Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
140.306.990 wizyt
Ponad 1056 autorów napisało dla nas 7245 tekstów. Zajęłyby one 28574 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 19 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Chrystus jest tym, co najpiękniejsze w naszym życiu, wszystkie marzenia, które chcielibyśmy realizować z ukochaną osobą na życiowej drodze. Jeśli ktoś mówi: ja chcę ślub humanistyczny, to oznacza - mnie jest Chrystus niepotrzebny"
 Społeczeństwo » Laicyzacja

Powrót religijności
Autor tekstu:

Tłumaczenie: Ewa Kozak

„Religia jest jak robaczek świętojański, potrzebuje ciemności, żeby błyszczeć." Jeśli wierzyć Schopenhauerowi, obecność kwestii religijnej w debacie publicznej — od dyskusji nad ważnością odwołania do Boga w preambule Konstytucji Europejskiej poczynając i na ostatnich sporach o laickość kończąc — zdaje się być jasną oznaką zmąconego kontekstu.

A przecież religia (od łacińskiego ligo), to, co relie (fr. łączy, przyp.tłum.) nie pełni już roli oficjalnego spoiwa, które cementowało społeczeństwo i niegdyś czyniło z Francji „Starszą córę Kościoła": rozdział państwa od kościoła teoretycznie ogranicza utrwalaną przy pomocy zespołu rytuałów i dogmatów wiarę w suwerenne siły nadprzyrodzone do sfery stricte prywatnej; i jest tak od wieku.

Ten XX-ty wiek był zresztą świadkiem takiego wzrostu znaczenia indywidualizmu, który coraz trudniej było w pełni pogodzić z dogmatami religijnymi, na co wskazuje wyraźnie zadyszka instytucji religijnych. Tymczasem, jak pokazuje ostatnie badanie European Values Survey, wiara w życie po śmierci, mistycyzm i autoduchowość (l’autospiritualité [ 1 ]) odnotowują pokaźny wzrost. O ile znaczenie religii słabnie, o tyle religijność, która nosi cechy kultu, ale nie odwołuje się do systemu dogmatów, przeżywa pełny rozkwit. Religijność oddziela się od religii, utrwalając przy tym świadomość transcendencji, która postuluje istnienie inteligentnej siły metafizycznej. Jak wytłumaczyć tę odnowę religijności w łonie zeświecczonego społeczeństwa? Dzieje się tak, ponieważ mamy do czynienia z nową mutacją polimorficznego pojęcia, które ujawnia powszechny niepokój społeczny.

Nowa mutacja polimorficznego pojęcia

Niezłomny charakter religijności

Odwołanie do transcendencji jest niezbędne do istnienia wszelkiej organizacji społecznej

„Społeczeństwa nigdy nie istniały bez religii", Bergson. Historia pokazuje, że odwołanie do wyższego wymiaru stanowi element współkonstytuujący człowieka jako zwierzę religijne. Kult Rewolucji, Istoty Najwyższej, Nauki, Ideologii itd. systematycznie zapełniały pustkę powstałą po oficjalnym czy nieoficjalnym zniszczeniu religii. „Bóg umarł, znajdą się inni bogowie", Regis Debray.

Wszelkie naruszenie tej transcendencji rodzi potwory

Minimalistyczne koncepcje transcendencji, które redukują jej metafizyczny i uniwersalny zasięg, noszą w sobie zalążki nietolerancji i totalitaryzmu. Interpretacje fundamentalistyczne, zamykające transcendencję w ramki tekstu, rodzą Torquemadów albo Chomeinich; naukowe lub humanistyczne interpretacje zastępujące transcendencję rodzą terror lub nazizm.

Cechy szczególne fenomenu

Stadia sekularyzacji

Sekularyzacja jest długim procesem rozdziału kościoła od społeczeństwa skutkującym utratą znaczenia religii. Najpierw pragnienie osiągnięcia klimatu pełniejszej wolności religijnej: to pierwsze ustawy o laickości. Potem odesłanie religii do sfery prywatnej i tylko do niej: to ustawy o rozdziale kościoła od państwa. W końcu upragniona abolicja wiary: śmierć Boga jawi się jako emancypacja (Nietzsche).

Religijność odseparowana od religii

Bardziej na miejscu byłby tu etymologiczny związek z lego czy też cueillette (fr. 'zbieranie'): dominuje religia a la carte. Współczesne systemy wiary omijają fundamentalną dla religii kwestię (śmierci), obwieszczając, że ani nie umrzemy, ani się nie zestarzejemy (R. Hubbart i Kościół Scjentologiczny, raelici, astrologia, sofrologia, numerologia itd.). Nawet chrystianizm jest „bardzo zindywidualizowany, pozbawiony balastu grzesznej winy i groźby piekła, zorientowany na rozwój w życiu doczesnym" (Yves Lambert). Nadocena wartości samorealizacji czyni śmierć jeszcze trudniejszą do zaakceptowania.

