Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
153.455.760 wizyt
Ponad 1061 autorów napisało dla nas 7297 tekstów. Zajęłyby one 28797 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 2486 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Alain Finkielkraut - W imię innego. Antysemicka twarz lewicy
Emerich Coreth, Peter Ehlen, Josef Schmidt - Filozofia XIX wieku
Karl Heinz Bohrer - Absolutna teraźniejszość
Dante - Biesiada

Znajdź książkę..
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Książki są lekarstwem dla umysłu."
 Czytelnia i książki » Recenzje i krytyki

W czarnych butach na piechotę z pakunkiem miłosierdzia [1]
Autor tekstu:

Wartość książki niemieckiego watykanisty Juergena Erbachera o papieżu Franciszku [ 1 ] ująć można w dwóch punktach:

Autorowi, jak się zdaje, udało się zebrać w koherentną całość wszystkie owe docierające poprzez różnorakie media także do nas mniej lub bardziej ciekawe, często zaskakujące, nie raz zadziwiające informacje z curriculum vitae oraz o dotychczasowej duszpasterskiej karierze jezuity Jorge’a Mario Bergoglio i naszkicować jego portret; mieści się on w zwyczajowej watykańskiej hagiografii.

Podtytuł książki — (Aufbruch und Neuanfang) niesie przekaz , że oto zaczynają się w Watykanie i Rzymsko-katolickim Kościele w ogóle nowe czasy. Tłumaczenie niemieckiego słowa „Aufbruch" na język polski stwarza drobny problem. Wedle „Dudena" oznacza bowiem to słowo „wyprawa" albo też „przebudzenie". Neuanfang — czyli „nowy początek" jest klarowny, ale i jedno, i drugie, jest, jeśli traktować rzecz poważnie, na wyrost i graniczy z papolatrią. W Polsce zwrócono już na to uwagę. [ 2 ]

Aliści jest zasługą autora, że jasno przedstawia, w czym pontyfikat rozpoczęty 13 marca 2013 roku jest przebudzeniem i nowym początkiem, a w czym nie jest. Z jednej strony kończy „z tym całym cyrkiem", z drugiej słowo „reformy" pojmuje po swojemu, jak to tradycyjnie dialektycznie u jezuity.

I. Nowy „budowniczy mostu" (pontifex) świadomy jest problemów, z jakimi od dawna borykają się i sama centrala w Rzymie, i Kościół w całości. Jako jedyny — poza chyba poprzednikiem — czytelnik zleconego jeszcze przez Benedykta XVI trzem kardynałom — Casado, Tomko i De Georgio — raportu o stanie spraw w Watykanie i Kościele, jako pilny słuchacz aż 161 wystąpień purpuratów uczestniczących w dziesięciu generalnych kongregacjach w czasie sedisvacans między 28 lutego i 12 marca i wreszcie jako ten, który już przed ośmiu laty uchodził za papabile i choćby z tej racji zgłębił, na czym polegają kłopoty schedy po Janie Pawle II, a z którym, jak się teraz miało okazać, papież-teolog z Bawarii nie zdołał się uporać, znał czekające nań wyzwania.

Erbacher wskazuje w oddzielnych rozdziałach na wyzwania wewnątrzkościelne z jednej strony oraz na te, które wnikają w Kościół z zewnątrz, z drugiej. Co do tych pierwszych autor przytacza takie dane z lutego 2013 roku: 84 procent niemieckich katolików, spośród których rocznie 120 tysięcy występuje z Kościoła, domaga się zniesienia celibatu, a 75 procent opowiada się za święceniami kobiet. W USA, jak podaje autor, ponad 70 procent katolików oczekuje obu zmian od nowego papieża.

W sytuacji, gdy 76 proc. katolików żyje poza Europą, w której do Kościoła należy 25 procent wszystkich wiernych ( 270 mln), a USA — blisko 10 procent (prawie 90 mln), gdy dynamicznie zwiększa się liczba wyznawców katolicyzmu w Azji (140 mln- 10 proc) i Afryce (185 mln — 15 proc) zaś w Ameryce Łacińskiej 490 mln (40 proc) jakość i charakter wyzwań między „Północą" i „Południem" przedstawia się zgoła inaczej.

W rozdziale „Kościół w 21. wieku. Wyzwania zewnętrzne" autor ujął to tak: 

Podczas gdy w Europie i Ameryce Północnej na pierwszym planie jawią się sprawy wewnątrzkościelne oraz problemy teologiczne, to dla wiernych w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej tym silniej występują sprawy egzystencjalne: bieda i nędza, głód, pogłębiające się niesprawiedliwość społeczna, zagrożenie przez katastrofy naturalne i zmiany klimatyczne. To tam ludzie oczekują pomocy i politycznego zaangażowania Kościoła. Te zróżnicowania między Północą i Południem stanowi dla najstarszego globalnego gracza (Global Player) najpierwsze wyzwanie. Gdy w świecie epokiglobalizacji cały glob zmierza do tego, aby być jedną wspólną wsią, staje się — paradoksalnie — coraz bardziej oczywiste, że wymagane są coraz pilniej lokalne i regionalne rozwiązania. Im bardziej postępuje globalizacja tym pilniejsza, o ile, jeśli Kościół jako Globar Player ma przeżyć, staje się kwestia, ile jedności ma występować w wielości. Ukształtowana mocno po europejsku liturgia i teologia są mało kompatybilne z kulturami Afryki czy Azji. Toteż dla nowego papieża decydująca kwestią staje się zadania wyważenia właściwego stosunku jedności wobec wielości. [ 3 ]

