Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
192.353.880 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7365 tekstów. Zajęłyby one 29038 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 W jakiej walucie masz kredyt?
złoty
euro
frank
innej
już spłaciłem/am
nie mam
  

Oddano 63 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Są tylko dwie rzeczy, które jednoczą ludzi: strach i interes."
« Ludzie, cytaty  
Zapominanie jest częścią naszego życia. Rozmowa z György'em Konrádem [2]
Autor tekstu:

Tłumaczenie: Ilona Vijn-Boska

Dla każdego pisarza?

Nie. Jeżeli chciałbym napisać książkę, która miałaby stać się bestsellerem to musiałbym używać takiego języka. Ale nie mam takich pragnień.

"Kometa przeleciała nad domem, za cztery tysiące lat przeleci ona ponownie". To jest piękny aforyzm o naszym życiu. Powstaje pytanie czy nam ludziom pozostaje coś do zrobienia?

Wszystko jest relatywne. Powolne znikanie w nicości jest perspektywą, z którą musimy się pogodzić. Nasz czasowy pobyt na ziemi jest "un séjour".

Pisze pan: „Kiedy on odejdzie, inni już nie będą mieli tam dostępu". To bardzo pesymistyczne zdanie. Czy boi się pan, że nowa generacja zapomni zdarzenia dwudziestego wieku?

Zapominanie jest częścią naszego życia. Zapytaj się ludzi wokół siebie, co oni jeszcze wiedzą o wojnie trzydziestoletniej w siedemnastym wieku, w której miliony ludzi zginęło. Jednak nie jestem takim pesymistą. Dzięki fotografii, filmom, literaturze i mediom zapomnieć jest trudno. Obrazy stosów ciał w obozie koncentracyjnym chyba nie zostaną zapomniane.

*

Poniżej fragmenty książki:

1. Zanim wylądujesz w zupie

Na pytanie — „Jak się masz?" — Kaligaro odpowiada zawsze „dobrze" a czasem nawet potrafi powiedzieć „bardzo dobrze", ponieważ zobowiązuje go do tego to, że jeszcze żyje i nie cierpi na żadne poważne choroby. Będąc małym dzieckiem był pewnego dnia w ogrodzie, niedaleko kurnika, i usłyszał wtedy osobliwą rozmowę, która wywiązała się miedzy dwoma kogutami, informującymi się wzajemnie o swym życiu. Jeden z kogutów twierdził, że jest bardzo szczęśliwy, bo codziennie dostaje smaczne ziarna kukurydzy i może w ciągu dnia chodzić swobodnie po zagrodzie. Drugi gorzko zaczął się śmiać i spytał się zdziwiony pierwszego: „Nie widziałeś, że jedna z naszych sióstr została od nas zabrana? Kucharka obcięła jej głowę". „Moja głowa jest jeszcze nie obcięta i twoja też nie", odpowiedział radosny i zadowolony, pierwszy kogut, nie chcąc się przyłączyć do smutku drugiego koguta. Widząc Kaligaro, który w tym czasie nie chodził jeszcze do szkoły i rozumiał język drobiu, a także gęsi i bocianów, zwrócili się do niego o pomoc. „Przypadek, którego obaj byliście świadkami, rzeczywiście się zdarzył moi panowie", powiedział pięcioletni rozjemca. „Okrutny nóż zakończył bardzo obiecujące życie waszej siostry. Doświadczenie uczy jednak, że zarówno my ludzie, jak i wy koguty długo jeszcze żyjemy po odejściu naszych najbliższych. Słyszałem zresztą, że niektóre koguty osiągają wiek leciwy. To cieszy mnie bardzo, ponieważ według astrologii chińskiej pochodzę z roku Koguta i krótko mówiąc, jesteśmy przez to pewnego rodzaju rodziną. To że wcześniej czy później obaj zostaniecie przetworzeni na smaczny, ewentualnie doprawiony białym winem, rosół jest dla mnie jednoznaczne. Jednakże jeden z was przeżyje drugiego i wtedy będziemy mieć po zmarłym żałobę". Dwa koguty zaczęły dyskutować od razu ze sobą, który z nich będzie ten pierwszy. O tą kwestię o mało co się nie pokłóciły, bo każdy z nich chciał być ten drugi. W końcu od nowa zaczęły dziobami grzebać w ziemi i ich oblicza nabrały prawie ludzkiego smutku.

