Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
161.199.693 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1986 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
"Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział."

Dodaj swój komentarz…
Arminius - zachowajmy proporcje  -2 na 14
"...że nie ma miejsca w Quebecu na używanie symboli religijnych, które promują faszystowskie lub suprematystyczne ideologie. Żyjemy jednak w czasach Chamberlaina, nie Churchilla".
Noszenie hidżabu nie promuje faszystowskiej ideologii, nie jest też - jak to sugeruje autor - symbolem poglądów antysemickich. Noszenie hidżabu wynika z określonej religii i przede wszystkim tradycji. Symbolem antysemickiem może być w określonym kontekście swastyka, przekreślona gwiazda dawida i tak dalej. Ktoś kto widzi w hidżabie symbol antysemicki ulega swoistej histerii. Wymienianie jednym tchem i burki i hidżabu też jest nadużyciem, bo burka całkowicie zakrywa twarz a hidżab jest po prostu chustą okrywającą głowę. Niedawno w Krakowie miał miejsce przypadek werbalnej obrazy kobiety która miała okrytą głowę chustą(utożsamiono ją z muzułmanką) po czem okazało się że z islamem nie ma ona nic wspolnego, po prostu po chemoterapii wypadły jej włosy i stąd ta chusta na głowie. Kwestia dress code urzadników w Quebecku jest być może do wyjaśnienia ale nie zakładajmy automatycznie, że owa urzędniczka w hidżabie była suprematystyczną i faszystowską antysemitką - bo to jest groteska.
Autor: Arminius  Dodano: 20-09-2013
Reklama
ratus - @Arminus   9 na 9
> Noszenie hidżabu wynika z określonej religii ...

Wielokrotnie wyjaśniano - co autor artykułu przypomniał, - że hidżab i burka nie wynikają z religii, więc sprzeciw wobec nich, to nie walka z religią. Można by polemizować, czy nikab, burka czy hidżab to tradycja, czy ideologia, ja optuję za drugą możliwością, jako że wystarczy obejrzeć zdjęcia z Iranu, Iraku i innych krajów arabskich z lat 90' tych, aby się przekonać, jak chętnie kobiety pozbywały się "tradycyjnych" strojów, gdy tylko miały ku temu możliwość.
Ponadto, sposób polemiki polegający na zabijaniu statystycznej prawidłowości pojedynczymi  faktami (np.: "Arabowie nie lubią Żydów.   Nieprawda! Osobiście znam Araba, który Żydów kocha, ma żonę Żydówkę... i.t.d.) i wyjątkami (...kobieta w nikabie nie musi być muzułmanką...) - raczej nie przystoi racjonalistom.
Autor: ratus  Dodano: 20-09-2013
Marcin Łoziński   5 na 5
Jak tylko słyszę słowo "tradycja", włącza mi się czerwone światło z napisem "Uwaga! Pole Minowe!". Bo ta tradycja to niby fajna rzecz - pozwala ludziom się z czymś identyfikować, zwłaszcza gdy są na emigracji. Ale jest jedno ale. Jak się człowiek przyjrzy krajom, w których stosowano pełną tolerancję i niekontrolowany rozwój tzw. Multi-kulti, to można zauważyć, pewien wzorzec. W takich państwach z czasem pojawiają się głosy domagające się wprowadzenia prawa szariatu. A jako że imigranci, zwłaszcza ci arabscy, tworzą zamknięte grupy (coś na kształt slumsów) w zachodnich miastach i mają bardzo wysoki wskaźnik dzietności, to ciężko jest takie żądania zwalczać. Nie chodzi tutaj wcale o to, jak się jakaś urzędniczka ubiera, tylko o to, czy przypadkiem określone grupy społeczne nie mają (lub nie domagają się) zbyt wielu swobód względem reszty społeczeństwa. Bo tak to już jest z muzułmanami, że jak dasz im palec, to...

PS. Polecam obejrzeć film "Trzeci Dżihad" z 2008 roku. Myślę, że porusza on właśnie takie zagadnienia.
