Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
172.027.792 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7337 tekstów. Zajęłyby one 28957 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 1429 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:

Złota myśl Racjonalisty:
Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.
Komentarze do strony Ku odbudowie

Dodaj swój komentarz…
bass   13 na 13
O ile z pierwszą częścią tekstu (tak do zdjęcia J.R) można by się zgodzić, a przynajmniej rzeczowo polemizować, podpierając się licznymi w tej mierze wypowiedziami ekonomistów i publicystów (z Naomi Klein na czele), o tyle reszta stwierdzeń, szczególnie tych dotyczących współczesności ma charakter wypowiedzi wiecowej.

Jeśli nawet są prawdziwe, to wielka jest buńczuczność i niezachwiana pewność siebie Autora - który - jak można domniemywać - po prostu wie - wie i koniec! - kto wykończył    kilku prezydentów USA, kogo wywalić a kogo powołać na stołki w RP, jaka  uchwała doprowadzi do szczęśliwości nasz kraj .

Aż się człowiek zastanawia, czy wytłumaczeniem emocjonalności wypowiedzi nie jest fraza:   > " Pisałem o tym przy okazji kandydowania w roku 2006 na urząd prezesa ANR..."
Autor: bass  Dodano: 14-08-2014
Reklama
Arminius - Putin modelem???   6 na 6
"Procedery te dostrzegł i wyeliminował Putin w Rosji, dla której polska transformacja była zaledwie próbnym, sondażowym laboratorium dla transformacji Rosji epoki Jelcyna..."
W polskiej gospodarce wiele jest do zmienienia i w tym zakresie nie ma sensu polemizować z autorem, jednakże przywoływanie putinowskiej Rosji jako swoistego modelu do naśladowania wywołuje zaniepokojenie. Wszystkie patologie które trapią polską ekonomię i polskie życie polityczne występują także w spotęgowanym wymiarze w Rosji. Rosja lat Putina to kraj, który zarobił sporo na sprzedaży surowców energetycznych (bo nastała takowa światowa koniunktura) i który też ogromną ilość tych zarobionych pieniędzy zmarnował i roztrwonił (np igrzyska w Soczi). Trudno tu mówić o jakiejś przemyślanej długofalowej strategii ekonomicznej. Rosjanie ekspoloatują surowce energetyczne ( w skandaliczny sposób biorąc pod uwagę racje ekologiczne) po czem sprzedają je za dobrą cenę. Ot i cała filozofia.
Autor: Arminius  Dodano: 14-08-2014
Gralath   5 na 5
W ogole niepokojaca jest ta fascynacja Putinem i podawanie go jako wzor do nasladowania. Czlowieka, ktory trzyma za morde caly kraj. I to nie tylko tutaj, ale tez w szeroko rozumianych mediach.
Autor: Gralath  Dodano: 14-08-2014
Hodża   4 na 4
Autor ma wiele racji. Zbyt wiele już głosów wskazujących na te zjawiska było, nie tylko z ust politycznie motywowanych, ale i ekonomistów. Autor zapędzając się w teorie spiskowe dotyczące zamachów na prezydentów USA nadaje całej wypowiedzi, jak zauważył jeden z przedmówców, charakter bardziej propagandowy, niż merytoryczny.

Niewiele jest obszarów świata o równie wielkim geostrategicznym znaczeniu, co Polska. Tu istniał od dawna punkt starcia potęg Wschodu i Zachodu. Jeśli doda się do tego znikomą inteligencję polityczną Polaków, trudno się dziwić, że różne zewnętrzne wpływy - niekoniecznie od razu zdrada, wystarczą określone perspektywy zysku dla grup posiadających duże wewnętrznie polityczne czy ekonomiczne znaczenie - będą tak formować nasze sprawy, jak to z punktu widzenia ich interesów jest najwygodniejsze. Dla nikogo, kto choćby pobieżnie zna historię myśli politycznej Niemiec nie powinno ulegać wątpliwości, że silna i samowystarczalna Polska jest dla tego państwa czymś genetycznie obcym. Nie inaczej jest z Rosją; ta będzie zawsze dążyć do rozciągania wpływów na całą Słowiańszczyznę. Jedyną radą jest otrząśnięcie się z "murzyńskości", mówiąc językiem ministra. I myślenie w kategoriach wspólnoty.

