Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
160.462.924 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1692 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Napatrzył się i wciąż nie mógł zrozumieć - co za fatum wisi nad tym nieszczęsnym krajem, co za przekleństwo, że jeśli nawet pojawiał się tu ktoś porządny, to albo zaraz znikał nie wiedzieć gdzie, albo po fakcie okazywał się zupełnie inny i tak czy owak do wyboru zostawali tylko kretyni i złodzieje, świnie i dupy wołowe, cynicy i nieudacznicy - i proszę, wybieraj, chciałeś wolności, chciałeś demokracji..
 Kultura » Historia

Komisja Edukacji Narodowej
Autor tekstu:

Jest wiele powodów uzasadniających potrzebę przypominania zasług Komisji Edukacji Narodowej. W rocznicowych publikacjach i wystąpieniach wskazuje się najczęściej na nieoceniony wkład pierwszego w XVIII-wiecznej Europie ministerstwa edukacji w rozwój polskiej nauki i oświaty oraz kształtowanie świadomości narodowej i patriotycznych postaw obywateli chylącej się ku ostatecznej utracie niepodległości Rzeczypospolitej szlacheckiej. Z tych też względów spadkobiercami programu KEN pragną czynić się wszystkie nasze orientacje polityczne i światopoglądowe, również te, których ówcześni prekursorzy byli raczej jego nieprzejednanymi wrogami. Zawłaszczają oni więc idee, które stały w rażącej sprzeczności z egoistycznymi interesami i przejawami ksenofobii nie tylko owych prekursorów, ale w wielu wypadkach także poglądami ich dzisiejszych spadkobierców ideowych. Dla egzemplifikacji powyższego stwierdzenia przypomnijmy pokrótce zalecenia KEN odnośnie chociażby programów nauczania i wychowania w podległych jej szkołach.

Działalność w rym zakresie KEN trzeba rozpatrywać w szerszym kontekście sytuacji społecznej i kulturowej Europy w drugiej połowie XVIII wieku. Koncentrując się wyłącznie na aspekcie naukowym trzeba więc podkreślić, że charakterystycznym dla tego okresu było nastawienie przyrodnicze i związane z nim radykalne odchodzenie od spekulatywno-metafizycznego wyjaśniania świata (koncepcja kreacjonistyczna) na rzecz racjonalizmu i empiryzmu. Coraz większe uznanie zdobywały idee ewolucjonizmu, torujące drogę przemianom kapitalistycznym w łonie ustroju feudalnego. Symptomami tych zmian było osłabienie władzy kościelnej, powstawanie szkół laickich oraz nieskrępowany rozwój nauk przyrodniczych i humanistycznych.

Tak najogólniej scharakteryzowany przewrót umysłowy w Europie Zachodniej inspirował także przemiany w nauce polskiej. O jej organizacji i kierunku rozwoju zaczynają w tym czasie decydować uczeni o poglądach postępowych, czerpiący wzory i podnietę dla swojej twórczości z dzieł autorów zachodnich, uwalniając tym samym polską myśl naukową spod kurateli teologów i orientując ją na przyrodoznawstwo. Wzrastało zatem przekonanie o możliwościach poznawczych rozumu ludzkiego.

W takim oto klimacie powstaje w 1773 roku Komisja Edukacji Narodowej. Jej głównym celem było stworzenie nowoczesnego systemu szkolnictwa, opartego na bazie rozwijających się badań naukowych. Dlatego też zawartość treściowa programów nauczania i podręczników szkolnych (głównie w zakresie nauk przyrodniczych) była pochodną prężności ośrodków naukowych i oryginalności uzyskiwanych tam wyników. Tego rodzaju zależność mocno zaakcentowano w „Ustawach dla Stanu Akademickiego" z 1783 i 1790 roku. Powstające świeckie szkoły KEN, zakładane z inicjatywy głównego pioniera polskiego odrodzenia umysłowego, Stanisława Konarskiego, sporo miejsca poświęcały na nauczanie przyrodoznawstwa, wychodząc ze słusznego założenia, iż gwarantuje ono postęp w rolnictwie.

Nauczanie o przyrodzie stopniowo objęło wszystkie szczeble kształcenia, włączając w to również szkoły elementarne, w miarę jak powiększała się liczba przygotowanych do tego rodzaju zajęć nauczycieli. Do kanonu nauk o przyrodzie KEN zaliczała matematykę, fizykę i mechanikę. Nauczanie tych przedmiotów miało nie tylko pomagać uczniowi w zrozumieniu otaczających go zjawisk świata fizycznego, ale ponadto kształtować umiejętność ich wiązania w łańcuch przyczynowo-skutkowych uwarunkowań. W tym zakresie reformatorzy z KEN wykorzystywali wcześniejsze doświadczenia szkół różnowierczych (zwłaszcza luterańskich), w których poczynając od lat sześćdziesiątych XVII wieku można było zaobserwować odchodzenie od dedukcjonizmu artystolesowskiego w stronę indukcyjnej metody F. Bacona. [ 1 ] Pozostawało to w związku z równocześnie postępującą autonomizacją nauk o przyrodzie, uwalnianiu ich spod wpływów myślenia teleologicznego oraz orientowaniu na cele praktyczno-użyteczne. Aspekt praktycznego zastosowania wiedzy przyrodniczej akcentował m.in. Hugo Kołłątaj w swoich zaleceniach dla wykładowców fizyki w Uniwersytecie Jagiellońskim.