Autor: Marcin Łoziński  Dodano: 20-09-2013
Krzysztof Sykta - re   3 na 9
"demonstrującą
swoją religijność w formie stroju często kojarzonego ze złośliwym
antysemityzmem."

cytat roku, noszenie chusty na głowie jest oznaką nie tylko antysemityzmu, ale "złośliwego" antysemityzmu; czyli każda kobieta w hidżabie demonstruje w sposób złośliwy swój antysemityzm; pierwszy raz się spotykam z takim określeniem, fanatykom religijnym przeszkadzają nagie piersi a fanatykom ateistycznym przeszkadzają chusty na głowach, co innego gdyby siedziała tam w burce... niektórzy naprawdę nie mają chyba innych problemów na głowie

pod hasłem "hidżab + antysemityzm" na google wyskakuje tylko ten artykuł, tak wiec to "często" stanowi jedynie przejaw stanu umysłu autora, któremu hidżaby kojarzą się antysemicko, zapewne moja odpowiedź też by się kojarzyła antysemicki bo jako ateista kompletnie nie rozumiem jego wywodów... za bardzo jestem tolerancyjny?
Autor: Krzysztof Sykta  Dodano: 20-09-2013
KORIUS   13 na 13
"Jednak w urzędzie okazało się, że ceremonia będzie prowadzona przez urzędniczkę stanu cywilnego noszącą hidżab."
-Strój urzędnika stanu cywilnego powinien być określony w jakimś regulaminie (i być może tak jest gdzieniegdzie?) Nie sugeruję, że od razu mundur, ale przynajmniej część (góra), szyta na miarę, dla konkretnej osoby, bo nie jest to zajęcie dorywcze. Nie byłoby głupie gdyby strój taki zawierał naszywkę z nazwiskiem urzędnika, nazwą urzędu, państwa, regionu, chrabstwa itp. (zależnie od kraju). Jasno też powinien być sformułowany zakaz "dowieszania" sobie, przynajmniej w czasie wykonywania czynności służbowych, jakichkolwiek elementów ubioru czy biżuterii wskazujących na konkretną religię. Może mi udzielać ślubu katolik, muzułmanin, czy żyd, ale ja mam prawo tego nie wiedzieć i nie widzieć. A jak komuś nie pasuje, to przymusu bycia takim urzędnikiem przecież nie ma.
Autor: KORIUS  Dodano: 20-09-2013
Arminius - ratus - wyjaśnienia  0 na 4
Napisałem dobitnie, iż noszenie hidżabu wynika przede wszystkim z tradycji. Religię umiejscowiłem jako wtórną, bo jej całkowite wyeliminowanie z tego kontekstu byłoby przesadą.
Na określonych obszarach kobiety zachowywały się tak jak Pan napisał (pozbywanie się tradycyjnych strojów), na innych ma miejsce inny fenomen, wzrasta ilość kobiet, które zakładają - nieprzymuszone -  hidżab. Przykładem jest obecna Turcja. Podkreślam, iż chodzi tutaj o hidżab, nie o burkę. Dlatego tak bardzo istotne jest rozróżnianie pomiędzy poszczególnymi typami zasłony głowy - czego autor artykułu wogóle nie uczynił. Hidżab jest chustą na głowie - nie ma na nim żadnego symbolu religijnego - zabranianie lub też ograniczanie takiego okrycia głowy jest stanowczo zbyt daleko idącą ingerencją w życie prywatne jednostek. Może także prowadzić do licznych pomyłek. Pan wie, że w USA po zamachach w 2001 r. doknano kilkuset aktów agresji względem Sikhów - bo nisili okrycia głowy kojarzące się z turbanem, a turban - wiadomo to przecież z Baśni Tysiąca i Jednej Nocy - to czapka muzułmanów.