Ha, zaczynam chyba pisać opowiadanie fantazy.
Autor: Hodża  Dodano: 14-08-2014
Jacholek - uproszczenia   5 na 5
Niepokojące są uproszczenia historyczne którymi szermuje autor artykułu. Dotyczy to szczególnie faktów z historii Ameryki (nareszcie wiadomo dlaczego zginął J. Kennedy) jak i przesłanek które doprowadziły do wybuchu rewolucji francuskiej. Wiadomo iż źródła wybuchu Rewolucji Francuskiej były wielorakie i złożone (odegrały tu rolę nawet anomalie klimatyczne) a tutaj raptem wszystko układa się w prostą i klarowna układankę. To w dużym stopniu podważa zaufanie do diagnozy jaką autor stawia odnośnie stanu gospodarczego Polski i środków mających służyć jej uzdrowieniu.
www.larousse.fr(*)volution_fran%C3%A7aise/140733
Autor: Jacholek  Dodano: 14-08-2014
Andrzej Wendrychowicz   7 na 7
Podpisuję się pod komentarzem bass - a. Hodża napisał : Dla nikogo, kto choćby pobieżnie zna historię myśli politycznej Niemiec nie powinno ulegać wątpliwości, że silna i samowystarczalna Polska jest dla tego państwa czymś genetycznie obcym. Ja znam więcej niż pobieżnie i Niemcy i Niemców i stanowczo się z tym nie zgadzam. Nie kto inny, jak Niemcy za uszy, włosy i kapotę wciągali nas do UE i NATO. Od kiedy jesteśmy w tych organizacjach dokonaliśmy niebywałego skoku rozwojowego i jest to w interesie i naszym i Niemców!
Autor: Andrzej Wendrychowicz  Dodano: 14-08-2014
Wenancjusz - Zgadzam się   1 na 1
Studiując elektrotechnikę przemysłową (tak się ten wydział nazywał) na WSI w Bydgoszczy miałem okoliczność uczyć się także na pierwszym roku Ekonomii politycznej (tak się to nazywało), gdzie podstawą zalecaną przez wykładowcę (dr Sianko, późniejszy dyrektor ekonomiczny "ZACHEM"-u w Bydgoszczy) była książka prof. Brusa (muszącego emigrować z kraju za głoszenie krytyk gospodarki planowanej, czyli za Gomółki) w dwóch częściach (tomach) pod tym samym tytułem. Nie tyle książka, co sam wykładowca mnie poraził i zachwycił. Tak prosto i jasno, na podawanych przykładach, przekonująco i elegancko wykładał ekonomiczne myślenie, że można było tylko słuchać i chłonąć. Wtedy dowiedziałem się jakim narzędziem jest pieniądz w gospodarce towarowo-pieniężnej. Spostrzeżenia autora artykułu są idealnie celne. Pieniądz jest zamiennikiem towaru i jako taki jest też towarem. Podlega więc i także samo prawom rynkowym podaży i popytu (zyski z obrotu pieniądzem banki same nazywają produktem-charakterystyczne, choć banki nic nie produkują w sposób przez nas przyjęty i rozumowany).  Dalej za chwilę napiszę, czyli c.d.n.
Autor: Wenancjusz  Dodano: 14-08-2014
Wenancjusz - Zgadzam się (2)   1 na 1
Zasada jest taka, że przyjęta jednostka pieniężna winna mieć zabezpieczenie (pokrycie) w skarbcu państwa w postaci odpowiedniej ilości złota, uniwersalnego towaru wymiennego. Dodrukowywanie papierków imitujących pieniądz, momentalnie dewaluuje jego wartość wymienną w złocie. Także samo dotyczy to towarów. Gorszy towar wypiera z rynku towar lepszy (mamy żywotny i dobitny przykład zalewu towarami z Chin, które schodzą bo są tańsze i nie ważne, że gorsze i mniej trwałe). Kwestię dewaluacji pieniądza widział już Kopernik ujawniając to w ogłoszonym traktacie o wypieraniu dobrego pieniądza przez pieniądz gorszy. Tak tak. Kopernik był nie tylko astronomem, ale