Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
152.837.401 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7295 tekstów. Zajęłyby one 28790 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2146 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Jan Wójcik, Adam A. Myszka, Grzegorz Lindenberg (red.) - Euroislam – Bractwo Muzułmańskie

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Marzę o tym, aby świat był bez religii, oparty na rozumie i respekcie dla ludzkich wartości.''
 Religie i sekty » New Age

New Age - geneza i istota [1]
Autor tekstu:

Od kilkudziesięciu lat badaczom kultury znane jest zjawisko zwane New Age Movement. Ruch najszybciej rozwijał się w Stanach Zjednoczonych, jednak jego idee rozprzestrzeniły się także w krajach Europy Zachodniej, a również — w mniejszym wymiarze — w Polsce.

Mimo rosnącej liczby przeróżnych publikacji, opracowań i analiz, wciąż nie jest zadaniem łatwym w sposób wyczerpujący ten fenomen opisać. Zadziwia różnorodność interpretacji, rozpiętość tematyczna poruszanych w ramach opisu kwestii, rozmaitość sposobów przeprowadzania analizy. Bo też przyznać trzeba od razu, że przedmiot opisu niejako z góry wymyka się łatwym kwalifikacjom. New Age to propozycja alternatywnej wizji świata, zatem i narzędzia opisu po prostu często zawodzą. Wydaje się, że każdy piszący o NE niemal zmuszony jest budować własny warsztat analityczny i interpretacyjny. Aby ująć hybrydyczny ruch Nowej Ery w określone punkty tematyczne, trzeba przystąpić do wykreślenia wielu płaszczyzn i perspektyw, w jakich może być widziany oraz podjąć próbę zbudowania pewnego porządku i kontekstu, by go weń wpisać. Należy zaznaczyć, że całkowicie wyczerpujące tematykę NE studia musiałyby mieć charakter interdyscyplinarny — każdy specjalista znajdzie problem istotny z punktu widzenia dziedziny wiedzy, którą reprezentuje. Działalność Ruchu może badać socjolog i historyk kultury, doktryny, do których Ruch nawiązuje — historyk idei czy religioznawca. Zajęcie znajdzie też antropolog kultury.

Co więcej — po chociażby pobieżnym zapoznaniu się z problematyką NE trudno oprzeć się wrażeniu, iż każda próba definiowania Ruchu jest w pewnej mierze jednocześnie jego interpretacją. Można zadać z pozoru naiwne pytanie: czy w ogóle możliwy jest umysł badawczy, który mógłby poznać wszystkie wątki w ramach Ruchu się pojawiające — od religii misteryjnych, poprzez gnozę, alchemię, różne tradycje mistyczne, wierzenia wschodnie, aż po fizykę kwantową, kosmologię i współczesne prądy filozoficzne… Jakże zatem należycie zanalizować i ocenić ten niewiarygodnie skomplikowany New Age, czerpiący z takim brakiem pokory ze spuścizny tysiącleci duchowej kultury i to z kręgów kulturowych całego niemal globu...

Widoczne staje się więc, że ograniczenia są konieczne, a wybór zakresu poruszanych w danym opisie treści niejako z góry narzuca interpretację.

Jednym z głównych sposobów poznawania idee Nowej Ery jest poznawanie poprzez lektury — rekonstrukcja wielkiego „tekstu" pisanego przez przedstawicieli Ruchu, a także przez ich adwersarzy. Parę słów zatem należy poświęcić rodzajom tekstów, stanowiących podstawowy materiał dla badań. Po pierwsze będą to teksty pisane przez autorów przyznających się do przynależności do Ruchu Nowej Ery, bądź wręcz tworzących jego zręby (np. M. Ferguson, S. McLaine, F. Capra, J. White); po drugie — teksty autorów bliskich Ruchowi, ale różniących się poglądami na poszczególne kwestie (np. K. Wilber); po trzecie — publikacje autorów,których teksty NE zaadaptował, choć ich twórcy często nawet nie zetknęli się nawet z nazwą „Nowa Era" (A. De Mello, T. De Chardin, J. Krishnamurti i oczywiście filozofowie z dalekiej przeszłości); po czwarte wreszcie — teksty autorów zajmujących się badaniem Ruchu czyli omówienia, analizy krytyczne oraz publicystyka, pisana czasem z pozycji dla NE nieprzychylnych. Co do ostatniej grupy tekstów — pozwólmy sobie na dygresję. Otóż przeglądając piśmiennictwo poświęcone NE, od razu łatwo dostrzec, że autorzy wobec opisywanego przez siebie zjawiska zajmują pozycję określoną przez światopogląd własny w stopniu często wykluczającym obiektywizm, przy czym posługują się nie tylko interpretacją, ale i insynuacją. Przykładowo, zdarza się tendencyjne przeprowadzania analogii między światopoglądem NE a… np. ideologią Trzeciej Rzeszy (por. B. Schink) albo opisywanie Ruchu jako przejawu działalności Lucyfera (sic!), czy też jako kontynuacji „spisku masońskiego". Niestety, nierzadko tego rodzaju „badawcze" teksty pochodzą z kręgów katolickich (oczywiście oprócz tych wartościowych). Ilość błędów merytorycznych, uchybień w pisowni terminów i nazwisk pozwala domyśleć się nikłej znajomości tematu. Aby nie wracać już do tej kwestii, nadmieńmy, iż temu zagadnieniu został poświęcony świetny tekst badacza NE, autora książki na ten temat (New Age, Kraków, 1997) B. Dobroczyńskiego pt.: "Protokoły Mędrców Nowej Ery" (ZNAK, nr 2/95, s. 87).