Autor: Arminius  Dodano: 20-09-2013
nm123 - hmmm  -1 na 5
To jest ciekawa dosyć kwestia. Ogólnie hidżab  Żydów nie obraża, no chyba, że z napisem antysemickim. Jednak z drugiej strony jest duże prawdopodobieństwo, że osoba to nosząca jest fanatykiem i  antysemitą(no chyba, że ktoś kogoś zmusza, ale wtedy przechodzimy jeszcze do osoby zmuszającej).  Pewnie się nie zgodzicie, ale sytuacja jest podobna jak
ze swastyką i nazizmem. Ok są pewne różnice, ale trzeba mieć świadomość, co robił nazizm i co robi oraz na co stać muzułmański fanatyzm. Hidżab i te inne płachty są powiązane z fanatyzmem, a nie z umiarkowanym islamem(pomijając fakt, że islam umiarkowany jest powiązany z fanatycznym) i na to nie ma najmniejszych wątpliwości. Czy zakazać hm to jest trudna kwestia. O ile nie wolno pozwalać przyjeżdżającym muzułmanom wprowadzać swoich zasad typu np. segregacja dziewczynek i chłopców w szkołach, o tyle sam strój hm można polemizować. Chyba, że mówimy np o stadionach, czy miejscach, gdzie trzeba być "odkrytym", to wtedy jest inna sytuacja. Właściwie nie jestem za karaniem osób noszących symbole powiązane z nazizmem, więc i tutaj wypada napisać, to tylko strój. Gorzej, gdy  ten hidżab i te symbole nie pozostają elementem strojnym(argh), a do głosu dochodzi ideologia z którą są powiązane.
Autor: nm123  Dodano: 20-09-2013
KORIUS - mn123   12 na 12
Czy zakazać hm to jest trudna kwestia.
-Ale w przypadku urzędnika stanu cywilnego to kwestia oczywista. Ten absolutnie nie powinien ubierać się tak, aby sygnalizować strojem jakąś religię i albo się z tym zgadza albo na bruk, bez dyskusji. A przynajmniej tak być powinno dopóki Quebec nie jest republiką islamską, ani jakimś kalifatem.
Autor: KORIUS  Dodano: 20-09-2013
ratus - @Arminus   8 na 8
Hidżab, welon (zakonnic KK) i ich warianty wywodzą się z religii: mają zasłaniać kobiece włosy, które w obu religiach - judeochrześcijańskiej i muzułmańskiej - są uznane za grzeszne i do grzechu przywodzące mężczyzn. Były nawet uznawane za siedzisko Diabła.Chusta jest uproszczonym i złagodzonym wariantem hidżabu, a pominąwszy kwestie moralne, może być (i bywa) elementem mody lub formą czysto użytkową. Oczywiście, byłoby czystym idiotyzmem walczyć z chustą jako taką, jak idiotyczne byłoby zakazanie noży stołowych, jako potencjalnych narzędzi przestępstw.
Nie wierzę, Arminusie, że nie jesteś swiadom takich niuansów, sądzę, że wykonujesz powierzone ci dzieło deprecjacji ateizmu, poprzez negowanie wszystkiego, co wskazuje na czarną stronę religijności.
Autor: ratus  Dodano: 20-09-2013
Arminius - ratus - wyjaśnienie   2 na 4
"Nie wierzę, Arminusie, że nie jesteś swiadom takich niuansów, sądzę, że wykonujesz powierzone ci dzieło deprecjacji ateizmu, poprzez negowanie wszystkiego, co wskazuje na czarną stronę religijności".
Z moich komentarzy wynika, że pogląd wyrażony powyżej jest błędny. Jednakże mając niejednokrotnie bardzo krytyczny stosunek do religii nie czynię sobie z ateizmu jakiegoś złotego cielca - bo wtedy zachowywałbym się de facto jak fanatyk religijny. Tę postawę - ateistyczną -  poddaję takiemu samemu osiądowi jak wszystkie inne. Sugesta zaś że czynię ową rzekomą deprecjację jedynie słusznej ideologii na czyjeś polecenie jest niczym innym jak uprawianiem konspiracyjnej teorii dziejów, co koliduje rażąco z racjonalistycznym osądem rzeczywistości.
