Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
158.443.647 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7305 tekstów. Zajęłyby one 28821 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 903 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Niech młodzieniec nie zaniedbuje filozofii, ale i starzec niech się nie czuje niezdolny do dalszego jej studiowania. Dla nikogo bowiem nie jest ani za wcześnie, ani za późno, aby zacząć troszczyć się o zdrowie swej duszy.

Dodaj swój komentarz…
Frank Holman   7 na 7
Masz rację Jacku. Bardzo konkretnie ująłeś spostrzeżenia, które sam ma od jakiegoś czasu choćby z różnych dyskusji na forum. Jest spora grupa ludzi, którzy mają całkiem sporą wiedzę i generalnie mądre swoje poglądy, ale chyba aby ogarnąć nimi wszystkie możliwe sytuacje i aspekty, generalizują je tak i wyrażają na takim poziomie abstrakcji, że zaczyna uciekać w tym wszystkim prawdziwy człowiek. W efekcie, w ich systemie, albo dochodzi do tak absurdalnych zbieżności, jak u p. Postek, albo odwrotnie - do tego, iż zgodne z ich wyabstrahowanym systemem moralno-etycznym jest sytuacja, w której gdzieś na dole pojawi się niewielka krzywda konkretnego człowieka, bo system ma działać i chronić wszystkie byty/istoty ludzkie.
Wracając zaś do "kary śmierci". Mało kto rozumie, bo nigdy może nie analizował, teoretycznej obudowy do jej stosowania, zwłaszcza celów, jakie ma osiągać, gwarantować. Ja to analizowałem na studiach, gdy inni dyskutowali "za"/"przeciw" (i oczywiście, że przeciw). Mój osobisty wniosek był i jest niezmienny - jedynym celem istotnym KŚ, jest trwałe wyeliminowanie poważnego zagrożenia dla życia innych ludzi (gdy nie da się inaczej). Jeśli mordercą jest osoba upośledzona (dewiant-zbrodniarz), bez szans na zmianę, tym bardziej zasadna jest w tym kontekście KŚ.
Autor: Frank Holman  Dodano: 01-01-2014
Reklama
mieczysławski - agresywna klerykalizacja   21 na 21
W Polsce od lat 90 pojawiło się zjawisko agresywnej klerykalizacji.
Jak była przyczyna tego zjawiska?
Działalność polityczna Solidarności związana była mocno z kościołem, prowadzono agitację antykomunistyczną, a przed wyborami udzielano instrukcji jak głosować.
Przykładem antypaństwowej agitacji politycznej były kazania ks. Popiełuszki.
W Solidarności dominowali ludzie przekonani o wyższości moralnej kościoła nad państwem świeckim. Ateizm źle się bardzo odczuwało, bo wiązało się to najczęściej z przynależnością do PZPR. Tak więc opozycję zdominowali ludzie kościoła, przykładem jest Tadeusz Mazowiecki, który działał zgodnie z instrukcjami biskupów (wywiady Teresy Torańskiej).
Innym przykładem Henryk Goryszewski, który zasłynął powiedzeniem, że nieważne czy Polska będzie bogata, ale czy katolicka.

W społeczeństwie Polskim jest sporo umiarkowanych katolików, którzy mają dość agresywnej klerykalizacji, mają poglądy moralne, np. że ksiądz nie powinien dyktować jak małżonkowie mają się zachowywać w sypialni, itp.
Należy przekonywać, że sekularyzacja jest w interesie umiarkowanych katolików i obalać fałszywe mity, kłamstwa skierowane w kierunku ludzi świeckich.

Katolicyzm nie jest religią pokoju, słychać to po agresywnych wypowiedziach biskupów.
cdn.
Autor: mieczysławski  Dodano: 01-01-2014
mieczysławski - Katolicyzm nie jest religią pokoju   20 na 20
W społeczeństwie jest mit, że katolicyzm to religia pokoju i miłości i że nauczanie moralne KRK niesie pozytywne wartości, dlatego na lekcje religii powinny też chodzić ateiści i innowiercy.

Atak biskupów na równouprawnienie kobiet (gender) uświadamia, że podobnie mówią radykalni muzułmanie. KRK chce powrotu do średniowiecza i prowadzi agresywną wojnę propagandową, naciska na polityków (katolików), grozi ekskomuniką.

