Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
136.746.576 wizyt
Ponad 1051 autorów napisało dla nas 7214 tekstów. Zajęłyby one 28420 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Rok 2016
rok jak co rok
był dobry dla mnie
był dobry dla kraju
był dobry dla świata
był zły dla mnie
był zły dla kraju
był zły dla świata
  

Oddano 3481 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.
 Kultura » Historia kultury

2017 czyli 12017 rok ery człowieka. Tradycje liczenia er
Autor tekstu:

Dlaczego obecnie mamy rok 2017? Według tradycji, 2017 lat temu urodził się Jezus Chrystus. Aktualna era kalendarzowa uważana jest za erę chrześcijańską, choć jest to uproszczenie. Gdy chrześcijaństwo zaczęło kształtować kalendarz, część chrześcijan liczyła erę od narodzin Jezusa, część zaś — od stworzenia świata. Przez wiele wieków, także wśród wczesnych Polan, dominował ten ostatni sposób. Dopiero upadek Bizancjum przesądził o tym, że świat chrześcijański powszechnie dziś rachuje od narodzin Chrystusa.

Data tych narodzin została ustalona przez mnicha ormiańskiego Dionizjusza Małego, urodzonego w bizantyjskiej Scytii Mniejszej. W roku 525 n.e. obliczył on, że Jezus urodził się 25 grudnia 753 roku kalendarza rzymskiego. Na tej podstawie „naszą erę" liczymy od 754 roku od założenia Rzymu (aUc).

W środowiskach chrześcijańskich istnieje obecnie tendencja, by wrócić do tradycyjnego oznaczania ery chrześcijańskiej, którą dawniej zapisywano Anno Domini (Roku Pańskiego), by nie pisać w sposób świecki „n.e." lecz w sposób tradycyjny — „po Chr." Jest to o tyle problematyczne, że według aktualnej wiedzy Dionizjusz Mały nie był zbyt dobrym rachmistrzem i pomylił się w obliczeniach daty narodzin Jezusa, która miała miejsce nie 753 roku aUc, lecz w okrągłym roku 750. Z punktu widzenia aktualnej wiedzy, datę urodzin Jezusa najlepiej obliczył czołowy ojciec Kościoła, Klemens Aleksandryjski, a więc pisarz urodzony w II w. 

W różnych kulturach i tradycjach różnie liczone są ery kalendarzowe. Spójrzmy na ich zasięg — nasz aktualny rok według różnych tradycji (ułożenie chronologiczne):
1438 — według kalendarza islamskiego
1733 — według kalendarza koptyjskiego
2009 — według kalendarza etiopskiego
2017 — według rachub Dionizjusza Małego
2560 — według kalendarza buddyjskiego
2764 — według kalendarza egipskiego
2770 — według kalendarza rzymskiego
2967 — według kalendarza berberyjskiego
3754 — według kalendarza zaratusztriańskiego
4350 — według kalendarza koreańskiego
4715 — według kalendarza chińskiego
5118 — według kalendarza hinduskiego
5130 — według kalendarza Majów
5777 — według kalendarza żydowskiego
6017 — według kalendarza masońskiego
6767 — według kalendarza asyryjskiego
7525 — według kalendarza bizantyjskiego

Jak wynika z powyższego największy zasięg chronologiczny miała kultura bizantyjska, czyli de facto chrześcijańska, gdyż tzw. kalendarz bizantyjski był początkowo kalendarzem całego chrześcijaństwa. Stworzenie świata według tradycji aleksandryjskiej, wyliczonej w początkach V w. w oparciu o greckie tłumaczenie Septuaginty, ustalono na 5493 r. p.n.e. Ostatecznie w połowie VII w. datę tę ustalono na 5509 p.n.e. i w tej postaci przetrwała ona do upadku Bizancjum, a w pewnych kręgach nawet do dziś.

We współczesnych kręgach neosłowiańskich propaguje się ideę „kalendarza słowiańskiego", według którego aktualnie mamy rok 7525. Jest to największa liczebnie numeracja lat spośród wszystkich kultur. Jest ona kreowana na numerację „przedchrześcijańską", choć w rzeczywistości jest to numeracja najbardziej chrześcijańska z możliwych, gdyż pochodzi jeszcze z okresu przed rozłamem kulturowym chrześcijaństwa. Ruch neosłowiański pełen jest tego rodzaju paradoksów, na czele z tym, że więcej wątków i tradycji słowiańskich zawiera tzw. ludowy katolicyzm, aniżeli ruch neopogański.