Autor: Arminius  Dodano: 20-09-2013
Marcin Łoziński
Jak tylko słyszę słowo "tradycja", włącza mi się czerwone światło z napisem "Uwaga! Pole Minowe!". Bo ta tradycja to niby fajna rzecz - pozwala ludziom się z czymś identyfikować, zwłaszcza gdy są na emigracji. Ale jest jedno ale. Jak się człowiek przyjrzy krajom, w których stosowano pełną tolerancję i niekontrolowany rozwój tzw. Multi-kulti, to można zauważyć, pewien wzorzec. W takich państwach z czasem pojawiają się głosy domagające się wprowadzenia prawa szariatu. A jako że imigranci, zwłaszcza ci arabscy, tworzą zamknięte grupy (coś na kształt slumsów) w zachodnich miastach i mają bardzo wysoki wskaźnik dzietności, to ciężko jest takie żądania zwalczać. Nie chodzi tutaj wcale o to, jak się jakaś urzędniczka ubiera, tylko o to, czy przypadkiem określone grupy społeczne nie mają (lub nie domagają się) zbyt wielu swobód względem reszty społeczeństwa. Bo tak to już jest z muzułmanami, że jak dasz im palec, to...

PS. Polecam obejrzeć film "Trzeci Dżihad" z 2008 roku. Myślę, że porusza on właśnie takie zagadnienia.
Autor: Marcin Łoziński  Dodano: 20-09-2013
ratus - @Arminus   5 na 5
Ateizm nie jest ani religią, ani ideologią, bo te obie kategorie posługują się zakazami i nakazami, dając ścisłe wytyczne odnośnie postępowania ich wyznawców (a w miarę możliwości wszytkich innych!), jednocześnie ustanawiając kary za ich nieprzestrzeganie. 
Ateizm nie narzuca niczego, do niczego nie zmusza, nie funduje żadnych kar na tym, ani na "tamtym" świecie.
Akceptuję z ulgą Twoje zapewnienie o indywidualnym charakterze twoich wypowiedzi, jak również deklaraję krytycznego stosunku do religii. Jednak będę się upierał, że z Twoich wypowiedzi to nie wynika, ale - oczywiście - mogę się mylić.
Autor: ratus  Dodano: 20-09-2013
Koraszewski - Sykta   5 na 7
Gdyby Sykta spojrzał na nazwisko autora, a jeszcze nie daj Chryste Panie, zajrzał do wikipedii, to być może (gdyby mu stan umysłu na to pozwolił) dowiedziałby się, że Tarek Fatah nie jest ateistą, przeciwnie jest wierzącym muzułmaninem, mającym (tak, to prawda) wstręt do islamofaszyzmu. Burka, nikab, hidżab również przez niektórych muzułmanów (ale tylko takich, którzy nie mają nic wspólnego z umysłami w rodzaju umysłu p. Sykty) uważane są za narzędzie zniewolenia kobiet. Fakt, że niektóre muzułmanki noszą to dobrowolnie nie jest tak istotny, jak fakt, że mniej lub bardziej samozwańcze policje religijne wymuszają podporządkowanie się nakazom religijnym w kwestii ubioru. Tarek Fatah wie (a Sykta również wie, ale ma cel w życiu, żeby przekonywać, że jest inaczej), że te właśnie ruchy łączą zawsze dążenie do zniewolenia kobiet z antysemityzmem, że każdy muzułmański ekstremizm jest - jak pisze Tarek Fatah- kojarzony ze złośliwym antysemityzmem. Jeśli Sykta próbuje zaprzeczyć, że burka, hidżab, nikab nie są w żaden sposób istotnymi symbolami ekstremistycznych ruchów muzułmańskich, lub, że te ruchy nie są w żaden sposób wściekle antysemickie, to jego sprawa, ale niech się nie dziwi, że wzruszamy ramionami.          