Myślę, że ateiści nie powinni być bierni, ukrywać swoje poglądy, starzy ateiści krytykują  tzw. nowych ateistów, którzy wprost odwołują się do praw konstytucyjnych dotyczących wolności wyznania.
Pozytywnie oceniam działania np. akcje billboardowe mające na celu polepszenie wizerunku ateizmu.
Myślę, że należy uświadamiać wierzącym, że katolicyzm nie jest religią pokoju, uległość wobec kleru umożliwia  powrót do średniowiecza.
Innym mitem jest to, że sekularyzacja to kierunek na "państwo ateistyczne", wizja prześladowań ludzi wierzących.
Ateiści i innowiercy protestują przeciwko niekonstytucyjnemu nabyciu prze KRK nadzwyczajnych praw, nierówności obywateli wobec prawa, jest to niebezpieczne, bo potem może być zmieniona konstytucja.
Autor: mieczysławski  Dodano: 01-01-2014
mieczysławski - popieranie kary śmierci   5 na 5
Kto popiera karę śmieci?

KRK, religia miłości, w historii i obecnie popiera karę śmierci.

Frank Holman napisał:
Mój osobisty wniosek był i jest niezmienny - jedynym celem istotnym KŚ,
jest trwałe wyeliminowanie poważnego zagrożenia dla życia innych ludzi
(gdy nie da się inaczej).

W sytuacji, kiedy mamy do czynienia z okrutnym morderstwem, kiedy wina jest oczywista, to wielu poprze karę śmierci, jest to zgodne z naszym pierwotnym instynktownym poczuciem sprawiedliwości (posiadają je też zwierzęta).
Życie najczęściej jest bardziej złożone, często brakuje bezpośrednich jednoznacznych dowodów, sędziowie często z powodów różnych nacisków, wszelkie wątpliwości wykorzystują na niekorzyść oskarżonego, skutek jest taki, że niewinna osoba jest skazana na śmierć, a psychopatyczny morderca zabija dalej.

Wielu despotów karę śmierci stosuje jako główny element terroru.
Jest wiele "pokazowych" procesów z fałszywymi świadkami.

Czy KŚ jest w stanie zapewnić "trwałe wyeliminowanie poważnego zagrożenia dla życia innych ludzi (gdy nie da się inaczej)"?
Jest to wątpliwe, bo w ludzkim genomie są zakodowane zachowania agresywne i w kryzysowej sytuacji instynkt może się niepodziewanie obudzić (podobnie jak panika w czasie katastrofy), morderstwo w afekcie.
cdn.
Autor: mieczysławski  Dodano: 01-01-2014
mieczysławski - kara śmierci cz.2   7 na 7
Skrajnym niehumanistycznym podejściem jest potraktowanie ludzi jak zwierzęta hodowlane. Na geny można wpływać poprzez selekcję, która jest stosowana przez hodowców, np. są rasy psów do walki, podobnie jak walki gladiatorów, zaspokajanie pierwotnego okrucieństwa, i rasy opiekuńcze np. przewodnik niewidomego.

Przywódcy religijni od początku stosowali selekcję ludzi poprzez eksterminację, eliminacja ludzi myślących, pozostawienie głupich i posłusznych.
Obraza boga usprawiedliwiała eksterminację wielu plemion.

KŚ nie rozwiązuje nierówności wobec prawa. Np. w Polsce w czasach sarmacji szlachcic za zabicie chłopa płacił tylko grzywnę.
Wielu sprawców wojen nie podlegało karze, królowie, papierze itd.
Jest to jaskrawy przykład immunitetu, bo KRK nie poniósł żadnej kary za wywołanie wojen, eksterminację w czasie ewangelizacji, popieranie faszystów w czasie II wojny światowej itd.

Bardzo niebezpieczne jest stosowanie zasady prewencyjnej, zabijanie potencjalnych przeciwników, wojna prewencyjna, dzisiaj USA usprawiedliwiają liczne pomyłki w czasie akcji militarnych, działania według zasady, że lepiej niech zginie kilku cywili, niż uciekł jeden terrorysta.

Można wykazać, że nie stosowanie KŚ nie powoduje zwiększenia liczby zabójstw.
Autor: mieczysławski  Dodano: 01-01-2014
Arminius - F. Holman - paralele   6 na 8
"Jeśli mordercą jest osoba upośledzona (dewiant-zbrodniarz), bez szans na zmianę, tym bardziej zasadna jest w tym kontekście KŚ".

