Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
138.665.756 wizyt
Ponad 1054 autorów napisało dla nas 7230 tekstów. Zajęłyby one 28500 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Rok 2016
rok jak co rok
był dobry dla mnie
był dobry dla kraju
był dobry dla świata
był zły dla mnie
był zły dla kraju
był zły dla świata
  

Oddano 4129 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Wolność nie istnieje na zewnątrz, wolność istnieje tylko wewnątrz człowieka"
 Wprowadzenie » Agnosiewicz

Ateista na święta
Autor tekstu: Joanna Rutkowska, Mariusz Agnosiewicz

Amerykański socjolog Phil Zuckerman pokusił się o ciekawe badania. Przeanalizował dane dotyczące religii w krajach całego świata i stwierdził, że około 750 milionów ludzi nie wierzy w Boga, bogów lub inne ponadnaturalne siły. W Polsce według danych GUS, co najmniej 3 mln osób nie deklaruje przynależności do Kościołów i związków wyznaniowych.

Co ci wszyscy ludzie robią w grudniowy wigilijny wieczór… Uwierzyć, że nie wierzą? O świętach Bożego Narodzenia widzianych okiem ateisty opowiedział „Kurierowi Wolskiemu" Mariusz Agnosiewicz — założyciel i redaktor naczelny portalu Racjonalista.pl.

Joanna Rutkowska: Zbliża się Boże Narodzenie, święto odczuwalne przez nas niemal w każdym aspekcie życia. Jak ten czas spędzają osoby niewierzące?

Mariusz Agnosiewicz: Jeśli w ich otoczeniu dominują osoby religijne, ateiści płyną najczęściej z kolędowo-choinkowym nurtem. Próba kontestowania w takim otoczeniu świąt czy nawet tylko próba uniknięcia osobistego zaangażowania, może skutecznie zepsuć rodzinną atmosferę. Dlatego też ateiści tacy dla świętego spokoju łamią się opłatkiem czy śpiewają kolędy, a bywa że i na pasterki chodzą. Miejmy jednak na uwadze to, że nie jest to dla nich często łatwy okres, kiedy zmusza się ich do praktyk, które są im obce światopoglądowo.

Jeśli jednak ateiści stanowią gdzieś zwartą grupę, to bywa, że starają się zagospodarować święta alternatywnie. Świętowanie w okresie przesilenia zimowego – zwycięstwa światła nad ciemnością czy życia nad śmiercią — ma znacznie starsze korzenie niż nasza obecna tradycja religijna, toteż bardzo łatwo zuniwersalizować odniesienia świąteczne w tym okresie.

Jedna z naszych grup młodych ateistów, w Grudziądzu, organizuje świąteczne spotkanie dyskusyjne “Niewierzący w Wigilię. Gdzie kończy się tradycja świecka, a zaczyna religijna”. Nie będzie opłatka, lecz pierniczki w kształcie rybek Darwina. Niestety wierzący, najczęściej wykpiwają takie formy wspólnotowe niewierzących, odnosząc je do prób sztucznej kreacji “świeckiej tradycji” okresu PRL. To jednak zupełnie co innego. To inicjatywy samorzutne, oddolne, inicjowane także przez młodych, którzy robią to, bo czują taką potrzebę. Jestem przekonany, że to będzie się rozwijać. Warto to szanować. Każdy ma prawo do takiego świętowania, jakiego pragnie, o ile nie czyni przez to niemożliwym lub uciążliwym świętowania swego bliźniego innowiercy.

Rys. Zuzanna Niemier

Czy ateiści w ogóle obchodzą jakieś święta?

Oczywiście. Na ogół jednak są to święta związane z wartościami ogólnoludzkimi, jak choćby święto praw człowieka 10 grudnia. Myślę, że najwięcej ateistów świętuje Dzień Darwina. Z różnych względów to akurat święto jest szczególnie ważne dla ateistów. Darwin jest dla ateistów symbolem wyzwolenia światopoglądowego. Darwinizm jest też afirmacją pozytywnego ateizmu, takiego, który krzewi naukowy punkt widzenia. Tyle że święta ateistyczne nie polegają na czynnościach kultowych czy rytualnych. To nade wszystko zintensyfikowane oddziaływanie na intelekt, ale bez zaniedbywania sfery uczuć. Są jeszcze i inne święta niewierzących, lecz bardziej lokalne. W ogóle świętowanie przez niewierzących jest znacznie bardziej zindywidualizowane.