Autor: Koraszewski  Dodano: 20-09-2013
Jan Res - Wystarczy porozmawiać   6 na 6
Wystarczy porozmawiać z wykształconymi muzułmankami, aby dowiedzieć się, co sądzą o swych tradycyjnych strojach. Otóż te stroje wyrażają całkowite podporządkowanie się religii, ojcu, bratu, a później mężowi: zgodę na ich sprzedaż i na to, że mężowie będą mieć prawo wygnać je z domu powtarzając trzy razy: "wypędzam cię". Zgodę na to, że wyjście z odkrytą głową, może zostać uznane za prowokację mężczyzn (we Francji na takich "dziwkach" dokonywano zbiorowych gwałtów). Niestety, wychowanie od niemowlęctwa w pogardzie często skutkuje zaciekłą obroną tradycji przez te kobiety traktowane w rzeczywistości jak zwierzęta.
Na szczęście nie wszystkie muzułmanki pozostają całkowicie uległe. Niektóre chcą być traktowane tak, jak kobiety z kręgu kultury europejskiej, bo nic ich, poza pochodzeniem, od nich nie odróżnia. Naszym obowiązkiem moralnym jest im pomóc. Ale islamizacja postępuje i konflikty na tym tle będą narastać.

Pytanie: czy para muzułmanów zaakceptowałaby w urzędzie stanu cywilnego kogoś w stroju księdza, lub rabina udzielającego jej ślubu? A czy Was - ateistów - taki strój by nie zaskoczył?
Autor: Jan Res  Dodano: 21-09-2013
Edzio - ????????!Ale Problem  -10 na 10
Ale problem.Mnie to bez różnicy czy by mi ślub dawała kobieta w hidżabie czy w innym regionalnym stroju,np.góralskim..Strój księdza czy rabina to co innego.Hidżab to nie ta kategoria, to nie szaty liturgiczne.Dużo krzyku o nic .
Nasza kultura szczyci się tolerancją itp., że każdy może ubierać się wg własnych upodobań i tradycji.To niebezpiecznie zbacza w stronę ekstremizmu.Nakazywać jak się ludzie mają ubierać.Już taki jeden Adolf H. zmuszał Żydów(i nie tylko) do chodzenia w pasiakach i co z tego wyszło?
Autor: Edzio  Dodano: 21-09-2013
Koraszewski - @Edzio   7 na 7
Do Muslim men refer to Islam to justify beating women? Well, recently
Islamic states rejected as un-Islamic a UN Human Rights Council
resolution condemning violence against women: see www.jihadwatch.(*)emning-violence-against-w.html . And a TV show about how to beat your wife recently was www.jihadwatch.(*)n-audiences-in-french-eng.html .
Hidżab, burka, nikab mają informować, że kobieta akceptuje swoją pozycję zwierzęcia domowego, są muzułmanie, którzy się na ten terror nie godzą, którzy nie godzą się na tę formę islamu. Islamofaszyści zawsze znajdą całe tabuny sympatyków w zachodnim świecie, muzułmańscy liberałowie nie warci są nawet spojrzenia.    
Autor: Koraszewski  Dodano: 21-09-2013
KORIUS - @Edzio   6 na 6
"Nasza kultura szczyci się tolerancją itp., że każdy może ubierać się wg własnych upodobań i tradycji."
-Edzio nie zrozumiał nic. Może tobie wszystko jedno, kto by ci udzielał ślubu. Ale jeśli już jesteś tak tolerancyjny, to weź pod uwagę, że są ludzie którym nie jest wszystko jedno. To urzędnik państwowy i ma być tam neutralny strojem i zachowaniem, bo udziela ślubu cywilnego, państwowego i nigdy nie wie kto przyjdzie. Nie może mieć zbyt dużej swobody ubierania się w pracy, podobnie jak żołnierz, strażak, policjant, lekarz, nauczyciel. Po pracy może się ubierać jak chce lub wcale.
Autor: KORIUS  Dodano: 21-09-2013
Edzio
Jeżeli regulamin nie określa stroju urzędnika w Kanadzie w  USC to może ten hidżab nosić.I tyle.Nie ma zakazu.O to mi chodzi.Ma prawo.