Powiało grozą. Od razu na myśl przychodzi przeprowadzona w Niemczech hitlerowskich akcja likwidowania umysłowo chorych - E Aktion. Stosunek do umysłowo chorych jest jednym z najważniejszych moralnych kryteriów, decyduje o tym czy mówimy o cywilizacji czy o barbarii. Umysłowo chorzy nie mogą być karani ( w tym zwłaszcza karą śmierci) bo ze względu na swoją przypadłość (zakładam, iż eksperci orzekają niepoczytalnośc) nie można im zarzucić winy, gdyż stan ich umysłu - zainfekowanego upośledzeniem - uniemożliwia im odróżnianie dobra od zła. Takich upośledzonych - agresywnych i niebezpiecznych dla otoczenia - należy izolować w specjalnych zamkniętych ośrodkach.
Na marginesie: owa akcja E-Aktion nie osiągnęła planowanych rozmiarów ze względu na sprzeciw abp. rzymsko - katolickiego Munsteru Klemensa Galena - którego Goebbels nazywał wrogiem państwa i narodu.
Autor: Arminius  Dodano: 01-01-2014
kaliński - bilboardy   8 na 8
Z przyjemnością wspomógłbym finansowo akcję bilboardową typu : "Kolęda?Nie ! Dziękuję !" odbywającą się corocznie np w styczniu i lutym.
Autor: kaliński  Dodano: 01-01-2014
R.Brzeziński robbo - Sekularyzacja...
to słowo wieloznaczne,i może oznaczać "wyjęcie spod wpływów religii ...",może też oznaczać przejęcie przez państwo własności kościelnej i przeznaczenie jej na cele niekultowe...",może także oznaczać "zwolnienie członka zakonu ...z zobowiązań kościelnych".
Wiadome jest,że swego czasu tzw.encyklopedyści "zainaugurowali ateizm i sekularyzowali moralność".
Wydaje się logiczne,że duchowni występowali wobec niektórych form "zeświecczenia".Niektórzy występują nadal.
Jak dla mnie wymownie na ten temat pisał prof.filozofii Vittorio Possenti ,którego zainteresowania obejmują metafizykę,antropologię,politykę i etykę" w książce :
"Religia i życie publiczne -Chrześcijaństwo w dobie ponowoczesnej"stron 406.
Patrz.rozdz.IV "O świeckość otwartą " str.148-176,czy Zakończenie "Sekularyzacja i nowożytność" str.340-343.
Wspomniany autor w podanej książce zajmuje się życiem publicznym religii i jej stosunkiem do sekularyzacji i laicyzmu.W niej jest wiele za i przeciw.
Odmiennie i ujmująco problem sekularyzacji i stosunku do niej wierzących przedstawia Antoni Pospieszalski w książce "O religii bez namaszczenia" stron 245 w części IV temacie "Kilka myśli o przyszłości chrześcijaństwa" od str.234
Zacytuję z niej pewne warte  podania wątki.
c.d.n
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 01-01-2014
mieczysławski - uwarunkowania genetyczne agresji   1 na 1
W przyrodzie jest zróżnicowanie genetyczne, rywalizują genomy odpowiadające za empatię i uczucie nienawiści. Które z tych genomów się bardziej rozpowszechnią zależy od warunków środowiska i kiedy jest dostatek żywności jest przewaga empatii, w sytuacjach kryzysowych zaczynają dominować zachowania agresywne, często prowadzące do gwałtownego zmniejszenia populacji.
Czy można wyeliminować agresję przez stosowanie kary śmierci? Już w tym pytaniu jest sprzeczność, bo kat dokonuje agresji, teoretycznie na koniec powinien popełnić samobójstwo, by z populacji całkowicie był usunięty genom agresji (jest to absurdalne).

Zmieniające się warunki życia powodują niekończące się eksperymenty z genami (ewolucja), co potrafi zniweczyć "zabiegi hodowlane".

Nawet w społeczeństwach pokojowych nie jest możliwe całkowite usunięcie jednostek agresywnych, bo takie są potrzebne do służby w policji i armii, przykładem jest obrona przed ekspansją fanatycznych emigrantów muzułmańskich w państwach demokratycznych.
Autor: mieczysławski  Dodano: 01-01-2014
R.Brzeziński robbo - Sekularyzacja...
Z podanej pozycji wynika,że nie istnieje do końca potrzeba wyboru,sekularyzacja czy...itp.
Zdaniem A. Pospieszalskiego "współczesne chrześcijaństwo przeżywa głęboki kryzys...".
Tyle,że może i powinno to wyjść mu na dobre-jeżeli wyciągnie lekcje z własnych błędów.
Jest on mocno przekonany,że "to kryzys wzrostu i dojrzewania".
I to dla tych ,którzy są "słabo lub wcale nie związani z instytucjonalnym kościołem,którzy jednak rozumieją i cenią znaczenie i wagę chrześcijańskiego przesłania".
Według tych "kryzys dotyczy tylko instytucjonalnych form chrześcijaństwa ,jego kościelnego szkieletu...nie zaś jego istoty...".
I tak z jednej strony widoczny jest fakt mniejszego zainteresowania ludzi stanem kapłańskim itp, z drugiej przejmowania przez świeckich istotnych religijnie zadań.
A to w praktyce oznacza ",że miejsce masowego chrześcijaństwa,tłumów wypełniających kościoły w niedziele i święta ,zajmuje chrześcijaństwo bardziej elitarne (nie w sensie klasowego czy grupowego przywileju,lecz raczej rzetelnego duchowego zaangażowania".
I nie chodzi o to,nie ma tych pierwszych,tylko,że w wyniku sekularyzacji pojawili się drudzy.
Według autora istnieje nurt teologiczny,który "każe się dopatrywać (w założycielu chrześcijaństwa) radykalnego sekularyzatora
cdn.
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 01-01-2014
mieczysławski - sekularyzacja jako akt sprawiedliwości   9 na 9
KRK (podobnie działają inne sekty) posiadany majątek zdobył głównie przez przejmowanie mienia po eksterminowanych kacerzach, wyniku wojen religijnych i działania inkwizycji, oczywiście były wymuszone darowizny, zakup biletu do raju.