Jakimi zasadami kierują się niewierzący w życiu codziennym?

Na ogół podobnymi co ludzie wierzący. Generalnie rzecz biorąc wszyscy jesteśmy socjobiologicznie z grubsza uwarunkowania do podobnych zachowań społecznych. Choć inaczej swoje zasady i wartości uzasadniamy. Ponieważ jednak ateiści zmuszeni są do budowania własnych uzasadnień swoich wyborów moralnych, toteż system wartości ateistów ma większą szansę być bardziej przemyślanym i lepiej uzasadnionym. Mniej chętnie też ma na względzie różnice światopoglądowe i narodowościowe, jest zorientowany bardziej uniwersalnie, na całą ludzkość. Dla mnie prywatnie najważniejsze wartości w życiu to twórczość, poznawanie, doskonalenie, poprawianie, przekształcanie. Czyli to wszystko, co pozostawia mój jednostkowy ślad w kulturze, co jest nie tylko społecznie pożyteczne, ale indywidualnie jest pewną formą ateistycznej nieśmiertelności.

Jak doszedł pan do swojego ateizmu?

Stało się to wówczas, kiedy się zorientowałem, że moim praktykom religijnym przestały towarzyszyć myśli o Bogu. W szkole podstawowej byłem mocno zaangażowany w życie parafialne i kościelne. Ale wiązało się to również z osobistym stosunkiem i odniesieniem do Boga. Później zauważyłem, że praktykuję pewne czynności rytualne, lecz nie myślę już o Bogu. Było to przy końcu szkoły podstawowej. W szkole średniej zrezygnowałem już z praktyk i wypisałem się z lekcji religii. Ponieważ “ateista” to było straszne słowo, więc przez myśl mi nie przyszło, że mój stan jest tak poważny. Zacząłem określać się “agnostykiem”. Wtedy rozpoczął się etap intensywnych refleksji nad tą cała moją niewiarą, czytania wielu książek związanych z tematyką okołoreligijną i kościelną. Po tych lekturach wiedziałem już, że wyrok brzmi: ateista. Dziś określanie siebie mianem ateisty sprawia mi przyjemność i jest powodem do dumy. Uważam bowiem, że jest przejawem mocnej psychiki i odwagi gotowość zmierzenia się z przemijalnością.

Podsumowując, będzie Pan świętował Boże Narodzenie w tym roku?

Każdy kolejny rok napawa mnie coraz większą nadzieją i optymizmem, mam więc zawsze w tym okresie dobre powody do świętowania zwycięstwa Światła. Ściągam do Warszawy z drugiego końca Polski najbliższą rodzinę, mamę i siostrę. Będziemy wspólnie świętować, również nasze rodzinne więzi. Jeśli jesteś ateistą i chcesz cokolwiek świętować, to znaczy, że poradziłeś sobie z twardą rzeczywistością. Można by zatem rzec, że ateista świętujący, to ateista zweryfikowany.

Dziękuję za rozmowę.

„Kurier Wolski" nr 18/2008

 


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Dzień Darwina: święto ewolucjonizmu
Nauka – brama do nowej religii?

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (24)..   


« Agnosiewicz   (Publikacja: 13-12-2008 Ostatnia zmiana: 18-12-2008)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Joanna Rutkowska
Ukończyła socjologię na UW (Praca magisterska: "Elementy światopoglądu polskich ateistów", 2007). Działaczka PSR (w latach 2007-2008 sekretarz PSR, od 2009 członek zarządu). Pracuje jako redaktorka.
 Numer GG: 1066847  Skype: rutkoff700

 Liczba tekstów na portalu: 14  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Wspomnienie o profesorze Andrzeju Nowickim

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 891  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 3  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Czy oryginalny marksizm da się obronić?
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6255 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2017 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365