Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
153.457.426 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7297 tekstów. Zajęłyby one 28797 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2487 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Człowiek jest z pewnością kompletnie szalony; nie potrafi stworzyć robaka, a dziesiątkami tworzy bogów ".
 Kultura » Sztuka

Kontestacja jako novum przedstawiania [1]
Autor tekstu:

O sposobach wizualizacji w kulturze współczesnej: fotografia, film, malarstwo czy może...

Niniejsza praca będzie próbą wykazania, że pojęcie „kontestacja" stanowi autonomiczny rodzaj wizualizacji, choć wyrażany właściwie poprzez „typowe" formy przedstawiania takie, jak film, fotografia, malarstwo czy teatr. Unaoczniając ten problem posłużę się przykładami nie ze sztuki konwencjonalnej, ugrzecznionej, spełniającej założenia kultury popularnej/masowej, lecz ze sztuki wyrosłej w zasadzie z samego terminu „kontestacja", mianowicie chodzi przede wszystkim o teatr alternatywny (uliczny), performance i happening [ 1 ] (tak zwana sztuka żywa), posiłkując się jedynie egzemplifikacjami standardowych form przedstawiania, ale w ich przetworzonej formie.

Termin „kontestacja" potraktowałam w tym szkicu jako słowo- klucz, należałoby więc sięgnąć do korzeni znaczenia i krótko omówić ewolucję rozumienia jej definicji i funkcjonowania tej nazwy w świecie współczesnym, by móc przejść do konkretnych przejawów artystycznych.

Znaczenie „kontestacja" ma swoje korzenie w średniowiecznej scholastyce. Pochodzi z łacińskiego prototypu contestari, który oznaczał ścieranie się światopoglądów, polemiki, dyskusje [ 2 ], następnie z francuskiego contestation oznaczającego sprzeciw, spór, odrzucenie [ 3 ]. Współcześnie sięgamy do źródeł znaczenia tego terminu. Kontestator to człowiek, który jest identyfikowany z buntownikiem, nonkonformistą, „to ktoś, kto nie znajduje dla siebie miejsca w normalnym społeczeństwie i kogo wyróżnia negatywny stosunek względem wartości przyjętych przez większość" [ 4 ]. Do przejawów zachowań kontestacyjnych zaliczyć można zachowania różne, a nawet stojące w opozycji do siebie: demonstracje, strajki studenckie, ataki bombowe, kształtowanie małych społeczności, formujących nowe sposoby życia, nowe formy kontaktów międzyludzkich, niewykonalne w obowiązującej rzeczywistości [ 5 ]. Aktywny sprzeciw wobec wszystkiego, co narzuca konsumpcyjne społeczeństwo na płaszczyźnie warunków materialnych i światopoglądowych, zaczął powstawać w otoczeniu kształcącego się młodego pokolenia i socjalistycznych intelektualistów krajów o podobnym rozwoju gospodarczym [ 6 ]. W tym omówieniu potraktuję zjawiska zakwestionowania, dezaprobaty i buntu, które określam ogólnie kontestacją, jako zjawiska występujące zawsze i wszędzie. Nie dotyczą one samej idei kultury, kultury w ogóle, nie obalają każdych wartości i reguł jako takich, ale skierowane są na fizycznie istniejący, konkretny system społeczny [ 7 ]. Ci, którzy nie mogą pogodzić się z panującą rzeczywistością oraz sposobami jej analizowania, odnajdą „azyl" w enklawie kontestacji, która może też spełniać rolę pewnego wzorca uzasadniania rzeczywistości, sposobu odbierania i wartościowania zjawisk, szczególnie dla jednostek i zespołów ludzi o nieszablonowych, innych od utrwalonych w obrębie większości światopoglądach.