Z pracy rąk własnych utrzymywali się tylko nieliczni zakonnicy. Przykładem był św. Franciszek, który za życia był nietolerowany przez Watykan, był uważany za heretyka, później było odejście od pierwotnych reguł zakonnych.

Jezus był radykalnym sekularyzatorem, później jest zmiana, historia Ananiasza i Safiry
biblia.wiara.pl/doc/923532.Ananiasz-i-Safira

Tak więc KRK powinien rozdać swój majątek najbiedniejszym ludziom.
Autor: mieczysławski  Dodano: 01-01-2014
R.Brzeziński robbo - Sekularyzacja...  0 na 2
To nie oznacza,że sekularyzacja jest "samoistną wartością ewangeliczną...".
Myślę,ze rację ma A.Pospieszalski,gdy pisze,że sekularyzacja ,jak i demokracja "jest pojęciem aksjologicznie obojętnym".I tak jak demokracja umożliwiła objęcie władzy przez Adolfa Hitlera ,tak i sekularyzacja "otwiera drzwi dobru i złu".
To samo można powiedzieć o religii "bo istnieją także specyficzne religijne grzechy,jak fundamentalizm,fanatyzm,nietolerancja,religijna pycha".
Tyle,tylko,ze zdanie autora "O religii... "Obecny kryzys stwarza szansę pozbycia się tych grzechów...".
Jego to zdaniem sekularyzacja potocznie pojmowana jako odrzucenie wiary w stwórcę,czy odejście od niego,może się stać -o czym przekonuje na stronach 237 i następnych - "żyznym terenem szerokiej ...akceptacji istotnych ewangelicznych wartości...".
Tak naprawdę "szeroko dziś akceptowane świeckie wartości ...to tylko różne formy starego chrześcijańskiego przykazania miłości...".
We wspomnianej ks.pisze dlaczego tak jest.
Oczywiście pisze o przeszkodach i trudnościach wiodących do pełnego sukcesu widocznych w kwestii ekumenizmu itp.
A.Pospieszalski świadomy wartości sekularyzacji wie,że ta nie jest odtrutką na wszystko,ma ułomności,ale niewierzący okazujący miłość dowodzą wiary.
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 01-01-2014
klaio - @mieczysławski   1 na 5
"Przykładem antypaństwowej agitacji politycznej były kazania ks. Popiełuszki." Rozumiem, że twój racjonalizm nakazywałby tobie popierać stan wojenny i politykę prymasa Glempa, który zwalczał ks.Popiełuszkę za jego kazania, a w dzień wprowadzenia stanu wojennego sam miał bardzo "propaństwowe" kazanie. To bardzo śmiałe jak na racjonalistę. 
Autor: klaio  Dodano: 01-01-2014
R.Brzeziński robbo - Dodam jeszcze,że   1 na 1
wielu wierzących zdaje sobie sprawę z faktu starania się wielu ludzi do bycia dobrym pomimo faktu nieuznawania moralności religijnej.
Pisał o tym już dość dawno Anthony Levi w książce:"Religia a życie .Zarys nauki chrześcijańskiej w świetle ludzkich norm postępowania" stron 219.
I tak oczywiste jest,że wielu wierzących zwraca swoją uwagę na ważne religijne zagadnienia,ale:
