Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
159.458.766 wizyt
Ponad 1063 autorów napisało dla nas 7307 tekstów. Zajęłyby one 28830 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1256 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
'Wiara' nie jest tak naprawdę odrzuceniem rozumu, ale leniwą akceptacją złego rozumowania. 'Wiara' jest pseudo-uzasadnieniem, które pewni ludzie powtarzają, kiedy chcą o czymś twierdzić bez niezbędnych dowodów.
 Społeczeństwo » Młodzież, szkoła, studia

Matura z wiary
Autor tekstu:

O szkodliwości czytania porannych wiadomości?

Lubię sobie rano przed wyjściem na uczelnię sprawdzić poranne wiadomości. Nie, żeby mnie jakoś okrutnie interesowały, wszak większość to polityczny bełkot, ale mam w sobie przekonanie, że do dobrego tonu należy śledzenie najnowszych wieści, bo to i o jakimkolwiek zainteresowaniu sprawami spoza okolicy najbliższych 5 metrów świadczy, i w towarzystwie jest o czym pogadać. Ponieważ telewizji nie cierpię, a radia słucham tylko nocą, przeglądam sobie portale nieco na wyrost zwane informacyjnymi, głównie te najpopularniejsze, by zaoszczędzić na czasie, który rano jest szczególnie cenny. Czytam sobie i dziś na spokojnie kolejne tytuły, pijąc kakao, aż tu nagle dwie wiadomości uderzyły mnie niczym młot, wzbudzając niemały popłoch.

Jedna, w której Jarosław Kaczyński twierdzi, że wynegocjował z Wielką Brytanią jej wsparcie dla postulatów Polski w sprawie unijnego budżetu. Jak się okazało wczoraj i dziś, premier Cameron najwidoczniej złośliwie nie dotrzymał słowa, w dalszym ciągu obstając przy swoim bardzo szkodliwym poglądzie, a który to prezentuje od kilku tygodni- stąd też większe zaskoczenie wywołały słowa pana prezesa świadczące o czymś przeciwnym. Może Cameron zwiódł pana Kaczyńskiego, a może pan prezes i jego poplecznicy po prostu bredzą. Niech każdy sam zdecyduje, co mu się widzi bardziej prawdopodobnym.

Podświadomie czułem, że to tylko preludium do prawdziwej symfonii absurdu. Pradawny instynkt drapieżcy nie zawiódł. Otóż dowiedziałem się z komunikatu Episkopatu Polski, że Kościół katolicki wzywa rząd do jak najszybszego ustanowienia matury z religii, gdyż w „ustroju demokratycznym naturalne jest domaganie się prawa do egzaminu maturalnego z religii." [ 1 ] Mało tego, „taki egzamin stanowiłby realizację zasady równoprawnego z innymi przedmiotami traktowania nauki religii", czytamy dalej.

W przekazie tym zainteresowało mnie kilka kwestii, postanowiłem więc rozważyć je
w pociągu, w drodze na uczelnię.

Oczywiście kwestia postulowanego równouprawnienia nauki religii z innymi przedmiotami wybija się na pierwszy plan, świecąc blaskiem tak jasnym, że stajemy przed wyborem: spuścić z pokorą wzrok albo go stracić. Ja zaryzykowałem i spojrzałem — nie żałuję, gdyż tym światłem pulsowała jak się okazało krynica najczystszej mądrości.

I zrozumiałem, przejrzałem na oczy, że doprawdy ślepym trzeba być albo złą wolą przesiąkniętym, by nie zauważyć, iż gadające węże, demony wchodzące w świnie, wskrzeszanie zmarłych gestem i słowem czy Słońce krążące wokół Ziemi w swych podstawach ani wiarygodności nie różnią się niczym od fotosyntezy, kwarków, crossing- over czy wybuchu supernowej. Spotykałem się swego czasu z dziewczyną, w którą — przysiągłbym na wszystkie relikwie- co mniej więcej trzy dni wchodził demon i nikt z tego specjalnej sensacji nie robił, no, chyba że akurat tłukła ze złości szklanki i talerze. A zatem temat, demonów przynajmniej, nie powinien wzbudzać wątpliwości...