także matematykiem, ekonomistą i co poniektórzy nie uwierzą, lekarzem (medykiem i znał się na ziołolecznictwie). To był nieprzeciętny umysł na owe czasy. Banki mają super czystą robotę. Nie kurzy się, nie brudzi smarami, nie chodzi się ochlapanym farbami czy cementem i wapnem, ale robi się zyski! Z czego? Z obrotu pieniądzem. Są dwie możliwości. Albo duża marża i niepewny sukces bo wolniejszy obrót (bo droższy), albo mała marża i szybki obrót gotówką, bo pozornie taniej (ale gorszej jakości). Kłania się tu teoretyczna krzywa Laffera. Znów muszę zrobić c.d.n.
Autor: Wenancjusz  Dodano: 14-08-2014
Wenancjusz - Zgadzam się (3)   1 na 1
Dopadając do towaru zwanego pieniądzem, można wpływać praktycznie na wszystko. Dlatego tak mnie zadziwia polityka państwa oddająca jak można w obce ręce podstawowe narzędzie rozwoju państwa (banki) w obce ręce. Jest to wkładanie pętli sobie samemu na szyję i czekanie aż zmurszeje stołeczek na którym stoję. Przykład? Restrykcje Rosji dotyczące eksportu produktów rolnych do tego państwa. Rolnicy leżą. Na przykładzie produkcji papryki. W reportażu w "TVP info" usłyszałem jeden nieprzytomny głos o potrzebie rozmów z zagranicznymi marketami o obniżce cen, bo są zawyżane w stosunku do cen skupu. Powiedzcie jakiego właściciela marketów (IKEA, BIEDRONKA, KAUFLAND itp.) obchodzą polskie problemy rolników? Oni rozliczają się z bankami w Polsce, które to banki nie są polskie! Kluczowe, załóżmy, inwestycje państwa, zwłaszcza wolno rentujące się, są realizowane w oparciu o kredyty bankowe. Czy wykonawca inwestycji, mogącej tworzyć konkurencję, dostanie kredyt bankowy w niepolskim banku skoro będzie to nie po myśli innego państwa, którego przedstawicielem jest dany bank na terenie Polski? Tego nie widać? Znów c.d.n.
Autor: Wenancjusz  Dodano: 14-08-2014
Wenancjusz - Zgadzam się (4)   2 na 2
A co zrobili Włosi z polskim przemysłem włókienniczym? Łódź padła, nie czarujmy się. Pieniądz to potężna broń, a za tym stoją banki, czy nawet korporacje finansowe. Nie obchodzą mnie wzniecane dyskusje porównujące stany gospodarek w innych państwach europejskich. Zagadnienie jest nie takie proste, by określić panaceum w jednym zdaniu. Mnie tylko interesuje Polska, bo w tym kraju egzystuję. Porównania nic nie mówią, bo prawa ekonomii są takie same wszędzie (więc dlaczego inni mogą a my nie?). Mnie tylko bodzie to, ze w Polsce tworzy się mity ekonomiczne, jak księgowość kreatywną, omijając i ignorując jak tylko można rzeczywistość. Dlaczego więc Polacy są tacy rozpolitykowani? Czy gdyby się czuli bezpiecznie i dobrze egzystowali w kraju interesowaliby się tak poczynaniami poszczególnych rządów? Skąd te żale i pretensje? Ekonomia, począwszy od domowej, bierze górę. Rządzący winni zawsze uczyć się ekonomii prowadząc gospodarstwo domowe. Jak ktoś powiedział, że mądry człowiek uczy się pierw na szczurach. Jak eksperyment wyjdzie, wprowadza w życie społeczne. To na tyle i dziękuję autorowi za trafny artykuł.
Autor: Wenancjusz  Dodano: 14-08-2014
marcinjozef - Samozaprzeczanie = bezsens   4 na 4
Autor napisał powieść która ma wzbudzać wielkie emocje. Oczywiście są odbiorcy którzy są podatni na taką treść. Niestety nie prowadzi to do rzetelnego konstruowania ale do rozwałki i nawalanki.