Mimo tego mankamentu popularyzacja idei kalendarza słowiańskiego wydaje mi się wartościowa o tyle że w istocie jest to część naszej najgłębszej tradycji. Najwcześniejsi chrześcijanie na ziemiach polskich z całą pewnością posługiwali się tego rodzaju „kalendarzem słowiańskim" tj. bizantyjskim, bo związanym z tradycją Cyryla i Metodego. W tzw. obrządku słowiańskim chrześcijaństwa, który posiadał duże wpływy na naszych ziemiach przez kilka wieków, lata liczono tak jak w Bizancjum. Ostatecznym kresem słowiańskiej tradycji chrześcijaństwa na ziemiach polskich był, jak się wydaje, rok 6750, czyli 1241 — pogrom kultury polskiej przez potop mongolski. Więcej: Bizantyjsko-słowiańskie dzieje Polski

Kalendarzem takim posługiwali się także Polanie. Przykładowo, Powieść minionych lat, czyli najstarsza kronika wschodniego odłamu Polan, operuje taką właśnie numeracją lat. Kończy się ona na roku 6623, czyli 1115. Jej tłumaczenie na język polski dostępne jest online.

O ile sama konstrukcja kalendarzy związana jest z cyklami astronomicznymi, o tyle numeracja lat to kwestia czysto kulturowa, zazwyczaj związana z kluczowymi wydarzeniami religijnymi lub państwowymi. Najgłębsze tradycje kulturowe mają tendencje do głębszego sięgania erą kalendarzową. Tradycje płytkie lecz zarozumiałe odżegnują się od przeszłości, usiłując wyznaczyć bieżące wydarzenia za początek nowej ery. Rewolucja francuska erę chrześcijańską usiłowała zastąpić erą republikańską, która miała się rozpoczynać 22 września 1792 roku, czyli dziś liczyłaby 224 lata. Korea Północna liczy erę od narodzin Kim Ir Sena, czyli obecnie ma rok dżucze 105. Taki sam rok jest obecnie na Tajwanie, który kalendarz liczy według ery republikańskiej, od utworzenia Republiki Chińskiej, która przypadkowo została utworzona w roku urodzenia Kima. Włoscy faszyści liczyli erę od Marszu na Rzym (rok 1934 zapisywano jako XII E.F, czyli 12. rok ery faszystowskiej). Od tego rodzaju tendencji do tworzenia er poprzez kasowanie wcześniejszej historii należy odróżnić posługiwanie się długimi i krótkimi miarami er. Ery krótkie były zazwyczaj mierzone latami panowania danego władcy, np. w kalendarzu japońskim mamy obecnie 28 rok Heisei, czyli 28 rok panowania cesarza Akihito; w kalendarzu brytyjskim — 65 Eliz.2, czyli 65 rok panowania Elżbiety II. 

Jak wiemy dziś, świat nie został stworzony 7525 lat temu, choć również według współczesnej wiedzy, w naszym zakątku świata wydarzyły się wówczas rzeczy fundamentalne dla globalnych dziejów człowieka. Według współczesnej nauki 7500 lat temu miała miejsce rewolucja mleczna. 7500 lat temu:

7500 lat temu rozpoczęła się rewolucja neolityczna na ziemiach polskich, czyli w pewnym sensie można powiedzieć, że powstał nowy świat.

W przeciwieństwie do anachronicznych tendencji kasowania historii i tworzenia nowych er, współcześnie pojawiają się tendencje przeciwne, do przesuwania ery kalendarzowej wstecz. Współczesna kalkulacja er ma wiele wad:

