Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
188.542.034 wizyty
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29036 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 5645 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Życiową misją człowieka jest także nieustannie i niezmordowanie, zastępować przekonania nieuzasadnione, przekonaniami uzasadnionymi."
 Religie i sekty » Buddyzm

Buddyzm - narodziny i ekspansja [2]
Autor tekstu:

Wśród badaczy dziejów buddyzmu raczej zgodnie panuje opinia, iż za lata największej ekspansji buddyzmu należy uznać okres od roku 200 p.n.e. do roku 200 n.e. Na ten okres właśnie przypada czas panowania Kaniszki. W tym okresie (II w. n.e.) działa wielka postać buddyzmu — Nagardżuna, który wielce przyczynia się do „dookreślenia" buddyzmu w wersji mahajanistycznej. To także czas wielkiego otwarcia buddyzmu na Zachód. Pamiętajmy wszak o „odwiedzinach" Aleksandra Wielkiego w Indiach, o powstawaniu niewielkich państewek zarządzanych przez władców greckich, o tyglu kulturowym, wzajemnych kontaktach i fascynacjach, o wspólnotach przygranicznych plemion Kuszanów, itd. No i rzecz jasna — o Jedwabnym Szlaku. Wśród buddystów wszystko to odegrało wielką rolę — oto pojawia się idea „wielkiej drogi"… Zaczęła się wielka praca systematyzacji nauk i ich translacji. We wszystkie strony świata wyruszają buddyjscy nauczyciele, można ich spotkać na traktach handlowych, książęcych dworach, w karawanserajach. Właśnie szlakiem Jedwabnym buddyzm dociera wpierw do Chotonu, a potem do Chin… W drugą stronę podążają pielgrzymi, by odwiedzić Indie — kraj Buddy. W Chinach jednak buddyzm uważany był za rodzaj „nauki dodatkowej", nigdy nie zdobył sobie pozycji dominującego światopoglądu. W kręgach taoistów był mocno ugruntowany, ale potępiany — zdarzało się — ze strony konfucjanistów.

Już teraz należy podkreślić — buddyzm przybierał rozmaite postacie właśnie w zależności od podłoża, na jakie natrafiał. Ale nawet na terytorium „obcym", np. w Chinach — proces dzielenia się na rozmaite szkoły nie ustawał. W Chinach może najżywiej rozwijające się szkoły to - szkoła Czystej Krainy (ok. IV w. n.e.) z jego główną postacią Buddy Amitabhy i teorią łaski, a z drugiej strony nader od niej różna szkoła założona przez słynnego Bodhidharmę, który w roku 526 (lub 475) n.e. wylądował w Kantonie, by dać początek szkole Czan (z której rozwinie się japońska odmiana zen, od „dhjana" — medytacja).

Z Chin przeniknął buddyzm do Wietnamu. Potem do Korei, gdzie zaczął umacniać się od IV w. Stąd został przeniesiony przez emigrantów do Japonii, gdzie od przełomu IV i V w. rozwijał się obok szintoizmu. Tutaj zrodził się zen. Wedle tradycji zen przeniósł z Chin do Japonii mistrz Eisai.

Ogólnie mówiąc — buddyzm rozprzestrzeniał się we wszystkich swych odmianach: hinajany, mahajany i wielu szkół w ich obrębie. Dziś badacze pragnąc uporządkować ten olbrzymi zakres wiedzy określają, że w krajach położonych bardziej na północ notuje się przewagę mahajany, a na południu — hinajany.

Wreszcie powiemy parę słów o trzecim wozie — wadżrajanie (Diamentowy Wóz). Termin ten odnosi się do tej formy buddyzmu, który w pewnej fazie krzyżował się z nurtami siaktyzmu i tantryzmu, kształtował się w Indiach w ciągu całego VII stulecia. Jakkolwiek często utożsamiamy ten nurt buddyzmu z Tybetem, nie jest to do końca słuszne. Wpierw oczywiście znany był w Indiach, ale i w Japonii, gdzie swego czasu trwał obok szkół zen. Ale skoro już padła nazwa Tybet — to oczywiście musimy się tu zatrzymać nieco dłużej. Z Katmandu znane są buddyjskie budowle pochodzące już z I w. p.n.e. Ale na dobre o dziejach buddyzmu w tym kraju można mówić począwszy od VII w. n.e. (choć tradycja podaje datę co najmniej trzy wieki wcześniejszą). Istniejąca religia bon stopniowo ulegała buddyzmowi, ale - jak to miało miejsce i w innych krajach — buddyzm nasiąkał pierwiastkami dla niej charakterystycznymi (czasem powiada się zresztą o bon jako o piątej szkole buddyzmu tybetańskiego). Uważa się, że tym który oficjalnie wprowadził buddyzm w Tybecie był król Srong-btsan-sgam-po (630-650). Tradycja największą wagę przykłada do dzieła Padmasambhawy (VIII-IX w.). Także i tutaj mamy do czynienia z różnymi szkołami. To zaś co określamy mianem lamaizmu uważane jest przez badaczy za swoistą formę buddyzmu tybetańskiego z charakterystyczną demonologią i rozbudowaną obrzędowością. Zresztą sama nazwa lamaizm została nadana przez Europejczyków (lama — mistrz, guru). Największymi odłamami są tu szkoły tzw. Żółtych Czapek i Czerwonych Czapek. Za założyciela zakonu Żółtych Czapek uchodzi reformator buddyzmu Tsong Khapa (XIV-XV w.), którego uczniowie dali początek linii panczen- i dalaj-lamy. Właśnie ten nurt łączy się z tą formą, którą nazywamy lamaizmem.