"...ci,którzy je uznają ,z łatwością mogą zacząć lekceważyć lub zaniedbywać normy postępowania praktykowanych przez współczesnych niechrześcijan na podstawach humanistycznych".
Zrozumiano,że "...w dążeniu do chrześcijańskiej doskonałości nie tylko wymaga się szacunku dla liberalnych,humanistycznych kanonów wiary i postępowania ,lecz także doszukuje się tych implikacji w postępowaniu ludzi,którzy nie wyznają wartości chrześcijańskich".
Wspominam o tym dopełniając wcześniejsze swoje komentarze.
Niezależnie od tego jak wielu mogłoby sobie życzyć ,żyjemy w świecie pełnym religii-wielu wyznań.
I jeżeli nawet faktem jest,że wiara w potocznym tego słowa znaczeniu odgrywa coraz mniejsze znaczenie,także w wyniku rozszerzającej się sekularyzacji,to wielu duchownych świadomie rozszerza swoje zainteresowania,żeby uzyskać znaczenie -wartość w życiu ludzi.
Sekularyzacja jedno,religijność drugie.
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 01-01-2014
Frank Holman - @Arminius   3 na 3
Nie będę dywagował z twoimi tezami o "umysłowo chorych", bo nie chcę z góry zakładać, ze nie masz pojęcia o zakresie możliwych tzw. chorób psychicznych (zwłaszcza, że przeważająca większość z nich nie miałaby większego wpływu na zdawanie sobie sprawę co się robi, gdyby osobnik wyrządzał innej osobie krzywdę fizyczną). Poza tym mówiłem o pewnym konkretnie wskazanym kontekście argumentacji. Twoje natomiast tezy tyczą się zupełnie innych zagadnień. Pt. czy osoby z orzeczoną "nieumiejętnością odróżniania dobra i zła" obejmować w ogóle podległością prawa karnego. Oczywiście, że na podstawie takich orzeczeń absolutnie nie zgadzam się na robienie żadnych wyłączeń. Co nie oznacza, iż pewien zakres osób chorych nie będzie wyłączony z odpowiedzialności. Co dalej wcale nie oznacza, iż popieram obecny polski system w tym zakresie, gdyż wiem, iż jest kompletnie dziurawy (zupełnie zdrowe skurwysyny wymigują się za jego pomocą od kar w zamian za łapówki). Ale wracając do uśmiercania, nie ulega wątpliwości, iż nazywanie tego "karą" w typowym znaczeniu nie ma sensu. Dlatego znów podkreślę konkretny kontekst w jakim się wypowiedziałem, czyli usuwanie konkretnego zagrożenia. Nie był to kontekst ani lingwistyczny, ani - co też podkreśliłem - nie dotyczył filozofii stosowania bądź nie stosowania KŚ.
Autor: Frank Holman  Dodano: 01-01-2014
mieczysławski - do klaio   4 na 4
W czasach PRL-u ryzykowne było prowadzenie działalności opozycyjnej.
W tych czasach mało znałem się na polityce, ale dostałem przykaz, aby głośno nie słuchać Radia Wolna Europa czy Głos Ameryki. Po powstaniu Solidarności i narastającym konflikcie wyczuwałem zaniepokojenie ludzi związane z groźbą udzielenia bratniej pomocy w walce z kontrrewolucją. Starsi pamiętali interwencję na Węgrzech i Czechosłowacji.

