Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
158.670.420 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7305 tekstów. Zajęłyby one 28821 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 925 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Cierpienie nie uszlachetnia
 Nauka » Zdrowie

List otwarty do Ministra Zdrowia, Bartosza Arłukowicza [1]
Autor tekstu:

Z PROŚBĄ O UNIEWAŻNIENIE WSZYSTKICH RESORTOWYCH DOKUMENTÓW ZAWIERAJĄCYCH KŁAMSTWA NAUKOWE

Szanowny Panie Ministrze,

Przypominam, że instytucja, którą Pan obecnie kieruje rozpowszechnia kłamstwa naukowe, które umożliwiają stosowanie na masową skalę oszukańczych metod terapeutycznych.

Mam nadzieję, że w najbliższym czasie ukróci Pan te praktyki, ośmieszające polskie władze oraz całe środowisko lekarskie.

Sprawa, o której piszę dotyczy także Ministerstwa Pracy, które, zabierając prawem kaduka głos na temat medycyny, zalegalizowało działalność oszustów leczniczych nie posiadających dyplomu lekarza.

Od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej każdy obywatel może legalnie prowadzić praktykę lekarską. Jedyny warunek to unikanie terminu „leczenie" na określenie swojej działalności i płacenie podatków.

Przyczyny i skutki

Czy rozwój ochrony zdrowia ma się odbywać pod dyktando głupców i ignorantów? W dziedzinie tzw. medycyny alternatywnej (np. homeopatii) terror głupców jest tylko przykrywką dla międzynarodowej organizacji oszustów sprzedających NIC za prawdziwe pieniądze. Organizację tę śmiało można nazwać mafią. Potrafiła ona, bowiem zmusić do współpracy polityków, którzy zapisali w ustawach tak horrendalne kłamstwa naukowe, że w efekcie leczenie NICZYM nie jest obecnie przestępstwem. A powinno!

Czy członkowstwo Polski w ponadnarodowej organizacji musi nas skazywać na akceptację działalności przestępczej? Czy polski polityk może powiedzieć nie, kiedy urzędnik z Brukseli nakazuje rejestrację 5 tysięcy „leków", które nie zawierają śladu substancji czynnej?

Powiem Panu, Panie Ministrze. A może będzie lepiej, jeśli pokażę. Może odważy się Pan skomentować poniższe informacje pochodzące z periodyku „naukowego" pt.: HOMEOPATIA PRAKTYCZNA?

Termin „potencja" określa ile razy „leczniczą" wodę rozcieńczono wodą nieleczniczą. Termin witalność nic nie oznacza. Oba terminy użyte w jednym zdaniu mogą zabić śmiechem.

Powrót do źródeł

W 1997 r. przy Ministerstwie Zdrowia powołano Radę Szamanów, nadając jej dla niepoznaki ksywkę: "Rada ds. Niekonwencjonalnych Metod Terapii". Rada została dość szybko zlikwidowana, ale ja zdążyłem przeczytać w dzienniku urzędowym, co następuje: Rada to: "....organ inicjujący, doradczy i opiniodawczy w zakresie niekonwencjonalnych metod terapii, przy czym pod tym pojęciem należy rozumieć działania prozdrowotne towarzyszące od lat medycynie akademickiej, obejmujące homeopatię, akupunkturę, bioenergoterapię...." itd.

OPCJA I

Preambanialuki: "Rada stoi na gruncie naukowym medycyny cywilizacji europejskiej".

Idźmy dalej. Rada uznała za istotne "wkroczenie państwa w uprawianie niekonwencjonalnych metod terapii poprzez przyjęcie rozwiązania w drodze ustawy", a to w celu ustanowienia zawodu naturoterapeuty.

Wg założeń projektu ustawy, kandydat na takiego terapeutę powinien zdobyć w Izbie Rzemieślniczej odpowiednie wykształcenie (na poziomie czeladnika lub mistrza), po czym "zdać egzamin", którego "zakres będzie ustawowo określony".

Mając zatem np. ukończoną szkołę podstawową oraz dyplom czeladnika, np. bioenergoterapii (zdobyty na kursie w Izbie Rzemieślniczej), będzie mógł zarejestrować działalność gospodarczą i rozpocząć „leczenie" chorych „emanowaniem biopola na odległość" (cytuję dokument rządowy) lub np. udrożnianiem centralnej meridiany w celu ułatwienia przepływu energii harmonizującej wibrację z dynamizacją punktu potrójnego ogrzewacza z czakrą korzenną.

