Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
142.325.891 wizyt
Ponad 1057 autorów napisało dla nas 7253 tekstów. Zajęłyby one 28610 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 1140 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Życiową misją człowieka jest także nieustannie i niezmordowanie, zastępować przekonania nieuzasadnione, przekonaniami uzasadnionymi."
 Kościół i Katolicyzm » Historia Kościoła » Krucjaty i gnębienie » Młot na czarownice

ABC Egzorcyzmowania
Autor tekstu: Młot na czarownice

Lekarstwa przez przystojne zaklinania, abo Exorcismy kościelne, przeciw wszelkim chorobom od czarownic sprawionym, i sposob Exorcizowania, abo zaklinania uczarowanych.

„Młot na czarownice". Kościelny bestseller z roku 1486. Prezentowane tutaj wydanie polskie: rok 1614. 

Część wtóra. Rozdział VI. 

*

Ponieważ czarownice wszelkie choroby, czarami swymi jakośmy wyżej wspomnieli sprawować mogą, w leczeniu ich to wobecz trzeba wiedzieć: iż lekarstwa bądź słowne, bądź uczynkowe, wyżej namienionym chorobom służą [...] A iż między słownymi lekarstwy na przedniejsze miejsca mają Exorcismy przystojne, o których częstokroć wzmianka wyżej, jako o powszechnym lekarstwie była. Przeto o nich tu trzy rzeczy powiemy. Naprzód, jeśli kto niebędąc Exorcistą, jako laik, abo świecki człowiek może szatany, i jego czary Exorcizować? Gdzie wyliczymy siedm kondycij potrzebnych do modlitw, i błogosławieństwa żeby ich kto mógł zażywać, i przysobie nosić, przydawszy naukę, jako choroba ma bydź Exorcizowana, i szatan zaklinany. Powtore, co czynić potrzeba, gdy kto przez Exorcismy do zdrowia nieprzychodzi. Nakoniec powiemy, o lekarstwach niesłownych, ale uczynkowych, z odpowiedzeniem na przeciwnej strony dowody.

Co się tknie pierwszej rzeczy, pisze Thomasz S. w te słowa. Zostając kto Exorcistą, abo na ktory inszy z mniejszych stopniów kapłaństwa, wstępując, bierze moc, żeby to, abo owo z powinności swojej jaką kto jego jest mogł czynić, naprzykład Exorcizować. Która rzecz, i ci ktorzy nie są Exorcistami przystojnie odprawować mogą, aczkolwiek urzędu tego na sobie niemają. Jako i w domu niepoświęconym może bydź msza odprawowana. [...]

Powiedają abowiem, o panience jednej ubogiej, a barzo nabożnej, iż gdy jej powinny w nogę czarami zarażony był, co lekarze przyznawali ponieważ żadne lekarstwa przyrodzone ratować go nie mogły, trafiło się gdy onego powinnego swego panienka nawiedzała, prosił jej zaraz, żeby nad nogą jego błogosławieństwo jakie uczyniła. Zezwoliła ona, i cichuchno tylko Pacierz, i Kredo z częstym powtarzaniem znaku krzyża ś. nad nogą zmówiła. Chory on zaraz poczuł się bydź uzdrowionym, i prosił panienki dla przypadku napotym, co [...] za błogosławieństwa nad nim zażywała? Ktora odpowiedziała. Wy ludzie małej wiary, nabożnych i od kościoła uchwalonych modlitw niezażywacie, a do bajek, i lekarstw zabronionych częstokroć w waszych chorobach udajecie się, przeto na ciele rzadko do zdrowia przychodzicie, bo na sumnieniu szkodę wielką zawsze odnosicie. Ale gdybyście do modlitwy i pozwolonych lekarstw od kościoła umysł swoj obracali, łatwiuchnobyście do zdrowia częstokroć przychodzili, nic inszego abowiem nad wami nie mówiłam, jeno modlitwę Pańską abo Pacierz, i Kredo [...] a zaraz uzdrowieni jesteście.