W czasach PRL-u była totalna inwigilacja. Wyszło to później. Opozycja była kontrolowana. Współpracowali : Najder, Moczulski, Wałęsa, więcej nie pamiętam. Oczywiście współpracowali księża, ale teczki z archiwów dotyczące kościoła zostały wyłączone z lustracji i przekazane do episkopatu. Po latach wyszła sprawa arcybiskupa Wielgusa, można podejrzewać, że było więcej współpracowników.
W interesie kościoła było wyciszanie radykalistów, bo narażali na represje.
Watykan też obawiał się interwencji Wojsk Układu Warszawskiego, bo w Polsce KRK posiadał relatywnie dużą wolność względem innych państw bloku wschodniego.
Autor: mieczysławski  Dodano: 01-01-2014
R.Brzeziński robbo - Nie przepadam za Jackiem Tabiszem   3 na 3
,ale ludzie uszanujcie jego artykuł i piszcie na temat.
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 01-01-2014
Frank Holman - choroby psychiczne   1 na 1
Arminius przestawił tu pewien pogląd dot. osób "umysłowo chorych". Jest to archaiczne stereotypowe myślenie, niestety wciąż pokutujące. Mając na myśli taką osobę, wyobrażamy sobie biednego zaślinionego pokrzywdzonego przez los młodzieńca upośledzonego trwale, niezdającego sobie sprawy wiele ze swoich czynów.
Tylko, że w prawie doszliśmy do absurdu, gdyż taka ogólna definicja choroby psychicznej, których jest wiele rodzajów i odmian itp., daje ogromne pole do nadużyć. Wiele z tych chorób to po prostu praktycznie epizody, jakie spotkać mogą każdego na zasadzie podobnej do grypy, tylko z innych "zarazków"; np. człowiek załapuje tzw. doła, trafia na kilkutygodniową terapię, "wciąga proszki", wychodzi i żyje dalej, cały czas nie tracąc nic ze swej świadomości. Tymczasem każdy taki epizod daje delikwentowi na całe życie szansę unikania odpowiedzialności karnej za jakiekolwiek przestępstwo lub wykroczenie. Wystarczy nie unikać dalszych wizyt kontrolnych lekarskich. System jest dziki. Tylko wyraźna lista chorób, które mogą istotnie zaburzyć świadome działanie powinna predysponować do oceny zdolności do odpowiedzialności. Obecnie każde leczenie psychiart. to dla ukarania delikwenta za cokolwiek kiedykolwiek, obowiązek skierowania go do lekarza psych. i szansa ucieczki od kary.
Autor: Frank Holman  Dodano: 01-01-2014
Arminius - F. Holman - stereotypy - I   2 na 4
"Arminius przestawił tu pewien pogląd dot. osób "umysłowo chorych". Jest to archaiczne stereotypowe myślenie, niestety wciąż pokutujące". Pokutuje raczej stereotypowe myślenie sprowadzające się do żądzy ślepego odwetu na osobach, którym nie można przypisać winy. Wyjaśnijmy na początku, skoro już Pan dokładniej analizuje ten problem, iż operowanie pojęciem "choroby psychiczne", w kontekscie nas tutaj interesującym jest błędne. Nie chodzi bowiem o "choroby psychiczne" tylko o stan poczytalności pozwalający na odróżnienie dobra od zła. Stąd pański postulat tworzenia sztywnej listy chorób psychicznych jest niedorzeczny. Bo, primo: nie tylko choroby psychiczne sensu stricto mają wpływ na stan owej poczytalności, secundo: moga być i takie sytuacje - i w praktyce one się zdarzają, że ktoś jest chory psychicznie ale popełnia dany czyn zabroniony w okresie remisji choroby i wówczas stan jego poczytalności pozwala przyjąc jego pełną odpowiedzialność za popełniony czyn.
Autor: Arminius  Dodano: 01-01-2014
Arminius - F. Holman - stereotypy - II   1 na 3
To, czy dany osobnik znajdował się w stanie pełnej poczytalności dokonując czynu zabronionego zależy od ekspertów. Mogą oni wydać opinię, iż jego poczytalnośc była zniesiona, ograniczona, bądź zachowana w zupełności. Sugestia, iż w tej materii dochodzi do masowych nadużyć jest demagogią, zważywszy na ilość wyroków skazujących wydawanych przez polskie sądy. Rzecz jasna nie można wykluczyć,iż zdarzają się opinie błędne - errare humanum est,a eksperci to też ludzie. Warto jednak dodać,iż zdecydowana większość prób symulacji i dyssymulacji(bo takowe też się zdarzają)jest przez rzeczoznawców łatwa do wykrycia, służą do tego odpowiednie testy,a wiedza fachowa i doświadczenie jest również niezwykle istotne. Na końcu uwaga natury etyczno - filozoficznej. Wiele zależy od tego jaki model prawodawstwa i sądownictwa się przyjmuje. Czy stalinowski: lepiej ukarać 100 niewinnych niż pozowlić jednemu winnemu się wysmyrgnąć spod karzącego miecza Temidy,czy też odwołujący się do Woltera, Jezusa i Beccarii, który ujmuje ten dylemat n aodwrót i formułuje - na przykład - podstawową zasadę karną demokratycznego państwa prawa: in dubio pro reo.
Autor: Arminius  Dodano: 01-01-2014
jerzyjerzy   3 na 3
Dziś zdarzył się cud!  Pierwszy raz w życiu dałem plusa Arminiusowi... Alleluja! Zobaczyłem światło!