OPCJA II

Władze państwowe brały także pod uwagę inne rozwiązanie, którego nie można było jednak wprowadzić ze względu na (uwaga!) "zbyt małą w Polsce liczbą prokuratorów" (sic!). Logika wskazuje, że ta elita wymiaru sprawiedliwości miała być rzucona na front walki z oszustwami leczniczymi.

POWRÓT DO OPCJI I

Wykształcenie tysięcy prokuratorów nie było oczywiście możliwe, więc minister zdrowia w 2002 roku ponownie powołał Radę Szamanów i uczynił z niej organ. Pomocniczy.

W jej skład wszedł prezes kasy rolniczej (jako przewodniczący), prawnik, radca prawny, naczelnik wydziału, redaktor naczelny, prezes uzdrowiska, psycholog, rehabilitant, balneolog, dyrektor ZOZ-u, homeopata i akupunkturzysta.

Tak sobie myślę, że gdyby w ośrodku CERN pracował taki zespół, nieuchwytny dotąd bozon Higgsa byłby dawno odkryty.

Minister Zdrowia również zdawał sobie sprawę z potęgi intelektualnej zespołu i dlatego wyznaczył Radzie jeszcze trudniejsze zadania.

Spytacie Państwo, czy może być coś trudniejszego, niż praca nad uzupełnieniem Modelu Standardowego. Odpowiadam: tak.

Przeczytajcie zresztą sami poniższy tekst. Ja zrozumiałem tylko punkt trzeci. Otóż, zadaniem Rady miało być badanie zjawisk metafizycznych przy pomocy metod empirycznych… Wiem, kompletny nonsens, ale dlaczego mnie to nie dziwi?

Minister zdrowia stawia zadania Radzie Szamanów (cytuję):

"1/ opracowanie merytorycznych założeń do uregulowania w przepisach prawnych problematyki niekonwencjonalnych metod terapii, ze szczególnym uwzględnieniem:
a/ kryteriów prowadzenia działalności w tym zakresie,
b/ zasad i trybu uzyskiwania zezwoleń na prowadzenie takiej działalności,
c/ zasad współdziałania osób prowadzących tę działalność z lekarzami,
2/ opracowanie założeń dotyczących kontroli w zakresie stosowania przepisów, o których mowa w pkt 1,
3/ inicjowanie badań naukowych z zakresu niekonwencjonalnych metod terapii oraz wykorzystywanie ich wyników,
4/ wykonywanie innych zadań zleconych przez Ministra Zdrowia".

BURZA MÓZGÓW

Ambicją Rady było sprostanie wymaganiom ministra i dlatego jej członkowie dali z siebie wszystko. Zaczęło się, jak przypuszczam, od burzy mózgów.

Jak Państwo wiedzą celem pierwszego etapu burzy mózgów jest wygenerowanie, jak największej ilości rozwiązań jakiegoś problemu, przy czym nie jest istotna ich jakość, lecz ilość. Zapisywane są nawet te najgłupsze.

Drugi etap to czas na wybór kilku najlepszych pomysłów i ponowne ich przedyskutowanie, w celu wybrania jednego „genialnego".

Ja podejrzewam, że działalność Rady skończyła się na I etapie, a rozwiązania wybrano drogą losową. Losowanie, jak się przekonamy, było nieszczęśliwe. Ślepy los wskazał na absurd i groteskę.

Skąd wiem to wszystko, skoro nie uczestniczyłem w posiedzeniach Rady?

A pamiętacie Państwo sentencję: a fructibus eorum cognoscetis eos?

OWOC I

FRAGMENTY ROZPORZĄDZENIA EWY KOPACZ z dnia 14.11.2008

Niżej przytaczam wszystkie kłamstwa naukowe zawarte w rozporządzeniu. W każdym przypadku uzasadnię, dlaczego uważam je za kłamstwa. Udowodnię także, że paradygmat holistyczny, na który powołuje się rozporządzenie, to śmietnik postmodernistycznych, antynaukowych majaczeń.