Spyta kto dla dalszego zrozumienia, jako mają bydź poznane modlitwy i błogosławieństwa pozwolone od kościoła, także też i zabobonne? więc zaś jakim sposobem odprawowane bydź mają? i czyli szatan ma bydź zaklinany, i choroba Exorcizowana? Na które pytanie odpowiedając, mowimy. Iż wszytkie rzeczy w kościele Bożym są przystojne, i pozwolone, które niesą zabobonne. Zabobonne zaś te są, które mają w sobie nabożeństwo wyciągnione, abo okolicznościami złymi, i zbytecznymi nakażone.

Także zabobonne rzeczy są, cokolwiek zwymysłów ludzkich poszedszy płasczykiem nabożeństwa się okrywa, bez pozwolenia zwierzchnego. Jako to na przykład. Pieśni przydawać do Mszyi, Prefacią abo przemowę we Mszej żałobnej przerwać. Składek wiary Chrześciańskiej dla śpiewania we Mszę skrócić, abo na organach, nie w chorze śpiewać. Przy mszej respondenta, abo odpowiedacza nie mieć i tym podobne. Ale wracając się do przedsięwzięcia naszego. Gdy się jaka sprawa odprawuje przystojnie, i według obrządów wiary Chrześciańskiej, to jest gdyby kto chciał chorego ratować jaką modlitwą, abo błogosławieństwem przez słowa Ś. ten ma uważać siedm kondicyi, ktore jeśli się znajdują, takowe błogosławieństwo i żegnanie, ma bydź rozumiane za przystojne i pozwolone. [...]

Pierwsza kondicja ktora ma bydź w uważeniu, jako się z nauki Tomasza ś. pokazuje, żeby słowa nic w sobie nie zamykały coby należało do wzywania szatana bądź wyraźnego, bądź tajemnego. [...] Takim sposobem czarnoksiężnicy czynią obrazy, pierścionki, i kamienie według nauki, które wszytkie rzeczy przyrodzonej skłonności nie mają, do sprawowania takowych skutków, których oni barzo często spodziewają się. Przeto do spraw ich musi się szatan przymieszać.

Powtóre przestrzegać potrzeba, żeby żegnania, i błogosławieństwa, nie miały w sobie żadnych słów, i imion nie znajomych, takich abowiem Chryzostom S. strzedz się każe, żeby w sobie nie miały czego zabobonnego.

Potrzecie żeby słowa żadnego wsobie fałszu niezamykały, takim abowiem sposobem skutku, od P. Boga oczekiwać nie jest rzecz podobna, bo on nie jest świadkiem fałszu. Tak pospolicie niektóre baby w swych wierszach i zamawianiu bajki mają. Panna Marya Jordan przeszła, a Sczepan święty drogę jej zabieżał, i zopytał jej. Inszych także wiele głupstw i bajek zażywają.

Czwarta, żeby w nich rzeczy niebyły próżne, i charaktery wszelkie, oprócz znaku krzyża świętego. Przeto Breuia abo listy z charaktermi, ktore noszą żołnierze, godne wielkiej nagany.

Piąta, żeby człowiek nadzieje niepokładał w sposobie pisania, czytania, i wiązania, abo w jakiejkolwiek takowej próżności [...] bo gdzieby inaczej było, pewnie by były zabobony.

Szosta, żeby w przyrodzeniu, i wymawianiu słów Bożych, abo pisma świętego, wzgląd tylko był na same słowa święte, i rozumienie ich, i na chwałę, abo moc Boską, od ktorego skutku czekać trzeba, także na kości, abo reliquie Ś. od ktorych skutku także może oczekiwać [...]

Naostatek, żebyśmy skutek, ktorego oczekiwamy pusczali na wolę Bożą, który wie, jesliże zdrowie, abo utrapienie jakie, człowiekowi wzywającemu go, pożyteczniejsze jest, abo nie. Zamykając tedy tę rzecz, powiadamy.

