Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
163.146.925 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7324 tekstów. Zajęłyby one 28895 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Koronawirus z Wuhan to
wiele hałasu o nic
sezonowy problem
lokala epidemia
globalna epidemia
  

Oddano 157 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Racjonalista musi wykształcić w sobie silny moduł krytyczny, skierowany nie tylko wobec cudzych poglądów, ale i własnych. Powinien niepokoić się ten, kto nigdy nie zmieniał, nie modyfikował ani nie obalał własnych poglądów, a jedynie cudze.
MA 
 Religie i sekty » Judaizm

Zwyczaje ortodoksyjnych Żydów [1]
Autor tekstu:

Swego czasu na stronach internetowych gazeta.pl ukazała się informacja, że „Ortodoksyjni Żydzi mogą w szabat dzwonić. Zębami!"(!?). Otóż rabini w Izraelu ustalili, że konserwatywni wyznawcy judaizmu, pracujący podczas szabatu jako wolontariusze w służbach ratowniczych mogą w swojej pracy korzystać z telefonów komórkowych pod warunkiem, że będą one cały czas włączone, a numer będzie wybierany za pomocą patyczka, trzymanego w zębach(!). Sama "technologia" dzwonienia „szabasowymi komórkami" wygląda podobno tak — wewnątrz telefonu wszystko jest ustawione, jak do dzwonienia, w pozycji „załączone", ale ukryty mikrowyłącznik fotooptyczny uniemożliwia wykonanie połączenia. Jeśli ortodoksyjny Żyd chce zadzwonić, to wkłada w odpowiedni otwór telefonu patyczek, przerywając w ten sposób strumień światła podczerwonego, co skutkuje zwarciem układu elektronicznego i połączeniem z żądanym numerem… Na taką formę korzystania z komórek wydał zgodę rabin Levy Yitzhak Halperin.

Ten pan rabin to nie taki pierwszy lepszy rabin, ale dyrektor znajdującego się w Jerozolimie „Institute For Science And Hallacha", czyli ni mniej ni więcej tylko instytucji mającej niejako pogodzić wymogi religijne z nauką(!)… "Halacha" jest to prawo żydowskie, obejmujące prawo biblijne, prawo talmudyczne oraz lokalne tradycje dotyczące przepisów kultowo-liturgicznych, a także pokarmowych, tzn. „koszerność" potraw, oraz różnych aspektów życia codziennego. W sumie zawiera 613 przykazań — 248 nakazów i 365 zakazów.

Ortodoksyjny judaizm zabrania bowiem podczas szabasu — od piątkowego popołudnia do nocy z soboty na niedzielę — jakiejkolwiek aktywności, m.in. wysuwania szuflad, zapalania gazu i światła (u wyznawców świeci się cały czas), przyrządzania posiłków, itp., a także np. ruchu kołowego. W sumie, według Starego Testamentu aż za 39 czynności wykonywanych podczas sabatu (dziś już tylko teoretycznie) grozi kara śmierci — m.in. rozpalanie ognia, sadzenie, oranie, wiązanie i rozsupływanie węzłów, budowanie i burzenie, aby zbudować, włączanie i wyłączanie przycisków, zbieranie drewna...

Sam pan rabin występuje w filmie „Religulous" — „Idiotyzmy religijne", nakręconym przez Billa Mahera. Film jest na Y.T. m.in. na kanale liberalatheist - pana rabina można zobaczyć w 8 części filmu, jak odbiera telefon (koszerny?) i określa reżysera i jego ekipę mianem „intruzów"... YouTube — Religulous 08/11 (PL)

W Izraelu, na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu, w osadzie Alon Shvut, znajduje się „Instytut Zomet", w którym rabini, naukowcy(!?) oraz inżynierowie pracują nad urządzeniami, których praca nie będzie kolidować z zasadami religijnymi. Projektują i tworzą tam m.in. telefony, systemy alarmowe, pojazdy silnikowe… „Wymyślili" (wymyślili napisałem w cudzysłowie, bo żaden normalny człowiek podobnymi bredniami nie zaprzątał by sobie umysłu) np. koszerne wykrywacze metalu, których używa się przy skanowaniu wiernych idących do Ściany Płaczu, a których praca nie zakłóca zaleceń szabatu. Urządzenia przez nich produkowane mają niejako wyłączoną za pomocą różnych obejść funkcję włączanie/wyłączanie w szabat. Są także szabasowe alarmy, ekspresy do kawy, klimatyzacja, windy, wózki inwalidzkie...(taki wózek można zobaczyć we wspomnianym już filmie „Religulous"). Natomiast moim bezdyskusyjnym faworytem jest szabasowy długopis, w którym zastosowano znikający po kilku dniach atrament, ponieważ Tora  zabrania jakoby trwałego pisma. Według mnie taki długopis świetnie nadaje się do podpisywania różnych dokumentów — np. pożyczki z banku.