Kpiny z medycyny nr I

"(...) Produkt leczniczy zalicza się do kategorii dostępności „wydawane z przepisu lekarza" (...)", w przypadku gdy..... „1) Występuje w stopniu rozcieńczenia trzydzieste rozcieńczenie dziesiętne lub piętnaste rozcieńczenie setne i Korsakowa lub.…"

Uzasadnienie:

Wielkość rozcieńczeń, o których mówi rozporządzenie jest tego rzędu, że substancją czynną w tych „lekach" pozostaje wyłącznie woda. Matematyka nie kłamie.

Kpiny z medycyny nr II

2) „Metoda Korsakowa".

Uzasadnienie:

Maszyna Korsakowa do „produkcji leków homeopatycznych" niczym nie różni się od sprzętu AGD. To po prostu zmywarka do naczyń, która dokładnie myje szklaną zastawę. Patrz film:

Kpiny z medycyny nr III

"(...) W myśl zasad holistycznych (...)"

Uzasadnienie:

D. Groothuis: "Koncepcja zdrowia holistycznego kieruje się wielkim kłamstwem..".

Potwierdza to działalność ruchu New Age, którego sztandarową dziedziną jest medycyna holistyczna. Podstawy tego ruchu to kompilacja chorych idei Spinozy, Emersona, Schopenhauera, Hegla oraz bredni typu astrologii, magii, psychoanalizy, kabały i teozofii. Z tego zsypu pseudofilozoficznych majaczeń wyłoniła się groteska nazwana paradygmatem holistycznym. Potwierdza ona jakoby związek panteistycznej mistyki z nauką.

W tym kontekście naukowcy-postępowcy (p. Fritjof Capra) bredzą, że ludzkość osiągnęła kres swoich możliwości rozwoju. Postęp, zaś jest możliwy tylko w przypadku kwantowego skoku świadomości, który nastąpi po osiągnięciu masy krytycznej pozytywnych idei. Wtedy człowiek przeniesie stan świadomości na poziom alfa, co pozwoli mu zrozumieć istotę harmonii natury i kosmosu i umożliwi czerpanie informacji o sposobach uzdrawiania holistycznego z obszaru Wyższej Inteligencji. Wg mnie normalna inteligencja wystarczyłaby, żeby urzędnicy Ministerstwa Zdrowia zidentyfikowali medycynę holistyczną (w tym homeopatię), jako obszar działania hochsztaplerów.

Dlaczego tak się nie stało? Widocznie resort zdrowia osiągnął już masę krytyczną pozytywnych idei i dokonał kwantowego skoku świadomości w „nadprzestrzeń".

Kpiny z medycyny nr IV

"(...) wysokie rozcieńczenia (potencje, stopnie dynamizacji) produktów leczniczych homeopatycznych stosowane są w poważnych jednostkach chorobowych, głównie w chorobach przewlekłych".

Uzasadnienie:

„Leczenie" poważnych, przewlekłych chorób przy pomocy wody lub cukru jest tak bezczelnym oszustwem, że powinno skutkować natychmiastowym odebraniem prawa wykonywania zawodu lekarza i wydania zakazu pracy na każdym stanowisku związanym z ochroną zdrowia. Powinno też być ścigane z urzędu przez prokuraturę.


1 2 Dalej..
 Zobacz komentarze (21)..   


« Zdrowie   (Publikacja: 28-07-2012 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Andrzej Gregosiewicz
Profesor zwyczajny, kierownik Katedry i Kliniki Ortopedii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Od 2001 roku prowadzi walkę z oszustwami leczniczymi typu homeopatii, bioenergoterapii, radiestezji i innymi rodzajami tzw. "medycyny alternatywnej". Opublikował na ten temat ponad 80 artykułów w mediach papierowych i elektronicznych. Jest „ojcem chrzestnym” akcji medialnej przeciwko homeopatii. W 2008 roku, głównie na skutek Jego konsekwentnej działalności publicystycznej oraz wygrania procesu sądowego z Izbą Gospodarczą Farmacja Polska oraz producentami "leków" homeopatycznych, rozpoczęła się szeroka debata publiczna na temat wartości leczniczych tego sposobu terapii. Jest członkiem-założycielem Klubu Sceptyków Polskich. W 2011 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, na wniosek prof. Andrzeja Gregosiewicza, rozpoczął - bezprecedensową w Europie - procedurę wyjaśniającą, czy homeopatyczny koncern Boiron (filia w Polsce) nie prowadzi praktyk niezgodnych ze zbiorowym interesem konsumentów.

 Liczba tekstów na portalu: 26  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Jasnowidzenie czy ciemnomyślenie?
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8222 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365