Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
166.408.694 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7332 tekstów. Zajęłyby one 28943 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Kiedy będzie dostępna szczepionka na SARS-CoV-2 ?
Za miesiąc
Za pół roku
Za rok
Nie będzie możliwa
  

Oddano 541 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Nauka jest wielką republiką z wieczystem liberum veto, wedle którego głos jednego uczonego, gdy słuszny, zmusza do posłuchu wszystkich, naturalnie nie zaraz, ale ostatecznie zawsze. Więc w imię tych praw owej wielkiej republiki naukowej, stojącej ponad narodami, państwami, autorytetami, trzeba być cierpliwym. To nie oświata, to nauka. To nie popularyzacja lecz badanie. Jeśli ktoś mniema, że nie ma..
 Prawo » Historia prawa

Hegemoni i ich prawo w czasach polskiego komunizmu [2]
Autor tekstu:

Konstytucja Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej uchwalona przez Sejm Ustawodawczy w dniu 22 lipca 1952 r. [ 11 ] ustanowiła nowe zasady ustroju państwa, w którym w praktyce partia miała odgrywać najważniejszą rolę. W Preambule czytamy, że PRL jest „republiką ludu pracującego”. Zasady ustroju politycznego wyrażone w art. 1-6 odnosiły się do „państwa demokracji ludowej” (art. 1 ust. 1), „władzy ludu pracującego miast i wsi” (art. 1 ust. 2), sprawowania władzy przez lud pracujący przez przedstawicieli do Sejmu i rad narodowych (art. 2), prawa PRL jako „wyrazu interesów i woli ludu pracującego” (art. 4 ust. 1), obowiązku przestrzegania prawa przez organy państwa i obywateli (art. 4 ust. 2), działalności organów władzy i administracji państwowej na podstawie przepisów prawa (art. 4 ust. 3), jawności działań władzy i informowania obywateli (art. 5), znaczenia sił zbrojnych dla strzeżenia suwerenności (art. 6). Partia zatem czuła się zobowiązana wprowadzać te zasady w życie i prowadzić lud ku socjalizmowi. 

Formalnoprawnie o partii i sekretarzach nie było mowy w Konstytucji. Zgodnie z art. 15 najwyższym organem władzy państwowej był Sejm PRL, co było w praktyce fikcją. Rada Ministrów podlegała Sejmowi i była organem wykonawczym, natomiast Rada Państwa – również podległa Sejmowi — posiadała uprawnienia prawodawcze, kontrolne i nadzorcze, kreacyjne, interpretacyjne (zob. art. 25). Co ważne, prokuraturze polecono strzeżenie „praworządności ludowej” (art. 54 ust. 1) i nade wszystko ściganie przestępstw „godzących w ustrój” (art. 54 ust. 2). Teoretycznie sędziowie byli niezawiśli i podlegali tylko ustawom (art. 52), a nie instrukcjom partyjnym. Art. 48 stanowił jednak wyraźnie, że mają strzec ustroju PRL, „zdobyczy polskiego ludu pracującego” i „praworządności ludowej”. Otwierały te regulacje – przy odpowiedniej wykładni — drogę do nadużyć ze strony partii w sądownictwie i orzecznictwie.

Zmiana Konstytucji PRL nowelą z 10 lutego 1976 r. [ 12 ] (za Gierka) miała na celu głównie dwie kwestie. Po pierwsze, art. 3 (w tekście jednolitym z 16 lutego 1976 r. [ 13 ]) stanowił, że „przewodnią siłą polityczną społeczeństwa w budowie socjalizmu jest Polska Zjednoczona Partia Robotnicza”. Tym samym dyktatura partii została prawnie zalegalizowana. Front Jedności Narodowej potraktowano jako „wspólną płaszczyznę działania organizacji społecznych” (do podstaw Frontu obok PZPR zaliczono wprost Zjednoczone Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Demokratyczne). O sekretarzu partii jednak nie wspomniano. Partia sama ustaliła zwyczajowo i opierając się na wzorach radzieckich (tradycja radziecka) tryb funkcjonowania i kompetencje biura politycznego, komitetu centralnego, plenum i sekretarza. 

Po drugie, w art. 6 pkt 2 napisano, że PRL w swej polityce „umacnia przyjaźń i współpracę ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich i innymi państwami socjalistycznymi”. Regulacje te ściślej wiązały formalnoprawnie PRL z ZSRR i wzmacniały prawną oraz polityczno-faktyczną pozycję PZPR oraz I sekretarza. Nie zmieniało to mimo wszystko faktu, że partia mogła sekretarza odsunąć; pełniła zatem rolę „bezpiecznika” w stosunku do działań i władzy „hegemonka” sekretarza. Drugim i ważniejszym bezpiecznikiem był I sekretarz w Moskwie i jego władza hegemońska oraz możliwości i środki szybkiej reakcji (wojsko, gospodarka etc.). Będzie o tym mowa w podsumowaniu.