Uważam, że można potraktować kontestację jako proces, swoistą formę przechodzącą przez kilka etapów. Zaczyna się od odnotowania dysharmonii między kulturą a jednostką i jej osobowością, przez dezintegrację ustalonych wizerunków rzeczywistości, do stworzenia nowej jakości — przede wszystkim więc do pogodzenia dwóch sfer — obiektywnej i subiektywnej — a ostatecznie do utworzenia alternatywnego społeczeństwa, komuny [ 8 ]. W jednym zdaniu można powiedzieć, że proces ten przechodzi od fazy destrukcji do fazy konstrukcji. Jednak na przekór dążeniom kontestatorów do odrzucenia kultury w jakichś jej aspektach, kontestacja jest zjawiskiem kulturowym specyficznym dla tej właśnie kultury, która została poddana zakwestionowaniu. Kontestacja kultury jest równocześnie jej zanegowaniem i odwrotną interpretacją (lub całkowicie nową interpretacją), a także tworzeniem kultury nowej, wychodzącej poza istniejące systemy łączności międzyludzkiej i formy wyrazu [ 9 ]. W tym rozumieniu zawiera się podwójny sens — występuje zanegowanie, które jest też poświadczeniem wartości, w imieniu których się neguje.

Tym, co zespala wszystkich rewolucjonistów jest wiara w to, że tylko wewnątrz ich ruchu może powstać nowa, niczym nieskrępowana rzeczywistość, przywracająca zdewaloryzowane wartości takie, jak równość i wolność. Cechuje ich specyficzny rodzaj wyobraźni, który występując przeciwko „codziennej racjonalności" formuje tym samym nowy świat. W ruchu kontestacyjnym najważniejszy jest proces, aktywność sama w sobie, a nie rezultat tych działań, dlatego ruch ten „stanowi immanentny, niezbywalny składnik kultury" [ 10 ]. Idąc dalej, mogę stwierdzić, że kontestacja w różnorakich jej przejawach nakierowana jest na heterogeniczność, ponieważ nie to, co spotykane i multiplikowane jest atrakcyjne, ale to, co ma charakter efemeryczny i indywidualny. Właśnie w tym aspekcie największe pole do popisu ma sztuka, która staje się narzędziem walki w rękach ludzi w sytuacji narzucania określonego sposobu organizowania najbliższego otoczenia, niewyrażenia zgody na uczestnictwo w zastanej rzeczywistości. Taka spontaniczna aktywność [ 11 ] musi wypływać z samego człowieka, a nie z jego bezsilności czy też wyizolowania. Musi być przejawem jego własnej wolnej woli. Tego rodzaju aktywność jest możliwa wtedy, gdy człowiek uporządkował siebie na tyle, że stał się przejrzystą i zintegrowaną jednostką. Ten model spontaniczności objawia się pośród artystów, którzy potrafią w sposób obiektywny wyrażać siebie. Niestety, jest i druga strona medalu. Chodzi mianowicie o to, że artyści, którzy dokonują rewolucji, stają się uznani wtedy, kiedy im się powiodło, potępieni zaś wtedy, gdy im się nie udało. Widać tu, że kontestacje stają się prawomocne w społeczeństwie, jeśli dokonał ich ktoś ceniony, znany, ktoś, komu można pozwolić na „wybryki". Inaczej jest w przypadku tych, którzy są z tak zwanego undergroundu, ponieważ sukces ich zależy od tego, czy publiczność kieruje się samą estetyką i upodobaniami, czy jest widownią myślącą, podejmującą dyskurs z artystą. Jeśli to pierwsze bierze górę, to można się spodziewać wykluczenia artysty ze środowiska, jako że widoczne jest w takim przypadku hołdowanie treściom „lekkim, łatwym i przyjemnym".

