Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
155.736.254 wizyty
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7301 tekstów. Zajęłyby one 28805 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 304 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Korporacje religijne przedstawiają swe teksty jako jedyne źródła gwarantowanej prawdy. Dążą do minimalizacji znaczenia intuicji, wróżb, tradycji ustnego przekazu oraz jednostek obdarzonych niezwykłymi właściwościami, bo wszystko to wymyka się spod kontroli.
 Nauka » Nauka i religia

Prawda, dobro i te rzeczy [2]
Autor tekstu:

Czy ze zdaniem na temat prawa naturalnego, w tej wersji, w jakiej ono zostało wyżej przytoczone, można w jakikolwiek sposób dyskutować, w nadziei, że druga strona będzie solidarnie poszukiwać tego, co prawdziwe, dobre i sprawiedliwe, czyli, — czy takie prawa rzeczywiście istnieją oraz komu i do czego służą? Nie mam, co do tego, żadnych złudzeń. Ponieważ zarówno motto dialogu, jak i to kategoryczne zdanie, wyszły spod tego samego pióra, choć nie w tym samym czasie, powstaje pytanie — czy pozostają one ze sobą w zgodzie?

Ponieważ na „Dziedzińcu wiary" debatowano na temat „Wiara a religia", nie od rzeczy będzie zastanowić się przez moment, czy warunki wyszczególnione w owej przewodniej myśli, zostały spełnione w tym wypadku.

Profesor Krzysztof Meissner, mówiąc o tym uznał, że nie ma możliwości uzgodnienia poglądów, czyli, w myśl definicji — motta, dojścia do prawdy. W dosłownym brzmieniu jego wypowiedź zapisałem tak: 

"I, o ile dojście do takich samych wniosków między tymi dwoma stanowiskami jest w kwestiach naukowych i możliwe, i konieczne ze względu na przyjmowanie takich samych założeń dotyczących materialnego świata, o tyle w kwestiach meta-fizycznych, przeciwstawne założenia i dojście do tych samych wniosków jest w tym samym stopniu niemożliwe, w jakim stopniu dojście do tych samych wniosków jest niemożliwe przy przeciwstawnych teoriach naukowych."

Podobnie zrozumiałem też ten fragment wypowiedzi ks. prof. Michała Hellera, kiedy mówił o bezcelowości uzgadniania różnych obrazów świata, wskazywanych przez naukę i wiarę, chciałby natomiast, aby te obrazy dopełniały się. Nie sądzę, aby to było możliwe. Wydaje mi się, że w obrazie świata proponowanym przez naukę, religie są uwzględniane, natomiast w obrazie religijnym nauka, jako partner, nie znajdzie dla siebie miejsca.

Nie chodzi też o konkordyzm między tymi dwoma podejściami, jak to określił ks. profesor, wystarczy, aby te dwa światy były sobą zainteresowane. Konkordyzm jest jednak od dłuższego czasu realizowany, czasem wymuszany, nie od dziś przecież trwa usilne wykazywanie, że wyniki badań naukowych doskonale zgadzają się z tym, co mówi religia, że ją potwierdzają w całej nieomal rozciągłości.

Pojawiło się też w jego wypowiedzi zapotrzebowanie na ludzi 'pomostowych', jednak operator kamery zdołał wśród słuchaczy wyłowić przynajmniej jednego z tych, którzy bardziej przyczynili się do burzenia owych chwiejnych pomostów.

Dialog też domaga się w szczególności poszukiwania tego, co jest i pozostaje wspólne dla wszystkich ludzi. Wydawać by się mogło, że przez tych kilka tysięcy lat pisanej historii, ludzie już powinni zbliżyć się do tego, co jest wspólne, co ich łączy, tymczasem, jak mi się zdaje, jest zupełnie odwrotnie — odkrywają, że coraz więcej ich dzieli. Nie jest specjalnie mocnym łącznikiem międzyludzkim pochodzenie, nawet na poziomie rodziny, przynależność do jakiejś wspólnoty, np. narodowej, czy, już bardzo górnolotnie mówiąc — świadomość, że żyjemy na jednej planecie. Trudno pominąć też fakt, że religie miały i nadal mają swój znaczny wkład w tworzeniu podziałów. Jak się okazuje, ludzi potrafi podzielić nawet to, o czym nie wiedzą zgoła nic, a wiele przykładów wziętych z życia codziennego dowodzi, że nie musi to być różna odpowiedź na pytania podstawowe. Także debatujący na „Dziedzińcu" podkreślali, że dwie różniące się strony spotkały się również po to, by precyzyjnie określić to, co ich dzieli.

Ale dosłyszałem też nutkę optymizmu. Skoro rozum jest przydatny przy uświadamianiu przyczyn powstawania różnic dzielących ludzi, to, być może, przyda się przy poszukiwaniu metod ich usuwania. Tylko, że prawdy naukowe nie są ani dobre ani złe, a tym bardziej sprawiedliwe, choć ich działaniu wszyscy podlegamy, niekiedy nieświadomie, niekiedy niechętnie.


1 2 
 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (5)..   


« Nauka i religia   (Publikacja: 18-11-2013 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Jerzy Neuhoff

 Liczba tekstów na portalu: 97  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Paradoks
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 9434 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365