II. Pochodzący z 39-milionowej Argentyny (94 proc. katolików), w której 60 proc. ludzi żyje w miastach, w tym jedną trzecią zepchnięto do poziomu nędzy, doskonale wie, co należałoby zrobić dla poprawy położenia w strefach granicznych obecnej ludzkości. Były arcybiskup Buenos Aires ma swoją wizję "Opcji na rzecz biednych". Licznie cytowane są w książce mocne słowa Bergoglia brzmią jak wyjęte z lewicowych artykułów i wypowiedzi. Mówił o „tyrani rynku", o „modleniu się do złotego cielca", o „imperializmie pieniądza" i o tym, że Kościół musi wreszcie skończyć z faktycznym wspieraniem tych, którzy posługują się prawem silniejszego. "Przypomina to teologię wyzwolenia jaką znamy z lat 70- i 80-tych ubiegłego wieku" - pisze Erbacher. To lata, kiedy przyszły papież był prowincjałem jezuitów w Argentynie [ 4 ].Okres, w którym uchwały II Soboru Watykańskiego odezwą się na I Konferencji Biskupów Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CELAM) w Medellinie programem uwolnienia ludzi od wyzysku, prześladowań i bezprawia. Jednym z najważniejszych głosicieli tego programu był obok Peruwiańczyka Gustavo Guiterreza Argentyńczyk Lucio Gera. Bergoglio widział w nim swojego nauczyciela. Należał on do propagatorów wspólnot bazowych księży i wiernych. Gdy w Rzymie zorientowano się, że przesiąka do nich myśl marksistowska oficjalny instytucjonalny Kościół teologię wyzwolenia w latach 80-tych ostro zaczął zwalczać. Dotyczyło to przede wszystkim franciszkanina Leonarda Boffa. Gerze, założycielowi ruchu "Księża dla Trzeciego Świata", powołanemu jeszcze przez Pawła VI do międzynarodowej komisji teologicznej, pozwolono faktycznie działać dalej. Odżegnywał się wszak od najbardziej radykalnego skrzydła teologów wyzwolenia. Podążył za nim także ojciec Bergoglio.

Głosi on "teologie ludu" opartą o jego pobożność i kierującą się jego rozumem, choć — jak stwierdzał to współpracownik Bergoglia jezuita Juan Carlo Scannone — posługuje się także analizą stosunków społecznych przy pomocy socjologicznych kryteriów. Marksistowski schemat - jak cytuje Erbacher — odrzucany jest dlatego, by „nie wtłaczać ludu w kategorię klasową". Trzeba zamiast tego głosić i urzeczywistniać miłosierdzie. O tym jest w książce osobny rozdział.

I na tym zasadza się „Opcja na rzecz biednych", której hołduje nowy papież. Bieda i nędza stanowią dla niego nie tyle zjawisko socjologiczne, ile problem teologiczny. I choć sam nie jest uczonym teologiem, lecz, jak podkreśla, praktykiem, widzi rolę Kościoła przede wszystkim wśród „ludzi na peryferiach".- mieszkańców villas miserias. Erbacher w tym miejscu zauważa, że takie stanowisko nawiązuje do zawiązanego na marginesie II Soboru Watykańskiego "Paktu Katakumbów". Jego uczestnicy postanowili żyć skromnie, razem z biednymi, jakby w radykalnym naśladownictwie Jezusa. Jak się wydaje objaśnia to zachowanie papieża Franciszka wzbudzające obecnie niezrozumienie i zdziwienie nie tylko w szeroko rozumianych kręgach kurialnych, ale także wśród konserwatywnych środowisk osób wyświęconych a także laikatu. [ 5 ]

III. Franciszek tymczasem otwarcie głosi, że Kościół musi być ryzykujący i że to jest tysiąc razy lepsze niż Kościół chory, który przypomina jakiś „centralny urząd regulacyjny" z głównym zadaniem wprowadzania zakazów. Franciszek zdaje sobie sprawę z ryzyka wspierania Almedy czyli „wspólnoty ludzi żyjących na ulicy", ale w niesieniu pomocy ludziom potrzebującym trzeba mieć właśnie odwagę. "Może to przynieść pewne przesunięcie akcentów — pisze Erbacher. Rzecz w tym, żeby w zakresie Caritas nie występować jako kościelna „No-Goverment- Organisation", ale żeby być właśnie na peryferiach pojmowanych nie tylko materialnie ale także duchowo, to znaczy wśród grzeszników. „Było w ostatnich latach tak, że usilnie dbano o to, by zaostrzać i wzmacniać katolicki profil kościelnych urządzeń i instytucji i w kooperacji z innymi partnerami być bardzo czujnym, albowiem troszczono się przede wszystkim o to, by nie zamazywać chrześcijańskiego świadectwa czy wręcz go kompromitować". Autor podaje przykład, jak za czasów Jana Pawła II nakazano niemieckim biskupom wycofać się z oficjalnych lekarsko-kościelnych przychodni doradzających kobietom w ciąży.