Kontestator ostentacyjnie narusza panujące normy, przy czym wyróżnia go negatywny stosunek do wartości i prawd wyznawanych przez większość [ 12 ]. Dla niego jest to sposób na uwolnienie i manifestację poglądów, dla widza powinna być to wewnętrzna refleksja. Kontestator nie udziela odpowiedzi, lecz stawiając pytanie prowokuje, nagabuje, zasiewa ziarno wątpliwości. Jeżeli jednostka swoje wzburzenie zademonstruje w odpowiednim czasie, może się wtedy wywiązać dialog między nim a publicznością. Postawy artystyczne, których efekty balansują na granicy przyzwolenia społecznego są typowością współczesnej sceny artystycznej, a koleje kontestacji w sztuce są kroniką buntu i sprzeciwu wobec stanu świadomości społeczeństwa, ale również wobec sztuki poprzedzającej aktualną. Między innymi to właśnie sztuka została podłożem, na którym zaczęły wybijać się kontestacyjne przedsięwzięcia, ponieważ mówi ona o zjawiskach niemożliwych do wyrażenia w inny sposób. Wskazana właściwość sztuki pozwala nam ją traktować jako doskonały nośnik w przekazywaniu alternatywnej informacji.

W latach 60. zaczynają pojawiać się takie formy wizualizacji, które odbiegają od tradycyjnych sposobów przedstawiania, ponieważ ich źródłem jest społeczeństwo, a zawężając- wyrosły one z wystąpień młodzieży buntujących się wobec skostniałego i ograniczającego systemu.

Na zachodzie karierę zrobiły tak zwane sytuacje i spektakle. Sytuacjonistami nazywało się tych, którzy po prostu konstruowali sytuacje. Sytuacją w takim wypadku był kompleks kontaktów z przedmiotami i ludźmi, w które człowiek jest wciągnięty w każdej chwili swojego istnienia. Całość przyzwyczajeń estetycznych, sposobów komunikowania, uczuć i zwyczajów stymulujących zachowania powszednie jest każdemu dany obiektywnie, a równocześnie przez nie sporządzany w toku działań zbiorowych. Celem sytuacjonistów stało się właśnie przekroczenie tej obiektywności i próba świadomego, intencjonalnego stworzenia kultury. Oczywiście należało zacząć od zniszczenia konwencjonalnych elementów kultury. Ta dekompozycja miała nastąpić w procesie zderzenia starej kultury z nową, wtedy to, co niepożądane samo się unicestwiało [ 13 ]. Spektakl zaś to coś pomiędzy widowiskiem a wizerunkiem, który nie rekonstruuje ani nie wyjaśnia rzeczywistości zastanej. Przedstawia fikcyjne życie bardzo ekspresyjnie i zgodnie z przesłaniem mediów ekspansywnie narzucając przeświadczenie, że jest to prawdziwe życie. W ten oto sposób jawi się jako „oczywiście prawdziwa", jako jedyna i realna rzeczywistość telewizyjna [ 14 ]. Ma to oczywiście swój cel, którym jest ukazanie systemu w jego prawdziwym obliczu.

Zamysłem sytuacjonistów była kontrpropaganda przez odwracanie sensu ogłoszeń, plakatów reklamowych itp. W 1966 roku w czasie majowego strajku robotnicy razem ze studentami przestawili litery napisu na fabryce z Berliet na Liberte. Sytuacjoniści byli tymi, którzy zaczęli propagować uwalnianie zamkniętej aktywności, przezwyciężali bierność ożywieniem poprzez prowokację odkrywającą realne mechanizmy władzy [ 15 ].

