Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
159.375.545 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7306 tekstów. Zajęłyby one 28828 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1216 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Człowiek naprawdę posiada tylko to, co jest w nim.
 STOWARZYSZENIE » Biuletyny

Biuletyn Neutrum, Nr 3(11), Lipiec 1994 [2]

LISTY

Warszawa, 14 lipca 1994 r.
Pan Marek Perkal
Dyrektor Biura ds. Wyznań
Urząd Rady Ministrów
Al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa

W nawiązaniu do rozmowy z 29 czerwca br. uprzejmie informuję, że przed wniesieniem przez Stowarzyszenie NEUTRUM konkretnych propozycji dotyczących uwzględnienia w większym stopniu praw osób niewierzących i bezwyznaniowych w nowelizowanej ustawie o gwarancjach wolności sumienia i wyznania chcielibyśmy się zapoznać z proponowanymi zmianami dotyczącymi uprawnień wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych. Uprzejmie prosimy o udostępnienie nam odpowiednich materiałów.

Już teraz możemy zaproponować uwzględnienie w ustawie zapisu, że „Nauczanie w szkołach publicznych nie może obrażać uczuć osób wierzących oraz niewierzących". Zapis ten figuruje w prezydenckim projekcie Karty Praw i Wolności. Ponadto, ponieważ Kościoły i związki wyznaniowe mogą składać wnioski do Trybunału Konstytucyjnego, proponujemy aby ustawa określiła osoby prawne (instytucje, stowarzyszenia), które miałyby takie uprawnienia w imieniu osób niewierzących i bezwyznaniowych, lub też określała inny tryb dochodzenia swoich praw przez te osoby.

W załączeniu przesyłamy kopię listów, które wymieniliśmy z Ministerstwem Edukacji Narodowej w sprawie książki naruszającej gwarancje wolności sumienia i wyznania, z uprzejmą prośbą o informację, jak Urząd ds. Wyznań widzi możliwość dalszego postępowania w tej sprawie przy obecnym stanie prawnym.

Za Prezydium Zarządu Krajowego
Anna Wolicka
* * *
Warszawa, 12.07.1994
Pan poseł
Ryszard Jacek Żochowski
Sejm RP
ul. Wiejska 4/6/8
Warszawa
Szanowny Panie,

Przed wrześniowymi wyborami do Sejmu nasze Stowarzyszenie polecało Pana kandydaturę tym wszystkim, którzy chcieli mieć pewność, że oddadzą swój głos na osobę przekonaną o prawie kobiety do decydowania o swoim macierzyństwie. Powoływaliśmy się przy tym na Pana liczne wypowiedzi i głębokie zaangażowanie w prace Komitetów na rzecz Referendum.

Jesteśmy więc zaskoczeni i szczerze zawiedzeni brakiem poparcia z Pana strony dla poprawki do Kodeksu Karnego zgłoszonej przez Parlamentarną Grupę Kobiet. Rozumiejąc troskę Pana, jako ministra zdrowia, o bezpieczeństwo kobiet poddających się zabiegowi przerwania ciąży, pragniemy zwrócić uwagę, że problem ten dotyczy wszystkich pacjentów korzystających z usług medycznych w ośrodkach innych niż zakłady opieki zdrowotnej. Być może więc problem ten powinien być poruszony oddzielnie i bardziej ogólnie.

Ponadto uważamy, że przed wprowadzeniem ustawy antyaborcyjnej kobiety, które dysponowały odpowiednimi środkami finansowymi, z reguły wybierały gabinet prywatny, aby dokonać zabiegu, ponieważ gwarantowało im to lepsze warunki i lepsze traktowanie niż w szpitalach i klinikach. Mamy nadzieję, że podczas głosowania nad wetem Prezydenta nie zawiedzie Pan swoich wyborców i opowie się za rozwiązaniem, które radykalnie poprawi sytuację kobiet zmuszonych do przerwania ciąży.

Za prezydium Zarządu Krajowego
Czesław Janik
*

Z TRUDEM OSIĄGNIĘTY KOMPROMIS

Po przyjęciu przez Sejm poprawki do ustawy antyaborcyjnej w prasie pojawiły się wyrazy potępienia dla burzycieli „z trudem osiągniętego kompromisu". Osobliwy to kompromis, osiągnięty ponad głowami zainteresowanych, mimo licznych głosów domagających się referendum w tej sprawie. Poniżej zamieszczamy fragmenty raportu Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny pokazujące, jak w rzeczywistości wyglądają możliwości korzystania przez kobiety z zachowanych dzięki temu kompromisowi uprawnień do przerywania ciąży w wyjątkowych wypadkach: w razie zagrożenia zdrowia i życia, jeśli ciąża jest wynikiem przestępstwa, jeśli lekarze stwierdzą ciężkie wady płodu.