Autor: Edzio  Dodano: 21-09-2013
Ibn Jakub - Hidżab polityczny   1 na 1
Dozwolić czy zakazać hidżabu i burki, jeżeli tak to w jakim stopniu, wszystkie argumenty są na stole i do rozważenia w kraju demokratycznym. Przedstawiając hidżab jako symbol polityczny autor uprościł sytuację. Wiele organizacji politycznych zawłaszcza sobie hidżab jako manifestację swoich poglądów, ale nie oznacza to że kobiety je noszące robią to z przyczyn politycznych i że sympatyzują z jakąś organizacją. W Polsce partie tworzą z krzyża wieszanego publicznie element walki politycznej, ale nie oznacza to że krzyż jest symbolem politycznym. Hidżab jest elementem etyki wynikającej z religii i tak jako symbol religijny powinien być traktowany. Chrześcijanie klękają przed krzyżem i całują, nie znam muzułmanów którzy tak robią z hidżabem. Indianie w puszczy Amazońskiej czy Pigmeje z Konga gdyby chcieli wziąć świecki ślub mogliby zażądać od urzędniczki stanu cywilnego zdjęcia stanika czy całej bielizny. Dla nich bielizna jest elementem chrześcijańskim i symbolem politycznym dominacji chrześcijan nad rodzimą kulturą, czy inną formą obecności chrześcijaństwa. 
Autor: Ibn Jakub  Dodano: 21-09-2013
Koraszewski - @Ibn Jakub   2 na 2
Spróbujmy spojrzeć na ten problem z perspektywy tego właśnie konkretnego autora. Światły muzułmanin, podzielający wartości demokratycznego państwa, obserwuje jak ekstremistyczne grupy z jego własnej kultury i jego własnej religii, zmierzają do podważenia fundamentów demokratycznych wartości. Odczuwa to jako podwójne zagrożenie: swojego systemu wartości i swojej społeczności religijnej, która jako całość jest z powodu tych fanatycznych grup narażona na dyskryminację. Powiada Pan, że niektóre muzułmanki noszą te nakrycia głowy dobrowolnie, oczywiście, ale ważniejszy jest element przymusu. Dla światłego muzułmanina to nie jest tylko "symbol" zniewolenia kobiet, to narzędzie zniewolenia oraz część praktyk powodujących, że nie tylko jego prywatnie, ale całą społeczność muzułmanów traktuje się jako odrzucającą wartości demokratyczne. Tarek Fatah powiada, my, muzułmanie, chcemy i możemy być częścią demokratycznego społeczeństwa. Burka czy hidżab to nie islam, to oczywisty symbol politycznego islamu. Jeśli nie chcemy wrzucać wszystkich muzułmanów do jednego worka, warto zauważać te głosy i spróbować prześledzić ten sposób rozumowania.                   
Autor: Koraszewski  Dodano: 21-09-2013
Edzio - problemy bogatych  -2 na 4
To są typowe problemy bogatych- za zimno, za ciepło, hidżab przeszkadza (czy inny strój).
Po pierwsze- jeżeli nie ma zakazu w regulaminie urzędu czy ustawie- ta urzędniczka może sobie w tym chodzić.To jest właśnie demokracja.Po drugie-czy każda kobieta muzułmanka w hidżabie jest złośliwą antysemitką i terrorystką i nienawidzi Żydów?To absurd.Czy każdy mężczyzna chodzący w kapeluszu jest kowbojem?Nie. Po trzecie-tym właśnie różnimy się od islamskich ekstremistów, że pozwalamy się ludziom ubierać wg ich tradycji i upodobań.
Cała ta wielka afera jest bez sensu i na wyrost , a ci nowożeńcy jak im  nie pasuje to niech sobie wezmą ślub gdzie indziej i tyle.
A jakby urzędnik był Sikhem?A oni wszędzie noszą te turbany?Wot zagadka...