Kłopoty z analizą Nowej Ery dotyczą problemów generalnych — nie ma zgody co do fundamentalnych i oczywistych zdawałoby się kwestii. Zapytajmy czy NAM można uznać na religię — i okaże się, że otrzymamy różniące się między sobą odpowiedzi: „Nie jest on religią, a jednak jest religijny (...). Jest to rodzaj nadreligii, która unosi się wysoko ponad wszelkim dogmatem, autorytetem, klerem i świętymi księgami" twierdzi kardynał Danneels. [ 1 ]

Ale B. Schink powiada: "on (New Age — przyp. moje) jest religią. Posiada własne <święte księgi>, modlitwy i mantry." [ 2 ] Aby nie mnożyć cytatów powiedzmy tylko, że podobną sytuację zastaniemy, gdy zadamy inne pytania: czy NE jest kultem, sektą, czy jest filozofią, czy ma doktrynę… Nic więc dziwnego, że wokół Ruchu narosło wiele nieporozumień.

Wobec takich problemów metodologicznych najczęstszą praktyką opisywania NAM jest wymienianie poszczególnych systemów światopoglądowych albo działań w ramach Ruchu podejmowanych. Jak zauważył jeden z badaczy: „Autorzy zajmujący się New Age najczęściej wykazują jego podstawowe komponenty, unikając jego zdefiniowania". [ 3 ] My nie chcemy tak uczynić. Aby jednak przejść do próby podjęcia własnej definicji Ruchu, należy wpierw dokonać jako takiego uporządkowania zjawiska i w tym celu przyjąć pewne formalne konstrukcje, które mogą ułagodzić komplikacje analizy.

Dogodnym punktem wyjścia będzie przyjęcie perspektywy zarówno diachronicznej, jak i synchronicznej, co pozwoli na ogląd interesującego nas nurtu z wielu stron i w różnych odniesieniach.

I. Geneza Ruchu Nowej Ery

Wobec zdarzającego się w publikacjach pomieszania dwóch różnych płaszczyzn odnoszących się do przeszłości NAM należy poczynić wstępną uwagę. Otóż czym innym jest problematyka genezy nurtów i doktryn filozoficznych i religijnych włączanych w ramy NE, a czym innym historia Ruchu pojętego jako zjawisko społeczno-kulturowe.

1. Tak więc wymieniane przez badaczy systemy światopoglądowe bądź praktyki jak: gnoza, teozofia, antropozofia, tarot, kabała itd. mają — o czym nie należy zapominać — swą własną historię i funkcjonują (bądź funkcjonowały) poza obrębem Ruchu. Nas zatem nie interesowałaby np. kabała i jej historia jako taka, ale tylko fakt, iż jest włączana w zakres zainteresowań New Age oraz to, na jakiej zasadzie tak się dzieje i jakie znaczenia są jej w ramach NAM przydawane. Jest sprawą oczywistą, że każdy z adaptowanych przez New Age systemów nabiera swoistych znaczeń, czasem nawet różniących się od pierwotnych. New Age bowiem przejmuje wybrane przez siebie sensy, zacierając inne, przykładowo: w ramach „wodnikowego" przesłania przywołuje się gnostycyzm — i jeśli idzie o gnostyckie utożsamienie „wewnętrznego" człowieka z pierwiastkiem boskim, czy ogólnie mówiąc gnostycką soteriologię, zabieg wydaje się zasadny. Ale gnostycyzm był (w przeważającej mierze) światopoglądem dualistycznym — podczas gdy NE poucza o jedności wszechrzeczy; gnoza ma charakter antykosmiczny — gdy NE jest wyrazicielem tendencji prokosmicznych. [ 4 ] Tak więc w żadnym wypadku nie mamy do czynienia z kontynuacjami historycznymi, przejmowanych przez NE doktryn, ale z budowaniem pewnej nowej struktury z wielu elementów rozproszonych w starych tradycjach. Pewne większe niż określone doktryny całości, kryjące się pod nazwami: hermetyzm, gnoza, ezoteryzm, jako że wskazują na istotny dla Nowej Ery aspekt, zostaną przywołane w innym miejscu.