Jeśliby żadną z tych kondycji, niebyła sprawie naszej i Exorcismom także żegnaniu przeciwna, tę mamy mieć za przystojną, i od kościoła pozwoloną. [...] Skąd Thomasz święty zamyka, iż zachowując namienione kondycye, słowami Boskimi, węże zaklinać godzi się. Czego dalej dowodząc mówi: Nie mniejszej są świątobliwości słowa Boże, niż reliquie świętych. [...] Tedyć jakożkolwiek wzywać będziemy imienia Pańskiego, bądź przez modlitwę Pańską, przez pozdrowienie Anielskie, przez jego Narodzenie, mękę, pięć ran, przez siedm słów, które mówił na drzewie krzyża świętego, przez tytuł, abo napis tryumfujący, przez trzy gwoździe, i przez insze oręża wojny Chrystusa Pana, przeciw szatanowi, i sprawom jego, będzie się godziło, i może w tym nadzieja bydź pokładana, poruczając skutek woli Boskiej.

Co się zaś wspomniało, o zaklinaniu wężów toż się może rozumieć o inszym robactwie, by jeno na same słowa Boże, i moc Boską wzgląd był miany. W tym wszakże zamawianiu, abo zaklinaniu ostrożnie sobie postępować potrzeba, abowiem jako tenże Doktor święty powieda. Takowi zaklinacze częstokroć zażywają nieprzystojnych rzeczy, i przez szatany skutki otrzymywają osobliwie w wężach. Ponieważ wąż był pierwszym naczyniem szatańskim ku oszukaniu człowieka.

W mieście abowiem Saltzburgu, był niejaki zaklinacz, abo zamawiacz, ktory dnia jednego, dla ucieszenia inszych, wszytkie węże, ktorzy byli na milę od miasta, w dół jeden zamawianiem swym zgromadzić chciał, w ktorymby wszytkie pozdychały. Gdy się tedy zewsząd węże zgromadziły, a on zaklinacz nad dołem stał, przyszedł naostatek, jeden wielki, i straszny wąż, ktory ociągał się wniść w dół on, i częstokroć swoim łaszeniem jakoby prosił żeby mu dopuścił iść gdzieby mu się podobało: Ale on gdy zaklinania nad nim czynić nie przestawał, a już wszystkie insze w dole onym były wyzdychały, przychodziło na to i onemu wężowi że musiał wchodzić: przyczołgawszy się tedy na jedną stronę dołu, właśnie przeciwko zaklinającemu, uczynił szus wielki, i na zamawiacza skoczył, którego w pęty sobą opasawszy, z sobą w dół wciągnął, gdzie obadwa zginęli. Stąd pokazuje się, że do takowych rzeczy mocy Boskiej zażywać choć z bojaźnią i uczciwością nie godzi się jedno dla pożytku ludzkiego gdyby takie bestie z mieszkania ludzkiego wyganiać była potrzeba.

Strony noszenia zaś na szijej abo zaszywania w szaty pisanych Exorcismów, i zamawiania inszego, nie zda się, żeby ta rzecz pozwolona była, gdyż Augustyn Ś. mowi: Do zabobonów ściągają się niezliczone czarownic węzły, i lekarstwa, (ktorym i lekarska nauka przyganę daje) bądź to były w zamawianiu jakim, bądź w znakach, abo charakterach, bądź też w zawieszaniu na sobie rzeczy jakich i zawięzowaniu. [...]

