Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
161.207.560 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1989 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
W taki oto sposób lud nieuchronnie przygotowuje swoją własną klęskę. (...) Nadmiar wolności musi skończyć się niewolą. Rządy ludu prowadzą nieuchronnie ku tyranii. Władza "próżniaków i rozrzutników" przygotowuje grunt dla władzy dyktatora pojawiającego się nieuchronnie wtedy, gdy lud nie panuje już nad wywołanym przez siebie bałaganem.
 Tematy różnorodne » Na wesoło

Ortaliony
Autor tekstu:

W latach mojego wczesnego, lecz już świadomego, dzieciństwa panowała w naszym kraju moda na ortaliony. Młodszym Czytelnikom winem jestem wyjaśnienie, że pod ową nazwą kryły się nieprzemakalne płaszcze wykonane z syntetycznego materiału. Największego szpanu (choć słowo to nie było jeszcze wówczas znane) zadawał osobnik odziany w ortalion włoski (oryginalny!). Płaszcze występowały w wersji męskiej ze śmiesznym berecikiem w komplecie oraz damskiej z chustą na głowę. Moi rodzice byli szczęśliwymi posiadaczami ortalionów, które jak pamiętam szyte były jak tzw. prochowce (bardziej swojskie jakby, pominąwszy „słynny niebieski" Cohena). Dawały one rzeczywistą ochronę przed deszczem bowiem woda spływała po nich kropelkami lub strumieniami w zależności od intensywności opadów. Były nieprzemakalne.

Kilka dni temu odwiedziłem rodzinny Toruń. To tam widziałam przez czterdziestu kilku laty nieprzemakalne ortaliony, a współcześnie zobaczyłem „nieprzemakalnych" ludzi. 

W pobliżu słynnej już „Apteki Radzieckiej", której poświeciłam oddzielny felieton, stała mała grupka trzymająca transparent z napisem „Czytaj Biblię" czy jakoś podobnie. Podszedł do mnie pan w moim mniej więcej wieku i z lekkim angielskim akcentem, lecz znakomitą polszczyzną, zaproponował jakieś broszurki.

 Podziękowałem serdecznie, mówiąc, że może przydadzą się innym w celu ich nawrócenia, bo dla mnie jest już za późno. Jakoś nawiązaliśmy jednak rozmowę i okazało się, że ów dżentelmen jest ortodoksyjnym kreacjonistą. Jego skromnym zdaniem, Bóg stworzył człowieka w postaci oglądanej dzisiaj przed około sześciu tysięcy laty ( co nawiasem mówiąc zgadzałoby się ze słowami znanej kolędy). 

Nieśmiało zasugerowałem, że człowiek udomowił psa około dziewięć tysięcy lat temu co oznaczałoby, iż trzy tysiące lat oswojony już piesek czekał na swego pana. Dowiedziałem się że ewolucja to brednie. Coś nieśmiało bąknąłem o dendrochronologii, artefaktach archeologicznych i w ogóle archeologii, a pan zapytał mnie czy mam ojca. Odpowiedziałem, że i owszem miałem. „On też miał ojca prawda?", powiada pan. No tak przyznaję. „Czy któryś z nich był podobny do małpy?" z tryumfem w głosie zapytuje krzewiciel Biblii. Próbuję wyjaśniać, że zjawiska ewolucyjne trwają dłużej niż dwa pokolenia, coś tam mruczę pod nosem o mitochondrialnym DNA. Ponownie dowiaduję się że tylko Bóg , który jest poza czasem i zrozumieniem takiego osobnika jak ja ma rację, no i oczywiście jego kreacjonistyczny wyznawca, bo tako rzecze natchniona księga (przeszły mi ciarki po plecach przypomniawszy sobie słowa Dody).

Rozstaliśmy się w zgodzie. Na szczęście pan nie miał argumentów charakterystycznych dla krzewienia innych religii czyli noży, bomb czy samochodu pułapki. Sympatyczny starszy pan, nieprzemakalny jak ortalion moich rodziców. A zwłaszcza ów berecik.

Tekst opublikowany pierwotnie na blogu Autora.

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (19)..   


« Na wesoło   (Publikacja: 30-06-2013 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Wojciech Szczęsny
Doktor nauk medycznych, chirurg pracujący w Collegium Medicum w Bydgoszczy UMK w Toruniu. Rzecznik Bydgoskiej Izby Lekarskiej
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 24  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Nieskalane sumienia
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 9067 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365