2. W jednej kwestii badacze zajmujący się NAM są zgodni — Ruch Nowej Ery jako określony ruch społeczno-kulturowy ma swe korzenie w kontrkulturze lat sześćdziesiątych. T. Thorne, autor Słownika pojęć kultury postmodernistycznej, dedykowanego zresztą „Rocznikowi 68" określa New Age jako: „ogólną nazwę praktyk, zainteresowań i poglądów związanych z nowym, narodzonym w latach 80. "wcieleniem" kultury hipisów z lat sześćdziesiątych." [ 5 ] NE nawiązuje do wyznawanej pod koniec lat 60. teorii, zgodnie z którą właśnie zaczyna się (w innych wersjach już się zaczęła albo rozpocznie się za jakiś czas) nowa era — Era Wodnika. Warto zatrzymać się na chwilę nad samą nazwą. W znaczeniu funkcjonującym potem w Ruchu, po raz pierwszy użył nazwy „Nowa Era" L.H. Dowling, już w roku 1908 w swojej Ewangelii Wodnika, objawionej mu ponoć w drodze medytacyjnej, co jest zresztą znamiennym rysem episteme ezoterycznego. Później posłużył się nią A. Klizowski w książce Podstawy światopoglądu nowej epoki, wydanej w roku 1934 w Rydze. Książka od początku lat 90., w formie osobnych broszur, wydawana była w Polsce przez Towarzystwo Agni Jogi. I wreszcie Alice Bailey, teozofka opisała „nową erę" w książce Drugie przyjście Chrystusa z roku 1948 (prace teozofów na początku lat 90. zaczęły się pojawiać na polskim rynku wydawniczym). [ 6 ]

Rzeczywiście wiele idei znanych teraz z „programu" NE obecnych było już w światopoglądzie hipisów. To oni byli rzecznikami "przestrzeni wewnętrznej", którą odkrywali dzięki orientalnym technikom udostępnianym przez licznych już wtedy na Zachodzie mistrzów, albo przez stosowanie środków psychodelicznych. „Orientalizacja" dzieci-kwiatów paradoksalnie wiązała się z wojnami i kontaktami Amerykanów ze Wschodem, zarówno podczas II wojny światowej (Japonia), jak i konfliktu z Wietnamem. Z kolei agresja Chin na Tybet przyczyniła się do emigracji mistrzów buddyjskich na Zachód. Oczywiście to nie hipisi odkryli Wschód dla Europu i Ameryki, Wschód w różnych formach właściwie zawsze był obecny w dziejach kultury zachodniej (por. Grecja-Persja, orientalne religie w starożytnym imperium rzymskim itd.). Ale oni nadali mu innym niż dotąd wymiar — otóż po pierwsze zainteresowanie Orientem zaczęło mieć charakter masowy, a po drugie wpisane zostało w ramy praktyki życiowej i stylu życia, a nie jak np. w XIX i na początku XX wieku intelektualnych dociekań i badań naukowych. Jeśli ktoś jest szczególnie tym tematem zainteresowany powinien przeczytać książki St. Tokarskiego Orient i kontrkultura i Orient i subkultury, a może także autobiografię W. (Tarzana) Michalewskiego Mistycy i narkomani.


1 2 3 4 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
New Age w Polsce
Filozofia New Age? - Zarys

 Zobacz komentarze (8)..   


 Przypisy:
[ 1 ] G. Danneels, New Age, Kraków 1992, s. 23
[ 2 ] B. Schink, New Age z biblijnego punktu widzenia, Lublin 1992, s. 13
[ 3 ] R. Tomczak, Bezdroża New Age, Zielona Góra 1994, s. 10
[ 4 ] W. Myszor, Słowo wstępne do wydania polskiego, [w:] C.V. Manzanares, Prekursorzy Nowej Ery, Warszawa 1994, s. 9
[ 5 ] T. Thorne, Słownik pojęć kultury postmodernistycznej. Mody, kulty, fascynacje, Warszawa 1995, s. 221
[ 6 ] J. Prokopiuk, New Age Movement, [w:] "I" (Tygodnik Trochę Inny) nr 3/1990, s. 44

« New Age   (Publikacja: 25-07-2002 Ostatnia zmiana: 06-09-2003)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Joanna Żak-Bucholc
Zajmuje się etnologią i religioznawstem. Publikowała m.in. w: 'ALBO albo Inspiracje Jungowskie'; 'Nie z tej ziemi'; 'Czwarty Wymiar'; 'Tytuł'.

 Liczba tekstów na portalu: 90  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Kilka uwag na marginesie poprawności politycznej oraz innych wkurzających rzeczy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 1447 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365