Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
183.068.467 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7351 tekstów. Zajęłyby one 29006 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 3563 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"To, że jesteśmy krajem katolickim, nie znaczy, że nie możemy być państwem o standardzie demokratycznym z rozdziałem od Kościoła. Inaczej zostaniemy stłamszeni przez Kościół, który coraz więcej chce, chce i chce, i będzie bronił swoich przywilejów. (...) jak lewica rządzi, to Kościół najwięcej ciągnie."
 Kultura » Historia

Zainteresowanie brytyjskimi wzorami politycznymi w Rzeczpospolitej w XVIII wieku [2]
Autor tekstu:

Wydaje się jednak, że to nie supremacja języka francuskiego uniemożliwiała szerszą asymilację myśli angielskiej, ponieważ włączenie się les philosophes do angielskiego dyskursu o polityce i ustroju działało by tu raczej na korzyść takiej asymilacji. Można zaryzykować tezę, że to brak zaangażowania Wielkiej Brytanii, w sprawy Europy Środkowo-Wschodniej, porównywalnego choćby z zaangażowaniem francuskim, spowodowało, że kraj ten pozostał w gruncie rzeczy nieznany polskiej elicie politycznej XVIII wieku. Nie tylko zresztą polskiej. Pierre Gaxotte twierdził, że francuska opozycja arystokratyczna na przełomie XVII i XVIII wieku świadomie szukała anty-absolutystycznego oręża politycznego w Anglii [ 14 ]. W Polsce szlachta wolała korzystać z przykładu Holandii i Wenecji, krajów znanych w Rzeczpospolitej o wiele lepiej, dzięki licznym kontaktom w ubiegłych wiekach. Nie bez znaczenia są też zadawnione żale do Anglików odnoszące się do kwestii wyznaniowych [ 15 ]. Mimo intensywnych kontaktów handlowych między Anglią a Polską w XVII wieku [ 16 ], penetracja angielska odnosiła się w zasadzie tylko do Gdańska i Elbląga. Wielka Brytania nie prowadziła w XVIII wieku stałej „polityki wschodniej" takiej jak francuska. Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że w odróżnieniu od Francuzów wspierających w 1733 roku Stanisława Leszczyńskiego w Gdańsku i konfederatów barskich w 1768 roku, Brytyjczycy nigdy poważnie nie zakładali interwencji zbrojnej na terenie Rzeczpospolitej, choć technologicznie i finansowo byliby jak najbardziej zdolni przeprowadzić taką operację. Nie czynili tego nawet na terenie Gdańska, gdzie posiadali placówki handlowe i nawet gdy ich interesy były zagrożone, jak podczas okupowania przez gdańszczan brytyjskiego statku [ 17 ], wziętego za szwedzki w 1714 roku. W swej mało konsekwentnej polityce wschodniej Brytyjczycy starali się oprzeć na Austrii, Rosji lub Prusach, często mylnie interpretując intencje rządów tych państw [ 18 ].

Anglia uwolniła się na skutek protestanckiej „Chwalebnej Rewolucji" (Glorious Revolution 1688-1689) od francuskich wpływów i mogła odtąd kształtować sytuację na kontynencie, co czyniła nieprzerwanie od 1713 roku. Dotyczyło to jednak przede wszystkim Zachodu Europy. Politykę wschodnią Brytyjczycy uprawiali sporadycznie, jak np. w roku 1719 wysyłając eskadrę okrętów wojennych adm. Norrisa przeciwko rosyjskiej flocie panoszącej się po Bałtyku. Obawy przed Rosyjską obecnością w Meklemburgii pod koniec Wielkiej Wojny Północnej (1700-1721) i niepokój o bezpieczeństwo połączonego z Wielką Brytania unią personalną (od 1714 roku) Hanoweru „wymusiły" na Londynie prowadzenie polityki kontynentalnej w o wiele szerszym zakresie, niż uprawiano by ją gdyby unia nigdy nie doszła do skutku. Wielu polityków brytyjskich jak wieloletni speaker Izby Gmin Arthur Onslow (1691-1768) [ 19 ] i William Pitt Starszy (1708-1778) [ 20 ], czuło z tego powodu niechęć do Hanoweru nie pozwalającego gabinetowi brytyjskiemu powrócić do polityki izolacjonizmu. Na zachodzie podobną rolę „kotwicy" kontynentalnej dla dyplomacji brytyjskiej pełnił zdobyty w 1704 roku i utrzymany na podstawie pokoju w Utrechcie (1713) Gibraltar. W tych latach wschodnia polityka francuska miała już za sobą długą i wielką tradycję [ 21 ].