2. Wesz w futrze

Znakiem psychicznej dojrzałości jest uwolnienie się człowieka od antynomii między boskością a satanizmem. Im bardziej jesteśmy wolni od zabobonnego dualizmu, który powiązany jest z trującymi pożądaniami szukania lub tworzenia wroga tym bardziej jesteśmy mocni. Człowiek od dawien dawna ma specyficzną skłonność, aby wszystko to czego nie może zrozumieć lub co nie jest w jego mocy nazywać „satanicznym". Tajemnicze materie i możliwości spirytualne, takie jak płodność, witalność czy długowieczność, wydają się jednym pochodzenia satanicznego, a przez innych są widziane jako błogosławieństwo od Boga czy też coś boskiego. W przekonaniach starożytnych Greków nie było na to miejsca, ponieważ mitologia grecka nie była dualistyczna. Ich bogowie byli czasem dobrzy, czasem źli i mieli różne charaktery, które na wieloraki sposób można tłumaczyć. My ludzie jesteśmy w stanie rozpoznać i opanować nasze negatywne cechy i skłonności, które nazywamy czasem szatańskimi. Kaligaro wierzy w boskie działanie rzeczywistości. Nie jest ateistą i ma uczucie, że istnieje Bóg immanentny. Wierzy, że ludzie są błahymi częściami boskiej całości, wszami w futrze Boga, mrugnięciem oka. A religie? Te nie są wystarczająco święte. Są za ziemskie, za egoistyczne, za materialistyczne, za bardzo związane z władzą i majątkiem, za przeciętne i zbyt ludzkie. Religie są niewiele lepsze niż duchowni, którzy je głoszą i w najlepszej sytuacji zachowują się, jak nauczyciele, urzędnicy czy policjanci. W swoich kazaniach ozdabiają cechy ziemskie niebiańskim charakterem, lecz ich zachowanie dalekie jest od uduchowionego. Bawią się, wprowadzając linie graniczne między ludźmi, zmuszając ludzi do pozbycia się humanistycznej empatii. Kaligaro uważa za folklor ich przykazania i zakazy, jak i ich skłonności do ortodoksji. To wcale nie znaczy, że religie są niepotrzebne. One nadają życiu pewną formę określając, kiedy są święta i przyozdabiają ważne życiowe zdarzenia rytuałami. Nakazują jak należy się wtedy zachowywać i ubrać. To jednak nie zaprzecza faktowi, że religie są przez swój dualistyczny charakter — transcendentny, jak i ziemski — śmieszne. Skoro Bóg jest ludzki — nawet za bardzo ludzki — to dlaczego duchowieństwo też nie jest ludzkie? Jeżeli wszystko to jest ludzkie i ziemskie, jak może służyć jako środek do przeżywania transcendencji? Odpowiedzią na to pytanie jest literatura światowa, ponieważ ona zawiera, charakteryzuje, przypatruje się i wyśmiewa się z religii.

3. Wybrany

Kaligaro chciałby opisać ostatnią wieczerzę i zachowanie Jezusa. Również ta historia należy do religii apokryfowej o niedoskonałym człowieku. Jak powstaje mesjanizm mistyczny w duszy człowieka? Jak to się dzieje, że młody człowiek uważa się najpierw za nauczyciela, później proroka a w końcu Mesjasza — przyjmując oczywiście, że tak uważał rzeczywiście sam Jezus. To jest opowiadanie o tajemniczym i mistycznym rozrośnięciu się własnego ja. Jak powstaje u młodego człowieka przekonanie, że wśród wybranego ludu on jest wybrańcem? Przecież sam siebie musiał przekonać, że nie jest fałszywym prorokiem, który spowoduje tylko nieszczęście i doprowadzi ludzi do kłopotliwych sytuacji. W tym czasie wielu mężczyzn uważało się za proroków i pośredników między ludzkością a Wszechmogącym. Różnica między judaizmem a chrześcijaństwem wyraża się w fakcie, że bohaterowie Starego Testamentu prowadzili dialog z Bogiem i z ludźmi; tak, z każdym kto ich słuchał. Bóg mówił coś do nich i oni mu odpowiadali. Taki dialog jest osobliwością żydowską. Bóg nigdy nie zwracał się do Jezusa i to jest niejasne, jaki rodzaj relacji miał z nim Jezus. Ewangeliści piszą , że między nimi było pokrewieństwo. Jeżeli człowiek miałby jakąś relację z Bogiem, to prowadziłby z nim dialog, tak jak Żydzi twierdzili, że to robią; niemożliwością jest, że on sam siebie nazywa drogą, prawdą i życiem, czy też mówi, że jego ojcem jest Bóg — tylko jego i nikogo innego. To jest przecież bardzo dziwne. Jak on po takim twierdzeniu stanął naprzeciwko Boga? Zresztą żaden bohater nie jest i nie był zobowiązany do końca wypełniać życzenia swoich biografów, zawsze mógł powiedzieć inaczej, niż mu potem przypisywano. W pewnym stopniu jest każde sprawozdanie fikcją.