Raport jest oparty na informacjach z Telefonu Zaufania dla Kobiet oraz z listów lub telefonów, jakie otrzymała Federacja w odpowiedzi na apel skierowany do kobiet, które doświadczyły już na sobie skutków tej ustawy. Sporo cennych informacji pochodzi od lekarzy, którzy odpowiedzieli na anonimową ankietę Federacji.

Najważniejszy wniosek wypływający z badań Federacji jest następujący: Ustawa jest znacznie bardziej restrykcyjna w praktyce niż na papierze. UTRUDNIENIA PRZY PRZERYWANIU CIĄŻY ZE WZGLĘDÓW MEDYCZNYCH. Kobieta napotyka na ogromne trudności przy uzyskiwaniu zaświadczeń zezwalających na legalne przerywanie ciąży. Wielu kobietom odmówiono wykonania zabiegu mimo istotnych wskazań medycznych.

Lekarze, zwłaszcza w małych ośrodkach, często obawiają się wypisywać skierowania na zabieg. Przytrafiło się to między innymi kobiecie, która urodziła pierwsze dziecko na wiosnę 1993 r. za pomocą cesarskiego cięcia, miła ciśnienie tętnicze 200 mm, a ponadto zmiany w nerkach. Zimą 1993/94 ponownie zaszła w ciążę. Lekarka obawiała się wypisać zaświadczenie, powiedziała: Wszystko ci wypiszę, ale tego jednego nie mogę. Inny lekarz napisał w ankiecie, że wypisywanie skierowań jest „źle widziane".

PRZELUDNIENIE — stan, w którym na świecie jest oprócz nas za dużo ludzi. Liczbę ludności lewica proponuje zmniejszyć od razu poprzez ograniczenie narodzin dzieci do niektórych, natomiast prawica woli, aby dzieci urodziły się wszystkie i aby dopiero potem eliminować je stopniowo, od 13 roku życia zaczynając zamykać w więzieniu."Encyklopedia Ogórka", Magazyn Gazety, 15 VII

Czasem pokonawszy tę pierwszą przeszkodę kobieta napotyka na inne trudności. Za przykład może tu posłużyć przypadek kobiety niewidomej, mającej już dwoje dzieci, u której zachodziły ponadto wskazania medyczne i genetyczne do przerwania ciąży. Miała skierowanie na zabieg od dwóch lekarzy. Dyrektor warszawskiego szpitala, znany przeciwnik aborcji, w grubiański sposób odmówił jej wykonania zabiegu, mówiąc: trzeba było nie kłaść się mężowi do łóżka. Inny lekarz z tego samego szpitala badając kobietę powiedział, że wykonałby zabieg, gdyby to od niego zależało, ale nie może. Kobieta musiała w końcu zdecydować się na nielegalny zabieg, pożyczywszy pieniądze od organizacji kobiecych. Dyrektor ów dzwonił potem kilkakrotnie do lekarki rejonowej, która wypisała skierowanie niewidomej kobiecie, a także paru innym, oraz do kierowniczki przychodni i nalegał, aby więcej nie wypisywano podobnych zaświadczeń, bo w jego szpitalu aborcji się nie wykonuje.

Inna kobieta, 42-letnia, przez wiele lat leczyła się na bezpłodność i wreszcie zaszła w ciążę, w czasie której ujawniła się poważna choroba nerek, zagrażająca jej zdrowiu. Lekarz ze łódzkiego nie wypisał jej jednak skierowania na zabieg. Kobieta udała się w tym celu do Holandii, gdzie lekarz po zapoznaniu się z wynikami badań był niezwykle zaskoczony, że w Polsce odmówiono zabiegu. Cytat z listu kobiety z Błonia: Moja siostra w pierwszym miesiącu ciąży zachorowała na różyczkę. W szpitalu nie chcieli jej usunąć ciąży, ale prywatnie — tak. Za ile? Za 15 mln złotych. Nie było jej na to stać, więc ciążę musi donosić. Widzę ją wychudzoną, załamaną, bo jak można żyć dziewięć miesięcy z przekonaniem, że dziecko urodzi się z jakimś niedorozwojem.