W tym miejscu należy wrócić do kwestii co jest, a co nie jest „przebudzeniem", czy też „nowym początkiem" tego pontyfikatu. Erbacher .jednym zdaniem wykłada kawę na ławę i niszczy niejedną iluzję: "Franciszek wiary chrześcijańskiej nie zmieni tak, jak to radykalnie uczynił przy wprowadzaniu swojego stylu". O tym, czy w treści w ogóle coś zechce zmienić — to pytanie wydaje mi się samo w sobie bez sensu. I w takim rozumieniu zgadzam się całkowicie z opinią prof. Jana Kurowickiego, wyrażoną w eseju opublikowanym w krakowskim kwartalniku ZLP „Metafory"(Nr 8), a odrzuconym przez "Przegląd" jako zbyt „akademicka".

Jak odczytać zawoalowane zapowiedzi Franciszka? Wyraził je w liczącej 30 rozdziałów książce pod tytułem O niebie i o ziemi, którą z zapisów częstych dyskusji wydał w maju 2013 roku wspólnie z rabinem wspólnoty żydowskiej Buenos Aires Abrahamem Skorką. W trakcie pisania tego tekstu otrzymałem niemiecki przekład [ 6 ]. Przedstawiam zatem główne wątki najbardziej interesujące w świetle oczekiwań części laikatu i duchowieństwa. 

Dialog między biskupem i rabinem

Imponuje prostota języka tego dialogu, w którym zarówno arcybiskup jak i rabin bardzo często zaczynają swą kwestię od słów „całkowicie się z Panem zgadzam". Jest jednak wiele sytuacji, kiedy jeden do drugiego powiada „ a u nas to jest tak". Nie potrafię wyważyć, o ile razy więcej racja jednego dyskutanta jest silniejsza od argumentów partnera. Nie o to zresztą chodzi.

Poza biblią wraz z Deuteronomium, wspólnymi przecież dla judaizmu i chrześcijaństwa, poza starotestamentowymi prorokami przywołanymi przez obie religie, „zaplecze" prowadzących ten dialog duchownych czymś się jednak różni. „Starsi bracia" mają bowiem jeszcze Torę, Talmud od zawsze wzbogacany nie kończącymi się interpretacjami, i Misznę, zbiorem ustnie przekazanych praw, wyznawcy „Boga w trzech Osobach" odwołują się do ewangelii Nowego Testamentu w zasadzie niezmiennego i wzbogacanego księgami doktorów Kościoła.. W rozmowie obu duchownych to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie — zdaje się tym usilniej skłaniać do szukania wspólnoty.


1 2 Dalej..
 Zobacz komentarze (3)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Papst Franziskus. Aufbruch und Neuanfang, Pattloch Verlag, Muenchen 2013
[ 2 ] Papolatria odniesiona do papieża Franciszka jest od 15 marca tematem rozpoczętej przez Juliusza Gałkowskiego na platformie Areopag dyskusji, w której do 5 maja wzięło udział 53 internatów
[ 3 ] Tamże s 84
[ 4 ] Historii, zasadom i treści działania Towarzystwa Jezusowego — autor poświęca dłuższy fragment ( s-70-75) zaś postaci Franciszka z Asyżu cały rozdział "Nomen est omen — s.63- 76).
[ 5 ] "Burzy papiestwo" — Gazeta Wyborcza. Onet.pl z 4 maja 2013.
[ 6 ] Jorzg Bergoglio (Past Franziskus), Abraham Skorka. Ueber Himel und Erde. Riemann, Muenchen 2013

« Recenzje i krytyki   (Publikacja: 02-06-2013 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Julian Bartosz
Ur. 1933. Dziennikarz (absolwent Wydziału Dziennikarstwa UW 1955) na emeryturze, publikował regularnie w "Dziś", od 1993 polski korespondent "Neues Deutschland". Dr nauk historycznych UWr 1963 - dysertacja o katolicyzmie politycznym w Niemczech (Rola Niemieckiej Partii Centrowej 1930-1933) - publikowana w KiW w 1969. Autor około 20 książek na temat stosunków polsko-niemieckich i historii Niemiec. Ostatnia książka: "Fanatycy. Werwolf i podziemie zbrojne na Dolnym Śląsku 1945-1948" (2012). W latach 1982-1988 docent w Instytucie Nauk Politycznych UWr. Dawniej laureat wielu nagród SDP, m.in. im. Juliana Bruna, Bolesława Prusa oraz Polskiego Klubu Publicystów Międzynarodowych.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 14  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: „Nie chce mi się wierzyć…”
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 8994 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365