Autor: Edzio  Dodano: 21-09-2013
Ibn Jakub - @Koraszewski
Zgadzam się że głosy takie jak ten autora są cenne w dyskusji. Wielu muzułmanów jest podobnego zdania i ze zdaniem tym należy się liczyć. Tak jak napisałem różne opcje są do rozważenia i poważnej dyskusji w kraju demokratycznym. Nie chodziło mi o dobrowolność lub jej brak w noszeniu hidżabu. Nie można traktować hidżabu jako symbolu stricte politycznego. Nawet jeżeli jacyś rodzice nakłaniają lub nakazują swojej córce nosić hidżab nie mówią jej "noś hidżab bo popieramy partię polityczną taką a taką" lub "noś hidżab bo nienawidzimy Żydów". Ja takich cudów nie widziałem. Tak samo błędem jest wymienianie jednym tchem "chrześcijański krzyż, muzułmański hidżab". Gdyby szukać analogii krzyża jako symbolu religijnego w islamie pewnie byłyby to drukowana szahada lub wersety z Koranu. Hidżabu nie da się w tym kontekście porównać do krzyża.
Autor: Ibn Jakub  Dodano: 21-09-2013
KORIUS - @Edzio   4 na 4
"Jeżeli regulamin nie określa stroju urzędnika w Kanadzie w  USC to może ten hidżab nosić"
-Nadal nie pojmujesz. Jeżeli regulamin tego nie określa to źle, bo powinien. Poza tym każdy urząd ma taki regulamin, w którym jest napisane, że urzędnik ma wyglądać schludnie i godnie ten urząd reprezentować. A w ogóle to nie chodzi o to, czego urzędnik chce i co mu wolno, tylko co jest jego obowiązkiem, za co bierze pieniądze. To on jest dla petentów nie odwrotnie. Klient przychodzi i ma widzieć urzędnika, nie Żyda, Muzułmanina, Hindusa czy inne dziwadło. W republice im. Boba Marleya może mieć na głowie tęczową purchawę, dredy i palić skręta, ale tu już w ogóle żaden urząd nie jest potrzebny. A dopóki tak nie jest, to  pewne zasady jednak obowiązują.
Autor: KORIUS  Dodano: 21-09-2013
Edzio - Edzio-@Korius   2 na 4
A gdzie jest powiedziane, że hidżab NIE JEST SCHLUDNY I GODNY?Jak jest czysty i wyprasowany to ok.Korius ja dobrze wiem o co Ci chodzi.Ale przesadzacie.Gdyby ta para młoda nie dziwaczyła to by nie było "problemu".Poza tym jeżeli kanadyjskie władze nie widzą nic złego i zatrudniają tą panią, to o co biega?Idąc tym tokiem to zacznijcie bić Cyganów, bo ich kobiety też "dziwnie" się ubierają.W jakieś kolorowe suknie itp.
Autor: Edzio  Dodano: 22-09-2013
KORIUS - @Edzio   3 na 3
Poza tym jeżeli kanadyjskie władze nie widzą nic złego i zatrudniają tą panią, to o co biega?
-O to, że władze powinny zobaczyć w tym coś złego. Że to urząd, który  ich reprezentuje. Para miała prawo "wydziwiać", bo podkreślam, że to urząd jest dla nich. Jeżeli ktoś przychodzi wziąć ślub cywilny, aby uniknąć religijnych szopek to ma prawo także uniknąć wszystkiego co z religiami związane. Gdyby mnie obsługiwał ktoś w turbanie czy jarmułce też bym wydziwiał. Ty być może nie, ale urzędnik jest dla wszystkich, nie tylko dla tolerancyjnego Edzia. I litości, nie zawracaj gitary Cyganami i innymi dziwnie ubranymi, bo tu chodzi o ubior urzędnika w miejscu pracy, na służbie.
