Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
161.135.836 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1947 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Marzę o tym, aby świat był bez religii, oparty na rozumie i respekcie dla ludzkich wartości.''
 Społeczeństwo » Społeczeństwo informacyjne

Cyfrowy rynek pracy – szanse i zagrożenia
Autor tekstu:

Jeszcze nie tak dawno słowo „automatyzacja" budziło strach i panikę, a raporty znanych firm jak McKinsey&Company przerażały. Według jednego z nich do 2030 roku 800 mln miało stracić pracę z powodu robotyzacji. Jeszcze w tym roku IBM opublikował raport, z którego wynika, że prawdopodobieństwo, iż w ciągu 3 lat 120 milionów ludzi straci pracę w wyniku nadchodzących zmian jest bardzo duże. Sielankowe wizje maszyn wykonujących żmudną i ciężką lub nudną pracę, aby ludzie mogli realizować swoje pasje, zainteresowania szukać sensu życia i transcendencji wydawały się bajką.

Niedawno jednak firmy consultingowe podzieliły się szeregiem badań, które napawają większym optymizmem. Jednym z nich jest „Upskilling Hopes and Fears" przeprowadzone przez firmę doradczą PwC. Wynika z niego, że gotowość do uczenia się oraz przekwalifikowania wykazuje aż 89% polskich pracowników. 75%wykazuje nadzieję, że ich praca zmieni się dopiero w perspektywie 6 — 10 lat, a 40 % liczy nawet na to, że stanie się ciekawsza. Co ciekawe wyniki polskich respondentów są zbliżone do tych z innych państw.

Pracownicy wydają się być świadomi nadchodzących zmian i chętni, aby się na nie przygotować. Czy tak samo jest wśród pracodawców? Badanie Deloitte „Paradoks Czwartej Rewolucji Przemysłowej" wykazało, że 94% menedżerów z 11 krajów, uważa, że transformacja cyfrowa jest jednym z najważniejszych celów strategicznych w ich firmie niestety większość, inwestycje w nią postrzega jako szansę na poprawę produktywności, co może oznaczać, że obecnie firmy skupiają się na celach krótkoterminowych. Ekonomiści ostrzegają, że takie podejście do sprawy jest krótkowzroczne ponieważ „współczesne globalne technologie wymagają długofalowych rozwiązań, a to co zrobimy przez najbliższe 10 lat będzie miało wpływ na kolejne pokolenia".

Czy wszyscy będziemy programistami?

Eksperci Infuture Hatalska Foresight Institute we współpracy z firmą Samsung przygotowali raport, który pokazuje, że wizja przyszłości niesie wiele dobrych zmian, lecz aby tak się stało trzeba odpowiedzialnie zarządzać innowacjami. Sztuczna inteligencja poprawi jakość życia, sprawi, że usługi staną się tańsze i bardziej spersonalizowane. Nastąpi bardzo duże przesunięcie z zawodów wymagających niskich kompetencji w kierunku profesji, które dają poczucie rozwoju, realizacji, wykorzystywania swojej kreatywności i pasji. Rozkwitną branże już istniejące (doradztwo zawodowe i pomoc psychologiczna dla osób mających problem z przystosowaniem się do nowej rzeczywistości) oraz pojawią się nowe dziedziny (szacuje się, że 65% urodzonych po 2007 będzie pracowało w zawodach, które dziś jeszcze nie istnieją). Stracą pracę osoby wykonujące zawody alienujące (sprzątacze, kasjerzy).

Osoby bojące się o swoją przyszłość już teraz mogą pokierować swoją karierę w stronę data science — według Indeed Hiring Lab na specjalistów z tej dziedziny bardzo szybko rośnie popyt (351%). Według Glassdoor był to najpopularniejszy zawód w USA w 2019 roku. Na Wschodnim Wybrzeżu liczba miejsc pracy wzrosła o 273% , natomiast na Zachodnim Wybrzeżu o 174.