Natomiast znajdująca się w USA w Michigan firma „Amigo Mobility International" we współpracy z „Instytutem" Zomet produkuje koszerne „skuterki szabasowe", posiadające „koszerny moduł", działający przypuszczalnie podobnie jak w telefonach, który aktywuje się na czas szabatu…

W Toronto, inna firma, produkująca „koszerne" wyroby, „Kosher Innovations" stworzyła np. koszerną lampę, w której światło żarówki blokuje się przekręcając abażur, bez potrzeby wyłączania prądu. Tych „koszernych lamp", według rabina Samuela Veffera, prezesa firmy, zostało sprzedanych podobno „dziesiątki tysięcy", także w wersji dla dzieci, w kształcie misia… Wszystkie lampy są produkowane w Chinach. Jest też szabasowy budzik.

Naprzeciw wymaganiom religijnym wyszła także firma Whirlpool, produkując koszerne pralki, lodówki, kuchenki, a także chłodziarki do win… Ta koszerność polega na tym, że pewne funkcje, takie jak wspomniane już zapalanie światła oraz włączanie nawiewu, kompresora i alarmu, po wciśnięciu przycisku na szabat są nieaktywne. Szabasowe urządzenia są produkowane w Azji, przeważnie w Chinach, oczywiście z powodu taniej siły roboczej… Tutaj narzuca się pytanie, a nawet dwa — pierwsze, czy goje, w dodatku Azjaci mogą wyprodukować koszerny sprzęt?… oraz drugie pytanie — czy istnieje też „szabasowa spłuczka klozetowa", która ma specjalny tryb na sobotę?...W końcu w tym urządzeniu też przecież przeważnie trzeba coś nacisnąć... Jednakże, aby te produkty mogły być sprzedawane, muszą posiadać certyfikaty od rabinów.

Potencjalna wartość obrotów koszernego sprzętu wynosi podobno około 10 milionów dolarów rocznie...

Trzy lata temu członkowie „Gerer Chasidim", chasydzkiej sekty powstałej w XIXw. wszczęła kampanie przeciwko korzystaniu z komputerów i internatu, jako „dziełu szatana". Jej członkowie chodzili po domach i informowali o „zagrożeniu duchowym", wynikającym z faktu posiadania i korzystania z komputera. Zaś przywódca duchowy Sefardyjskiej Partii Strażników Tory, rabin Josef  Owadia apelował o wprowadzenie „koszernego" Internetu. Korzystający z niego mogliby wchodzić tylko na strony zatwierdzone przez specjalną komisję rabinacką.

Na początku ubiegłego roku ortodoksyjni rabini domagali się wprowadzenia segregacji płciowej w autobusach Jerozolimie. Ponieważ firma przewozowa odrzuciła ich żądania, wprowadzili własną linię… (przy okazji należy chyba przypomnieć, że u nas, w Polsce, też obowiązywała segregacja w autobusach, tyle że rasowa… autobusy z napisem „Nur Fur Deutsche" zniknęły w 1945r. A w takim USA np., „kraju swobód obywatelskich" i „ojczyźnie demokracji", w południowych stanach segregacja rasowa obowiązywała do1964r. ...). W marcu 2009r. ci sami rabini domagali się od El Al, izraelskich linii lotniczych, specjalnych, koszernych połączeń, w których obowiązywać będzie skromny ubiór, zakaz wyświetlania „brudnych" filmów oraz wspomniana już wcześniej segregacja płciowa… Ponieważ przewoźnik odrzucił ich żądania, rabini wezwali do bojkotu EL AL-u...

Pod koniec czerwca ubiegłego roku, miały miejsce w Jerozolimie zamieszki, wywołane przez ortodoksów, protestujących przeciwko ponownemu otwarciu parkingu miejskiego w sobotę, czyli w szabat właśnie. Manifestujący swoje niezadowolenie rzucali w policję kamieniami, ta użyła armatek wodnych, aresztowanych zostało 24 osoby.

W połowie listopada 2009 w Jerozolimie odbyły się także protesty przed nowo otwieraną fabryką Intela - ortodoksom nie podobało się, że firma pracuje także w soboty...

Wszystkie te religijne brednie i bzdety płyną z chęci chęci przestrzegania wymogów Halachy, to znaczy religijnego prawa opartego na Torze i Talmudzie. Tora, jest częścią Biblii i każdy sam może sobie zweryfikować wszystkie cytaty. Biblia jest, a przynajmniej powinna być, podstawową lekturą każdego ateisty, antyklerykała, racjonalisty czy humanisty odrzucającego czy krytykującego religie czy Kościół. Zresztą, według mnie to przecież Biblia właśnie jest głównym i najważniejszym argumentem przemawiającym za ateizmem...