Autor: KORIUS  Dodano: 22-09-2013
Edzio - jeżeli   3 na 5
Jeżeli ta pani w urzędzie ma odpowiednie kwalifikacje,ukończyła odpowiednie szkoły, zdała egzaminy państwowe, udzieliła prawidłowo dziesiątki ślubów, to nie powinno przeszkadzać, że nosi jakiś worek na głowie.Hidżab jest strojem ETNICZNYM, a nie religijnym.W USA jest prawo ZEZWALAJĄCE nosić w miescu pracy stroje i fryzury ETNICZNE.W Kanadzie pewnie też jest podobnie.W USA poszło o to, że Murzynom chcieli zakazać noszenia dredów w państwowych instytucjach, ale uznano to za afrykańską fryzurę etniczną, tak samo turbany sikhijskie itp.Powtarzam- hidżab to nie jest islamska szata duchowna, jak np,sutanna, to tradycyjny ubiór kobiecy.
Autor: Edzio  Dodano: 22-09-2013
KORIUS - @Edzio   2 na 2
"Jeżeli ta pani w urzędzie ma odpowiednie kwalifikacje,ukończyła odpowiednie szkoły, zdała egzaminy państwowe, udzieliła prawidłowo dziesiątki ślubów, to nie powinno przeszkadzać,"
-Właśnie osoba, która ma kwalifikacje powinna wiedzieć, że ten akurat urząd nie jest od kultywowania, ani manifestowania swoich zwyczajów, tradycji, ani strojów etnicznych. Od tego są ośrodki kultury, takie GOK-i. Jeśli tego nie wie, to coś nie tak z tymi szkoleniami i kwalifikacjami lub przepisami. Żeby jaśniej i tak już na koniec, nawet jeśli wszelkie przepisy na to pozwalają, to i tak nie skorzystałbym ze ślubu udzielanego przez gościa w jarmułce, czy turbanie. Przynajmniej tu, w Polsce, w Europie. Po prostu kazałbym mu to ściągnąć, a w wypadku odmowy wyszedł i złożył skargę.
Autor: KORIUS  Dodano: 23-09-2013
Edzio - @Korius   2 na 4
"-Strój urzędnika stanu cywilnego powinien być określony w jakimś
regulaminie (i być może tak jest gdzieniegdzie?) Nie sugeruję, że od
razu mundur, ale przynajmniej część (góra), szyta na miarę, dla
konkretnej osoby, bo nie jest to zajęcie dorywcze. Nie byłoby głupie
gdyby strój taki zawierał naszywkę z nazwiskiem urzędnika, nazwą urzędu,
państwa, regionu, chrabstwa itp.".

To już idzie trochę za daleko.Może jeszcze nakazać co mają myśleć, a innych do obozu ?Cała ta afera jest absurdalna.Kanada jest krajem emigrantów złożonym z wielu nacji napływowych.W takim kraju jakiś hidżab czy mycka czy turban to nikogo nie dziwi.To jest codzienny widok.W Polsce, kraju właściwie jednonarodowym, to może razić.Poza tym prawo w Kanadzie dopuszcza ubiory etniczne(właśnie z racji tej wielokulturowości).Poza tym- ta urzędniczka na tych nowożeńców Żydów trafiła losowo i przypadkowo-więc nie ma tu żadnego antysemityzmu.To czysty zbieg okoliczności.
W demokracji "Co nie jest zabronione jest dozwolone" więc jeśli nie ma zakazu może to sobie nosić.
Hrabstwo piszemy przez samo "h".
Autor: Edzio  Dodano: 23-09-2013
Chajzar
Sądzę, że problemem jest nie tyle strój urzędniczki i to, jakie skojarzenia wywołuje (nawet muzułmanin się temu przeciwstawił), lecz "obojętność" tych, którzy zlecili właśnie tej urzędniczce, przeprowadzenie aktu ślubu, który nawet w urzędzie państwowym jest rodzajem ceremonii. Ci "poprawni politycznie" urzędnicy wyższego szczebla po prostu zamanifestowali swe uczucia w stosunku do "niearyjskich" ateistów. Może się mylę, ale tak to odebrałem.
Autor: Chajzar  Dodano: 04-10-2013

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365