość z nich będzie walczyć, by skończyć projekt, czy przygotować się do sprawdzianu, i to bez względu na stopień trudności zadania. Sądzę, że jest to związane ze skłonnością ludzi do czekania na ostatnią chwilę, czy też ogólniej mówiąc do prokrastynacji.
Autor: gris  Dodano: 13-09-2012
ratus - może...
Może jest okazja, co by Autor, jako człowiek nauki, wskazał, jakież to osiągnięcia i przewagi polskiej nauki i szkolnictwa wynikły z faktu, iż mamy dwa ministerstwa od tych spraw: Ministerstwo Edukacji Narodowej, oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego?
Autor: ratus  Dodano: 14-09-2012
Rosa L. - Liczba urzędników
Warte zauważenie jest, że zatrudnienie w polskich urzędach nie jest najwyższe w Europie
wartowiedziec.o(*)w-polsce-jest-za-duo-urzdnikow
gazetapraca.pl/(*)01,Polak_marzy_o_urzedzie.html
Wystarczy trochę poszukać, by dowiedzieć się, że w urzędzie miasta warszawy jest ok. 7000 tys. urzędników
bielecki.pl/urzędniczy-rozrost-warszawy_139.html  

Przy tym w Wiedniu, mieście o podobnej wielkości i liczbie mieszkańców, jest 30 000 pracowników samorządowych (w tym 15000 w urzędach) . I jest pięknie i czysto i spokojnie.
Polecam do zastanowienia.
Autor: Rosa L.  Dodano: 14-09-2012
hubin - @gris   1 na 1
Z doświadczeń w dwóch korporacja w których pracowałem i z opowiadań znajomych między innymi urzędników, wynika jasno że nawet gdybyś chciał pracować normalnie to szybko koledzy cię usadzą. Jeżeli zrobisz coś przed czasem to dostaniesz nowe zadanie, często kolegi który się z niczym nie wyrabia, oczywiście za efektywność nikt ci więcej nie zapłaci, premie są za byciem swojakiem przełożonego...
Autor: hubin  Dodano: 14-09-2012
ratus - @Rosa L
Zgadzam się, że sprawa nie jest jednoznaczna. Kiedyś każdy lekarz miał pielęgniarkę -asystentkę do wypisywania papierów. Teraz, po "usprawnieniach", te wszystkie papiery wypisuje lekarz (zamiast zajmować się pacjentem), czas trwania wizyty się wydłużył, jej jakość - zmalała, a pielęgniarka-asystentka zasiliła szeregi bezrobotnych. Kto skorzystał na "redukcji biurokracji"?
Każdy urzędnik - to miejsce pracy, należy je mnożyć, a nie redukować, tylko należy zadbać o sensowność danego stanowiska! Gdzieś w końcu trzeba zatrudnić ludzi po ogólniakach i licencjatach, przy łopatach, kilofach i taśmach montażowych ludzi dawno zastąpił sprzęt - pozostają miejsca przy biurkach i komputerach, żeby tym sprzętem zarządzać. Hasło "biurokraci do prawdziwej roboty" jest populistycznie nośne, ale czy sensowne?
Autor: ratus  Dodano: 14-09-2012
kulka_na_mole - @ratus
Z moich obserwacji robionych podczas wizyt u lekarzy wynika, że to nie brak pielęgniarki-asystentki lekarza wydłuża czas wizyty w gabinecie lekarskim, ale zastąpienie ręcznego wypisywania recept, skierowań i zwolnień lekarskich klikaniem w klawiaturę komputerową. Większość lekarzy pisze na klawiaturze "jednym palcem", co chwila przerywając to pisanie, bo trzeba spojrzeć na monitor, aby sprawdzić czy nie ma jakiegoś błędu.
Autor: kulka_na_mole  Dodano: 15-09-2012

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365