  • Fałszuje datę narodzin Jezusa (obecnie mamy 2020 rok po Chr.).
  • Nie stanowi ona najstarszej tradycji chrześcijańskiej, według której mamy obecnie 7525 rok.
  • Z punktu widzenia teologii chrześcijańskiej, najważniejszym wydarzeniem w tzw. historii świętej, czyli historii zbawienia, czyli historii chrześcijańskiej, jest śmierć Jezusa, zaś uwypuklenie znaczenia jego narodzin to swoisty nawrót do logiki pogańskiej, kładącej akcent na wątki witalne miast wątków eschatologicznych — tradycja liczenia ery chrześcijańskiej od stworzenia świata powstała w najlepszych ośrodkach intelektualnych świata chrześcijańskiego, zaś tradycja wadliwej daty liczenia narodzin Jezusa wyłoniła się w podbitym przez kultury barbarzyńskie, czyli pogańskie, Rzymie. Z punktu widzenia historii świętej mamy obecnie rok 1989 (rok początku transformacji politycznej w Polsce!).
  • Komplikuje datowanie naszej historii, która silnie obejmuje również kilka tysięcy lat przed naszą erą, tworząc dwa schematy liczenia dat rosnąco i malejąco.
  • Zawiera lukę roku zero: od roku -1 przechodzimy od razu do +1, co jest błędem numerycznym, związany z tym, że Dionizy Mały nie znał pojęcia liczby 0.

Czołowym promotorem likwidacji er opartych na dualizmie n.e.-p.n.e. był włosko-amerykański geolog i mikropaleontolog, Cesare Emiliani, który propagował stworzenie kalendarza holoceńskiego, który poza likwidacją powyższych wad, zawiera dodatkowo trzy fundamentalne zalety: odwołuje się nie tylko do fundamentalnego wydarzenia w dziejach człowieka, ale i ziemi, a nadto obejmuje wszystkie kluczowe cywilizacyjnie wydarzenia. Kalendarz holoceński rozpoczynałby się z końcem epoki lodowcowej, początkiem epoki holocenu, czyli najmłodszej trwającej obecnie epoki geologicznej. Rozpoczynałby się od okresu, kiedy powstało rolnictwo, czyli zaczątki osiadłego trybu życia. Emiliani proponował, by erę kalendarza holoceńskiego nazwać Erą Człowieka, która zastąpiłaby powszechnie używaną nijaką „naszą erę". Rokiem 0 e.c. miałby być rok 10001 r. p.n.e. Aktualny rok według kalendarza holoceńskiego byłby zatem rokiem 12017, co oznacza, że numerycznie zapis zmienia się tylko poprzez dodanie jednej cyferki: "1" przed rok według kalendarza gregoriańskiego. Zjazd gnieźnieński według kalendarza holoceńskiego miał miejsce w roku 11000. Proste?


Kliknij, by powiększyć

W początkach ery człowieka powstała Göbekli Tepe, która dziś jest uważana za kolebkę cywilizacji, dającej zaczątek rolnictwu.

Kalendarz holoceński jest nader atrakcyjny także z polskiego punktu widzenia. Jego początek związany jest bowiem z powstałą w środkowej Polsce, gdzieś w okolicach Warty, kulturą świderską, która ulokowała się w granicach znanych wiele tysiącleci później, jako granice Polski — Rzeczypospolitej. Mówiąc inaczej: powstała w początkach ery człowieka kultura świderska to pierwsze historyczne wyłonienie się granic, w których później zagnieździło się państwo polskie. Kultura ta wyłoniła się wokół krzemienia czekoladowego, naszego „złota neolitu". Od kultury świderskiej, czyli od początku holocenu, mamy na naszych ziemiach do czynienia ze stałą ewolucją kulturową.



Kultura świderska w początkach Ery Człowieka

Wierzę, że dalszy rozwój badań historii człowieka będzie sprzyjał popularyzacji idei kalendarza holoceńskiego. Obecnie trudno byłoby z przyczyn politycznych wyobrazić sobie jego implementację, być może nawet nie ma takiej potrzeby, aby kalendarz holoceński zastępował kalendarze tradycyjne. Sądzę natomiast, że może on być nader atrakcyjny i użyteczny we wszelkich naukach historycznych. Za jego pomocą łatwiej i sensowniej można opisywać rozwijającą się wiedzę o historii człowieka i cywilizacji. Łatwiej w szczególności można opisać ten okres, który można uznać za dzieje cywilizacji.

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (8)..   


« Historia kultury   (Publikacja: 01-01-2017 Ostatnia zmiana: 02-01-2017)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 887  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Slav czyli slave. O tym jak najbardziej wolnościowy lud dał nazwę niewolnikom
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10077 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2017 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365