Trochę miejsca należy poświecić biografii politycznej polskich hegemonów komunistycznych: Bierutowi, Gomułce, Gierkowi, i odrębnie oraz szerzej samemu Jaruzelskiemu. Zwrócić trzeba uwagę na zajmowane przez nich formalne funkcje a rzeczywistą rolę w państwie. Przy Gomułce i Gierku pamiętać należy o „bezpieczniackiej”, zabezpieczającej funkcji partii odsuwającej od władzy „upadłego hegemona” (alegoria do upadłego anioła).

Bolesław Bierut (1892-1956) był od stycznia 1944 r. przewodniczącym samozwańczej Krajowej Rady Narodowej, organu działającego niby na podstawie konstytucji marcowej, w praktyce zaś marionetkowego parlamentu komunistycznego pod egidą Stalina i ZSRR. Sejm Ustawodawczy w dniu 5 lutego 1947 r. powołał Bieruta na Prezydenta Polski. Po uchwaleniu konstytucji PRL z 22 lipca 1952 r. został premierem (21 listopada 1952 – 18 marca 1954). Pełnię władzy skupił w jednym ręku jako sekretarz generalny Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (od 22 grudnia 1948 r.). Na modłę stalinowską w kraju uprawiano kult Bieruta. Bierut odpowiedzialny jest za liczne tzw. zbrodnie stalinowskie (np. pokazowe procesy i prześladowania opozycji) oraz za pełne uzależnienie od Moskwy i komunistycznego programu.

Władysław Gomułka (1905-1982) pełnił funkcję sekretarza dwukrotnie: w latach 1943-1948 był I sekretarzem Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej, a w latach 1956-1970 był I sekretarzem PZPR. Po okresie „odwilży” zaostrzył kurs sowiecki, czego przejawem były zbrodnie w postaci wydarzeń marcowych z 1968 r. (nagonka antysemicka, antyinteligencka i antydemokratyczna) i wydarzeń na Wybrzeżu z 1970 r. Partia popierająca bardziej „nowoczesnego” Gierka zmusiła starego sekretarza do rezygnacji w dniu 20 grudnia 1970 r.

Edward Gierek (1913-2001) w latach 1970-1980 jako I sekretarz prowadził dość otwartą i niezależną — w dużym stopniu od ZSSR — politykę zagraniczną i opartą na zachodnich kredytach politykę gospodarczą. Wzrost gospodarczy, modernizacja wsi, rozwój miast i przedsiębiorstw, rozwój infrastruktury, wzrost wydatków na kulturę i naukę oraz podniesienie stopy życiowej przeciętnego Polaka były oczywiste. Gierek ułożył dobre stosunki z Watykanem, RFN, Francją czy USA. Z drugiej strony, za jego inicjatywą wpisano do konstytucji PRL sformułowania o „wieczystej przyjaźni z ZSSR” i o „przewodniej roli partii” w Polsce. W czerwcu 1976 r. w np. Ursusie i Radomiu brutalnie represjonowano opozycjonistów (tzw. ścieżki zdrowia). Ciosem dla Gierka okazało się powstanie zorganizowanej opozycji demokratycznej, fala strajków oraz powstanie „Solidarności”. Partia w oficjalnych komunikatach podała, że Gierek choruje i tymczasowo przekazał władzę Stanisławowi Kani. Formalnie na VI Plenum PZPR odebrano funkcję I sekretarza Gierkowi i zastąpiono go Kanią. Zatem partia i plenum partii stanowiły siłę decydującą dla obsady, trwania i zmian na stanowisku sekretarza partii. Później Gierka spotkały prześladowania ze strony partii.

4. Generał Jaruzelski

Generał Wojciech Jaruzelski (ur. w 1923 r.) piastował funkcję I sekretarza partii w latach 1981-1989. Dodatkowo pełnił też funkcję premiera w latach 1981-1985 oraz potem w latach 1985-1989 funkcję przewodniczącego Rady Państwa. W latach 1968-1983 był ministrem spraw wojskowych. Od 1961 r. był posłem na Sejm. Odmówił przyjęcia stopnia marszałka. Z tych stanowisk najważniejsze było stanowisko sekretarza partii, chociaż wpływ i kontrola nad wojskiem wydają się również istotne. Na czasy Jaruzelskiego przypada kryzys gospodarczy spowodowany niewydolnością gospodarki centralnie sterowanej oraz brawurową polityką gospodarczą Gierka („pęknięcie balonu” w gospodarce). Jaruzelski jest odpowiedzialny jako sekretarz partii za ostre rozprawienie się z opozycją, zwłaszcza z „Solidarnością”.

