Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
200.622.354 wizyty
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29017 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy konflikt w Gazie skończy się w 2024?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 353 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Wanda Krzemińska i Piotr Nowak (red) - Przestrzenie informacji

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Gdybym został królem świata, to bym się nazywał Walery Armata… Pewnie nic bym nie robił. Uważam, że najlepiej się ludziom nie wcinać. Pozostawić ich samym sobie, z ich własną aktywnością. Wtrącać im się w jak najmniej rzeczy. Zapewnić szeroko pojęte bezpieczeństwo, możliwość osądzania tych, którzy szkodzili by innym i nic więcej. Pozostawić sobie wpływ na wojsko, policję i sądy, a do niczego..
 Państwo i polityka » Stosunki międzynarodowe

Rumunia (Polakom) nieznana [3]
Autor tekstu:

Brak polityki środkowoeuropejskiej w Europie Środkowej

W 2013 roku rzecznik PiS mówił trafnie: „W telewizji publicznej agitka goni agitkę, złośliwość konkuruje ze złośliwością. Jest gorzej niż za Roberta Kwiatkowskiego. Nie ma już sensu wymieniać prezesów. Trzeba stworzyć nową, obiektywną telewizję. Potrzeba polskiej BBC. Telewizji naprawdę wypełniającej swoje obowiązki, bez względu na to, kto rządzi." Jak dotąd PiS nie dotrzymał tej obietnicy. Nie stworzyli obiektywnej telewizji publicznej. Za PO telewizja była karykaturą służby publicznej. Nowemu rządowi udało się zrobić telewizję jeszcze bardziej stronniczą.

Można by to jeszcze przeboleć, bo obecna propaganda jest przynajmniej tak jaskrawa, że dość oczywista. Problemem jest natomiast, że nie tylko nie realizuje ona obowiązku obiektywizmu, ale zaczyna pożerać własny ogon, torpedując politykę Trójmorza, geopolitykę zbliżenia narodów środkowoeuropejskich. Na początku rządów PiS obwieszczano utworzenie środkowoeuropejskich projektów medialnych, które miałyby na celu większą koncentrację na zbliżeniu narodów Europy Środkowej. Zapowiedzi okazały się lipą a obecna TVP uderzając bełkotliwym przekazem w rząd rumuński w istocie buduje mury w Europie Środkowej.

Chciałbym wierzyć, że nie jest to przejawem intencjonalnej polityki, lecz wynika ze zwykłej ignorancji, bo to przynajmniej można poprawiać. Dowodów na taką ignorancję geopolityczną w obozie władzy jest sporo. Oto ostatnio usłyszałem od prof. Kika, że prezydent Kaczyński też budował Trójmorze. Niczego takiego w istocie nie budował. Trójmorze to bardzo konkretny projekt dywersyfikacji energetycznej Europy Środkowej, w oparciu o trzy okna: Adriatyckie, Czarne i Bałtyckie. Prezydentura Lecha Kaczyńskiego dość jednoznacznie zorientowana była na budowę dywersyfikacji energetycznej opartej o zasoby z rejonów Morza Kaspijskiego. Nie był to projekt Trójmorza, lecz Białego Potoku z kluczową rolą Ukrainy, Gruzji i Azerbejdżanu. Do tych trzech krajów Kaczyński odbył aż osiemnaście podróży. Prezydentura Kaczyńskiego była także zorientowana na Europę Środkową — niemal połowa wszystkich podróży zagranicznych miała na celu kraje Europy Środkowej. Biały Potok był projektem dywersyfikacji w oparciu o zasoby europejskie. Trójmorze to projekt dywersyfikacji generalnie w oparciu o zasoby pozaeuropejskie, zwłaszcza amerykańskie. Mówi się także o norweskim gazie. Zabiegów tych nie widać jednak w programie podróży zagranicznych (po trzech latach urzędowania prezydenta tylko jedna wizyta w Danii i jedna w Norwegii). Europa Środkowa także jest słabo widoczna w podróżach zagranicznych Andrzeja Dudy (34% wizyt — mniejszy udział niż w okresie prezydentury Bronisława Komorowskiego).