KEN dostrzegła także konieczność przyswojenia przez uczniów umiejętności krytycznego myślenia, poprzez nabycie sprawności poprawnego rozumowania, analizowania, odróżniania prawdy od fałszu, rozwijania zdrowego rozsądku. Korzyści, jakie płyną z tych umiejętności, artykułowały „Przepisy KEN na szkoły wojewódzkie". Podnoszono w nich spoczywający na nauczycielu obowiązek nauczania uczniów krytycyzmu myślenia, aby „w rzeczach i umiejętnościach naturalnych żadnej za pewną nie mieć i nie twierdzić, której pewności jaśnie nie poznaje (...). Na koniec [nauczyciel] poda reguły zdrowej krytyki do sądzenia o książkach, o wartości świadectw, o dziejach". [ 2 ] Tym właśnie celom miał służyć podręcznik logiki francuskiego sensualisty E.B. de Condillaca.

Na specjalne podkreślenie zasługuje klimat tolerancji światopoglądowej, będący charakterystycznym rysem świeckich szkół KEN oraz dbałość o higienę ciała, podbudowaną lekcjami z anatomii w oparciu o podręcznik warszawskiego uczonego Pawła Czempińskiego. Znamienny jest fakt, że zarówno wspomniany podręcznik, jak też lekcje anatomii wywoływały sprzeciw ze strony duchowieństwa, albowiem w potrzebnych wówczas i zalecanych przez światłych medyków i uczonych zabiegach higienicznych intymnych części ciała, upatrywało „grzeszne poczynania jakobinów".

Warto tego rodzaju opinię skonfrontować z relacjami cudzoziemców odwiedzających wówczas Polskę na temat stanu zdrowotnego szczególnie mieszkańców wsi, zależnego w dużej mierze właśnie od przestrzegania zaleceń higienicznych. Tak więc francuski podróżnik H. Vautrin pisze o swoim dzienniku o chorobach nawiedzających najniższy stan chłopski. Z jego relacji można się dowiedzieć, iż z powodu braku higieny chłopi chorują na kołtun, czyli „krwawy pot wyciekający z włosów". Często spotykaną dolegliwością mieszkańców wsi jest również ślepota, rozstrój „władz umysłu", owrzodzenia itp. „Wszystkie te choroby — pisze Vautrin — zagrażające siedlisku rozumu, mogą łatwo dotknąć i sam rozum…". [ 3 ] W tej sytuacji szkoły KEN, aby utrwalić nabywany przez wychowanków nawyk stosowania zabiegów higienicznych, nie puszczały ich do rodzinnych domów w czasie ferii świątecznych. Miało to również na celu odsunięcie młodzieży od wstecznych wpływów lokalnych społeczności wiejskich, które były przesiąknięte fanatyzmem religijnym, zacofaniem cywilizacyjnym i jakże zgubnym dla kraju przywiązaniem do „złotej wolności". Reformatorzy polskiej oświaty uważali bowiem, że wychowanie patriotyczne może odbywać się tylko w zdrowej atmosferze moralnej i tolerancji światopoglądowej, która sprzyja usuwaniu ze świadomości wychowanka wszelkich przesądów, zabobonów i bigoterii.

Uwzględniając powyższe założenia programu KEN nie może dziwić sprzeciw, z jakim spotkał się on ze strony hierarchii kościelnej i zacofanych kręgów szlachecko-magnackich. Zadecydowały one o dalszych losach reformy oświatowej i przesądziły o dalszym istnieniu samej Komisji. W ostatecznej zaś konsekwencji zadecydowały o utracie przez Polskę niepodległości na wiele dziesiątków lat.

*

„Res Humana" nr 6/2000


 Zobacz także te strony:
Kościół w służbie ciemnoty
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Wydajność oświaty
Kościół w służbie ciemnoty

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (1)..   


 Przypisy:
[ 1 ] B. Bieńkowska, T. Bieńkowski, Postępowe nurty w polskim szkolnictwie XIII i pierwszej połowy XVIII wieku, "Przegląd Historyczno-Oświatowy"1972, nr 1, s. 351).
[ 2 ] Cyt. za: J. Lubieniecka, Przedmioty matematyczno-przyrodnicze w programie Towarzystwa do Ksiąg Elementarnych, w.: „Rozprawy z Dziejów Oświaty", red. Ł. Kurdybacha, T. II, Wrocław 1959, s. 27-28.
[ 3 ] Polska stanisławowska w oczach cudzoziemców, t. 1, oprac. W Zawadzki, Warszawa 1963, s. 820-821.

« Historia   (Publikacja: 13-10-2005 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Jan Dębowski
Filozof i religioznawca, prof. uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego

 Liczba tekstów na portalu: 4  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Kościół katolicki wobec dylematów ustrojowych
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4401 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365