A tak poważnie - Frank Holman o tyle nie ma racji, że te wszystkie furtki prowadzące do nieponiesienia odpowiedzialności za przestępstwa są też elementami postępu cywilizacyjnego. Jednymi z wielu dobrych zmian w tym kierunku, które nastąpiły w ciągu ostatnich kilkuset lat. Są też miarą naszego humanizmu, lepszego zrozumienia natury ludzkiej i coraz szerszego poszanowania praw człowieka.

Takie zmiany mają też swoją cenę, chociażby materialną, jak na przykład koszt wieloletniego utrzymywania więźnia zamiast jednorazowego wykonania wyroku. Innego rodzaju cena to danie możliwości nieuczciwego wykorzystania takiej furtki, ale to chyba bardziej ogólna kwestia sprawności całego systemu wymierzania sprawiedliwości (czy tylko stosowania prawa - jak kto woli). A ten system na pewno nie działa tak, że pojedynczy epizod depresyjny zwalnia kogoś od odpowiedzialności karnej. Bądźmy może uczciwi - ze strony Franka to już naciąganie.
Autor: jerzyjerzy  Dodano: 02-01-2014
Arminius - jerzy jerzy - lux lucet - I  0 na 2
"Takie zmiany mają też swoją cenę, chociażby materialną, jak na przykład koszt wieloletniego utrzymywania więźnia zamiast jednorazowego wykonania wyroku"
Lux lucet in tenebris. Cieszy mnie że dostrzegł Pan światło. Też dałem Panu plusa, bynajmniej nie oddając przysługi, tylko oceniając merytorycznie Pan wypowiedź, w której - jednakże - nie ustrzegł się Pan od błędu. Otóż jednym z  zargumentów przeciwko karze śmierci w krajach z rozbudowanym systemem prawnym jest argument ekonomiczny. Kara śmierci kosztuje bowiem znacznie więcej niż proste dożywocie. Jest to problem, który trapi system prawny  USA, problem tzw. "death row". Ujmując problem w gigantycznym skrócie, rzecz sprowadza sie do tego, iż obsługa prawna przypadku kary śmierci jest niezwykle kosztowna, co wynika także z niezwykle przewlekłych procedur i możliwości apelacji. W USA bardzo często między orzeczeniem kary  śmierci a jej wykonaniem mija kilkanaście lat - w trakcie których skazany nieustannie wlaczy o swoje życie angażując do tego wszystkie możliwe środki i zmuszając drugą stronę do robienia tego samego. A to kosztuje krocie.
Autor: Arminius  Dodano: 02-01-2014
Arminius - jerzy jerzy - lux lucet - II  0 na 2
Poza tym jest jeszcze jeden wyjątkowo paskudny i niehumanitarny aspekt tej sytuacji. W przypadku "death row" mamy ,de facto, dwie kary, kilku, kilunastoletnią karę pozbawienia wolności oraz następującą po niej karę śmierci (czy też tzw. "karę śmierci", bo de facto nie jest ona karą we wspólczesnym rozumieniu tego słowa, ze względu na brak aspektu resocjalizacyjnego tylko eliminacyjną odpłatą na zasadzie talionu), która czasami dotyka osobę całkowicie inną(upływ czasu i proces resocjalizacyjny) niż ta która dokonała czynu przestępnego.
Autor: Arminius  Dodano: 02-01-2014
Frank Holman - badania psychiatryczne cd.   2 na 2
Nie udało mi się może wyrazić całej myśli. Dalszą konsekwencją obecnego chorego sytemu jest konieczność przeprowadzania coraz większej ilości zupełnie zbędnych badań psychiatrycznych, których wynik nie zależy od sądu, a od coraz większej ilości lekarzy, których zainteresowanie poprawnością takich bzdetów maleje, a chęć i okazja do łapówki rośnie. Ciągle nie rozumiecie, macie przed sobą chorego psychicznie mordercę, a ja mówię o drobnych wykroczeniach: wykroczenia drogowe, przeciwko porządkowi publicznemu, przeciwko pracownikom, szereg drobnych spraw, które pozwalają zachować podstawowy porządek w społeczeństwie. Wygląda to tak, w skrócie, że epizod depresyjny jest oczywiste z góry iż nie ma wpływu na odpowiedzialność za takie rzeczy, np. czy to że pracodawca w maju miał depresję chwilową, to ma wpływ na odpowiedzialność, że 3 miesiące później nie zapłacił pensji bo sobie coś kupił lub że w Grójcu przekroczył prędkość w terenie zabudowanym; gdzie sens, gdzie logika. Tymczasem każda taka bzdetna sprawa wymaga badań psychiatrycznych, ich wynik legalny jest przesądzony. To są ogromne zbędne koszty systemu, a jednocześnie pokusa "nielegalności". Taki bzdet, lekarz o tym wie; ryzyko żadne, parę złotych i pisze kwit, jaki potrzeba. Człowiekowi pomoże, a nikomu innemu nic się nie stanie
Autor: Frank Holman  Dodano: 02-01-2014
mieczysławski - definicja choroby   3 na 5
Problemem jest precyzyjna definicja zdrowia psychicznego, jest to problem podobny jak z definicją pornografii. W świecie przyrody dzieją się rzeczy, które często określamy jako amoralność, ale jeżeli wyciszymy emocje i w sposób naukowy opiszemy ludzkie zachowania, to człowiek działa zgodnie z prawami natury, człowieczeństwo to złudzenie posiadania duchowości pochodzącej z zaświatów.