Zgadzam się że zabawa kredytami i pieniądzem to jak zabawa nożem, albo karabinem. Wydaje mi się budowa świata na kredycie, co się dzieje, jest dość niebezpieczna. Kolejną sprawą ile osób na świecie jest uświadamianych czym jest kredyt i jakie są konsekwencje jego używania.

Samozaprzeczenie: Autor napisał jak to monarchia francuska (w pewnym okresie) niszczyła budżet wkupując się w łaski ludzi tworząc ogromną siatkę miejsc pracy przez siebie opłacaną (czyli tworząca formę zależności) i oczekująca lojalności. Później napisał że Putin dostrzegł jakieś procedery i je wyeliminował. W Rosji na niebywałą skalę żyje proceder korupcyjny i protekcjonistyczny. Od małego dyrektorka szkoły aż po parlamentarzystę. Dodatkowo jeszcze oligarchia o gigantycznych wpływach. Myślę że Kulczyk to przy nich ratlerek.
Autor: marcinjozef  Dodano: 15-08-2014
Jan Rylew - rozmowa
Świadomość niewydolności polskiej gospodarki, człapiącej w kierunku bankructwa w neoliberalnych lakierkach musiała się obudzić u piastujących urzędy już dużo wcześniej. Jeśli to prawda, że to Tusk posłał Sienkiewicza do Belki to „lepiej późno niż wcale”, a rodzaj motywacji jest tutaj drugorzędny. Już na początku rządów Tuska pisałem w internecie:
Nie jedź Tusku na (neo)liberalnym wózku, bo ten wózek nad przepaścią stoi, niech jedzie kto się nie boi...
Pewnie się przestraszył, bo nie było zapowiadanego 3 razy 15, a potem przykręcenie kurka z pieniędzmi dla OFE. Szkoda, że inny strach nie pozwolił mu wtedy zakręcić tego kurka całkowicie, byłby mniejszy dług publiczny.
Jedyne co naprawdę razi w tej rozmowie to knajacki język Belki („Panie profesorze, jak pan mógł, jak pan mógł...”:)
Autor: Jan Rylew  Dodano: 15-08-2014
Hodża - @Andrzej Wendrychowicz   1 na 1
Niemcy w historii Polski odgrywali właściwie od jej początków ogromną rolę. Czy poprzez wpływy organizacyjne, np. w ustroju miast, czy poprzez wielkie znaczenie niemieckich rzemieślników, majstrów itp. w procesie ich rozwoju. Wiele polskich nazwisk posiada niemiecki rodowód. Setki tysięcy pośród swoich dalekich przodków mają Niemców (ja też). Kultura materialna zawsze napływała do Polski głównie via Niemcy.

Problem nie dotyczy jednostek, proszę pana. Wiem dość na temat tego, jak szeregowi Niemcy , którzy kwaterowali w domach mojej rodziny, odnosili się często do perspektyw swojej walki, ale i  do Polaków, wtedy, kiedy nie istniały bariery językowe i nie było rozkazów, żeby strzelać. Problem dotyczy tego organizmu, który tworzy niemieckie społeczeństwo i tego przeklętego idealizmu, który usposabia Niemców do największych zbrodni, albowiem - zgodnie z zasadą, że wszelka władza pochodzi od Boga - państwo stanowi dla nich najwyższą materialną wartość, stanowiąc wyraz historycznej konieczności. Ten nacjonalistyczny solipsyzm w połączeniu z organizacją, która nie ma sobie równych, stwarza ryzyko, że w ten czy inny sposób zawsze będą realizować swoją dziejową cywilizacyjną misję.

Obym się mylił. Bo jeśli nie, oznaczałoby to, że są ostatnimi idiotami.
Autor: Hodża  Dodano: 15-08-2014
Jan Rylew - zmiany potrzebne
Jeśli autor interwencjonistycznie chciałby zwiększyć popyt nieoprocentowanym kredytem to musi sobie zadać pytanie czy Wielki Brat i jego siostra UE na to pozwoli, bo Tusk czy jego następca nie będzie chciał być okrzyczanym na świecie jako nacjonalista, faszysta, poputczik Putina (jak Orban), a w końcu polec od broni np. rozporkowej jak ten socjalista Straus – Khan :).
Autor: Jan Rylew  Dodano: 15-08-2014
jerek   2 na 2
Autor najpierw krytykuje  kreację pustego pieniądza poprzez obecny system bankowy a potem tymi samymi narzędziami chcę naprawiać obecny stan proste jak budowa cepa: POPYT na rynku wewnętrznym i w eksporcie, stymulowany KREDYTEM nieoprocentowanym,

Nie rozumiem dlaczego kasacja art 220  art 220, zabraniające rządowi polskiemu w Narodowym Banku Polskim zaciągania kredytów miałby uchronić Polskę przez nadmiernym zadłużeniem. Dług to dług niezależnie gdzie zaciągnięty. Problemem nie jest źródło długu, ale motyw,  który ten dług generuję. Brak odpowiedzialność za stan państwa w demokratycznym kołowrotku  "po nas choćby potop" daje zielone światło dla świń,  które nażrą się przy korycie za które zapłacą podatnicy.  Nie sztuka rządzić  zasadą "chleb i igrzyska" za 500 mld zadłużenia, które Tusk pozostawi. 
Autor: jerek  Dodano: 16-08-2014
Patricia675
Gram w gry online już wystarczająco długo i zdaję sobie sprawę, że drfun.pl/automaty-do-gier-hazardowych/ jest jak dotąd najbardziej wygrywający, jeśli chodzi o bonusy, bułki i inne przyjemne niespodzianki.
Autor: Patricia675  Dodano: 02-06-2020

Pokazuj komentarze od najnowszego

Aby dodać komentarz, należy się zalogować

  

Zaloguj przez Facebook lub OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Reklama
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365