4.

Kiedy Kaligaro osiąga spokojny nastrój, tak potrzebny do pisania, wtedy nic nie jest cudowniejsze jak posuwanie się pióra po papierze. Nie przyciskając zbyt mocno pióra, wie jak zapobiegać najmniejszemu bólowi w jego stawach ręki. Pisanie ręką jest bardzo uspokajającym zajęciem. Porządni posiadacze majątku, którzy chcą swoim spadkobiercom umocnić sytuację finansową, piszą swój testament ręcznie. Kaligaro stał się zacnym i statecznym ojcem rodzin, z przynależnymi błahostkami i sklerozą. Przeciwieństwem między własnym ja a światem jest w istocie kontrast miedzy „ja" a śmiercią, która do świata należy. Ciągle zdaje się nam, że być może uda nam się śmierci uniknąć. Ale śmierć jest rzeczywistością, która przychodzi z zewnątrz. Pod względem własnego „ja" należy też ciało do zewnętrznego świata. Jedynym prawdziwym przeciwnikiem, z którym walczymy przez całe nasze życie, jest świadomość, że naszym przeznaczeniem jest opuszczenie tego świata. Największym złudzeniem, które człowieka ma, jest jego marzenie o nieśmiertelności i śmiała hipoteza istnienia Boga — istoty podobnej do człowieka ale nieśmiertelnej. Idea życia wiecznego rodzi się z pragnienia człowieka, aby pokonać ograniczenia czasu i przestrzeni. Dusza wróci do źródła, z którego powstała, lecz Kaligaro nie chce tego, bo według niego nie ma lepszego miejsca niż ten mały kącik w jego ogrodzie. Ponieważ wszystkie jego życzenia zostały w życiu spełnione, doszedł do wniosku, że jego życie stało się wiecznym. Co do reszty, to zbliża się niewzruszenie do drogi, która prowadzi do starości. Można jemu zarzucić wiele, że nie był wierny swoim bliskim lub poświęcał im mało uwagi, lecz przeszłość jest nieodwołalna i to co się stało, stało się. Kaligaro nie zostanie powołany przez nadprzyrodzoną siłę, aby się na nim zemścić czy też mu przebaczyć. Rachunek końcowy musi każdy zrobić sam. Starzec ma jeszcze tylko prawo do swojego pogrzebu. Inni będą go wtedy sławić i położą kwiaty na jego grób, lecz na więcej nikt nie może liczyć.


1 2 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Zdrowy rozsądek (wywiadz drem Dziamką)
Złote myśli Racjonalisty

 Dodaj komentarz do strony..   


« Ludzie, cytaty   (Publikacja: 16-01-2007 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Dirk Verhofstadt
Ur. 1955. Belgijski teoretyk liberalizmu (zwolennik J. Rawlsa), brat belgijskiego premiera, Guy'a Verhofstadta. Jego książka "Het menselijk liberalisme" inspiruje europejskich polityków z partii liberalnych. Broni liberalizmu przed atakami antyglobalistów. Jego najnowsza książka to "Obrona indywidualności". We wrześniu 2007 r. stowarzyszenie 'Wolna Myśl' (De Vrije Gedachte) przyznało mu tytuł "Wolnomyśliciela Roku".
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 15  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Polska plama na aureoli Piusa XII
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5211 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365