13 grudnia 1981 r. był głównym orędownikiem wprowadzenia stanu wojennego. Uzasadnieniem był niepokój w kraju i groźba interwencji radzieckiej. Dekret z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym [ 14 ] wydany przez Radę Państwa i uchwała Rady Państwa o wprowadzeniu stanu wojennego (z tego samego dnia) zostały ogłoszone przez gen. Jauzelskiego w telewizji państwowej w dniu 13 grudnia; już w nocy z 12/13 grudnia przystąpiono do ich wykonania. Represje i aresztowania dotknęły wielu opozycjonistów; były potem także ofiary śmiertelne np. w przypadku pacyfikacji kopalni „Wujek”. Dekret o stanie wojennym został wydany na podstawie art. 33 ust. 2 Konstytucji PRL, zaś na podstawie art. 1 i 2 dekretu o stanie wojennym mogła być wydana dopiero stosowna skonkretyzowana uchwała Rady Państwa o wprowadzeniu stanu wojennego (określająca okres trwania stanu wojennego, zakres terytorialny stanu wojennego w kraju etc.). Rada Państwa spieszyła się, chcąc wypełnić lukę prawną: bez ogólnego dekretu o stanie wojennym, nie było podstawy prawnej do jego wprowadzenia w formie konkretnej uchwały. Tymczasem art. 2 ust. 2 dekretu o stanie wojennym stanowił, że uchwała Rady Państwa w sprawie wprowadzenia i zniesienia stanu wojennego podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw PRL, a także opublikowaniu w środkach masowego przekazu. Dekret ogłoszono w Dzienniku Ustaw po paru dniach. Dekret o stanie wojennym został bowiem ogłoszony w dzienniku promulgacyjnym dopiero 14 grudnia, ale wszedł w życie z mocą wsteczną od 12 grudnia. Konstytucja PRL jasno stanowiła, iż dekrety wydane przez Radę Państwa podpisują Przewodniczący Rady Państwa i jej sekretarz, a ogłoszenie dekretu w Dzienniku Ustaw zarządza jej Przewodniczący (art. 31 ust. 2).Uchwała Rady Państwa z 12 grudnia 1981 r. w sprawie wprowadzenia stanu wojennego ze względu na bezpieczeństwo państwa [ 15 ] wchodziła w życie z dniem jej powzięcia. Stanowiła absolutne bezprawie. [ 16 ]

Mieliśmy do czynienia z „gierkami” prawnymi, nocnym szaleństwem legislacyjnym i paniką władz, próbą sformalizowania i zalegalizowania stanu prawnego powstałego w wyniku naruszenia lub obchodzenia procedur konstytucyjnych. [ 17 ] Wola partii i Jaruzelskiego stały się silniejsze od mocy Konstytucji i prawa obowiązującego powszechnie. Zgodnie z art. 33 ust. 2 Konstytucji PRL, Rada Państwa posiadała prawo do wprowadzenia stanu wojennego, „jeżeli wymaga tego wzgląd na obronność i bezpieczeństwo państwa” (także bez ograniczeń czasowych). Nawet zakładając, że ten merytoryczny warunek został spełniony, to naruszono Konstytucję w trzech punktach: primo, Rada Państwa miała uprawnienia do wydawania dekretów z mocą ustawy tylko między sesjami Sejmu (art. 30 pkt 5 w zw. z art. 31 ust. 1 Konstytucji PRL), a sesja sejmowa wszak w grudniu 1981 r. trwała; secundo, dekret był wykonywany przed jego formalnym ogłoszeniem w dzienniku urzędowym (nie spełniono zatem nawet formalnych wymogów obowiązywania prawa – tekst nie ogłoszony nie obowiązuje bowiem), a przecież nie można było wydać uchwały o wprowadzeniu stany wojennego na podstawie nieogłoszonego dekretu o stanie wojennym; tertio, powstanie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (12/13 grudnia 1981 — 22 lipca 1983 r.), ogłoszone przez Jaruzelskiego, było całkowicie niekonstytucyjnym posunięciem. Był to pozakonstytucyjny organ rządzący krajem w okresie stanu wojennego. Miał charakter samozwańczy i nie nawiązywał do formalnie nieuchylonej, sanacyjnej ustawy o stanie wojennym z 23 czerwca 1939 r. [ 18 ] Luka w peerelowskiej konstytucji (brak regulacji nt. władz oraz praw i obowiązków obywateli w stanie wojennym) nie uzasadniała powołania bezprawnego organu jako władzy najwyższej. W związku z represjami politycznymi, łamiącymi nawet wówczas obowiązujące prawo karne (np. internowanie, ścieżki zdrowia), zbrodniami dokonanymi przez wojsko, policję i służby specjalne (np. zabójstwo ks. Popiełuszki) oraz wprowadzeniem stanu wojennego — na Jaruzelskim ciążyły i ciążą oskarżenia prokuratorskie. Okres jego władzy był szczytem bezprawia i konstytucyjnego nieładu. Czas ów pokazał, jak bardzo partia zagrożona utratą władzy „szanuje” prawo i uchwaloną przez swoich posłów konstytucję. Liczyła się tylko władza hegemońska I sekretarza i partii komunistycznej, wspierana interesami mniej lub bardziej ważnych dygnitarzy różnego typu w tym systemie władzy, oraz nieoficjalne prawo, które ta hegemońska siła stworzyła.