Religijność zmieniła więc jedynie sferę i formy działania. Ale jej powrót do debaty publicznej, który byłby nieprawdopodobny jeszcze kilka lat temu, wydaje się dziś być sygnałem bezspornego niedomagania społecznego.

Sygnał powszechnego niepokoju społecznego

Różnorodność interpretacji

Śmierć ideologii...

Niezaprzeczalna przegrana komunizmu i jego wariantów wykazała utopijność kolektywizmu tak dobitnie, że tradycyjna lewica zaakceptowała koncepcję rynkową. Jednak fiasko współczesnego kapitalizmu w materii równości, a szczególnie w dziedzinie trwałego rozwoju, skazują na polityczną porażkę wszelkie odwołania do koncepcji „liberalnych". Rośnie zniechęcenie do polityki, credo republikańskie wygląda na przestarzałe, a symbole Republiki muszą być chronione prawem, żeby były szanowane.

...wywołuje kryzys duchowy

Rozum, nauka, państwo i jego ideologie już sobie nie wystarczają jako referencje transcedentalne. Kryzys społeczny i polityczny znajduje ujście w wycofaniu się do wspólnoty (sprawa chust). Za woalem religijności skrywa się silne poczucie odrzucenia i niesprawiedliwości, które zrzuca zasłonę z rzeczywistej dyskryminacji i otwiera drogę dla skrajnie wrogich wobec Republiki integryzmów.

Homo festivus [ 2 ] znudził się swoim „parkiem abstrakcji" (Philippe Murray).

Ale siła tego, co było zaledwie odruchem, tłumaczy się przede wszystkim obecnością znakomitego katalizatora.

Szok eschatologiczny 11 września 2001

Trauma apokaliptycznej wizji

Zamach nas Twin Towers, na żywo, a następnie z zapisów, przekazał większości ludzi Zachodu obraz ich śmierci i śmierci ich cywilizacji.

Najbardziej medialnym wydarzeniem w historii stało się tym samym zniszczenie w imię Boga jednego ze szczytowych osiągnięć techniki i zabicie prawie 3000 ludzi. Zbulwersowało to głęboko "Weltanschauung" obywatela lambda przekonanego do tej pory, że jest bezpieczny w swoim świecie, który zajmują głównie sprawy materialne. Trauma jest tak wielka, że kwestia religijna powraca ipso facto do sfery publicznej przez furtkę lektury głównie „Huntingtonowskiej". Fukuyama się mylił.

Polityka zderzenia cywilizacji

Pierwiastek religijny jawi się odtąd w opinii publicznej jako klucz do zrozumienia świata, a zredukowanie wspólnego mianownika różnych społeczności do religii prowadzi, zgodnie z myślą Huntingtona, do uznania jego „zderzenia cywilizacji" za nieuchronne. „Pasja Chrystusa" Mela Gibsona może być interpretowana wręcz jako próba przywrócenia „bagażu ideologicznego" zbłąkanemu Zachodowi. Zachodowi, który pospołu z islamskim fundamentalizmem stanowi „alfę i omegę współczesnego nihilizmu" (Maurice G. Dantec). Inteligencja, od neokonserwatystów („neo-cons") poprzez N. Sarkozy’ego do Regisa Debray’a, uczestniczy w wielkim powrocie religijności do społeczeństw demokratycznych. Mimo że większość się do tego nie przyznaje, zderzenie cywilizacji to realny tropizm, co potwierdzają wydarzenia w Holandii (sprawa Van Gogha) czy ponura afera karykaturowa.

Ten „powrót" oznacza więc przede wszystkim modyfikację pojęcia transcendencji w sferze publicznej, które odzyskuje swoje znaczenie uznawane do niedawna za archaiczne w demokratycznym społeczeństwie: religijność, odradzającą się także w sferze prywatnej. Dysfunkcja integracji według zasad republikańskich i osłabienie ideologicznych następców transcendencji mające miejsce w międzynarodowym kontekście zbulwersowanym przez eschatologiczną wizję 11 Września dostatecznie jasno tłumaczą przytoczony fenomen. Ten powrót religijności skrywa wszelako urojenia kolektywnej nieświadomości, która zdaje się nie widzieć dla ludzkości innych horyzontów, niż samospełniająca się przepowiednia zderzenia cywilizacji. Co stwarza ryzyko odwrócenia myśli Malraux: „ XXI wieku nie będzie, bo będzie on wiekiem religii".

Nie jest to zabawne, nieprawdaż?


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Proces modernizacji światopoglądowej w Holandii
Perspektywy laicyzacji w Polsce

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (3)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Religijność subiektywna, zidywidualizowana, niewyrażająca się poprzez żaden kościół czy wspólnotę — przyp. red.
[ 2 ] Człowiek świętujący — przyp. red.

« Laicyzacja   (Publikacja: 19-05-2006 Ostatnia zmiana: 16-07-2006)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

OussamaBenLiquid
Student nauk politycznych na uniwersytecie w Bejrucie (Liban)
 Strona www autora
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 4792 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2017 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365