Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
163.110.478 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 143 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Emerich Coreth, Peter Ehlen, Josef Schmidt - Filozofia XIX wieku
Dante - Biesiada
Karl Heinz Bohrer - Absolutna teraźniejszość

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Jedna z najsmutniejszych lekcji płynących z historii ludzkości brzmi: Jeśli oszukiwano nas przez wystarczająco długi czas, to mamy tendencję do odrzucania jakichkolwiek dowodów na występowanie tego oszustwa. Nie jesteśmy zainteresowani odnalezieniem prawdy. Oszustwo nas pochłonęło. Po prostu zbyt bolesne byłoby przyznanie się nawet przed samym sobą, że zostaliśmy oszukani."
 Religie i sekty » New Age

New Age w Polsce [1]
Autor tekstu:

Wprowadzenie

Zjawiska objęte nazwą New Age Movement, znane od wielu lat w USA i Europie Zachodniej,zaczynają być widoczne także w Polsce. Problemy z uchwyceniem i oceną nurtów kulturowych wpisujących się w (szerszą niż NE) konfigurację tzw. „nowej świadomości" czy „nowego paradygmatu" sprawiają sporo kłopotów badaczom kultury — także polskim.

Najpewniej jednak opinia T. Doktora, że: „ruch New Age nie ma jak dotąd swojej wyraźnej polskiej reprezentacji, odwołującej się świadomie do tej nazwy, choć wiele orientalnych czy okcydentalnych ruchów parareligijnych łączy z tym nurtem uderzające podobieństwo" była (i jest wciąż!) słuszna. [ 1 ]

Niech to jednak nie rozgrzesza zbyt łatwo z zaniechania podjęcia trudu wskazania takich postaw, które w sposób niezbyt ryzykowany można w zasięg new age’owego „ducha" wpisać. Cóż, wskazanie źródeł inspiracji może w pierwszej chwili wywołać konsternację… Kępiński i Stachura, rock i reberthing, wspólnoty hinduistyczne i ekologia… Oczywiście można zapytać: czy człowiek podpisujący się pod światopoglądem NE musi znać pisma profesora Kępińskiego? Oczywiście — nie. Ale zauważmy, że Profesor przetarł drogi, po których poszli inni, tak transformując jego dokonania, że w pojawiającej się przestrzeni mogły pojawić się np. grupy psychoterapeutyczne czy samopomocowe.

A z drugiej strony: czy buddysta polski jest jednocześnie człowiekiem nowej Ery? Oczywiście — nie (choć może się tak zdarzyć). Recepcja buddyzmu w Europie wpisuje się zresztą w szersze spectrum zdarzeń II poł. XX w., w którym zarówno nowe ruchy religijne, jak i New Age mają swoje miejsce. Taka szersza perspektywa pozwala na wniosek, że ruch „wodnikowy" jest jednym „z", a nie jedynym przykładem "nowej świadomości". Mówić o pewnych zjawiskach skądinąd autonomicznych trzeba nieraz łącznie, bowiem jedno odsyła do drugiego… I tak fakt pojawienia się wspólnoty buddyjskiej może stać się inspiracją dla poszukiwaczy samorozwoju, którzy realizować go będą już wedle wodnikowego scenariusza. Jak się wydaje, tak właśnie się dzieje: w splocie wzajemnych oddziaływań i inspiracji tworzy się przedziwny konglomerat związany z „nową świadomością"…