Gubi się nam zatem perspektywa środkowoeuropejska polityki polskiej. Nie widać zbyt wielu działań na rzecz zbliżenia naszych narodów.

Trzeba podkreślić, że podważanie wyboru Dragnei poprzez ulicę, to podważanie demokracji w Rumunii. PSD cieszy się zdecydowanie wyższym poparciem społecznym aniżeli partia prezydenta Iohannisa (według sondażu z 1 lipca: 37% do 24%).

Można odnieść wrażenie, że stosunek polskich polityków wobec Rumunii oparty jest na identycznych stereotypach, jak stosunek Polaków wobec Rumunów. Stereotypy te wynikają z błędnego utożsamienia Rumunów z nieco kontrkulturowymi Cyganami, być może przez podobieństwo nazw (Români i Roma). Romowie to mniejszość etniczna Rumunii (8,63%), wcale nie największa w Europie, bo większy udział ludności cygańskiej mają: Bułgaria (10,33%), Macedonia (9,56%), Słowacja (9%) i Węgry (8,8%). Rumuni wyglądają jak typowi Słowianie. Poniżej zdjęcia czołowych kobiet w rumuńskiej polityce, związanych z partią rządzącą: Gabriela Firea (burmistrz Bukaresztu), Daciana Sârbu (europarlamentarzystka), Carmen Daniela Dan (minister spraw wewnętrznych), Lia-Olguța Vasilescu (minister pracy i sprawiedliwości społecznej). Szczególnie kluczowa jest pani w kapeluszu, Firea, która według sondaży pokonałaby obecnego prezydenta w najbliższych wyborach prezydenckich, cieszy się też większym zaufaniem społecznym aniżeli prezydent Iohannis.



Wbrew pozorom więzy historyczne łączące Polskę z Rumunią są wcale nie słabsze niż te z Węgrami. Główną krainą rumuńską jest Valahia, której mieszkańcy — Vlachy stanowili jedną z istotnych mniejszości narodowych dawnej Rzeczypospolitej (spolszczeni jako Wołosi). Jazda wołoska broniła Rzeczypospolitej, w wielu rejonach obowiązywało prawo wołoskie — w oparciu o nie założono m.in. miasto Ustrzyki, początkowo jako Vstryki. Wołosi związani byli przede wszystkim z Bieszczadami i odegrali istotną rolę w ukształtowaniu się Łemków czy ogólnie naszych górali.

W oparciu o samą historię czy sentymenty nie da się jednak budować efektywnych i pewnych sojuszów. Taki charakter ma nasz sojusz z Węgrami, których interesy układają się często zupełnie inaczej niż Polski. W przypadku Polski i Rumunii jest szereg bardzo podobnych analogii. Wbrew pozorom Węgrom opłaca się sojusz z Rosją wcale nie tylko ze względu na energetykę. Swoją neoimperialną politykę Rosja prowadzi poprzez rozniecanie regionalnych separatyzmów. Węgry też chętnie umacniają poczucie „odrębności" pośród mieszkańców Siedmiogrodu i nie stronią od ingerowania w rumuńską politykę wewnętrzną. Dla Polski to szkodliwe ze względu na Śląsk. Dla Europy także to szkodliwe, bo tylko silne państwa mogą oprzeć się presji ponadnarodowych koncernów.

Polacy i Rumuni tworzą dwie największe grupy emigrantów w UE: 2,99 mln Rumunów i 2,36 mln Polaków mieszka i pracuje w innych krajach UE: Polacy głównie w krajach germańskich, Rumuni głównie w krajach romańskich. Trzecie Włochy mają dużo mniejszą liczbę emigrantów (1,44 mln).

W tekście Rumunia, Polska bis z 6 stycznia 2017, Szczerek pisze: „Rumunia jest trochę jak bałkańska wersja Polski. Być może Polacy woleliby myśleć o sobie inaczej, ale trudno coś tu poradzić: Polska o wiele bardziej niż Węgry przypomina Rumunię". Ponieważ jest to Wyborcza, więc autor zauważa te podobieństwa po to, by nam powiedzieć, że oba nasze kraje są tak samo do kitu. W istocie jednak możemy powiedzieć, że Polska i Rumunia mają podobne problemy, ale i podobnego ducha i podobne potencjały.