Według raportu pracownik przyszłości będzie musiał pogodzić dość skrajne oczekiwania: obok wskazywanych umiejętności z obszaru nauk ścisłych, tzw. STEM (science, technology, engineering, math) będzie musiał się wykazać się także kreatywnością i empatią — będą to cechy pożądane zwłaszcza dlatego, że są charakterystyczne dla ludzi i to one będą odróżniać nas od sztucznej inteligencji. W związku z tym największą popularnością będzie cieszył się „terapeuta stosowanej analizy behawioralnej". Eksperci przygotowali dla nas nawet przykładową ofertę pracy.


Nowe technologie - nowy analfabetyzm

Wraz z nowymi technologiami pojawia się nowy analfabetyzm. W bardzo dawnych czasach pisanie i czytanie mogło być umiejętnością dodatkową, teraz jest to czynność podstawowa, którą wykonuje każdy kto urodził się poza krajami trzeciego świata. Jest bardzo prawdopodobne, że kiedy rewolucja cyfrowa będzie w pełni rozkwitać kodowanie, programowanie, czy bardziej zaawansowana analiza danych może okazać się tak niezbędna jak w dzisiejszych czasach umiejętność czytania.

Tymczasem problem jest duży. Lisa Carrawayczłonkini Rady Komunikacji Forbes i dyrektor komunikacji wewnętrznej w Qlik, zwraca uwagę, że umiejętność posługiwania się danymi to problem globalny, a to, że niektórych kwestii nie umiemy rozwiązać a nawet o nich dyskutować jest jej pokłosiem. Jako przykład podaje globalne ocieplenie. Ponoć tylko co trzecia osoba potrafi odczytać i zinterpretować wykres oraz statystyki a także logicznie posłużyć się nimi w trakcie wymiany zdań.

Badanie Qlik wykazało również, że przedsiębiorstwa, które znają się na danych doświadczają wzrostu od 3-5%, co przekłada się na całkowitą wartość rynkową od 300 -500 milionów USD. Niestety pracodawcy liczą, że „jakoś to będzie" i tylko 17% z nich aktywnie uczestniczy w podwyższaniu kompetencji pracowników z zakresu analizowania danych.

Rola państwa w procesie cyfrowej transformacji

Istnieją różne organizacje, które pomagają pomagają podnosić swoje kwalifikacyjne i odnaleźć się na nowym cyfrowym rynku pracy. Na przykład Women Who Code kobietom nie tylko organizuje bezpłatne szkolenia z programowania, ale także pomaga znaleźć pracę i inwestorów. Vets In Tech z kolei próbuje wdrożyć weteranów do pracy cywilnej i dostosować ich umiejętności do zapotrzebowań firm.

Taka pomoc jest ważna i potrzebna, ale jak twierdzą eksperci IBM przekwalifikowanie pracownika może być problemem ponieważ zajmuje więcej czasu niż parę lat temu. Aby uniknąć takich problemów w przyszłości państwo powinno zadbać o reformę programu edukacji już od najniższego szczebla. Jak wspomniano w raporcie Instytutu Hatalskiej, struktura rynku pracy, zapotrzebowanie na nowe umiejętności i lista popularnych zawodów może się zmienić w ciągu jednego pokolenia, tymczasem polska szkoła — nie licząc drobnych korekt — wydaje się wciąż być taka sama. Aby uniknąć plagi nowego analfabetyzmu, przyszłych kosztów i trwonienia czasu związanego ze szkoleniem nowych pracowników należy już teraz pomyśleć o wprowadzeniu nowych przedmiotów do szkół związanych z kodowaniem, analizą danych.

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (3)..   


« Społeczeństwo informacyjne   (Publikacja: 11-11-2019 Ostatnia zmiana: 12-11-2019)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    MS Word

Katarzyna Matus
Publicystka

 Liczba tekstów na portalu: 2  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Neutralne miejsce pracy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10269 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365