Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
149.582.194 wizyty
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7287 tekstów. Zajęłyby one 28732 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 582 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Wydaje mi się, że Bóg jest wygodnym wynalazkiem ludzkiego umysłu".
 Światopogląd » Ateizm i Ateologia

Ateista contra wojujący ateista
Autor tekstu:

W związku z tym, że zostałem już kilka razy nazwany wojującym ateistą, chciałbym się zastanowić nad znaczeniem tych słów. W tym miejscu uważam za stosowne zdefiniowanie najpierw osoby, która jest ateistą. Zatem ateista to zwolennik ateizmu, czyli poglądu kwestionującego istnienie Boga lub odrzucającego wiarę religijną [ 1 ]. To pierwsza definicja wzięta ze słownika wyrazów obcych. Druga definicja zaczerpnięta ze słownika języka polskiego brzmi: „zwolennik ateizmu, nie wierzący w Boga; ateusz" [ 2 ]. Wielka encyklopedia PWN podaje, że ateizm oznacza: "filozoficzne poglądy teoretyczne lub postawy praktyczne, negujące istnienie Boga (...)" [ 3 ]. Tyle fachowe źródła informacji.

Od siebie chciałbym dodać, że faktycznie ateista to człowiek nie wierzący w istnienie Boga (-ów). To osoba, która kwestionuje poznanie metafizyczne i wszelką irracjonalność. Swoją wiedzę opiera na nauce i faktach. Dodam jeszcze, że ateista nie powinien spoczywać na jakichkolwiek laurach; bardzo dobrze byłoby, gdyby nieustannie poszerzał swoje horyzonty myślowe.

Ateista według mnie powinien być tolerancyjny dla innych poglądów niż własne, przy czym nie może zezwalać na obskurantyzm intelektualny, na głoszenie jedynie słusznych poglądów. Swoim zdaniem i postawą winien wyrażać głębokie poszanowanie drugiego człowieka!

W powszechnej opinii ateiści są jednak postrzegani jako diabły wcielone. Nie wiedzieć czemu, ale wielu ludziom nie chce nawet przejść przez gardło słowo ateista. Jeśli już godzą się (chyba za dużo powiedziane) z faktem, że tacy istnieją, to mówią o nas niewierzący, zagubieni, agnostycy i tym podobnie. Często myli się nas z komunistami, satanistami, czy burzycielami tradycji i wszelkich wartości. Część społeczeństwa najchętniej by się nas pozbyła przenosząc prędko na łono Abrahama. Na szczęście czasy stosów już minęły. Zamyka się nam jednak usta w inny sposób.

Niestety, dla wielu jesteśmy wciąż żywym wcieleniem Hitlera, Stalina, Mao Tse-tunga. Ostatnio słyszałem nawet, że nie należy korzystać z hasła ateizm w Wikipedii, bo maczali w tym palce ateiści i przedstawione tam informacje są całkowicie błędne.

Nie kwestionuję, że wśród nas mogą być czarne owce, które wyrządzają więcej krzywd niż pożytku sobie i innym W każdej bowiem grupie występują jednostki łamiące prawo, nie przestrzegające żadnych wartości. Od tych całkowicie się odcinam! Ateista to człowiek porządny - cokolwiek miałoby to znaczyć.

I dalej mam kłopot, ponieważ po tak zdefiniowanym ateiście, za którego się uważam, nie widzę niczego takiego, co by wskazywało na nazwanie mojej skromnej osoby wojującym ateistą.

Ten ostatni według mnie nie pamięta o wskazanych wcześniej zasadach, cechach i wartościach. Celowo używa ateizmu do zaspokojenia swoich egoistycznych pobudek, zapominając, że nie jest sam na świecie, że inni też mogą mieć rację. Taki wojujący ateista nie przebiera w środkach w osiągnięciu założonych celów. Najpewniej chciałby zburzyć wszystkie kościoły, a księży wystrzelić w kosmos. Do tej pory nikogo takiego nie poznałem i nie chcę spotkać.

Mój problem się pogłębia. Oby nie był to początek depresji. Robię rachunek sumienia i za nic w świecie nie mogę sobie przypomnieć, abym w jakikolwiek niecywilizowany sposób przekonywał kogoś do moich poglądów. Może pamięć już nie ta? Szukam dalej. Owszem, mówię o racjonalizmie, o nieprzestrzeganiu prawa, krytykuję Kościół, śmieję się z głupoty, drwię z hipokrytów. Nie wypowiadam się na tematy, o których nie mam pojęcia. Jeśli coś mi się podoba, zastanawia lub nie, potrafię to najczęściej uargumentować. Może kłamię? Przyczyna, jak sądzę, leży w tym, że zadaję pytania, szukam odpowiedzi, unikam schematów, walczę ze stereotypami — a to niektórych bardzo boli, uwiera niczym niewygodny but. Z braku racjonalnych argumentów rozmówcy wolą przypiąć mi etykietkę, której nie rozumieją. Tak jest szybciej i łatwiej!

Pewnie się „wybielam"? Jestem narcyzem? Za grosz nie mam szacunku? Jak tak można? Czy mogę tak myśleć?
Pozdrawiam.


 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Domorosłe przemyśliwania
Założenia i definicja teorii naukowej - ewolucjonizm i kreacjonizm

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (37)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Zob. Słownik wyrazów obcych, PWN, Warszawa 1999 r., s. 86 — 87.
[ 2 ] Mały słownik języka polskiego, PWN, Warszawa 1990 r., s. 22.
[ 3 ] Wielka encyklopedia PWN, Warszawa 2001, t. 2, s. 413.

« Ateizm i Ateologia   (Publikacja: 02-12-2009 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Łukasz Kudelski
Nauczyciel języka polskiego. Członek PSR.

 Liczba tekstów na portalu: 2  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Krzyżujmy!
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6980 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365