Definicja normalności psychicznej jest obciążona kulturowo i religijnie. Przykładem jest homoseksualizm, niedawno był w większości krajów uznawany na chorobę psychiczną, większość krajów demokratycznych został usunięty z kodeksu karnego. Podobnie jest z naturyzmem. W krajach teokratycznych homoseksualizm jest karany śmiercią, a kobiety  zasłaniają ciało.
Nierozwiązany jest z problem definicji "normalnych" zachowań seksualnych. Np. dzisiaj masturbacja została uznana za normalne, zdrowe zachowanie. Są zdewociali lekarze, np. Lew Starowicz, który twierdzi, że masturbacja jest szkodliwa i jest to przykład wpływu moralności religijnej na definicję normalności.
Można dywagować, że w przypadku księży, dopuszczenie masturbacji lub korzystanie z agencji towarzyskich, zmniejszyłoby ilość przestępstw seksualnych. Nienormalne jest zmuszanie zdrowych mężczyzn do życia w celibacie, powinien on być dobrowolny.
Autor: mieczysławski  Dodano: 02-01-2014
Anna Salman   2 na 2
Przyłączam się do apelu R. Brzezińskiego robbo - panowie odnoście się do treści artykułu, bo po przeczytaniu kilku komentarzy, sama zapomniałam, co zawierał i będę musiała jeszcze raz odsłuchać.
Autor: Anna Salman  Dodano: 03-01-2014
R.Brzeziński robbo - Sekularyzacja jest wielowiewkowym   2 na 2
zabiegiem wielu ludzi.
W pewnym stopniu wystarczy prześledzić zmiany towarzyszące wychowaniu i przyjrzeć się zmianom w szkolnictwie,aby się o tym przekonać.
Wymownie dowodzi tego m.in.naturalizm pedagogiczny Jana Jakuba Rousseau.
Tak naprawdę ,żyjemy w czasach ,w których ludzie wierzący żyją jak niewierzący.Większość z nich nie okazuje zainteresowania religią,wiarą itp.Nasze czasy wielce zeświecczały ,i to jest fakt.
Tak naprawdę religia interesuje członków małych społeczności wyznaniowych.Tam religia jest ważna i ludzie żyją wielokrotnie zgodnie z tradycyjnymi zasadami .
Wystarczy przyjrzeć się odwiedzającym ludzi po domach "świadkom".
Z wysokich zasad moralnych znani są także członkowie społeczności adwentyzmu.
Niemniej tak naprawdę większość ludzi żyje,jakby religia nie miała w ich życiu wielkiego znaczenia.
I tak naprawdę nie ma.
Wymownie na ten temat pisał socjolog i religioznawca prof.Włodzimierz Pawluczuk.
Jego zdaniem chrześcijanskie wielkie kościoły w naszym rejonie świata nie oddziałują na ludzi "ich wpływ na codzienne zachowania ludzkie jest znikomy".
"Przewodnią i obowiązującą jest idea świeckości państwa i wszystkich jego instytucji.Idea ta liczy w europie ponad dwieście lat,ale dopiero...
c.d.n
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 04-01-2014
R.Brzeziński robbo - Sekularyzacja jest wielowiekowym..   2 na 2
...ale dopiero w ostatnich dekadach świeckie państwo uzurpuje sobie prawo do decydowania o sprawach,które dotychczas zawsze i wszędzie były domeną religii,tradycji,sacrum".
Tak naprawdę wiele zagadnień ludzie odnosili do wiary  i religii.
"...wszystkie dziedziny życia ludzkiego,(były) regulowane i wszędzie przez normy grzechu,sumienia i przyzwoitości"
W naszych czasach: "wkracza dziś uniwersalna prawna,mająca wyeliminować i zastąpić tradycję,religię,lokalny obyczaj".
Tak czy inaczej normy prawne dotyczące ludzkiego postępowania:
"...uznać możemy za słuszne i niezbędne,ale nic nie zmienia faktu,iż oznacza to zanik jakichkolwiek sfer zarezerwowanych dla tradycji i religii.W miejsce,gdzie dotychczas regulatorem zachowań było poczucie grzechu,sumienia,winy moralnej,wkracza litera prawa.
Religia staje się całkowicie sprawą jednostki...zbitką luźnych przekonań,p o z b a w i o n ą wpływu na faktyczne zachowanie i jakiejkolwiek roli w życiu zbiorowym".
Inaczej jest -jak pisałem-w małych społecznościach religijnych-chociażby w odwiedzających po ludziach "świadków".
Tak naprawdę żyjemy w wyjątkowych pod tym względem czasach.
"Ponowoczesna cywilizacja zachodu stworzyła całkowicie osobliwy model ładu społecznego i moralnego-nie spotykany nigdy przedtem...".
Autor: R.Brzeziński robbo  Dodano: 04-01-2014
Anna Salman   1 na 1
I tak oto swoimi prośbami zamknęliśmy z p. Brzezińskim dyskusję, która skupiła się na jednym aspekcie (chyba mniej istotnym) - kary śmierci.
Mnie natomiast zaskoczyły najbardziej wypowiedzi tego pana, który z maniackim wręcz uporem powtarzał, że istnieje "ideologia gender", z którą trzeba walczyć. Wiem, że temat ostatnio wałkowany, aż do znudzenia, ale widzę, że kler krk może w swojej argumentacji otrzymać wsparcie z zupełnie nieoczekiwanej strony. I nie jestem pewna, czy to poparcie służy walce o sekularyzację.
Przy tym to raczej genderyzm jest ideologią, zakładając, że jest to jakaś mocno wykoślawiona idea gender, analogicznie jak marksizm w stosunku do filozofii Marksa.
Autor: Anna Salman  Dodano: 09-01-2014

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365