A w Indiach, rodzimej ziemi buddyzmu? Od VIII wieku wzmógł się napór Arabów, a dla Hindusów formą obrony przed ich kulturą i religią islamską stało się skupienie się wokół religii narodowej, tę zaś rolę spełniał bardziej hinduizm niż uniwersalistyczny buddyzm. Zresztą forma organizacji buddyzmu w duże klasztory łatwiejsza była do zwalczania przez władców arabskich. Wreszcie w XII i XIII w., kiedy Arabowie zajęli Bihar (ojczysty stan buddyzmu), nastąpił końcowy akt buddyzmu indyjskiego. Zniszczono klasztory, wygnano lub wymordowano mnichów. Tylko w pobliskiej Orisie zachowały się niewielkie wspólnoty. Zresztą buddyzm nie tylko w swej ojczyźnie podlegał prześladowaniom. Zdarzało się to nawet w Tybecie. Także w Chinach, np. za dynastii Tang (przełom VII i IX wieku), po których buddyzm nigdy nie osiągnął już tej rangi co wcześniej.

Powiedzieliśmy o rozprzestrzenianiu się buddyzmu w Azji. Czy jednak są jakieś ślady świadczące, że Zachód, czyli ludy zamieszkujące Europę mogły zetknąć się z tą religią, a jeśli tak, to kiedy? Badacze skłonni są widzieć je np. w pismach Pyrrona z Elidy (365-275 p.n.e.), czy Plotyna. O buddyzmie wspomina wprost ojciec Kościoła Klemens z Aleksandrii, można doszukać się śladów buddyjskich w dziele Orygenesa. Ba! uważa się i to na rzeczywiście solidnych podstawach, iż słynna jeszcze i w średniowieczu opowieść kursująca w naszej części świata o Barlaamie i Jozefacie jest w istocie zniekształconą wersją opowieści buddyjskiej. Więcej — są i tacy, którzy skłonni są dowodzić, iż mnisi buddyjscy docierali nawet do Aleksandrii, gdzie zorganizowali wspólnotę mającą związek z ruchem esseńczyków, a ci z kolei, co raczej nikt nie poddaje w wątpliwość, mają spory udział w kształtowaniu się myśli chrześcijańskiej. To jednak zagadnienie dość złożone i warto poświęcić mu osobny tekst.

Bibliografia:
1. Basham A., Indie, Warszawa 1964.  
2. Carus P., Nauka Buddy, pod red. E. Malewicz, na podst.: Biblioteka Polsko-Indyjska, Bombaj 1969.  
3. Kotański W., Buddyzm jako religia światowa, [w:] Zarys dziejów religii, praca zbiorowa, Warszawa 1986.  
4. Słuszkiewicz E., Kultura dawnych Indii a religia, [w:] Kultura a religia, praca zbiorowa, Warszawa 1990.  
5. Słuszkiewicz E., Buddyzm pierwotny, [w:] Zarys dziejów religii, praca zbiorowa, Warszawa 1986.  
6. Schayer S., Mit, kult i etyka buddyzmu, [w:] O filozofowaniu Hindusów, Warszawa 1988.


1 2 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Buddyzm na Zachodzie
Kłopoty z Buddyzmem

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (8)..   


« Buddyzm   (Publikacja: 19-02-2003 Ostatnia zmiana: 06-09-2003)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Joanna Żak-Bucholc
Zajmuje się etnologią i religioznawstem. Publikowała m.in. w: 'ALBO albo Inspiracje Jungowskie'; 'Nie z tej ziemi'; 'Czwarty Wymiar'; 'Tytuł'.

 Liczba tekstów na portalu: 90  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Kilka uwag na marginesie poprawności politycznej oraz innych wkurzających rzeczy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 2286 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365