1 2 3 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Historia powstania Konstytucji PRL
Kryminalna Karolina

 Zobacz komentarze (8)..   


 Przypisy:
[ 11 ] Dz. U. z 1952 r. Nr 33, poz. 232.
[ 12 ] Ustawa z dnia 10 lutego 1976 r. o zmianie Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz. U. z 1976 r. Nr 5, poz. 29).
[ 13 ] Obwieszczenie Przewodniczącego Rady Państwa z dnia 16 lutego 1976 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej uchwalonej przez Sejm Ustawodawczy w dniu 22 lipca 1952 r. (Dz. U. z 1976 r. Nr 7, poz. 36).
[ 14 ] Dz. U. z 1981 r. Nr 29, poz. 154.
[ 15 ] Dz. U. z 1981 r. Nr 29, poz. 155.
[ 16 ] W Preambule Uchwały czytamy na początku jej głębokie uzasadnienie aksjologiczne: „Z uwagi na zagrożenie żywotnych interesów państwa i narodu, w celu przeciwdziałania dalszemu upadkowi dyscypliny społecznej oraz stworzenia warunków skutecznej ochrony spokoju, ładu oraz porządku publicznego, a także zapewnienia ścisłego przestrzegania przepisów prawa i poszanowania zasad współżycia społecznego…”.
[ 17 ] Władza partyjna zdawała sobie sprawę z tego bezprawia, gdyż próbowała zalegalizować stan wojenny poprzez przedstawienie dekretów (m. in. dekretu o stanie wojennym, ale i kolejnych dekretów z grudnia) do zatwierdzenia na posiedzeniu Sejmu na początku stycznia 1982 r. (Sejm zatwierdził dekrety). Przy czym, to zatwierdzenie (formalne) dekretów Rady Państwa przez Sejm jest także wątpliwe prawnie: jak Sejm mógł zatwierdzić dekrety w trakcie trwania swojej sesji? Przecież wedle Konstytucji PRL Sejm zatwierdza dekrety Rady Państwa wydane w okresie pomiędzy sesjami. Niektórzy mogą podnieść, że Sejm stanowił formalnie wówczas najważniejszy konstytucyjny organ w państwie, będący organem przedstawicielskim narodu, a ponadto, że w ramach swej władzy ustawodawczej i kontrolnej i jej istoty miał prawo do zatwierdzenia takich dekretów wydanych w trakcie sesji, skoro miał prawo zatwierdzenia dekretów wydanych pomiędzy sesjami. Nie jest to do końca jasne. Tak czy owak, zdawano sobie słusznie sprawę z faktu nielegalności stanu wojennego.
[ 18 ] Dz. U. z 1939 r. Nr 57, poz. 366. Ustawa sanacyjna padła ofiarą desuetudo.

« Historia prawa   (Publikacja: 15-09-2008 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Dawid Bunikowski
Ur. 1980 r. Doktorant w zakresie nauk prawnych (Katedra Teorii Prawa i Państwa, UMK Toruń). Wyróżniony szeregiem nagród i stypendiów (Prezesa Rady Ministrów; Wydziału Prawa; władz lokalnych i edukacyjnych). Podinspektor w Zespole Radców Prawnych w Starostwie Powiatowym w Starogardzie Gdańskim (2005 r.), a także pracownik Biura Powiatowego Rzecznika Konsumentów (tamże). Członek zarządu Fundacji „Pomagamy Zdrowiu” w Starogardzie Gdańskim – Sekretarz Fundacji (2005). Zainteresowania: prawo, filozofia, sztuka, literatura, kultura, poezja, sport, football, ekonomia, psychologia. Zaangażowany w działalność i aktywność kulturalną (poetyka, dramat, dziennikarstwo), bierze czynny udział w akcjach organizacji pozarządowych i budowaniu lokalnego i obywatelskiego społeczeństwa.

 Liczba tekstów na portalu: 16  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Eutanazja i samobójstwo
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6079 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365