Ale tak naprawdę w tym miejscu odechciało mi się dowcipkować, bo tak żałosny i absurdalny postulat wygłoszony pełnym arogancji, pretensjonalnym tonem nie powinien być komentowany z ironią, lecz z całą bezwzględnością. Jakim krajem chcemy być i jakim społeczeństwem, jeżeli honorowanym przez państwo tytułem zdobycia średniego wykształcenia będzie znajomość żydowskich baśni i legend sprzed tysięcy lat? Oczywiście znany mi jest stan obecny, gdy maturę może zdobyć każdy dureń z przekonaniem, że „jemu się należy", zaś obecny magister nie dorównuje do pięt przedwojennemu maturzyście, ale chyba nie tak to powinno wyglądać. I gdyby jeszcze ta nieszczęsna „matura z religii" dotyczyła religii jako pewnego systemu wierzeń podlegającemu badaniom o charakterze naukowym [ 2 ]. Wiemy jednak, że w polskiej szkole religia to wyłączone spod kontroli pole indoktrynacji i demoralizacji (na szczęście coraz mniej skuteczne w obydwu przypadkach), a nie rzetelna nauka o dominującej w Polsce religii katolickiej [ 3 ]. Jeżeli „matura z religii" ma wyglądać tak jak jej lekcje, to prawdopodobne tematy wypracowań będą następujące: „Opisz, jak bardzo kochasz niepokalane łono [ 4 ] NMP" albo „Dlaczego Najświętsze Serce Jezusowe powinno zostać królem Polski?", może też trafić się trudniejsze pytanie: „Przedstaw, dlaczego Święty Kościół Rzymsko-Katolicki jest jedynym prawdziwym Kościołem i tylko On może Ci zapewnić zbawienie duszy." [ 5 ]

Dla ambitnych zadanie dodatkowe :„Opisz, jak będą wyglądać nasze ciała, gdy Jezus Chrystus przyjdzie sądzić żywych i umarłych". Każdy, kto zna choć trochę Biblię i doktrynę chrześcijańską wie, że przytoczyłem te najłagodniejsze przykłady, bo da się pomyśleć takie w rodzaju „Przedstaw, dlaczego czyn Jeftego zasługuje na naszą cześć. Uwzględnij słowa uznania świętego Pawła dla niego zawarte w Hbr 11:32-33".

Swe rozważania kontynuowałem na zajęciach i właśnie tu znajduje się klucz do rozwiązania zagadki podtytułu — „O szkodliwości czytania porannych wiadomości"? Otóż w sposób łatwy do zaobserwowania przez prowadzącą wykład z kryminalistyki byłem myślowo zaabsorbowany czymś innym niż treścią wykładu. Pani doktor spytała więc uprzejmie, o czym tak myślę, a ja odpowiedziałem, że o niepokalanym łonie NMP. Ona jednak- ateistka zapewne- nie uznała mojej odpowiedzi za satysfakcjonującą w jakikolwiek sposób i spytała o metody wykrywania śladów daktyloskopijnych. Mówiła o tym przed chwilą, ale jak już wspomniałem moje myśli całkowicie wypełniła kwestia, czy nienaruszona błona dziewicza jest na pewno tym, co pragnę kochać, więc na zapamiętanie receptury na proszek z puchu marabuta nie było już czasu ani miejsca. Zaoferowałem zatem swoją niewiedzę, co chyba się prowadzącej spodobało, gdyż w zamian zaproponowała mi odwiedziny w czasie dyżuru.

Nie wiem, jakim krajem mamy być, skoro niepokalane łono ma wystarczyć do zdobycia średniego wykształcenia, a póki co to zbyt mało, by uniknąć dwói z kryminalistyki.

Może nieistniejącym?

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (36)..   


 Przypisy:
[ 2 ] Od dawna jest postulowane, by religię zastąpić religioznawstwem-do takiej matury nikt by się nie przyczepił.
[ 3 ] Inna sprawa-jakie religie byłyby uprzywilejowane posiadaniem własnej matury? Kto sporządzałby i sprawdzał takie egzaminy? Na te pytania aż strach odpowiadać, bo się ich domyślam.
[ 4 ] Zaryzykuję obrazę uczuć religijnych, pisząc zarówno "niepokalane", jak i „łono" małymi literami.
[ 5 ] Mówię trudniejsze, bo przynajmniej w założeniu wymagałoby chyba minimalnej znajomości doktryny i teologii, a nie prostego "Bo tak."

« Młodzież, szkoła, studia   (Publikacja: 24-11-2012 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Kamil Kłosiński
Studiuje prawo na UKSW, zajmuje się również malarstwem.

 Liczba tekstów na portalu: 14  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Gdyby Piotr Apostoł w Urzędzie Skarbowym pracował...
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8525 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365