Zamykając tę wszytkę rzecz, dla ludzi prostych niech będzie ten sposób Exorcizowania człowieka uczarowanego. Naprzód, żeby uczynił spowiedź dostateczną. Potym ma bydź pilne szukanie, we wszech kątach domu mieszkania, w łożu, kołdrach, pod progiem drzwi, jeśliby jakie czary niemogły bydź znalezione, ktore po znalezieniu zaraz w ogień wrzucić trzeba. I to by rzecz potrzebna była, żeby pościel i szaty człowiek takowy odmienił, a nawet dom, i mieszkania. A jeśliby zaś nic takowego nienaleziono, tedy człowiek uczarowany, jeśli może, rano do kościoła niech wnidzie, osobliwie w święta uroczyste, jakie są dni Panny Maryjej abo wigilie ich, wtenże czas kapłan pobożnego żywota, a do tego spowiedzią oczyściony ratunek mu może dać. Ma tedy człowiek uczarowany postawnik święcony w ręku trzymać, jako będzie mogł siedząc, abo klęcząc, za ktorym modlić się powinni nabożnie, ludzie przytym będący. Potym niech pocznie kapłan Letanię. Poratowanie nasze w imieniu Pańskim. A respondent ma mu odpowiedać. Pokropi go potym wodą święconą, i stułę włożywszy na szyję Psalm będzie mówił. Boże ku ratunku memu przybądź, potym nastąpi Letania, jako zwyczaj jest nad chorym, mowiąc: przy wzywaniu świętych, módl się, abo modlcie się za nim i bądź miłościw wybaw go Panie, porządnie wszytko odprawując aż do końca. Gdy zaś przydzie do modlitw, na miejsce ich ma zacząć Exorcism. [...] Te Exorcismy mogłyby bydź odprawowane przynamniej trzykroć w tydzień, żeby tak za uczęsczaniem próźb do zdrowia człowiek mógł prędzej przyśdź. Naostatek przyjąć ma taki człowiek ciało Pańskie, aczkolwiek niektorzy rozumieją to czynić przed Exorcismami. A na spowiedzi kapłanowi przestrzegać, i upatrować należy, jeśliby taki chory niebył w jakiej klątwie.

[...]

A jeśliby kto spytał, coby była za rozność, między kropieniem wodą święconą i Exorcismem, ponieważ oboje skutecznie przeciw przenagabaniu szatańskiemu służy?

Odpowieda na to święty Thomasz. szatan prześladuje ludzi wewnętrznie i zewnętrznie. Woda tedy święcona służy przeciw zewnętrznego przenaśladowaniu szatańskiemu.

A Exorcism przeciw wewnętrznemu. Przetoż takowi, ktorym Exorcismy są potrzebne, bywają nazywani Energumeni, jakoby wewnątrz pracujący, abo utrapieni, Exorcizowaniu tedy uczarowanego człowieka obojej rzeczy potrzeba, bo tak zewnątrz, jako i wewnątrz bywają udręczeni.

Co się tknie wtorej części Rozdziału tego, to jest: Coby czynić należało, gdy kto przez Exorcismy namienione do zdrowia nieprzychodzi? Odpowiedź. Może to bydź dla sześci przyczyn, acz jest i siodma, ktora niech będzie na rozsądku uczeńszych. Gdy abowiem kto niemoże bydź wybawiony, dzieje się to naprzód niedowiarstwem, tak przytym będących, jako i chorego przywodzących. Powtóre dla grzechu uczarowanych. Potrzecie dla zaniedbania lekarstw przystojnych. Potym dla niedowiarstwa jakiego Exorcisty. Zaś dla uszanowania i uważania ich Exorcisty.

Nakoniec dla oczyścienia, abo zasług tych ktorzy są uczarowani.

[...] Potrzeba tedy czytelnikowi mieć pilne oko na sześć namienionych przeszkód, aczkolwiek abowiem, opętanym od szatana, a nie uczarowanym służą, wszakże w obojgu rownej mocy trzeba, i owszem bespiecznie rzec możem, iż z więtszą trudnością przychodzi uczarowanego zleczyć, aniżeli opętanego od szatana wybawić: [...] Co się z tej przyczyny pokazuje. Abowiem jako się wyżej powiedziało w Rozdziale 10. Niektorzy bywają posiadani od szatana, bez wszelkiego swego grzechu, ale dla cudzego małego, i dla inszych rozmaitych przyczyn. W czarach zaś, gdy ludzie dorośli bywają uczarowani, nawięcej się tego trafia, iż na zatracenie dusze swojej od szatana wewnętrznie bywają posiadani. [...]


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Lekarstwa przeciw gradom, i bydłu uczarowanemu
Młot na czarownice: Jak zło dobrem zwalczano

 Dodaj komentarz do strony..   


« Młot na czarownice   (Publikacja: 01-09-2002 Ostatnia zmiana: 21-03-2005)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 429 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365