Kultura rumuńska ma wielki potencjał o czym świadczą nazwiska jej najbardziej znanych emigrantów: Eliade, Cioran, Ionesco. Najciekawszy z tej grupy — Constantin Noica — pozostał w Rumunii i dlatego też jest najmniej znany na świecie, co zresztą było poniekąd jego intencją, uważał bowiem, że człowiek środkowoeuropejski myśli inaczej aniżeli człowiek Zachodu czy Wschodu. Gdy Cioran i Eliade chcieli wydawać dzieła Noiki we Francji, ten odmówił, pisząc w 1986: „Nie bardzo mi zależy na tym, by publikowano mnie na Zachodzie; żałuję tylko, że nie tłumaczy się mnie w krajach takich jak Polska, Czechosłowacja czy Węgry, gdzie publiczność czytelnicza jest o wiele chłonniejsza, a też liczniejsza". Noika wierzył w wielki potencjał kultury europejskiej i stworzył w Rumunii niezwykle oryginalną szkołę filozoficzną. Eliade tak o nim pisał: „Wszystko w nim wydaje mi się niezwykłe". Jest to z pewnością czołowy filozof środkowoeuropejski. Obszernie o Noice można przeczytać w Dzienniku z Păltinişu na stronach Racjonalisty.

W Europie Środkowej tkwi duży potencjał zmiany Europy, o czym świadczy alarmistyczny tekst Die Welta: Europa Środkowa zagraża jedności i wartościom UE. Dziennikarze TVP szczujący na Rumunię kłamali publicznie, że autor Die Welta zestawia ze sobą Polskę, Węgry i Czechy, ale już nie Rumunię. W istocie autor twierdzi, że także Rumunia i Bułgaria są już takimi samymi jak Polska elementami „buntu", przeciwko któremu Brukseli pozostała już tylko „taktyka partyzancka". Naturalnie, tam gdzie mainstream zachodni mówi o „jedności europejskiej" chodzi w istocie o centralizm brukselski, tam gdzie mówi o fali „antyliberalnej" chodzi w istocie o falę decentralizacji, która jak wiemy jest zjawiskiem jak najbardziej pozytywnym, gdyż realizuje fundamentalną ideę integracji europejskiej, jaką jest zasada pomocniczości. W zwykłym sensie rozumienia słów, Europa Środkowa częściej niż Zachodnia sympatyzuje z bardziej liberalną polityką, Zachód natomiast dąży do ochrony hegemoniczno-oligarchicznej struktury gospodarczej.

Tak jak pisze Die Welt, pokrewne siły polityczne przejęły władzę na Węgrzech, w Rumunii, Polsce, Bułgarii, Czechach. W gronie tym była także mała Macedonia, lecz póki co została skutecznie spacyfikowana. Pozostałe kraje Europy Środkowej są na drodze do takich samych zmian. Istnieją więc podstawy do zbudowania sojuszu strategicznego Europy Środkowej na rzecz podmiotowości gospodarczej, lecz potrzeba do tego czegoś więcej niż tylko szumnych deklaracji.

Na początek potrzebujemy znacznie szerszego przekazu medialnego dotyczącego innych krajów Europy Środkowej, by zrozumieć ich specyficzną sytuację. By w ogóle zbudować w naszych społeczeństwach świadomość środkowoeuropejską. Diametralnie różną od mainstreamowej narracji, kreowanej w interesie bądź to oligarchii zachodniej, bądź tej wschodniej. Główną bolączką Europy Środkowej jest brak realnej gry zespołowej, opartej na rozpoznaniu wspólnych interesów.

Na dobry początek polecam cykl Racjonalisty na temat kolorowych rewolucji w poszczególnych krajach Europy Środkowej:


1 2 3 
 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (7)..   


« Stosunki międzynarodowe   (Publikacja: 16-08-2018 )

 Wyślij mailem..   
Wersja do druku    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 952  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 5  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Oceanix. Koreańczycy chcą zbudować pierwsze pływające miasto
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10228 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365