POSTAWA LEKARZY. Należy zwrócić uwagę na znaczenie, jakie ma stosunek lekarzy oraz całych szpitali do kwestii aborcji. Pewien lekarz z Łodzi w odpowiedzi na ankietę Federacji przyznał, że lekarze pracujący w szpitalach „ideologicznych", tj. takich, gdzie dyrektor jest przeciwny aborcji, boją się często nawet samego tylko zbadania pacjentki. Dwa szpitale odmówiły zbadania pacjentki, u której były poważne wskazania do przerwania ciąży: odmowa dwóch szpitali dotyczyła pacjentki z nadwagą, po dwóch cesarskich cięciach, z dużym nadciśnieniem i z infekcją nerek, leczoną vibramycyną w okresie ciąży jeszcze nie rozpoznanej. Strach lekarzy przed wydaniem skierowania na aborcję oraz nieokreśloność wskazań medycznych do przerywania ciąży powodują, że kobiety, które mogłyby się o to ubiegać, jeśli tylko je na to stać, udają się do lekarza prywatnie. Tam zabieg jest wykonywany bez większych trudności, ale za duże pieniądze. Zdecydowana większość kobiet, które napotkały na trudności w szpitalu, twierdzi, że szpitalni lekarze byli chętni do pomocy, ale za bardzo wysokie sumy.

REJONIZACJA. Jest to ważny element pogarszający sytuację kobiety. Jeżeli na drodze od lekarza rejonowego do szpitala rejonowego (a tylko tam, w myśl ustawy, może być przeprowadzony zabieg) pojawi się lekarz przestraszony bądź z gruntu przeciwny aborcji, wtedy kobieta nie ma szans. Czasem lekarz, który obawia się podjęcia decyzji o aborcji, ale uważa, że kobieta powinna się poddać zabiegowi, próbuje zrzucić z siebie odpowiedzialność odsyłając ją do innych lekarzy. Ma to niekiedy także na celu przeciągnięcie całej sprawy aż do momentu, kiedy można jej będzie powiedzieć, że jest już za późno na zabieg. W rezultacie kobieta chodzi od lekarza do lekarza, co powoduje dodatkowe stresy, a najczęściej i tak nie daje żadnego rezultatu. Wspomniana niewidoma kobieta w ciągu tygodnia odwiedziła piętnastu specjalistów.

ODPOWIEDNIE WARUNKI. Proponowana poprawka ministra zdrowa Jacka Żochowskiego zakładała, że aborcja może być dokonywana tylko w publicznych bądź niepublicznych ZOZ-ach. Chodzi mi o to, żeby aborcji dokonywali ludzie o odpowiednich kwalifikacjach i w odpowiednich warunkach — wyjaśniał minister. Gazeta Wyborcza, 9 VIPrzyjechałem niedawno w interesach do kraju, zachorowałem na serce i zostałem przewieziony do szpitala. Co zastałem, opisuję w punktach. 1. Brak papieru toaletowego. 2. Brak ciepłej wody. 3. Brak możliwości umycia się. 4. Tylko jeden sedes. Po trzech dniach wypisałem się na własne żądanie. Sławomir Ziółkowski, Gazeta Wyborcza, 11-12 VI

GWAŁT. Docierają do nas liczne sygnały, zarówno kobiet, jak i od lekarzy, że zgwałcone kobiety miewają trudności z uzyskaniem zgody prokuratora na zabieg. Dzwoniła do Federacji matka, której dwudziestoletnia córka została zgwałcona przez swojego pracodawcę cudzoziemca. Pani prokurator stwierdziła, że córka skończyła już przecież 15 lat, więc wszystkiego mogła się spodziewać. Po co zadawała się z tym panem? Przecież pani wie, że gwałt jest bardzo trudno udowodnić. Postawa owej pani prokurator jest charakterystyczna dla większości przedstawicieli polskiego wymiaru sprawiedliwości. Nic dziwnego, że wiele kobiet nigdy nie decydowało się na złożenie doniesienia o gwałcie. Szczególnie rzadko zwracają się z takimi sprawami do wymiaru sprawiedliwości kobiety, które na co dzień doświadczają przemocy, w tym seksualnej, ze strony swoich partnerów. Jeśli zaś kobieta nie zdecyduje się na złożenie skargi bezpośrednio po gwałcie, ale dopiero wtedy, gdy stwierdzi, że jest w ciąży, praktycznie nie ma już szans na uzyskanie skierowania na zabieg. Potwierdzają to telefony kobiet, a pośrednio raport Ministerstwa Zdrowia, gdzie mówi się o kobietach zmuszanych do współżycia wbrew ich woli.


1 2 3 4 5 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Biuletyn Neutrum, Nr 2(10), Maj 1994
Biuletyn Neutrum, Nr 3(7), Wrzesień 1993


« Biuletyny   (Publikacja: 01-09-2002 Ostatnia zmiana: 16-03-2004)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 2394 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365