Zapożyczając termin z literaturoznawstwa powiemy, że NE jest poligenetyczny. Aby to wyjaśnić, musimy przedstawić zjawiska, tendencje i próby budowania światopoglądu, śledząc drogi polskich działań alternatywnych. Najdonioślejszym zdarzeniem z punktu widzenia społeczno-kulturowego, antycypującym ruch Nowej Ery, była kontrkultura lat 60. i 70. Ruch ten to dość wyraźna cezura w euroamerykańskiej kulturze, nie dość jeszcze uświadomiona, a i niełatwa do oceny, z racji wielości nurtów. Nas interesować będą tylko te, które stały się zaczynem dla NE — a w pierwszym rzędzie jest nim zainteresowanie Wschodem (w pismach ludzi NE pojawiają się wprost zapożyczenia z tradycji orientalnych, por. karma, reinkarnacja, prawo współzależnego powstawania, strumień dharm itp.). Fala rewolty amerykańskiej i europejskiej młodzieży dotarła i do Polski. Wraz z nurtem orientalizujacym… Prawdą jest, że jak gdzie indziej, tak i w Polsce fascynacja Wschodem trwała na długo przedtem. Tworzyła ona podwalinę dla wzbogacania osobistych, ale i kulturowych doświadczeń. Dziś przypominają o nich publikacje nowe i reprinty. Podajmy chociażby tylko nazwiska Wincentego Lutosławskiego, Józefa Świtkowskiego albo Tadeusza Paska czy Józefa Marii Hoene-Wrońskiego.

Jednak faktem najbardziej godnym odnotowania jest zaistnienie Towarzystwa Polsko-Indyjskiego, którego czołowymi przedstawicielami byli Wanda Dynowska i Maurycy Frydman. Środowisku temu nieobce były pisma Towarzystwa Teozoficznego, np. autorstwa

H. Blavatsky i A. Bailey, które są nieraz przywoływane jako jedne z patronek NE. Towarzystwo Polsko-Indyjskie działające od lat 40. XX w. prowadziło Bibliotekę Polsko-Indyjską, wydając głównie pisma mistyczne (choć nie tylko; seria „Antologia indyjska"). Członkowie Towarzystwa mieli stały kontakt z Indiami, wielu z nich odwiedziło aśramy i praktykowało jogę u indyjskich mistrzów. Znane są (wznowione w latach 90., wcześniej krążące w maszynopisach) książkowe wydania rozmów Frydmana z Ramaną Mahariszi i Nisaragattą Maharajem. Wokół Towarzystwo grupowało się środowisko na tyle niewielkie, że jego uczestniczy znali się osobiście. Niektóre osoby z nim związane to pracownicy uniwersyteccy (Krzysztof Pawłowski, Uniwersytet Jagielloński, doktorat dot. nauk wielkich mistrzów Indii, publikacja na temat podobieństw i różnic między filozofią jogi a św. Janem od Krzyża; Leon Cyboran, cykl wykładów o jodze na Uniwersytecie Warszawskim, tłumaczenie klasycznego traktatu o jodze Patandżalego Jagasutry).

Napomknijmy również, że systematyczne opracowanie tematu „Orient a kultura polska" znajduje się w: Literatura polska. Przewodnik encyklopedyczny, [PWN], Warszawa, 1985, t. 2, rozdz. „Indie", s. 96, w opracowaniu G. Spychalskiej. Ważną pozycją jest także książka prof. J. Tuczyńskiego Motywy indyjskie w literaturze polskiej.

Ale zarówno orientalne zainteresowania niektórych poetów młodopolskich, działalność wspomnianego Towarzystwa, jak i inne tego rodzaju działania, pozostawały elitarne, a wpływ znacznie ograniczony. Zmieniła to dopiero kontrkultura lat 60. i 70.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
New Age w Polsce
New Age - geneza i istota


 Przypisy:
[ 1 ] T. Doktór, Nowe ruchy religijne i parareligijne w Polsce, [w:] „Euhemer" nr 4/91

« New Age   (Publikacja: 25-07-2002 Ostatnia zmiana: 06-09-2003)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Joanna Żak-Bucholc
Zajmuje się etnologią i religioznawstem. Publikowała m.in. w: 'ALBO albo Inspiracje Jungowskie'; 'Nie z tej ziemi'; 'Czwarty Wymiar'; 'Tytuł'.

 Liczba tekstów na portalu: 90  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Kilka uwag na marginesie poprawności politycznej oraz innych wkurzających rzeczy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 1449 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365