Stosunki między Wielką Brytanią a Polską doby saskiej były kiepskie. W 1718 roku gdy Sir Richard Vernon, 3. baron Hodnet (1678- 1725) był posłem w Polsce. omal nie doszło do konfliktu dyplomatycznego między Wielką Brytanią a Polską i Saksonią z tego powodu, że Vernon nie otrzymał zwyczajowego podarku w postaci pewnej (sporej, np. poseł rosyjski Siergiej Dołgoruki w 1722 roku dostał 4.000 talarów) sumy pieniędzy, lub choćby saskiej porcelany, bardzo wysoko wówczas cenionej. Vernonowi odmówiono tego, ponieważ były istotne przesłanki za tym, że intrygował on przeciw Augustowi II Mocnemu [ 22 ].

Najbliżej do zbrojnej interwencji brytyjskiej na polskich terenach było w 1725 roku. 16 lipca 1724 w Toruniu doszło do zamieszek między miejscowymi protestantami a katolikami, zakończone zdemolowaniem kolegium jezuickiego przez protestantów. Powołany przez króla Augusta II sąd asesorski skazał 9 protestanckich uczestników zajść oraz 2 protestanckich burmistrzów miasta na śmierć, co wywołało silne wzburzenie poza granicami kraju i poważny kryzys dyplomatyczny. W roku 1725 Jerzy I Hanowerski wysłał dyplomatę Edwarda Fincha (zm. 1771) do Augusta II, ponieważ tumult toruński (1724) oburzył, go równie mocno jak Fryderyka Wilhelma I, króla Prus. August II Mocny, nie bronił oskarżonych protestantów przed karą, by przypodobać się szlachcie katolickiej, lecz za granicą zostało to bardzo źle odebrane. Królestwo Prus i Wielka Brytania rozważały wysłanie wojsk do Polski by bronić sprawy protestanckiej. Finch pojechał najpierw do Drezna, a potem do Warszawy, gdzie poproszono go by wrócił do Anglii. Podkanclerzy litewski Kazimierz Czartoryski na upomnienia i żądania Fincha odpowiedział, że król Jerzy powinien wpierw zadbać o tolerancję w swoim kraju, zwłaszcza wobec tamtejszych katolików (katolicy nie mieli w Anglii m.in. dostępu do urzędów). August II Mocny napisał do króla Jerzego by zastąpił Fincha kimś innym, jako że nawet prymas Teodor Andrzej Potocki żądał jego odesłania. Jerzy I odmówił i żądał traktowania Fincha jako oficjalnego wysłannika brytyjskiego. Na sejmie 1726 roku, na którym szlachta gwałtownie skandowała przeciw Finchowi, Jerzemu I i brytyjskim remonstracjom, kanclerz Jan Sebastian Szembek odmówił udzielenia Anglikowi audiencji. Mimo to dopiero jesienią 1727 roku Finch opuścił dwór Augusta II [ 23 ].

Gabinet Roberta Walpole’a (1721-1742) prowadził politykę pokoju niemal za każdą cenę. Wojna przeciw Hiszpanii (1739) została na nim wymuszona przez publick opinion. W głównym źródle do historii ówczesnej dyplomacji brytyjskiej: Memoirs of the Life and Administration of Sir Robert Walpole Williama Coxe’a (1798), który to zbiór obejmuje najważniejsze dokumenty i korespondencję rządu Walpole’a sprawy wschodnie są prawie nieobecne. Walpole był wprawdzie zaniepokojony wzrostem potęgi Rosji [ 24 ] ale jak się wydaje jego rząd nie miał żadnej koncepcji rozwiązania tej sprawy. Premier i jego otoczenie polegało na sojuszu z Austrią i na dyplomacji cesarskiej. Sojusz z cesarzem był bowiem podstawą brytyjskiej polityki wschodniej od zakończenia Hiszpańskiej Wojny sukcesyjnej. Mimo pewnych rozbieżności interesów co do postanowień traktatu pokojowego kończącego ten konflikt i zbliżenia z Francją w latach 1717-1735 [ 25 ], politycy otwarcie zwalczający Austrię jak Charles Townshend (1674--1738) nie byli tolerowani [ 26 ]. Inni zaś jak Thomas Pelham-Holles, książe Newcastle (1693-1756) lubili się stroić w piórka obrońców cesarza [ 27 ] by przypodobać się przywiązanemu do Austrii lojalnego elektora rzeszy Jerzego II. Jak się wydaje z trudem zdawano sobie w Londynie sprawę z tego, że interesy Austrii i Rosji mogą nie być tak zbieżne jak sugerowałby to sojusz z 1726 roku między obu krajami [ 28 ].

