Do treści
Światopogląd
Religie i sekty
Biblia
Kościół i Katolicyzm
Filozofia
Nauka
Społeczeństwo
Prawo
Państwo i polityka
Kultura
Felietony i eseje
Literatura
Ludzie, cytaty
Tematy różnorodne
Znalezione w sieci
Współpraca
Pytania i odpowiedzi
Listy od czytelników
Fundusz Racjonalisty
Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
222.411.170 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało
dla nas 7343 tekstów.
Zajęłyby one 28930 stron A4
Wyszukaj na stronach:
Kryteria szczegółowe
Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..
Ostatnie wątki Forum
:
Zwierzęta, DPS-y, glosowania wybo..
Nobel oraz towarzysze radzieccy.
Fake it till you make it
bliskie patrzenie
Prowokator kontrolujący narrację
Determinizm, ciągi przyczynowo-sk..
Duopol i "polityczny flow".
Quasipsychologia. Operacja na zać..
Quasipsychologia. Kompromis nie t..
Ogłoszenia
:
30 marca 1689r w Polsce
Ostatnio rozważam wdrożenie Symfonii w chmu..
Jakie są rzeczywiste koszty wdrożenia AI
dobre szkolenia lub materiały dotyczące Arc..
Dodaj ogłoszenie..
Czy USA przejmą Grenlandię w 2026?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
Oddano 48 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Mariusz Agnosiewicz -
Kryminalne dzieje papiestwa tom II
Anatol France -
Kościół a Rzeczpospolita
Tomasz Kośmider, Marek Wesołowski (red.) -
Kler w armii ludowej. Duszpasterstwo wojskowe w Polsce w latach 1945-1956
Mariusz Agnosiewicz -
Kryminalne dzieje papiestwa tom I
Znajdź książkę..
Złota myśl Racjonalisty:
"Czas robi swoje. A ty człowieku?"
Stanisław Jerzy Lec
Komentarze do strony
Hej ty ojcze atamanie
Dodaj swój komentarz…
staszek smuga-otto - sentymentalnie - cd
Innym razem – był to sam koniec bardzo mroźnego i śnieżnego grudnia 1964 – wybraliśmy się z kolegą na kilkudniową narciarską wyprawę w okolice Worka. Gdzieś między Mucznem a Tarnicą (dokładnie nie pamiętam już nazw, więc może mylę), złapała nas burza śnieżna. Człapaliśmy na nartach po dosyć płaskim grzbiecie górskiego pasma, nie widząc prawie nic. W pewnym jednak momencie zauważyliśmy pod sobą (a śnieg sypał obficie) – świeżutkie ślady niedźwiedzia. Poszliśmy więc za nimi. Po jakimś czasie, pod tymi, zasypywanymi już przez śnieg niedźwiedzimi śladami spostrzegliśmy... ślady nart! To kto idzie za kim?... Przed bezpośrednim spotkaniem z obudzonym ze snu zimowego misiem uratowała nas natychmiastowa ucieczka do Worka. Tam spędziliśmy mroźną sylwestrową noc w zruinowanej chatce, przy ogienku, rozgrzewając się mieszanką spirytusu z węgierskim olejkiem rumowym. A misia – dobierającego się do wiejskiej obórki - odstrzelił nazajutrz leśniczy ze Stuposian.
Ale co to ma wspólnego z Racjonalistą???
Autor:
staszek smuga-otto
Dodano:
22-03-2016
Reklama
staszek smuga-otto - sentymentalnie
Dziękuję Panu za bardzo piękne, sentymentalne wspomnienie o tych Bieszczadach, które już chyba przeminęły, zostając tylko w naszej starczej pamięci.
I ja wiele razy tam, na przełomie lat 50tych i 60tych wędrowałem – również i do Worka. W pamięci pozostało to – wspomniane przez Pana błoto, olbrzymie łopuchy, górskie łąki z tysiącami grzybów, cudowne krajobrazy, misie...
Pozostało też w pamięci wiele ciekawych momentów. Np. ten, gdy podczas wieczornego biwaku gdzieś powyżej Stuposian posłyszeliśmy kogoś (coś?) jęczącego żałosnie. Poszliśmy więc, by pomóc. A tu, pod nieco zdziczałym już drzewem gruszki, wśród ponadgryzanych dziesiątków owoców siedział miś, trzymał się kurczowo za wzdęty brzuch, masował go i rozpaczliwie jęczał.
Autor:
staszek smuga-otto
Dodano:
22-03-2016
Arminius - Kaptaż skorygowany
-1 na 1
"
To tu występuje unikalne zjawisko. Kaptaż: Wody polskiego strumienia przeciąga na południową stronę Karpat słowacki Ung."
Kaptaż to wielce oryginalne zjawisko polegające na przeciąganiu odcinka rzeki mniej erodującej przez rzekę, która mocniej eroduje. W związku z tym, iż południowe zbocza Bieszczad są znacznie bardziej strome niż północne, spływające tymi zboczami cieki wodne erodują mocniej (mają więcej energi i większy spadek) wżerając się w masyw górski. Po zerodowaniu głównej grani masywu może dojść do rzecznego przeciągnięcia górnego strumienia cieku, który spływa zboczami północnymi Bieszczad na północ. W Bieszczadach owo zjawisko wystąpiło już w przeszłości wiele razy. W chwili obecnej najbardziej prawdopodobne jest przechwycenie wód rzeki Solinki przez słowacką rzekę Udava - za jakieś 10 tysięcy lat. Oraz lewego dopływu Wołosatego - wypływającego spod przełęczy Beskid - przez ukraiński potok Lubnia, będący prawym dopływem rzeki Uż (po węgiersku: Ung). Innymi słowy autor zdrowo naplątał. Bo Ung nie jest słowacki lecz...ukraiński, a kiedyś był węgierski. I to nie on będzie kaptował dopływ Wołosatego za dobrych parę tysiecy lat - tylko jego prawy dopływ Lubnia.
Autor:
Arminius
Dodano:
15-03-2016
Pokazuj komentarze
od pierwszego
Aby dodać komentarz, należy się zalogować
Zaloguj jako
:
Hasło
:
Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a -
załóż konto..
Reklama
[
Regulamin publikacji
] [
Bannery
] [
Mapa portalu
] [
Reklama
] [
Sklep
] [
Zarejestruj się
] [
Kontakt
]
Racjonalista
©
Copyright
2000-2018 (e-mail:
redakcja
|
administrator
)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365