Samo słowo „Tora" oznacza prawo/droga/ nauka, dosłownie nauczanie, składa się na nią pięć pierwszych ksiąg Biblii, nazywana jest także Pentateuchem. Owo „dzieło", jest to tzw. „tekst objawiony", spisany wedle „tradycji" przez Mojżesza na polecenie tzw. „boga" (Boga?) Jahwe.

Zawiera opis „stworzenia świata i człowieka", ale głównym jej tematem jest tzw. „przymierze", zawarte za pośrednictwem Mojżesza, pomiędzy zleceniodawcą, nazywanym dalej Bogiem, a zleceniobiorcą, nazywanym dalej narodem Izraela, podczas wędrówki z niewoli egipskiej do Ziemi Obiecanej.

Przyjrzyjmy się zatem , jaki to obraz tzw. „boga", oraz jego „proroka" pojawia się na stronach Starego Testamentu, a dokładniej Tory czyli pięcioksięgu...

A oto wybrane przeze mnie - wybiórczo i selektywnie — fragmenty owego „świętego dzieła"… na którego to „wartościach" wychowały się setki milionów ludzi… jeśli nie miliardy...

— pierwsza sprzeczność — I Ks. Mojż. — 1;27 możemy przeczytać, że "I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich."... ale już kawałek dalej, w 1Ks. Mojż. 2;21 czytamy, że "Wtedy zesłał Pan Bóg głęboki sen na człowieka, tak że zasnął. Potem wyjął jedno z jego żeber i wypełnił ciałem to miejsce. 2;22. A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka." — no to albo stworzył ich jednocześnie, albo mężczyznę wcześniej, a kobietę później… tu przy okazji można przypomnieć, że w roku 1564 inkwizycja skazała na śmierć lekarza Andreasa Vesaliusa za to, że po przeprowadzonej przez siebie sekcji zwłok (zdaje się, że jeszcze wtedy zakazanej przez Kościół), stwierdził on, że mężczyźnie nie brakuje żebra, z którego rzekomo powstała Ewa… — K. Deschner

— według tzw. „boga", ludzka znajomość dobra i zła jest naganna — I Ks. Mojż. 3;22 — "I rzekł Pan Bóg: oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył na wieki!"...

— tzw. bogu nie podobało się to, że ludzie mogą się ze sobą porozumiewać, i postanowił pomieszać im języki — I Ks. Mojż. 11;6- "I rzekł Pan: Oto jeden lud i wszyscy mają jeden język, a to dopiero początek ich dzieła. Teraz już dla nich nic nie będzie niemożliwe, cokolwiek zamierzają uczynić. 11;7 — Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego!"(„zstąpmy" jest to liczba mnoga, ciekawe, jacy to jeszcze „bogowie" tam byli?...)

— jak wcześniej wspomniałem, głównym tematem Tory jest „przymierze", zawarte miedzy bogiem a Mojżeszem… zawarcie owego „przymierza" polega zaś na czynności obrzezania… I Ks. Mojż. 17;10 — "A to jest przymierze moje, przymierze między mną a wami i potomstwem twoim po tobie, którego macie dochować: obrzezany zostanie u was każdy mężczyzna. 17;11 — Obrzeżcie mianowicie ciało napletka waszego i będzie to znakiem przymierza między mną a wami...[...] 17;14 — A nieobrzezany mężczyzna, który nie będzie miał obrzezanego ciała napletka swego, będzie wytępiony z ludu swego, bo złamał przymierze moje..." Wygląda więc na to, że według Tory, tylko obrzezani faceci mogą trafić do nieba… wszyscy inni do piekła… Problem w tym, że islam wymaga tego samego od swoich wyznawców, zresztą przecież wyznawcy „proroka" Mahometa przyznają się do wspólnego przodka z wyznawcami judaizmu, mianowicie Abrahama, (Ibrahima według islamu). Istnieje zatem spore prawdopodobieństwo, że wysadzający się w powietrze obrzezani zwolennicy Hamasu czy innego Hezbollah utrafią do tego samego nieba, co zabici przez nich obrzezani Żydzi… przynajmniej, jeśli kryteria napletkowe będą uznawane za najważniejsze na bramce przy wejściu do nieba… Co prawda, obrzezanie zmniejsza ryzyko zarażenia się wirusem HIV, ale przecież parę tysięcy lat temu jeszcze go nie było…


1 2 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Znakomity wywiad z Craigiem Venterem
Haredi czyli judaizm ultraortodoksyjny

 Zobacz komentarze (28)..   


« Judaizm   (Publikacja: 02-08-2010 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Piotr Szczepański
Publicysta

 Liczba tekstów na portalu: 2  Pokaż inne teksty autora
 Poprzedni tekst autora: Sydonia - czarownica z rodu Borck
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 499 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365