Idea postrzegania Polski i innych krajów wschodnich jako zacofanych wiązała się z rozpowszechnieniem ideom postępu, opracowanym naukowo przez markiza de Condorcet pod koniec XVIII wieku. Markiz de Condorcet twierdził, iż Wielka Brytania I Francja są bardziej zaawansowane od innych państw europejskich w dziele zapewniania publicznej wolności i praworządnej i stabilnej administracji. W tym ujęciu Niemcy i Włosi nadal jeszcze trochę błądzili, a ludy Europy Wschodniej miały skłonności ku despotyzmowi lub anarchii. Wspomniana idea postępu Condorceta była jedynie opracowaniem wcześniejszego typowego dla Oświecenia przekonania, że wszystkie ludzkie instytucje dają się stosunkowo łatwo reformować a ich działanie usprawniać. Skoro postęp ma charakter stały i prowadzi do wolności, oznacza to, że pewne kraje zbliżają się do osiągnięcia stanu dostępnego wszystkim narodom, jeśli się postarają. Jeśli niektóre narody starają się nieprzerwanie od wieków, wtedy szanse innych na ich dogonienie maleją. Dziś mieszkańcy Europy Wschodniej nieustannie zastanawiają się czy dogonią kraje Zachodu, ponieważ wydaje się, że istnieje tylko jeden przepis na wolność i szczęście. Do dziś wydaje się, że tak jest, choć model chiński stanowi tu pewną zagadkę.


1 2 3 4 5 6 Dalej..
 Zobacz komentarze (6)..   


 Przypisy:
[ 14 ] P. Gaxotte, Rewolucja Francuska,Warszawa 2001.
[ 15 ] Anglia i Polska budowały wspólnie dzieło reformacji, czego symbolem była działalność Jana Łaskiego. Potem ich drogi się rozeszły. W Polsce zapanowała kontrreformacja a w Anglii liczba katolików drastycznie spadała z powodu nieprzychylnej im polityki wewnętrznej, vide: R. Butterwick, Stanisław August...,s. 38-42.
[ 16 ] E.A. Mierzwa, Anglia a Polska w pierwszej połowie XVII w., Warszawa 1986.
[ 17 ] Historia Gdańska, T. III/1: 1665-1793, s. 35-51.
[ 18 ] P. Hanczewski, Dyplomacja brytyjska w Europie Środkowo-Wschodniej w latach 1748-1756, Toruń 2000.
[ 19 ] B. Williams, The Whig Supremacy 1714-1760, Oxford Clarendon Press 1939, 19-21.
[ 20 ] Pitt był za to znienawidzony przez Jerzego II, vide: B. Williams, The Whig Supremacy s. 19.
[ 21 ] Polska — Francja — dziesięć wieków związków politycznych, kulturalnych i gospodarczych, Warszawa 1983.
[ 22 ] Historia Dyplomacji Polskiej — tom II 1572-1795, PWN Warszawa 1981, s. 443.
[ 23 ] Historia Dyplomacji Polskiej, tom II 1572-1795 pod red. Zbigniewa Wójcika, PWN Warszawa 1982, s. 374, 438.
[ 24 ] W swym liście do brata (Horatio Walpole ofWolterton) Walpole pisze o swych obawach przed "growing power of Muscowy", vide: W. Coxe, Memoirs of the Life and Administration of Sir Robert Walpole, T. Cadell & W. Davis, London 1798, s. 323-324.
[ 25 ] Zbliżenie z Francją 1717-1735, vide: J.B. Perkins, France during The Regency, Cambridge University Press, 1920, s. 376-377.
[ 26 ] Szwagier Walpole’a Townshend został zwolniony z urzędu Sekretarza Stanu w 1730 z powodu zbyt samodzielnej i zbyt anty-austriackiej polityki (szykował ni mniej ni więcej jak projekt podziału Belgii między Francję i Wielką Brytanię), vide: F. S. Oliver, The Endless Adventure-Personalities and Practical Politics in Eighteenth Century England, Boston/NY 1931, t II, s.137.
[ 27 ] ...I belief if the noble Lord were to enquire impartially into the Reasons of this Conduct, he would find that other Causes contributed to that Event. He would find it to be owing to the vise Conduct of our court at that Juncture, that the Grand Emperor was not stript of a considerable Part of his dominions, and that the Balance of Power of Europe is yet preserved..., vide: Gentleman's Magazine t. VIII sierpień 1738..., s. 406.
[ 28 ] British Diplomatic Instructions — France 1727-1744, London 1930, s. 121-123.

« Historia   (Publikacja: 12-04-2012 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Piotr Napierała
Urodzony w 1982r. w Poznaniu - historyk; zajmuje się myślą polityczną oświecenia i jego przeciwników i dyplomacją Francji i Anglii XVIII wieku, a także kwestiami związanymi z ustrojem państw (Niemcy, Szwecja, W. Brytania, Francja) w tej epoce.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 74  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Bernard-Henri Lévy American Vertigo
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 7941 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365