Dalszym krokiem było pożegnanie się ze „starym teatrem", który był zjawiskiem estetycznym i zastąpienie go „teatrem młodym" [ 16 ], kładącym nacisk na wymiar etyczny [ 17 ]. Teatr alternatywny dla zaszczepiania fermentu społecznego zaczął zmieniać całą formę spektaklu, chociaż tak naprawdę nie był organizacją sformalizowaną o dokładnie uzgodnionych założeniach programowych. W teatrze, w którym zlikwidowano scenę, dosłownie i metaforycznie, odbywała się rewolucja nie tylko treści, ale także formy. Na przykład Teatr guerilla- teatr rewolucyjny, który tworzył się na ulicach przełamywał barierę między odbiorcą a twórcą, usuwając sztuczny dystans, który niesie ze sobą scena [ 18 ]. Spektakle odbywają się na ulicy, aktorzy ubrani są zwyczajnie, tak, jak na co dzień, podejmują tematykę społeczną, usiłują nawiązać kontakt z widzami- jest inaczej niż w „starym teatrze", bo to wszakże teatr alternatywny, więc siłą rzeczy jest inny, ekscentryczny, na opak wobec „starego teatru". Władza sprzyja tworzeniu pospolitej, pozorowanej kultury, która czyni z człowieka wyłącznie biernego, ograniczonego konsumenta. Ten zaś pomimo łatwości konsumpcji kultury popularnej, odczuwa próżnię. Owa pustka jest właściwie jedyną przestrzenią, która pozostawia nadzieję i szansę na bunt jednostki, na odkrycie w sobie pokładów twórczych, indywidualnych pragnień, na eksplorację rzeczywistości od nowa. Kontestacja represjonującej kultury i współczesnej, technokratycznej cywilizacji, oznaczała stworzenie własnego sposobu bycia, interpretacji świata i nowej sztuki- czyli kontrkultury. Idee te znalazły wyraz nie tylko w działaniach społeczno- politycznych oraz stylu życia, ale i we wszystkich dziedzinach sztuki.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Bunt w amerykańskiej kontrkulturze filmowej lat 60. i 70.
Sztuka skandalizująca w dyskursach filozoficzno-prawnych


 Przypisy:
[ 1 ] Terminy te są traktowane synonimicznie, ale w tej pracy wykażę swoistość każdego z nich.
[ 2 ] T. Paleczny, Kontestacja: Formy buntu we współczesnym społeczeństwie, Kraków 1997, s. 3.
[ 3 ] A. Jawłowska, Drogi kontrkultury, Warszawa 1975, s. 7.
[ 4 ] "To ktoś, kto nie znajduje dla siebie miejsca w normalnym społeczeństwie...", T. Paleczny, op. cit., s. 5.
[ 5 ] A. Jawłowska, op. cit., s. 7.
[ 6 ] Ibidem, s. 8.
[ 7 ] W skrajnych przypadkach kontestacja bywa zakwestionowaniem wszystkiego, co jest związane z kulturą, polityką, ze standardami zachowania, postępowania, etc.
[ 8 ] W obrębie alternatywnego społeczeństwa mamy do czynienia z alternatywnym sposobem rządzenia, alternatywną sztuką, itd.
[ 9 ] A. Jawłowska, op. cit., s. 104.
[ 10 ] T. Paleczny, op. cit., s. 8.
[ 11 ] Pojęcie to zapożyczyłam z książki E. Fromma Ucieczka od wolności, ponieważ ułatwia zrozumienie istoty kontestacji.
[ 12 ] Mowa tu o wartościach miałkich, powierzchownych, nastawionych bardziej na konsumpcję niż na wcielanie w życie wzniosłych idei.
[ 13 ] A. Jawłowska, op. cit., s. 115- 116.
[ 14 ] Ibidem, s. 116.
[ 15 ] Ibidem, s. 123.
[ 16 ] Pojęcia „teatr stary" oraz „teatr młody" zaczerpnęłam z książki A. Nalaskowskiego Sztuka obrzeży- sztuka centrum.
[ 17 ] Wymiar etyczny- jeśli chcemy zmieniać świat, zacznijmy od siebie.
[ 18 ] A. Jawłowska, op. cit., s. 215.

« Sztuka   (Publikacja: 30-07-2007 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Monika Woźniakowska
Studiuje antropologię kultury na uniwersytecie Łódzkim, mieszka w Łodzi.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5490 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365